„Tego świata już nie da się uratować” – Krzysztof Rybiński w rozmowie z noblistą

W czwartek ukaże się mój cotygodniowy felieton w Dzienniku Gazecie Prawnej pod tytułem “Spotkanie z Noblistą”, w którym przedstawiam moje przemyślenia po spotkaniu z Muhammadem Yunusem, twórcą Grameen banku. Poniżej fragment:
Noblista twierdzi, że świat znalazł się w kryzysie, a skala zepsucia jest tak duża, że nie da się tego naprawić, szkoda czasu. Dlatego postuluje wspólne stworzenie wizji nowego świata naszych marzeń, który będzie lepszy. W starym świecie motywem działania ludzi był pieniądz, co prowadziło co wielu patologii i kryzysów. W nowym świecie motorem działania powinno być dążenie do realizacji marzeń, nawet tych które dzisiaj wydają się niemożliwe do realizacji. Aby otworzyć umysły słuchaczy na jego idee podał przykład. Obecnie bezrobocie jest wielkim problemem, nawet z bogatych krajach. Szczególnie wśród młodych ludzi, na przykład w Hiszpanii wynosi prawie 50 procent. W nowym świecie każdy będzie miał pracę, bezrobocie będzie nieznanym słowem. Bo czy ktoś widział bezrobotną wronę, albo bezrobotnego psa czy kota. A skoro po wielu tysiącach lat ewolucji, człowiek stał się najbardziej rozwiniętym ssakiem na ziemi, najmądrzejszym, to dlaczego nie miałby sobie poradzić z bezrobociem o wiele lepiej niż bardziej prymitywne od nas zwierzęta.  Trzeba stworzyć taki system gospodarczy, w którym z definicji każdy będzie miał możliwość wykorzystania swoich umiejętności. Każdy będziemy miał pracę, a skoro tak, to w takim świecie nie będzie skrajnego ubóstwa.” 
W sobotę ukaże się mój cotygodniowy felieton w Rzeczpospolitej, w dodatku Plus/Minus. Nosi tytuł Druga prędkość kosmiczna. Zapraszam do lektury szczególnie osoby pasjonujące się fizyką. Poniżej fragment:
Nie będę prezentował wzorów, pozostawiam to osobom zainteresowanym pracą magisterską z fizyki finansowej lub ekonofizyki. Natomiast zwracam uwagę, że rynki finansowe reagują ekstatycznie na dane pokazujące, że być może recesja we Włoszech czy Hiszpanii nie będzie tak głęboka jak przewidywano. Rynki i analitycy, podobnie jak w 2008 roku, nie rozumieją, że nie chodzi o to, aby odpalić silniki i unieść się nad powierzchnią planty Megakryzys na jakiś czas. Gra toczy się o osiągnięcie drugiej prędkości kosmicznej. Z moich prostych wyliczeń wynika, że w 2013 roku żaden z krajów PIGS nie będzie miał technicznej możliwości uzyskania takiej prędkości, bo masa planety Megakryzys stanie się zbyt duża.”
Jakiś czas temu ukazał się mój dłuższy tekst w Uważam Rze pt. EURozwód w patologicznej rodzinie:

EURozwód w patologicznej rodzinie

W tym artykule postaram się pokazać możliwe sposoby ograniczenia kosztów kryzysu finansowego i ewentualnego rozpadu strefy euro
Krzysztof Rybiński
Gdy w 2006 r. opublikowałem artykuł naukowy na temat globalnych nierównowag, rozpocząłem go dwoma cytatami, które moim zdaniem najlepiej oddawały to, co wydarzy się w następnych latach. Pierwszy: „Każda nietrwała równowaga ma swój koniec” pochodził od Herberta Steina, byłego szefa doradców prezydenta USA. Drugi: „Niestabilna sytuacja może przetrwać znacznie dłużej, niż się wydaje, ale jeżeli zacznie zbliżać się ku końcowi, to koniec może nastąpić w sposób znacznie bardziej dynamiczny, niż się oczekuje” – jest autorstwa znanego ekonomisty Rudigera Dornbuscha.
Minęło pięć lat i oba cytaty są bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Zbliża się nieuchronny koniec nietrwałego modelu gospodarczego w krajach rozwiniętych, opartego na kreowaniu wzrostu gospodarczego za pomocą olbrzymiej ekspansji kredytowej, agonia trwa długo, bo już piąty rok, ale wydarzenia, które nastąpią w 2012 r., swoją dynamiką przewyższą najczarniejsze oczekiwania, a ich epicentrum będzie w strefie euro, z możliwymi dodatkowymi silnymi wstrząsami z Bliskiego Wschodu, jeżeli dojdzie do wojny koalicji USA – Izrael z Iranem. O możliwym scenariuszu rozwoju wydarzeń pisałem w pierwszym numerze „Uważam Rze” w tym roku. W tym artykule postaram się pokazać możliwe sposoby ograniczenia kosztów kryzysu finansowego i ewentualnego rozpadu strefy euro.
Rozpad strefy euro nie jest już tylko teoretycznym rozważaniem jajogłowych. Pod koniec 2011 r. liczba transakcji spekulacyjnych obstawiających silne osłabienie euro osiągnęła historyczne maksimum. Co więcej, spekulanci obstawiają osłabienie euro wobec większości głównych walut świata, co oznacza, że dopuszczają scenariusz rozpadu strefy euro. Ponadto rząd Wielkiej Brytanii polecił przygotowanie planów pomocy swoim obywatelom przebywającym w krajach strefy euro na wypadek, gdyby jej rozpad pozostawił ich bez środków do życia. Holding Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, postanowił przenieść centralę z Portugalii do Holandii, prawdopodobnie obawiając się zamieszania, wzrostu podatków, inflacji i krachu kredytowego po wyjściu tego kraju ze strefy euro i przyjęciu z powrotem escudo. Niektóre duże koncerny założyły własne banki, żeby za ich pośrednictwem trzymać swoje pieniądze w EBC, bo obawiają się, że zwykłe placówki tego typu w strefie euro mogą zbankrutować. I w końcu rząd Grecji zapowiedział publicznie, że jeżeli nie dostanie w marcu kolejnej części ze 130 mld euro przyznanej pomocy, to opuści strefę euro. Zatem jest wysoce prawdopodobne, że już wkrótce Grecję, samą lub w towarzystwie kilku innych krajów, to właśnie spotka. Nie można też wykluczyć, że strefa euro przestanie istnieć.
(Źródła: http://www.rybinski.eu/?lang=all  oraz http://uwazamrze.pl/2012/01/22707/eurozwod-w-patologicznej-rodzinie/ )

 

2 odpowiedzi na „„Tego świata już nie da się uratować” – Krzysztof Rybiński w rozmowie z noblistą

  1. gedeon pisze:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s