Przebudzenie duszy – prawdziwa droga do Twojej wolności! Rozmowa z Aleksandrem Deyev’em.

zdjecieJuż niemal większość ludzi dostrzega ogromne zmiany w świecie zewnętrznym, co nazywane jest globalną transformacją, falą czy wzniesieniem. Niewielu jednak z nich rozumie i czuje, że sedno tych zmian znajduje się we wnętrzu każdego z nas. Świat zewnętrzny jest bowiem jedynie emanacją, odbiciem czy projekcją tego wszystkiego co mamy w sobie. To tu odbywają się prawdziwe zmiany. Właśnie o tym oraz o roli naszej duszy jako jedynym łączniku z naszym Bogiem rozmawiałem z Aleksandrem Deyevem. (Czytaj więcej)
Witaj Aleksandrze! Może najpierw powiedz krótko coś o sobie i czym się zajmujesz?
Od 20 lat mieszkam w Polsce. Dziedziną jaką się zajmuję nazywam terapią duszy. Przez ostatnie dwa lata zajmuję się bardzo konkretnym zjawiskiem zwanym „przebudzeniem duszy”, co jest oparte na doświadczeniach zmian jakie powoduje przejście fali energii transformującej. Działa ona od ok. 10 lat na całą naszą planetę, wszystkie na niej istoty oraz na nasze Słońce i cały Układ Słoneczny.
Mówisz wiele o duszy i jej roli w procesie transformacji. Dusza to pojęcie bardzo różnie czasem rozumiane. Czym dla Ciebie jest dusza?
Dusza jest dla mnie centrum naszego prywatnego wszechświata. Wszystkie świadome istoty we wszechświecie mają duszę, będące częścią jednej duszy wspólnej, jaką właśnie nazywamy Bogiem. Bardzo ważne jest zrozumieć duszę, jako coś doskonałego, przechodzącego przez różne żywoty, doświadczenia, emocje, sytuacje, przez różne światy, postacie i wszelkiego typu kombinacje wydarzeń, zbierając w ten sposób określonej jakości doświadczenia, którymi wzbogacamy doświadczenie samego Stwórcy.
Dusza jest na stałe połączona z Bogiem i jest dla nas zawsze idealnie dopasowana. Przechowuje w sobie plany naszego obecnego życia oraz plany naszych poprzednich i przyszłych żywotów. Odczytanie i korzystanie z tych planów jest możliwe pod warunkiem odzyskania stałego połączenia z nią. Głównym celem każdej duszy jest osiągniecie trwałego szczęścia i równowagi, połączenia z człowiekiem i samym Bogiem – TU I TERAZ! Aby zrealizować plan duszy z powodzeniem wymaga to oczywiście dobrego połączenia z nią, zdolność odczytania tych planów i odwagi w realizacji tych celów, wbrew jakimkolwiek normom, zasadom społecznym, wzorcom zachowania i życia przyjętych w Twoim środowisku. Niestety bowiem większość ludzi ulega presji społecznej, rodzinnej, nieraz partnerskiej i rezygnują z bycia sobą w celach zadowolenia innych rezygnując mniej lub bardziej świadomie z celów ich duszy.
Na swoich stronach piszesz o tzw. „Przebudzeniu duszy”, przez który teoretycznie każdy może przejść. Co masz na myśli?
Skupiam uwagę ludzi na transformacji i zmianach jakie zachodzą nie na zewnątrz, ale wewnątrz każdego z nas, gdzie centrum tych zmian jest właśnie nasza dusza. Energią napędzającą te zmiany są fale energii płynące z kosmosu, przez naszą galaktykę. Jest to ogromny pakiet energii niosącej ze sobą możliwość niewyobrażalnych zmian ewolucyjnych dla Nas w niezwykle krótkim czasie. Ten potencjał można wykorzystać wówczas, gdy posiadamy określone programy pozwalające w krótkim czasie zrealizować zmiany powodujące przeniesienie kotwicy naszej świadomości z 3 do 4 i 5 gęstości. Oznacza to rozbudowanie naszego ciała energetycznego na wyższych gęstościach wraz z umiejętnością korzystania na co dzień z możliwości zawartych na tych poziomach istnienia.
Czym jest to oprogramowanie tak naprawdę?
Jest to zbiór programów pozwalających maksymalnie podnieść wibrację naszej duszy, co będzie miało ogromny wpływ na funkcjonowanie naszego ciała fizycznego, energetycznego oraz naszego umysłu. Jedną z widocznych oznak będzie wielokrotny wzrost aktywności naszego mózgu.
Co trzeba zrobić, by otrzymać to oprogramowanie?
Warunkiem otrzymania tego oprogramowania jest osiągnięcie określonej wibracji naszej duszy. Dusza –w tym wypadku działa podobnie jak procesor komputerowy, który musi działać z określoną częstotliwością, aby mógł on rozpakować to oprogramowanie i potem z niego korzystać.
Jak zatem osiągnąć odpowiednią wibrację naszej Duszy, by skorzystać z tego oprogramowania?
Wystarczy być dobrym człowiekiem, żyć w zgodzie z sobą, w harmonii, życzliwym wobec innych, z opanowanymi emocjami, bez lęków, urojeń i fałszywych przekonań, być otwartym na doskonałość świata i samego siebie. Oprogramowanie otrzymujemy z wyższych wymiarów istnienia, jest to część boskiego planu jaki każdy z nas może współrealizować z korzyścią dla siebie i całej ludzkości. Każdy z nas może otrzymać to oprogramowanie, kiedy będzie na to gotowy – kiedy jego procesor/dusza osiągnie odpowiednie wibracje. Jest to więc oferta rozciągnięta w czasie, przez następne około 50 lat na Ziemi (tyle czasu przechodzą fale zmian), dlatego duża część ludzkości będzie w stanie to osiągnąć.
Co przeszkadza w osiągnięciu tego celu?
Największą przeszkodą jest rozproszenie i zagubienie w setkach wizji, przepowiedni, teorii, spekulacji, pustych informacji napełniających nas lękiem, niepewnością, bezradnością a czasem bezpodstawną euforią bazującą na przekonaniu, że wszystko zrobi się samo. Nazywam to zasłoną dymną. To wszystko wciąż kieruje uwagę na zewnątrz, nie pozwalając nam zająć się i skupić na naszych prawdziwych zmianach, a te powinny zachodzić wewnątrz nas.
Ta zasłona dymna to tylko część problemu. Większym problemem jest zjawisko jakie nazywam „porwaniem duszy”, które powiązane jest z gwałtownym obniżeniem wibracji naszej duszy i pogorszeniem jakości naszego życia. Jest to systemowe działanie pewnych istot, które od dawien dawna zajmują się okradaniem nas (wampiryzm, pasożytnictwo), jednak przez fale i natężenie tych energii wciąż do nas napływających także skala ich działań szczególnie w ostatnich latach zwiększyła się wielokrotnie i wciąż rośnie.
Piszesz bardzo ciekawe rzeczy, ale jak sam zauważyłeś zdecydowana większość ludzi skupia się i poszukuje odpowiedzi poza sobą, tonąc w zalewie sprzecznych częstokroć informacji. Jak chcesz ich przekonać do tego, żeby zajęli się własnym wnętrzem i zadbali o rozwój swej duszy?
Odpowiedź jest bardzo prosta: zmusi ich do tego sytuacja i zmiany w ich życiu. Już teraz nie będzie wystarczać im dobre stanowisko pracy, wysoka pozycja społeczna, dobra materialne, czy cokolwiek wypełniającego obecnie ich życie. Jeśli bowiem nie odzyskają kontaktu z własną duszą stracą kontakt ze sobą i z własnym życiem, zatem wszystko to co posiadają na zewnątrz straci jakąkolwiek wartość. Utracenie duszy spowoduje wielką pustkę, depresję, poczucie bezcelowości życia oraz huśtawki nastrojów i napady agresji wobec otoczenia. W krańcowych przypadkach objawi się to silnymi myślami samobójczymi i próbami odebrania sobie życia.
Dla równowagi dodam jednak, że każdą duszę można odzyskać, uzdrowić i wypełnić światłem –przywrócić do życia.
Pragnę podkreślić, że istotą tych wszystkich zmian jest odwaga odrzucenia wszystkich stereotypów i fałszywych ograniczających przekonań co do natury Boga i naszej relacji z nim. Najważniejszym naszym zadaniem jest stworzenie indywidualnych, niepowtarzalnych, prywatnych stosunków z Bogiem, z których możemy korzystać każdego dnia naszego życia. Nie potrzebujemy żadnych pośredników w kontakcie z Nim. To otwiera nam drogę do prawdziwie pełnego życia prowadzącego do trwałego szczęścia, które jest efektem naszych wewnętrznych zmian.
Jak widzisz swoją rolę w nadchodzących zmianach?
 Na początku chciałbym powiedzieć, że w całym tym wydarzeniu, przez które w tej chwili przechodzimy najważniejsze jest sobie uświadomić, że „Końco-światowe” wizje są wyssane z palca, a zalew przekazów channelingowych też jest swego rodzaju histerią. Całe to zamieszanie ma jedną najważniejszą wartość – pokazuje ilość zagrożeń, jakie może przejść nasza Ziemia. Pierwszy raz ludzkość jest świadoma powagi sytuacji, pierwszy raz jesteśmy świadomi zagrożeń, wielkich zmian, które są realne i mogą się wydarzyć. Mamy co najmniej 10 wersji apokalipsy.
I tutaj bardziej widzę rolę dla takich ludzi jak Ty: którzy mogą obudzić nową ideę w umysłach ludzi. To jest idea stworzenia Serca Nowego Świata na nowej płaszczyźnie – 4 gęstości.  To właśnie jest wyjście ewakuacyjne dla ludzkości, sposób na stworzenie Nowej Ziemi. Ostateczny plan ewakuacji ludzkości przygotowany z góry i realizowany podczas przechodzenia fali…
Więcej znajdziecie na stronach:

http://szkolaaniolow.pl/   oraz  http://aleksanderdeyev.pl/

Mój komentarz:
Cóż, ostatnie słowa Aleksandra to naprawdę i mnie zaskoczyły:). I powiem szczerze, że muszę jeszcze nad tym wszystkim pomyśleć dokładniej.
Natomiast samo moje spotkanie z Aleksandrem, rozmowy z nim oraz ostatnie przygody i przeżycia osobiste dość mocno zaznaczyły jeden z aspektów życia, który właśnie w tym wywiadzie jest najważniejszy: że zmiany zachodzą w nas! Ludzie faktycznie szukają zawsze odpowiedzi gdzieś tam, a tak naprawdę to w nich samych jest wszystko czego potrzebują.
Także i ja jakiś czas mojego życia poszukiwałem prawdy o sobie w działalności na zewnątrz. Taka była moja ścieżka i nie żałuję. Ale dopiero po rozpadzie Wolnej Ludzkości i uświadomieniu sobie roli serca mocniej zacząłem zajmować się sobą. Zajrzałem do mego wnętrza i zrozumiałem, że najważniejsze to najpierw zadbać o własne szczęśliwe, harmonijne i dostatnie życie, by potem móc realnie pomagać innym przede wszystkim przez własny przykład, ale i konkretne wskazówki.
Teraz jest czas fundamentalnych zmian i każdy kto nie zajmie się sobą, nie zadba o siebie, a wciąż będzie szukał za zewnątrz tonąc w zalewie informacji dla niego niepraktycznych – może mieć nie lada problem.
Złapać kontakt ze sobą, złapać kontakt z własną duszą, to jak zyskać wewnętrzny GPS, który nigdy Cię nie oszuka. To klucz do harmonijnego życia pełnego miłości i spełnienia. Gdy ludzkość odnajdzie ten kontakt – dopiero wówczas na wyższym fraktalu rzeczywistości powstanie to samo – czyli harmonijne społeczeństwo i Nowa Wspaniała cywilizacja oparta na świadomości i miłości.
Chcesz zmienić świat? Zmień siebie. Znacie to hasło, ale ilu z Was tak naprawdę je zrozumiało?
Ilu z Was zajęło się sobą i własnym rozwojem?
Ilu z Was szukając informacji na wielu portalach skorzystało realnie z tej wiedzy poprawiając swój dobrobyt, osiągając szczęście i rozwiązując własne realne problemy życiowe?
Ilu z Was ta wiedza uczyniła wolnymi i szczęśliwymi?
Na te pytania musicie odpowiedzieć sobie sami. Skuteczność jest miarą prawdy i liczą się realne wyniki. Obecnie i ja skupiam się na moim życiu, choć nadal mym zadaniem będzie działanie i dawanie innym narzędzi do rozwoju. Ale najpierw trzeba zadbać o siebie. W naszym wnętrzu drzemią nieprzebrane bogactwa i życzę każdemu z Was, by tam zajrzał i odnalazł siebie – a więc rozpoznał swą iskrę Bożą i w ten sposób dołączył do Nowego Świata i ludzi Nowej Ery.