Weryfikacja Wolnej Ludzkości – Wasze maile

Witam Cię.
Zamierzałem poczekać zanim się wypowiem w tym temacie. Chciałem najpierw usłyszeć zdanie innych, w szczególności Light Worker’ów. Ale Twoje posunięcie skłoniło mnie do symbolicznego zabrania głosu.

Czy nie uważasz, że postąpiłeś wbrew ideom o których mówisz? Nie mówię o Twoich przekonaniach, tylko o tym w jaki sposób wpłynąłeś na środowisko słuchaczy. Widzisz na pewno jak zostało to odebrane. „Krzysztof Rogala miał rację, a Mikołaj w końcu się wyrwał z uścisku sekty.” Tak zareagowali dotychczasowi przeciwnicy Hiperfizyki. I było to do przewidzenia.
Zapytałeś przeciwników pomidorów o zdanie na temat pomidorówki. To nie fair.
To dość naiwne myślenie. Jeżeli liczyłeś, że słuchacze opowiedzą się obiektywnie o WL to bardzo się myliłeś.
Dałeś pole do popisu opozycji, nie określając tego co się wydarzyło. Jak to określiłeś „kawa na ławę”, a potem postąpiłeś odwrotnie. Ciężko mi nawet odnieść się do tej sytuacji, ale za to bardzo łatwo powiedzieć: O tak! Mikołaj ma rację! Jarska odpycha widzów od Wolnej Ludzkości…
O taaak, oczernianie czegoś, czego się nie poznało, lub nie zrozumiało lub nie zaakceptowało Polakom wychodzi nad wyraz świetnie.
Napisałem, że to działasz wbrew (słusznej) idei. Dlaczego? Skoro mamy liczyć się z każdym głosem, to nie odrzucajmy głosu Light Workerów. Jak to rozumieć? Wolność słowa, ale nie dla P. Rajskiej? Poczytaj komentarze, wylewa się tam zawiść wobec tej osoby. Tego chciałeś? Osobiście wątpię, jednakże tak to właśnie wyszło.

Niepotrzebnie robisz zamieszanie. Sam dobrze wiesz, że ludzie muszą się różnić! Po jaką cholerę mówisz, że „zabieram zabawki z piaskownicy”??? Bo tu dzieje się źle. Masz to w dupie? Chyba nie, co? Weź się w garść i działaj jak świadomy, szukający porozumienia człowiek. Czy nie powinniście dojść do porozumienia bez wyciągania pochopnych wniosków? Masz rację w tym, że nie powinno być żadnego przywódcy i tu leży wina Joanny, ale czy nie powinno dojść do ugody, zamiast odrzucania którejkolwiek ze stron??? Daj przykład w praktyce tego o czym gadałeś przez cały rok! Chciałeś porozumienia z innymi, pokaż teraz, że jesteś w stanie to porozumienie osiągnąć! A pytanie słuchaczy o zdanie…? To naiwne. Widać w jakim dualizmie siedzi połowa z nich. Albo białe albo czarne. Muszą teraz kogoś wybrać, kogo wybiorą…? Sam wiesz. Pytam, po co? Dam Ci przykład:
Cytat pana astralny100:
„Rajska psuje wizerunek wolnej ludzkości.
Nie będę za nią tęsknił.
Jeżeli nic się nie zmieni wolna ludzkość będzie stała w miejscu.
Nowa wolna ludzkość powinna być jak internet ( chcesz jakąś informację to bierzesz)”
Czyli, wolność wyborów, ale Light Workerom dziękujemy. To jest dopiero świadomość… Zaprzeczenie w 2 zdaniach samemu sobie.

Wolna Ludzkość powinna być miejscem dla każdej świadomej istoty, a słuchacz niech wybiera co dla niego wartościowe. Idiotyzmem jest myślenie, że ktoś psuje wizerunek WL. Ten ruch to ideologia, a nie portal. Wolnej Ludzkości nie tworzysz Ty, nie Piotr, nie Light Workerzy, tylko myślący równolegle z Wami. Nikt się z nikim nie musi w pełni zgadzać, ba! Nie może się w pełni zgadzać, zawsze będą różnice zdań i świetnie. Tylko po co robić z tego takie wielkie halo?
Każdy na Wolnej Ludzkości ma swój czas antenowy. Nikt nikogo nie wypiera, a słuchacze spokojnie mogą przebierać w audycjach. Niech każdy z osobna decyduje co jest dla niego wartościowe. Musimy znowu tworzyć podziały??? Tu kwestia słuchaczy. Nie oszukuj się, że ludzie są wyrozumiali i potrafią spojrzeć bez zawiści. Jeżeli ktoś nie lubi kogoś to nie wypowie się o nim pozytywnie. Ty powiedziałeś wprost: decydujcie dokąd pójdzie Wolna Ludzkość. No jasne, zapytaj anarchistów jak potoczyć ma się los rządów… Na pewno usłyszysz same obiektywne zdania. Czy to Twoja (słuszna) idea w praktyce? Nie wydaje mi się. Czy to Twoje (słuszne) zasady których starasz się dopilnować? Chyba nie, co…? Powtórzę się, niepotrzebnie robisz zamieszanie, zamiast jak LUDZIE osiągnąć debatę i szukać porozumienia.

W Rozmowach Zaawansowanych setki razy było powtarzane: nie wierzcie w to co mówimy, nie traktujcie tego jak dogmatu. Sprawdzajcie, weryfikujcie. Hiperfizyka to tylko jeden z wielu modeli.
Przykro mi Mikołaju, że Wolna Ludzkość zawiera w sobie ignorantów którym ciężko samodzielnie myśleć i potrzebują autorytetów aby mogli za nich opowiedzieć się za jakim stoją stanowiskiem. A Joanna Rajska? Jest jaka jest, jej medialność jest… marna, ale to co? To znaczy, że można przekreślić informację, bo są one przekazywane przez mało poważną osobę??? To jest dopiero matrixowe myślenie i tego ludzie powinni się wystrzegać. Informacja nie ma emocji, to my je im nadajemy.

Oczywiście! Świat się nie kończy na Hiperfizyce. Trzeba iść dalej, ale co Cię trzyma aby to zrobić? Musisz spalić za sobą most, aby ruszyć dalej…? Nie pozwól na narzucanie kierunku Twojego rozwoju i to wystarczy. Przyhamuj zapędy innych ale niczego nie osądzaj i nie pozwól robić tego innym, tak jak sam mówiłeś.

Pozdrawiam, Sławek/Flesz7.

Mikołaju,

Tego się obawiałam, że dojdzie do rozłamu… Od pewnego czasu na to się zanosiło… Cóż, takie życie. Skoro nadszedł czas oddzielenia ziarna od plew – to zróbmy to! Wszak jest to zgodne z Ideą Wolnej Ludzkości. Dlatego masz Mikołaju moje całkowite poparcie i wiedz, że odwiedzam ten portal głównie ze względu na Ciebie – na Idee, które głosisz i propagujesz, gdyż całkowicie się z nimi identyfikuję. Jeżeli coś zaczyna zbaczać z powrotem w kierunku Matrixa, to absolutnie nie możemy na to pozwolić,
gdyż zaprzecza to Idei, która nam przyświeca, wypacza ją i niszczy. Cieszę się, że otwarcie o tym powiedziałeś i się temu sprzeciwiasz. Potwierdza to Twojej uczciwości i szczerości w tym co mówisz i robisz. Mój szacunek dla Ciebie! Jestem z Tobą i masz moje poparcie. Bez Ciebie i Idei, które głosisz ten portal nie ma sensu. Trzymaj się mocno i nie daj się Matrixowi! Życzę powodzenia! … i do zobaczenia w kolejnych Twoich programach! 🙂 Mam nadzieję, że będziesz je nadawał do Końca Świata – a
nawet dłużej. 🙂

Pozdrawiam Serdecznie
Yovita

Dzieńdobry Panie Mikołaju

Nie znamy się osobiście ale popieram to co Pan robi i w tym ważnam dla Pana i Wolnej Ludzkości momencie jestem z Panem.
Tak jak Pan wspomniał podróż po świecie biofizyki była fascynująca i edukująca jednak należy iść dalej i weryfikować dalsze znajomości.
Popieram Pana decyzje i będe obserwował kolejne. Właśnie miałem wesprzeć pieniężnie WL jednak po informacji która się ukazała iż został Pan pozbawiony dostępu do haseł wstrzymałem się. Może Pan liczyć na moją pomoc w następnych projektach.

 

Właśnie czytam email który Pan dostał

extra polityka

ostatnio bardzo modna

spychać ludzi do konta i okładać ich kijami

a jak się odezwą

to wszystko na nich zwalić

jak na dłoni widać o co chodziło

życze Miłego Dnia

 

Pozdrawiam
Artur \

 

 

Mikołaju, Drogi Mikołaju

Nareszcie usłyszałam to co zawsze chciałam usłyszeć. Nie będę się rozpisywać. Życie w przestrzeni serca to sens , jedyna droga i sposób życia. „Czucie i wiara więcej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko” Inaczej się nie da.
Z Miłością
Gabriela Dudojć

 

Witam,

Mikołaju, gratuluję przemówienia, powiedziałeś od serca,
chciałbym odpowiedzieć na Twój apel i podzielić się swoimi odczuciami,
już od momentu kiedy został powołany rzecznik oraz PREZES Wolnej Ludzkości
to poczułem w sercu, że coś tu nie gra – (a gdzie RADA STARSZYCH 🙂
chociażby)
chodzi mi o to że mówi się o odejściu od starych paradygmatów a tu widać
wyraźnie
wręcz powielanie ich. Od tamtej chwili miałem spory dystans do
uczestniczenia
w zlotach (byłem jedynie na seminarium w Olsztynie :)) a później było
tylko gorzej …
Przepuszczam ogromne ilości ciągów (jak zwał tak zwał) i czuję te
energie, które
wzrastają i pewnie wiele osób ma podobne doświadczenia, a w takich
„warunkach”
– przepychanek politycznych i współpracy na poziomie EGO vs EGO, będzie
trudno
pociągnąć Wolną Ludzkość w obecnej postaci, ponieważ potencjały już na
przestrzeni
pojawiły się, i już to jest stare, a nowe na starym się nie urodzi,
zatem Mikołaju pozostaje
Ci urodzić się na nowo z nowym pomysłem 🙂 a to potraktować jako kolejne
doświadczenie,
w sumie ZMIANA to jedyna STAŁA we Wszechświecie.

pa
PK

Hej Mikołaj 🙂

Bardzo dobrze 🙂 naprawdę ważne słowa i wystąpienie…mówiąc szczerze od jakiegoś czasu miałem przeczucie, że do tego dojdzie, czy może dojść…do pewnej rozbieżności…do weryfikacji, jak to określiłeś 🙂

Jestem z Tobą

Tak Trzymaj

Pozdrawiam

Przemek Bortnowski

Niech pan się nie łamie 🙂 Oglądam waszą tv i parę innych od początku roku .. I wszędzie wychodzą niestety takie zawirowania. Czasem przez ego, czasem przez ludzi którzy beszczelnie będą dążyć do swoich im wiadomych celów . Jest wśród was wielu wartościowych ludzików i pomysłów .Jeżeli WL jako firma padnie nie załamujcie się i zbierzcie swoich , olejcie ciepłym moczem resztę, trzymajcie się wartości i wystartujcie na nowo . Nie ma też co do logo czy nazw się przywiązywać to tylko parawanik reklamowy tak naprawdę nic nie warty . Ja was oglądam tak naprawdę tylko dla paru audycji nie wszytko . A nawet sama informacja co i jak się dzieje na świecie dla wielu ludzi to będzie naprawdę ważne . Każdy z nas w inny sposób jest wbity w tą rzeczywistość i żadne przymusowe schematy nigdy nie zdadzą egzaminu. Jeżeli komuś się wydaje, że to mu się uda .. owszem znajdzie się paru co da się oszukać, bo tego potrzebowali jako doświadczenia .. ale to i tak wyjdzie , a prawda sama się obroni z czasem choć powoli to i tak zadziała.
Wielu ludzi – tak z mojego doświadczenia zawsze będzie od was wybierał coś dla siebie a resztę i tak zignoruje .
Ja wyznaję swoją ścieżkę – wkurwionego Buddy . 🙂 spokój ale nie daje sobą pomiatać. Więc nie łamać się , nie wdawać głupią polemikę, robić swoje,
bo odwalacie kupę dobrej roboty i szacunek za to.

pozdr
gumbicp

Zapewne Twoja skrzynka pocztowa ledwo zipie, ale dorzucę swoje 5 groszy.

Nie znam szczegółów problemu, jednak Twoje wystąpienie było dość wymowne.

Panie Rajskie podpadły mi na pierwszy rzut oka, jednak, gdybym podniół głos, zostałbym zlinczowany.

MIKOŁAJU! 10 minut Twojej przemowy spowodowało, że lemingi (rzekomo przebudzeni budulce WL) od całowania jej stóp przeszli do rozniecania ognia pod jej stosem.

Rykoszetem zraniłeś Jacka, ktry jest na zupełnie innym poziomie świadomości niż panie Rajskie.

Udzielający się na czacie słuchacze nie różę specjalnie od wzbudzonego motłochu w wiekach średnich.

Do rzeczy: Mikołaju: masz ogromny potencjał, zgromadziłeś grupę ludzi, którzy potrzebują lidera. Grupę owiec, które potrzebują owczarka. Smarkaczy, którzy potrzebują podstarzałą sąsiadkę, która poczęstuje papierosami, zagubionych, którzy potrzebują

 

Witam.
Na poczatku chcialem Ci podziękować za calokształt Twojej pracy.
Ciesze sie, ze sa jeszcze na swiecie tacy ludzie jak Ty. Mam nadzieje ze nie zwatpisz w slusznosc swojej drogi i dalej bedziesz robil to co do tej pory.
Uwazam, ze odgrywasz niezwykle istotna role w przebudzeniu ludzkosci zarowno informacjami jakie przekazujesz jak i sama postawa.
Jeżeli potrzebujesz wsparcia / pomocy w swojej dzialalnosci napisz jak lub w czym Ci mozna pomoc.

Zdaje sobie sprawe ze dostajesz duzo mejli wiec staralem sie pisac jak najkrocej 🙂

Pozdrawiam
Adrian Goldewicz

gg: 3408147
email: serwisolawa@gmail.com

Jakby to wszystko się nie zakończyło to ja wiem co jest słuszne, zgodne z moim wnętrzem, a co nie. Muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale na tym polega cały fun rozwoju hehe. Dla mnie Wolna Ludzkość, Nowa Ziemia to ludzie, których łączy idea jedności i dążenie do wspólnego ukształtowania naszej rzeczywistości w taki sposób żeby dla każdego powstały warunki do maksymalnej realizacji swojego potencjału, swojej misji oraz misji nas wszystkich. Podczas weryfikacji wyklarował mi się obraz misji nas wszystkich – nauka doświadczania i otrzymywania energii Czystej Bezwarunkowej Miłości. I nie da się tego zrobić wyłączając emocje. To emocje i uczucia sprawiają, że jesteśmy wyjątkową rasą. Kiedy w końcu rozwiniemy się duchowo to stworzymy piękny świat, a wtedy współpraca z odpowiednimi przyjaciółmi z góry będzie już na zupełnie innych warunkach. Kwestionując Hiperfizykę jako jedynie słuszny obraz rzeczywistości na poziomie naszego ziemskiego fraktala, tak samo słuszne jest kwestionowanie na poziomie większego. Nie kwestionując niczego pokazujemy, że jesteśmy niegodni współpracować ramię w ramię z kimkolwiek z góry. Jaki ja jestem wdzięczny za tą weryfikację. Widzę same dobre zakończenia zaistaniałej sytuacji.

 

Pozdrawiam serdecznie Brata!

Janek

Brawo za odwagę i serce

Wcześniej trochę plemizowałem z Tobą w sprawie „boskich przewodników”, którzy powinni być tacy jakby ich nie było – naturalni, autentyczni, prawdziwi, a nie samozwańczy. Hiperfizyka – dobre źródło informacji, opisu rzeczywistości, dużo wyjaśnia co jest czym. Jedno właśnie tylko niepasowało mi – dlaczego deprawowane jest uczucie miłości, dlaczego miłość jest zależna od fizyki kosmosu, a nie odwrotnie.

Nie będę rozpisywał się: zgadzam się z Tobą w pełni, to co powiedziałeś w audycji. Rozdźwięk w Tucznie widoczny był mocno i cieszę się, że on nastąpił, tak trzymać. Wolna Ludzkość to My, platforma ludzi dążących do wolności. To raczej Joanna (jeśli chce) powinna nas bardziej trzymać się, niż my jej – my dążymy do intuicji, życia z serca, ona posiłkuje się 6 gęstością – o manipulację pewnie nietrudno.

Dość podziałów na pre i korsupy itp., czas weryfikacji nastąpił. Weryfikacja treści – jak to pięknie i czytelnie zgrało się :). Tak myślę sobie, że może rola Joanny jest po to, by pokazać nam, życie technokratyczne, bez serca i czy tego chcemy. Nie możemy zgodzić się wg mnie, że ta fizyka, którą opisuje jest ponad tym czymś co zwiemy miłością, intuicją, spontanicznością – bo pozbędziemy się swej największej siły i być może o to w tym wszystkim chodzi.

Trzymaj się 🙂 – w jedności siła.

Sławek, Suwałki

 

Nie wiem za bardzo od czego zacząć, jednak to co zrobiła dla mnie Wolna Ludzkość doprowadziło do tego że dzisiaj jestem szczęśliwym i wolnym człowiekiem. Na nowo powróciłem do świata w którym mam ogromną chęć żyć. A było momentami różnie, ponieważ w pewnym momencie gdzieś mój wspaniały świat zniknął. Po dotarciu na stronę WL znowu jednak obudziła się we mnie wizja świata w jakim chciałbym i chcę żyć i na dzień dzisiejszy już żyję jeśli chodzi o moje wnętrze i nie tylko, o to jak wspaniale jest z ludźmi żyć w zgodzie i miłości. Jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, ale kierunek jest dobry i szkoda, żeby to zaprzepaścić, a po tym co zrobiliście to wydaje mi sie, że nawet już nie da się tego po prostu stracić – zbyt wiele osób obudziliście.

Na początku śledziłem wszystkie audycje, dzisiaj oglądam juz tylko Twoją, Piotra i Sandry i to mi w zupełności wystarcza.

Mam nadzieję, że te osoby nadal będą robiły tak wspaniałą pracę na WL dla WOLNEJ LUDZKOŚCI, a także dla tej co jeszcze przysypia.

Mikołaju Wolna Ludzkość to TY więc nie chrzań tylko jeśli masz takie możliwości to oczyść teren, bo nie czas na spowalniacze – jest CZAS PRZEBUDZENIA – i na pewno nie jest to tylko moje zdanie.

.
Pozdrawiam Hubert z Piły.

Cześć Mikołaj!
Kiedyś po winie miałem takie olśnienie, że wobec wszystkich illuminati, złych obcych czy innych demonów… naszą jedyną, lecz zarazem ostateczną i najpotężniejszą bronią jest serce…

aczkolwiek sądze, że powinna iść za tym świadomość, co ty też to często podkreślasz. Być może tak naprawdę otwarte rozwinięte serce… tworzy ową świadomość, świadomość nas samych i innych, ponieważ możemy poczuć i zrozumieć poprzez całą naszą istotę. Nie trzeba tego wszystkiego rozkładać na czynniki pierwsze, na atomy, fotony, wzory kosmiczne.

 

Mam do Ciebie 100% zaufania. W sumie od początku kiedy Cię zobaczyłem..co prawda on line ale jednak w jakiś sposób nawet online można odczytać aurę…

Także popieram Cię 🙂

 

Gdziekolwiek byś nie był i tak zawsze będziesz u siebie i zawsze będziesz wolny 🙂

 

 

moja intuicja mowi mi ze wszystko będzie dobrze, chociaż nie wiem jakim cudem bo wszystko zdaje się walić na łeb na szyje…ale ponoć najciemniej jest tuż przed świtem.

 

pozdrawiam i życzę dobrej nocy 🙂

 

Mikołaj, doszedłem mniej więcej do tego co Ty już wcześniej.
Gratuluję postawy i odwagi. Trzymaj się „dzieciaku”, moc jest z Tobą.  Max artecki

Hallo Miko,

 

nie wiem czy czytales nasze kommentarze, lub dyskusje, ktöra sie rozburzyla woköl tematu…?

 

 

Jak juz Ci czesto o tym pisalam, w trakcie naszego „wspölnego” obcowania na WL-TV, obserwowac mozna bylo Twöj rozwöj. Twoje targania, niespöjnosc, zaleznosc…

 

Pragne abys wiedzial, ze niektörzy z nas odetchneli z ulga, ze nareszczie takze i Ty przejzales… czakalismy na ten moment bardzo dlugo, ale wiedzielismy, ze przyjsc musi. Jak to sie möwi: „najciemniej jest pod latarnia”! Nie röb wiec sobie wyrzutöw. Kazdy rozwöj chadza inna, bo indywidualna droga… Kazde doswiadczenie nas wzbogaca i pomaga w dalszym rozwoju, bo zaczynamy pojmowac (w odröznieniu od rozumiec) w czym rzecz… A pojmujemy naszam calym, kompletnym Jestectwem.

 

Ja nigdy nie sluchalam tej jednej, jedynej audycji – bo czulam tyle arogancji, tyle negatywnych energii, no i naturalnie przede wszystkim pychy, ze bylo to dla mnie nie do zaakceptowania. Jak juz pisalam „flaki mi sie przewracaly po kilku sekundach” sluchania. Mysle, ze ktos obcy, bardzo negatywny wkradl sie miedzy was i zdobyl was dla wlasnych celöw. Od wtedy wypowiedzialam jasno, ze nie zgadzam sie aby ta kobita, przed kimkolwiek miala mnie reprezentowac! i kropka!

My, tu po drugiej stronie nie jestesmy wszyscy nieswiadomi. My rozumiemy wiele. Mysle, ze wazne jest, ze kazdy sam dla siebie wyszuka te wlasciwa droge, bo kazdy pracuje ze soba indywidualnie, na wlasna miare postrzegania i przyswajania. Twoje wskazöwki, oraz innych w tej materii, sa dla nas na naszej drodze rozwoju niezwykle cenne . Rozwöj, przebiega jednak bardzo indywidualnie. Nas nie da sie posteplowac i pokategoryzowac, ani zgarnac ani na te czy na inna strone… To byloby nie inaczej, jak wlasnie w starej Matrix… a tego sie juz z nami nie da…

 

Ja nie zawsze podzielalam Twoje zdanie, parokroc chcialam juz was porzucic, ale pomyslalam, te wszystkie mlode, nieswiadome dusze, wciagaja wszastko jak marihuane…. nie moge ich opuscic… i wröcilam i dobrze sie stalo! Ty teraz jestes! Bardziej swiadomy! Jestes naszym zawolaniem, aby nie zapomniec, ze my jestesmy, kim jestesmy i ze mamy wspolny horyzont przed nami! I dodajesz nam sil, bo z Toba, u Ciebie w Twoim pokoiku, spotykamy sie wszyscy aby byc – tu i teraz!

 

Wiesz, kiedy bylam jeszcze dzieckiem miewalam bardzo dziwaczne sny, dzisiaj zaczynam rozumiec ich sens. W jednym z nich snily mi sie kolorowe plaszczyzny o przepieknych zdawaloby sie wzorach, unoszace sie w przestrzeni bez konca. Liczba ich byla takze bez konca, bowiem unosily sie one ruchami we wszystkich kierunkach, plus ruchem postepowym, podobnym do ruchu Ziemi w Universum. Nigdy sie ze soba nie zderzaly, czasem jednak wyröwnywaly swöj wzajemny poziom, aby zadokowac i w tej zjednoczonej pozycji przez pewien czas wspölnie dryfowac w przestrzeni. Ja bylam chyba duchem, bo kiedy przyblizalam sie aby dokladniej sie im przyjzec, okazywalo sie, ze one wcale nie posiadaly zadnej stalej materii i przenikalam je nie dojrzawszy zadnej struktury!

Mysle, ze tak podobnie dzieje sie z naszym rozwojem… Kazdy z nas znajduje sie w bardzo dla siebie indywidualnej i znanej przestrzeni, ktöra dla drugiego tak naprawde zadko jest osiagalna…

A tej struktury, to tak naprawde nie ma 😉 jest cos o wiele bardziej….!

Serdeznie Cie pozdrawiam i spij spokojnie!

 

Jotra

 

A wracając do twojej ostatniej audycji – nie wiem do końca o co chodziło i do jakich tarć doszło w Tucznie. Tym niemniej odniosłem wrażenie, że podczas audycji wyartykułowałeś mniej więcej te same kwestie, o których ja pisałem kilka miesięcy temu w mailach wysyłanych zarówno do ciebie, jak i Krzyśka Rogali. Konflikt pomiędzy sercem, a myśleniem lewopółkulowym kreującym sztuczne podziały. Temat sam w sobie wymagający szczególnego potraktowania. Tak jak pisałem wcześniej – nie
przywiązywanie wagi do kwestii harmonijnych relacji społecznych, serca, empatii, uczuć, tego co nazwałem krajobrazem emocjonalnym prędzej czy później kończy się takimi, czy innymi konfliktami niezależnie od intencji. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, a ideały zbyt często sięgają bruku :).

Ok., a więc kończę. Mam nadzieje, że się odezwiesz i, że nie znudziła Cię ta przydługa wypowiedź :).

Pozdrawiam,
Krzysiek

Witam ponownie.

Wczoraj pytałam o książkę, dziś rano natrafiłam na Twoją odezwę do narodu przebudzonego, wysłuchałam kilkukrotnie i skoro masz nadzieję na maile- niech mój będzie jednym z nich. Uprzedzam, że będzie długo i kwieciście. :0

Zacznę od wielu słów o sobie, bo w końcu każda historia to człowiek w jej centrum. Mam 34 lata i kiedy pytają mnie kiedy się przebudziłam, odpowiadam szczerze, że nigdy nie spałam. 🙂 Moje zainteresowania tematami alternatywnymi zaczęły się gdzieś w okolicy 7 roku życia, choć i one nie mogły pojawić się znikąd. Gdzieś wtedy natrafiłam na małą książeczkę o Dogonach- umarłam i poszłam do nieba. Mając 10 lat czytałam magazyn UFO, potem przyszła fascynacja astronomią, gdzieś koło 12 rż nie było takiego co by mnie na czymś zagiął. Z czasem pojawiły się tajemnice trumienek z Barbados, duchy, zjawy, ektoplazmy, regresja, Tarot, (tak dziś wykpiwany) New AGe, hipnoza, nauka pracy z aurą, ćwiczenia w telepatii- wymień a pewnie tego próbowałam. Jednocześnie (to bardzo ważne słowo) wyrastał ze mnie twór niezwykły: dziewczyna, humanistka z natury, ścisłowiec z zainteresowania, racjinalsitka wierząca w światy równoległe- monster, uciekać…. 🙂

Po liceum poszłam studiować Astronomię na UWr, po 2 latach przeszłam na geografię i obecnie jestem magistrem geografii, specjalizacja: kartografia. Na astronomię poszłam- DOWIEDZIEĆ SIĘ wszystkiego, być w momencie kiedy nauka dokona wielkiego przełomu, odnajdzie Teorię Wszystkiego, być, widzieć, dotykac i CZUĆ wszysko każdym porem ciała. Oczywiście polskie realia szybko pozbawiły mnie złudzeń. 🙂 WYjechałam z życiowym partnerem (poznanym na astronomii) do UK i tu się zaczęła prawdziwa jazda- wszystko zaczęło składac się w całość, moje wątpliwości i pytania jakie miałam całe zycie- skąd pochodzimy, gdzie jest brakujące ogniwo, gdzie jest częśc wspólna zbiorów Nauka i Ezoteryka…. wszystko zaczęło wskakiwać na miejsce dzieki książkom jakie miałam okazję przeczytać, ludziom których poznałam na swojej drodze. Świat wybuch w pytaniu „Co dalej????”

I wtedy trafiłam na forum DI. Co za błąd! Wiesz pewnie doskonale o czym mówię, ale i tak się wyżalę 🙂

Wierzę w Pole Źródłowe- pole wszechobecne, wieczne, samoświadome, samoorganizujące się, którego językiem są wibracje a słowami- twory materialne. Wierzę i wiem, że wszystko co nas otacza jest jednolitą, pulsującą życiem przestrzenią powiązaną ze sobą nierozerwalnie i jeśli myślę o Tobie jako o kimś innym niż ja- mam na myśli leciutko przesuniętą w fazie tą samą wibrację życia, która manifestuje się na płaszczyźnie materialnej w innym punkcie trójwymiarowej przestrzeni.

Za nauką dotarłam jak sądzę do sedna swojego zrozumienia wszechświata i jest to wizja spójna, piękna, dobra i oparta na budowaniu, uświadamianiu i doświadczaniu.

Jaki bład popełniłam kiedy po raz pierwszy spotkałam się z ludźmi z DI! Część, podobnie myśląca, choć inaczej nazywająca zjawiska zarzucała mi ateizm, świętokradztwo, zbyt naukowe podejście, zagrzebywanie się w szczegóły, że jem mięso, że wierzę w anioły, że jestem zbyt otwarta, że nie toleruję ignorancji a wzywam do wzięcia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, brzydzę się manipulacją, populizmem itp. Czara goryczy przelała się kiedy nie zniosłam niejakiego Uzulego, który plótł godzinami farmazony nie z tej ziemi twierdząc, że jest istotą z Andromedy a ludzie nie tylko łykali co pisał ale jeszcze sami zaczynali tworzyć własne podteorie. Nie umiałam przetłumaczyć dlaczego publikowane zdjęcie jest prawdziwe/nieprawdziwe z naukowego punktu widzenia (optyka cyfrowa) a patrzyłam jak jedna osoba potrafi powiedzieć, że Księżyc powstał w wyniku wielkiej trąby powietrznej która oderwała kawałek ZIemi i wyniosła na orbite. WSZYSCY TO KUPOWALI i w imię równości i krzywo pojętej tolerancji uważali że nie należy takiej osoby sprowadzić ze ścieżki niewiedzy ale jeszcze, aby dać wyraz swojej szczodrści serca- pochwalić za innowacyjne podjecie do tematów.

Co się stało? Ścieżka serca o której mówiłeś dzisiaj zastąpiła wszystko co jeszcze pozostało ze zdrowego rozsądku i przemieniła się w potwora- Frankensteina słowa pisanego. Królem na tronie DI jest Redmuluc, który pogubił kapcie już dawno i pozwala innym, zainteresowanym tematami tonąć w bagnie gniewu, półprawd, nietolerancji, tolerancji dla wybranych. Nikt nie ma prawa spytać o reptylian z innej strony niż Redmuluc uważa za odpowiednie, nikt nie ma prawa zadać pytań od strony całkiem innej niż utarta ścieżka bo natychmiast zostaje napadnięty przez stado sępów gotowych dla Redmuluca wyrwać innemu trzy czwarte jelit a na końcu postu dodać słowo NAMASTE.

Zostałam zbanowana na wieki. Po pół roku ban zniknął, wróciłam jako facet żeby się przekonać co trzeba zrobić aby stanąc po stronie Redmuluca- zaczęłam dla niego tłumaczyć filmiki, zgadzać się z każdym słowem, udawałam twardo wegetariankę itp- przyjaciel od serca i wymiana privów.

Pewnego dnia wmieszałam się w dyskusję o antysemityźmie i okazało się, że jestem śmierdzącym pejsem, sprzedwaczykiem żydowskiej masonerii, gnojem i szubrawcą bo pytałam się czy ktoś jeszcze pamięta dlaczego tak bardzo świat nienawidzi Żydów i czy taka postawa jak się dzisiaj pokazuje nawet w PL nie poprowadzi pewnego dnia do kolejnej kryształowej nocy? Odpuściłam DI na zawsze. Redmuluc udał, że nie widzi awantury, potem stwierdził, że to niepoprawne ale żadna z osób łamiących w tym momencie prawo nie została ani upomniana ani zbanowana za szerzenie nienawiści i wzywanie do wymordowania kogo trzeba.

Odeszłam na zawsze. Potem było forum LosówZiemi gdzie admin Wibi i reszta uzytkowników biadoliła nad losami Ziemi ale za nic w świecie nie chciała spojrzeć na przemiany na ZIemi jako na część wielkiego procesu przemiany materialnej i duchowej zarówno nas jak i naszego kosmicznego otoczenia. Kilka osób, które miało doświadczenia z Ayahuascą, które pisały o duchowym oczyszczeniu zostały z forum usunięte. Ja broniłam się do końca- na nic się zdały naukowe rozprawki o teorii względności, fizyce kwantowej- wszystko co uważali za słuszne to nauka podręczników z liceum, cała reszta za paranaukowe, ezoteryczne gdybania. Odeszłam.

Jestem na Gwiezdnych Ziarnach na FB. Jest wielka różnica- opiekunem jest kobieta, Beata Jeleniewicz- piekny kobiecy element równoważy spory, wprowadza mnóstwo równowagi i rozsądku jednocześnie. Tu się nie oddziela nauki od ezoteryki. Duchowośc to ta sama sfera co nauka ale opisana innymi słowami. Niczego nie brakuje, niczego w nadmiarze.

Nauka o której mówiłeś dzisiaj- szufladkowanie, wyjaśnianie, opisywanie, to nie są złe zjawiska. Nie bez powodu jesteśmy na ścieżce cywilizacji włąśnie tutaj. TERAZ naszym zadaniem jest ujednolicić, ZROZUMIEĆ ORAZ POCZUĆ te same zjawiska na dwa sposoby- Nauka pomaga zrozumieć prawa serca, prawa serca pokazują które naukowe osiągnięcia i teorie mówią nam o mądrości wszechświata.

SYNTEZA w naszym nowym zrozumieniu, u progu 2012 to obowiązek zrozumienia, że jesteśmy zarówno istotami fizycznymi jak i duchowymi a co to łączy to właśnie- Teoria Wszystkiego. Niebezpieczeńswto kryje się w zbaczaniu zbytnio na tory duchowości z pominięciem zrozumienia świata w których żyją nasze ciała i odwrotnie- ignorowanie wołań naszych dusz o miłość i wybaczenie i zamykanie się w skorupach naszych fizycznych ograniczeń.

Dlaczego pojawiają się spory w środowiskach alternatywnych? Bo chcemy przekonać innych do swoich racji. Nie chcemy wcielić racji w życie ale chcemy pokazać, że nasza racja jest lepsza od innych. Polskie, zagraniczne również środowisko nadal opiera się na egozentryźmie adminów, sponsorów, twórców. Czasem mamy zjawisko bółboga-chanellingowca, który plecie androny ale ponieważ ma kamerę wideo, zaczyna kształtować opinię tłumu, czasem to biedny, zakapućkany we własnych kompleksach człowiek, który zamiast powiedzieć sobie: JESTEM, mówi innym, że są w błędzie bo NIC NIE MA i JEGO TEŻ> Sprawa załatwiona, nie trzeba się zmieniać bo jak zmienić coś czego nie ma? Sprytne jak cholera. 🙂

Problem polega na tym, że nie znamy się osobiście, 90% kontaktów odbywa się w sieci, gdzie reprezentują nas awatary, nie ponosimy odpowiedzialności za własne słowa, nie widzimy w innych awatarach ludzi. Gdyby 100% naszych dyskusji odbywała się twarzą w twarz, ścieżka serca znalazłby swoje miejsce- bo tam gdzie ludzie tam Pole Źródłowe dba o harmonię słów i myśli. Tam mogłaby zaistnieć Jedność i jak to fantastycznie ująłeś: (aż sobie zapisałam) antykolektywizm wielocentyczny. 🙂

Dziś każdy może założyć forum i przepychać własne oceny. Każdy może założyć ogródek i hodować w nim własnych fanów. Wolność tak rozumiana nie służy wyzwoleniu człowieka. Mówisz, że idol jakim był Wałęsa spowodował, że sprawa Solidarności została przegrana i straciła się- idol jest potrzebny- czloweik mocny, charyzmatyczny, dobry, wyrozumiały, piękny duchowo… taki Jezus trochę chyba… potrzebujemy głosu, który powie: spośród tysięcy ścieżek kóre obraliście wiele jest słusznych i dobrych ale więcej dobra uczynicie jeśli pójdziecie w jednym kierunku, tą drogą, o, bo Prawda tak naprawdę jest jedna, Nauka ma w sobie odpowedź, Serce poprowadzi za odpowiedzią a na końcu jest Lepiej.

Rozumiesz o co mi chodzi? Na tą wycieczkę każdy może zapakowac kanapki z czym innym ale niech wycieczka idzie w jednym kierunku. Jak na razie jednak stoimy w schronisku i kłócimy się kto wyjdzie przez drzwi pierwszy i dlaczego. 😀

Od jakiegoś czasu moim głownym zainteresowaniem jest pochodzenie człowieka. Słyszałam że masz na ten temat trochę inne opinie ale może znajdziesz w tym co powiem jakiś sens. Człowiek MUSI znać swoje korzenie cywilizacyjne. Od wieków jesteśmy oderwani od źródła prawdy o sobie i dlatego nie widzimy wspólnego środka, środka cieżkości. Człowiek żyje na tyle krótko, że nie przywiązuje wagi do „dalej niż prababcia” ale jeśli rozmawiamy o Ludzkości- to kim jesteśmy i skąd pochodzimy jest jak sądzę kluczem do uświadomienia sobie wspólnoty genów, dusz, zamiarów, interesów i wszystkiego co po tym. Uznaję teorię Sitchina za obowiązujące i dokładnie je studiuję wraz z Biblią i Apokryfami- jeśli jestem (a nie wątpię w to) produktem genetycznych modyfikacji EN.KIego to super! Jestem tym kim jestem i mam też potencjał wykorzystania tego co drzemie w naszym DNA. To mi nie umniejsza, to mówi mi, ż jestem istotą stworzoną przez kogoś kto sam został stworzony a więc Pole Źródłowie jest bezpiecznie, nie chwieje się tu biologia, fizyka, matematyka, etyka czy flozofia. Poprostu dodaje oto pierwszy rozdział do księgi historii człowieka i lecimy dalej. Wiedząc kim jestem i od kogo pochodzę, mam prawo sądzić, że mogę tyle samo co oni a nawet więcej bo akceptuję siebie w pełni i nie sprawia mi to żadnej przykrości. 🙂 Myślę, że wiele osób odrzuca możliwość manipulacji Annunaki, bo póki ktoś inny widział UFO to pewnie bzdura i blamaż ale jeśli cały świat potwierdzi fakt, że stworzył nas kosmita- to dotyczy już mnie! Ja! kosmita mnie umontował w probówce i pewnie śmierdział! XD XD To obraża nasze ego, nie wolno tak!

Nie wiedząc kim jestem i skąd pochodzę, buduję siebie na cienkiej warstwie lodu, ryzykuję, że ocenię się źle, nie dostrzegę pełnego obrazu ludzkości, nadam mu cechy których nie posiada. Jeśli mamy dziecko z domu dziecka, bez informacji o tym kim byli rodzice, jak to się stało że znalazło się samo na rogu ulicy z amnezją, nigdy nie osiągnie ono spokoju wewnatrznego a jeśli pojawią się jakieś cechy charakteru o negatywnym charakterze, bez wiedzy o tym, że ojciec był np schizofrenikiem a matka miała zaburzenia dipolowe- taki człowiek zostanie zaklasyfikowany jako wariat bez przeszłości i zamknięty w wariatkowie. Będzie kręcił się wokoło bez celu- tak jak robi to dziś ludzkość.

Czy niszczylibyśmy ZIemie gdybyśmy zdawali sobie sprawę z tego że jesteśmy Jednym?
Czy obalaibyśmy pominiki Buddy gdybyśmy wiedzieli, że idole to tylko reprezentacj tej samej Jednosci ze wszechświatem?
Czy zabijalibyśmy w masowych bombardowaniach Iraku gdyby ktoś nam powiedział, że tam był Eden i tam jest miejsce gdzie Człowiek postawił stopę na ziemi po praz pierwszy?

SYNTEZA jak wspomniałam to połaczenie nauki i duchowości. Szufladkujmy! Opisujmy! Szukajmy wzorów ale po to aby doprowdzić do ujednolicenia przekonań- nie chodzi tu o stłamszenie indywidualności ale nie można mówić o jednym celu jeśli każdy mamrocze pod nosem w innym narzeczu. Babel się kłania…

No, za dużo tego. nie da się wszystkiego zebrac do kupy bo temat jest ważki i pewnie nawet sami nie zdjaemy sobie sprawy z tego jak bardzo.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że dodałam swoją cegiełkę do muru Twojej (jak sądzę) podupadającej wiary ,że da się coś wykuć z tego surowego matriału jeszcze za naszego życia.

Monika

Witam
Obserwuje twoją działanośc od ponad roku. Darze Cię dużym szacunkiem za to jak trzymasz się wartości. Rok temu opór enkiemu, teraz „przewodniczce”, federacji.
W sprawie serca i samodzielności ziemi masz mój głos.
Trzymaj się.

Popierałem działalność WL częściowo. Mam mieszane uczucia co do ludzi, którzy aspirują na przewodników duchowych gdy tak naprawdę wprowadzają tylko sztuczne podziały. Podziały na ludzi z korsubami i prekorsubami, na ludzi przebudzonych i nie przebudzonych. Bez przerwy akcentują te podziały wprowadzając wrogość.

Są ludzie bardziej ukształtowani duchowo i ludzie którzy są na początku drogi. Tak jak są dorośli i są dzieci. Rożnicę w poziomie wiedzy to nie powód do wrogości. A mam wrażenie, że takie błędne spojrzenie było promowane przez niektórych twórców WL.

 

Rozumiem że w tych czasach ludzie poszukują przewodnika, przywódcy, lidera. Ale prawdziwie wolni ludzie to ci którzy go nie potrzebują.

Wolał bym aby takie spojrzenie było częściej promowane na łamach WL, a nie kreowanie się niektórych twórców WL na lepszych od innych.

 

Pozdrawiam i mam nadzieje, że moje spostrzeżenia się przydadzą.

Adam

 

Witaj Mikołaju

Odsłuchawszy twoja ostatnią audycje szczerze mówiąc wcale mnie ta informacja o sporach wewnątrz Wolnej Ludzkości nie zdziwiła. Już od dłuższego czasu miałem przeczucie,że do tego dojdzie i doszło.

Powiem tak na pewno większość ze słuchaczy a zdecydowanie ja sam stoję za tym abyśmy SAMI budowali WŁASNY ŚWIAT – lepszy czy gorszy to zależy wyłącznie od nas, być może jest jakaś ingerencja zewnętrzna ale 95% tego co się dzieje na Naszej planecie zależy wyłącznie od NAS. Tworzenie iluzji tego,że ktoś nam pomoże z innych światów i będzie nas prowadzić za rączkę bo jest lepiej rozwinięty i on wie co jest dla nas dobre jest poronionym pomysłem – już w historii na Ziemi mieliśmy kilku takich
Oświeconych co wiedzieli lepiej niż inni co jest dla nas dobre i wiemy jak to się kończyło -MASAKROM. Powinniśmy się skupić na konkretach , na rzeczach na który mamy wpływ np. inicjatywa Eartshipa i uprawiania ziemi jest pomysłem GENIALNYM – (sam zacząłem trochę uprawiać warzywem i jest to coś pięknego widzieć jak to wszystko rośnie i późnej się tym delektować),poznanie bardziej samej natury, zdrowe odżywianie i edukowanie się w tym zakresie, poznawanie możliwości przetrwania w sytuacjach
zagrożenia , rozmowy o tym co się dzieje na świecie i nieskończonych możliwościach itd., ale to musi być wszystko robione w sposób DOBROWOLNY.

Na koniec nieważne co będzie czy źle czy dobrze (obstawiam ta właśnie opcję) należy być uśmiechniętym do świata gdyż jak to ktoś mawiał ,, its only a ride”.

Adam Mikołajczak

Dzien dobry!

 

Jestem wlasnie po obejrzeniu Pana czwartkowego programu w archiwum programow.

 

I jestem pod wrazeniem; a czy powinienem? Czyz nie powinienem przestac sie juz dziwic?

Wciaz probuja mnie zaskoczyc niemile niespodzianki milych rzeczy. Norma?

Nie! Nie teraz.

Irytowala mnie zawsze kurtyna oddzielajaca inicjatorow od adresatow. Zazwyczaj, aby

zachowac dobry PR pierze sie za kulisami swoje brudy, miast przerobic ferment w sposob

pozwalajacy wyciagnac lekcje dla wszystkich. Przemilczane sprawy, lub opisywane polzdaniami,

jednostronny opis zdarzen, lub co gorsza, ferowanie wyrokow bez szansy obrony; wszystko to

powinno byc zapewnione nawet w tym systemie, a co dopiero, gdy mysli sie o przyszlym.

Teraz dowiaduje sie, ze idea WL jest Nasza, Wszystkich i mozemy miec na nia wplyw,

wspoldecydowac o niej, a moze znaczy to: zawalczyc?

Nie i Tak!

Pragne myslec o sobie, jako o Wolnym Czlowieku i dobrze Pan wie, ze w miare wzrastania

(zwal jak zwal, poniewaz jest to dla mnie tylko kwestia uzytego slownictwa charakterystycznego

dla danej grupy) potrafimy ocenic czy bronic, czy po raz kolejny, tworzyc? To cos, co sie w nas

budzi, jest wibracja ktorej, co jak co, nie mozna odmowic m.in. Mocy. To jeden z jej naturalnych

aspektow, ktory sprawia, ze przestajemy sie bac i zyjemy ja swiadomie, co oznacza, ze nie mozna

nas przestraszyc, ze nie uciekamy z podwinietym ogonem, ze tylko nasza decyzja ma wplyw na nasze

obronne zdecydowane zachowanie, ktore przy tym nie zaslepia i ma tendecje wzbogacajacego doswiadczenia

Jeszcze nie zyjemy w tak cudownych okolicznosciach przyrody, abysmy nie musieli sie bronic, choc jest to

stan swiadomosci do ktorego pewnie podarzamy. Czy po drodze musimy wciaz ustanawiac nowe, jeszcze

doskonalsze systemy lewopolkulowe, czy kolejny etap bedzie juz li tylko oparty na sercu, na duchu?

Wyczekuje owych dni realnych zmian z utesknieniem i pomaga mi w tym wielce dzialalnosc portalu WL.

Oczekuje zatem, skoro zostalem wywolany, ze kazdy problem zostanie rozwalkowany w sposub konstruktywny

i szczery, tak od serca, co pozwoli utrzymac raz obrany kierunek.

Zycze sobie rowniez jawnosci i klarownosci dzialan i intencji, jak i moznosci wypowiedzi w tak decydujacej sprawie

i pragne podkreskic, iz dobrze to o Panu swiadczy. Weryfikacja, jak ja rozumiem, to naturalny proces, ktorego

nie nalezy sie obawiac, ani wstydzic jej efektow, poniewaz zawsze jest ubogacajaca i jeszcze wiele ich przed nami.

Prosze wiec kontynuowac po Ludzku co Pan z rzesza innych zaczal, w sposob, o jakim mowil Pan podczas

tej audycji. Z serca! Do serca!

Widze Cie! 🙂 🙂 🙂

 

Anonim

Witam Cię Mikołaju,

po odsłuchaniu Twojej wczorajszej audycji postanowiłam do Ciebie napisać, ponieważ uważam że robisz wspaniałą robotę i może też nie do końca zdajesz sobie sprawę jak wielki pozytywny masz wpływ. Nie będę się zbytnio rozpisywać ponieważ na pewno otrzymałeś mnóstwo mail’i po wczorajszej audycji.

Przy okazji dziękuję, bo dzięki Tobie trafiłam do pani Barbary Mroczkowskiej i brałam udział w Ustawieniu wg Hellingera które bardzo wiele wniosło w mój dalszy rozwój.

Bardzo Cię podziwiam, nie jest to kadzenie tylko tak naprawdę uważam. Zawsze byłam osobą idącą pod prąd, działającą inaczej niż „wszyscy” więc taka postawa jak Twoja jest osobiście dla mnie nie tylko jakimś bodźcem do działania ale wręcz przynosząca ulgę , ponieważ ciężko jest działać ciągle zgodnie ze swoją intuicją ale zawsze przy okazji na przekór całej reszcie.

Nie wiem czy, jak wspominałeś, będziesz prowadził audycję na Wolnej Ludzkości, ale myślę, że to nie jest aż tak istotne pod jaką nazwą, czy na jakim portalu będziesz działał. Jeśli chodzi o fundusze, chciałabym Cie wspomóc, bo kawał dobrej roboty musi być wynagradzany; póki co mogę, a potem chcę zaryzykować i nie pracować na etacie i działać z pasją; na razie zbieram się na odwagę.

Pozdrawiam serdecznie

Karolina

 

Witaj Mikołaju

Jako osoba odpowiadzialna za to, jak będzie wyglądało życie moje i wielu innych żyjacych po Fali pisze do ciebie, poniewaz tak jak mówiłeś – kierowałam się sercem.

Nie bardzo wiem, za czym mamy się postawic…bo chyba w ogromie emocji która towarzyszyła twojemu „przemówieniu” nie powiedziałeś jakie były te dwie scieżki, dlatego wydaje mi się, że nie moge zrobić nic innego jak powiedzieć, jak ja bym chciała, zeby to wygladało. Kierowanie sie serce jest oczywistą sprawą, bo kierujac się sercem odrzucamy swój EGOIZM, dllatego więc uwarzam, że ogiostyczne było by odrzucenie pomocy obcych, odrzucenie ich propozycji, odrzucenie propozycji tzw MESJASZÓW itd a po prostu porozmawianie, przeduskutowanie wszystkich form i wspólne zdecydowanie co będzie dobre przede wszystkim dla ziemi i ziemian. Cały czas powtarzałeś, że to „MY” musimy zdecydowac, że to nasza planeta, rozumiem co chcesz powiedziec, chcesz by ludzie wraz z tobą wzięli odpowiedzialność za losy tej planety i to jest OK. tylko słuchając tej audycji miałam wrażenie, że masz żal, że na kimś się zawiodłeś, że twoje oczekiwania nie zostały spełnione…nie mogę nic powiedzieć na temat tego co się zdarzyło tam, miedzy czym mam wybrać…

Posłuchaj swojej audycji…postaw się na miejscu tych, którzy tego słuchali. Jesteś szczery, mówisz o kierowaniu się sercem, ale między twoimi wierszami słysze „My” i My” a przecież warto właśnie pracować razem i nie zawężac tego egoistycznego w pewnym sensie „MY”. Jeszcze pół orku temu byłam chodzącym sobie ludzikiem, byłam szcześliwa, wspólnie z innymi ludzmi zmieniałam świat, pomagając innym i całe życie marzyłam o tym by był pokój na świecie i zawsze uwarzałam, ze to jest tak nie realne jak to, ze istnieją kosmici, a potem zaczełam słuchać twoich audycji, Anity, Joanny itd i moje życie wywróciło się do góry nogami a marzenie stało się realne wraz z kosmitami, dlatego myślę, że nie powinniśmy oceniać, przecież to ty równiez tego zawsze nauczałeś.

Pozdrawiam cię serdecznie i życzę spokoju ducha i ognia w sercu, które rozpala do tego, by mieć cierpliwośc webec innych.

Mam nadzieje, ze będziemy mieli szanse jeszcze porozmawiać.

Emilia Golińska

 

Witaj.
Miałem okazje dzisiaj odsluchac wczorajszy Twój program i chciałem przesłać Ci słowa poparcia i wielkiego szacunku.Uważam, ze wyrażane treści w Twoich programach są mi bliskie i zgadzam sie z wieloma wyglaszanymi przez Ciebie tezami.
Wiem, ze kierując sie sercem, słuchając swojej istoty zawsze dokonamy dobrego dla nas i całego swiata wyboru.podziwiam cie za wypowiedziane wczoraj slowa. Odnosilem wrazenie sluchajac niekturych emitowanych na „Wolnej ludzkosci” programach wrazenie, ze idzie to w złym kierunku i chyba mnie intuicja znowu nie mylila.
Jesteś odwaznym człowiekiem, a to nie zwykle zjawisko.pełen szacunek i poparcie dla Twoich starań. Nie odpuszczaj.
Marcin

Witaj Mikołaj!

właśnie słucham Twojej audycji z archiwum WL. I bardzo Ci dziękuję za WSZYSTKIE słowa, które padły z Twoich ust. Aż mi się cisną słowa: Jesteś wspaniały! Wiem, że nie po to robisz to wszystko, żeby słyszeć takie słowa, ale wzbudziłeś moje emocje i tylko tak mogę Cię określić. Naprawdę dziękuję Ci za tę audycję.

Nie pamiętam już jak zaczęła się moja droga z Wolną Ludzkością, ale kojarzy mi się, że chyba jednak od usłyszenia gdzieś o Hiperfizyce. Oczywiście zakupiłam tę książkę po przeczytaniu pierwszego rozdziału na stronie hiperfizyka.pl, na tej stronie zapewne natknęłam się również na Twoją stronę a potem już do programów na żywo w TV Wolna Ludzkość.

Chciałabym Co dużo napisać o tym co dzisiaj usłyszałam, ale powstrzymam się. Ciesze się, że to wszystko opowiedziałeś. Nie byłam w Tucznie, ale potrafię sobie wyobrazić sytuację, bądź nawet kilka sytuacji, które złożyły się na Twoją wypowiedź. I naprawdę Ci dziękuję, za to że miałeś odwagę opowiedzieć o tym przed licznymi widzami. Wiem, że dzisiaj jestem człowiekiem (nie jakimś kosmitą) i że mogę robić wszystko co będę uważała za słuszne patrząc sercem. Dzięki Wolnej Ludzkości udało mi się już kilka razy podjąć jakąś decyzję patrząc sercem a nie rozumem. I cały czas walę głową w mur z myślą jak to podnieść swoją świadomość. Jak to przejść przez te wszystkie gęstości i takie tam. Nie ogarniam tego. Ale dzięki Tobie dzisiaj już wiem, że najważniejszy dla mnie jest drugi człowiek.

I jak najbardziej czekam na następną Twoją audycję!

Pozdrawiam Cię ciepło.

Maja

Mikołaju poznaliśmy się w Komorzu (spotkanie grup: Rajska,Papierski,Cheops).

Czuję ,że są dwie drogi rozwoju duchowego dla człowieka – poprzez Hierarchie Kosmiczne i bezpośrednio do ŻRÓDŁA WSZECHRZECZY(BOGA) poprzez miłość bezinteresowną (poprzez SERCE).

Technika,technologia,ekonomia,struktura wszechświata i wszelka wiedza są dla Człowieka , a nie Człowiek dla nich. BÓG ( ŻRÓDŁO, RDZEŃ) może wszystko zmienić i trzeba będzie na nowo poznawać świadomością indywidualną Istot stworzoną rzeczywistość i wzajemne relacje. Cywilizacje o wysokich osiągnięciach technologicznych często „oddalają się od BOGA”.

Jest takie powiedzenie ” głupi profesor i mądry chłop” – czyli wiedza to nie wszystko,to tylko niezbędny element dla rozwoju Świadomości i ekspansji Serca.

Współdziałanie i służba dla ogółu jest najistotniejsza w rozwoju cywilizacji, droga SERCA – droga do Jedności ,droga do BOGA.

Pozdrawiam. Ryszard z warszawskiego ogniska świadomości Raj8.

 

Hej Mikołaju, gratuluje za przemowę w ostatnim Czasie
Przebudzenia, uchwyciłeś sedno tego w jakim kierunku
zmierzała WL.
Lecz chodzi tu też o szersze spektrum, czyli całą ludzkość.
To było odważne i szczere, ciesze się że to Ty poruszyłeś te
wątki.
Dziękuje Ci za te słowa, jestem za taką WOLNOŚCIĄ, i
za tą drogą którą teraz odsłoniłeś na nowo, wolną od
niedomówień i bez trwania w zamknięciu na siłę ludzi,
jednostek, grup i całej cywilizacji otwartych serc.
Bez przygotowywania się na przybycie mesjaszy, kimkolwiek
by nie byli i zawierzanie im naszego losu.
W takie WL wierze i życzę wam kierunkowania się na tą
prawdę i siłę wewnętrzną, którą każdy z nas posiada w
SOBIE, bez niepotrzebnego posiłkowania się pokrętną retoryką
i rozdzielaniem istot na równych i jednak trochę równiejszych.

Dlatego też tak nagle skończyła się dla mnie współpraca z
Wami (przez pewien czas robiłem wam grafiki) i rozpoczęcie
własnych poszukiwań.

Bo wolność zaczyna się od wolnego wyboru, nie
poddanego ideom jednostek i ich celom, a na
świadomym wyborze z serca z myślą o własnych niczym
nieograniczonych możliwościach.

Tymczasem mogę podzielić się moim wierszem, jak sadze
poniekąd trafnym:

Gdy cierni się światło i cień
Gdy w trąby duje wiatr zmian
stańcie na straży swej twierdzy
Zbudowanej z serca i prawd

Bo świtem wschodzicie WY
Ludzkie kwiaty wolności
By uciąć słowem pętle kłamstw
Sławiąc jednością nowy wasz świat

Pozdrawiam,
Krzyś

Mikolaju! Ogladalem twoj program o weryfikacji WL i…podpisuje sie obydwiema rekami pod kazdym slowem!!Masz ode mnie pelne wsparcie. Od jakiegos czasu zaczalem miec watpliwosci, co do drogi w ktora zmierzamy jako WL z powodu kwestii ktore wymieniles, czyli gloryfikacja umyslu nad sercem i ocenianie i rozdzielanie na corsupy i precorsupy, ktore zapewne istenienja ale to nie zmienia faktu, ze wszyscy, wszyscy musza sie zjednoczyc, bez wzgledu na to jak swiadomi sa i o to wlasnie chodzi w tym procesie. Uwazam, ze powinienes jak zalozyciel podjac pewne konkretne decyzje, by upewnic sie, ze wszyscy w WL ida ta sama sciezka, sciezka serca i w jednosci. Pozdrawiam!

 

Hej!

 

Skoro prosisz każdego o opinię to jako gorliwy słuchacz również dodam swoje skromne 3 grosze. Jako silnie lewopółkulowe stworzenie 🙂 bardzo mocno utożsamiam się z teoriami hiperfizyki. Myślę, iż całkiem nieźle je czuję i rozumiem. Mimo to całym sercem jestem za tym co wyraziłeś w ostatnim programie! Uważam, że jedno z drugim nie kłoci się tak naprawdę i da się wszystko mądrze (sercem) połączyć. Próbujcie! Rozmawiajcie! Na spokojnie, merytorycznie, z miłością! 🙂 Nie róbcie podziałów to wcale nie muszą być „totalnie dwa różne światy” – byleby obie strony chciały szczerze razem współdziałać 🙂 Serce i rozum odpowiednio połączone to jest ogromna potega. Jeśli już musiałbym wybierać to myślę, że serce powinno bardziej prowadzić wspomagane mądrym umysłem. Popieram debatę NA SPOKOJNIE I SZCZERZE najlepiej przed słuchaczami live.

 

Gorąco pozdrawiam! Mikołaju wiec, że masz ogromne wsparcie ( tak czuję )! Pozdro!

Pozdrawiam,
Daniel Drożdżewicz

 

 

Witaj Mikołaju. Odsłuchałam dziś Twój program z 20 września i chcę Ci tak na szybko napisać, że całkowicie zgadzam się z Twoją wizją Wolnej Ludzkości. Już kiedyś, tak jak Ty teraz, miałam wątpliwości jeśli chodzi o wizję nowego świata, jaką roztoczyła pani Joanna Rajska. To było wtedy w RBC i dobrze pamiętam, że miałam duże wątpliwości. Zamknęłam oczy i słuchałam sercem wypowiedzi tej osoby. Moje wątpliwości rozwiały się prawie natychmiast. Moje serce powiedziało mi, że to jest fałsz, mało tego – kłamstwo i manipulacja. Moja intuicja nigdy mnie nie zawiodła.
Ja nie jestem osobą, która z pasją ocenia i krytykuje inne osoby. Nie mam zwyczaju tego robić. Jestem skromnym człowiekiem i takie „wyzywanie” innych ludzi, konfrontowanie się na siłę, zasmuca mnie… Po prostu, jeśli ktoś mi nie odpowiada – odsuwam się. Uważam, że on ma prawo mieć swój świat, ale i ja też. Czasem ludziom jest po prostu nie po drodze i nikt nie jest temu winien. Nigdy – ani jawnie, ani ukrywając się pod jakimś nickiem, nie napisałam żadnego krytycznego słowa pod adresem pani Rajskiej. Nie mam kompetencji i aspiracji, by kogoś pouczać i mówić mu, że moje serce jej nie wierzy i nie ufa.
Skoro jednak pytasz… to ja, jako osoba, która Cię ceni jeszcze od czasu RBC i która nigdy nie zwątpiła w to, co sobą reprezentujesz i co nam przekazujesz – odpowiadam: masz rację Mikołaju. Nam – ludziom Wolnej Ludzkości potrzeba jest patrzeć na świat i ludzi sercem. Nie potrzeba nam projektów na papierze, jakichś wydumanych przepisów i regulacji prawnych. Potrzeba nam wzrastać, wspierać się wzajemnie, szukać płaszczyzny kontaktu i po prostu żyć w zgodzie ze sobą, pozwalając jednocześnie żyć innym.

Cenię audycje i w miarę możliwości czasowych słucham niektórych: w poniedziałek Marka, we wtorek Piotra, w środę Sandry, w czwartek Twojej, w niedzielę Asi. Czasem też lubiłam posłuchać, gdy Jacek sam prowadził program, choć rzadko coś z tego rozumiałam:) ale ten chłopak ma dobrą energię.
Zdarzało mi się, choć rzadko pisać na czacie jako amaranth (jestem z Lublina).
Jeśli chcesz upublicznić treść tego, co napisałam – to proszę, może tylko nie podawaj mojego nazwiska, bo to zresztą nieistotne, a nie zależy mi na zaistnieniu publicznym:D

Trzymam za Ciebie kciuki i za to dzieło, które stworzyłeś, a co do którego nigdy nie miałam wątpliwości, że jest tworzone dla nas bezinteresownie, z altruistycznego powodu wspomagania innych ludzi i dzielenia się. Jesteś Nauczycielem Mikołaju, Mądrym Nauczycielem. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i dziękuję za to wszystko, co otrzymałam od Ciebie.
Aneta

Hallo Mikolaj,

 

na skutek aktualnie w postach WL przebiegajacej weryfikacji, postanowilam wysluchac wlasnie w celach weryfikacyjnych, co maja wlasciwie do powiedzenia pewne znane w kregach osoby, woköl ktörych z wiadomych wzgledöw zataczalam do tej pory absolutny krag, aby nie ulec zludzeniu i nie dac sie wciagnac w negatywne wiry energetyczne.

Aktualnie Mikolaju, chce sie z Toby podzielic moimi spostrzerzeniami woköl wypowiedzi pewnej znanej Ci osoby, zajmujacej sie channellingami.

Aby nie pozywac nikogo imiennie, podaje Tobie Link do zrödla wypowiedzi:

 

 

Moje spostrzezenia dotyczace w/w wypowiedzi:

 

osoba ta, bez watpienia posiada bardzo duze wiedze, nie ma przy tym w ogöle pojecia co to wlasciwie jest Milosc absolutna!

Jesliby byla by w istocie swej nosicielem swiatla tzn. pozytywnych intencji, a wiec i energii, nie mialaby z tym tematem najmniejszego problemu, poniewaz tego rodzaju doznania, bylyby jej z wlasnego doswiadczenia znane!

 

Milosc absolutna w jej mniemaniu, to jedynie respekt, akceptacja oraz zostawienie tej innej osoby w spokoju, a wiec nie wtracanie sie!… Jakzesz mizernie to wypada, nieprawdaz?! To mnie natychmiast rzucilo o sciane!

 

Milosc absolutna Mikolaju, w razie jesli jej nigdy nie zaznales, to jest uczucie! To jest uczucie milosci w sercu, bez objektu tej milosci! Ona jest w nas i wypelnie nas szczesliwoscia i pragnieniem ukochania wszystkich i kazdego!

Budzisz sie juz z sercem przepelnionym ciepelkiem, szczesciem i miloscia! Z usmiechem czynisz wszystko, co Ci sie po drodze nawinie! Jestes po stokroc kreatywny i prawie ze jasnowidzacy! Woköl Ciebie pelno pozytywnych duchöw, ktöre czy to mieszaja lyzeczka w Twojej kawie, czy tez graja w Twojej glowie cudowna muzyke, ktöra Ty bez trudu rzucasz na instrument! Wychodzac z domu z usmiechem Buddy na twarzy, zbierasz po drodze viele uszczesliwionych spojrzen i milych gestöw calkiem obcych ludzi! Twoje serce wogöle nie czuje strachu! Dzisiaj, teraz möglbys prowadzic dysput z samam „diablem” – on nie mialby zadnych szans! Ty jestes dostojnym debem (sorry, od drzewo!) – on – co najwyzej rechocaca zaba… 😉

W pracy sciskasz kolegöw, ktörzy odpowiadaja tym samym! Jestes jak w transie!… Na dobranoc, ktos muska Cie w policzek…. I niechze ten stan trwa na wieki – wieköw – Amen!

Niestety, jeszcze tak nie jest… Tydzien, dwa pözniej, nie masz juz tego cudownego, tak bardzo görnolotnego uczucie w sercu i w calym ciele… pozostaje jednak inna forma tej milosci… Wszystko co teraz czynisz – przypomina Ci o tym stanie. Pragniesz goraco, by sie znowu pojawil… Teraz, czynisz juz swiadomie, co przedtem czyniles calkiem spontanicznie! I to jest dobre! Teraz, nie potrafilbys juz inaczej, bo poznales te slodka tajemnice… pozostaje jedynie ten stan utrzymac, ciagle wzmacniajac swoje serce, jednoczesnie odgradzajac sie od wszelkich negatywnych energii…. Wyobraz sobie, wielu woköl poznaloby ten stan… i cigle byloby ich wiecej!…. Oh, yeah!

 

Reszte refleksji pozostawiam Tobie…

 

Prosze o uszanowanie mego nicka – jest Tylko dla Twojej wiadomosci

 

 

Witam bardzo serdecznie!

Mikołaju podpisuje sie pod Twoimi wypowiedziami obiema rekami.
tez kieruje sie swoim sercem i odczuciami.

Wiele wspaniałych ludzi zyje na swiecie takich co nawet nie umieją czytac są z dala od nauk fizyki kwantowej czy hiperfizyki.
Maja otwarte serca, zyja miłoscia i to jest to, co nam najbardziej potrzeba w tym niesamowicie ciekawym okresie zycia na Ziemi.

Z olbrzymim zainteresowaniem sledze Wasza stronke i ogladam lub odsłuchuje wiekszosc audycji.

Oczywiscie Wasz portal to kopalnia wiedzy, Nie dopusc aby Twoj wysiłek, to co tworzysz jakies siły zmąciły.

Nie jestes sam.

JESTEM PO TWOJEJ STRONIE !!!!

chociaz niewiele moge…jestem normalna kobieta,ktora kieruje sie miłoscia do drugiego człowieka i otaczajacego nas swiata,
Buduje w sobie Swiatło aby innym ze mna i przy mnie było cieplej i jasniej.

Tobie sle promyczki radosci i miłosci zycząc
P O W O D Z E N I A !!!!

W Polsce mieszkam w Tarnobrzegu.
Dzieki „Ognisku Swiadomosci” z podkarpackiego jestem w kontakcie mailowym z Andrzejem.
Wymieniamy sie doswiadczeniami i pomagamy sobie nawzajem. To jest piękne.

Pozdrawiam z Bellinzony (Szwajcaria)
Zofia S

 

Świetną audycja z tygodnia na tydzień miałem coraz wiekszą niecheć do oglądania wolnej ludzkości. Zacząłem śledzić program od audycji Global News i widziałem nie samowity wpływ na niego hiper fizyki robiące z niego papkę nie protestujcie nie róbcie nic przyjdzie przebiegunowanie i wszystko zmieni się samo to tylko podróż czy wycieczka.Nie mówiąc o audycji Sylwii działająca jako lobbysta masowego ogłupienia społeczeństwa i żeby narkotyk poczuć trzeba wypalić 30tyś jointów.
Wojciech Cejrowski
http://www.youtube.com/watch?v=ZpXm_xFZHeI&feature=related
Podsumowując bez ciebie wolna ludzkość niema racji bytu bo stanie się sektą ludzi kwiatów.
Albo w najlepszym razie jak nasi politycy w telewizji się pokłócą a potem razem idą na kawę i swoje przeforsują
Pozdrawiam i 3mam kciuki żebyś ogarnął Wolną ludzkość do poprzedniej kondycji z hiper fizyka czy bez
bo moim zdaniem ten tok myślenia niczego nie wnosi a jest jedynie obojętnością na czas w którym się znajdujemy
i utwierdza tylko że mamy mniej wpływ na to co dzieje się wokół nas tak zwany stan nirwany.

Marcin

Cześć Mikołaju od początku oglądam i czytam Wolną Ludzkość. Ideały i tok myślenia które promujesz jest jak najbardziej zgodny z tym co sam czuje. Moim zdaniem wielu ludzi lyśli podobnie jak ja. Ciesze się że idea Wolnej Ludzkości w ogóle powstała. Oglądam twoje audycje systematycznie zresztą jak i audycje Janusza Zagórskiego które też są bardzo ciekawe i rozwijające. Jak na ten czas wydaje mi się że to Ty najbardziej pasujesz do tego by być przedstawicielem Wolnej Ludzkości. Mam nadzieje że nie ulegniesz temu jak sam trafnie powiedzialeś „partyjniackiemu, myśleniu” bo wtedy bym się na ciebie wkurzył. 🙂 Nie daj się wciągnąć w ich prosty tok myślenia, gdzie liczy sie sława, pieniądze lub tworzenie sztucznych podziałów które nas tylko DZIELĄ!!. Wolna ludzkość tak szybko się rozwija ponieważ cele i idee są czyste i ludzie to czują, jeśli tego zabraknie skończy się i wolna ludzkość. Czuje się współodpowiedzialny za Wolną Ludzkość i jeśli potrzebował byś jakiejś pomocy kiedykolwiek możesz do mnie pisać lub dzwonić 781-901-196. Pozdrawiam

Marcin

Panie Mikołaju,

Obserwuję Pana działania, chociaż ze względu na brak czasu nie robię tego systematycznie. Jeśli chodzi o ten rozdźwięk w temacie oczekiwań wspólnych działań, to chcę pocieszyć, że te rozdźwięki w grupie nie są wyjątkowe. Mamy to samo w sytuacji bezprawia ZUS-u wobec przedsiębiorców. Ponieważ nasze działania powodują, że nasi rządzący nie mogą być obojętni, to co takiego robią ? Ano pozorują, że chcą nam problem załatwić, ale dzielą grupę pokrzywdzoną z mocy takiego samego przepisu, na tych, którym umorzenie się należy, lub nie, oraz ktoś dostanie prędzej, bo już zamknął, a inni niech poczekają. Nie wspominają o złamaniu prawa przez urzędników. I ludzie zamiast się jednoczyć przeciwko wspólnemu „wrogowi”, dają się wciągnąć w ich manipulacje i zaczynają się gryźć między sobą, zapominając kto jest winien. Ostatnio doszli niektórzy do wniosku, że to dobry ZUS chce nam dać umorzenie, tylko my im przeszkadzamy. W ogóle nie o tym miałam pisać, chciałam dać tylko przykład, jak bardzo ludzie nie dojrzeli do wspólnych działań i jak łatwo dają się manipulować, jeśli chodzi o pieniądze, czy stanowisko. Niestety jest to pokłosie sytuacji post solidarnościowej epoki. Empatia jest w zaniku. To Pan ma rację, pomimo większości przeciwników. Ludzie nie dorośli. Ten system zrobił swoje. Wszystko podporządkowano ZYSKOWI. Ja też już tracę nadzieję, że ludzie będą w stanie odrodzić się jako społeczeństwo obywatelskie, gdzie o wartości człowieka świadczyć będą jego czyny a nie stanowisko, czy wpływy. Tracę nadzieję, że ludzie będą  w stanie myśleć samodzielnie, skażeni przez religie i uznane autorytety (tylko dlatego, że media to ogłosiły). Niech się Pan mimo wszystko nie poddaje. Dzisiaj jest Pan jednym z nielicznych, ale tylko tak możemy wpływać na zmiany postaw ludzkich. Robi Pan dobrą robotę. Ja też utworzyłam sobie bloga na stronie naszego stowarzyszenia i piszę co myślę, bo mam nadzieję, że niektórzy zatrzymają się w tym szaleństwie i zaczną się zastanawiać. Podaję Panu linka, gdyby miał Pan czas i chęć zapoznać się z moim poglądem na życie. Myślę, że bardzo bliskie poglądom Pana, chociaż i tak nie mam odwagi do końca się odkryć.

http://www.spprp.pl/smf/index.php?topic=68.0

 

Bardzo serdecznie pozdrawiam i cokolwiek niepomyślnego usłyszy Pan od innych, proszę zawierzyć swemu sercu, tak jak Pan to dotychczas czynił

Teresa Borowska

Witam ponownie Mikolaju. Nawiazujac do Twojej ostatniej audycji. Wraz z moja dziewczyna ogladamy Twoje programy na WL od samego jej powstania. Wczesniej sluchalem Cie rowniez w radiu bez cenzury. Po obejrzeniu ostatniego czasu przebudzenia odnioslem wrazenie jakby ktos lub cos mocno Cie ze tak powiem zgasilo. Odkad pamietam zawsze wydawales mi sie pelen sily i energi do zmieniania swiata. Podziwialem to, i podziwiam nadal, bo wiem ze tylko taki zapal jest w stanie obudzic w ludziach wiare w lepsze jutro,wiare w siebie samych. Mowie to na podstawie swojego przykladu, sluchajac Cie, nabieralem przekonania ze swiat to my, i ze zmieniajac siebie zmienimy swiat. Do czego zmiezam. Mikolaju, Ty mnie obudziles. A moze inaczej,ukierunkowales moje przebudzenie. Ty uswiadomiles mi ze mowienie o tym wszystkim ma sens. Zawsze traktowalem Cie jako dziennikarza nowej ery,obdazajac wielkim zaufaniem. Wiem ze brzmi to moze zbyt wzniosle ale taka jest prawda. Sadze ze wielu jest ludzi dla ktorych informacje ktore przekazujesz sa iskierka nadziei w tym szarym swiecie. Jesli chodzi o Pania Rajska i konflikt z nia. Osoba ta zawsze,przynajmniej dla mnie emanowala jakims dziwnym podstepem. Nie chce jej oceniac bo to nie moja sprawa. Prosze tylko abys dla ludzi takich jak ja czy moja dziewczyna nigdy nie watpil w to co robisz,nie zniechecal sie, i nie przestawal nas budzic. Bo obaj wiemy ze ma to glebszy sens,jest bardzo wazne dla nas ” wolnych ludzi” jak i dla ogolu. Mikolaju,trzymaj sie:) jestesmy z Toba

Cześć Miki 😉

Dzięki wielkie, bardzo miło mi się zrobiło, jak wspomniałeś o mnie we czwartek. Co do mojego zdania o weryfikacji Wolnej ludzkości, bez sensu by było pisać, bo domyślasz się jakie jest, to co mówiłem przy ognisku, jest aktualne ;P

Nie wiem, czy to tylko ta weryfikacja we mnie następuje, czy również powinienem być wdzięczny komuś z wyższych sfer, ale na pewno Wam za samo zorganizowanie spotkania, dzięki któremu jestem trochę inną osobą. Nie będzie to wyolbrzymieniem, że stwierdzam, iż od tego ogniska do końca mojego pobytu w Tucznie, były to najszczęśliwsze chwile w moim życiu!!!

Czuję się porządnie podbudowany, pewniejszy siebie i bez wysiłku umysłowego, a za pomocą serca przychodzą mi do głowy genialne pomysły, teraz wiem doskonale, że dobrze zrobiłem przejmując gospodarstwo po ojcu…

Wreszcie mogę wziąć aktywny udział, zrobić coś namacalnego dla NAS. Już nie mogę się doczekać, kiedy odwiedzę Was w Poznaniu z niespodziankami i propozycjami, co powinno nastąpić w pierwszej połowie października. A najważniejszą z nich jest propozycja spotkania u mnie, po rozmowie z Wami będzie wiadomo, na jaką skalę…

Wczoraj, a więc w tę ważną rocznicę odbyło się u mnie historyczne wydarzenie, którym było pierwsze spotkanie wolnych ludków w moim ognisku świadomości, odwiedziła mnie Paula Chimowicz, którą przewiduję, że znasz.

Bardzo podobały mi się twoje wczorajsze słowa i czwartkowe też, jestem w pełni tego samego zdania co Ty.

Jako dowód tego, że jestem szczęśliwy, że coś robię, przesyłam Ci dzisiaj zrobioną moją wizytówkę ;D (cały czas kombinuję, wymyślam, co zrobić, żeby zachęcić Was do odwiedzenia mnie, w większym gronie pewnie dopiero wiosną)

Pozdrawiam

Bartek

Witam Mikołaju raz jeszcze,

Przenalizowałem moją wcześniejszą korespendencję z tobą, przeczytałem też wątek na forum dotyczący weryfikacji i doszedłem do wniosku, że jestem mentalnie odpowiedzialny za ten proces, który nazwałeś „weryfikacją WL”. To o czym mówiłeś podczas audycji(na temat roli serca) pokrywa się bowiem słowo w słowo z treścią mojego maila wysłanego do ciebie 1 kwietnia, który wkleiłem poniżej. Ponadto na forum w wątku „weryfikacja” pojawił się wpis osoby, która podaje się za nowego prezesa fundacji WL.
Wpis ten został skomentowany przez inną osobę, która była w Tucznie i podpisała się nikciem Elcuś. Oto fragment jej postu:

„Przeczytałam list otwarty p. Mikołaja Szredera jako nowego prezesa fundacji.
Bardzo mi się to nie podoba.
Nie wierzę, że Anita dobrowolnie zrezygnowała ze stanowiska prezesa. Raczej wiążę to z sytuacją jaka zaistniała w Tucznie i jej wystąpieniem na ognisku.
Anita mowiła tam o czuciu, jak pierwszy raz poczuła i gdzie to poczuła – mówiła TU POCZUŁAM trzymając ręce na czakramie serca.
P. Mikołaj Szreder i jego list to dla mnie tylko umysł.”

Moim zdaniem jest to opis otwarcia czakry serca, czyli dokładnie ten sam proces, którego doświadczył nawrócony gangster, o którym pisałem 1 kwietnia. Teraz wszyscy mówią o roli seca, a ja czuje się jak osoba, która pierwsza popchnęła kostkę domina. Nie wiem jednak kim jest Mikołaj Szreder i czy w ogóle mówi prawdę. Czy zatem twoim zdaniem powinienem oficjalnie wypowiedzieć się na forum w tej sprawie ujawniając jednocześnie swoją rolę ?

Nie wiem do czego to ostatecznie doprowadzi. Wiem tylko tyle, że nie warto za wszelką cenę podtrzymywać toksycznych relacji, jeżeli osoba z którą współpracujemy radykalnie różni się od nas na poziomie mentalno-emocjonalnym. Takie dostrajanie się na poziomie serca to proces bardzo długotrwały, czasami może nie starczyć życia, aby się dostroić. Poza tym bardzo trudno jest zmienić osobę, która ma wobec nas poczucie wyższości, ja np., mimo szczerych chęci, nie jestem w stanie w żaden sposób
zmienić zachowania swojego ojca. Tymbardziej więc wątpie, aby J.Rajska zmieniła swoją postawę. Moim zdaniem lepiej dostrajać się do osób, do których zwyczajnie jesteśmy w stanie się dostroić, których charakter nie stanowi nieprzekraczalnej bariery. Czasami też lepiej odczekać jakiś czas – sam widzisz, że proces otwierania serca jest dość powolny, ja zasiałem ziarno pół roku temu, a efekty widzę dopiero teraz. Zwróć też uwagę na to, że jeśli działamy z poziomu serca pewne rzeczy się naturalnie
odsłaniają, a czasami to co się odsłania nie jest wcale przyjemne, rośnie poziom empatii, ale w naturalny sposób najpierw przejmujemy od innych te najcięższe emocje, czasami to są nawet ich myśli, które można usłyszeć. Nie jest to więc sama radość, pewne rzeczy trzeba najpierw przerobić samemu, dopiero później, na samym końcu następuje harmonizacja relacji międzyludzkich.

Być może jednak przeceniam swoją rolę i moje wypowiedzi na forum niewiele zmienią. Nie wiemy jak ty to oceniasz. Jeśli będziesz miał czas – odpisz

Serdecznie pozdrawiam,
Krzysiek Ryniec

Paweł B

  • Witam Panie Mikołaju, zapewne pamięta Pan mój post, atakujący WL. Kiedy go pisałem chciałem pokazać ludziom swój punkt widzenia. Nie wiedziałem wtedy, że WL jako ta grupa jest aż tak podzielona wewnętrznie. Wtedy napisałem go pod wpływem chwili. Długo analizowałem WL i nagle wpadłem na pomysł by podzielić się swoim zdaniem z innymi. Wielokrotnie takie błyski zmieniały to co robiłem i za każdym razem choć na początku wydawało się że posunięcie było głupie. Później okazywało się że właśnie tego potrzebowałem, że wybrałem najlepiej ka mogłem. Co do tamtego posta też miałem wątpliwości gdy zobaczyłem komentarze pod nim. Pańska audycje pod tytułem „Weryfikacja WL” wyskoczyła mi przypadkiem gdy oglądałem Audycje Pani Sandry Niemczyk (obecnie wgłębiam się w channelingi).
    Po Pańskiej audycji przyszła mi dość dziwna myśl do głowy. Zawsze uważałem że ludzie w nowym świecie powinni być wolni, każdy powinien reprezentować samego siebie i swoje poglądy szanując poglądy innych. A sam Pan wie jak sprzeczne potrafi być nasze środowisko. I tak sobie pomyślałem że najważniejsze jest zachowanie tej niezależności, przy jednoczesnym tworzeniu wspólnoty, wszystko z szacunkiem do drugiej osoby. WL ma siłę, ale nie myślałam Pan o stworzeniu czegoś na wzór federacji (nie wiem czy to słowo jest odpowiednie) wolnych grup. Całej federacji dało by się nazwę WL tak jak to teraz wygląda. Każda grupa prowadziła by działania takie jak uważa za stosowne, skoro uważają że tak jest prawidłowo. Wszyscy wiemy co nas łączy, chęć tworzenia Wolnej Ludzkość. I to powinno być takim ogólnym przesłaniem, całego członu. Lecz poszczególne frakcje nie przeszkadzając sobie nawzajem powinny robić to co wychodzi im najlepiej. Coś na zasadzie Galaktycznej Federacji, która jednoczy cywilizacje galaktyki. Wszyscy wiedzą, że każda cywilizacja jest inna, oraz każda cywilizacja może niezależnie wypowiadać się/dokonywać działań jakie uważa za stosowne. Ale w pokoju z resztą członków Federacji. W ten sposób można by zebrać, wszystkich jak najbliżej, pozwolić ludziom samym zweryfikować poglądy poszczególnych grup i wybrać to co uważają za stosowne. Ważne też jest to by żadna grupa nie wywyższała się nad inne, Dlatego można by sprawić że każdy mógł by być reprezentantem WL jako całej. A to za sprawą dość chamskiego uogólnienia tego co nas łączy, tego podstawowego człona. W taki sposób ażeby nikt nie mógł powarzy głównej wartość. Wystarczyło by nawet samo słowo „Wolna Ludzkość”. Trochę jak z Solidarnością, bo ludzi połączyło to, że byli solidarni. A nie same postulaty czy też Wałensa.
    To chyba wszystko co ciałem powiedzieć, a co do mojego ataku, jeśli z tego co widzę sprawił on że ludzie zaczęli się zastanawiać, co mnie cieszy. Ale jeśli stał by on się bodźcem, do zjednoczenia wszystkich grup na polskim rynku i zniesienia tych małych wojenek, przy zachowaniu działań jakie prowadziły, to był bym szczęśliwy ;D
    Pozdrawiam Paweł ;P
    ps. wysłałem tą wiadomość na emila na facebooka tak na wszelki wypadek.

 

Mikołaju, przede wszystkim musimy sobie zdać sprawę, że obecnie jesteśmy przede wszystkim ludźmi, więc przed nami stoi ludzkie zadanie, zadanie do zmierzenia się z materialną rzeczywistością czyli świadomością planety i świadomością istot na niej żyjących przeobrażoną na materialny świat. To co możemy zrobić to kreować naszą materialną rzeczywistość aby mówiła o tym co nam w duszy gra. A co nam gra, czego oczekujemy, czego chcemy?
Przede wszystkim jeżeli chcemy zmian to zależy nam na dobrych uczuciach które są artykułowane jako Miłość, Radość, Wolność, Wspólnota… i tymi uczuciami chcemy się dzielić, uważamy je za piękne. Na poziomie kosmicznym, astralnym dzielenie się uczuciami jest proste i naturalne, ale czy na poziomie materialnym to potrafimy? Czy chcemy być jak wirtualni architekci którzy posiedli wiedzą jak się buduje planety, a własną ręką nie potrafią zbudować budki dla ptaków? Wg mnie takie życie to właśnie uciekanie w świat iluzji.
Pogodzenie się z tym że to uczucia „rządzą” i uświadomienie sobie tego przez umysł to bardzo ważny element. Myślę, że musimy tutaj pogodzić 2 skrajności:
1. rozwój tzw. duchowy czyli świadomość mistyczna, poza materialna oraz chęć poznania tego co nie poznane
2. materializm otaczającego świata, czyli jak żyć aby zapewnić sobie, bliskim, społeczeństwu, ludzkości komfort i pierwotne potrzeby (pożywienie, schronienie, warunki do rozwoju rodziny/społeczności)

Jedno i drugie w perspektywie szalonego biegu do celu czyli osiągnięcia „oświecenia” i/lub „bogactwa” jest ekstremum i ucieczką w iluzję przyszłości i oczekiwań. Taka sytuacja daje ciągły brak satysfakcji z dnia dzisiejszego, bo zawsze mamy za mało wiedzy, umiejętności, bogactwa ect., a to wszystko są tylko środki, które ostatecznie mają nam pomóc czuć się dobrze dziś.
Dlaczego?
Załóżmy, że mamy wiedzę jak budować wszechświat i co dalej, to nie koniec, potrzebujemy czegoś więcej? Moim zdaniem potrzebujemy czynów.
Załóżmy, że mamy wspaniały dom o którym marzyliśmy, ok i co dalej, po co on nam jest, czy to koniec, cel naszego życia?
Uważam, że najlepszym weryfikatorem naszych planów i wartości jest uświadomienie sobie, że to mamy i co wtedy? Co będziemy robić, jakie będą nasze pragnienia.
Cała wiedza to wszystko środki do celu, jakiego celu? Pięknego życia? Miłości? Manipulacji innymi? Władzy? Na to pytanie musimy odpowiedzieć sobie sami, co jest na końcu tej drogi, zaryzykujmy wreszcie i złapmy tego króliczka zamiast gonić go bez końca – a stanie się coś nowego!

Nawiązując do sytuacji w WL, bo za bardzo podryfowałem, uważam tak jak ty i wielu w WL, że hiper fizyka to kawał solidnej interpretacji kosmicznej rzeczywistości, ale czy muszę wiedzieć jak jest skonstruowana bomba atomowa aby żyć moim życiem i spełniać moje plany, myślę, że wrecz odwortnie powstrzymuje mnie to od działania, bo ja taki mały, słaby, bez wiedzy.
Prawdziwy świat jest tam gdzie my jesteśmy, dopóki czegoś nie robimy, dopóki gdzieś nas nie ma to to nie istnieje, jest jedynie lepiej lub gorzej skonstruowaną iluzją rzeczywistości.
Mikołaju dbaj o rzeczywistość aby była kreowana przez nasze najlepsze uczucia.
Mikołaju nie istotne jest co zrobisz, ale jest to niezwykle ważne abyś to zrobił…

IMIX181

Pt. UZUPEŁNIENIE DO HIPERFIZYKI

1. RDZEŃ (BÓG) jest MIŁOŚCIĄ. MIŁOŚĆ zasila wszelkie ŻYCIE i twory.

2. RDZEŃ utworzył „przestrzeń miłości” , w której jest LOGOS tworzący i pobudzający . W przestrzeni tej znajdują się wszystkie elementy niezbędne do wykreowania Rzeczywistości :np.

siatki świadomości,przestrzenie fazowe i egzystencjonalne itp. Przestrzeń tą „przebiegają” pobudzające informacje (algorytmy) ale ich wartość jest weryfikowana poprzez użycie w

działaniu jednostek lub zbiorowości świadomości.

3. Przestrzeń wyznaczona dla danego wszechświata ( zasoby MIŁOŚCI) jest zużywana przez przejawione Życie lecz może być uzupełniana przez miłość w działaniu,życiu Istot.

Istnienie miłości w zasobach świadomości , umieszczonych w osobowościach indywidualnych lub zbiorowych,powoduje że ich wszechświat „rośnie” lub gdy nie przejawiają miłości w

działaniu to wtedy zasoby zasilającej miłości się zużywają i ich wszechświat zanika bez względu na to jak olbrzymią wiedzę i technologię osiągnęły Istoty.

4. Miłość jest pobudzana impulsem informacyjnym (algorytmem) lecz nim nie jest. Algorytm miłości pobudza,daje szansę, do zaistnienie Miłości w życiu Istoty. Jeżeli zostanie przejawiona to

popiera Życie we wszechświecie, utrzymuje jego istnienie.

5. Uzupełnianie nieciągłości w informacji (algorytmach świadomości) jest na niższym poziomie ważności niż przejawianie Miłości w Życiu.

6. MIŁOŚĆ (RDZEŃ) wszystko tworzy i jest wszystkim. MIŁOŚĆ jest nieodłącznie sprzężona (złączona) ze ŚWIADOMOŚCIĄ.

Pozdrawiam. Ryszard.

 

 

Cześć Mikołaj!

Pozdrawiam Cię serdecznie z Wrocławia.
Po długiej przerwie zajrzałem na Wasz kanał i odsłuchałem Twoją audycję dotyczącą
„Weryfikacji WL”. Poczułem, że muszę napisać.

Zdecydowanie odczuwam podobnie jak Ty i jestem niesamowicie zbudowany dojrzałością Twojej postawy. Może wynikać to z faktu, że sam również w ten sposób patrzę na życie.
Interesuje mnie tylko i wyłącznie PRAWDA I WOLNOŚĆ.

Twoja szczerość, otwarty umysł oraz odwaga do mówienia rzeczy „trudnych” są bardzo budujące i urzekające ;)!

Jestem podobnego zdania, że „czas weryfikacji” trwa i nadejdzie dzień X, w którym się częściowo lub całkowicie zakończy. Doświadczam tego bardzo mocno w moim życiu oraz obserwuję wokół siebie.

Kiedy znalazłem w sieci i wysłuchałem zapis Waszej „prywatnej” rozmowy, która została potajemnie nagrana podczas zlotu w Sobótce oraz usłyszałem z ust Joanny R. słowa o jej „wyjątkowym” statusie to zapaliła mi się czerwona lampka, która świeci do dziś i nie gaśnie.
Sposób w jaki ona potrafi wyrażać się o innych ludziach oraz istotach, pomimo jej „rozszerzonej” świadomości świadczą o tym, gdzie sama znajduje się na drodze osobistego rozwoju. Wyższa wiedza to jedno, ale zrozumienie istoty JEDNOŚCI WSZYSTKIEGO CO JEST i wynikający z tego szacunek dla innych to drugie, a oba jak widać nie zawsze idą w parze…

Twoja wizja WL jest również moją!!! 😉

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!!!

Sławek

 

Panie Mikołaju

Nie znamy się, chociaż byłem uczestnikiem jednego ze spotkań w tym roku. Ma Pan rację, że za brakło kierowania się sercem i intuicją. To właśnie one podpowiedziały mi po tym spotkaniu, że Wolna Ludzkość z guru Rajską na czele to złe miejsce dla mnie. Osoba tej ostatniej od samego początku generowała wyczuwalne przeze mnie negatywne energie. Przyszedłem na spotkanie, gdyż chciałem do Was dołączyć, ale pani Rajska skutecznie zniechęciła mnie. Mimo to wyczuwałem pozytywne energie od wielu uczestników, w tym od Pana. Zaniepokoiło mnie to zachwycenie hiperfizyką. Zauważyłem w Panu ogormne podobieństwo do mnie. Również przechodziłem tę fazę rozwoju, ale miałem to już wtedy za sobą. Postanowiłem, że poobserwuję i poczekam do rozstania Pana z osobami pokroju pani Rajskiej. Byłem przekonany, że nastąpi to już jesienią tego roku. Tym bardziej ucieszyły mnie Pana wypowiedzi z ostatnich nagrań. Gorąco kibicuję powrotowi faktycznie Wolnej Ludzkości, do której będę mógł wręszcie dołączyć.

Serdecznie pozdrawiam,

Adrian

Witam Mikołaju,

 

Po tym co niedawno dotarło do mnie czuję się w obowiązku napisać do Ciebie. Z reguły jestem cichą osobą i nie mieszam się w tego typu sprawy ale rzecz wydaje mi się na tyle ważna że NIE mogę tego zignorować. W zasadzie nie wiem o co dokładnie poszło. Nie wiem również jak dokładnie sprawy się mają wewnątrz WL. Ale wiem jedno nie możemy dopuścić żeby nadal istniały w nowym świecie, w nowej ludzkości  stera techniki partyjniackie. Przecież to jest kawałek starego systemu a  idea, która nam przyświecała przy tworzeniu tego portalu nie miała nic z tym wspólnego! Jeśli będziemy tworzyć od nowa starym systemem to nie ma szans aby się udało. WL się rozwija i na pewno będzie się dalej rozwijać a to przysparza również problemy, musimy stworzyć system wartości jakimi będziemy się kierować. I jeśli tak jak teraz sytuacja robi się nie ciekawa łatwiej się będzie bronić przed tego typu problemami odwołując się do tych jakże pięknych ideałów i zasad. Osobiście jestem trochę rozczarowany niektórymi osobami w ekipie, do tej pory uważałem, że ludzie przebudzeni inaczej patrzą na świat i wiedzą co dokładnie należy zrobić. Okazuje się, że nie wszyscy…
Pragnę również podziękować tobie Mikołaju, za twoją działalność, która jest nieocenionym darem dla innych. Mam nadzieję, że WL przetrwa jak nie w tym wydaniu, to w innym bo przecie nasz cel jest taki sam, „szukajmy tego co łączy, nie dzieli” „czujmy sercem”

 

 

Pozdrawiam,
Bartłomiej

 

Witaj

 

Mam na imię Bartosz pochodzę z warszawy słucham was od kwietnia tego roku. Dzięki wam obudziłem się z matrixa, nie wiem o co poszło i nie za bardzo mnie to interesuje,nie chcę tym powiedzieć że jesteście mi obojętni. Chciałem wam podziękować wam wszystkim za to co robicie a szczególnie za ” Ogniska Świadomości ” dzięki nim spotkałem naprawdę fascynujących ludzi. Na zakończenie chciałbym podziękować również tobie to dzięki twojemu wywiadowi na youtube znalazłem portal WL DZIĘKI

 

Pozdrawiam

 

11 odpowiedzi na „Weryfikacja Wolnej Ludzkości – Wasze maile

  1. I’m looking for a nice digital camera under or around $200 for the purpose of blogging (as in wordpress, blogger, etc). I’m trying to get a blog which will be based around the daily photos I take despite the fact that I’m not really a photographer but only doing it for fun. Any cool features like video would also be great but mainly I’m just looking for something I can take quality pictures, and that will hopefully hide my total amateur abilities. . . Thanks guys!.

  2. It’s difficult to find well-informed people for this topic, however, you seem like you know what you’re talking about!

    Thanks

  3. szara pisze:

    Mikołaj. Od jakiegoś czasu nie chciałam wchodzić na tę stronkę. Jakoś nie miałam przeświadczenia, że znajdę coś ciekawego dla siebie. Podświadomie czułam, że coś tu nie gra, nawet niczego nie czytałam, bo w środku mnie mówiło mi, że coś się źle dzieje tutaj. Teraz się wypowiedziałeś i rozumiem co mnie odpychało. Ja zgadzam się z Tobą. Różną drogą chodziłam, ale do takich samych konkluzji doszłam co Ty. Sami dobrze wiemy co jest prawdą tylko trzeba się wsłuchać w siebie i zaufać sobie.
    Odwagi do wyrażania się siebie wszystkim życzę, pod warunkiem, że we wszystkim co wyrażamy jest miłość.

  4. Tangerine pisze:

    Szaman powiedział w Tucznie coś ważnego – czy ta wolna ludzkość ma być wolna OD czegoś czy wolna DO czegoś…

  5. Paweł ;P pisze:

    Mikołaju olej zdanie wszystkich, zrób to co czujesz w sercu. Pamiętasz film David-a Icke „Just Do It”. Nie zapominaj też wszystkiego czego się do tej pory nauczyłeś. Co chwile odnajdujesz przykłady oszustw ciemnych z całego świata. Wiesz jacy są perfidni, a oprócz tego zawsze, dyskredytują osoby mówiące pardę. Jeśli czujesz, że prowadzi Cię prawda, podążaj tą ścieżką choćby nie wiem co miało się stać.

  6. Stefan pisze:

    Witam was

    Popieram w 100% procentach Mikołaja.
    Zawsze kierowałem się sercem. Bacznie obserwuje wypowiedzi innych. Wyczuwam od Pani Rajskiej jakąś negatywną energię.
    Życie wielokrotnie pokazuje, że istota nawet z najniższych sfer może wznieść się bardzo wysoko.
    Jeżeli czegoś pragniesz możesz to zrealizować.
    Mikołaj trzymaj się, jak coś rób nową stronkę i olej ich.
    Pozdrawiam Stefan

  7. Sabrina pisze:

    Przeczytałam list Sławka/Flesz7 i muszę przyznać, że wyłania mi się obraz totalnie zmanipulowanego człowieka. To właśnie przez to, że Rajska wmówiła wam, że trzeba opierać się na rozumie, a nie na sercu, to dlatego co niektórzy mają tak sprany mózg. Ludzie!!! Zacznijcie słuchać w końcu swojej intuicji. Jej nie da się zmanipulować!!! Gdybyście mieli włączoną intuicję, czulibyście manipulację na odległość.

  8. Dariusz pisze:

    Witaj Gwiezdny Bracie…

    Wszyscy śledzący bieg zdarzeń ten czy inny, mają coś do zaoferowania w sferę Życia w której służą swoją uwagą -czyniąc zasilenie i wzrost owego tego na co się kierują.
    Wszyscy Jesteśmy Tylko Świadkiem spektakularnej i niesamowitej kosmicznej gry w trwającym tańcu Energii,którą pobudzamy do ruchu-Życia pragnieniami za sprawą dostępnych narzędzi w które Jesteśmy wyposażeni.
    Świadomość zawsze była,Jest i będzie Jednym niepodzielnym ujednoliconym stanem-łącznikiem dla Świadka-obserwatora,dysponującym różnymi zestawami sond badawczych rozlokowanych wszędzie gdzie to tylko możliwe.
    Świadek jako Kosmiczna Istota zawsze Jest tylko jeden lecz sond których używa do celów badawczych Jest nieskończoność.
    Każdy z Nas Jest taką sondą wszystko na co patrzycie a co Jest Żywe Nią Jest.
    Najwyższy Stwórca ukazał Moc wyobraźni w dziele Stworzenia i popisał się niesamowitością, ogromem,kunsztem i doskonałością tego co sobie wyobraził-Każdy to przyzna?
    Strefa widoczności tego tańca Życia i pojmowalności go Jest ściśle powiązana z lokacją pola Uwagi,w której Świadek Jest Obecny mogąc rozpoznawać strukturę i funkcjonalność danego wycinka w jakim się znajduje.
    Wszędzie tam gdzie następuje dopuszczenie szerokiej strefy międzygalaktycznych wpływów dochodzi do konfliktu ważności i zasadności wdrażania wnoszonych inicjatyw tychże interesantów.
    Ziemia do tej kategorii się zalicza-jako eksperymentalna placówka gościła i nadal gości w swych sferach rozmaite Istoty.
    Powoli wyłania się to bogactwo i historia ten ogrom doświadczeń jaki tu się dokonywał i dochodzi do pewnego spiętrzenia-akumulacji dla asymilacji i restartingu oprogramowania sond badawczych,które polem uwagi nie potrafią tego ogarnąć gdyż są blokady obserwowanego okna w pewien sprytnie obmyślony sposób jako zabieg dokonany przez gości i uczyniony jako
    standard programowania działania sond w jakich się znajdujemy-cele z grubsza są znane tegoż zabiegu.
    W tym całym kosmicznym zatyglowanym kociołku kwestia braku spójnego współdziałania badawczych ludzkich sond tkwi w braku synchroniczności co do statusu tożsamości do której przykleja się Świadek nie zdając sobie sprawy z tego że jest tylko jeden i podpina się pod różnorakość Energi którą się zabawia a ta jest uformowana w rozmaicie działające formy dając złudzenie inności.
    To wygląda na indywidualizm gdy się to ogląda z zawężonego pułapu i jest mylnie odbierane nie dając właściwego ogarniania jak ten kosmiczny mechanizm działa?Sprawa przybiera zupełnie inny obrót gdy lokalizacja uwagi dokonywana jest poza to zawężone i zaprogramowane stany widzenia energii.
    Tak więc Mikołaju podążasz we właściwym kierunku czyniąc to tak jak czynisz orientując się na SERCE.
    Mało kto zdaje sobie z tego sprawę że skupiając Uwagę na sercu można wejść do Umysłu własnego i ma się dostęp do kontinuum na coraz to szerszą perspektywę beż możliwości bycia manipulowanym gdyż wówczas jesteśmy w stanie zgodności z Prawem Egzystencji nad którym czuwa Istota nas przewodząca a Ona działa w w zgodzie z całym Życiem gdyż jako niepodzielna to Życie ciągle obserwuje i wie co jest właściwe w danej chwili.
    Wszystkie te spory i tarcia jakie są mogłyby zniknąć gdyby tylko pole uwagi dokonało właściwej podróży i na moment się połączyło ze Świadkiem-Obserwatorem u Każdego Człowieka.
    Ludzka rasa jak chce się zjednoczyć to Każdy indywidualnie powinien tego doświadczyć-tego spotkania z tej perspektywy bezwarunkowego oglądu jaki pokazuje ten plac zabaw w którym tkwimy.
    Ja wiem że to zostanie osiągnięte i Każdy to wie nie rozumem ale Sercem to czuje i tego się trzymajmy.
    Pozdrawiam Całą Ludzkość i Wszystko co Istnieje i się Teraz przejawia.

  9. dawid pisze:

    Witaj Mikołaju

    Jakby nie Ty Mikolaju to nie wiem czy w ogole bym uslyszal o WL glownie sobie moja transformacje zawdzienczam ale Mikolaju dzieki Tobie wynioslem sie z tej iluzji natchnąles mnie do wyjscia po za tem matrixs dziekuje Tobie za to .Pozdrawiam

  10. MAX pisze:

    I JESZCZE JEDNO.LUDZIE TWORZĄ PORTAL A NIE ODWROTNIE! WESZŁEM NA -WL- DLA MIKOŁAJA A NIE DLA SAMEJ W SOBIE NAZWY- WOLNA LUDZKOŚĆ-.
    JAKA ONA JEST WOLNA I OD CZEGO?

  11. MAX pisze:

    ZAWSZE CZEKAŁEM NA MIKOŁAJA W CZWARTKI O 20.00 I BARDZO LUBIĘ CIĘ SŁUCHAĆ NIE WAŻNE JEST PRZEZ JAKI PORTAL WCHODZĘ.MIKOŁAJU ILE KOSZTUJE NOWY PORTAL GDZIE BĘDZIESZ MÓGŁ BYĆ SOBĄ BEZ CZAPY RAJSKIEJ I INNYCH?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s