Kraina magii… (Mikołaj Rozbicki)

jednorozec 
 
Na tej planecie, gdzie ciemność wciąż jeszcze
 
ludzkie umysły spowija
 
Robię wciąż kroki do przodu
 
Gdy czas bezlitośnie mija
 
 
Ja chwytam się chwili ufając losowi
 
Bo nie ma przypadków w tym świecie
 
I płynę swobodnie tą wielką rzeką
 
Do celu. Gdzie?
 
Czy już wiecie?
 
 
Płynę do magicznej krainy
 
Gdzie prawdziwa moc serca wciąż bije
 
Być czystym by zobaczyć gdzie
 
Magiczny Jednorożec się kryje*
 
 
 
Serce prowadzi przez cienie a Dusza
 
kolorem tęczy się mieni
 
Gdy czystość zachowa to Wszechświat
 
Miłością jej trud doceni
 
 
 
Więc cieszę się wschodem słońca
 
Smakiem owocu i wina
 
Bóg jeden wie tylko naprawdę
 
jaki objawi się finał…
 
 
 
Lecz jedno jest pewne wszelako
 
Bóg tak to urządził specjalnie:
 
Głowa do góry istoto!!!
 
Bo wszystko jest idealnie….

 

Mikołaj Rozbicki

 * JEDNOROŻEC – stworzenie fantastyczne, występujące w mitach i legendach, posiadające jeden róg pośrodku czoła. Najwcześniej opisane przez Ktezjasza w V-IV w. p.n.e.; Pliniusz Starszy dodał mu jeszcze łeb jelenia, stopy słonia i ogon lwa. W średniowieczu przedstawiano go z głową i korpusem białego (rzadziej czerwono-czarnego) konia, dodając niekiedy nogi jelenia i lwi ogon. Jednorożca uważano za jedyne zwierzę mające odwagę atakować słonia, posiadające tak ostre kopyta, że jedno ich uderzenie rozcina słoniowi brzuch[1].
 
Jest on niewiarygodnie dziki, nie do schwytania czy okiełznania, a więc charakteryzuje go siła i umiłowanie wolności. Nie sposób go też zmylić. Przemierza lasy postępując jedynie własnymi ścieżkami i nie pozwala się sprowadzić ze swej drogi nikomu i niczemu, z jednym wyjątkiem, do którego powrócimy. Jego ostry, wycelowany w przód, pojedynczy róg wyraża dążenie do celu, ukierunkowanie na jeden punkt w przyszłości bądź w przestrzeni. Czyż wszystkie powyższe rysy nie cechują kosmicznej siły Woli? Potężnej, nieokiełznanej, nieomylnej zdolności człowieka lub zwierzęcia, by postępować za danym bodźcem i przez to osiągnąć dany cel? Jest to opisane w komentarzu Jana van Rijckenborgha do Alchemicznych godów. Wskazuje on tam jednorożca jako symbol aspektu Woli boskiego Ducha. Jednorożec sym­bolizuje przeto nie tylko wolę w ogólności, lecz czystą, niebiańską Wolę, co podkreśla także je go biała barwa – barwa niewinności. Jednorożec stał się dla człowieka wyobrażeniem atrybutów boskiej Woli. W owym zwierzęciu misteryjnym uwidocznione zostają właściwości wielkiej kosmicznej mocy astralnej, która nie jest bezpośrednio postrzegalna.
 
Jednorożec przedstawiany jest jako istota mieszana, pół-kozioł, pół-koń, w czym wyraża się znowu uparte dążenie do celu i umiłowanie wolności, moc i szybkość boskiej Woli.
 
symbol jednorożca wyraża duchową misję człowieka i z legend, które wokół niego narosły, odczytać można duchowy rozwój prowadzący człowieka ku jego przeznaczeniu. Jak mówi legenda, przeciętni ludzie nie mogą tego zwierzęcia zobaczyć. Nie przytrafia im się to. Zdarza się jed­nak czasem, że czyjś dom stojący u stóp pagórka zadygoce niczym podczas trzęsienia ziemi, gdy jednorożec – niezauważony – przebiegnie wzgórzem. A serce człowieka znajdującego się w domu zmrozi strach od huku i drżenia ziemi.
 
Inna legenda głosi, że jednorożec jest rzadkim, drogocennym zwierzęciem. Niezliczeni myśliwi uganiają się za nim po lasach, by go schwytać; żaden jednak nie może go wytropić. Lecz gdy nieskalana dziewica udaje się do lasu i siada spokojnie pod drzewem, on nadchodzi i dobrowolnie kładzie głowę na jej kolanach. Oddaje się w jej ręce. Legenda zostaje jeszcze dalej upiększona: Tylko jeden jedyny myśliwy pozostaje w związku z dziewczyną. Ściga on jednorożca z czte­rema psami, napędza go jednak dziewicy, której ten oddaje się dobrowolnie. Dusza ludzka łaknąca posiadania i szukająca wyłącznie własnej korzyści nigdy nie schwyta jednorożca – Ducha. Wielu podobnych myśliwych tropi go bezskutecznie w lesie rzeczywistości. Jedynie nowa dusza, dusza, która stała się „niepokalaną dziewicą”, może kroki jednorożca skierować na siebie. Musi to być dusza uwolniona od wszelkich wpływów ziemskiej natury, która nie oddaje się już żadnym doczesnym zainteresowaniom ani pasjom – jest więc dziewiczo czysta. Spokojnie siedzi ona w ciemnym lesie rzeczywistości. Wszystko, co stare, umarło. Spójrz, oto wszystko stało się Nowe. „W Jezusie Panu umieramy” – brzmi druga część formuły wtajemniczenia klasycznych różokrzyżowców. I duszy, w której umarło wszystko, co stare, jednorożec oddaje się dobrowolnie w ręce. Ponieważ wie, że do niej należy. Do nowej duszy napłynie Duch jako nowa siła i porządek życiowy, tak że dusza i Duch staną się jednym. Gdy człowiek stanie się już bezstronny wobec wszelkich wpływów doczesnych, wolny od przymusu sympatii i antypatii, całkowicie obiektywny, wtedy zbliża się do niego jednorożec, Duch, i obchodzi z nim alchemiczne gody. Maria, dziewica, przyjmuje Ducha Świętego. Tak też w średniowiecznych wyobrażeniach dziewica, do której zbliża się jednorożec, daje się często rozpoznać jako Maria, a sam jednorożec przyrównywany jest do Chrystusa, Ducha poczynającego w niej nowe życie.