Okupacja Wall Street – czy to początek końca starego systemu…?

Fragment ciekawego artykułu ze strony http://www.schodamidonieba.pl:

Formuła subiektywnego blogu pozwala mi na przedstawienie swojego widzenia rzeczy. Postanowiłem z tej możliwości skorzystać, albowiem… powstaje coraz większy zamęt wokół akcji Occupy Wall Street. A dobrze by było, byśmy byli świadomi różnych aspektów tego wydarzenia, bo dopuszczam taką możliwość, że ta z pozoru mała i niszowa akcja jest początkiem upadku systemu.
Zainspirował mnie do napisania tego komentarza mail od czytelniczki Schodów (dziękuję za niego, Paty):
„Witam. Chciałam krótko w sprawie Occupy Wall Street. Wydaje mi się, że zachodzi tam bardzo niebezpieczne zjawisko dezinformacji. Myśl przewodnia byłaby jak najbardziej OK, ale protestujący używają  komunistycznej retoryki i dają się pięknie  manipulować! My wraz z nimi. Wytykając palcem prywatny sektor, odwracają  uwagę społeczeństwa od prawdziwego problemu jakim jest Federal Reserve.  Może dzieje sie więcej dobrego, niz na to wygląda, ale hasła typu „Praca dla każdego” są nam zbyt dobrze znane z poprzedniego ustroju, aby entuzjastycznie wywieszać je na transparentach.
link do artykułu w InfoWars
link do artykułu w BlackListedNews
I do tegoż maila chciałbym się odnieść.
Pierwszy odruch, to poniższy klip (na razie bez tłumaczenia na polski niestety):
REAL Occupy Wall Street Protester – END THE FED
Jest to wypowiedź jednego z protestujących na Wall Street i trafia ona perfekcyjnie w sedno problemu wskazując dokładnie Federal Reserve jako wrzód, który zakaża cały organizm.
Occupy Wall Street nie ma liderów, nie ma przywódców, nie ma medialnej twarzy, która mogłaby przykleić całemu wydarzeniu jakąś etykietkę. To trochę tak, jak działalność Anonymous – nie ma jednego „mózgu”, jest logo, pod które się podpinają RÓŻNI LUDZIE. Niektórzy czując istotę akcji, inni czując sposobność do wyrażenia własnych przekonań, a jeszcze inni – widząć sposobność do rozróby. Tak już jest i tak samo jest na ulicy Wall Street. Trzeba mieć tego świadomość.
Occupy Wall Street – z oczywistych względów – od początku było deprecjonowane. Na początku osiągano to pełną blokadą informacyjną – przez pierwszy tydzień żadne medium głównego nurtu się nie zająknęło na temat protestu w Nowym Jorku. Ale protest trwał nadal i media musiały ten temat podjąć – zwłaszcza, że protest się rozlał po całej Ameryce i ma miejsce – w tej chwili – w kilkudziesięciu amerykańskich miastach. Jak można przeczytać w sąsiednim poście na Schodach, 15 października będzie miał zasięg kilkuset miast na całym świecie. Więc skoro blokady informacyjnej w mediach nie dało się utrzymać, to przystąpiono do drugiego etapu dyskredytacji wydarzenia. Dokonuje się tego „podpinając” różne ugrupowania i organizacje pod Occupy Wall Street. Od kilku dni nasila się kampania ukazywania socjalistycznych i komunistycznych inspiracji tego ruchu. HM…
Powiem tak. To prawda, że wśród różnych osób inspirujących akcję protestu na Wall Street są znane postaci ruchu socjalistycznego w Europie (tak, chociażby ze Skandynawii) jak i działacze komunistyczni w Ameryce. To prawda, że różne lewicowe ugrupowania deklarują swoje poparcie i pojawiają się na Wall Street ze swoimi plakatami, które  możemy zobaczyć na filmach z protestu. Ale czy aby na pewno jest to powód, by umniejszać jego rolę, albo by go deprecjonować? Tam są tysiące ludzi i tysiące poglądów… Na tym polega siła tego ruchu. I na wspólnie określonym celu, który zdecydowanie dla większości protestujących jest jasny: END THE FED – skończyć z Rezerwą Federalną. To jest hasło wyborcze Ron Paula i on je w obecnej chwili powtórzył – adresując je do świadomych uczestników lub popleczników protestu:
Może nie wszyscy wiedzą, że CIA od połowy lat 80 zaczęła stosować – ubraną nieco bardziej w rękawiczki niż polityczne mordy – „nową” strategię wpływania na życie polityczne w interesujących Amerykę regionach. Polega ona na finansowaniu rodzących się ruchów demokratycznych i opozycyjnych w różnych krajach – by mieć nad nimi po przejęciu władzy kontrolę. Robi to za pośrednictwem dużego łańcucha międzynarodowych organizacji, które – perwersyjnie przewrotnie – mają często w nazwie i na sztandarach Demokrację i Wolność Obywateli. Po rewolucji w Egipcie mielismy cały wysyp artykułów ukazujących źródła jej finansowania łącznie z deklaracjami egipskiej opozycji, od kogo dostali pieniądze i w rzeczy samej były to czołowe rzekomo „prodemokratyczne” przybudówki CIA. Czy to powód, by dyskredytować wysiłek, ryzyko i nadzieje tysięcy ludzi, którzy wyszli w Egipcie na ulice? Nie, to tylko informacja, jak trudno im będzie – nawet po zdobyciu władzy – stworzyć coś swojego, w czym nie będzie maczać rąk brudna polityka.
Myślę, że zapewne mało kto wie, że „ogadźetowienie” Pomarańczowej Rewolucji – jej pomarańczowy kolor, który był dla nas w tamtych dniach tak jasnym skojarzeniem z wolnością dla Ukrainy – było przygotowane  przez ten sam łańcuch mózgów, którego początek jest w Ameryce… Można znaleźć w necie dość wiarygodne materiały, które o tym opowiadają… Czy to znaczy, że Pomarańczowa Rewolucja była „be„? Nie, to wyjaśnia dlaczego jej kontynuacja wygląda tak, jak wygląda. Niestety.
Wracając do Occupy Wall Street. Tak, jasne, są różne grupy, które będą piekły przy tej okazji swoją pieczeń i im ich więcej, tym lepiej – z punktu widzenia elity władzy oczywiście – albowiem im ich więcej, tym więcej wątpliwości co do szczerości i spontaniczności całej akcji.
Więc ja chciałbym tutaj powiedzieć: NIE. Nie mam wątpliwości.
Widziałem wiele wydarzeń na świecie niestety inspirowanych przez źródła, z którymi nie miałbym ochoty napić się kawy, ale widziałem też, jak często wymykały się one spod kontroli i zaczynały żyć własnym życiem. Wierzę głęboko, że podobnie będzie z Occupy Wall Street. Niezależnie od szeregu macek, które starają się ten ruch przywłaszczyć.
Wiem, że protest już dużo osiągnął – pokazał ogromnej rzeszy ludzi, że istnieje adresat zarzutów o sprawstwo ogarniającego nas kryzysu ekonomicznego. Że nie jest nim… kryzys, jak tłumaczą nam politycy. Ktoś go kreuje. Wystarczy „pojść za pieniądzem” i wszystko się staje jasne. Wall Street i Federal Reserve są instytucjami pierwszego oskarżenia i zrozumienie tego wykracza daleko poza ramy ulicznego protestu.
Protest zaczyna przyciągać uwagę coraz większej części Amerykanów, ale – jak widać po już zadeklarowanych uczestnikach protestu 15 bpaździernika – błyskawicznie znalazł też poparcie na całym świecie. Budzi też dysonans w urzędnikach, dziennikarzach mainstreamowych mediów i policji, która ma z tym protestem „bezpośredni” kontakt – policja Nowego Jorku musiała się zmierzyć ze sprzeciwem wobec tłumieniu protestu we własnych szeregach.
Protest zaczyna też pokazywać Wall Street, że co prawda jest poza prawem, ale nie jest poza ulicą. To ma swoją wymowę, szczególnie w takiej konfrontacji, jak na poniższym klipie:
Wall Street Mocks Protesters By Drinking Champagne 2011
Tak, czy te zdjęcia się nam z czymś kojarzą? Ja widziałem w naszej historii identyczne foty z dni poprzedzających kilka wielkich rewolucji. DOKŁADNIE TAK SAMO WYGLĄDAJĄCE FOTKI – elity z szampanem i tłum z transparentami. Te rewolucje się różnie kończyły. Najczęściej źle dla elit i źle dla tłumów. Czy to jest powód, by dyskredytować i tę rewolucję? Bo mam silne przekonanie, że obserwujemy jej początek. I od ukierunkowania naszej świadomości i naszych intencji BARDZO BARDZO BARDZO dużo zależy.
Tak więc życę nam wszystkim mądrości i rozwagi, na ile warto wiązać swoje myśli, emocje i energię z tymi okolicznościami, których celem jest rozmycie mądrości tego protestu, a na ile warto jest wesprzeć to, co w nim najwartościowsze – budowanie świadomości sprzeciwu wobec starego systemu. A filarami starego systemu bynajmniej nie są marionetkowi politycy, tylko finansowe elity i… media głównego nurtu. I tak oto się ta świadomość manifestuje. Occupy Wall Street!
Dziękuję cierpliwym, którzy doczytali do końca🙂
Andreas

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s