Czy trwają przygotowania do obalenia NWO i masowych aresztowań elit? Nowe informacje od Davida Wilcocka

  Temat ten śledzę od około 2 tygodni i nie znalazłem nigdzie w sieci żadnego materiału po Polsku w tym wątku. Co prawda o masowych aresztowaniach mówią coraz częściej channelingi, ale to tylko jedno źródło. Do akcji wkracza znów David Wilcock i jego informatorzy.
Poniżej mojego autorstwa streszczenie po treści ze stron Davida oraz z jego wywiadów z informatorem Drakiem umieszczonym na You Tube:
Tysiące głównych konspiratorów ze świata finansów, mediów, koncernów farmaceutycznych i rządów będą wkrótce aresztowanych. Istnieje rdzeń w tej grupie osób odpowiedzialnych za większość problemów ówczesnego świata – ich usunięcie znacznie ułatwiłoby uzdrowienie sytuacji. Masowe aresztowania tej grupy są już planowane od lat 70-tych ubiegłego wieku – to informacje od Blake’a – nowego informatora, z którym ponad dwugodzinny wywiad przeprowadził David Wilcock. Według niego armia ma w tym momencie stanąć po stronie władz cywilnych i zabezpieczać całą akcję.
David Wilcock uważa, że na Ziemi ma miejsce bezprecedensowa akcja interwencyjna naszych braci z kosmosu, uniemożliwiająca całkowicie plany rozpoczęcia III Wojny Światowej – to informacje od wielu jego informatorów. W rejonie wielkiego zgrupowania wojsk (Iran, Syria) ponoć bardzo często unieruchamiany jest sprzęt wojenny, czołgi nie działają, następują dziwne problemy i anomalia paraliżujące działania zaczepne. Wcześniej już Wilcock był autorem informacji – co teraz potwierdza, że supernowoczesne amerykańskie Drony szpiegowskie zostały unieszkodliwione przez obcych i „zostawione” Irańczykom do przejęcia, właśnie po to by armia USA nie miała żadnego rozpoznania wywiadowczego. W każdej wojnie dawało to całkowitą przewagę ich wojskom, brak rozpoznania niemal całkowicie eliminuje atak – poza ewentualną desperacką akcją ataku mimo to – co zapewne wywoła niezgodę wśród kadry dowódczej.
Według informatorów ci „dobrzy ludzie” z Pentagonu są teraz w pełnej kooperacji z sojuszem 124 narodów, by postawić tych złoczyńców przed wymiarem sprawiedliwości i oczyścić planetę.
Tajemnica wokół tej operacji jest ogromna – ci, którzy będą ją objęci i aresztowani nie mają pojęcia co się szykuje. Podczas tej operacji nie ma być wprowadzony stan wojenny ( W USA – tzw. „Martial law”), a armia wcale nie kontroli nad rządem. Mają być zorganizowane nowe wybory i uruchomione nowe technologie alternatywnej energii (free energy i inne).
Dlaczego to będzie możliwe? Według informatorów około 90% w amerykańskiej armii wie o tych planach a ponad 60% popiera tę akcję. Wielu burmistrzów, policjantów, aktywnych i emerytowanych wojskowych oraz cywilnych pracowników będzie współpracować w jej realizacji.
Skąd taka postawa? Wszyscy żołnierze składają przysięgę „by strzec Konstytucji Stanów Zjednoczonych i narodu przeciwko wszystkim wrogom – zagranicznym i wewnętrznym”. Nie chcą oni poświęcać swego życia na realizację planów socjopatów i zdolnych do ludobójstwa bankierów kontrolujących planetę. Nie można więc traktować wszystkich z Armii, wszystkich przedstawicieli rządów i władz publicznych jako złych i wrogich.
Wielu generałów wojskowych zrezygnowało z aktywnej służby od czasów Georga Busha, gdyż zorientowali się do czego to zmierza, ale wcale nie stali się bierni.  
Wilcock jest świadom tego, że ciężko w to wszystko uwierzyć skoro nieustanna propaganda NWO stara się wmówić ludziom o jej wszechpotędze i niemożności pokonania. Jednak tak nie jest – według niego to tylko strategia zastraszania i zmuszania w ten sposób ludzi do uległości.
Władza NWO nie jest totalna – mało tego – słabnie. Ziemia jest obecnie świadkiem delikatnej, acz systematycznej i skutecznej interwencji pozytywnych sił spoza Ziemi, które starają się obezwładnić i unieszkodliwić naszych kontrolerów z możliwie jak najmniejszymi szkodami.  Według Wilcocka wiąże się to oczywiście z kończącym się z trwającym 26.000 lat cyklem i przechodzeniem Ziemi przez płaszczyznę Galaktyki. Uznaje on, że po roku 2014 wejdziemy w Nową Erę, Złotą Epokę w historii ludzkości – co jest zgodne ze starożytnymi podaniami ze wszystkich zakątków świata.
Informatorzy Wilcocka mówią, że w Pentagonie i w innych centrach władz wojskowi są świadomi interwencji zewnętrznej – zarówno ci „dobrzy” jak i ci „źli” panowie. Większość z nich nie ma jednak pojęcia skąd jest ta interwencja i spekulują. Sami nie wiedzą, czy to „aniołowie”, czy obcy… Sami obserwują zjawiska, których nie potrafią wyjaśnić i obserwują działanie technologii jakiej na Ziemi nikt nie posiada. Oczywiście wszystko to jest ściśle utajniane, i nie wielu z informatorów miało odwagę ujawnić prawdę o tych zdarzeniach.
Panika i strach to już jedyna strategia NWO by trwać przy władzy, ale jak zauważa Wilcock – nawet alternatywne media są pochłonięte każdą nawet najmniejszą inicjatywą NWO i sami w ten sposób karmimy się strachem.
Jak są dobre informacje – nie wierzymy już, bo już nie chcemy wierzyć. Wmówiono nam, że oni są wszechpotężni zatem nie bierzemy pod uwagę innych opcji. Śledzimy z zapartym tchem kolejne ustawy, przepisy, łamanie praw człowieka, spiski i konspiracje, malwersacje finansowe, ale nie chcemy zobaczyć w jak wielu przypadkach plan globalistów się sypie, nie chcemy widzieć dowodów na interwencje z zewnątrz sił pozytywnych. Wilcock podkreśla też, że istnieją tysiące istot spoza Ziemi funkcjonujących tutaj  z nami w ludzkich ciałach, od setek lat i wpływających na naszą sytuację. Ponoć teraz ich działania ulegają intensyfikacji.
(Źródło: Strona Davida Wilcocka http://divinecosmos.com/start-here/davids-blog/1035-divineintervention1)
Dla znających angielski – wywiad z Drakiem – informatorem Wilcocka:
oraz streszczenie info:
Mój komentarz: Cóż, każde tego typu informacje trzeba analizować ostrożnie – ani nie wyśmiewać, ani nie brać na wiarę. Z pewnością coś się dzieje. Jak dla mnie interwencje z zewnątrz są faktem. Są dokonywane działania w celu powstrzymania wybuchu III wojny światowej, co NWO byłoby na rękę. Według mnie faktycznie czasem nie doceniamy dobrych informacji – wiele z planów NWO się nie udało, a my wciąż pasjonujemy się TYLKO tym, co im się udaje. Wielu z nas kompletnie poddaje się mentalnie twierdząc, że NWO zwycięży, że są wszechpotężni, że idzie im gładko. Tak wcale nie jest. Prą do przodu, ale nie wcale zwycięsko. Mam wrażenie czasem, że to desperackie próby obrony. żeby było jasne – nadal uważam, że nadal są silni i mogą sporo jeszcze namieszać, ale nie przeceniajmy ich sił, nie padajmy na kolana. Są siły o wiele większe niż oni.
Czy to prawda, że istnieje już tak zaawansowany plan pokonania NWO i aresztowania głów tej konspiracji? Nie wiem. Wiem jedno – z perspektywy czasu NWO jest skończone, tylko kwestia czasu, ale nadal mają na tyle siły i władzy by zrobić spore piekiełko i zabrać w otchłań ze sobą sporo istnień. Wiem też, że historia pokazuje jak w tak wielopoziomowych biurokratycznych strukturach władz manipulujących i kontrolujących masami zawsze powstają podziały, frakcje i zawsze powstaje – silniejsza czy słabsza opozycja. ZAWSZE. Szczególnie jak plany się nie układają, jak widać widmo porażki oraz -0 jak ludzie zamieszani w system kontroli sami zrozumieją, że pracują sami przeciwko sobie i swoim braciom, przeciw przyszłości swych własnych dzieci. Tam też są ludzie świadomi, tam też są „dobrzy agenci”. To wszystko karze mi przyjąć, że coś jednak się dzieje, aczkolwiek nie przesądzam jak dalece są to zaawansowane działania i jaką siłę posiadają te grupy. Jedno też dla mnie nie ulega wątpliwości – nawet jeśli będą jakieś wewnętrzne tarcia wewnątrz NWO – frakcja przeciw frakcji – to i tak jest to dla nas krok do przodu. Prawda będzie jak rwąca rzeka – jedna szczelina rozsadzi inne i nie będzie już tego można kontrolować. O tym jestem przekonany.
A jak będzie – będziemy obserwować i analizować wszelkie informacje. Także te nieco bardziej sceptyczne – od np. Colliera, który uważa, że NWO samo się czyści i udaje słabego. Paradoksalnie – obie te informacje wcale nie są ze sobą sprzeczne, jak się nad tym głębiej zastanowić… Ale ocenę tego jak zawsze zostawiam Wam.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Channelingi, NWO i tajne projekty, Transformacja Świadomości Globalnej, UFO. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Czy trwają przygotowania do obalenia NWO i masowych aresztowań elit? Nowe informacje od Davida Wilcocka

  1. sługa Boży pisze:

    ,,WSZECHPOTĘŻNY,, to jest Pan Bóg nasz Zbawiciel, który jednym tchnieniem obruci w pył, cały ten twór nwo i wszyscy zamieszaniw to zbiorą plon obfity swoich działań. Ta nadprzyrodzona Siła niespotykana na Ziemi to właśnie Moc Jezusa Chrystusa. Nie macie śladowego nawet pojęcia jak Wielka to Moc. Apokalipsa się już dawno rozpoczęła. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelie.

  2. Karmel pisze:

    A co ma być w czerwcu?🙂

  3. Jolanta pisze:

    Countdown 2012 – die Licht-Zeit-Matrix der Maya (Martin Strübin)
    SCountdown 2012 – wiatlo-Czas-Matrix Majöw, wyklad Martina Strübin
    “http://www.youtube.com/watch?v=aZMM9X_rn0Y&feature=fvwrel”
    oraz
    Tzolkin – die verborgene Ordnung der Zeit (Tzolkin- ukryty porzadek czasu)
    “http://www.youtube.com/watch?v=SAFvkITeEFk&feature=watch_response”

  4. Jolanta pisze:

    Proponuje zajac sie tematen duzo, duzo glebiej, a pomalu znajda sie odpowiedzi na poszczegölne pytania i watpliwosci. Wszystko we wszechswiecie (makro i mikro) jest ze soba polaczone energetycznie, mentalnie i nie tylko – bo wszysko ma wspölny poczatek. (Tu polecam bardzo dobry film z duza doza humoru : „Autostopem przez Galaktykę”)
    Nauczono nas od najmlodszych lat myslec o wszystkim jedynie w kategoriach materialnych (tzn. egsystuje tylko to co naszymi uposledzonymi zmyslami (2 nici zamiast 12 ) mozna zobaczyc a juz napewno zbadac), przy tym dzisiejsza fizyka möwi nam, ze swiat widzialny to tylko 30% wszystkiego co znamy.
    Dla tych ktörzy radza sobie z jez. niemieckim, polecam wyklad dotyczacy tematu m. in.”czas” oraz o co wlasciwie chodzi w kalendarzu Majöw. Innych namawiam do samodzielnego szukania .
    Tutaj dowiemy sie wlasnie, dlaczego wlasnie teraz dzieja sie zeczy ktöre sie dzieja, a nie w innych latach.
    21. grudnia 2012 konczy sie stara era w dziejach rozwoju ludzkosci, a zaczyna sie zupelnie nowa (obrazowo möwiac: stary komputer, bardzo wysluzony z bardzo starym windows zostanie zastapiony calkiem innym, z zupelnie innym systemem!). Dlatego möwimy o niezbednym update naszego DNA i o nowej ludzkiej swiadomosci (patrz: crop cirkles!).
    Z kalendarza majöw dowiadujemy sie, ze wszystko na ziemi podlega pewnym ustalonym i okreslonym czasem cyklom, ktörych nie da sie przeskoczyc, bo wszystko na ziemi () w swoim rozwoju potrzebuje czasu. To tak mniej wiecej jak: najpierw sie poczniesz, potem sie urodzisz, bedziesz dojzaly, stary i tak dalej…
    Wszystko to co sie dzieje na ziemi uwarunkowane jest sytuacja astronomiczno-spirytystyczna, a wiec takze duchowa we wszechswiecie. Wszechswiat zyje i jest jednym organizmem!!
    – dla Tych, ktörym to umknelo😉

    Pytanie: skad Majowie (oraz wiele innych starych kultur) o wszystkim tym wiedzieli lepiej, anizeli my dzisiaj…?
    Zachecam do poszukiwan!
    Zacznijmy od samych siebie…kim jestes? („Swiat Zofii” – Josteina Gaardera)

    „http://www.youtube.com/watch?v=aZMM9X_rn0Y&feature=fvwrel”
    oraz
    „http://www.youtube.com/watch?v=SAFvkITeEFk&feature=watch_response”

  5. Barba pisze:

    zachować rozsądek i dystans do różnych informacji – to najważniejsze…

  6. Jan Kowalski pisze:

    ale bzdury

  7. Gih pisze:

    Ojoj jakie czarnowidztwo w komentarzach. Nawołujecie do robienia czegoś, stawiania oporu ale komu i w imię czego? Czy na przemoc mamy odpowiadać przemocą? Oczywiście że coś się dzieje i zaczynam to dostrzegać wszędzie wokół siebie, ludzie wcale nie śpią, nie trzeba grzebać w New Age, alternatywnych mediach i podnosić wibracji aby zdać sobie sprawę dokąd zmierza świat który proponują nam obecni władcy i ludzkość zaczyna sobie zdawać z tego sprawę. Agresja rodzi agresję, za dużo już zostało przelanej krwi aby wierzyć że jakiekolwiek protesty, demonstracje i masowe bunty przyniosły efekty inne niż te jakich nauczyła nas historia. To nie jest bierność, to jest wiara że uda nam się przetrwać mimo nadciągającej burzy. I właśnie ta wiara sprawia że system zaczyna się sypać, ludzie nie godzą się z obecnym stanem rzeczy i nie zgadzają się na przyszłość jaka maluje się na horyzoncie. To jest właśnie ta świadomość, cichy protest przybiera na sile coraz bardziej, nawet wśród ludzi karmionych medialną papką. Nie wiem jak to się ma do kalendarza majów, ufo czy innych teorii ale fakt jest faktem i obserwuję to codziennie wokół siebie rozmawiając z innymi ludźmi i obserwując.

  8. WorldWideWakeUp! pisze:

    Jedyne pozytywne sygnały, to skazanie banksterów w Islandii oraz wywalczenie ulg (anulowanie lub znaczna redukcja rat pożyczek mieszkaniowych) dla Islandczyków w wyjątkowo trudnej sytuacji. Oto, czego można dokonać w małej, zgranej społeczności!
    Niepokojący jest natomiast swoisty exodus w świecie finansjery. W ciągu ostatniego roku kilkaset osób zajmujących najwyższe stanowska w bankach oraz różnych insytucjach finansowych: prezesi, dyrektorzy, członkowie zarządu – zakończyło swoje złodziejskie kariery. Większość z nich odeszła w bieżącym roku! Wszystko wskazuje na to, że zaczynają się usuwać w cień i kryją przed odpowiedzialnością albo raczej przed tym, co wkrótce może się stać udziałem większości z nas, a WilCock jak zwykle – przeinaczył, pokolorował, dodał kosmitów, przemnożył przez wróżki i pochwalił się niusem.

  9. David Wilcock. Po raz pierwszy usłyszałem o nim gdzieś w 2008. Kiedy był gościem amerykańskiego radia Coast to Coast: http://www.coasttocoastam.com/
    Mówił wtedy, że w 2012 będziemy lewitować i wiele innych rzeczy. Teraz słynna data ląduje na 2014 (!!??). Podobnie zrobiła Jadczyk. Kavassilas w 2009 roku podał dokładny scenariusz na 2011, gówno się sprawdziło. Aby zachować twarz zaczynają przesuwać daty.
    Wilcock jest pod silną inspiracją czanelingu RA, nie wiem skąd miał informację w 2007 na temat wydarzeń 2012 (teraz przesunietych na 2014). Czasami używał sformułowania mój informator.

    Wszystkim polecam książkę : http://www.amazon.co.uk/Stargate-Conspiracy-Revealing-extraterrestrial-intelligence/dp/0751529966/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1334523706&sr=8-1

    Warto przeczytać. Książka napisana w 1999, opublikowana w 2000. Miedzy innymi na temat czanelingów. Zadziwiające można znaleźć tam te same nazwiska które wieszczą zmiany na rok 2012, a wcześniej robiły to w latach 90tych zapowiadając wielkie „coś” na rok 2000. Można tak grać w nieskończoność. 2000, 2012. 2014, 2016, 2020 itd. Co ciekawe autorzy ksiażki trafili na tropy wskazujace powiązania czanelingowców ze służbami specjalnymi.

    Skoro ma przyjść tzw. Fala i posprzątać. To po co się wysilać. Tylko czekajmy aż się zrobi samo w roku X,Y,Z. Chrześcijanie czekają na powtórne przyjście Chrystusa (on zrobi porządek) a New Age’owcy na przyjście Fali. Dodam tylko, że Wilcock w jednym z wywiadów dwa lata temu powiedział, że NWO nie ma się co przejmować bo oni są już skończeni. No tak nie róbmy nic bo samo się zrobi. Barany i owce otumanione „podnoszeniem wibracji” czekaniem na Fale/Chrystusa nie zrobią nic, tylko będą czekać. Po co podpisywać petycję, zatrzymywać ACTA, GMO, szczepionki i tak przyjdzie fala i posprząta?

    Kiedyś wyleczyłem się z Kościoła Katolickiego. Niedawno wyleczyłem się z czanelingów.

    Większość społeczeństwa śpi i nie ma o niczym pojęcia. Przebudziłą się jakaś garstka którą próbuje się otumanić new age’owymi bujdami aby uśpić ich czujność. Bo tylko osoby z tej garstki są zdolne stawiać opór przeciwko agendą NWO. Tylko one mogą zatrzymać ACTA, podpisywać protesty i petycję w sprawie GMO itp. bo tylko one w tym widzą niebezpieczeństwo. Jeżeli wmówi się im, że przejdą do kolejnej gęstości albo, że mają lepsze wibrację od pozostałych a kiedy przyjdzie Fala to tylko oni (ta świadoma garstka) przetrwa, to po cholerę cokolwiek robić? Skoro my wszyscy na tych alternatywnych blogach jesteśmy świadomi a Fala i tak „wybije” nieświadomych (ZOMBI (sic!!!))to po co cokolwiek robić? Nieświadomych i tak się nie przekona a możemy tylko używac delikatnej perswazji. Z doświadczenia wiem, że trudno człowieka do czegokolwiek w sprawach NWO przekonać. Do czego zmierzam. Skoro jest nas garstka (świadomych) to żeby jeszcze bardziej nas osłabić podkłada się nam czanelingi mówiące, że coś przyjdzie i zrobi porządek. Znam wielu katolików świadomych NWO dla nich są Matki Boskie czanelingujące infromację o powtórnym przyjściu Chrystusa. Czekajmy, Pan przyjdzie i posprząta, ukarze grzesznych. Jest cały wysyp nowych proroctw i objawień. Dla owiec które odeszły od kościoła oficjalnego i teraz są w nieformalnym kościele New Age’owym jest cały przekrój różnych proroczych czanelingów, tym razem w roli zbawcy jest Fala.

    Falujcie więc i nie róbcie nic bo wasze wysoki wibracje i tak was uratują. Katolików uratuje natomiast Chrystus. W tym czasie agenda NWO dalej działa usypiając czujność części tak zwanych przebudzonych. Właśnie ogłoszono, że Fala będzie miał dwa lata opóźnienia. Podnośmy wiec dalej nasze wibrację i czekajmy !!! Amen.

    PS. Wilcock wali ściemy o aresztowaniach. Przypominam, że pare tygodni po tym jak Ben Fulford powiedział, że aresztowano Billa Gatesa, sam Bill cudownie odnalazł się na jednej z konferencji naukowych. Skoro Wilcock mnie okłamał w 2007 w sprawach wydarzeń 2012 a teraz coś tam przenosi na 2014, to jak ma mu ufać w sprawach aresztowań konspiratorów? Łatwo podawać takie informację bo nikt z nas tego nie sprawdzi chyba, że poda konkretne nazwiska (znanych osób) ale wtedy się ośmieszy jak Fulford.
    Przyzwyczailiśmy się do tego, że oficjalne media nas okłamują ale to nie powód aby łykać wszystkie bzdety takich Wilcocków.
    Pare lat siedze w tych tematach a od dwóch lat, prowadzę własny blog. Jednego się nauczyłem przez ten czas – zachować zdrowy rozsądek.

  10. Kuttel pisze:

    Mnie zastanawia jedna rzecz, mają takie możliwości, finanse, podróże w kosmosie,technikę którą przejeli po Tesli, w sumie mogą wszystko, mówię o NWO, Iluminati jak zwał tak zwał, Co lub kto ich powstrzymuje przed ostatecznym przejeciu kontroli nad Ziemią, i dla czego teraz, a nie w latach 50, 60 70, itd…

  11. pablosmaximos pisze:

    zatem drogi Mikołaju czekam z niecierpliwością na 2016 r🙂

    swoją drogą abstrachując od tematu nietrudno policzyć że w okresie od teraz do 2016 spokojnie by się zmieściły 3,5 letnie rządy niejakiego antychrysta (a może En-ki’ego raczej – takie moje luźne skojarzenie), zapowiadane w wielu proroctwach jako czas wielkiego ucisku… jakby nie było najbliższe lata przyniosą wiele ważnych i kluczowych odpowiedzi.
    patrzę i obserwuję. widzę że wiele się dzieje, ale nadal kierunek w jakim to wszystko zmierza jest niewiadomy – w zasadzie każdy może spekulować i każdy może dojść do innych wniosków.
    nie wiadomo też które z informacji nt zmian są prawdziwe i rzetelne a które zmanipulowane przez staczający się system dla zmylenia ludzi. jest tu ciągle zbyt dużo niewiadomych, żeby to „równanie” rozwiązać tzn zbyt dużo niepewnych, niesprawdzonych do końca i niepotwierdzonych informacji, żeby móc wyrobić sobie w miarę klarowny obraz aktualnej sytuacji. wiem że zmiany są dynamiczne i wszystko jest w ruchu ale nie znając wszystkich faktów (moim zdaniem znamy ich znikomą część tak naprawdę – i celowo nie dostajemy ich więcej niż konieczne nawet nawet ze strony istot nam przychylnych) nie ma sensu wyrokować jak dalece są w tej chwili posunięte w realizacji plany usuwania wpływów „ciemnych sił”

  12. Ania pisze:

    Nie, Mikołaj, nie ma zmiany. Nic się radykalnego nie wydarzyło, a przeciwnie, sprawy idą ciągle w kierunku dalszego zniewolenia.
    Nawet małych zmian nie widać. Ludzie tu i ówdzie próbują się buntować, ale nic konkretnego to jeszcze nie dało.
    Aresztowań nijakich poważniejszych nie ma.
    Trochę może Islandia próbuje się wyzwolić, ale nie wiadomo na ile im się tak naprawdę pozwoli.
    W Polsce też zaciskają nam pętlę zobowiązań finansowych, tj podatków różnych niezależnie jak je zwał.
    Tylko w chanelingach różniste śpiewają o rzekomo licznych zmianach.
    Czyli to raczej nieprawda. Sami musimy wygenerować zmiany , nikt nam nie pomoże.
    A to, że niby coś się zmienia, to ma na celu nas uspokoić i wtrącić w ” tryb czekania” na zmiany.

  13. Sabrina pisze:

    Przesłuchałam audycję o odcięciach fraktalnych Pani Rajskiej i Jacka Czapiewskiego, i odniosłam wrażenie, że oni „dopasowują” symptomy tych odcięć i przełączeń do rzeczywistości. Tzn. symptomy, jakie podają występowały zawsze, występują i występować będą. Także faktycznie są do zaobserwoania tyle, że wcześniej też były… Niektóre informacje różniły się od porzednio podanych. Co więcej „zzombienie” już jest przedstawiane przed nich dość „łagodnie”. Odnoszę wrażenie, że oni delikatnie „wycofują „się z tego „zzombienia”. Dodam, że znam sporo ludzi, którzy mają totalnie zamknięte umysły i bardzo niską świadomość i „kupują wszystko co im się sprzedaje”, ale nie zauważyłam, żeby nawet oni „zzombięli”. Nie mówiąc o reszcie. No ale poczekamy do czerwca…

  14. gość pisze:

    Kojaży mi się David Wilcock(przynajmniej zdjęcie z filmu na youtube) z pewnym panem(celowo z małej litery):

    Sądzę, że faktycznie nie idzie im tak super jak się to może niektórym wydawać, ale nie jest tak kolorowo jak mówi to ten Pan i scenariusz planety więzienia wciąż jest możłiwy, więc trzeba robić co się da, żebyśmy żyli w lepszym świecie:) Swoją drogą zacząłęm ostatnio zauważać tendencję do czekania na kogoś, coś, bo w końcu co my biedne owieczki możemy zrobić. Jak tak będziemy do tego podchodzić, to dużo nie zdziałamy…tysiące lat patrzymy na „kogoś” i jest jak jest. Nie dajmy sobą manipulować drodzy przyjaciele:)

  15. Ja myślę, że ZMIANA JUŻ JEST. A na co czekasz? Na pstryknięcie palcami i juz – NOWA ERA? NIe widzisz jak kończy się stary świat? Spokojnie, rok w tą czy w tą =- jakie to ma znaczenie…. to się JUŻ Dzieje – wystarczy się rozejrzeć. Majowie twierdzą (ich potomkowie) że zmiana ostatecznie dokona się do 2016, to samo mówi Icke. Do tego czasu będzie się SPORO dział. NIe czekaj na jeden dzień, tylko patrz i obserwuj co się dzieje…

  16. kokos pisze:

    Żeby stwierdzić, że faktycznie coś jest na rzeczy musi mieć miejsce wydarzenie na tyle konkretne, że nie uniknęłoby to odnotowania w mainstream’owych mediach, dzięki czemu można by zwrócić uwagę innych – tych śpiących głębokim snem. Po 2012 roku wielu powie, że to była ściema, albo uzna, że nie warto żyć i czekać na jakieś zmiany, których końca nie widać. Wielu się wysypie, nie mówiąc już o przekonywaniu następnych.

  17. pablosmaximos pisze:

    „Uznaje on, że po roku 2014 wejdziemy w Nową Erę, Złotą Epokę w historii ludzkości…”
    wiec już „magiczna” data 2012 została przesunięta w czasie o co najmniej 2 lata… hmmmm…
    albo zmieniają się warunki i daty przyszłych wydarzeń (co wynika z tego że żaden wariant przyszłości nie jest przesądzony) albo ktoś tu nie jest do końca pewny swoich przewidywań i informacji jakie otrzymuje z zewnątrz i próbuje odłożyć w czasie swoją, przepraszam za słowo, kompromitację na wypadek, gdyby teraz w 2012 nie wydarzyło się nic naprawdę rewolucyjnego i odczuwalnego dla absolutnie wszystkich mieszkańców Ziemi co zmieniłoby aktualną globalną sytuację na plus. w końcu przez te kolejne dwa lata zawsze można dalej ludziom mówić że coś się zmieni… ale za te kolejne 2 lata i tak dalej i tak dalej… tylko jest jeden problem – w ten sposób to można zapowiedzi rewolucyjnych wydarzeń odwlekać w nieskończoność. Staram się nie podchodzić do tej i podobnych informacji z nadmiernym sceptycyzmem ale co jeśli za 2 lata w 2014 usłyszymy o 2016 np ?? później o 2018 etc ?? patrzę , obserwuję świat (śledzę różne informacje próbując jakoś wszystko na własne potrzeby poukładać), najbliższe otoczenie i jakby nie widać tych zmian – jakby wszystko bez zmian, żadnych przejawów na masową skalę. co z tego że ty czy ja wiemy i czujemy że coś się dzieje jak ludzie dookoła śpią mocnym snem i nie wiem czego potrzeba aby te lemingi wybudzić z letargu ?? zmiana globalna nie objawi się do końca i nie będzie odczuwalna globalnie przez wszystkich gdy tylko wąska grupa będzie tego świadoma co się dzieje.
    według mnie nie będzie jakiegoś globalnego przebudzenia ludzi w jednym momencie – to stanie się stopniowo i będzie rozłożone w czasie więc jakimś nieporozumieniem jest podawanie jakiejkolwiek daty jako początku owego „złotego wieku”. zanim to nastąpi musi przeminąć pewnie jeszcze co najmniej 2-4 pokoleń w których będą się rodzić coraz bardziej przebudzeni i świadomi ludzie. przemiana nie nastąpi nagle tylko w tempie jakie ten świat wytrzyma. przemiana objawi się w ludziach którzy dopiero przyjdą na tą planetę w kolejnych pokoleniach. my mamy to szczęście i przywilej, że żyjemy w tym przełomowym momencie kiedy de facto się wszystko tak naprawdę zaczyna, kiedy dotychczasowy system ma totalną wywrotkę po której będzie trzeba świat na nowo jakoś sensownie uporządkować. na to jednak moim zdaniem naszemu pokoleniu może braknąć życia i nasi potomkowie będą musieli to kontynuować. tak dokona się przemiana świata – a robienie sensacji z roku 2012.. .2014 czy jakiegokolwiek innego konkretnego punktu w czasie jest wg mnie lekkim nieporozumieniem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s