Wielki spektakl marszu 11.11.12… Moje refleksje z miejsca wydarzenia

Pozwólcie, że podzielę się z Wami moimi refleksjami na temat tego co działo się 11.11.12 w Warszawie. Byliśmy tam w kilka osób wraz z kolegami z Radia BC, mieliśmy kamery i sprzęt nagrywający. Rozmawialiśmy z wieloma ludźmi i wspólnie mamy dość sporo materiału na ten temat.
Po pierwsze: w tym marszu naprawdę brało udział 99% całkowicie normalnych, pokojowo nastawionych osób, w tym kobiety, dzieci, starsze osoby. Zawsze w tak ogromnych tłumach znajdą się idioci chcący rozróby no i oczywiście prowokatorzy
Było tam ich widać aż nad to. Zaraz na początku marszu część z nich ewidentnie przygotowywała się do akcji, i szła na początek marszu.
Moje najważniejsze pytania odnośnie marszu:
1.Dlaczego chodzą sobie pośród normalnych ludzi zamaskowani jacyć tajemniczy ludzie i nikt ich nie wyłapuje wówczas, gdy można ich na spokojnie zneutralizować?! Dlaczego nie działa się uprzedzająco, a potem jak jest już cała masa ludzi pałuje się i gazuje wszystkich jak leci, losowo – na zasadzie „kto dostanie ten ma pecha”??!!! Tam były dzieci i kobiety oraz osoby starsza na Boga!!
My też nałykaliśmy się nieco gazu mimo iż byliśmy daleko, ale Ci co byli bliżej musieli to ostro odczuć
2. Dlaczego Policja prawnie zalegalizowany marsz blokuje na całej ulicy tyralierą?!!! Jak się nie dziwić, że potem łatwo jest o rozróbę i narastające napięcie???
3. Dlaczego Policja ma nagłośnienie tak słabe, że prawie nic nie słychać, ani poleceń, ani żadnych oficjalnych komunikatów, bo trzeba było nie lada wysiłku zeby coś usłyszeć w tłumie? część z nas była na przedzie całkiem, ale część z nas nieco dalej i nie wiele słyszeliśmy – organizator miał lepsze nagłośnienie niż Policja… Stać ich na L-Rady, na wiele broni, ale nie na nagłośnienie!!?? Nikt nie wiedział co się dzieje i dlaczego…
4. Dlaczego Policja spychała tłum w przeciwną stronę i tłoczyła nas niemiłośiernie, mimo iż doskonale wiedziała, że to wytwoła jeszcze większy chaos i strach oraz agresję??!!! Wiedzieli też, że nie ma gdzie się rozejść za bardzo, bo inne ulice też były zablokowane…
5. Dlaczego organizator marszu mimo iż miał wysokie stanowisko na platformie (auto) i dobre nagłośnienie zaczął cokolwiek reagować dopiero po ok 15/20 minutach i nie podawał żadnych bieżących informacji co się dzieje, zamiast tego krzycząc – jakby totalnie nie znając zasad NLP – komunikować: „nie bijcie policji, NIE atakujcie policji, nie dajcie się sprowokować”…
Głupota czy coś więcej?
Pytań jest więcej i dziwnych okoliczności też.
Moje refleksje:
Marsz to marsz tak naprawdę nie niepodległości, ale marsz sfrustrowanych niestety. To jedyne co większość z tych ludzi łączy. Każdy ma tam inny pogląd na sprawę, inne teorie, inną wizję, inne pomysły i sprawy do załatwienia. Konglomerat jest niesamowity: katolicy, pisowcy, narodowcy, faszyści też, choć duuuuuuuuuuuża mniejszość, ale trzeba przyznać że są, są zwykli obywatele na Tuska wkurzeni, radiomaryjowcy, nawet zwykli oglądacze wkurzeni na sytuację kraju.
Ot co – niezorganizowana i niespójna mieszanka niezadowolonych…
Niestety to za mało, by cokolwiek zmienić
Niestety ten marsz to jeden wielki spektakl. Show, wentyl bezpieczeństwa
– o co także oskarżam organizatorów!
Zamiast konkretnych haseł, dobrej organizacji, ulotek, informowania ludzi o konkretnych sprawach kluczowych dla każdego Polaka jak, ustawa o szczepieniach, GMO, korupcja, wyprzedaż Polski, „samozabójstwa”, ukrywane fakty, system bankowy itp itd.
-Zamiast tego cały marsz a to ok 3,4 godziny w kółko mierne hasła typu:
„Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę…” albo „Cześć i chwała bohaterom” i kilka innych jak starta płyta.
Zero konkretów, zero konkretnych propozycji działań, zero charyzmy i rzetelnej pracy na rzecz zmiany tej chorej sytuacji. Ludzie przeszli, pomaszerowali, pokrzyczeli, pobili się co niektórzy, media miały pożywkę, i co??? I NIC! NIc się nie zmienia… To nie tylko „wina” organizatorów, ale ludzi – za mała świadomość, za wiele jeszcze podziałów głupich i sztucznych… Niestety…
No i spektakl pod tytułem „nawalanka pseudokiboli” – rewelacja. Policja jest tu ofiarą też – widziałem ich wystraszone twarze, tych co mieli stać w 1 rzędzie i naparzać się, dostawać z cegieł. To mięso armatnie, a jedynie kilku, kilkunastu prowokatorów robi swoje.
Scenariusz wygląda tak – dymani przez system policjanci zwykli za 1700 zł idą naparzać swych braci i dostawać po łbie cegłówkami oraz zbierać nienawiść tłumów, którzy także są dymani przez system. A banda kilku cwaniaków na stołkach za setki tysięcy złotych ustawia ten spektakl, by media miały swoje...
I jeszcze jedno: tam było wielu wspaniałych ludzi i to jest potencjał, wielki potencjał, bo ludzie widzą, ilu ich jest. Ale póki nie przełamiemy tych głupich, prymitywnych, całkowicie sztucznych blokad i różnic między nami oraz jeśli nie zorganizujemy się odpowiednio, oddolnie – to te marsze nic nie dadzą, a jak już będą tylko kołem zamachowym dla NWO w Polsce. Czas to poważnie przemyśleć.
Ofiarami jesteśmy my wszyscy… Polacy, ludzie…
Więcej o tym plus materiały wideo w mej czwartkowej audycji Czas Przebudzenia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, NWO i tajne projekty i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Wielki spektakl marszu 11.11.12… Moje refleksje z miejsca wydarzenia

  1. Eli pisze:

    Żal mi cię koleś. Szkoda że nie widzisz że świat jest normalniejszy niż ci się wydaje. Wkręcasz sobie chore wizje, pierdolisz jaki to zły system. Gdyby nie ten system to mijając cię na ulicy bym zajebał ci cegłowką w łep, dla samej zabawy, ale jest prawo i ludzie wolą się zachowywać, boją się ciupy. A ty żyjesz w swoich świecie ezo-gówna, duchowości (choć coś takiego nie istnieje) i antyNWO co to jest dobrym pomysłem.

  2. Gjugo pisze:

    Mikołaj zdradź nam skąd tak żywe zainteresowanie marszem niepodległości w tym roku?
    O ile pamięć mnie nie myli (a nie myli mnie na pewno) rok temu wcale cię to nie obchodziło.
    Teraz nawet raczyłeś pojechać do Warszawy aby wziąć w nim udział. Skąd ta nagła (kolejna) przemiana?
    Czy do zbioru Twoich tak często wygłaszanych przeprosin względem ludzi z „Naszego” jak to zwykłeś mawiać środowiska dołączą również przeprosiny względem uczestników marszu niepodległości 11.11.11 o których nie wyrażałeś się już tak pochlebnie?

  3. domin pisze:

    zdecydowanie się zgadzam, ze strony naszego państwa nie ma już żadnego sprzeciwu

  4. domin pisze:

    zdecydowanie masz rację

  5. klaudia pisze:

    Relacja posła dr Artura Górskiego, uczestnika negocjacji z dowódcą grupy szturmowej:

    http://niezalezna.pl/34736-kto-prowokowal-na-marszu-niepodleglosci

    Można powiedzieć, że to właśnie on oraz posłowie Małgorzata Gosiewska, Stanisław Pięta i Przemysław Wipler uratowali rodziny z dziećmi uczestniczące w Marszu od horroru Przymusowej Kąpieli Narodowej pod Wysokim Ciśnieniem jaką chcieli im zgotować jaśnie nam panujący Przyjaciele Ludu. Miejmy nadzieję, że to ciśnienie niedługo ich samych wyciśnie…

  6. podpisanym pisze:

    jeśli tak, to ten „nasz”kraj nie jest dla nich żadną przeszkodą, od 1939 roku zmienią się w nim jedynie zaborcy, zręcznie pogrywając i antagonizując mieszkańców, którym się wydaje, że mają wybór i samostanowią. watykan,berlin,moskwa,bruksela ? swoją nadrzędną stolicę wybierz już dziś !

  7. ste-amp pisze:

    To może być prawda

  8. Łukasz pisze:

    Mikołaj pamiętaj że oni chcą zbudować jeden rząd światowy a przeszkadzają im w tym niepodległe państwa. dlatego co robią? rozbijają autentyczną niepodległość jak tylko się da, a na miejsce autentycznych przywódców wstawiają aktorów pokroju Komorowskiego i Tuska. na przeszkodzie ku rządowi światowemu stoją niepodległe państwa.

  9. Arkturus pisze:

    „To nie tylko “wina” organizatorów, ale ludzi – za mała świadomość, za wiele jeszcze podziałów głupich i sztucznych… Niestety…”

    Ależ oczywiście. Bo patrząc na organizatorów (młodzież wszechpolska, obóz narodowo-radykalny), to cóż od nich więcej wymagać. Ich postawa jest pełna nietolerancji, zawiści, powiedziałbym wręcz zacofania. Przypomina tą z Niemiec z lat dwudziestych. Za takimi organizatorami, na marsz przyszli ludzie o podobnych do nich poglądach (może z małymi wyjątkami). Oni nie zmnienią świata – zbyt niska świadomość. Trzeba myśleć przynajmniej globalnie. Myślenie narodowe to cofanie się wstecz.

  10. Janek Monter pisze:

    Dokładnie tak było. Stojąc na rondzie Dmowskiego przy Rotundzie z daleka od prowokatorów gaz łzawiący dusił i wyciskał łzy. Do tego salwy petard wyzwalające lęk, który łatwo przecież przekształca się w agresję. Ludzie nie dali się sprowokować. Wszystko nagrywali. Później było spokojnie. No i zero konkretów, czysty spektakl.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s