„5 powodów, dla których lepiej nic nie robić” – czyli sztuczny spór między duchowością a aktywizmem

Jak sami wiecie na tym blogu i w całej mojej działalności staram się łączyć różne wątki oraz pokazać, że dążenie do duchowości nie musi stać w sprzeczności z działalnością i aktywnością w dziedzinie NWO. Są jednak ludzie, którym to bardzo nie pasuje i irytuje. W wyniku forumowych potyczek popełniłem kiedyś nieco ironiczny post zatytułowany dokładnie jak ten wpis.
Dostawało mi się bowiem od niektórych „oświeconych” negujących jakąkolwiek działalność i uznających, że skoro oni poszybowali już tak daleko i wysoko w wiedzy o rzeczywistości to nie warto już mówić ludziom wcale o NWO i tego typu zagadnieniach, bo to temat nic nie wnoszący… Zapomniał wół jak cielęciem był? Zapewne tak. Ja już nie raz podkreślałem, że jestem człowiekiem wyznającym zasadę Złotego Środka i wspaniałej równowagi – uważam, że każdy wątek, każdy puzelek tej układanki jest równie ważny i potrzeby i na każdy jest miejsce. To co nam dziś wydaje się proste, znane i oczywiste (jak NWO) dla wielu ludzi jest dopiero początkiem ich podróży w poznaniu prawdziwych kulis światowych wydarzeń i mechanizmów rządzących życiem, dlatego warto mówić o tym. Szczególnie ludziom dopiero co wchodzącym w temat. Poza tym nadal żyjemy w tym systemie i trzeba coś z tym robić, a nie być biernym.
Zainspirowany więc tego typu sporem pewnego dnia wysmarowałem sobie taki oto wpis:
1)      Gadanie o NWO to tylko spekulacje – nie warto zajmować tym ludzkich umysłów
 Tak, tak! To tylko spekulacje i nic nie wiadomo na pewno! Lepiej więc o tym nie mówić, nie szukać informacji bo nie są pewne. O wiele bardziej pewne, namacalne i sprawdzalne jest sianie miłości i pozytywnej energii – tak!a
(Tak na serio – jaka informacja jest pewna, a jaka nie? To wszystko tylko informacje i mamy prawdo o nich mówić, debatować, rozmyślać i zastanawiać się, a przede wszystkim zadawać pytania!)
2)      Smoleńsk, 9/11 i inne sprawki NWO to „odgrzewane kotlety” – nie ma sensu się tym zajmować
Ależ oczywiście! Kogo obchodzą już ofiary NWO, po co o tym gadać? 3000 ofiar w WTC plus kilkaset tysięcy zabitych w wyniku tych pseudo terrorystycznych zamachów no i 196 osób z Tupolewa – jakie to ma znaczenie, przy całej ważności naszego wewnętrznego rozwoju duchowego?!
Dajcie spokój to tylko odgrzewane kotlety na paliwie lotniczym, które zawaliło WTC…. Dajcie spokój i siejcie miłość a świat się zmieni!
(Tak na serio: ktoś kto mówi o duchowości a potem mówi takie coś, po prostu zwala mnie z nóg… Chociażby z szacunku dla prawdy, dla ofiar tych zamachów, dla reszty ludzkości, która cierpi ze skutków wynikających z tych wydarzeń. Promowanie nihilizmu, bierności, obojętności – takie podejście to jakieś kompletne wypaczenie duchowości, kompletne nieporozumienie….)
3)      Nie wolno mówić o NWO – nie można straszyć ludzi i siać w nich niepokoju!
Tak, po cichutku, ukradkiem, zbliżamy się do przechodnia na paluszkach….bierzemy megafon…..podkręcamy na maksa….i nagle…..prosto w ucho:
NWO ŁOAAAAAA, BÓJ SIĘ!!!!!! ŚMIERĆ, ZNISZCZENIE, ILUMINATI, CZASZKI  I PISZCZELE, ZAGŁADA, APOKALIPSA, ROCKEFELLER, OBOZY FEMA, TRUMNY, KONIEC ŚWIATA, NWO DOPADNIE CIĘ– BÓJ SIĘ!!!!!!!!!!
Oczywiście, że tak nie można! Przecież powodowalibyśmy poważne traumatyczne przeżycia, uraz psychiczny do końca życia, depresje, brak snu, koszmary nocne ochh, nie! Nie można ludziom mówić prawdy o NWO, to zbyt niebezpieczne! Niech żyją słodką iluzją, spokojnym snem, że ich rząd o nich dba, że daje sobie radę z Alkajdą i Bin Ladedenem a jak się zaszczepi na wszystko będzie całkiem zdrowy. Nie zakłócajmy ich harmonijnego, spokojnego i dostatniego życia…
(A tak na serio: kurka wodna – na tym forum jest setki, jak nie tysiące ludzi, co znają temat NWO na wszystkie możliwe sposoby ( w tym i ja) – mało tego – od tego tematu wielu z nas zaczynało! I co? Boicie się śmiertelnie? Umieracie ze strachu? Czy nie był to czasem tylko pierwszy szok, gdy matrix się walił a potem wyzwalaliśmy się z programowanego nam strachu? Czy naprawdę trzeba to tłumaczyć?)
4) Mówienie i aktywne działanie w sprawie NWO to walka z NWO, a walka z NWO jest wzmacnianiem NWO 
No pewnie! Nie wolno mówić o NWO, nawet myśleć nie można! Bo zaburza to naszą energetyczną  równowagę, obniża wibrację! Niemożna nic robić przeciw NWO, bo automatycznie wzmacniasz tę ciemną stronę – bo to przecież jest WALKA!
(A tak na serio: Jaka kurna molek walka?! Mówienie otwartym tekstem o swoich poglądach, o swoich przemyśleniach, pokojowe manifestowanie, pokazanie się ludziom na ulicy nie mającym pojęcia co jest grane – jest WALKĄ? Na Boga – czy my już na dobre postradaliśmy zmysły? Nikt z nas nie jest Pudzianem, ani bojówkarzem kibicowskim chcącym zrobić zamieszki, powybijać szyby itp.! Odważnie, bez strachu wyszliśmy do ludzi, powiedzieliśmy swoje zdanie, pokazaliśmy, że jest problem, jest temat, rozdaliśmy ulotki, przekazaliśmy wiele ciekawych informacji – więc jeśli to jest walka, to nie przeciw, ale o, o ludzką świadomość i wiedzę, a w zasadzie o jej zwiększenie. Ale widzę, że niektórzy przechodzą traumatyczne przeżycia jak słyszą „walka” i wszędzie widzą tylko tę „walkę”.)
5)      Manifestacje i inne akcje uliczne nic nie dają, są lepsze sposoby działania….
 ….tylko jakoś nie mogę sobie przypomnieć… Co to daje taka nudna manifestacja? 10 osób machających flagami, ulotki….phi! Nuda. Po co więc mam pomagać i jechać na nią? Bez sens…Co z tego, że tvn 24 coś tam puścił. Bezsens. To naprawdę nic nie daje…Znam wiele innych sposobów działania…Co ostatnio zrobiłem? Ech, no wiele, wiele. Posiałem miłość, no wiesz itp…Inne? No jejkuś nie atakuj mnie! A tak poza tym to manifestacje są nudne i tyle….
(A tak na serio: Patrzcie na to – było nas aktywistów ze10, 15 a już zebrało się kilkadziesiąt ludzi, kamery, dziennikarze i mieliśmy mały, bo mały ale czas w mediach. A teraz wyobraźcie sobie, że faktycznie się mobilizujemy, ruszamy dupska nasze i jesteśmy tam w 50, albo i nawet 100 osób, mamy bannery flagi z hasłami, robimy nawet przemarsz, mamy pełno ulotek i tysiące osób przypadkowych w Poznaniu dostrzega hasła NWO i wiele wiele innych, zacznie może się tym interesować, a przy tym w mediach muszą coś powiedzieć więcej i kolejne setki osób mogą coś zyskać, się przebudzić…ale NIE! Po co! Lepiej siedzieć w domciu i na forum zlać temat, skrytykować, podkopać! Ja nie mówię, że to jest jedyne i najlepsze działanie. Ale jest to jedna z wielu form, dla zaistnienia nas w życiu realnym. I gdyby nie taka postawa narzekacza/lenia/krytyka – nasz efekt byłby o wiele, wiele większy. Zastanówcie się nad tym ile mogliśmy i możemy osiągnąć.)
Ok dosyć ironii.
 Ktoś napisał, że jak sie działa jak my, powinniśmy być przygotowani na głosy krytyki oraz wyśmiewanie. OK – zgadzam się, ale powiem szczerze nie sądziłem, że tej idei działania będę musiał tak w zasadzie od podstaw bronić na tym moim „rodzinnym” forum, że będę musiał od podstaw tłumaczyć i wyjaśniać jaki to ma sens i jak wiele można zdziałać w ten sposób, jak wiele to daje!
 Tego się naprawdę nie spodziewałem, ale cóż takie życie.
 Więc teraz mam takie wrażenie odnośnie całego naszego środowiska, że tak naprawdę ta „walka” z NWO (słowo na które jest tu wielu uczulonych) nie jest tak naprawdę walką z NWO, tylko zmaganiem się z apatią, defetyzmem, brakiem energii, odwagi w naszym środowisku.
To my jesteśmy problemem tak naprawdę. Jesteśmy nadal odbiciem problemu całego społeczeństwa i pomimo całej swej wiedzy faktograficznej i duchowej dalej tkwimy w tych samych programach, tylko wydaje nam się, że już jesteśmy ponad nie. Nic bardziej mylnego.
Zadam jedno podstawowe pytanie do naszych filozofów, myślicieli, propagatorów siania miłości a nie działania, uciekania w świat wewnętrzny – gdzie wy żyjecie? W kosmosie? Na Nibiru? A może już materialnie nie istniejecie, tylko w formie świetlnej, a tu na Ziemi przebywacie tylko jeszcze okazjonalnie i z ciekawości?
Bo czasem mam wrażenie, że zapomnieliście po co TU jesteście. Całą naszą wiedzę duchową, wiedzę o tej rzeczywistości mamy po to właśnie, by aktywnie kreować i zmieniać obecny stan rzeczy, by wykorzystywać ją praktycznie w naszym codziennym życiu, życiu nie tylko nas jako jednostek, ale i całej ludzkości!
To jest nasza Ziemia, tu jest nasz DOM i nie po to się tu urodziliśmy, by uciekać z tego miejsca, by się eksterioryzować, izolować, zamykać w małym światku wnętrza.
Sami jesteście „produktami”/ efektami działalności tych ludzi! Więc co by było, gdyby oni wszyscy usiedli pod drzewkiem i powiedzieli „A po co działać..? Po co robić wykłady, wychodzić z manifestacją, pisać książki, po co robić filmy o NWO, 9/11, fraktalnej rzeczywistości, przeznaczeniu DNA, znaczeniu 2012 roku, smugach chemicznych itp., itd., skoro można siać miłość, medytować! Lepiej nie mówić o sprawach zbyt trudnych i strasznych dla ludzi”
Gdzie byście byli, gdyby im się nie chciało? Skąd wiedzielibyście o czymkolwiek? A dziś proponujecie jakiś taki nihilizm i teoretyzowanie w nieskończoność. Tylko czynne działanie zmienia rzeczywistość. Myśl, energia, emocje plus działanie, aktywne!
Trzeba więc dalej promieniować tą zmianą, być nią nie tylko we wnętrzu, ale i na zewnątrz! I nie mówię, że każdy ma to robić jednakowo, każdy ma inną rolę i czuje się w czymś innym dobrze – i OK!
Mówicie o odpowiedzialności za siebie, za swój los i planetę, a w drugim kroku proponujecie ucieczkę w świat ducha i nihilizm! Wszystko jest be, każde działanie jest be, bo to za krzykliwe, zbyt głośne, za wielu ludzi, za duży rozgłos, albo nudne i bezsensu… Jeśli chcemy naprawdę wziąć odpowiedzialność za swój los i los planety, to musimy wyjść z internetu i z tego forum do ludzi i zacząć odważnie mówić o wszystkim, działać także tam. Internet ma swój ograniczony zasięg, nie wszyscy ludzie mają dostęp i są przystosowani do działania w nim. A my chcemy nadal ograniczać się do kółka dyskysyjno-filozoficznego – ja wiem, bo tak wygodniej, lepiej, bez wysiłku…
A wielu z Was chce pomijać temat NWO – bo WY go znacie. Ale ludzie nie! Jeszcze wielu nie wie!
Przecież to jest ważny element, ważny składnik tej rzeczywistości, więc dlaczego mam pomijać ten temat! Nie zamierzam niczego pomijać – wszystkie elementy są ważne, a nie oszukujmy się – temat NWO jest dobry na początek, by skumać jak bardzo świat różni się od naszych przekonań.
Wy zaś chcecie mówić tylko o jasnej stronie mocy, o ciemnych zaś zapomnieć. Tak się nie da. Tak nie można. Chcąc zrozumieć rzeczywistość w pełni, taką jaka ona jest, trzeba poznać wszystkie jej elementy, nie tylko te przyjemne i miłe.
Kończąc ten mój wywód:
Nie jest moim celem atak kogokolwiek, ani jakieś wylewanie swoich żali. Zwyczajnie podzieliłem się swoimi refleksjami, bo sądzę, że zarysowało się pewne zjawisko, blokada, niekorzystny dla nas proces myślowy/program. Szkodliwy program według mej skromnej osoby, proponuję więc przemyślenie tego.
Nie oczekuję wcale pochlebstw i oklasków. Oczekuję jednego – że wszyscy razem będziemy się wspierać we wszystkich naszych inicjatywach i przedsięwzięciach i pomagać na tyle, na ile możemy. Każdy niech robi co i jak umie, jak potrafi. Jedni bardziej w sferze duchowej, energetycznej, mentalnej, pracy z ludźmi na tym poziomie, inni w sferze fizycznej – docieranie z info do ludzi, spotkania, manifestacje, radia, gazety, ulotki. Nie ma w tym nic sprzecznego. Ale wspierajmy się i działajmy, róbmy COŚ.
Po ostatnich doświadczeniach została mi jedna lekcja. Wdawanie się w takie potyczki forumowe i wyjaśnianie moich naprawdę pozytywnych intencji oraz wyjaśnianie wymiernych i realnych efektów naszych działań jest bez sensu na dłuższą metę. Jeśli ktoś chce, zrozumie to. Ja zawsze jestem gotów wyjaśnić i napisać.
Ale nie ma sensu co 5 minut wchodzić na forum i irytować się, że trzeba wyjaśniać rzeczy wydawało by sie oczywiste całkiem.
Dlatego postanowiłem jak najmniej uczestniczyć w czymś takim i po prostu robić swoje. Bo miałem wielokrotnie myśli po takich krytykach i docinkach rzucić to wszystko myśląc „ po co się męczyć skoro obrażają cię, deprecjonują to co robisz – a tak sobie odpocznę, nie wydam kasy i będzie spokój”. Ale wówczas zadałem sobie pytanie: „Komu zrobisz wtedy krzywdę IM, sobie, a może sprawie, o którą zabiegasz, o której marzysz?”
No właśnie. Nie ma sensu tarzać się w słownych utarczkach tylko robić swoje.
 My tu gadu, gadu, tysiące wizji, teorii, rozważań, rozmyślań, sporów, dialogów, ale…. co z tego wynika realnie? Czas robić krok do przodu i wykorzystywać tę wiedzę w praktyce.
A zatem zamierzam działać dalej jak podpowiada mi rozum i intuicja, a czas pokaże czy było warto i oceni, czy dało i jaki to dało efekt.
Poznańska lokomotywa się już nie zatrzyma
Pozdrawiam mi życzliwych jak nie mniej życzliwych:)

17 odpowiedzi na „„5 powodów, dla których lepiej nic nie robić” – czyli sztuczny spór między duchowością a aktywizmem

  1. egzul pisze:

    heheh co za ironia, swiadkowie jechowych mowia o bogu , hcodza nawoluja i tak dalej i tez nikt ich nie slucha, podobnie jak ludzi ktorzy gadaja o NWO hehehehe

  2. Eli pisze:

    Wiara w NWO – najłatwiej walczyć z wrogiem którego nie ma. Gdybyście pogadali z Rockefelerem, którego wyzywacie od żydo-masonów, jaszczurów i Bóg wie czego pogadali z tym sympatycznym staruszkiem, człowiekiem sukcesu to byście zobaczyli w jakiej fantazji żyjecie. Ten człowiek nawet nie potrafi używać internetu, ale gdy zobaczył te wszystkie teorie o samym sobie najpierw zaczął się śmiać a potem popadł w stan jakiejś refleksji. ‚Ci ludzie posadzają mnie o planowanie tylu potwornych rzeczy ale nie rozumieją tego co ją takie planu po prostu nie da się zrealizować’.
    komentarz ‚Stop new age i NWO’ ewidentnie pisało dziecko a ty autorze wierzysz w coś czego nie ma,

  3. ach zostałem wykryty och jejkuś:) zatem wybieram OLD AGE –🙂

    a byłem już agentem KGB, Mossadu, spiskiem masonów oraz członkiem illuminatów. A teraz jeszcze ten tytuł… Ech ile ja robię za pomocą jednego komputera:)

    https://czasprzebudzenia.wordpress.com/2010/12/31/%E2%80%9Enew-age%E2%80%9D-jak-%E2%80%9Eteorie-spiskowe%E2%80%9D-kolejny-program-ograniczajacy-nasz-umysl/

    i wszystko w temacie New Age…

  4. Stop new age i NWO pisze:

    Mikołaju R. wiedz, że nie każdy przeciwnik NWO da się złapać na twoje wywody i manipulacje! Niektórzy są na tyle inteligentni, aby nie wpaść w twoją pułapkę! Ten, kto naprawdę wie, czym jest NWO, ten nigdy ci nie uwierzy kapłanie new age, manipulatorze, który tylko udaje, że jest przeciwko NWO!

  5. Bracie, ja parę lat temu myślałem nad tym jak obalać systemy, skoro jestem, no byłem indygo, nie możliwe było wyjście na ulice i mówić co nadchodzi, ale ja tam zawsze miałem tendencję do mówienia o indywidualnym rozwoju duchowym, o mocy ją mamy, a szczególnie piszę dużo o tym teraz.
    Ale w istocie w tym obalaniu systemu chodzi o to by medytować, czyli być w stanie wyciszenia i skupienia swej uwagi na sobie, wtedy poprzez nas, a dokładnie nasze czakry korony wpływa energia kosmiczna, a następnie wypływa ona na zewnątrz, podnosząc poziom energii w naszych otoczeniach, jak i samej planety.
    Lecz i ten sposób rozwoju duchowego daje mam możliwość wzrostu duchowego, poszerzenia naszych świadomości, a tego się obawiają ciemni, czyli iluminaci.
    Ja się rozwijam duchowo, podnoszę poziom swej świadomości, energii, itd, ale też piszę, dzielę się z informacjami, a jak co to i mówię o tym i owym, ale naprawdę mało co to daje, ale wiem ze trafią to i tak do tych co mieli to odebrać.
    My jako ci burzyciele systemu, działamy inaczej, ty np, informujesz ludzi, ja tam znowu rozwijam się duchowo, jak i w miłości bezwarunkowej, a to też działa na ciemnych, wiem, bo mam od czasu do czasu do czynienia z ciemnymi, czarnymi bytami, kiedyś się ich bałem, teraz jestem tak silny, że trzymają się z dala, ale może to przez moje koty?🙂

    Pozdrawiam serdecznie kochani.

  6. Marek Jurgoński pisze:

    Dokładnie tak ale to trzeba zrozumieć przez własne doświadczenie – lepiej,mądrzej,zdrowiej i sensowniej głosić „własną prawdę” – w myśl powiedzenia – psy szczekają a karawana idzie dalej – niż irytować się „musząc” tłumaczyć się komukolwiek z czegokolwiek.
    Moim zdaniem robisz „dobrą robotę” i tak trzymać!

  7. ubiquality pisze:

    Hej Mikołaj.

    Jestem jak najbardziej za rozdawaniem ulotek, plakatami, transparentami ale po to, aby pokazać siebie i swoim przykładem kogoś zainteresować. Idealnym sposobem moim zdaniem było by stanąć gdzieś ze straganem i plakatami, ale nie krzyczeć, nie nawoływać. Kto ma trafić ten trafi. Kto jest otwarty ten się zainteresuje. Nie będę miał pretensji, żali i wyrzutów do kogoś kogo to nic nie obchodzi. To jego droga i wcale nie gorsza. Każda decyzja jest dobra.

    Dlatego, wydaje mi się, że rozumiem odpowiedzi jakie uzyskałeś w pkt 1 i 2.
    Nie warto poświęcać uwagi negatywnym rzeczom, bo wtedy je wzmacniamy. Tą energię można przeznaczyć na coś innego, na samego siebie. Bo jeśli my będziemy z sukcesem uskuteczniać to w co wierzymy, to będzie to najlepszy przykład i zachęta dla innych.

    Nie mówię, że trzeba zamykać oczy na rzeczy typu NWO. Nie. Trzeba wiedzieć, gdzie Cie boli, jeśli chcesz to uzdrowić. Ale jak już wiesz gdzie, to koncentrujesz się na zdrowiu, jesteś zdrowiem, otaczasz się nim, już jesteś zdrowy. W ten sposób komunikujesz czego chcesz doświadczać i to jest odzwierciedlane.
    A jak zmieni się w nas to zmieni się wszędzie, bo nasza rzeczywistość jest holograficzna.

    Dlatego zgadzam się z Karmel, który zaproponował nazwać ruch: Nowa Ziemia. Za tą nazwą idzie całkiem inna energia.

    To co napisałem powyżej, to zapewne wszystko wiesz. Nie piszę tego wprost do Ciebie, tylko jako swoje przemyślenia w tym temacie.

    Twoja praca jest naprawdę cenna i dzięki Ci za nią.:)

  8. Shinuka pisze:

    Niestety jeżeli chodzi o temat obcych cywilizacji i wiedzy duchowej to jest już gorzej.. ignorancja na całej linii. ;-( Natomiast NWO jest to temat, że tak powiem bardziej namacalny, bo możemy podać konkretne skutki działalności tego procederu.

  9. Shinuka pisze:

    Ja uwielbiam twój blog i naprawdę podziwiam twoją działalność. Muszę Mikołaju powiedzieć, że mnie bardzo inspirujesz, ostatnio nawet odważyłam się podczas takiej luźnej gadki w pracy poruszyć temat NWO i o dziwo kilka osób orientuję się w temacie, a reszta słuchała z ciekawością😉 Nie walę prosto z mostu o kosmitach, bo trzeba zacząć mniej inwazyjnie, ale ku mojemu zaskoczeniu coraz częściej widzę, że ludzie nie są wcale tacy ślepi. Trzeba uwierzyć w nasz ludzki potencjał i nie wywyższać się od tych niby „ślepych owieczek”, bo może okazać się, że w tej owczej skórze drzemie prawdziwy wilk ;-P

  10. Oczywiście, że rozumiem, ale powtórzę – my (ja) nie walczę z NWO, a raczej z ludzką ignorancją i niewiedzą na której NWO wyrasta. To jest jedyna metoda skuteczna. I nie można też tego co tzw. ZŁE zmiatac pod dywan, unikać, zamykać oczy. Bo to i tak się wybije – prawo przyciągania działa też tak, że jeśli czegoś nie chcemy widzieć, zamykamy oczy i zamiatamy pod dywan, wówczas i tak to wróci ze zdwojoną siłą, bo nie uciekniemy od nas samych, nie unikniemy tematu. Zatem potrzeba jest równowaga – mówię czemuś NIE, ale zarazem mówię TAK czemuś innemu, proponuję coś. Myślę, że to widać w mojej działalności, przynajmniej się staram.:)

  11. Karmel pisze:

    Zgadzam się, ale wydaje mi się, że ta „walka” z NWO nadal nie jest prowadzona wg praw kreacji. Czemu? Otóż cały wydźwięk naszych starań nadal ma złą formę, ruch STOP NWO, ruch DOŚĆ, ruch stawmy opór, ruch stop gmo… czemu nie nazwać takiego ruchu np.. Nowa Ziemia i w nim przedstawiać pomysły na ulepszenie naszej planety, a w te wiadomości wplatać ciemne informacje o NWO? Rozumiesz o co mi chodzi? To jest takie hmm skupianie się na braku czegoś, znamy prawo przyciągania i wiemy, że jak myślimy o np braku pieniędzy no to nic dobrego z tego mieć nie będziemy.😉 Trzeba odrobinę przewartościować system naszych działań aby zamiast ruchu „stop brakowi pieniędzy” był ruch „tak bogactwu”. W tak ukierunkowanym polu można sobie gadać o wszystkim od ciemności po światło, ale wtedy to już ma ręce i nogi. Trochę to zagmatwane, ale rozumiesz moją myśl?🙂

  12. Sabrina pisze:

    Mikołaju, na szczęście nie wszyscy tak się zachowują jak to opisałeś. Ja również jestem Ci wdzięczna za wszystko co robisz.🙂

  13. Witam, po przeczytaniu tego tekstu przypomniał mi się fragment z filmu Star Wars 3, link poniżej:

    W pewien sposób nawiązuje do Twojej wypowiedzi Mikołaju. Ludzie, którzy mówią tylko o tym co dobre, przyjmują „dogmatyczne wąskie widzenie Jedi”, a każdy, kto próbuje poznać całość jest odbierany przez innych jako wróg (tu Kanclerz Palpatine), gdyż zbyt mocno otwarta na informacje osoba jest zagrożeniem dla systemu, który ktoś stworzył.

    Odbiegając już od wątku z Jedi😉 – pamiętam, że w jednym z channelingów, grupa je odbierające zaczęła unikać wypowiadania się o „ciemnych aspektach”, przez co została ukarana. Nie można bowiem starać się przed tym uciec. Odrzucając z głowy informację o pewnych rzeczach nie sprawimy, że przestaną one istnieć. Nie mówiąc o Tym sprawiamy, że jest to jeszcze ciężej zwalczyć. Kurde, znowu to źle odbierane słowo – WALKA ;/ Może lepiej – nie wspierać tego, dzięki temu upadnie.

    Pozdrawiam Cię Mikołaju, doceniam Twój trud i działanie oraz mam nadzieję na dalsze ciekawe artykuły,
    Krzysiek

  14. Misjonarz pisze:

    Być może część ludzi, których miałeś na myśli pisząc ten artykuł podświadomie zazdrości Ci sukcesów na polu aktywistycznym i skutkiem tego jest manifestacja częściowej niechęci do Twoich pomysłów. Następną częścią być może są ludzie, którzy świadomie czynią takie rzeczy. Następną częścią są ludzie, którzy…itd. Ale pamiętaj, że są ludzie, których inspirujesz, których można by rzec obudziłeś, którym dałeś szanse albo inaczej klucz do wiedzy, w których zasiałeś jak i zasiejesz ziarenko m.in. bycia poszukiwaczem prawdy tak więc nie poddawaj się bo wiele jest jeszcze do zrobienia i pamiętaj, że Ty też jesteś puzelkiem, który jest częścią całości i ma istotną rolę do odegrania bo bez tego puzelka całość nie będzie kompletna. Pozdrawiam:)

  15. Dorisel pisze:

    Mikołaj…zawsze będą ludzie negujący i wysmiewający postępowanie i chęc działania tych, ktorzy coś robia aby prawda ujrzała światło dzienne. Szczególnie bolesne ,ze najwięcej jest ich w środowisku, po ktorym mozna by spodziewać sie otwartosci nie tylko serca ale i umysłu. Jednak pamietaj jak Swiat Światem to właśnie Ci, którzy mieli odwagę działać pchali go do przodu nie patrząc na przeciwności i opinię innych …i tylko to pozwoliło ruszyć z zastygłych posad głupotę i ignorancję…takze nie szukaj zrozumienia i poklasku…rób swoje…za co coraz więcej osób jest Ci bardzo wdzięcza…również ja…i za co dziękuję z całęgo serca:) pozdrowionka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s