Sąd ostateczny i koniec świata 2012/2012? Waldemar Witkowski o rodzącej się Nowej Erze

Mamy 2012 rok. Chyba żadna z dat nie wywoływała tylu emocji, co rok 2012, a w szczególności dzień 21 grudnia 2012 roku. Tego dnia ma nastąpić tzw. Wyrównanie Galaktyczne, charakteryzujące się ustawieniem się planet naszego układu słonecznego w jednej linii w stosunku do centrum naszej galaktyki, co samo w sobie wzbudza już liczne dyskusje, dotyczące choćby odwrócenia ziemskiego pola magnetycznego, czyli zamiany bieguna magnetycznego północnego z południowym, a także licznych katastrof i kataklizmów. Z dniem 21 grudnia 2012 roku kończy się też kalendarz Majów, z czym niektórzy wiążą koniec świata, totalną zagładę całej ludzkości, karę bożą itp. Inni twierdzą, że kończy się znany nam sposób istnienia, a zaczyna nowy, w którym wszystko będzie lepsze, piękniejsze i szczęśliwsze. Jeszcze inni uważają, iż nic szczególnego w tym czasie się nie wydarzy. Spróbujmy zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.
Każdy z nas miał i ma do czynienia z kalendarzem. Kalendarzem posługujemy się codziennie, robimy w nim notatki, sprawdzamy fazy księżyca, wschody i zachody słońca. Dzięki kalendarzowi wiemy, kiedy są czyjeś imieniny, kiedy święta i inne dni wolne od pracy. Opierając się na kalendarzu w dużej mierze planujemy swoje zamierzenia, realizujemy zadania, organizujemy dostępny nam czas. Co się stało w dniu 1 stycznia 2012 roku? Tego dnia kalendarz roku 2011 przestał obowiązywać, a jego miejsce zajął kalendarz roku 2012. Oznacza to, iż cykl 2011 roku dobiegł końca i rozpoczął się nowy, związany z rokiem 2012, który stanowi sobą oczywistą bezpośrednią kontynuację minionego właśnie 2011 roku. Tak samo jest z datą 21 grudnia 2012 roku. W tym dniu kończy się opisywany przez Majów cykl, a w jego miejsce wchodzi nowy. A więc wydaje się, iż mamy tu do czynienia z sytuacją podobną do końca roku kalendarzowego, w którym stary kalendarz zastępowany jest nowym. Ale czy jest tak rzeczywiście? Istnieje tu jedna zasadnicza różnica. Na nadchodzący nowy wielki cykl nie mamy odpowiadającego mu kalendarza. Majowie go nie zostawili. Nie zostawili, bo nie mogli. Nawet gdyby bardzo chcieli, to nie byliby w stanie opracować jego zawartości. Bierze się to stąd, iż nowy cykl, w który niedługo już wejdziemy, niewiele ma wspólnego z dotychczasowym, co oznacza, iż na bazie przebiegu kończącego się właśnie okresu nie można nakreślić linii przebiegu jego nowego odpowiednika. Jak będzie ona wyglądała, w dużej mierze zależy to od nas samych.
Rysunek nr 1. Kwantowy przeskok 2012/2013.Powyższe oznacza, iż przed naszą cywilizacją otwiera się jakościowo całkowicienowa ścieżka dalszego ewolucyjnego rozwoju. Tak naprawdę, to trudno tu nawet mówić o ewolucji. Już wkrótce czeka nas kwantowy przeskok (rysunek nr 1) na znacznie wyższy poziom, zarówno indywidualnego, jak i zbiorowego przejawionego istnienia. Efektem tego przeskoku będzie dokonanie zmiany orientacji rozwoju ludzkości z horyzontalnej na wertykalno-horyzontalną (rysunki nr 2 i nr 3), eksplorowanie dziś jeszcze nadświadomych zasobów oraz stopniowe przestawianie się człowieka z dominacji autorytetów zewnętrznych na coraz większy wpływ własnej, wewnętrznej wartości.
Rysunek nr 2. Horyzontalny transfer informacji.
Skąd biorą się obecnie zachodzące na Ziemi przemiany? Przede wszystkim zmiany zachodzą nie tylko na Ziemi, lecz również i cały Wszechświat otrzymuje nową jakość. Z centrum Wszechświata emitowana jest potężna fala energii i informacji, która zapoczątkowuje nową fazę istnienia całego wszechświatowego systemu. W skali naszej planety oznacza to, iż nasza galaktyka, układ słoneczny, a tym samym i Ziemia, wchodzą w zakres oddziaływania coraz wyższych wibracji. W efekcie materia coraz szybciej drga i osiągnie maksimum swoich wibracji pod koniec 2012 roku (rysunek nr 1). Taka sytuacja powoduje, iż Ziemia, jako żyjąca istota, obecnie aktywuje swoje wyższe wymiary, co stwarza przed człowiekiem nie tyle możliwość, co wręcz konieczność poszerzenia również i swojego istnienia o faktyczne funkcjonowanie nie tylko w trzecim, ale również i w czwartym, a nawet i w piątym wymiarze. Z tego też względu, kto będzie uparcie opierał się tym zmianom, w następnym wcieleniu nie pojawi się na Ziemi, lecz swój dalszy rozwój kontynuował będzie w innym trójwymiarowym systemie. I taki też jest sens przepowiedni, dotyczących końca świata i sądu ostatecznego. Kończy się obecny świat walki o przetrwanie, a także następuje rozdział na tych, którzy budować będą nowe realia w oparciu o nowy system wartości, związany z inteligencją serca, pochodzącą z nadświadomych zasobów oraz na tych, którzy dalej pozostaną w dobrze znanym sobie, dotychczasowym świecie. I nie ma tu, ani nagrody, ani kary. Po prostu nadszedł czas, aby ci, którzy bardziej rozwinęli swoje ciała i umysły, mogli dalej doświadczać przejawionego istnienia w odpowiadających swojemu rozwojowi warunkach. Natomiast ci, którym z jakichś względów nadal pasuje walka o przetrwanie zdobytych pozycji, w kolejnych wcieleniach dalej będą walczyć o swoje racje, ale już nie nanaszej planecie.
Do tej pory zadaniem człowieka było poznanie swojej indywidualności, było wytworzenie ego, które miało pozwolić na samodzielne działanie i na samodzielne myślenie, dające możliwość odcięcia się człowieka przynajmniej od części wpływów zasobów zbiorowego (horyzontalnego) umysłu, wytworzonego przez ludzkość na przestrzeni milionów lat. Jednak utworzenie silnego ego, również odseparowało człowieka od człowieka,wywołując rosnącą, coraz to bardziej złożoną falę walki o przetrwanie. Zadaniem człowieka na Nowej Ziemi będzie odbudowanie utraconego połączenia nie tylko do drugiego człowieka, ale również i do Boga. Będzie się to odbywało na drodze eksploracji wielowymiarowego serca poprzez coraz to bardziej sprawne posługiwanie się energią Miłości. M
amy dziś do czynienia z rozejściem się dróg dalszego ewoluowania. Jest to rozdział ostateczny, od którego nie ma odwołania. W terminologii Wielkich Proroków rozdzielenie to określane jest mianem Sądu Ostatecznego. Ich wizje potępienia i zbawienia biorą się stąd, iż Nowy Świat będzie rajem w porównaniu z tym, co mamy dzisiaj tu na Ziemi. Dlatego też Wielcy Prorocy w symboliczny sposób głosili, że „ziarno” oddzielone zostanie od „plew”, że ci „lepsi” trafią do „nieba”, a ci „gorsi” do „piekła”. Mówiąc bardziej współczesnym językiem, nastąpi rozdział, w wyniku którego bardziej rozwinięta duchowo ludzkość podąży Nową Drogą, zaś reszta pozostanie na znanych sobie szlakach. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że do tej reszty należy większość wielkich tego świata, którzy za wszelką ceną próbują zachować dzisiejsze cywilizacyjne status quo.uwzględniając powyższe, łatwo dojść do wniosku, iż obecnie mamy do czynienia z niezwykłym zjawiskiem. Dotychczasowa czasoprzestrzeń ludzkiego istnienia „rozszczepia się” na dwa niezależne, choć jeszcze przenikające się nawzajem nurty. W wyniku tego rozszczepienia żyjemy jednocześnie jakby w dwóch światach (starym i nowym), w zależności od stanu naszego umysłu przemieszczając się pomiędzy sferami ich oddziaływań.
Oczywiście, taki stan jest stanem przejściowym, po którym nastąpi definitywne rozdzielenie się tych ścieżek. Czym jest stary nurt? Jak wspomnieliśmy już wyżej, jest to obecny świat walki o przetrwanie, a w tym aktualnie obowiązujący system polityczny, prawny, religijny, gospodarczy, etyczny, moralny itp. Oczywiście, przetrwanie nie dotyczy tylko utrzymania się człowieka przy życiu (choć w wielu krajach jest to nadal bardzo istotne), ale także, a może przede wszystkim, zachowania zdobytych przez niego hierarchicznych pozycji, które dotyczą władzy, wpływów, pieniędzy, dominacji, kontroli, prestiżu itp. W efekcie funkcjonowania w starym nurcie żyjemy cały czas w stresie, nie potrafiąc cieszyć się życiem, coraz częściej chorując i ciągle narzekając oraz czekając, że kiedyś będzie lepiej. Jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy? Oparta na ego samoidentyfikacja człowiekadotyczy jego ciała i umysłu, co oznacza, iż czując swoją cielesną i umysłową odrębność, człowiek przede wszystkim inwestuje w to, co zna i czuje, a więc w swoje ciało i umysł (ewentualnie w ciało i umysł najbliższych sobie osób), a więc w elementy, które odróżniajągo od drugiego człowieka.
Taka sytuacja powoduje, że codziennie staramy się dbać o potrzeby naszego ciała, pragniemy przyjemności, a także niekiedy próbujemy rozwijać swój mentalny umysł, starając się zrozumieć więcej, niż dotychczas. W tego typu podejściu potrzeby drugiego człowieka stają dla nas czymś wtórnym, co powoduje, że w imię obrony własnych interesów potrafimy wyniszczać się nawzajem, wprowadzając w nasze życie powszechnie panujący dziś stres, który jest przyczyną praktycznie wszystkich chorób. Funkcjonując w związkach, pracy, polityce, jakże często żyjemy w stanie ciągłej walki, obrony lub ucieczki, czym doprowadzamy do sytuacji, iż nasz organizm przestawia się ze stanu efektywnego funkcjonowania w stan awaryjny, w którym ogromna większość naszych sił witalnych poświęcana jest nadrzędnemu celowi, jakim jest przetrwanie, kosztem jakości przebiegu pozostałych procesów życiowych. W ten sposób tracimy zdrowie i chorujemy. Chemiczne środki farmakologiczne, którymi się wspieramy, usuwają nie przyczynę, lecz objawy, przy okazji powodując niekorzystne efekty zdrowotne, które sumarycznie jeszcze bardziej pogarszają naszą psychofizyczną kondycję. Żyjąc w starym nurcie jakże często oszukujemy się nawzajem. Dbając o swoje dochody, produkujemy szkodliwą żywność i wadliwe produkty. Lecząc, faszerujemy ludzi toksycznymi substancjami, powodując przy tym, że finalnie jeszcze bardziej stają się chorzy. Rządząc, dbamy przede wszystkim o własne interesy, próbując jak najpełniej kontrolować podległe nam masy. Tworząc religie, zastraszamy człowieka, chcąc całkowicie uzależnić go od siebie i zamiast duchowości oferujemy mu religijne dogmaty. Gospodarząc zasobami Ziemi, niszczymy naszą planetę, zatruwając środowisko, w którym żyjemy. Dla zysków systematycznie zmniejszamy ilość życiodajnego tlenu w powietrzu poprzez masowe wycinanie lasów oraz wyniszczanie oceanicznego planktonu, co dodatkowo pogarsza nasze zdrowie. W imię obrony, budujemy broń masowego rażenia, wielokrotnie zdolną do zniszczenia życia na całej planecie. Chroniąc przed terroryzmem, wprowadzamy na świecie jeszcze większy terroryzm. I tak dalej – przykładów można mnożyć w nieskończoność.
Egotycznie utworzony stary nurt w bezpośredni sposób prowadzi do zagłady, do samounicestwienia się cywilizacji, jeśli ta ślepo podąża wyznaczonymi przez niego torami. Takie przypadki na naszej planecie miały już miejsce. Jednak obecnie tak się nie stanie. Z rozszczepionej czasoprzestrzeni na Ziemi pozostanie tylko nowy nurt, który poprowadzi ludzką społeczność w Nową Erę, w której inaczej spojrzymy na siebie, wychodząc z samoidentyfikacją zarówno poza ciało, jak i poza umysł. Czy stanie się to w dniu 21 grudnia 2012 roku? Nie. W tym punkcie czasoprzestrzeni wibracje na naszej planecie osiągną swoje maksimum i następnie ustabilizują się na stałym poziomie (rysunek nr 1).
Jest to czynnikobiektywny zewnętrzny, któremu podlegają systemy zbiorowe. Jednym z tych systemów jest nasza ludzka populacja. Takim systemem jest też Ziemia, jest nim również i pojedynczy człowiek. Systemy zbiorowe, w przypadku poddania ich kwantowemu przeskokowi energii i informacji, wykazują w swoim dostosowaniu się do zaistniałych przemian bezwładność, która wymaga czasu na dostrojenie się do nowych realiów. Gdy rosną wibracje systemu, jego materia coraz szybciej drga i coraz szybciej płynie w nim czas. Obecnie możemy to łatwo zaobserwować. Zarówno dom, w którym mieszkamy, zegarek, który nosimy na naszym ręku, jak i nasze ciało zbudowane są z materii, która sama w sobie stanowi falę życia i która umożliwia nam przejawione istnienie w trójwymiarowej rzeczywistości. Podstawowym jej zadaniem jest utrzymywanie struktur materii w stanie gotowości (życia) do wykorzystania jej elementów przez świadomościowo rozwijające się systemy, wymagające materialnej formy do przejawionego istnienia. Również i ta fala życia ewolucyjnie podlega rozwojowi i dostosowuje się do rosnących wibracji. Oznacza to, że materia, z jakiej zbudowany jest, czy to nasz dom, czy też nasz zegarek, drga coraz szybciej. W tym przypadku materia, jako fala życia, szybko dostraja się do coraz szybciej zmieniających się warunków. Inaczej jest z człowiekiem, inaczej jest z całą ludzkością, a jeszcze inaczej jest z Ziemią, ze względu na to, że systemy te poprzez swoją świadomość zarządzają wykorzystywaną przez siebie materią. Współczesna nauka, choć mocno jeszcze tkwiąca w siedemnastowiecznym kartezjańskim paradygmacie, posiada dowody na wpływ świadomości na materię, a przez tona otaczający nas świat. Za naszą uwagą idzie energia, co w przypadku odpowiednio silnego oddziaływania powoduje utworzenie się energoinformacyjnej struktury, która jest zapamiętywana i zaczyna oddziaływać na materię zgodnie z nadanym jej przeznaczeniem. W ten sposób powstają wibrujące, energoinformacyjne pola, które stanowią istotną część nie tylko podświadomego umysłu człowieka, ale również zasadniczy element zbiorowego umysłu ludzkości (nieświadomości zbiorowej – rysunek nr 2). Powstawanie tego typu pól pozwala na gromadzenie i aktywne wykorzystywanie dorobku fali życia, zwanej ludzkością, przez nowe jednostki, które dzięki temu nie muszą ponownie „odkrywać” tego samego. Pola te zawierają w sobie mechanizmy ściśle ukierunkowanego podświadomego działania. W tego typu polach zawarte są również wibracje, dotyczące polityki, religii, nauki, prawa, gospodarki, etyki, moralności, kultury itd.
Konfrontując ze sobą obecny wzrost spektrum wibracji na Ziemi oraz energoinformacyjny dorobek człowieka, wyraźnie widać tu pewien konflikt interesów. Zarówno umysł jednostki, jak i umysł zbiorowy, zawierają w sobie zakresy wibracji, które w nowych realiach nie mają racji bytu. Jednak zarówno umysł jednostki, jak i umysł zbiorowy, bez względu na ich zawartość, zaprogramowane są na przetrwanie, co oznacza, iż będą się broniły przed zmianami, jakie niosą Nowe Czasy. A zatem m.in. bronić się będą, jako energoinformacyjne struktury, polityka, religia, nauka, prawo, gospodarka, etyka, moralność, kultura itp. Aby przełamać tę obronę, potrzeba czasu na utworzenie w miejsce starych nowych energoinformacyjnych m.in. politycznych, religijnych, naukowych, prawnych, gospodarczych, etycznych i moralnych systemów. Inercyjność energoinformacyjnych systemów, w kontekście dokonywania jakichkolwiek zmian, łatwo zauważyć na podstawie własnego ciała i umysłu. Doskonale wiemy, jak trudno jest zmienić posiadane nawyki, np. jak trudne jest rzucenie palenia papierosów. Energoinformacyjna struktura, związana z naszym paleniem, chce istnieć, więc broni się przed zmianami, domagając się realizacji swojej potrzeby, jaką jest systematyczne energetyczne i informacyjne wzmacnianie posiadanego pola. Gdy dostatecznie długo niewchodzimy w proces zasilania tegoż pola w energię i informację, jego oddziaływanie słabnie i w końcu przechodzi w środowisku naszego umysłu w formę szczątkową, której oddziaływanie staje się nieistotne.
Inercyjność energoinformacyjnych systemów, ale tym razem w kontekście dokonywania kwantowego przeskoku świadomości, z jakim obecnie mamy do czynienia, wywołuje obserwowane obecnie przez nas zjawisko skracania się czasu. Jak zaznaczyliśmy już wcześniej, materia, jako fala życia, szybko dostraja się do nowych wibracyjnych warunków. Jednak te elementy materii, które wykorzystujemy w zakresie naszego ciała i umysłu, spowalniane są w procesie tegoż dostrojenia. Dotychczasowy system myślenia broni się przed zmianami, co powoduje, iż system zbiorowy, jaki stanowi nasze ciało i umysł, wibruje wolniej, niż nurt wibracji Ziemi. Bierze się to stąd, iż energoinformacyjne pola naszego umysłu spowalniają wzrost wibracji materii naszego ciała. Z poziomu naszego systemu zbiorowego (ciała i umysłu), który w swoim spektrum zmienia się wolno, obserwujemy otoczenie, coraz szybciej podnoszące spektrum swoich wibracji. W efekcie nasz indywidualny czas płynie wolniej, niż czas szybciej przeobrażającej się Ziemi. Kiedy czas ponownie „spowolni” swój bieg? Nastąpi to wtedy, gdy spektrum wibracyjne zbiorowego umysłu ludzkości dostroi się do spektrum dominującego na Ziemi. Efektem tego, że energoinformacyjne pola spowalniają wzrost wibracji drgań naszego ciała i umysłu, jest nie tylko zjawisko skracania się czasu, ale również możliwość występowania poważnych dysfunkcji w naszym codziennym funkcjonowaniu. Chodzi tu o to, iż wszelkie blokady emocjonalne, których „dorobiliśmy się” w przeciągu naszego życia, w zależności od rodzaju, lokalizują się w obrębie właściwych im organów ciała (np. blokada wynikająca z lęku lokalizuje się w nerkach i hamuje ich przemianę). Taka sytuacja powoduje, iż blokady te dodatkowo spowolniają wzrost wibracji odpowiadających im organów (wówczas ich lokalny czas płynie wolniej, niż czas pozostałych części ciała), co powoduje dysharmonię w wibracyjnym wzroście poszczególnych elementów naszego psychofizycznego systemu, czego efektem jest kolejny stres i związane z nim choroby.
Według niektórych przekazów, otrzymywanych od istot z tzw. wyższych wymiarów, już pod koniec 2012 roku skokowo wszystko stanie się lepsze i praktycznie w jednej chwili narodzi się Nowy Świat, dla którego era walki o przetrwanie pozostanie tylko wspomnieniem. Przekonanie to bierze się stąd, że w rodzimym świecie tych istot w przypadku kwantowego wzrostu wibracyjnego spektrum dostosowanie się do nowych wyzwań następuje dość szybko ze względu na sprawną wertykalną komunikację w obrębie ich psychofizycznych systemów. Niestety na naszej planecie jest nieco inaczej. Jako cywilizacja w znacznym stopniu uzależnieni jesteśmy od zasobów nieświadomości zbiorowej przy jednoczesnym „naukowym” zablokowaniu się na odbiór nadświadomych (wertykalnych) treści, które w autorytarnym świecie nauki z lekceważeniem i pobłażaniem określane są jako pozbawione naukowych podstaw objawienia. W aspekcie powyższego warto jest uświadomić sobie to, że istotna część naszej energii życiowej pochodzi z horyzontalnych energoinformacyjnych zasobów zbiorowego umysłu, którą bezpośrednio pobieramy przez centra energetyczne zwane czakrami. Obecnie dominująca jakość tych zasobów związana jest z matrixem (zbiorowym energoinformacyjnym systemem) walki o przetrwanie. Taka sytuacja daje możliwość utrzymania się przez pewien czas przy życiu starego systemu nawet po nastąpieniu
ustabilizowania się energetycznych warunków Nowej Ery, co jak wcześniej zaznaczyliśmy będzie miało miejsce na przełomie 2012 i 2013 roku. Gdyby nie było tej możliwości, to faktycznie, psychofizyczne struktury istot niedostatecznie dostosowanych do nowych realiów,w wyniku poddania ich zasilaniu energią o znacznie wyższych, niż wcześniej wartościach, nie wytrzymałyby presji wysokich wibracji, co dość szybko doprowadziłoby je do fizycznego wyniszczenia.
Aby zrozumieć mechanizm horyzontalnego zasilania, przeanalizujmy następujący przykład. Mamy początek 2013 roku, wibracje planetarnego zasilania są już ustabilizowane. W niedużej firmie pracuje kilka osób. Firmą zarządza psychopatyczny szef. Człowiek ten poprzez zastraszanie motywuje ludzi do pracy, usiłując uzyskać pełną emocjonalną kontrolę nad podległym sobie personelem. Taka sytuacja, pomimo powszechnego występowania wysokich wibracji horyzontalnych energii, pozwala na funkcjonowanie niskowibrującego, energoinformacyjnego pola tej firmy. Pole to z jednej strony zasilane jest w energię przez zastraszanych pracowników, zaś z drugiej energetycznie zasila szefa, który w ten sposób czerpie energię, niezbędną do funkcjonowania w obrębie spektrum posiadanych wibracji. System ten będzie działał dotąd, dokąd pracownicy pozwolą sobie na tego typu traktowanie, które przy okazji rujnuje ich zdrowie oraz sprawia, że ogólnie rzecz biorąc trudno im żyć. Oczywiście, w odniesieniu do faktycznych energetycznych realiów planety, w dłuższej perspektywie czasowej, taki system, jako sztuczny, nie ma racji bytu.
Jak długo będzie trwał okres przejściowy? Trudno jest to określić. Nie tylko ludzkość, ale również i Ziemia, ale również i Słońce, ale również i cały układ słoneczny, reorganizują swoje wielowymiarowe, strukturalne zasoby. Związane z tym zmiany będą się na siebie nakładać. Jest to wyjątkowy okres w historii rozwoju człowieka. Obecnie dokonujący się kwantowy przeskok człowieka ze świadomości horyzontalnej w świadomość wertykalno- horyzontalną przyciągnął i nadal przyciąga na Ziemię wiele istot z odległych zakątków Wszechświata, które wcielając się obecnie w postać człowieka, pragną zmysłowo doświadczyć tego typu przemian. Jak wiemy, sami tworzymy naszą rzeczywistość. Jako ludzka zbiorowość, naszymi myślami, naszymi odczuciami, naszymi przekonaniami i wierzeniami, wybieramy zakres naszych doświadczeń oraz wszystko to, co nas w życiu spotyka (rysunek nr 4). Wszechświat bezbłędnie odpowiada na nasze potrzeby. Każda cywilizacyjna ścieżka ma swój kierunek i swoją drogę. Każda droga ma to do siebie, że ma swój początek i koniec. Znajdując się na początku drogi, mamy przed sobą długą jeszcze podróż. Więc podróżujemy, dostosowując swoje życie do warunków, jakie stwarza nam droga. Jednak w pewnym momencie docieramy do jej końca i wyłaniają się przed nami nowe możliwości. Ale rodzi to pewien problem. Dorobek naszego życia związany jest z dotychczasową drogą. Aby wejść na nową, trzeba z części tego, co dotychczas zgromadziliśmy, zrezygnować. A nie jest to takie proste. Rezygnacja z posiadanych nawyków, przekonań, wartości, wierzeń, władzy itp. jest na tyle trudna, iż często pomimo osiągnięcia końca etapu podróży, z własnego wyboru nadal pozostajemy na starej drodze, kręcąc się tam i z powrotem po dokładnie poznanych już szlakach.
W naszej historii napotkać możemy na wiele faktów, legend i mitów, dotyczących zbawicieli, proroków i nauczycieli, którzy swoim życiem i naukami zmienili nasz świat. I rzeczywiście tak było. Ludzkość, aby mogła wejść na drogę nowych doświadczeń, musi wcześniej ten nowy kierunek zawrzeć w obręb swoich myśli, wyrażając tym potrzebę osiągnięcia nowych celów. Gdy to się stanie, Wszechświat otworzy przed nią odpowiadające tym potrzebom możliwości. I tu doskonale widać, jaką rolę w tego typu przemianach odgrywają ww. zbawiciele, prorocy i nauczyciele. Ich rolą jest wstawienie w zakres myślenia ludzkości nowych kierunków, nowych idei i nowych jakości, które spowodują wejściecywilizacji na odpowiadające tym kierunkom, ideom i jakościom zakresy. Do tego typu nauczycieli zaliczyć można Krisznę, Mojżesza, Buddę i Jezusa. A więc można powiedzieć, iż wybitne jednostki, potrafiące wpłynąć na zmianę myślenia ludzkiej zbiorowości, przestawiająmcywilizacyjne zwrotnice, wprowadzając ludzkość na nieznane dotąd ścieżki. Nowa droga, która ziemską ludzkość czeka, wiąże się ze zmianą naukowego paradygmatu istnienia człowieka z wersji umysł-ciało ma wersję dusza-umysł-ciało. A więc czeka nas rewolucja w naukowym spojrzeniu na życie, spojrzeniu, które dziś jeszczewyklucza duchowość, jako czynnik mający wpływ na otaczającą nas rzeczywistość. Rewolucja ta spowoduje, iż to właśnie nauka wprowadzi w zakres aktywnego myślenia ludzkości pojęcie duszy, jako przyczyny kwantowego splątania ciała i umysłu człowieka. To spowoduje, że w krótkim czasie po podaniu do publicznej wiadomości nowego paradygmatu oficjalnego nurtu nauki, ludzie zaczną inwestować w swoją duchowość, traktując dojście do niej, jako cel, a dobra materialne, jako środek do osiągnięcia tego celu, a to w sposób zasadniczy podniesie jakość naszego codziennego życia. Dzięki nauce poprzez skierowanie swojej uwagi na duszę, człowiek odzyska połączenie, nie tylko do drugiego człowieka, ale
również i do Boga.
Jak wiemy, wszystko drga i jest w ruchu. Dotyczy to zarówno cząstek subatomowych, ciała człowieka, jak i gromad galaktyk. Dotyczy to całego Wszechświata. A więc nic, co nas otacza, nie jest w bezruchu. Poza tym to, co nas otacza, ma swoją wielowymiarową i wielopoziomową strukturę i formę. Aby to wszystko mogło drgać i być w ruchu, niezbędna jest do tego energia. Aby to wszystko drgało i było w ściśle określonym ruchu, a przy tym posiadało swoją konkretną wielopoziomową strukturę i formę, zasilająca energia kierowana musi być na to wszystko w sposób świadomy i ukierunkowany. Oznacza to, że energia spajająca materię w wielopoziomowe struktury i formy jest energią inteligentną. Mówiąc językiem fizyki kwantowej, wielopoziomowe struktury i formy, np. ciało człowieka, znajdują się w stanie kwantowego splątania, umożliwiającego takie, a nie inne zaistnienie tych wielopoziomowych struktur i form. Aby zaistniało to kwantowe splątanie, oczywistym jest, iż musi mieć ono źródło swojego splątania. Co jest źródłem kwantowego splątania ciała człowieka?
Naukowcy twierdzą, iż o tym, jak zbudowane jest ciało człowieka, decyduje DNA. Ale tak naprawdę, to DNA stanowi sobą wielowymiarowy i wielopoziomowy system „oprogramowania”, który w celu uruchomienia jego konkretnego fragmentu wymaga nie tylko zasilania, ale również i wskazania rodzaju zakresu „oprogramowania”, odpowiedzialnego za takie, a nie inne ukształtowanie wielopoziomowej formy, jaką jest ludzkie ciało. I tu dochodzimy do źródła kwantowego splątania ciała człowieka. Zresztą nie tylko ciała, ale również i umysłu. Źródłem tym jest ludzka dusza. Oczywiście nie tylko dusza poprzez aktywację DNA kształtuje kwantowo splątaną formę człowieka. DNA ma dynamiczną strukturę, co oznacza, iż nie tylko DNA kształtuje formę, ale również i forma w wyniku życiowych doświadczeń kształtuje DNA, co odzwierciedla się poprzez aktywację odpowiednich kodów DNA, a także w zapisach, dokonywanych na poziomie źródła kwantowego splątania, czyli na poziomie duszy. Mechanizm ten pozwala z jednej strony na gromadzenie życiowych doświadczeń na poziomie duszy, a z drugiej powoduje, iż nowo narodzone dziecko poprzez DNA ma dostęp do doświadczeń i wiedzy swoich fizycznych przodków. Dzięki temu systemy zbiorowe mogąrozwijać się i ewoluować w przestrzeni i w czasie. Ktoś to kiedyś kapitalnie wymyślił.
Rysunek nr 4. Schemat Tworzenia.
Warto w tym miejscu zadać pytanie, czym jest dusza. Pojęcie to wraz z pojęciem ducha używane już było przez św. Pawła. W uproszczeniu można powiedzieć, iż duch za pośrednictwem duszy doświadcza cielesnego istnienia. Doświadczenia te gromadzone są na poziomie duszy. A zatem duch stanowi sobą świadomość, która odbiera za pośrednictwem duszy to, czego doświadczamy za pomocą ciała i umysłu. Mamy tu do czynienia z dwoma rodzajami świadomości (rysunek nr 4), świadomością nadrzędną (świadomością ducha, Wyższym Ja) oraz świadomością narzędziową (świadomością umysłu), która tak naprawdę stanowi sobą pole świadomości ludzkiego umysłu, w którym umysł wyświetla własną, aktualnie posiadaną wersję interpretacji otaczającej człowieka rzeczywistości. Taka konstrukcja przepływu informacji wynika z konieczności translacji efektów doświadczania życia w niskowibrujących systemach do poziomu, umożliwiającego ich odbiór przez wysokowibrujące struktury. A to z kolei wynika z wielowymiarowej i wielopoziomowej konstrukcji Wszechświata.Od tego, w jakim kierunku zwraca się świadomość narzędziowa, zależy zakres doświadczeń, które odbiera świadomość nadrzędna. Należy wyraźnie zaznaczyć, iż obecnie świadomość narzędziowa człowieka sterowana jest przez horyzontalnie spolaryzowane ego. Taka sytuacja w sposób zasadniczy sprzyja rozwojowi wyżej wspomnianego systemu walki o przetrwanie. Jako cywilizacja, jesteśmy obecnie w kluczowym dla naszego dalszego rozwoju momencie. Naszym zadaniem jest otworzyć świadomość narzędziową na napływ informacji, pochodzących z nadświadomych zasobów, bezpośrednio związanych ze świadomością nadrzędną (Wyższym Ja).
Oczywistym jest, iż ze względu na silny opór, zarówno indywidualnych, jak i zbiorowych, egotycznie uwarunkowanych pól energoinformacyjnych, nie jest to takie proste. Jest to na tyle trudne, iż dla jego wykonania koniecznym jest rozdzielenie się dotychczasowej ziemskiej czasoprzestrzeni na dwa oddzielne nurty oraz dokonanie powszechnego ukierunkowania uwagi świadomości narzędziowej człowieka na pojęcie duszy, co bezpośrednio otworzy umysły na napływ nowych, dotąd nadświadomych treści i tym samym wytyczy jakościowo nowy kierunek w dalszym rozwoju naszej społeczności. Na tym nowym kierunku naszym celem nie jest zasłużenie sobie na odejście do Domu, zbawienie, osiągnięcie Nirwany, czy też odebranie jakiejkolwiek nagrody. Naszym celem jest dołączenie Ziemi do Domu, poszerzenie rzeczywistości Źródła o rzeczywistość Ziemi, doprowadzenie do sytuacji, w której świadomość nadrzędna może przejawić swoją mądrość i wielkość za pośrednictwem świadomości narzędziowej człowieka. Stanie się to wtedy, gdy każdy człowiek bez chwili wahania i bez cienia zwątpienia będzie mógł powtórzyć za Jezusem „Ja i Ojciec Jedno Jesteśmy”.

Waldemar Witkowski

 

17 odpowiedzi na „Sąd ostateczny i koniec świata 2012/2012? Waldemar Witkowski o rodzącej się Nowej Erze

  1. chmp pisze:

    Nudy, nudy i jeszcze raz nudy. To „Bóg” ,czy tam np:. allach wie kiedy bedzie koniec aswiata a nie majowie. Majowie to wiedza tyle co zjedza…

  2. alja pisze:

    wolę uwierzyć i się pomylić, niż pomylić niewierząc…

  3. riki pisze:

    Nastąpi Swąd Ostateczny – co będzie oznaczać, że różnym kwantowym guru przepalą się styki na obwodach. A potem nadejdzie Wielki Baba Yaga i zrobi wszystkim Fkku-Mikku. I nastapi Przebudzenie. Tak sądze…

  4. Mieczysław pisze:

    Sprawdzam ostatnio dość często za pomocą wahadełka poziom częstotliwości wibracji własnych moich, Ziemi i kilku osób z mojego otoczenia i cóż, wychodzi na to że dość szybko zaczyna rosnąć, szczególnie w ostatnich dniach października! Odnośnie artykułu, to lubię tego typu, jest ciekawy. Znam z Nexusa też inne Waldemara. Oczywiście jest w tym dużo uogólnienia, ale trafia do wyobraźni. Każdy z nas dokłada cegiełkę, a wnioski bez oceniania pojawią się same, ale nie z rozumu-raczej z wnętrza swej istoty. Pozdrawiam Mieczysław z Gdańska.

  5. PRS pisze:

    caps lock Ci się wcisnął… to naprawdę jest męczące.. tak bardzo iż nie chce mi się czytać Twojego posta.

    …twoja strata…

  6. PRS pisze:

    Jesteś gościem co naczytał się pierdół o żabkach i na siłę stara się innych do nich przekonać.

    Autor artykułu rzeczywiście ma niewielkie pojęcia o fizyce i używanie przez niego tych pojęć w stworzeniu tej teorii jest błędem.
    Jednak pomijając ten ‚bełkot fizyczny’ wiele zjawisk jest wytłumaczonych poprawnie i się z nimi całkowicie zgadzam. (wg. mnie oczywiście)

    Ale to tak na ok. 20% tez.. reszta jest stworzona niepotrzebnie lub błędnie.
    Przez niedokładne przemyślenia danego tematu.

    ps.
    Do drgania nie jest potrzebna energia jeżeli dany układ tą energię już posiada.
    A układ wprowadzony w drgania i nie tracący energii, będzie drgał w nieskończoność.

    Tak samo odnoszenie duszy i „Boga” do energii jest błędem. Energia to jakaś siła działająca na układ.
    A jako istota potrzebujemy siły… czyli energii.. czyli dusza i „Bóg” nie może być energią.🙂
    Czym to jest dokładnie… dowiemy się pewnie po śmierci.🙂

    ps.
    Napisałem „Bóg” w cudzysłowiu, aby nie odnosić tej nazwy własnej do jakieś boskiej istoty .. Bog Ojca itp.
    „Bóg” jest moim zdaniem czymś co w naszym obecnym stanie istnienia jest całkowicie poza naszą zdolnością pojmowania, zrozumienia.

  7. alfabeata pisze:

    Zdecydowanie Twój komentarz oznacza, że zupełnie nie rozumiesz poruszanych kwestii, ale, spokojnie, za jakiś czas zrozumiesz:). Pozdrawiam.

  8. Vedis pisze:

    Artykuł jest bardzo ciekawy i można wielu rzeczy się dowiedzieć. Jednak zgodnie z tym:

    http://www.solarsystemscope.com/

  9. Tulasi pisze:

    Nie czytam takich biegunek słownych.

  10. janko spoko pisze:

    doczytalem do polowy i musze przyznac ze dawno nie czytalem takiego belkotu. nic, absolutnie nic sie nie zgadza t uzytymi wyrazami. Przeskok kwantowy (autor nawet nie wie co to jest kwant) to zupelnie co innego niz kontynuacja jaka narysowal byl na rysunku😉
    jesli cos ma sie dziac w centrum wszechswiata to zanim to do nas dotrze mina miliardy (minimum 14 z duzym hakiem),po za tym majowie zostawili dalszy kalendarz, odkryto juz conajmniej dwie sztuki nastepnych kalendarzy. Po prostu ten jeden konczyl sie w 2012 roku a reszta konczyla sie wczesniej lub poźniej.
    Czemu akurat rok ziemski mialby miec wplyw na rok kosmiczny czy miedzygalaktyczny to nawet nie ma cienia pomyslu w art.

    Belkot to nie jest obraxliwe stwierdzenie. To po porstu konsekwencja tego, ze zlepek slow nie prowadzi do rozumnego zdania. To wlasnie jest w tym art. zlepek slow, ktore nie pasuja do niczego.

  11. Antares pisze:

    Bardzo fajny artykuł🙂

  12. Pingback: Anonim

  13. assun pisze:

    wszystko fajnie ale nie napisałeś że takie zmiany energetyczne doprowadzą do różnorakich katastrof na Ziemi zanim wszystko się uspokoi. Początkiem będzie pewnie oddziaływanie na nas i planetę Słońca co zresztą już widać i pewnie będzie to narastało.

  14. MAX pisze:

    PANIE WALDEMARZE JEST PAN MĄDRY Z TEGO CO CZYTAM ALE NIE JEST TO TAKIE RÓŻOWE JAK BY SIĘ MOGŁO WYDAWAĆ A NAJLEPIEJ ZADZWONIĆ DO POPRZEDNICH 4 CYWILIZACJI KTÓRE ZAMIESZKIWAŁY NA ZIEMI I ZAPYTAĆ SIĘ ICH JEŚLI TO TAKIE PROSTE TO CZEMU WAM SIĘ NIE UDAŁO BĘDĄC ŚWIADOMYMI ZMIAN NADCHODZĄCYCH? I PROSZĘ MI WIERZYĆ ŻE WIELOKROTNIE 25.600 LAT CYKLÓW MIJAŁO NA ZIEMI A TO NA CZYM OPIERAMY NASZĄ WIEDZĘ NA TEN TEMAT TO OKRUCHY NAWET NIE Z OSTATNICH 3600 LAT I WIEDZA OPARTA NA TAKICH DANYCH PRZECHODZI BARDZIEJ W LOGIKĘ JAK I DOMYSŁY,,,JAK MOGŁO BY TO WYGLĄDAĆ. NO CHYBA ŻE … ,,SYSTEM SIĘ NIE ZMIENIA A JEDYNIE PRAWA

  15. Pingback: Co jest źródłem kwantowego splątania ciała człowieka? | Mistyka Życia

  16. Pingback: Kwantowy przeskok 2012/2013 | Mistyka Życia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s