Wampiryzm starego świata a energia miłości Nowego. Lata 2013 – 2016 w mych wizjach oraz kilka słów jeszcze o mojej własnej transformacji

432
O wampirach i wampiryzmie napisano wiele książek oraz nakręcono wiele filmów. Niektórym wydaje się, że to tylko fikcja, ale nic bardziej mylnego. Na poziomie energetycznym ludzkość w przeważającej niestety większości została przemieniona właśnie w wampirów energetycznych okradających się wzajemnie z siły życiowej, co oczywiście z samego szczytu zarządzane jest (jeszcze trochę tylko) przez kastę – nazwijmy to – nad wampirów, którzy z kolei wysysali siłę energ. z całości matrixowej populacji. Czynili to od wieków z ukrycia z użyciem dokładnej wiedzy o naturze rzeczywistości (okultyzm, satanizm, czarna magia) oraz za pomocą struktury sekt fraktalnie wbudowanej w najważniejsze instytucje kreujące nasze życie. Ta sekta nad sektami była zawsze mózgiem operacji i kierowała najważniejszymi wydarzeniami na świecie, by zwyczajnie się najeść. Tylko, że teraz zasoby „jedzonka” oraz czas na „strawę” powoli się kończą, a wiara naszych pradawnych „Draculów” (Draco – dziwna zbieżność…), że w Nowej Epoce dalej można będzie się obiadać bezkarnie była na szczęście tylko pustym marzeniem wygłodniałych istot chorych na władzę i kontrolę…
To co się dzieje obecnie na planecie Ziemia można oczywiście opisywać na wiele sposobów i z wielu punktów widzenia, ale obszar wampiryzmu jest tutaj wg. mnie jednym z kluczowych, by zrozumieć co tak naprawdę się dzieje i będzie się działo w kolejnych latach. Dość dobrze sama mechanika zjawiska wampiryzmu została opisana na stronie na stronie paranormal.pl, w tym artykule więc nie będę tego powielał. Od siebie dodam sporo szerzej perspektywy społecznej, jaką opisałem poniżej.
Zwróćmy uwagę, że cała nasza cywilizacja została już na najwyższym fraktalu egzystencji ustawiona w pozycji agresora/wampira. I tak wszelkie osiągnięcia naukowe głównego nurtu pchają nas technologicznie w procesy rozpadu, rozkładu i rozszczepiania, w celu pozyskiwania surowców, energii i niestety także niebezpiecznych broni zagrażających nam wszystkim: paliwa (palenie), broń atomowa (rozszczepianie atomu), spalanie, wycinanie lasów, wykopywanie/zabieranie surowców Matce Ziemi. Zwróćcie uwagę, że dotychczas niemalże całość naszej uwagi skupiona była na zawłaszczaniu kolejnych połaci ziemi, ogołacaniu kolejnych terenów zielonych oraz produkowaniu brudnej i niebezpiecznej technologii zostawiającej za sobą problematyczne odpady – po to, byśmy rzekomo mogli w ogóle przeżyć/funkcjonować – tak nam się mówi. Podczas gdy nauka nowego nurtu pokazuje już nam od dłuższego czasu, że wszechświat jest pełen darmowej ogólnodostępnej każdemu energii – jest wręcz oceanem nieskończonej mocy, z którego możemy skorzystać. Wiele odkryć naukowych udowodniło bezsprzecznie, że z SYNTEZY (materii, cząstek etc.) możemy uzyskać ogromne pokłady energii i to o wiele czystszej i łatwiejszej w produkcji (choćby Zimna fuzja, ale jest tego więcej, warto poszperać).
Dlaczego zatem do dziś z tego nie korzystamy? Odpowiedź jest prosta – nie oto chodzi władcom tego matrixa. Na pewnym poziomie te istoty inaczej zwyczajnie operować nie potrafią – to jest ich wzorzec funkcjonowania, który zaszczepiają dalej swoim „poddanym”, swojej własności (jak nas traktują), tak więc to dalej fraktalnie przejawia się na każdym innym poziomie kreowanego przez nich porządku społecznego.
To samo dotyczy oczywiście sfery zachowań społecznych, politycznych i religijnych. Zauważmy, że system promuje konkurencję zamiast współpracy w ekonomii (ale nie tylko), pokazuje wojnę jako „naturalny” i normalny sposób rozwiązywania konfliktów międzyludzkich – całkowicie związany z naturą ludzką (co jest chyba najbardziej wierutnym i bezczelnym kłamstwem) oraz w relacjach damsko-męskich kładzie silny akcent na programowanie „zdobywania, zaliczania i posiadania”, miast miłości, szacunku i oddania. To wszystko nie jest przypadkiem, ale zamierzonym działaniem – nie miejmy tutaj nawet grama wątpliwości.
Wspominałem już, że świat obecny świat matrixa w swej podstawowej strukturze zarządzany jest przez strukturę sekt. Można powiedzieć, że tajna do tej pory nadsekta globalnej elity stworzyła system sekt i szczebli wtajemniczeń,z a pomocą których realizuje swoją politykę. Dla mnie sekta to typowy układ energetyczno-personalny, w którym jej członkowie utrzymywani są pod kontrolą umysłową (psychotronika), emocjonalną i energetyczną (głównym mechanizmem utrzymywania władzy jest tu rozgrywanie nie zbalansowanej energii męskiej, o czym jeszcze ponownie wspomnę). Są to po prostu mniejsze piramidy w piramidach manipulacji, gdzie niższy szczebel wtajemniczenia nigdy do końca nie zdaje sobie sprawy ze wszystkiego i w czym uczestniczy, ale i „szef (guru, przewodnik) danego szczebla nie wie wszystkiego, gdyż jednocześnie w piramidzie wyższego rzędu stanowi jedynie level podstawowy – i tak aż na sam szczyt, ale tam dostęp mają tylko nieliczni z odpowiednim zestawem DNA, czyli z odpowiednią rodową genezą (Illuminati). Diabelsko dotąd skuteczna metoda, ale teraz i ona przestaje zdawać egzamin, gdyż w dobie internetu wiedza tajemna staje się jawna i ogólnie dostępna, tak więc kasta tych starożytnych kapłanów nie ma już na nią wyłączność – co stanowiło klucz kontroli i manipulacji. Sorry ciemni panowie:
Wasz czas się skończył!

6 5 7

Plejada wamirów z pięknym, ciepłym uśmieszkiem: Rotchild, Rockefeller i krolowa Elżbietunia. Budzą zaufanie, prawda…?:)
W tym opisie sytuacji warto jeszcze wytłuścić jeden istotny fakt wynikający z fraktalności rzeczywistości holograficznej. Otóż właśnie klucz do wyzwolenia leży w zrozumieniu, że tak naprawdę rzeczywistość programujemy my wszyscy – to my jesteśmy tak naprawdę władcami matrixa i to my mamy wpływ na wszystko co nas otacza. W tym tkwi właśnie potęga ludzkości i dlatego kwestią jest tylko przypomnienie sobie tego, przebudzenie się – dlatego nazywam to właśnie czasem przebudzenia. Tak więc do tej pory władcy obecnego matrixa wykorzystywali nas do tego, byśmy kreowali rzeczywistość jaka im pasuje – w istocie rzeczy programują ten matrix poprzez nas. Sami tego nie potrafią, gdyż nie mają własnego zasilania, własnej wewnętrznej mocy – jak każdy wampir. Dlatego z taką mocą używali systemu edukacji, mediów oraz religii, by kształtować nasze postrzeganie siebie i otoczenia, by wtłaczać nam do umysłów przekonania i programy służące ich agendzie. Proste i skuteczne, ale dziś tak samo proste i skuteczne jest wyjście z tej sytuacji: nie trzeba ani grama walki, wystarczy obudzić własną wewnętrzną moc i świadomie nią dysponować – a nasz dom ponownie stanie się prawdziwie naszym domem. To już się dzieje i to właściwie jest jeden z najważniejszych aspektów tej transformacji, poprzez którą rodzi się globalna świadomość ludzkości i połączenie na poziomie serc. Gdy ludzkość w pełni poczuje tą jedność, o której przez sen matrixa zapomnieliśmy – skończy się mroczny sen, a zacznie świat marzeń i nieskończonych możliwości. To już się dzieje!
Sytuację naszej wampirzej cywilizacji ( na jaką zostaliśmy zamienieni, czy raczej daliśmy się zamienić) dość ciekawie symbolicznie oddaje film The Daybreakers. Wkleję krótki opis, ale polecam, by obejrzeć cały film: „Rok 2016. Od 10 lat tajemnicza choroba zmienia ludzi w wampiry. Nowa rasa przejęła dominację na Ziemi. Ci, którzy ocaleli są hodowani jak zwierzęta, które mają dostarczać niezbędnego pokarmu. Życie nowych istot uzależnione jest od dostępu do krwi zdrowych ludzi, których na świecie pozostaje coraz mniej. Kiedy gatunek ludzki jest bliski wymarcia, wśród wampirów pojawiają się obrońcy ostatnich ludzi.”. Dodam od siebie tyle: w całej historii głównym motywem jest to, że świat zdominowany przez wampiry tak się rozrósł, że już nie ma z czego brać pożywienia – co zagraża istnieniu samych wampirów na planecie. Ludzi jest za mało, nie ma już skąd kraść mocy. Mało tego – z głodu część wampirów staje się niemalże demonicznymi stworami, agresywnymi i zagrażającymi samym wampirom (ten motyw pojawił się również w Blade!). I nagle okazuje się, że znalezienie sposobu przetrwania dla zagrożonych własną degeneracją (przez powołanie niebezpiecznych dla wszystkich „demonów zniszczenia”) łączy we wspólnym interesie i ludzi i część wampirów – bo część nadal chce rządzić za wszelką cenę. Natomiast jedynym wyjściem okazuje się tutaj przemiana wampirów z powrotem w ludzkie stworzenia, nie potrzebujące już krwi (energii cudzej) – dzieje się to poprzez krótkotrwałe naświetlenie Słońcem i szybkie zanurzenie w wodzie. Jakież to symboliczne – Słońce (energia męska): „palenie” światłem, ogień, transformacja oraz woda (energia żeńska): oczyszczenie, łagodzenie, życiodajne rozprowadzenie informacji.
Na poziomie symbolicznym obecne wampiry systemu stoją przed dokładnie takim samym wyborem jak w filmie – albo przetransformują się na światło – własną energię życiową i pokojowa współegzystencja w Nowym Świecie lub walka z nieuniknionym, zwiększony wciąż głód przy znikającym pożywieniu, a potem śmierć głodowa… Każdy ma wybór do ostatniej chwili teoretycznie, ale im później tym gorzej, a wielu wybierze walkę do końca, nie oszukujmy się. Spójrzmy też na sytuację globalnie pod względem polityczno-ekonomiczno-społecznym i niech ktoś zaprzeczy, że mamy wypisz wymaluj identyczną sytuację: wyprodukowaliśmy już jako cywilizacja tyle sprzeczności, tyle konfliktów, tyle arsenałów śmiercionośnej broni, tyle inwigilującej i nadzorującej technologii, naniszczyliśmy już tyle Matkę Ziemię, zniszczyliśmy tyle lasów, natruliśmy mórz i oceanów – jednym słowem naprodukowaliśmy tyle demonów, że tylko energia miłości i światła może tutaj spowodować powrót do pokoju i harmonii na planecie. To się właśnie dzieje, a kto się temu będzie opierać zwyczajnie będzie miał nie lada kłopot…
Tak więc lata 2013 – 2016 to lata intensywnej transformacji i wielu zmian. Zaczęło się od zmian wewn. i świadomościowych – bo zawsze się od tego zaczyna – a teraz zacznie się to już poważnie materializować w każdym przejawie życia społecznego. Wszystko oparte na starych wzorcach wampiryzmu, władzy i kontroli systematycznie kruszeje i wkrótce desperacko zacznie się sypać. Każdy kto działa na starych wzorcach i programach będzie potrzebował coraz więcej energii na przetrwanie (przestrzeń tego już nie zasila), aż do momentu całkowitego upadku/śmierci – jeśli w porę nie przełączy się na własne zasilanie. Każdy kto będzie działał na nowych wzorcach serca i miłości otrzymuje zasilanie i wsparcie przestrzeni. To samo dotyczy każdej struktury społecznej. Obserwujcie!
Teraz nieco o wampiryzmie codziennym, naszym osobistym – że tak to nazwę. Otóż ponieważ jak pisałem wyżej społeczeństwo programowane było na wzorzec naszych „panów” sami zachowujemy się jak wampiry względem siebie na co dzień. To nie jest jakaś wielka „czarna magia”, ale gra energii. Otóż ludzie okradają się energetycznie niemal nieustannie, bo są tak nauczeni funkcjonować. Opiera się to na niezaspokojonym i niekontrolowanym mechanizmie EGO. Zdefiniujmy najpierw co rozumiem pod pojęciem EGO. Ego dla mnie to całkowicie naturalny mechanizm i nie ma w nim nic złego z samego faktu jego istnienia. Nic nie powstaje we wszechświecie bez celu, a on ma za zadanie doświadczanie własnej indywidualności. Natomiast jeśli ego staje się władcą – to jest to wówczas nieuświadomiony umysł, który przejmuje kontrolę nad naszym życiem i kieruje naszymi decyzjami oraz postrzeganiem siebie. W normalnych warunkach i i w przypadku świadomie funkcjonującej istoty ego to jedynie mechanizm zindywidualizowanego przejawienia się człowieka w świecie 3D. Ego wynika z umysłu – to nasza osobowość, cechy charakteru, usposobienie, etc. Wszystko jest w porządku jeśli zarządza tym świadomość i kontroluje tego małego dzieciaka – a nie odwrotnie. Gdy umysł w postaci ego uznawany jest za esencję „bycia” (a to tylko zestaw programów) a serce/dusza miast kontrolować go i zarządzać życiem, sprowadzana jest do służalczej wobec niego roli – to mamy totalne zamieszanie i zagubienie. To tak jakby kosmonauta w kosmosie nie słuchał centrum kontroli NASA a nią zarządzał widząc tylko to co widzi zmysłami przez niewielki otwór w swym kasku. To bardzo dobre porównanie i wiele mówi.
Idźmy dalej: ego samo w sobie nie ma własnego zasilania, bo to własne zasilanie może pochodzić jedynie  z poziomu serca (łączącego nas z esencją naszej boskości, czyli duszą), zatem by nasze wyobrażenia o nas samych – a te są kreowane zazwyczaj niestety przez system wampirycznego matrixa – potrzebuje ono zasilania z zewnątrz. I tak zaczyna się gra w okradanie innych, by podtrzymywać własne ego-istyczne oczekiwania. Oczekujemy więc od rodziny, kolegów, przyjaciół, partnerów, by ci dawali nam to czego nam brakuje: poczucia wielkości, piękna, spełnienia, ważności, atrakcyjności itp, itd. Sami wiecie jak to funkcjonuje na co dzień. Sporo o mechanizmie okradania w ten sposób ludzi mówi film pt.”Niebiańska przepowiednia” – polecam obejrzeć tutaj. To wszystko jest tylko i wyłącznie efektem masowego programowania już od dziecka naszego postrzegania istoty ludzkiej, relacji międzyludzkich i ról społecznych, jakich jesteśmy uczeni.
W poprzednich audycjach – także zamieszczonych tutaj na blogu – mówiłem o tym, że najważniejsza manipulacja jaka stanowi grunt pod całe kolejne szczeble manipulacji – jest zmanipulowanie naszych relacji damsko męskich, czyli Ying Yang. System wmawia nam chociażby, że człowiek zawsze z natury będzie poligamiczny, że zdrada to coś naturalnego, że powinniśmy się z tym pogodzić. Wierutne kłamstwo. To dzieje się tylko wtedy jak zawieramy nasze związki z poziomu ego, z poziomu umysłu – miast z poziomu serca. Wtedy oczywiście zawsze występuje zjawisko, że po czasie gdy najemy się i przejemy okradając jedną partnerkę zapełniając czarną dziurę w naszych sercach (miłość umysłowa z poziomu ego) po jakimś czasie chcemy więcej, chcemy zmiany i zaczynamy szukać na boku… Tak robią  wampiry, więc oto mamy kolejną cechę EGO i tego typu wampiryzmu – EGO ZAWSZE CHCE WIĘCEJ I WIĘCEJ!. Stąd tyle zdrad, oszustw, cierpienia i niespełnienia. To dotyczy zaś każdego poziomu wampiryzmu i ego – nie tylko w miłości, tak samo dotyczy to zjawisk masowych jakie opisywałem wyżej.

Dlatego dobranie sobie odpowiedniej partnerki/partnera w naszym życiu jest kluczem do wszystkiego.

Patologie bowiem w w takiej relacji przechodzą na dzieci, a te powielają błędne wzorce i przekazują je dalej. Samo powielający się destrukcyjny program przekazywany z pokolenia na pokolenie, powodujący kolejne dysharmonię. A wiemy doskonale jak w obecnym społeczeństwie kształtowane jest podejście facetów do kobiet i jak traktowane są one w obecnych strukturach władzy i instytucjach mających wpływ na rzeczywistość. Pamiętajmy że ego z natury swego funkcjonowania, ponieważ pochodzi z umysłu – to energia męska (analiza, struktura, podział), więc jego „przedawkowanie” skutkuje tym czym skutkuje w obecnym świecie. Nowy Świat – jak już pisałem, to zbalansowanie i wyrównanie energii żeńskiej, która powraca do łask. To źródło i budulec życia, to łączenie, serce i poczucie jedności ponad podziały, to poczucie esencji życia, miast popadanie w kolejne wzory, struktury i podziały.

Prawdziwa miłość jest wolnością, jest płynięciem we wzajemnym szacunku i naturalnym oddaniu. Ta prawdziwa miłość niczego nie oczekuje, ale pragnie dawać a wymiana pomiędzy partnerami jest płynna, przepełniona pięknem i zrozumieniem. Jest to tak wielka siła, że nie trzeba niczego sobie przysięgać, niczego obiecywać, niczego oczekiwać.

Z samego prawdziwego „KOCHAM” idącego prosto z serca wynika już wszystko.

To tak piękne, że ciężko to opisać słowami, ale poczucie tego jest niesamowicie wyzwalające!

Ku takiemu światowi zmierzamy. Radujmy się zatem!

A więc drodzy ego-iści, wampirki mniejsze i większe – czas przejść na światło, czas przejść na własne zasilanie i delektować się siłą miłości na każdym poziomie. Każdy z nas był takowym wampirkiem lub jeszcze jest – i nie ma się co oszukiwać. Także ja byłem. Ale to zawsze kwestia wyboru. Pomiędzy strachem a miłością.

Ja wybieram miłość.

A wy…?:)

9           10       8

Sebastian Mikołaj Rozbicki

Post scriptum: Oto mail nadesłany przez Ewę na temat jednej z wielu dziedzin nauki i technologii naturalnych i odnawialnych – „niewampirycznych”, jakie mogły by odmienić tę planetę bardzo szybko, a nie są stosowane z wiadomych względów:
Mikołaj, po przeczytaniu Twojego artykułu odkryłam, że symbolika przemiany, o której piszesz,jest analogiczna w świecie EM czyli Pozytecznych Mikroorganizmów. „Japoński profesor z uczelni na Okinawie odkrył technologię efektywnych mikroorganizmów (EM) polegającą na namnażaniu i wykorzystywaniu drobnoustrojów, które utrzymują procesy życiowe i zapewniają zdrowie. Płynna mieszanka 81 pożytecznych bakterii fotosyntetycznych, bakterii kwasu mlekowego, drożdży i grzybów, wyhodowanych na bazie melasy, stymuluje proces regeneracji środowiska (od gleby po ludzki żołądek), czyli przywraca naturalną równowagę w ekosystemach, które zostały naruszone działalnością człowieka. EM oznacza rozwiązanie największych problemów dotyczących zanieczyszczenia środowiska, począwszy od utylizacji substancji chemicznych i odpadów radioaktywnych, przez uzdatnianie zanieczyszczonej wody i powietrza jako skutku stosowania dotychczasowych technologii w rolnictwie, aż po ogólne problemy zanieczyszczenia wody, powietrza, kwaśnych deszczów, bardzo dużej koncentracji dwutlenku węgla i zniszczonej warstwy ozonowej. (…) EM wykazuje zadziwiającą skuteczność także w dziedzinie zdrowia człowieka” — napisał Higa w swej książce Rewolucja w ochronie naszej planety.
Dzięki technologii EM oczyszczono wiele rzek, jezior i skutecznie oczyszcza się morza po tsunami. Wierzę, że EM-y uratują ludzkość.
http://www.bochenia.pl/nasze-zdrowie/2013/kwiecien/rewolucja-w-ochronie-naszej-planety.html

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=sDsTdNzgdqc#at=512

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=fNlbcE1o0U8