Sanepid przegrał w NSA w sprawie szczepień!

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, w którym stwierdza brak podstaw prawnych do wydania decyzji o obowiązku poddawania dzieci szczepieniom.Odważna, młoda mama z Poznania sprzeciwiła się terrorowi Sanepidu, który nękał ją pismami z groźbami oraz okradał ją bezprawnie (bez wyroku sądowego), ściągając z jej konta bankowego kolejne grzywny, których wysokość i częstotliwość ustalał według własnego widzimisię.
Nie ma obowiązku prawnego szczepienia dzieci! Każda próba zmuszenia nas do szczepień lub dowolnych badań jest niezgodna z Konstytucją! Mamy prawo odmówić i nikt nie może wywierać na nas żadnych nacisków!
A oto relacja tej dzielnej kobiety – bierzmy z niej przykład…
* * *
Historia mojego świadomego podejścia do spraw szczepień zaczęła się od kontaktu z pewną dzielną mamą, której synowie bliźniacy maja autyzm. Opowiadała mi o swoich codziennych zmaganiach i samotności. Zaczęłam dostrzegać całą prawdę, że szczepienia często dają odporność, ale dużym kosztem: zdrowia, czasem nawet życia, codziennej walki o przywrócenie zdrowia dziecku i poczucia nie wynagrodzonej krzywdy… To nie jest decyzja, jaką za rodzica może podjąć państwo w osobie urzędnika nakładającego grzywnę.
Pierwsza córka była zaszczepiona tylko na BCG i WZWB po porodzie w szpitalu. Mimo moich kilkukrotnych pytań, nikt nie potrafił mi udzielić odpowiedzi kiedy będą szczepić moje dziecko. Nie miałam odwagi zaprotestować… na kolejne szczepienia do przychodni już z nią nie poszłam.
WEZWANIE Z SANEPIDU
Na początku otrzymałam z Sanepidu wezwanie do przedstawienia odroczenia szczepień przez lekarza, straszona grzywną za niestawienie się i rozpoczęciem postępowania administracyjnego, gdy nie zaszczepię dziecka. Gorączkowo zaczęłam szukać lekarza, który może mi pomóc, jednak gdy już znalazłam, lekarz wycofał się ze swojej obietnicy. W Sanepidzie powiedziałam, że wstrzymuję się od szczepień do 2 roku życia córki i przez rok nie byłam niepokojona. W przychodni lekarka poprosiła mnie o podpisanie oświadczenia, że poinformowała mnie o obowiązku szczepienia.
DECYZJA ADMINISTRACYJNA
W międzyczasie urodziłam drugą córeczkę. Tym razem przygotowałam wcześniej krótkie oświadczenie, że na razie rezygnuję ze szczepień. Dość szybko odezwał się Sanepid upominając się o szczepienia obu dziewczynek. Po moich wyjaśnieniach, że nadal nie będę ich szczepiła, wystawiono dwie decyzje administracyjne nakazujące zaszczepienie dzieci pod rygorem natychmiastowej wykonalności wszystkimi zaległymi szczepionkami w jednym terminie…
Odwołałam się od nich powołując się na ryzyko jakie ze sobą niosą i wnioskując o wykonanie badań, które pozwolą wykluczyć ryzyko powikłań poszczepiennych. Wojewódzki inspektor sanitarny zupełnie nie odniósł się do tego co napisałam, podtrzymując decyzję inspektora powiatowego. Od tego postanowienia już się nie odwołałam, trzy miesiące później otrzymałam upomnienie, a potem grzywnę w celu przymuszenia 2 x po 550 zł.
GRZYWNA
Przepisy precyzują, że Sanepid może nakładać te grzywny jednorazowo do 10 000 zł, a łącznie do 50 000 zł. W praktyce rodzice dostają grzywny w wysokości od 200 do 600 zł, a w Kielcach nawet do 5000 zł. Są zajmowane konta bankowe lub grzywna jest ściągana z pensji.
SKARGA DO SĄDU
Odwołałam się od tego postanowienia do II instancji, a po podtrzymaniu złożyłam skargę do sądu nie korzystając z pomocy prawnika. W czerwcu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny powołując się na orzeczenie NSA orzekł, że brak podstaw prawnych do wydania decyzji o obowiązku poddania się szczepieniom i uchylił decyzje administracyjne i postanowienia o nałożeniu grzywny. Wygrałam, ale kosztowało mnie to cztery lata nerwów, czytania przepisów i pisania pism. Cieszę się jednak, że zmobilizowało mnie to do działania w obronie naturalnego zdrowia dzieci i wolności wyboru.
Mimo tych orzeczeń Sanepidy nie zaprzestały swoich praktyk, a rodzice poszkodowanych po podaniu szczepionki dzieci, nadal nie otrzymali odszkodowań, które pozwoliłyby im chociaż częściowo, dzięki kosztownemu leczeniu i rehabilitacji , wrócić do zdrowia. Rodzice nadal mają problemy z przyjęciem przez lekarzy zgłoszeń podejrzenia niepożądanych odczynów poszczepiennych, a często nawet nie są świadomi, że taki obowiązek ciąży na lekarzu.
PETYCJA
Wszystko to prowadzi do braku zaufania do całego systemu szczepień ochronnych i służby zdrowia w naszym kraju. Dlatego nadal zbieramy podpisy pod petycją dotyczącą poszanowania wolności i praw rodziców rezygnujących ze szczepienia swoich dzieci oraz w sprawie skuteczniejszej ochrony szczepionych dzieci przed niepożądanymi odczynami poszczepiennymi. Proszę o podpisy: www.petycje.pl.
Do kwietnia tego roku decyzje administracyjne i grzywny były uchylane w sądach ze względu na błędy proceduralne. Dopiero w kwietniu 2011 r. pojawiło się decydujące orzeczenie Najwyższego Sądu Administracyjnego, które poruszyło istotę sprawy.
ORZECZENIA WSA I NSA
Pod poniższymi adresami zgromadzone są linki do orzeczeń sądów w podobnych sprawach:
1. II OSK 32/11 – Wyrok NSA z 2011-04-06
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/6F08246C2E
2. IV SA/Po 999/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-05-12
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/9695CC78C7
3. II SA/Bk 79/11 – Wyrok WSA w Białymstoku z 2011-05-05
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/9202653612
4. IV SA/Po 1009/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-03-16
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/E368A4642A
5. II SA/Po 803/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-02-04
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/688BBCD5E6
6. II SA/Bk 723/10 – Wyrok WSA w Białymstoku z 2011-02-01
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/688BBCD5E6
7. II SA/Bd 373/10 – Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2010-09-22
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/48C866A1A0
8. IV SA/Po 232/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2010-09-01
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/EB7959B2FB
9. II SA/Go 355/10 – Wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z 2010-06-24
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/5EBAC8BCBE
10. IV SA/Po 425/07 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2008-04-24
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/0BC6E6FAB6
11 IV SA/Po 588/07 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2007-12-12
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D2180FFB4F
2007-06-28 III SA/Lu 76/07 – Wyrok WSA w Lublinie z 2007-06-28
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/0D80B5C8F8
…oraz dwie uznane skargi na decyzję i grzywnę w Poznaniu w maju i w czerwcu br., do których orzeczenia nie są jeszcze dostępne w sieci.
Autor wstępu: Maria Sobolewska
Autor relacji: Mama z Poznania
Źródła: Jestem za, a nawet przeciw i Dzieci są ważne
http://wolnemedia.net/

110 odpowiedzi na „Sanepid przegrał w NSA w sprawie szczepień!

  1. Paweł pisze:

    Stwierdzenie z artykułu: „Nie ma obowiązku prawnego szczepienia dzieci! Każda próba zmuszenia nas do szczepień lub dowolnych badań jest niezgodna z Konstytucją! Mamy prawo odmówić i nikt nie może wywierać na nas żadnych nacisków!” – nie jest zgodne z prawdą.
    Obowiązek wynika z ustawy.

    Sprawa przed NSA dotyczyła błędnego postępowania administracyjnego Sanepidu, a nie braku obowiązku szczepień.

    Z uzasadnienia wyroku:”Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. Nr 234, poz. 1570 ze zm.) „Osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej są obowiązane na zasadach określonych w ustawie do: poddawania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym w ramach Narodowego Programu Szczepień Ochronnych”. Obowiązek poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym wynika z mocy przepisu prawa, nie ma zatem podstawy prawnej do konkretyzacji w formie decyzji administracyjnej. Tak też stanowi art. 17 ust. 1 tej ustawy „Osoby, określone na podstawie ust. 10 pkt 2, są obowiązane do poddawania się szczepieniom ochronnym przeciw chorobom zakaźnym określonym na podstawie ust. 10 pkt 1, zwanym dalej «obowiązkowymi szczepieniami ochronnymi»”. Wykonanie tego obowiązku z mocy prawa zabezpieczone jest przymusem administracyjnym oraz odpowiedzialnością regulowaną przepisami ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275 ze zm.). Według art. 36 ust. 1 powołanej ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi „Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia (…), może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leku”. Według art. 17 ust. 9 tej ustawy „Obowiązkiem lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną jest powiadomienie osoby obowiązanej do poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym lub osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, o obowiązku poddania się tym szczepieniom, a także poinformowanie o szczepieniach ochronnych”.

  2. Anonim pisze:

    Widzę, że połowa z tu piszących to ludzie bez ogłady, kultury i szacunku do innych. Wyzywacie i obrażacie innych tylko dlatego, że mają odmienne zdanie….brak słów co za chamstwo. Dla mnie świadczy to wyłącznie o waszej ograniczoności psychicznej i o braku sensownych argumentów. Każdy ma prawo wyboru, prawo do wolności i decydowania o sobie oraz swoich potomkach. Ja również nie zamierzam szczepić swoich dzieci, nikt mnie do tego nie przekona, bo wystarczająco zapoznałam się z dowodami na szkodliwość szczepień. A mimo to nie siedzę na forach i wypisuję obelg na rodziców, którzy szczepią swoje dzieci szkodząc im tym samym. To jest ich decyzja!!!

  3. Misterium pisze:

    czy to prawda ze firmy farmaceutyczne wynajmuja tzw, trolii – KTORYM PLACA !!- by nawolywali do szczepien ?

  4. Dorota pisze:

    Mój, obecnie siedemnastoletni syn, jedyne szczepionki jakie otrzymał, to te wszpitalu po urodzeniu. Od tego czasu udało nam się unikać następnych w prosty sposób. Po prostu zgłosiłam w przychodni rejonowej, że korzystam z opieki medycznej prywatnie.I to wystarczyło. Na szczęście nie musieliśmy z niej korzystać zbyt często, bo właściwie poza katarami nic mu nie dolegało. W okresie szkolnym raz miałam problem, gdy był robiony bilans w przychodni. Zostałam zaatakowana przez lekarkę, lecz na szczęście uznała, że ustalanie z sanepidem nowego kalendarza szczepień przekracza jej siły. Miałam więc dużo szczęścia, że nikt nie postanowił nas ścigać.

  5. Anonim pisze:

    Do Roman o Sam jesteś kretynem „BYDLAKU”

  6. joka pisze:

    wystarczy wycieczka zagraniczna zeby miec kontakt z osoba nieszczepioną…..przecież połowa europejczyków nie ma szczepień…i jakoś żyją…..

  7. polf pisze:

    Sanepid ściągał kary z konta… I to ma być wiarygodny tekst…

  8. Roman pisze:

    nie szczepicie to sie później nie dziwcie ze wam dzieci umierają a najgorsze jest to ze mozecie doprowadzic do pandemii w której umrze tysiace nawet zaszczepionych dzieci i to bedzie wsza wina kretyni

  9. Anonim pisze:

    Władze umywają ręce a urzędnik kłamie w żywe oczy. Oczywiście nie ma komu płacić odszkodowań bo przestało by być opłacalne czerpanie zysków ze szczepień przy skali właściwie załatwionych odszkodowań. Zachwalają szczepienia tylko ci, którym przypadkowo dziecko albo nie zeszło, albo nie zapadło na wyniszczającą chorobę. To takie polskie… Polecam film:

  10. Ula Kłos pisze:

    Executioner pisze:
    22 Kwiecień 2015 o 22:04

    Jesteście idiotami. Chętnie bym zobaczył wasze miny na widok dziecka z krztuścem podłączonego do respiratora. Banda kretynów których powinno się kastrować bo jeśli ktoś jest na tyle głupi że bardziej wierzy kilkorgu oszołomów pieprzących o związku autyzmu ze szczepieniem niż całej współczesnej medycynie, to na pewno jest zbyt głupi żeby posiadać dzieci.

    Drogi Panie, Pani
    Lata temu zaszczepiłam swoje dziecko na krztusiec. Jakieś 3 m-ce po urodzeniu. Zawiozłam je w nosidle na plecach. Pojechałam do ośrodka na rowerze nie spotykając po drodze nikogo ( wiejska, piaszczysta droga na skróty). W przychodni 2 dorosłe osoby, do gabinetu weszłam praktycznie od razu. Droga powrotna jak wyżej. Dziecko zaczęło kaszleć, niedługo potem ja. Widziałam, że nie jest to klasyczny mokry kaszel, coś go zatykało, że brakowało mu powietrza. U siebie również zauważyłam takie objawy. Lepka wydzielina, która zalepiała tchawicę uniemożliwiając złapanie powietrza.Lekarz nie rozpoznał krztuśca, pojechaliśmy do szpitala. Dopiero następnego dnia po nocy na leżance powiedzieli nam, że jedziemy na oddział zakaźny do Lublina bo oboje mamy krztuśca. Trafiłam na oddział dziecięcy, dopiero po tygodniu powiedziano mi, że mnie nie mogą leczyć bo to oddział dla dzieci, że powinnam leżeć na oddziale dla dorosłych a karmić piersią dziecko to mogę co chwila ale musiałabym wyjechać do domu, dostać skierowanie do szpitala od lekarza i wrócić. Zostałam bo koszty wyjazdu i przyjazdu były zbyt duże. Leczyć (jeśli można to tak nazwać) musiałam się sama na własny koszt choć lekarstwa na to nie ma a choroba rzeczywiście okrutna.To były lata w których nikt jeszcze nie mówił, że są odczyny poszczepienne inne niż gorączka. Nasz krztusiec był. Ale do tego doszłam rok temu, kiedy zaczęło być głośno. Spędziłam rzetelnie wiele godzin i całych dni by zweryfikować różne informacje, przeczytać wiele artykułów, filmów na you tube, publikacji i wszelakiego rodzaju listów.Teraz jestem świadoma i świadomie nie szczepię dzieci. Nikogo nie będę obrażać i sypać inwektywami bo ma inne zdanie. Ale jeśli coś muszę to chcę mieć wybór ! Bo wszystkie rodziny bądź samotne matki zostają same z tragedią dziecka z odczynem poszczepiennym. Moim kosztem była opłata za pobyt w szpitalu. Tylko tyle. W wielu przypadkach koszt odczynu to tragedia utraty zdrowia (często psychicznego ale nie tylko) dziecka na całe życie. Odwlekałam szczepienia by zyskać jeszcze na czasie, by móc jeszcze coś znaleźć, jeszcze jeden artykuł, jeszcze jedna matka potwierdzająca, że ma rację lub jej nie mam. Kiedy zdecydowałam się oddać oświadczenie o nieszczepieniu panie pielęgniarki intensywnie zaczęły mnie przekonywać. Kiedy wysunęła swoje własne argumenty wkroczyła pani doktor informując, że „już krąży krztusiec”. Przedstawiłam jej mojego syna jako osobę z odczynem poszczepiennym po pierwszym szczepieniu na krztusiec i siebie, która zaraziła się od niego (jako matka karmiąca piersią byłam najbliżej niego, spał razem ze mną). Umilkła i już nie próbowała mnie straszyć.
    Też nie będę tą, która zastrasza bądź obraża nieświadome osoby …lub te, które są święcie przekonane o zdrowotnych właściwościach szczepionek. Proszę jednak, zanim podejmiecie decyzję poszperajcie trochę w necie. Wiem. Dużo tego, czasu nie za wiele bo obowiązków domowych bez liku ….ale zapewniam, że warto

  11. jacel pisze:

    jezeli ktos w brew mojej decyzji zaszczepi mi dziecko i wynikna z tego jakie kolwiek komplikacje,ZABIJE LEKARZA I JEGO RODZINE A NASTEPNIE ORGAN KTORY WYDAL TAKA DECYZJE

  12. Natalea pisze:

    .

  13. Natalea pisze:

    Witajcie,
    Mam 8 miesięcznego brzdąca i na początku owszem zgodziłam się na szczepienia w szpitalu i pierwszą dawkę szczepień w przychodni. Po wyjściu ze szpitala syn rozwijał się dobrze był radosny zaczął po tygodniu już przesypiać całe noce z jedną pobudką tylko pobudką na jedzenie a i to rzadko. Po pierwszej dawce szczepionek w przychodni mój syn zacząć się zupełnie inaczej zachowywać tzn prawie nie jadł, nie spał (przysypiał na max 15 minut i znowu się budził) był pobudzony, nerwowy i przez to bardzo płaczliwy, trwało to przeszło miesiąc. Lekarz nie uznał tego jako powikłanie poszczepienne też nie uznał jako powikłanie poszczepienne rany po szczepieniu na gruźlicę które do tej pory się jeszcze nie zagoiło. Od czasu pierwszej dawki szczepień nie pozwoliłam syna więcej zaszczepić i złożyłam w przychodni oświadczenie że nie wyrażam zgody na szczepienia.
    Syn od czasu tamtego czasu rozwija się prawidłowo stara się już mówić i póki co udało mu się powiedzieć „mama” „tata” „baba” „dziadzia” „nie” „tak” jeszcze na pewno nie do końca rozumie znaczenie tych słów ale „nie” i „tak” używa w odpowiednich momentach tj w odpowiedzi na pytania proste. Siada sam i stara się już też sam wstawać więc uważam że rozwija się super.
    Jeśli chodzi o jego zdrowie to nie ma z tym problemów bo oprócz ząbkowania jedyne co miał od urodzenia to katarek ale nie jestem pewna czy to nie z okazji ząbkowania które daje mu od jakiegoś czasu w kość.
    W dużym skrócie mojego syna nie mam zamiaru szczepić ani żadnego następnego dziecka, jeśli oczywiście będę miała.

  14. hihaho pisze:

    jesteście totalnymi idiotami skoro sądzicie, że 40 lat temu były takie same szczepionki jak dzisiaj…. nie – nie były. Było ich kilka a nie kilkadziesiąt, były podawane później a nie od 1 chwil życia.

    To, że dane choroby nadal są to wina właśnie waszych cud miód szczepień bo stale utrzymujecie wirus przy życiu ale jesteście zbyt tępi aby to pojąć…
    Wiele z chorób już nie ma bo zmieniły się warunki sanitarne ale to chyba za trudne słowo dla was…

    Szczepcie ile wlezie ale wara od innych dzieci – i nie zapomnijcie o izolatce na ok 6 tygodni aby wasze szczepione nie rozsiewały syfu na innych.

  15. Anonim pisze:

    Mam 40 lat dwoje dzieci ,były szczepione według kalendarza szczepień , ale nie były szczepione szczepionkami skojarzonymi, syn był wcześniakiem ważył 990g, dzieci są zdrowe. Teraz mam wnuka który jest też szczepiony też tymi szczepionkami .gdyby nie zaszczepiła a moje dzieci były by chore dopiero wtedy obwiniała bym siebie.Niektórzy szczepią szczepionką skojarzeniową, np. 6 szczepionek w jednej bo wtedy dziecko jest kłute tylko raz. Szczepcie dzieci.

  16. Anonim pisze:

    Witam. Czy ktoś z Państwa wie, z którego roku jest artykuł mamy z Poznania ?

  17. rozgoryczona Dorota pisze:

    Mój syn ma 21 lat, jest przystojnym, młodym mężczyzną, na pierwszy rzut oka nic nie odróżnia go od innych przystojniaków i jak idzie z nami ulicą widzę, że oglądają się za nim dziewczyny, jednak zdaję sobie sprawę, że żadna z tych pięknych dziewczyn go nie zechce bo ma autyzm i pomimo wielu lat ogromnego wysiłku terapeutów i nas rodziców już nigdy nie będzie samodzielny, zawsze będzie musiał mu kto pomóc. Jego rówieśnicy studiują, osiągają sukcesy. Serce mi krwawi i jest we mnie tyle goryczy na myśl, że przez wiele lat winiłam się za chorobę syna a tak na prawdę to te cholerne szczepionki zrobiły tyle złego. Gdybym teraz urodziła moje dzieci nie podałabym im już żadnej!!!

  18. Anna pisze:

    Jak widzę takich oszołomów to aż mi się śmiać chce, mam cicha nadzieję ze dzieci nie zaszczepicie, zachorują na którąś z wymarłych dzięki szczepionkom chorobę. Ciekawe jak szybko wtedy nowomodne mamusie co się szczepień boją będą zapierdzielać po lekarzach i dziwić się skąd nagle epidemia jakiegoś paskudztwa. Z resztą widać jak wysoki poziom inteligencji tacy ludzie reprezentują. Teksty typu jak „ja nie zaszczepię to przecież wam nie zaszkodzi bo wy jesteście szczepieni” otóż wszystkim idiotom tak myślącym przypominam że wirusy tak jak każde inne stworzenie ewoluują i uodparniają się na leki, dlatego wasze zdychające dzieciaki staną sie wylęgarnia nowych silniejszych wirusów bo przecież wiadomo ze polecicie do lekarza po pomoc a on zaaplikuje odpowiednie leki.

    Jak można tak pisać o dzieciach ” zdychające”, chyba Ci się człowieku w głowie pomieszało.

  19. mavs pisze:

    @Crazon gdy się z głupoty wywalisz na rowerze albo z głupoty doprowadzisz do wypadku samochodowego to też płać z własnej kieszeni.

  20. Crazon pisze:

    Nie chcesz szczepić – nie szczep, ale jak dziecko zachoruje na coś co można było zaszczepić płać za leczenie z własnej kieszeni!!! – a jak zaszczepisz i dziecko dostanie autyzmu, to rzecz jasna też będziesz płacić z własnej kieszeni bo nikt Ci w tym nie pomoże.

  21. Marek pisze:

    No właśnie bazinga poczytaj kim on jest i co twierdził ponieważ nigdy nie powiedział ze szczepionki powodują autyzm. A najlepiej poczytaj jego prace a nie czytaj zaklamanej Wikipedii. Wtedy nóż Ci się zamknie.

  22. bazinga pisze:

    Nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam takie mądrości internetów… Relacja „mama z poznania” brzmi jakby ta kobieta faktycznie istniała. żałosne.
    proponuję poczytać o tym kim jest Andrew Wakefield i jak to wszystko sie stało. Może wszyscy hejterzy szczepionek otworzą w końcu oczy, chociaz… płonne nadzieje

  23. mavs pisze:

    @Kasia to ja w takim razie proponuję abyś leczyła się sama w przypadku gdy:
    – spowodujesz wypadek samochodowy
    – dostaniesz raka płuc od palenia papierosów
    – zachorujesz na cukrzycę od jedzenia słodyczy
    – rozwalisz sobie brew po alkoholu
    Wszystkie powyższe wynikają z głupoty za którą mogę nie chcieć płacić z mojej kieszeni.

  24. Kasia pisze:

    Podpiszę petycję „za wolnością wyboru” tak szybko jak szybko Sąd zobowiąże owych „wolnych” do pokrywania ewentualnych kosztów leczenia choroby zakaźnej,na ktora sie nie zaszczepiły.

  25. klara pisze:

    do Myslacy &C° – szczepionki byly i 60 lat temu – tylko nie szczepilo sie wszystkiego razem. Sklad szczepionek byl inny teraz konserwanty i inne dodatki wygladaja tak :
    Hydroxyde aluminium
    Phosphate d’aluminium
    Sulfate aluminium i potasu , 2-phénoxyéthanol, Thimérosal, antybiotyki Antibiotiques : néomycine i polymyxine B
    formaldehyd, fenol – i zwiekszyla sie dawka aluminium – to wlasnie o to aluminium awantura i kilka innych protein

  26. 95% Polakow to ludzie bez mozgu pisze:

    Czytajcie matoly co tak kochacie szczepionki i placzecie ,ze wypowiadaja sie ludzie bez medycznej wiedzy. W takim razie obalcie te argumenty:
    https://prawdaxlxpl.wordpress.com/aktualnosci-2/profesor-maria-dorota-majewska-szkodliwosc-szczepien/

  27. Anonim pisze:

    szczepienia to nic innego jak jawny holocaust – zbrodniczy układ pomiędzy koncernami farmaceutycznymi a choćby sanepidem !

  28. Anonim pisze:

    To szczepione dzieci powinno się izolować bo przez 4 do 6 tygodni rozsiewają wirusy a nie zdrowe dzieci. A potem lament, że epidemia. Zaszczepileś to trzymaj dzieciaki w domu przez 2 miesiące a nie zarażaj zdrowe.

  29. Swiadoma pisze:

    Powalające komentarze typu :statystyki mówią, cała współczesna medycyna twierdzi… Itp hahaha masakra jak ktoś może jeszcze w dzisiejszych czasach wierzyć w to co się sprzedaje opinii publicznej? Współczesna medycyna nastawiona jest na zysk, czyli leczenie objawów a nie chorób, nie na przeciwdziałanie, chore społeczeństwo to kasa i władza poprzez zastraszanie śmiercią i chorobami, przerażeni ludzie nie myślą a wierzą wykształconym fachowcom, tyle tylko że ci fachowcy albo siedzą w kieszeni lobby farmaceutycznemu albo się boją, bo ci którzy próbowali prawdę powiedzieć zostali zniszczeni albo też jeśli się nie poczyta tych fachowców (również profesorów, doktorów habilitowanych, itp) którzy nie są promowani przez media to się żyje w nieświadomości, ja niestety znam osoby których dzieci są bardzo chore po szczepieniu,np syn znajomej zdrowy 2latek dwa dni po szczepieniu dostał porażenia mózgowego i kobieta ma roslinke, inna znajoma ma córkę która dostała powikłań po szczepieniu na gruźlicę i jej mała córeczka brała chemię, dzieci mojego brata i przyjaciół mimo szczepienia przechodziły ospe, dobrze że przynajmniej jako dzieci, mój najstarszy syn był szczepionki jest już prawie dorosły i co jak teraz złapie ospe? Pozostałej dwójki nie szczepie i nie ze względu na mode czy na nieobeznanie w temacie, albo coś w tym kształcie, wręcz przeciwnie, jestem osobą wykształcona, mój mąż również, dużo czytamy i mamy bagaż doświadczeń swoich i naszego otoczenia, wśród tych osób są i takie z wykształceniem medycznym, nie jestem żadną ignorantka, wiem co zawierają szczepionki i wiem że im więcej farmaceutykow podacie waszym dzieciom tym będą słabsze, bardziej chorowite, nie odporne, a wy będziecie się dziwić dlaczego tak jest, co do teorii spiskowych, to nazywają je spiskowymi dlatego że są niewygodne, coś co ostatnio mi wpadło w oczy: UE zakazuje sprzedaży znanych perfum bo zawierają składniki powodujące alergie, ale nie zakazuje sprzedaży wszystkich produktów dla dzieci zawierających rakotworcze barwniki, środki podrazniajace, powodujące ataki astmy i wiele, wiele innych…

  30. evita pisze:

    do Myślący – TAK 30 lat temu były szczepionki,20 lat temu też !!!! nie wiem ile masz lat, ale dziwne ze tego nie pamiętasz albo sam nigdy nie byłeś szczepiony, a co do reszty prawda zgadzam się rodzice powinni sami zadecydować czy szczepić dziecko czy nie !!

  31. Anonim pisze:

    Może dla lubiących szczepienia – szczepionka na zakończenie prokreacji🙂 ?

  32. Myślący pisze:

    Po pierwsze – Ci, którzy zaszczepili nie powinni się martwić – przecież szczepionka chroni ich dzieci. Jeśli tak lubią szczepionki to może warto podwoić, potroić dawkę🙂 ???
    Po drugie – mowa o dzieciach – pytanie czy oni sami „dorośli” też się zaszczepili? Kiedyś 20 – 30 lat wstecz przecież tych wszystkich szczepień nie było. Wniosek – Ci krzyczący „dorośli” sami są potencjalnymi nosicielami i to bardziej ich trzeba się bać niż niezaszczepionych dzieci. To wy „dorośli” jeździcie po świecie i przywozicie zarazki (obecnie moda na odrę🙂 ). W takim razie może rodzice dzieci niezaszczepionych mogą was obarczać winą za chorobę, przecież dzieci nie jeżdżą po świecie tylko wy.
    Po trzecie – może powinniście wy „dorośli” też się zaszczepić – przecież wszyscy wiedzą, że choroby wieku dziecięcego – są bardziej niebezpieczne dla dorosłych. I tu pewnie zaczęłaby się gorąca polemika – jako dorośli nie życzylibyście sobie aby się szczepić🙂 ???
    Po czwarte – chyba nie posiadacie dokładnej wiedzy, czy faktycznie te szczepionki chronią przed tymi chorobami na które się szczepi – patogenów jest mnóstwo a poza tym się mutują i jak tu trafić ??? Szczepiony i zachorował ???? Hmmm…. Czas poszukać, poczytać, pooglądać ze zrozumieniem. Sądzę, że lekarz, czy ktoś kto zna się na chemii – trzyma się daleko od szczepionek.
    Służba zdrowia nakłania „szczepicie się” np. na grypę, ale spytana a Pan/i się szczepiła zapada błoga cisza …………..
    Jestem przeciwko szczepieniom i mam nadzieję, że niedługo świat się ocknie …..

  33. Anonim pisze:

    Mój znajomy z pracy po zaszczepieniu swojej córki zaprzestał dalszych szczepień jego córka bowiem po pierwszej szczepionce dostała drgawek, przestawała oddychać, zanotowano u niej problemy z mową. Szczepionki powinni zakazać.

  34. mavs pisze:

    „jak dziecko zachoruje na coś co można było zaszczepić płać za leczenie z własnej kieszeni”. Taaka mądra jesteś? To płać sobie sama za raka płuc którego dostaniesz z palenia papierosów. Twój wybór? Twój! Płać sobie sama jak sobie rozwalisz łeb po popijawie. Twój wybór? Twój! Co za idiotyczny argument. Wręcz kosmicznie idiotyczny. Na rehabilitację dzieci uszkodzonych szczepionkami jakoś Państwo dawać nie chce! Więc niech się walą!

  35. erw pisze:

    Osobiście boli mnie, że płacę z własnej kieszeni w formie składek Zus, za praktyki których celowości nie podzielam. Zresztą jakoś tak wychodzi, że jeśli potrzebuję jakieś usługi z NFZ to nie sposób jej uzyskać. Owszem.. fajnie, że są chirurdzy, ambulanse, ale jeśli chodzi o leczenie.. to naprawdę nie podzielam poglądów redukcjonistycznych. Dla mnie jedyną formą leczenia jest szeroko rozumiane leczenie komplementarne.

  36. Joanna pisze:

    Nie chcesz szczepić – nie szczep, ale jak dziecko zachoruje na coś co można było zaszczepić płać za leczenie z własnej kieszeni!!!

  37. erw pisze:

    Proszę was.. powrót do wspaniałego lekarza ze skruszeniem.. Chyba bym im pryszcza ze stopy nie dał leczyć aktualnie (z ich stanem wiedzy po uczelniach).

  38. Klaudyna pisze:

    Brawa dla tj Pani. Ja syna szczepiłam, wg kalendarzyka i teraz biegam z nim po terapiach ! po infanrixie go wytelepało 30 godzin, nie jadł nie pił i nie spał tylko był cały spięty i wrzeszczący, od tamtej pory jest tki cały czas, opóźniona mowa , kłopoty neurologiczne , trudności grafomotoryczne i wiele innych. Autyzm o którym głośno to jeden z problemów poszczepiennych.Teraz wiem, że nie powino się dzieci szczepić taką ilością szczepień ! ( po za tym syn był już w szpitalu z powodu ciężkiego przebiegu chorób na które był szczepiony – to tak a pro po wpisu o wymarciu chorób…)

  39. ktosik pisze:

    Tym,którzy piszą,że szczepili dzieci i nic sie nie stało, radze poczekać z takim samozadowoleniem. U mojej siostrzenicy dopiero po 5 latach ujawnił sie problem z tarczycą po MMR, tym gorszy, że kjest to na podłożu autoimmunologicznym. Trzeba być durniem, by pozwalać na szczepienie swojego dziecka nie znając składu szczepionki i jej skutków ubocznych, a wiekszość szczepiących nie czyta ulotek, nie czyta nic.

  40. Myślący pisze:

    To ja proponuję tym wszystkim ,którzy twierdzą że szczepienie dzieci jest potrzebne ,zdrowe,i nie ma skutków ubocznych ,niech swoim dzieciom pozwolą zaszczepić je dwa razy ,będą zdrowsze

  41. Ja pisze:

    Jak widzę takich oszołomów to aż mi się śmiać chce, mam cicha nadzieję ze dzieci nie zaszczepicie, zachorują na którąś z wymarłych dzięki szczepionkom chorobę. Ciekawe jak szybko wtedy nowomodne mamusie co się szczepień boją będą zapierdzielać po lekarzach i dziwić się skąd nagle epidemia jakiegoś paskudztwa. Z resztą widać jak wysoki poziom inteligencji tacy ludzie reprezentują. Teksty typu jak „ja nie zaszczepię to przecież wam nie zaszkodzi bo wy jesteście szczepieni” otóż wszystkim idiotom tak myślącym przypominam że wirusy tak jak każde inne stworzenie ewoluują i uodparniają się na leki, dlatego wasze zdychające dzieciaki staną sie wylęgarnia nowych silniejszych wirusów bo przecież wiadomo ze polecicie do lekarza po pomoc a on zaaplikuje odpowiednie leki.

  42. Noopept pisze:

    Podziwiam, że komuś się tak chce….

  43. Anonim pisze:

    Głupia pita nieszczepi dzieci!?!

  44. Anonim pisze:

    Szkoda ze nie podaje swojegi nazwiska

  45. Dominika pisze:

    a jak to jest teraz z dobrowolnością / przymusem szczepienia dzieci? bo podobno od maja 2015r weszły nowe przepisy nakładające przymus . Jak jest podstawa prawna tych ‚nowych przepisów”? Ktoś może wie?

  46. Liliana pisze:

    Gratulacje dla Mamy z Poznania za włożony duży wysiłek, wiarę i wytrwałość🙂
    W ludziach jest wiele lęku…Jest też duży brak świadomości, brak edukacji na temat prawdziwych przyczyn…To wykorzystują koncerny farmakologiczne…Ludzie szczepiący oskarżają ludzi nie szczepiących o ignorancję i wzajemnie🙂
    Skończyłam studia medyczne (wydział lekarski), jednocześnie wzrastając z mamą, która potrzebowała sięgnąć po medycynę naturalną, relaksy autogenne, metodę psychotronicznego leczenia, uzdrawianie różnego rodzaju itd, bo medycyna tzw. szkolna dawała jej tylko 3 miesiące życia, gdy była młoda…Stosując te różne metody, wyzdrowiała i żyła poźniej 36 lat…Tak więc wychowałam się mając dostęp do obu „światów”…
    Mąż pracuje jako lekarz (ja zajęłam się dziećmi i kursami samorozwoju, wzrastaniem w świadomości, co wpływa na wszelkie inne aspekty naszego życia :-)).

    Mamy trójkę nastolatków – jedno już dorosłe. Żadne z nich nigdy nie było szczepione, ani też nie leczone lekami farmakologcznymi (jedno – wiele lat temu dostało wraz z mlekiem matki lek homeopatyczny, inne – ajurwedyjskie ziołowe preparaty (Ajurweda ma 5 tysięcy lat doświadczenia 🙂 i podejście holistyczne do człowieka ). Dużo podróżowały po świecie, włącznie z Indiami i RPA…Wychowały się przez wszystkie te lata na diecie wegańskiej (produkty pochodzenia tylko roślinnego, jeśli możliwe ekologiczne, żadnych odzwierzęcych, czyli jak dieta wegetariańska -bez ryb i mięsa- ale też bez jajek, mleka, masła, seròw…).
    Są młodymi, zdrowymi, inteligentnymi, twórczymi ludźmi.
    (Ja kiedyś dostałam wszystkie możliwe szczepionki i przez całe dzieciństwo chorowałam…).

    Wiele lat temu przyjęta została teoria Pasteura o tym, że to bakterie są przyczyną chorób – jednocześnie odrzucono inną mówiącą o tym, że choroba powstaje na skutek wielu różnych czynników…A szkoda…Większość oddała wtedy własną odpowiedzialność za swój tryb życia i swoje zdrowie i dobre samopoczucie lekarzom, lekom, szczepionkom…Przyczyny chorób sięgają głębiej i istnieje zawsze wiele wpływających czynników…Słynny Hipokrates też kiedyś powiedział – „Lekarz leczy, natura uzdrawia” (Me­dicus cu­rat, na­tura sa­nat. (łac.)) … Potrzebujemy przede wszystkim z powrotem wziąć odpowiedzialność za siebie, za własne zdrowie, za własne życie, cały czas edukować na ten temat siebie, naszych bliskich – bo nikt inny tego nie zrobi – nie jest to w interesie innych – inni mogą chcieć zarobić na chorym społeczeństwie…Każdy w każdej sytuacji musi móc podjąć swoją własną decyzję, przede wszystkim musi odzyskać połączenie z Najwyższym Przewodnictwem, Najwyższą Obecnością i Inteligencją w swoim własnym sercu – Ono zawsze działa w naszym interesie, Ono zawsze jest gotowe do pomocy i gdy o to prosimy – zawsze prowadzi nas do tego co w danym momencie jest dla nas najlepsze❤ Moc Błogosławieństw dla Wszystkich❤

  47. Marek pisze:

    @Ewka
    widzisz jakaś epidemię w dniu dzisiejszym? Nie. Wiec zapamiętaj moje słowa gdyż za kilka lat do kalendarza szczepień do pisanych zostanie ileś dodatkowych zastrzyków. Tobie powiedzą że to dlatego że była epidemia a Ty w to uwierzysz.

  48. Ewka pisze:

    A ja dodam, że szczepienia są potrzebne. Jak można twierdzić, że nie ma żadnej epidemii? No nie ma, ale dlatego że wynaleziono szczepionkę. Oczywiście, niektóre patogeny potrafią się mutować i ewoluować, ale przecież szczepienia chronią życie. A szczepionka jak każdy produkt leczniczy może wywoływać działania niepożądane ale nawet aspiryna może zabić. Polecam stronę http://www.szczepimy.com.pl – dane, statystyki, informacje.

  49. mavs pisze:

    Do tych, którzy tak naiwnie wierzą () w szczepienia: widzicie dzisiaj jakieś epidemie chorób zakaźnych na które się obecnie nie szczepi? Nie bardzo. Prawda? PRAWDA?!?!?! Za kilka lat jednak zostanie wprowadzona szczepionka przeciwko kolejnej chorobie zakaźnej, i kolejnej i kolejnej. W USA zakres jest o wiele szerszy niż u nas. Jest więc pole do popisu. Wprowadzą kolejne szczepionki a Wy potulne baranki będziecie słuchać wakcynologów jak wyroczni. I będą Was straszyć jakie to kiedyś były choroby. A to kiedyś będzie równoznaczne z dniem dzisiejszym. Widzicie dzisiaj EPIDEMIĘ jakiejś choroby zakaźnej przeciw której trzeba wprowadzać szczepienia? Nie ma takiej. A jednak kolejne szczepionki ZOSTANĄ wprowadzone. Po co? Żeby więcej kasy z Waszej kieszeni wyciągnąć. Delikatnie mówiąc… trzeba być niedorozwiniętym żeby tego nie zauważyć. Na prawdę. Lżejszego słowa już użyć nie mogłem.

  50. Anonim pisze:

    czytam i po prostu nie wierzę…głupota i lekkomyślność powinny zostać uznane za jednostki chorobowe…wypowiadają się ludzie, którzy nie posiadają podstawowej wiedzy z zakresu fizjologii, genetyki, biologii komórki, biologii molekularnej, immunologii, farmakologii czy medycznych zabiegów …informacje czerpiecie z wikipedii, youtube i innej maści pudelków…już sam fakt tego że ktoś sie powołuje na filmik z youtube (serwisu gdzie kazdy może umieścić wszystko ) dyskwalifikuje jego rzekomą wiedzę w danym temacie….szczepionka jak każdy inny lek posiada swoje skutki uboczne i działania niepożadane i nie jest to żadną tajemnicą..informacje te zawarte są w ulotkach dołączanych do tego typu preparatów…i tak niestety jesteśmy skonstruowani, że każdy inaczej reaguje na daną substancję…można nazwać złośliwością natury,niesprawiedliwością bożą czy jakkolwiek inaczej….poza tym bać to się powinniście powikłań po chorobach zakaźnych, które przy tej niebezpiecznej modzie zaczynają się coraz częściej pojawiać i mają szansę wystąpić na dużo większą skalę…skutki uboczne działań leków były, są i będą i w skali osób przyjmujących dany lek są to pojedyncze przypadki…

  51. rusin pisze:

    Ja swego syna nie szczepilem i mimo iż ma 6 lat to tylko 2 razy był lekko chory w życiu. I to na samym poczatku:) a inteligencja przebija rówieśników o 2 lata . Tak mówia przedszkolanki.

  52. elka pisze:

    skoro szczepisz swoje dziecko to czemu się boisz zarazków, które będzie przenosiło dziecko nieszczepione? bo nie rozumiem. to te szczepionki chronią twoje dziecko czy nie przed tymi zarazkami?

  53. paweł pisze:

    Szczepić czy nie szczepić?? oto jest pytanie.
    Powoływanie się w tym przypadku sądu NSA oraz was drodzy rodzicie nie szczepiący na Konstytucje RP jest jakimś skandalem. My Polacy bowiem ( i prywatnie i urzędnicy – w tym sędziowie ) strasznie wybiórczo stosujemy prawo. Ta sam konstytucja nakazuje bowiem Państwu Polskiemu leczenie ( dostęp do powszechnie znanych metod leczniczych ). To jest gwarancja zapisana w konstytucji. Zatem pytanie nasuwa się samo…. jak leczyć skoro rodzice nie chcą leczyć. Sądzę że 99% z was nie szczepiących ( ale katolików ) opluwacie rodziny JECHOWYCH że nie pozwalają w przypadku zagrożenia życia na podawanie krwi. Zachowujecie się dokładnie tak samo jak oni. SAMOLUBNIE. Życzę wam wszystkim żeby wasze dzieci nie zachorowały na ciężkie choroby zakaźne, ale też życzę sobie by wasze dzieci nie chodziły z moimi NIGDZIE, krótko mówiąc by siedziały w domu i nie rozsiewały zarazków. Aha tak na marginesie założę się że 99% rodziców nie szczepiących marzy i przeklina cenę szczepionki HPV dla dziewczynek, bo chętnie by zabezpieczyły swoje córeczki przed tą chorobą.

  54. NajKasia pisze:

    POBÓDKA!!!
    5 Praw Natury, Ukrywana prawda i wiedza, polecam dla spokoju ducha i życia w zdrowotności i obfitości.

    wirusy

    szczepienia
    http://germanska.pl/index.php/medycyna-wspolczesna/szczepienia-ludobojstwo/227-czy-szczepionki-maja-sens
    autyzm
    http://5prawnatury.pl/autyzm/

  55. PZ pisze:

    Przez 3 lata rozwozilem po przychodniach szczepionki dla jednej z wiodacych firm farmaceutycznych na swiecie. Rozwozic je mielismy w temp. 2-8 st. celc. Mielismy rejestratory temp., wydruki lancucha temp. itp. itd…. Jednym slowem wszystko ladnie, pieknie… Na papierku… Caly sek w tym, ze bardzo wielu mi podobnych kierowcow majac np. awarie agregatu, czy tez auta bylo w stanie „sztucznie” podtrzymywac wlasciwe temperatury na rejestratorach, czy tez „nabijac” wydruki lancucha temp.😀 Wsadzali czujniki np. w lody bambino, czy tez do puszki z zimna pepsi… Rekordzista „gotowal” szczepionki przez cala trase 850km (11h, na zewnatrz bylo +35 st. celc.)… Co robila firma, kiedy kierowca zglaszal awarie i informowal, ze temp. zostala przekroczona ?? „No, Panie Zdzisiu, niech Pan to jakos ogarnie, bo bedzie utylizacja i obciazenie!”… No i tak sie te szczepionki wozilo… Ba! Wozi sie nadal… GOOD LUCK ze szczepieniem Waszych pociech! ;]

  56. gość123 pisze:

    Jak czytam niektóre komentarze to mi ciśnienie rośnie. Jak można być tak durnym i pisać, że ludzie którzy nie szczepią dzieci to głupcy, którzy wierzą bandzie oszołomów. Proponuję się zastanowić tej osobie czy ona czasem nie jest oszołomem i niedorozwojem, że wieży bandzie pieprzonych baranów, którym nie zależy na zdrowiu człowieka a jedynie na wycyckaniu od niego jak największych pieniędzy w leczeniu skutków szczepionek. BRAWO, za brak jakiejkolwiek inteligencji. Nie od dzisiaj wiadomo, że koncernom farmaceutycznym zależy jedynie na zbiciu kasy.

  57. gość pisze:

    Bardzo dobrze. Najwyższy czas skończyć z samowolką urzędasów

  58. Julia Nobel pisze:

    Halo „Gość” nawet nie masz pojęcia jak okrutne głupoty piszesz!!! Jesteś absolutnym ignorantem w sprawie szczepień, aż wstyd !!!

  59. majkamal pisze:

    W USA wprowadzili GMO bo były naciski firmy która to produkuje ( a na pewno jest to świństwo). U nas też jest dozwolone (nawet nie chcę wiedzieć za jakie pieniądze), a wystarczy troszkę poszukać w internecie o historii tej firmy i jak działała jak oszukiwała i kogo zatrudniała by przetrwać i kogo naciskać o takie a nie inne przepisy prawne. I jest to betka w porównaniu z farmacją, ale można mieć jakie takie wyobrażenia jak działa ten przemysł. Przemysł który jest legalną mafią i rządy skaczą jak na sznurku więc w ameryce podpisali obowiązkowe szczepienia, to czy my mamy być tak samo zacofani jak oni pamiętajmy że ta mafia zrobi wszystko byle nie pozbyć się zysków, nie ważne jakie będą skutki uboczne.

  60. Anonim pisze:

    Dzieci powinny być idealnie zdrowe, aby je szczepić. Pytanie, na jakich nośnikach są osadzone szczepionki .

  61. inka pisze:

    Wiecie co wam powiem moglibyśmy sie obejść bez szczepionek. A nasze dzieci, nawet jeżeli by zachorowały na którąś z chorób na którą są szczepienia, zostały by skutecznie wyleczone,i nie musielibyśmy się truć szczepionkami. A dlaczego, ponieważ dawniej wielka farma nie była tak rozwinięta i lekarze musieli leczyć naturalnie. Np tężec i polio leczono dawniej dużymi dawkami vit C(ale podejrzewam że dożylnie). Pamiętam że leczono również skutecznie gruźlice, ale już nie pamiętam czym. I jakoś się dało wyleczyć. Ale teraz jest wielka Farma, vit C kosztuje grosze i wiedzą że na tym nie zarobią . Poza tym witamina C leczy skutecznie do końca i nie ma skutków ubocznych(i to nie prawda że robi kamienie nerkowe- to jest oparte na fałszywych badaniach.Żyjemy w Wielkiej Farmie leków. A gdybyśmy leczyli się naturalnymi metodami gdzie gigantami jest vit c(ale nie w takich małych dawkach jakie mamy w aptece- bo to następny przekręt Wielkiej Farmy), wit D3, płyn Lugola!!( Który oczywiście nie dostaniemy już w aptece),zakwaszenie żołądka( niemylić z zakwaszeniem organizmu). Wiecie że płyn lugola potrafi USUNĄĆ METALE CIĘŻKIE z organizmu, np rtęć ze szczepionki.Nasycenie organizmu jodem z płynu lugola potrafi sprawić że kobiety nie będą zapadać na raki typowo kobiece, rak pierszi, rak jajników.

  62. Anonim pisze:

    Gratulacje dla mamy z Poznania! Ja też nie szczepię ,dziecko jest zdrowe i nie pamiętam kiedy byłam u lekarza,a z poprzednią dwójką zaszczepionych prawie mieszkałam u lekarza. córka choruje na celiakie i to po szczepieniu na grypę, kiedy była nagonka ok 10 lat temu i teraz zbieram żniwo. Byłam nie doinformowana .Nigdy nie zaszczepie swojego dziecka i będę walczyć z Wielką Farmą i jej sługusami urzędasami.

  63. klok pisze:

    Jak widzę te denne komentarze to nóż mi się w kieszeni otwiera. To ze twoje dziecko nie zachorowała przez szczepienie nie znaczy ze moje również i wyssalam sobie to z palca do cholery ! Mam jedno zasadnicze pytanie które zadaje tumokom non stop a oni dalej brną w swoje a mianowicie : czego boisz się skoro twoje dziecko i Ty jesteście zaszczepieni?!! Przecież nic wam nie będzie :)) Prawda? Szczepionki to samo zdrowie kto nie szczepu ten filara. Z tym ze nie które dzieci przez zaburzenia neurologiczne nii mogą być szczepione je też zlinczujecie?! Dla mnie jesteście idiotami ze szczepicie i tyle.

  64. ela pisze:

    Jeśli szczepicie dzieci to czemu tak wam chorują dzeci na choroby przed którymi jesteście bezpieczni . Wina wielka leży w lekarzach, nie rozpoznanie choroby i lekceważenie objawów a nie w samym szczepieniu. A najłatwiej na coś zgonić. Zamknąć granice i nie wypuszczać nikogo ba tam społeczeństwo nie szczepione a nie szukać kozła ofiarnego. Sam autyzm to jest pikuś w porównaniu z upośledzeniem umysłowym jakie wiele dzieci ma razem z autyzmem a to na bank są powikłania po szczepienne . Ja teraz żyje i się nim zajmuje a co kiedy umrę. Całe życie opieka , walka cholera wie z czym . Niema umiejętności nabytych tylko wyuczone które często zanikają i od nawa uczymy się podstaw ubierania, jedzenia i podstawowych schematów zachowania . jak mu wytłumaczyć że huśtawki i zjerzdzalnie są dla maluchów a nie dla byka 14 lat. W wieku 20 lat masz niemowlaka z ogromna siła ktury ma instynkt pierwotny . Nikt tego nie zrozumie jeśli jego nie dotyczy

  65. Executioner pisze:

    Jesteście idiotami. Chętnie bym zobaczył wasze miny na widok dziecka z krztuścem podłączonego do respiratora. Banda kretynów których powinno się kastrować bo jeśli ktoś jest na tyle głupi że bardziej wierzy kilkorgu oszołomów pieprzących o związku autyzmu ze szczepieniem niż całej współczesnej medycynie, to na pewno jest zbyt głupi żeby posiadać dzieci.

  66. panna basia pisze:

    Bulwersuje mnie sposób postępowanie urzędników sanepidu. A najbardziej to, że rodziców chciano zmusić do szczepienia dzieci strasząc ich wykonaniem wszystkich zaległych szczepień na raz. To ma charakter egzekucji i demonstracji władzy a nie troski o zdrowie dzieci.

  67. anna pisze:

    , stronka dla wariatów i wielbicieli teorii spiskowych, żal dzieci, sprawdzcie statystyki oszołomy, obudzicie sie z reka w nocniku, Powinno byc tak jak w usa nie chcesz nie szczep ale dziecka nie poslesz do szkoły!

  68. Hanka pisze:

    Gratuluję odwagi! Ja niestety sie poddałam po piśmie z sanepidu. Pocieszam się tylko tym, że syn ma prawie 3 lata i dopiero teraz dostał szczepionkę na Odrę, świnkę, różyczkę. W tym wieku łatwiej jego organizm da sobie radę. Niemniej jednak mam poczucie przegranej.

  69. mamusia_filipusia pisze:

    A ja nie rozumiem tylko jednego,skoro szczepienia maja chronic to dlaczego dzieci zaszczepione chorują na krztusiec, odrę itd? Piszecie ze dzieci niezaszczepioneoga zarazić dzieci zaszczepione, tylko ze te po szczepieniach roznoszą choroby. Wsrod moich znajomych większość zaszczepionych dzieci miała krztusiec z powiklaniami, tak działają te szczepionki?? Obudzić sie ludzie!

  70. Majka pisze:

    Znalazłam informację, że zmienił się tylko organ egzekucyjny z Sanepidu na wojewodów…chociaż dobre i to!

  71. trw42 pisze:

    Duże brawa dla wszystkich odważnych mam które pomimo medialnego linczu jednak postanowiły nie szczepić swoich pociech i są w tym konsekwentne. Jeśli mamy płacić za leczenie naszych nieszczepionych dzieci proponuję z tej racji nie przekazywać składek na nfz i odkładać je na swoje konto w przypadku przyszłego płatnego leczenia.

  72. mama pisze:

    Zanim zaszczepicie – obserwujcie swoje dzieci. Wywiad pediatry z rodzicem też jest ważny! Kto jak nie rodzic wie o dziecku więcej. Jeśli ma katar to przekładaj szczepienie, jaki problem sprawdzic wykonując CRP czy czegoś nie ma. Jesli pediatra wyśmiewa Wasze przypuszczenia co do infekcji czy wręcz ignoruje je – zmieńcie lekarza, napiszcie skargę itp. Uważam, że szczepienie to i tak „lepsze zło”

  73. Basia pisze:

    Szczepić trzeba na podstawowe choroby, u nas w Pl trochę złe jest skonstruowany program szczepień. Ja od urodzenia jestem nosicielem Wzw typu B, to plaga lat70 u 80. O tym sie nie mówi. Ale tyle lat nosicielstwa spowodowało uszkodzenie wątroby, mam 36 lat i zwapnienia wątroby, tylko przez to ze nie było szczepien na Wzw typu B. W zeszłym roku miałam podejrzenie raka pierwotnego wątroby, moje realne zagrożenie. Mam dwoje dzieci, szczepie ich tylko na programowe szczepionki odkładając szczepienia na dłuższe terminy. Mój dwulatek ma szczepienia zrobione jak roczne dziecko, bo chce pomiędzy każdym innym rodzajem szczepionki zachować odległość dwóch tygodni. Nie jak lekarze niektórzy zalecają by szczepić razem na 6 chorób. Nie szczepimy na jakieś pneumokoki rotawirusy grypy… Wasz wybór ale nas nosicieli Wzw typu B jest ogrom, przysięgam. Wszędzie można sie tym zarazić (fryzjer kosmetyczka pobranie krwi) bo wirus Wzw typu B ginie w temperaturze ponad 1.000st, wirus tupu C w temp juz 100st c. Na nieszczepienie można pozwolić sobie jak nasze pokolenie juz umrze, nasze i jeszcze następne.

  74. maria pisze:

    Jestem Mama trojki dzieci..m I dziekuje Bogu ze szczepienia nie przyniosly im zadnych sskutków ubocznych…. mam nadzieje bynajmniej bo moje dzieci sa jeszcze male… ale podziwiam mamy ktore nie chca szczepic swoich dzieci… faktycznie to wielki dylemat… kiedy przychodzi data szczepienia zastanawiamy sie co zrobic…co bedzie lepsze dla dziecka… no coz… ja nie mialam tyle sily by zaprzestać jednak ostatecznie uwazam ze szczepienia moga pomoc… ale rozumie mamy ktore jednak sie na to snie zgadzaja…maja do tego prawo…to ich dzieci i ich wybor… niech nikt za nie nie decyduje bo nikt za nie bolu porodowego nie przezyl ani nikt nie karmi ich dzieci… wolnosc matki.. choc polskie prawo i tak za duzo nam tego prawa zabiera… coz musze sie zgodzic tez z faktem.. nie wiem jak bym sie zachowala gdy by stanela obok mojego dziecka mama nie szczepionego dziecka… no coz mysle ze nie skrzywdzila bym tego malenstwa swoja postawa…raczej napewno… kocham dzieci…. oczywiscie mamy…mamy wybor..chcesz szczep nie chcesz nie szczep… bierzesz odpowiedzialnosc za swoje dziecko oby nam tylko nie wypomnialy tej decyzji w przyszlosci…i wam i mi czyli tym ktore szczepia bo na dobra sprawe nie wiem czy skutki szczepien nie pojawia sie pw przyszlosci… tego sie obawiam ale wierze ze postapilam slusznie…kierowalam sie dobrem dziecka…. wy tez sie kierujecie i wasza decyzje my matki musimy szanowac siebie wzajemnie… !!!!!poza tym czego sie obawiacie…zaszczepilysmy dzieci wiec nie powinny sie zarazic od nie szczepionych chyba… co????:/

  75. kasania pisze:

    Tym wszystkim, których dzieci przeżyły szczepionki bez szwanku serdecznie gratuluję, ale jednocześmie przestrzegam, że to nie zapewnia im życia bez chorób. Mój starszy syn ma astmę, wynik niekończących się infekcji z udziałem szczepu Hib – na który był szczepiony. Młodszy po podaniu szczepionki na pneumokoki przestał się rozwijać. Nikt nie sprawdził, co powoduje u niego kolejne infekcje od urodzenia, a pediatra, pomimo tego, że w dniu szczepienia był znów zainfekowany – wykpiła nasze obawy i zaaplikowała i pneumokoki i 5 – krotną, bo to było jej zdaniem najlepsze. Gdyby istniały 10- krotne, to pewnie okazałyby się jeszcze lepsze… Zdiagnozowany przez panią doktor „katarek” okazał się infekcja pneumokokową, taką najgorszą, wyhodowaną w warunkach szpitalnych. Nie mogę sobie tamtej niewiedzy darowac do dziś. Rehabilitujemy go od 4 lat i walczymy z infekcjami pneumokowymi… Te są na szczęście coraz rzadsze. Jedno, co zrobiłam prawidłowo (pomimo braku jakiejkolwiek pomocy ze strony lekarzy w zaistniałej sytuacji): nie zaszczepiłam syna na odrę. Przy spustoszeniach, jakie ta sytucja zrobiła w jego mózgu (o czym dowiedziałam się później) – zabiłabym go. I jest to opinia lekarska, a nie moja. Odra być może wywołuje u niektórych powikłania (sama przechodziłam i powikłań nie mam), ale zazwyczaj (tak jak u tego zmarłego dziecka w Niemczech) jest to wynikiem towarzyszących ociążeń. A jeśli takie istnieją, to zapewniam, że ujawnią się podczas szczepienia. Zwłaszcza, że obciążamy dziecko nie jednym szczepem jak w przypadku odry, ale jednocześnie trzema!

  76. Ewelina pisze:

    Proponuję zagłębić sww temat np. tym, którzy twierdzą, że to dzięki szczepieniom zmniejszono liczbę zachorowań na różne choroby. Otóż większość szczepionek wprowadzono wtedy, gdy zachorowalność na te choroby spadła. A spadła dzięki poprawie jakości życia, lepszej higienie i właściwej diecie. Amen.

  77. Anonim pisze:

    Czemu nie daliście bezpośredniego linku do petycji, tylko link do serwisu petycje??

  78. mag pisze:

    Dobrze załóżmy że mamy sytuacje w której liczby zostają te same ale fronty walki się zmieniają. Czyli większość nieszczepi, a kilka procent szczepi Swoje dzieci. do życia codziennego powracają odra, różyczka, tężec, kosztusiec i inne zakaźne. Do tego w naszym polskim klimacie mamy grypę, anginę i inne zapalenia płuc i oskrzeli, które występują nacodzień. do tego rodzi nam się drugie dziecko, a starsze zaczyna chodzić do przedszkola. Jaki wniosek, na kilka lat zamykamy się w domach żeby niczym się nie zarazić. Nie jestem zwolenniczką szczepień. Dużo czytałam, każde szczepienie kosztuje mnie dużo nerwów. Jednak robiąc rachunek sumienia więcej da to korzyści niż szkody. A niestety jak słyszę opinie rodziców którzy nie szczepili swoich dzieci i mówią że są przecież zdrowe i nigdy na nic nie zachorowały, to proszę się zastanowić dlaczego? A dlatego że ja swoje zaszczepiłam i naraziłam.

  79. kalandrafel pisze:

    ” Ja To Wszystko” proszę się cofnąć do tego swojego PRZECZKOLA, z takim myśleniem na poważne forum wstęp wzbroniony.

  80. Anonim pisze:

    szczepienie na grype – chłopiec na 8 – powikłania – paraliż prawej strony ciała od głowy po palce u stop – 3 tyg w Centrum Zdrowia I Dziecka – na piśmie – efekt poszczepienny – zakaz szczepienia na jakiekolwiek choroby bez wczesniejszej konsultacji lekarskiej.

  81. gosc pisze:

    A jeśli moje nieszczepione dziecko zarazi się chorobą zakaźna od dziecka szczepionego to rodzice tego dziecka zapłacą mi za leki i cierpienie dziecka ?

  82. odpowiedź dla GOSC: Jeśli uważasz, że rodzice dzieci nieszczepionych sami powinni pokryć koszty leczenia to ty sam z własnej kieszeni pokryj koszty szczepienia swoich dzieci…. My nie musimy się składać na szczepionki dla twoich dzieci . Nie uważasz? Rodzice dzieci nieszczepionych również płacą zdrowotne…

  83. Gość pisze:

    To prawo powinno być zmienione. Jeżeli osoba nie szczepi- ok, jej sprawa, jej wola, robi co chce. Tylko jeżeli to nieszczepione dziecko, zachoruje na chorobą, przed którą miało by zostać zaszczepione, wtedy wszystkie koszty leczenia pokrywa nie państwo, ale rodzice tego dziecka.

  84. Anonim BG pisze:

    Nie szczepcie dzieci, w ogóle nie przyjmujcie żadnych szczepień… olejcie wszystkie zasady teraz na topie jest powrót do natury, w końcu przetrwają najsilniejsi🙂 Dodatkowo żadnych szczepień na tężca, WZW i żadnych szczepień po ugryzieniu przez dzikie zwierzę🙂 I absolutnie nie ryczcie i nie lamentujcie w szpitalu błagając lekarza aby pomógł waszemu dziecku. W końcu te wszystkie szczepienia to fanaberie lekarzy i wymysł masywnego przemysłu farmaceutycznego.

  85. ela pisze:

    ” Ja To Wszystko” Ta pani troszeczke przesadziła z tym pieskiem ja nie mam pieska ale mam bardzo chore dziecko niepełnosprawność sprzężoną autyzm dziecięcy i upośledzenie umysłowe w stopniu znacznym. Dziecko miało regres 4 dni po szczepieniu . Było szczepione kalendarzem szczepień , zaszkodziły mu 2 szczepionki błonica tężec krztusiec . Z chęcią bym się z panią zamieniła chciała bym być w pani sytuacji .Niema pani pojęcia z czym my się zmagamy jak się rozwaliło nasze życie , jaki przechodzimy koszmar jacy jesteśmy bezradni wobec tak chorego dziecka . Jak on cierpi a my razem z nim . Ludzie tacy jak pani traktują nas jak trędowatych na ulicy bo jesteśmy inni a my jesteśmy chorzywłaśnie przez szczepienia

  86. mmm pisze:

    Proponuje porozmawiać ze starszymi lekarzami neurologii dziecięcej, niech opowiedzą jak długo umiera się na powikłania w wyniku odry. Dobrze wiedzieć jakie są powikłania w przypadku chorób zakaźnych. Dlaczego kiedyś były epidemie i pomimo braku szczepień organizmy ludzkie nie obroniły się same? Tez zastanawialam się nad sensem szczepień ale rozmówa z doświadczonym lekarzem, przyjacielem rodziny wniosła dużo światła na ten temat.

  87. Łukasz pisze:

    Również gratuluję!🙂
    Fuck the System!!!

  88. Robert pisze:

    Same farmaceutyczne trolle. Że ludzie mogą być tak głupi kiedy mają dostęp do informacji. Jak bardzo trzeba mieć zryty beret przez tv? Brawo dla kobiety odważnej. Ja też nie zaszczepiłem drugiego syna. Znam TRZY!!! rodziny gdzie szczepionki zrujnowały zdrowie dzieciom. Ludzie na całym świece wygrywają sprawy sądowe z farmacją. Autyzm poszczepienny został udowodniony ponad wszelką wątpliwość. Już nawet nie che mi się tłumaczyć tvmłotkom, bo nie ma sensu. Na youtube jest pełno filmów o tej tematyce. dr Jaśkowski, prof. dr Maria Majewska, dr Piotr Bein, dr Andre Kulisz, dr Wakefield, de Leonard Coldwell, Gary Null – przesłuchanie w Kongresie USA, Desiree Rover, Jane Burgrrmeister…. Poszukajcie sobie sami podałem trop. To nie są systemowi dealerzy farmaceutyczni, tylko prawi ludzie, którzy często tracili posadę za ujawnienie prawdy o szczepieniach, tak jak dr Wakefield.

  89. pawel13 pisze:

    Big Farma ma swoich płatnych sługusów, którzy pod róznymi nickami zachęcają do szczepień a ródziców, którzy nie szczepią nazywają sektą🙂. No cóż BF traci olbrzymie pieniądze i wpływy
    Paweł Mężyński

  90. mama pisze:

    Bliźniacy, którzy oboje mają autyzm. Jeśli ktoś wierzy, że to od szczepionki, to gratuluję zdolości matematycznych. Zakładając, że szczepienie wywołuje autyzm, z czym się nie zgadzam, to jak trafiś 2 razy 6 w totolotka. To GENY tych dzieciaków są winowajcą.

  91. Ja To Wszystko pisze:

    Dziecka nie zaszczepi, ale jak pieska kupi to od razu leci do weterynarza bo bez szczepienia na dwór nie może wyjść, bo zaraz się czymś zarazi. Tak, to lepiej nie zaszczepić i mieć w dupie to że może zarazić inne, młodsze dziecko które jeszcze się nie zdążyło zaszczepić! Takie matki powinny mieć kategoryczny zakaz wstępu z dziećmi ( niezaszczepionymi) do przychodni dla dzieci. Zachoruje jej dziecko, trudno musi wezwać lekarza prywatnego do domu i bulić kasę za własna głupotę!!
    Ja i moja córka byłyśmy szczepione na wszystko i do tej pory żyjemy, mało tego, ja do tej pory nie chorowałam na żadną zakaźna chorobę i nigdy nie byłam na zwolnieniu z powodu przeziębienia czy grypy, a tym bardziej nigdy nie byłam na zwolnieniu na dziecko. W tym roku czeka nas przedostanie szczepienie i zamierzam na nie iść z córką, bo nie stać mnie na jakieś narzucone fanaberie ludzi którzy nie szanują zdrowia i życia innych ludzi! Macie taką ochotę żeby się nie szczepić , proszę bardzo jak widać nie można wam zabronić, ale miejcie świadomość że jesteście bardzo wąską grupą bezmyślnych istnień w tak wielkiej grupie społecznej która tego nie popiera i nie zdziwcie się że kiedyś się to na was boleśnie odbije! Zaczynając od próby zapisania do przeczkola … powodzenia

  92. Aga W pisze:

    Czyli ciemnoty nie da sie powstrzymac ani grzywnymi ani prawem. Ja nie mam nic przeciwko twoim dzieciom umierać naturalnie, ale po co narażac innych którzy doceniają postęp nauki?

  93. Wiwa pisze:

    Odkąd szczepię moją wiekową mamę – kompletnie przestała chorować. Notorycznymi infekcjami zagrożone było jej serce. Jak na razie 6 lat bez choćby kataru. Serce ochronione i zdrowe. Każdy organizm jest inny. Moją alergiczną córkę zaszczepiłam, mimo zniechęcania mnie przez alergologa. To już około 8 lat bez alergicznych przypadłości. Może to przypadek, ale szczęśliwy.

  94. boido pisze:

    My stara gwardia nie była szczepiona az na tyle chorób co teraz , i zyjemy o wiele zdrowsi niz poklenia dzisiejsze . Ile w swej karierze zawodowej mam zwolnienia l-4 ? a mam 37 lat pracy ile ? zero !!!!! to co byłem to na kregosłup , kolano ale to zwyrodnienia ktore sam sobie zafundowałem sposobem zycia i ciezką pracą , nigdy nie byłem na zwolnienu przez odre , swinkę , grypę itd. NIGDY ! a jak jest teraz . Gyby to jeszcze byłem w tym wszystkim ja sam , to mozna by bylo npisać ze jestem jakimś ewenementem , ale nie , moja grupa wiekowa w wiekszosci wlasnie taka zdrowa jest . dlaczego ? nie wiem na pewno , ale domniemac mi wolno i nie ze tylko uwazam ze szczepionki to spowodowały ich brak , wiele czynników na to wpływa jedzenie , picie . ale …dlaczego sie wiec serwuje nam bezkarnie jedzenie byle jakie !!! dlaczego !!!??? dlaczego nie ma norm takie jak były za tak nie lubianej komuny ? wtedy nie mozliwe było by w sklepie na ladzie spzredawało sie mieso spricowane wodą , chemią itd.

  95. krzys pisze:

    żadna szczepionka nie jest na zawsze , czas działania szczepionki jest rozny od 5 lat przez 10 do max 20 lat sporadyczne . Pytanie wiec dlaczego szczepienia nie są powtarzane ? skoro są ta strasznie wazne ? Łatwo manipulowac mamą ktora za dzicko małe odda zycie ! stad jest jak jest ! przemysł farmaceutyczne to potezne pieniadze z ktorym nikt nie zrezygnuje ! a powiazani są z ludzmi wladzy ktorzy też z nich nie zrezygnują , sta kara była dla GSK w wysokosci 3 miliardów dolarów za przekupstwa , ale to kropla w morzu . Nie znam sie , pisze po zdrowym rozsadzku jak i pzreczytaniu mnóstwa art za i pzreciw by miec rozeznanie , mam metlik i wlasne zdanie . czytałem Majewska i innych zagranicznych . nie sadze by Majewska tak wyuczona profesor strzeliła sobie dla kaprysu w kolano , nie sadze też by była idiotka, za ktorą sie ją chce zrobić . Cos w tym jest ! a to ze ktoś tam zaszczepił i nie widzi skutków ubocznych teraz nie znaczy nic ! bo co sie dzieje w organizmie nie widać a ze dziecko zyje i nie choruje dzis to za mało by napisać ja sczepiłam i jest ok . jeden organizm jest taki , inny jest inny . ja zjem zepsute jajko i nic sie nie dzieje , a moja zona jedzac to same jajko (przykład) umiera pzrez dwa dni . tak działa organizm ludzki . wszystko okaze sie w pózniejszym wieku , niepłodność , kłopoty z tym , raki , sraki , stwardnienia rozsiane , itd. itd.

  96. Anonim pisze:

    Ogarnijcie sie mamuśki.Rtęć dozylnie albo domięsniowo?o ni huhu.Mam 34 lata od urodzsnia zadnej choroby zakaznej swinki ospy odry itp itd.
    Odksd raz sie zaszczepilem na grypę bo byl przymus w pracy ,choruje kilka razy w roku.
    Nigdy wiecej juz sie nie zaszczepię.

  97. Patrycja pisze:

    Ludzie dzialajmy prosze was!!!

  98. Anonim pisze:

    Procedury napychające kieszenie urzędnikom.
    A życie ma swoje naturalne rozwiąznia na ten temat.Naturalne metody jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziły.

  99. Anonim pisze:

    za bezprawne wydawanie decyzji i nakładanie grzywien urzędnicy SANEPIDU powinni zlecieć ze stołków.

  100. Agnes pisze:

    a ja proponuje by ci co są zaszczepieniami by też się zaszczepili a nie wyciagali łapy po czyjeś dzieci chcesz to szczep nie chcesz nie szczep dla dorosłych też sa szczepionki ,Gratulacje dla mamy z Poznania

  101. rozsadnamama pisze:

    Jakos wszystkie moje dzieci sa szczepione i nie widze zeby im to jakos kiedykolwiek zaszkodzilo. Nikomu zle nie zycze ale jak beda Wam dzieci chorowaly to sie wtedy ogarniecie moze.

  102. ania pisze:

    FAQ – prawne konsekwencje nieszczepienia http://mobilkredyt.nazwa.pl/szczepienia/faq.php

  103. adept48 pisze:

    Dodam tylko ,że są jeszcze inaczej pokazane argumenty, potwierdzające ,że szczepienia są zbędne a wręcz szkodzą. http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013/11/szczepic-czy-nie-szczepic-oto-jest.html

  104. Anonim pisze:

    gratulacje dla odwaznej mamy

  105. Andrzej pisze:

    Trzeba jednak trochę wydać na prawnika.

  106. Anonim pisze:

    Chrystus naszym Królem.
    Dziękujemy Ci Panie Jezu
    Chwała na wysokości

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s