„Przede mną droga, którą znam”, czyli żyjąc pod prąd…

 

Z racji coraz większego zaangażowania w działalność Wolnej Ludzkości złożyłem wypowiedzenie z matrixowej pracy. Czasem jeszcze muszę odwiedzać jeszcze moich starych kompanów i załatwiać ostatnie sprawy. To są już moje ostatnie zetknięcia ze starym życiem i tym bardziej zmuszają do refleksji. Wspominam wiele moich transformacji, wiele ciekawych, rozwijających przygód, niesamowitych doświadczeń, ale i wiele ciężkich i smutnych aspektów bycia wiecznym odmieńcem, płynącym uparcie pod prąd, uznawanym za niedojrzałego ekscentryka… a w końcu szaleńca.
Minęło już sporo lat, gdy po raz pierwszy wychyliłem mą głowę poza ten matrix. Poznawałem po kolei jego składowe, wciąż to nie mogąc się nadziwić, jak głęboko siedziałem w nim i jak dalece zatopiona jest w nim cała ludzkość. Dotyczyło to kolejnych aspektów naszego życia, następnych dziedzin, obszarów. Gdy wydawało mi się, że już docieram do jego granic i widzę coś poza, okazywało się, że ma on w sobie wiele przedsionków, fałszywych drzwi  i okien, niby coś innego – ale nadal matrix. Wyjście poza niego nie jest łatwe, nawet jak już znasz wyjście. Nie wielu ma odwagę – to nieco boli. Wielu nigdy się nie odważy i zginie wraz z nim, gdy zacznie się sypać – co zresztą już się dzieje i będzie dziać coraz szybciej.
To jedna z blokad. Inną jest to, że wielu ludzi woli wrócić do matrixa, lub jedną nogą nadal w nim tkwić, gdyż boi się… samodzielności, inności, wykluczenia poza nawias. Ciężko jest ludziom zaprzeczyć jego mechanizmom, żyć poza nim świadomie. Ale gdy raz wyjdziesz już poza matrix, ciężko do niego wrócić, bo… jest za ciasny. Nie da rady. Już nie jest dla Ciebie i tu zaczyna się problem.
Jednak całe miliony nadal w nim tkwią i nie zamierzają go opuszczać. Nie wytłumaczysz im jak bardzo ich życie jest sztuczne, sterowane. Nie wyjaśnisz im, że większość ich życia, emocje, wspomnienia, pragnienia, cele życiowe, marzenia, czynności a nawet myśli nie są ich własnymi myślami, ale programami dawkowanymi im od dziecka po grób przez kontrolujące je istoty tak inteligentne, że nigdy ich nie pojmą do końca… Piekielnie skuteczna machina, więzienie dla umysłu, z którego ciękżo się wydostać.
No, ale pewien Mikołaj wpakował się na tę planetę i postanowił uświadamiać kogo się da, inspirować jak się da i dawać narzędzia jakie tylko są, by ten system zdemontować – a w zasadzie pozwolić ludziom wybrać życie poza matrixem, który zaraz się skończy, a może także wykończyć ich samych, gdy w porę się nie obudzą.Takich jak ja jest oczywiście wielu na świecie i są istoty o wiele mądrzejsze i odważniejsze w swym zadaniu, ale wszyscy tak naprawdę mamy wspólne zadanie – siać świadomość, by ludzkość powstała z kolan. Zadanie piękne w zarysie, prawda? Niestety czasem cholernie trudne, bo łączy się z wieloma niezbyt przyjemnymi aspektami.
To naprawdę niełatwe uczucie znosić na sobie spojrzenia znajomych, gdy widzą w tobie nie do końca zdrowego na umyśle człowieka. To nie jest łatwe doświadczenie wiedząc, że wielu z nich za zamkniętymi drzwiami wyśmiewa cię, bo jesteś wdzięcznym tematem do rozmów. A szczególnie to boli, gdy są to osoby tobie bliskie, osoby które darzysz szczególnym uczuciem, które kochasz… Każdy kto jest w tej sytuacji wie, że tego typu emocje są gorsze niż największa tortura. Okropne cierpienie, brzemię które musisz nosić. Musisz je nosić na swoich barkach aż do czasu, gdy rzeczywistość potwierdzi, to o czym mówiłeś i pisałeś od lat, gdy ukaże się to, co dziś dla wielu wydaje się krainą fantazji, bo tak długo byli skutecznie okłamywani i trzymani w nieświadomości.
…a może przestać nosić ten wór kamieni? Może lepiej wrócić do matrixa…?
Wrócić… Ale do czego?
Do sztucznego życia bez głębi, do pracy dla przetrwania, do gównianej żywności, podatków na wojny, przytakiwania telewizorowi i normom społecznym, doktrynom naukowym i religijnym, do udawania, że jest tylko materia a reszta nie jest ważna, do robienia kariery i założenia szybkiego rodziny, by zadowolić państwo i sąsiadów wiecznie się mi dziwiących, do pasjonowania się meczami i „Tańcem z gwiazdami”, do czerpania radości z życia z zakupów w hipermarketach, kupowania nowych ciuchów i samochodów, do bycia takim, jak wszyscy – po to by mieć spokój i być normalnym…?
NIE! Nie ma odwrotu. Nie ma takiej opcji. Nigdy
To co robię jest moim wyborem, mojego wyższego ja, duszy, czy Corsupa (corpus supremum z Hiperfizyki) – jak kto woli. To nie jest kara, to nie jest cierpienie za złe uczynki, to nie powód, by mi współczuć. Wybrałem trudną drogę – mówienie o sprawach zakazanych, o sprawach jakie uznaje się za szaleństwo, za głupotę, sekciarstwo, fantazje i bajki pod własnym imieniem i nazwiskiem, publicznie i odważnie, nie ważąc na to, co powiedzą inni – nie jest zwykłym kontestowaniem systemu. Wiedzą o tym bowiem wszyscy Twoi znajomi, wie rodzina, bliscy, sąsiedzi, koledzy w pracy, a im idziesz dalej – coraz większe grupy ludzi. Musisz nauczyć się znosić ich dziwne pytania, spojrzenia, ale i ataki, obelgi, oskarżenia, insynuacje i tym podobne… Łatwiej jest znaleźć sobie nick sieciowy np. Neo, czy Morfeusz i odważnie budzić ludzi pod pseudonimem, anonimowo wrzucając filmy na You Tube. I to także jest pozytywne działanie, żeby nie było. Ale jednak o poziom trudności wyżej jest godnie, bez strachu – pokazać swą twarz, podpisać się własnym imieniem i nazwiskiem pod poglądami jakie głosisz. Na to nie każdy ma ochotę i wcale się nie dziwię.
Ja wybrałem właśnie tę drogę i wcale nie proszę o ratunek, czy współczucie. O nie! Owszem, im zadanie cięższe, tym trudniej je wykonać, ale… i nagroda jest za nie większa! Nagroda ewolucyjna, świadomościowa. Poza tym to dopiero niezła przygoda! Wparować z innej ścieżki ewolucyjnej do cywilizacji, która dążyła długi czas do totalnej autodestrukcji, na której żyjące istoty nie mając bladego pojęcia o tym jak są hodowani, wykorzystywani, okłamywani, nie wiedzą o co chodzi w życiu, myślą, że są sami w kosmosie, chodzą bezmyślnie stadami, zabijają się wzajemnie, bestialsko traktują inne istoty na planecie a samą Ziemię uznają za materialną własność traktując bez jakiegokolwiek szacunku, a tych którzy chcą im dać świadomość a przez to wolność zwalczają!!! HARDCORE!!! Ale…świetne pole do popisu, świetne miejsce do niecodziennych bodźców rozwojowych. Kto będzie taki cwany i się tu wcieli, by pomóc konającej cywilizacji, w zamian za lata obelg, ośmieszeń, zwalczania i uznawania za kompletnego idiotę?! Który chętny??!:)
  No to się znalazł taki jeden… Nie wiem co  sobie myślał, he he.
Cóż, teraz nie ma co narzekać, ale wypełnić zadanie. Dla siebie i dla innych. Nie ma gadania. Czas, gdy nastąpi rehabilitacja jest bliski. Całe życie mnie do tego prowadziło. NAS do tego prowadziło, bowiem jestem świadom, jak wielu tu na Ziemi podąża podobną drogą jak ja, częstokroć jeszcze trudniejszą. Chylę przed nimi czoła, zawsze.
Kiedy? Kiedy wreszcie? Umysł wciąż wątpi, wciąż mąci. To jego rola, nie ma co go za to winić. Zawsze są chwile zwątpienia, zawsze chwile niechęci do działania… Ale to tylko chwilowa sprawa, bo zawsze gdy z głębi serca otrzymujesz ponowny sygnał, wezwanie do działania – już wiesz, że zawsze miałeś to robić, że musisz to robić, bo to jesteś TY! Ty i Twoje zadanie tutaj. I dla siebie i dla innych. Nikt Ci nie musi wierzyć, nikt nie musi wiedzieć, ani uznawać tego za prawdę – ważne, że Ty wiesz, a życie krok po kroczku, wiedzie Cię od zdarzenia do zdarzenia, od osoby do osoby, ku finałowi. Nie ważne co kto powie, nie ważne ilu będziesz miał oponentów, przeciwników, nieważne ilu ludzi będzie cię wyśmiewać. Idziesz dalej swoją drogą.
To ta pasja pcha mnie to przodu, to to przejmujące przekonanie, że sprawiedliwość suma sumarum zawsze w końcu triumfuje, że prawda wygra.  To mój wewnętrzny głos nie pozwala mi NIGDY zrezygnować, cokolwiek by się nie działo. Wówczas wiem, WIEM co jest prawdą i nic mnie nie jest w stanie powstrzymać. Nic i nikt. Nie jest łatwe – powtarzam, czuć, że osoby, na których tak bardzo Ci zależy wciąż widzą w Tobie szaleńca, ale cóż… cytat z jednej pięknej piosenki, która oddaje to, co myślę w takich chwilach:
I nawet kiedy będę sam, nie zmienię się – to nie mój świat
Przede mną droga którą znam, która ja wybrałem sam…

To jedno jest niezmienne. Zawsze idę swoją drogą. Cokolwiek powiecie, napiszecie, myślicie, insynuujecie – to nie ma znaczenia! Zawsze byłem przekorny, nigdy nie lubiłem iść za stadem, za większością, nigdy też nie ulegałem modą, ani żadnym normom. Nikt mnie nie zmusi do niczego, nie sterroryzuje. Każdy wątek badam sam, każdy temat i osoby traktuję jako osobiste wyzwanie dla mnie, sam wyciągam wnioski. Mogę też się mylić, i mylę się. Ale sam. Mogą sobie niektórzy krzyczeć, oskarżać mnie i obrażać, ale to nic nie zmieni… Wielokrotnie w życiu tłum chciał na mnie wywrzeć posłuszeństwo, ale to nie dla mnie, nie dla Mikołaja Rozbickiego. Zawsze wszystko zależało od mojego osobistego doświadczenia, sprawdzenia dogłębnego, zanim cokolwiek i kogokolwiek oceniłem, zanim śmiałem wydać jakikolwiek werdykt. Uleganie masowej psychozie, projekcjom umysłu i atakowaniu tak naprawdę nieznanych nam osób – to powszechne u nas. Niestety. Ale cóż, wszystko ma swój cel, a każdy ma swoją drogę. Czas weryfikuje wszystko, wszystkie tezy i tych chojraków głośno krzyczących, osądzających. Nie ma co się denerwować:) Rzeczywistość jest jaka jest, nie ważne kto jakie ma wyobrażenia i poglądy własne. Życie weryfikuje wszystko.
„Jeżeli jesteś o jeden krok do przodu przed całym światem, jesteś geniuszem;
jeżeli jesteś o dwa kroki do przodu – jesteś wariatem”.
Zatem na razie wolę być wariatem,a historia i wszechświat z pewnością oceni to uczciwie;)
Na koniec tego sentymentalnego wpisu dedykuję Wam słowa niesamowitej piosenki Queen, za czasów gdy Freddie niemalże umierał – „Innuendo:
You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo be free be free
Surrender your ego – be free be free to yourself
(…)
Oh yes we’ll keep on trying
Hey tread that fine line
Yeah we’ll keep on smiling yeah (yeah yeah yeah)
And whatever will be – will be
We’ll just keep on trying
We’ll just keep on trying
Till the end of time
Till the end of time
Till the end of time
Tak, będziemy próbować iść tą trudną ścieżką, cały czas będę to robił, żyjąc z uśmiechem na twarzy, a cokolwiek się wydarzy, tak będzie. Aż do końca czasu… Ale na pewno uda nam się zbudować normalną, zdrową cywilizację, opartą na miłości, świadomości i rozsądku, gdzie każdy odnajdzie swe miejsce i swoje szczęście. Bo to może być niebo dla wszystkich. This could be heaven for everyone, and it will be!

Tak będzie!
Mikołaj Rozbicki

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Natura rzeczywistości, Transformacja Świadomości Globalnej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

53 odpowiedzi na „„Przede mną droga, którą znam”, czyli żyjąc pod prąd…

  1. ARMOR_CAGE pisze:

    tu mam podobne zdanie, że dobry chłop ale że dał się zwieść. Ale co do reszty zobaczymy. mam nadzieję że będzie dobrze.

  2. Creativity pisze:

    Nie identyfikuję się z aktualnymi „informacjami” i „koncepcjami” jakie dotyczą tej strony, więc wypowiadać się mogę jedynie za siebie i swój jak do tej pory wypracowany i doświadczony pogląd na rzeczywistość.
    Jako iż dyskusja dotyczyła NWO i Illuminatów, mogę stworzyć temat na forum DI, w dziale „Illuminaci / Kulty / Symbolika / Religie” . (http://davidicke.pl/forum/illuminaci-kulty-symbolika-religie-f6.html).
    Jeżeli byłbyś zainteresowany to napisz tu, a ja przerzucę nasze wypowiedzi jako załącznik/starter do tego nowego tematu. Nazwę topicu możesz wymyślić oczywiście sam😉

  3. Maciej pisze:

    Wydaje mi się, ze ten temat ściśle wiąże się z tą stroną oraz koncepcją rzeczywistości którą serwuje autor strony … Dostosuje się do każdej opcji, kiedy opublikujesz posta na stronie którą wybrałeś podeślij linka …

  4. Creativity pisze:

    Przejdźmy na jakieś forum lub stronę poruszającą tematykę. Nie chciałbym robić Mikołajowi tutaj śmietniska (offtopu) na jego blogu, w temacie dotyczącym jego chwilowego „zbłądzenia” z drogi jaką kiedyś obrał.

  5. Ossosso pisze:

    przecież biorą całkiem przyzwoite wynagrodzenie za to swoje niewyspanie, 200zł od łebka za słuchanie o galaktycznych serwerach zamieszkałych w jakimś Pcimiu Górnym „w Polska” co to Jakuba Wojewódzkiego uwielbiają, a ten to ma dopiero gęstość, tak na oko z 10 Rajskich na centymetr sześcienny🙂

  6. Maciej pisze:

    Creativity żyjesz ? Liczyłem na dalszą polemikę ?

  7. mescalito pisze:

    Nie wydaje mi się, aby Mikołajowi chodziło o kasę. Bardziej przemawia do mnie to, że Rajska nim manipuluje i jest on całkowicie pod jej wpływem. I dlatego Mikołaj wierzy w to co robi i nie dopuszcza do siebie żadnej rzeczowej krytyki na swoją guru.
    Inną kwestią jest to, jakie istoty (byty, energie) manipulują samą Rajską, bo też nie wydaje mi się, żeby chodziło lightworkerom tylko o kasę.
    Jeżeli to prawda, to tym gorzej niestety dla Mikołaja. Bo dobry z niego chłop, lecz naiwny.

  8. ARMOR_CAGE pisze:

    Mikoś, działaj, rób swoje, ale jeszcze raz się zastanów, zanim będzie za późno. Mówiłeś często o wychodzeniu z pudełek a siedzisz w pudełku LW, mówiłeś o braku jakiś wymyślonych przewodników którzy będą nas prowadzić jak owieczki, a promujesz właśnie to. Mówiłeś o wielu rzeczach i zaczynasz sobie zaprzeczać działaniami. Wejścia na LW za 160-180 zł proszę cię… za ich wymysły, za to że nawet używają słów których znaczenia nie znają. Naprawdę Mikołaju ja cię zawsze szanowałem itd. ale teraz to popłynąłeś, nie mówię tu o pracy bo żyjesz tym co robisz. Ale mówię że odpłynąłeś i albo naprawdę wierzysz naszym „rajskim” LW albo ci po prostu odwaliło i chcesz zbić kasę na ludzikach. Promując LW za grubą kasę ściągasz na manowce ludzi którzy ci zaufali. Za to będziesz potępiony, jeżeli tych ludzi wciągasz w to celowo. Z Jezusem przynajmniej były plotki że uzdrawiał itd. a tu ? „jestem z 7 gęstości, jak uwolnię moją moc to zapadnie się ziemia, używam 5% mocy (chyba tyle, nie pamiętam ale się ładnie zabezpieczyła) ale nie mogę użyć więcej bo coś tam…… ”
    Jak tobie rajska przed nosem lewitowała to ok, ale jak nie to jest to tylko kolejna grupa ludzi „coś mówiących”, całe szczęście jest to nagranie zrobione z tajniaka.
    Ja wiem że odpowiesz że masz swoje poglądy, idziesz w danym kierunki, jesteś kosmitą dla tego zwykli ludzie mogą cie nie rozumieć…. bla bla bla powiesz po prostu że masz klapki na oczach i nie chcesz się nawet na chwilę rozejrzeć bo jeszcze się okaże że gdzieś przypadkiem zboczyłeś z toru.
    Ehhh Mikołaju nie chciałbym patrzeć na twój upadek, upadek człowieka który chciał dobrze a wyszło jak zawsze. Dla tego cały czas weryfikuj a prawda się obroni, bo prawda wyzwala a kłamstwo zniewala i mam nadzieję że nie robisz tego specjalnie dla kasy, bo niestety wszyscy znajomi (także i twoi byli znajomi) twierdzą że chodzi tylko o kasę.
    Czołem.

  9. mescalito pisze:

    Skoro według ich filozofii 90% ludzi nie posiada duszy (a tacy bedą głównie zombieć), to statystycznie Tobie też grozi odcięcie fraktalne, a jeśli nie Tobie, to Twoim bliskim, rodzinie na pewno.
    Ale nie ma co się przejmować tymi dyrdymałami, bo są to całkowicie nie uzasadnione i wyssane z palca bajeczki.🙂
    A straszenie nimi, na pewno nie ujdzie płazem (karma i te sprawy;))

  10. Maciej pisze:

    Do Creativity:

    Skoro to taki wyświechtany temat to dlaczego tego pełno na tej stronie ? Czym jest New age jeśli nie alternatywą duchową ?

    1.Ok, wiadomo temat rzeka
    2.Co dały prawa człowieka pisałem wcześniej, to właśnie jest prawo człowieka przykaz na mordowanie ludzi na masową skalę. Człowiek w miejsce Boga, ewolucjonizm – wygrywa silniejszy, więc wermacht mógł swobodnie mordować żydowsko- słowiańską hołotę zgodnie z prawem człowieka i prawem silniejszego.
    3. Komu się coś nie udało ? Nie miało być monarchii więc jej nie ma, pozostała tylko część bez realnego wpływu na władzę, lub poddana masonerii ( korona brytyjska ). Zakładanie, że mielibyśmy jakąś alternatywną historię z jeszcze większymi antyludzkimi rzeziami jest co najmniej śmieszne i nie wiem co Tobie pozwala na sformułowanie takich tez ( pisanie co by było gdyby nie jest dla mnie jakimś rzeczowym argumentem). Osiągnięciem praw człowieka jest przyzwolenie na mordowanie na masową skalę – gratuluję kręgosłupa po raz wtóry. W którym momencie KK przymykał na to oko ?? Rzecz jasna rozumiem błędy KK nie jestem jego ślepym apologetą, choć muszę przyznać, że historia KK jest tak zafałszowana i skrzywiona przez liberalno – lewicowe środowiska, że nie dziwi mnie takie podejście wielu osób ( wierze, że z czasem dojdziemy do prawdy). KK jest najstarszą ziemską instytucją funkcjonuje od 20 wieków, więc nic w tym dziwnego, że przez ten długi okres nie ustrzegł się błędów. Porównywanie krucjat z rewolucją francuską jest mało trafione, pisanie o dzikiej rzezi 5 mln osób jako o ruchu intelektualno- społecznym jest niezłym eufemizmem. Nie sądzisz ?? Krucjaty miały zupełnie inne podłoże, były walką z innowiercami którzy tak samo próbowali narzucić swój system religijny w innych częściach globu, tak była to walka o władzę, a ściślej o rządy dusz. Co do Rosji po carskiej także stosujesz piękne omówienia, te przeinterpretowane teorie i idee myślicieli złożyły w ofierze 60 mln istnień ludzkich w samej Rosji zgodnie z nowym prawem człowieka wyrażanym w dekretach partyjnych, którego tak szlachetnie bronisz.

    4. Nie jestem fanem Darwina, ani teorii ewolucji. Jak już pisałem wcześniej wespół z prawami człowieka darwinizm przyniósł wynaturzenia ideologicznie które pomogły mordować ludzi na nie spotykaną dotąd w historii skalę w każdej szerokości geograficznej globu.
    5.Religia nie tyle, że rozwija się zgodnie z ustrojem, ale potrafi być fundamentem tego ustroju. Przykład chrześcijaństwo w Europie, Islam obecnie w wielu krajach. Nie wiem skąd pomysł , że religia nie może być motywem dla rozwoju czy to społeczeństw czy to jednostek ?
    6.Jaki profit ma KK z tego, że chodzę raz w tygodniu do kościoła, przecież to nie jest nakazane z góry jakimś prawem człowieka za które będą pociągnięte sankcje prawne jeśli nie pójdziesz do kościoła, lub nie weźmiesz ślubu ? Więc o jakich sankcjach piszesz ?? Jedynym łańcuchem jakim jestem związany z KK to 10 przykazań ? Czy dla Ciebie funkcjonowanie wedle 10 przykazań jest czymś złym ? Jaką władzę to posiada nad moją rodziną KK ? Napisałeś to w taki sposób jakbyś o skarbówce pisał, tam są sankcje i jesteś związany łańcuchem z tą instytucją, ale z KK ? Wolne żarty …
    7.Ja powiem, że to cywilizacja łacińska wypracowała najdoskonalszy model funkcjonowanie jednostki w społeczeństwie by nie krzywdzić drugiej osoby i POMOGAĆ bliźniemu co jest nadzwyczaj chwalebne i zanikające w dzisiejszych czasach. A Ty odpowiesz, że w Twojej opinii niestety nie.

    Tak, KK chce być istniał w sferze wpływów 10 przykazań jako dogmatu na życie i chce byś funkcjonował zamknięty w tej sferze wpływów. Funkcjonowanie w społeczeństwie wedle wartości chrześcijańskich nie wyklucza rozwoju indywidualności oraz świadomego życia, nie wiem skąd wziął się u Ciebie ten schemat myślowy. Wszystkie największe tragedie ludzkości zapoczątkowało postawienia człowieka w miejsce Boga i jemu nadania mocy twórczej, więc tworzy depopulację w Afryce, regres gospodarczy w krajacha rozwiniętych, zatrute jedzenie, płaski swiat za pomocą propagandy obecnej w każdym domu, demoralizuje społeczeństwa narkotykami, alkoholem, rozwiązłością seksualną, rozpuszcza ludzkości w fetorze własnej pychy itd …

    Nie miałem żadnych zastrzeżeń do konstrukcji oraz retoryki Twojego wpisu, tylko czytających chciałem ostrzec, zadziałać profilaktycznie ( jest mało miejsc gdzie można rzeczowo wymienić się poglądami oraz podyskutować o otaczających nas realiach ). Dziękuje jeszcze raz za odpisanie.

  11. agnieszka88 pisze:

    to nie było do Ciebie, tylko ogólnie… No ale „uderz w stół…”😉

  12. Jolanta pisze:

    podoba mi sie😉 i popieram!

  13. Creativity pisze:

    That`s all ?😉

    Naprawdę niezła frajda być czyimś „pseudofanem” ;D
    Nikogo dziewczyno nie zamierzałem prostować😉

    Wypowiedziałem swoje racjonalne i logiczne zdanie i tyle😉
    Accept it or not.
    Your intelectual „choice”.😉

    A co do chata, to już mówiłem. Banować się powinno spam i wulgaryzmy, nie inne poglądy i niewygodne dla „biznesu” pytania – oczywiście jak ktoś spamuje to ok, ale tam padał ban jak ktoś się odezwał nawet na temat. Więc takiej cenzury to nie wiem kto by się nie powstydził.

    A jak powiedziałaś ładnie „jęczę.” dlatego że sprawa nie wiele wnosi pozytywnego do środowiska (jakkolwiek intencją by się nie oszukiwać), a wręcz przeciwnie.
    Co widzimy chociażby na przykładzie naszej rozmowy😉

    A, i jeżeli Pani Joanna i Pan Jacek są dla Ciebie „autorytetami”, to gratuluję świetnego i świadomego wyboru! Wyboru odpowiedzialnego oczywiście😉

  14. Jolanta pisze:

    ??

  15. Jolanta pisze:

    dziekuje i wzajemnie!

  16. Creativity pisze:

    ?

  17. junixy pisze:

    Życie w matrixie nie jest proste … ale skoro tutaj inkarnowaliśmy róbmy co do nas należy, zwalczajmy głupotę, bądźmy wrażliwi na drugiego człowieka, bądźmy dobrzy dla innych istot jak i dla siebie … Jest tyle pięknych wyzwań w tym naszym zwariowanym matrixie, tyle pięknych miejsc na świecie, które warto zobaczyć, tyle cudownych ludzi, których warto poznać, doświadczeń, które warto przeżyć. Jakkolwiek można nie zgodzić się z religią katolicką, to w wielu kwestiach niesie ona słuszne przesłanie. JP2 mówił, abyśmy nie usuwali przeszkód, które piętrzą się pod naszymi stopami. Nie jestem żadną gorliwą katoliczką, daleko mi do tego, ale te słowa zapamiętałam i zrozumiałam. Niektóre doświadczenia są nam po prostu potrzebne, bo dzięki nimi wzrastamy.
    Lubię słuchać wykłady naszych „pracowników światła” i uważam, ze nie zaszkodzi zasmakować trochę innej wiedzy, niż tej, którą karmią nas media głównego nurtu, ale też nie ulegam jednostronnemu zaślepieniu. Każda rzeczywistość, w której świadomie uczestniczymy zasługuje na miano matrixu! Bo chyba tylko śmierć jest w stanie uwolnić nas definitywnie od systemu… Póki co, nawet Joanna i Jacek żyją pośród nas i miewają chyba te same doświadczenia i problemy… w jednej z ostatnich audycji bardzo mnie „ubodło”🙂 klasyfikowanie ludzi na my i oni, owieczki systemu i ludzi wolnych, którzy rzekomo są lepsi, bo nie posiadają rodzin i nawet nie wykazują zainteresowania jej posiadaniem, co czyni ich bardziej rozwiniętymi … Hmmmmm. Boją się życia? Mnie posiadanie własnej rodziny zdecydowanie wzbogaca, wzmacnia, nie zeszłabym za nic w świecie z tej drogi, uważam, że posiadając dzieci jestem o wiele bardziej odpowiedzialna i zyskuję nową bardzo rozwojową perspektywę, bo muszę dzielić czas pomiędzy zwykłymi domowymi obowiązkami, a rozwojem osobistym, przez co nie marnuję ani chwili i nawet kiedy prasuję i gotuję zupę to myślę o Hiperfizyce, kalendarzu Majów, medytacjach, medycynie holistycznej… Czy pani Joanna powiedziałaby, że jestem na innej gęstości i grozi mi odcięcie fraktalne?

  18. agnieszka88 pisze:

    A ja Tobie Mikołaju składam kondolencje – z okazji posiadania takiej rzeczy pseudofanów, którzy wiedzą co dla Ciebie „najlepsze”, a gdy nie działasz po ich myśli, albo zgodnie z ich wyobrażeniem to najchętniej by cię wgnietli w ziemię.. A gdy już będziesz leżał, to jako wspaniali przyjaciele ruszą Ci na pomoc i sprostują twoje „paczenie” na świat, według swojego, jedynego słusznego postrzegania… No proszę was ludzie ogarnijcie się.
    Ps. Ktoś miał pretensje co do banowania – ludzie czat to nie jest śmietnisko – a wy to ciągle z niego robicie, zamiast wnosić coś konstruktywnego, inspirującego to cały czas „Rajska fe, Wolna Ludzkosc fe – cenzura, admini -fe”. Jęczeć i narzekać to każdy potrafi – ja rozumiem że ktoś chce wyrazić, że mu się coś nie podoba, ale zazwyczaj jęczą jedne i te same osoby i poza tym nic innego nie wnoszą. Zastanówcie się nad pojęciem wolności, bo na pewno nie jest to tylko sprzeciw wobec każdego autorytetu jaki istnieje, czy krzyczenie „moja wolność jest ograniczana!”. Wolność to odpowiedzialność.

  19. Agni pisze:

    A ja mam zwykłe pytanie wynikające z ciekawości: z czego teraz zamierzasz żyć Mikołaju?

  20. Creativity pisze:

    Dziękuję Ci Macieju za odpowiedź😉

    Rzeczywiście, niezbyt kulturalnie się wypowiedziałem – w dodatku miejscami nie miło – za co Cię przepraszam.

    Moja odpowiedź była związana głównie z „podciąganiem” pewnych spraw do pewnych zjawisk cywilizacyjnych. Dokładnie NWO do chrześcijaństwa/katolicyzmu ect.

    I spieszę Ci przyznać, że z pewnością ani Mikołaj ani Ja, nie jesteśmy/ lub nawet nie wspieramy czegoś takiego jak New Age..

    Zresztą prawie nikt tu chyba się do tego nie odwołuje, to po prostu taka „łatwa łatka” którą można naszyć każdemu o indywidualny i rozwojowym patrzeniu na świat.

    Czy jest to „sekciarstwo” / wyłudzanie pieniędzy od innych, to już sprawa naprawdę wyjaśniona tutaj i w innych forach do cna😉

    I jeszcze raz przepraszam, faktycznie zabrakło wiele kultury w moim wpisie😉

    Jeszcze, co do New Age, to nikt tutaj nie wyznaje tego raczej jako zbiór kulturowo-religijny tylko raczej jako bardzo szeroki zakres tematyczny.
    Gdzie do „worka New Age” nie związani z tematem wrzucają najczęściej różne rzeczy związane ze środowiskiem alternatywnym i duchowym. Zresztą ten cały „New Age” jako koncepcja się już chyba mocno wyświechtany i coraz mniej się go stosuje z moich obserwacji.

    Co do punktów:
    1. Ok, wiadomo, temat rzeka.

    2. Tu, chodziło mi o „zwalczanie” patriotyzmu, w czasach w których nikt jeszcze nie operował tymi terminami w kontekście społeczeństwa – co najwyżej najbogatszych i związanych z władzą/ nie zaś 80/90% statystycznie żyjących ludzi, często jeszcze przecież nie obywateli bez większości praw – nawet praw człowieka.

    3. Tutaj temat szeroki. Nie wykluczam z historii tych rzeczy które im się nie udały. Nie wykluczam też np. rzezi w Wandei.
    Ale musisz spostrzec, że i bez takiego zdarzenia jak Rew. Francuska – mielibyśmy takie same jak nie większe wojny, Takie same jak nie większe ofiary; Takie same jak nie jeszcze większe – ofiary spowodowane walkami ludzi o te prawa równości (traktowania każdego człowieka jako równego sobie – uwierz to wielkie osiągnięcie cywilizacyjne, a kościół i cała „cywilizacja łacińska” nieźle sobie przymykała na to oko do tej pory, byle się dobrze „dostosować” i „ustawić” w systemach władzy.)

    Tak więc, tak wiem że były ofiary. Wiem że było wiele rzeczy których im się nie udało zrobić oraz to że byli niszczeni z każdej możliwej wtedy strony – z zewnątrz jak i z wewnątrz, stąd też wiele, wiele niepowodzeń.

    Temat naprawdę długi, ale jeżeli miałbym wybierać co było bardziej istotnego/ wartościowszego w historii planety to z pewnością powiedziałbym że ruch intelektualno-społeczny we Francji pod koniec XVIII wieku, niż np Krucjaty i wojny religijne XI-XV w Europie ect. wymieniać można by przecież więcej.

    Co do Rosji i dalej to już nie ma nawet co opisywać, bo to faktycznie od początku było to sterowane na objęcie władzy – przeinterpretowane na własne korzyści teorie i idee myślicieli z końca XIX wieku.

    4. Ten wątek można zrozumieć jeżeli spojrzy się całościowo na historie człowieka, a na historie planety i jej od nas niezależnej ewolucyjnej bioróżnorodności. Nie zaś naszych egoistycznych chcianek, związanych z egocentrycznym poglądem do „zawłaszczania” tej pięknej rzeczywistości.

    5. Wcale nie taka absurdalna jak byś mógł to widzieć😉 Religia to pewien system, który zawsze stara się „rozwijać” wokół obecnie panującego ustroju. Daje władzę tym, którzy w ramach tych struktur funkcjonują na czubku piramidy/góry. I sprawia że człowiek zamiast się rozwijać i zdobywać wiedzę/rozwój/duchowość poprzez doświadczenie, jest ograniczony do „dogmatów” i szerzenia swojej religii na innych, jak już pisałem w mniej lub bardziej „agresywny” sposób.

    6. Jeszcze raz powiem, że rodzina a małżeństwo to dwie rożne struktury.
    Tak zostało to nam „wpojone” żebyśmy to tak systemowo postrzegali. Inaczej, u nas, religia tak to sobie usankcjonowała (zresztą podobnie na cały świecie, to mechanizm), że żeby być jak to powiedziałeś „cywilizowanym” musisz spełniać te wszystkie nakazy a przede wszystkim dawać się wiązać na łańcuch (religijny) np. kościołowi/meczetowi czemu tam chcesz, dla ich profitu i ich kontroli/władzy nad tobą i twoją rodziną.

    7. Jak zauważyłeś z „krzyżem się walczy”. Nie zas że go tam nie ma i na siłe nie było.
    Powiesz że to moralne i wychowujące ect. A ja odpowiem że niestety w mojej opinii nie.

    To tylko wbijanie się do sfery wpływów. Oznacza to jedynie że katolicyzm/ czy każda inna religia chce jak najwięcej dla siebie (wbijanie od najwcześniejszych lat struktury) a o innych zbytnio nie dba – a już na pewno nie o ich rozwój i indywidualność podejmowania decyzji. A co za tym idzie, świadomego życia poprzez prawdziwe i funkcjonujące w ramach jednostki i społeczności wartości.

    Również wierzę zawsze w owocną polemikę😉
    I jeszcze raz przepraszam, że odpisywałem zbyt „intensywnie” miast zachować więcej kultury i dialogu😉

    Pozdrawiam serdecznie.

  21. michu. pisze:

    Chłopie (nie mylić z pańszczyźnianym hehe) mam chęć podejść do Ciebie i klepnąć Cię w plecy mówiąc ja się miewasz dziś Mikołaju.Czytam od jakiegoś roku to co przekazujesz i podoba mi się nieograniczone myślenie,może się mylę ale zacząłem wyczuwać u Ciebie jakąś nutkę kryzysu załamania ,weź się ogarnij chłopie,nie sztuką jest zrywać z systemem ale być w nim nie poddając się jemu,zachowując wolny umysł.Nie potrzebujesz ludzi takich jak Rajskie i ten chłopaczek który siedzi obok niej, bojący się własnego cienia nie wspominając życia.Pani Rajska to osoba która za czasów PRLu wciskała wodę święconą z cudownych miejsc zachwalając jej dobroczynne działanie.Teraz wciskają inne rzeczy do których jest dostęp przez internet a mają blade pojęcie o co w tym chodzi.To o czym mówią nie ma siły przekazu, mylą się plączą, ja bym zapytał wprost czy pani mi chce sprzedać odkurzacz?Spójrz na tematy dotyczące istot pozaziemskich nic nowego nie dzieje się w tych tematach, ciągle powielane są ,,informacje,, na różne sposoby a osoby z,, innych gęstości,, interpretują je z kolei na swoje sposoby.Jesteś chłop z jajem wyczuwam w Tobie potencjał to mi się podoba ,człowiek z pasją .Zmęczony? coś nawaliło w życiu?zdystansuj się ,odsapnij idź pobiegać poćwicz dotleń się.Stań mocno na nogi, weź kobiete do kina do restauracji pożyj dla siebie nie dla innych, deko egoizmu nie szkodzi a wychodzi na zdrowie.Nic nie pomaga jak walnąć się w klatę ,, no schramoliło się coś,, przyznaję zbieram na klatę jestem sobą.Tacy ludzie jak Rajskie wszelkiego wydania to powinna być ciekawostka w Twojej pracy.Nie jesteś sam chłopie.

  22. Maciej pisze:

    Do Creativity:

    Dziękuje za odpisanie, spieszę się ustosunkować. Po pierwsze piszę z perspektywy człowieka myślącego, żyjącego w kategoriach etyki związanej z cywilizacją łacińską. Na portalu szerzącym sekciarstwo New age może to spotkać się z krytyką oby była rzeczowa, kulturalna i konstruktywna.

    1.Tak jak napisałeś, temat rzeka.
    2.Nacjonalizm pojawiał się w drugiej połowie XIX wieku , pojęcie narodu funkcjonował w społeczeństwach podporządkowanych monarchii już wcześniej, wynikało z rodzącej się świadomości przynależności do wspólnoty. Pojęcie narodu zaczęto używać w połowie XVIII w.
    3.Naprawdę po przez rewolucje poczyniona wielkie godzinowości ( gratuluje elastycznego kręgosłupa moralno – etycznego, pewnie wynika to z jego dużej gęstości – znaczy świadomości ). Rewolucja Francuska pochłonęła 5 milionów ofiar, Rewolucja październikowa w konsekwencji światowy komunizm pochłonął 250 mln udokumentowanych ofiar. I wś, II wś, rewolucje masonerii wymierzone ściśle w katolików w Portugali, Hiszpanii, Meksyku, to kolejne przykłady ofiar bestialskich antyludzkich rewolucji. Wolność w mordowaniu na masową skalę osiągała kolejne rekordy.
    4.Nie rozumiem tego wpisu, mogę dodać jedynie, że słowo prywatyzacja pochodzi od łac. Privare – pozbawiać. I tak właśnie pozbawiania się ludzi własności na masową skalę, książkowym przykładem takiej grabieży własności jest prywatyzacja zastosowana w Polsce po 1989r.
    5.Zacznijmy od tego, że nie wszystkie religie to zło, to jakaś absurdalna teza. Konstrukcja religii to budowa pewnego systemu wartości, nakazów, zakazów, to pewne drogowskazy funkcjonowania jednostki w społeczeństwie. Skoro wszystkie religie są złe, więc New age także jest złem ? Bo nie wątpliwie New age jest religią, fakt że wedle dogmatu KK sekciarską, ale jednak religią która dość mocno komercjalizuje się globalnie.
    6.Zawieranie małżeństwa to pewien piękny ceremoniał, który fakt faktem próbuje się zohydzić, rewolucja seksualna miała w tym duży udział, wręcz kluczowy. Jednostka rodziny jest obecnie poddawana niszczeniu, po przez opresyjny system państwa który nie stwarza możliwości do jej rozwoju. Niszczy się ją także po przez wynaturzenia, ustanawiając dewiacje seksualne jako normę.
    7.Nie wątpię, że obecny system edukacji jest systemem indoktrynacyjnym, jak się ma do tego chrześcijaństwo skoro walczy się z krzyżem i religią w szkole ( nie tylko w szkole ).

    Nie wydaje mi się bym miał wąską perspektywę na niektóre sprawy, mogę mieć co najwyżej inną. Na nwo nie patrzę przez pryzmat sekciarskiej koncepcji którą można sprzedać, wiadomo każdy chce zarobić. Nwo to dla mnie koncepcja unifikacji globu, ściśle polityczna z silnym zabarwieniem ideologicznym. To krótki zarys moich myśli, wierze w owocną polemikę.

  23. Creativity pisze:

    Nie tylko ty Carsprayu😉

  24. Creativity pisze:

    Kuttel, po prostu sięganie aż do 1776 roku w poszukiwaniu „kosmitów” jest dla mnie mega nadciągnięciem w wątku tworzenia się illuminatów bawarskich.
    A co do kontaktu to prawdopodobnie był i to mnóstwo razy, szczególnie w XXw. już na poziomie pewnego rodzaju dialogów. Ale tu ktoś sugeruje że taki Adam Weishaupt czy „baron Rotszyld” mieli od nich „misję unifikacji” pod szyldami NWO.. To jest już daleko idąca nadinterpretacja i dosłownie łączenie wszystkiego ze wszystkim😉

  25. Jolanta pisze:

    Przyznam, ze po paru minutach wylaczylam te Pania… bo mi sie flaki w brzuchu zaczely przekrecac!!!

  26. carspraya pisze:

    To przykre że znowu zostałem zbanowany z czata,a przecież nie używałem wulgaryzmów.Chyba że wolnomyślicielstwo na czacie WL to wulgaryzm.Bo jeżeli nie pisze w jezyku Wscidupian to jestem zaraz nazywany
    ;zombi, moher,troll.
    Jednak nie jestem w tym odosobniony,i w zwiazku z tym dziekuje Piotrowi P.,i Agnieszka88 ,adminom w/w czata za otworzenie oczu, bo gdyby nie ich widzimisie,do dziś myślałbym że jest to WOLNALUDZKOŚC. A jest to kolejne pudełko,tym razem RAJSKIE.
    Rzuca to złe światło na Mikołaja ,którego lubie i szanuje,ale czy można go w nieskończonośc usprawiedliwiac.
    Wszystko oparte o kase,ale jakby co to my mamy racje albo was odłączą.

  27. Kuttel pisze:

    Aa, i jacy kosmici? Chłopie, jakby mieli owi oni, mieli kontakt z pozaziemską cywilizacją to by się tak długo z nami nie bawili
    No to jak sami jesteśmy jako ludzie w tym kosmosie ??
    trochę mi smutno…

  28. Karmel pisze:

    „Mam jeszcze jedno pytanie, czy osoby które tworzą tą stronę oraz stali bywalcy tej witryny wierzą w koncepcję serwowaną w filmiku z linka ??” Naturalnie, że tak.🙂 Nikt nic nie dementuje, jest boski przewodnik, córka serwer, turlaki, a my jesteśmy zombie bez dusz tak więc przybij piątala brachu bo niebawem odcięcia lutowie.. a nie wróc.. teraz marcowe będą bo na luty jest jakas wymówka.🙂

    Generalnie polecam sprawdzić czy mamy duszę bo wtedy czeka nas zombifikacja i po nas. Jedyne co może uratować nasze życia to zabieg u Pani Joanny za ponad 200 zł.
    (i tu nie żartuję, napisane było, że taki zabieg to czesto być albo nie być dla kogoś.. śmieszne.. bazowanie na strachu.. zupełnie jak chrzty w kościele katolickim.. )

    Kto bez duszy „łapka w górę”!🙂

  29. Karmel pisze:

    Bardzo ładne słowa.🙂 Sukcesów życzę. :))))

  30. Jolanta pisze:

    co do punktu 6. “zniszczenie rodziny, instytucji małżeństwa”
    – zapewniam, ze ubolewam nad tym, bo wlasnymi zmyslami notuje od lat, ze tutaj gdzie ja obecnie zyje (Niemcy), jest calkowicie w trakcie politycznego wyniszczenia!!!

    /co do reszty nie wypowiadam sie obecnie…

  31. Jolanta pisze:

    Oj!!! – do Filmiku Oj!!! do wypowidzi tej Pani
    Ostroznie, jesli ktos sie w ten sposöb wypowiada!
    Nie chcialabym, aby byla moja sasiadka ani teraz ani w nowym swiecie!!!
    Chyba nie o to nam chodzi…
    Alternatywnie do przemyslenia:

  32. Creativity pisze:

    Może Ja Ci odpowiem Macieju😉

    1. „Rotszyldowie” ect. To nie jedna rodzina, a cała „smietanka” elity bankowo-kapitałowej która robi zloty m.in na tzw. Bilderberg meetings. I mają uwierz o wiele więcej kontroli „materii” niż 50% . Dalej,
    2. Adam Weishaupt, tworzył koncepcje tak. Ale jak mógł np. planować jak to napisałeś „zniszczenie ducha narodowego – patriotyzmu.” – jak świadome i populacyjne ruchy narodowe i patriotyczne pojawiały się dopiero w drugiej połowie XIXw. ? Troszkę nielogiczne.
    3. „zniszczenie monarchii i wszelkich uporządkowanych form rządów narodowych.” – no k.wa naprawdę niegodziwą rzecz zrobił ;D
    Czy raczej ew. najwyżej planował. Obalenie monarchii zapoczątkowało zmiany na tej planecie na niebywałą skalę – dlatego do dziś mówimy na to etymologicznie rewolucja. Ale widać że niektórzy wolą populizm od wolności.
    4. „zniesienie własności prywatnej i dziedziczenie własności” – o tak, to na pewno mu się udało ;D Obecnie, na tej planecie, mamy niespotykany dotąd w procesie cywilizacyjnym stopień „uprywatyzowania” planety, właśnie dlatego że takim idiotom dano tyle swobody by w ramach „prywatnych inwestycji” ograbiali świat z jego piękna i natury istnienia.
    5. „zniszczenie wszelkiej religii, szczególnie chrześcijańskiej” – zacznijmy od tego że praktycznie wszystkie „religie” na świecie powodują zło. Są tak skonstruowane by zdobywać coraz więcej wyznawców, zarazem wycinając konkurencje na mniej lub bardziej humanitarne sposoby, różnymi metodami – często mającymi trwać wiele pokoleń.
    6. „zniszczenie rodziny, instytucji małżeństwa.” – Eee, przepraszam Cię bardzo. Ale „instytucja małżeństwa” – rozumiem jako przybudówkę kontroli właśnie religii – tutaj masz swój wspaniały katolicyzm/chrześcijaństwo rożnych odmian ect. Chyba nawet nie warto o tym pisać. A sama grupa społeczna zwana „rodziną” – istniała i istnieć będzie przez całą naszą cywilizacje😉
    7. I na koniec; ” ustanowienie grupowego, pozarodzinnego wychowania dzieci.” – a szkoły to niby co jest? System edukacji? System indoktrynacji? Chrześcijaństwo w tym wszystkim pełnymi siłami uczestniczy, więc masz niezły orzech do zgryzienia, bo pojawia się pewien dysonans poznawczy co😉 Niby dobre a jednak złe🙂

    Sory za długi post, ale w moim mniemaniu takie „głupoty” i zawężone perspektywy wypowiadając się o NWO prowadzą naprawdę donikąd🙂
    Wiele informacji Cię jeszcze czeka.🙂 Jak i nas wszystkich, przecież.

    Aa, i jacy kosmici? Chłopie, jakby mieli owi oni, mieli kontakt z pozaziemską cywilizacją to by się tak długo z nami nie bawili ;D Szybkie łańcuchy w 20 lat od kontaktu i miałbyś tu niezłą kolonie niewolników🙂 Więc bez tak wybujałych fantazji chyba że są jakieś wiarygodne dowody🙂 A co do kwestii LW, to odniosę się w innym poście.🙂

    Pozdrawiam.

  33. Jolanta pisze:

    Szanowny Panie Mikolaju, kochani PRZEBUDZENI,

    tymi slowy pragne podeprzec na duchu Was wszyskich. Znam z wlasnego doswiadczenia podobne mysli, stany, uczucia. Jako, ze spedzam tu na tej Ziemi möj czas juz od pöl wieku, przeszlam juz wiele rozmaitych progöw rozwojowych. Nie zawsze bylo to dla mnie latwe, podobnie jak i dla Was.
    Pamietam, ze jako dziecko miewalam czesto bardzo zdumiewajace sny, ktöre sie ciagle powtarzaly. Dzisiaj wiem co one przedstawialy – to byly moje wspomnienia z przeszlosci z bycia w innym stanie „gestosci”. (dzisiejsza fizyka molekularna i astrofizyka möwia o tym!)
    Od najwczesniejszych lat mialam zawsze mnöstwo pytan, na ktöre woköl nie bylo odpowiedzi i nikogo kto by zechcial z szacunkiem spröbowac znalezc na nie godziwe odpowiedzi…
    Z czasem przygasly i te…
    Szczegölnie jak bylam mlada dziewczyna, czulam, ze nie jestem taka sama jak moi koledzy. Nie rozumialam jednak wöwczas, na czym to wszystko polegalo. Czulam jednak zawsze, ze mam tu, w moim zyciu pewne wazne zadanie do wykonania, zapomnialam jedynie co to bylo…
    Od pewnego momentu w moim mlodym zyciu zaprzestalam bröbowac „pasowac” do reszty, co mi tak czy tak nie wychodzilo. Oh, jak mi to dobrze zrobilo! – po raz pierwszy poczulam jak uwalniajaco brzeknely obluzowujace sie kajdany i jednoczesnie poczulam „klick” w mojej swiadomosci… To byl bez watpienia akt odwagi – po raz pierwszy w zyciu powiedzialam co o czym mysle i jasno postawilam granice mojej godnosci.
    Acha… hallo! ja jestem Jolanta a kto Ty jestes – ty, tam w zwierciadle? hmm…
    Kazdego ranka: „Dzien dobry Jolanta!” i usmiech, usmiech dla mnie!
    Pogodzilam sie z moja innoscia, pozostawalo pytanie „kim jestem?” – dluga droga… zadnych odpowiedzi…
    Dzisiaj wiem, ze dluzej nie potrzebuje juz szukac, ja jestem tu w srodku! I wiem po co tu przybylam, podobnie jak wy wszyscy PRZEBUDZENI. Czujecie to prawda? Nie zawsze ma to jeszcze imie, ale Wy czujecie TO! I to uczucie wypelnia was niezidentyfikowana miloscia i uffnoscia w to co ma przyjsc – bo to bedzie dobre!
    Nasze drogi sa bardzo rözne, najczesciej nielatwe. Dodajmy sobie wzajemnie otuchy w chwilach zwatpienia i ostrzegajmy przed „Gaunerami”, hanlarzami dusz, ktörych pelno woköl!
    I patrz sercem: „Najwazniejsze jest dla oczu niewidzialne” (maly Ksiaze – zawsze czytaj!).
    Nie osadzajmy nikogo – zaden z nas nie jest wolny od popelniania bledöw – pamietajmy tylko o naszym osobistym zadaniu na tej Ziemi i cieszmy sie na rychle spotkanie w nowym sprawiedliwym swiecie, gdzie kazdy ma swoje miejsce!
    (do czytania polecam Platona etc.!)

    Pozdrawiam Was serdecznie!

  34. Maciej pisze:

    Może do tego właściciel witryny się ustosunkuje:

    W skrócie, na polecenie barona Rotszylda ( kapitał, obecnie ta rodzina w aktywach posiada pół planety ) Adam Weishaupt zaplanował przebudowę społeczeństwa na rzecz nowego porządku światowego. Rzucił wyzwanie trzem fundamentom cywilizacji: chrześcijaństwu, patriotyzmowi ( narodom) oraz instytucji rodziny. 1 maja 1776 roku powołał Zakon Iluminatów, podkreślam jest 1776 rok, 1 maja. Plan zakładał:

    – zniszczenie monarchii i wszelkich uporządkowanych form rządów narodowych.
    – zniesienie własności prywatnej i dziedziczenie własności
    – zniszczenie wszelkiej religii, szczególnie chrześcijańskiej
    – zniszczenie ducha narodowego – patriotyzmu.
    – zniszczenie rodziny, instytucji małżeństwa.
    – ustanowienie grupowego, pozarodzinnego wychowania dzieci.

    Czy szanowni dyskutanci tego forum uważają, że baron Rotszyld i Adam Weishaupt byli pierwszymi którzy mieli kontakty z kosmitami by zacząć unifikować świat w celu zjednoczenia go pod szyldem Nowego Porządku Światowego ? Mam jeszcze jedno pytanie, czy osoby które tworzą tą stronę oraz stali bywalcy tej witryny wierzą w koncepcję serwowaną w filmiku z linka ??

  35. Paweł pisze:

    Powiem tylko tak: chyle czoła…

  36. manitoo pisze:

    Jeśli działanie ma przynieść korzyść i budować dobro ,to warto je kontynuować ,a ja widzę w tej idei wiele dobrego:)
    Owocnej pracy.

  37. Creativity pisze:

    Przeczytałem z szacunkiem całość. I mam nadzieje że mój komentarz nie będzie usunięty tylko dlatego że myślę inaczej niż ktoś kto to napisał.

    Mikołaj. Wychodzi na to, że po prostu wygodnie Ci i twojemu życiu trzymać się z Rajskimi bo przez to nie będziesz musiał jak wszyscy inni „marnować” czasu na pracę.
    Pomyślisz, że skoro już „tak dużo” zrobiłeś to Ci się to przecież należy.

    Sęk w tym że „zarabiacie” te pieniądze na działalności którą chcecie nazywać naukową i zmieniającą świat/ czy nawet go tłumaczącą. A tak naprawdę zarabiacie kasę na fantazjach pewnej Pani, która wymyśliła cały ten interes a wy tylko dokładacie swoje cegiełki licząc na zysk.
    I to jest uczciwe życie według Ciebie?
    Życie autentyczne i prawdziwie poza systemem?
    Szczere wobec innych?

    Tak naprawdę oszukujesz siebie i myślisz że możesz sobie działać jak chcesz skoro robisz dobrze, niezależnie według jakich standardów?
    Wielu się na Tobie zawiodło. Bo wszyscy wiemy że stać Cię na więcej.
    Każdego stać.
    Ale jeżeli myślisz że możesz sobie zmieniać rzeczywistość zarazem wykorzystując innych to wiedz że to droga prowadzi donikąd. I nawet największy Idealista nie miałby już tu złudzeń..
    Straciłeś już u ludzi którzy Cie znali dużo zaufania. A Ty zamiast je świadomie odbudować i pogodzić się ze wszystkimi mówiąc, sory za agresje/nieporozumienia i tą całą akcje z LW, ale byłem wtedy naprawdę słaby i sam się oszukiwałem myśląc że w ten sposób będzie mi łatwiej..

    Tak więc Mikołaj, im szybciej zdasz sobie sprawę z mistaksów jakie zrobiłeś w tej sprawie tym lepiej będzie przede wszystkim dla Ciebie, Nie mówiąc już o innych dla których przecież zarzekasz się z całego serca że działasz.
    Więc jak chcesz przekonać innych do zmieniania rzeczywistości? Przez szczerość wobec siebie? Czy wobec wykorzystywania innych bo sytuacja jest dla Ciebie za trudna?

    Liczymy wszyscy na Ciebie.
    Pozdrawiam Łukasz.

    Wiedzcie, że tylko chcę mu pomóc a przy tym zahamować naciąganie ludzi na teorie bez żadnego potwierdzenia, na których ewidentnie ktoś chce zbijać kase i budować chore struktury ala sekciarskie.

    Ktoś powie: A co cię to obchodzi?, jak chcą to niech robią. Jak się znajdą chętni to idą. Nie twoja sprawa.. Itd.
    Ale jak wiem że sprawa może się rozwinąć w coś takiego:

    I może mieć potem wymierny wpływ na wiele nieświadomych tego osób to staram się działać.
    A dla przykładu Tvn-u przecież na nich nie naśle (nie jestem na poziomie Rajskiej żeby niszczyć innych środkami które się potępia, np. wtedy gdy pojechała do Egiptu sabotować ten cały Cheops, tylko dlatego że wcześniej jej ze sobą nie wzięli i nie chcieli z nią współpracować..)

    Jeżeli jasno nie będziemy się ustosunkowywać do takich procederów, to jakie to będzie środowisko?

    Prawdziwie Alternatywne? Duchowo Rozwojowe?

    Czy może przestrzenią dla wszelakich szarlatanów i „sekciarzy” z dozą wzajemnej akceptacji.
    Dla ludzi, którzy swoją egoistyczną wolą będą wykorzystywać innych..

    Czy tego naprawdę chcemy?

    Z mojej strony mogę jedynie serdecznie przeprosić wszystkich tych, których już temat „męczy” czy „drażni” , bo chętnie też zająłbym już się budowaniem prawdziwie szczerych i nowych relacji, na gruncie rozwoju duchowego. A nie roztrząsał sprawy do jakich mi daleko, ale o jakich wiem że jak wejdę w to środowisko, będą mi i nam tylko szkodzić bo ktoś tego wcześniej nie powstrzymał..

    Także pozdrawiam wszystkich którzy chcą dla innych dobrze, a tym którzy już o temacie nie chcą słyszeć, składam osobiste przeprosiny. 🙂

    Pozdrawiam.

  38. Warszawiak pisze:

    Powodzenia🙂
    A tu ktoś inny:

  39. Sabrina pisze:

    Mikołaju jestem z Tobą🙂 Nie każdy uważa Cię za szaleńca;-)

  40. Creativity pisze:

    Spoko Mikołaj, ja się nie przejmuje🙂
    Pewnie lepiej poczekać aż w końcu ktoś napisze coś pochlebnego prawda..
    Gdyby ludzie wiedzieli że masz tu wolną przestrzeń do wyrażania poglądów (gdzie nie pojawiały by się wpisy tylko wulgarne/spam) to miałbyś tu o wiele więcej komentarzy.
    Ale tak od jakiegoś czasu niestety nie jest.
    A ty stary bawisz się jak moderatorzy na TVN24, wybierając sobie posty te które pasują im manipulacji.. Czy u Ciebie też jest tak samo?
    Naprawdę tego nie widzisz?

  41. podpisanym pisze:

    matrix cudzy czy własny matrix to także matrix.egoteizm to też teizm…uważaj abyś nie przesłonił tego z czym do ludzi wyszedłeś.powodzenia i obyś nie.

  42. Patryk pisze:

    Trzymaj się Mikołaj.Rób swoje…Wszyscy dobrze wiemy jak jest.Zobaczymy jaki będzie finał.To oni będą zdziwieni i będą niedowierzać.

  43. Kuttel pisze:

    Mikołaju jaką wybrałeś tabletkę ??
    Prawdę mówiąc lubię opowiadać znajomym, kolegom o „tych” sprawach
    sprawia mi przyjemność widzieć ich baranie oczy jak o tym mówię, mają mnie za dziwaka,
    ale chyba lubią mnie za to, jestem trochę inny w stadzie…
    ale w sumie mnie akceptują, sprawia im chyba to satysfakcję, że oni są tacy „mądrzy” bo usłyszeli w tv to czy tamto, i wiedzą lepiej, to czy tamto…..

  44. gedeon pisze:

    Witam Mikołaju czas by porozmawiać napisz do mnie nie chce rozmawiać na forum!

  45. incubus7776 pisze:

    Nie przejmuj się mam tak samo nie pasuje tutaj ale uświadamiam też przechodzę przez tłum szyderców i tzw. strażników matrixa którzy tylko się śmieją ale jak ktoś kiedyś mądrze powiedział:”Śmieje się ten kto śmieje się ostatni” myślę że niebawem nasze ścieżki mogą się przeciąć i jednoznacznie możemy połączyć wspólnie siły w obudzeniu i przywracaniu ładu na Ziemi wierze Mikołaju że dasz rade trzymaj się i nie poddawaj już niedługo powinno wszystko wrócić do normy.

  46. Maciej pisze:

    Czy cenzura na tej stronie jest powszechna ?? Czy wynika z wyższych gęstości autorów tej strony ??

  47. RafaelSaures pisze:

    Cudowne słowa…

  48. Lemiesz pisze:

    Wiesz Mikołaju jakiś „wariat” powiedział kiedyś, że wariaci (lub ich dzieła) żyją na tyle długo by udowodnic, że nie byli wariatami…
    Powrót do matrixa nie jest możliwy. On wypluwa, zwalcza buntowników. Nie wybacza. Z tej drogi nie ma powrotu. I dobrze.
    Pozdrawiam

  49. Jakub Mateusz pisze:

    Mikołaj wspieram Cię sercem i duchem w tym co robisz:)
    I pamiętaj, że reszta to wielka iluzja, w której doświadczamy,
    Akceptuj i ciesz się z życia takim jakie jest:)
    OM.

  50. Artelarus pisze:

    Mikołaj trzymaj się i bądź cierpliwy🙂

    TOOL – The Patient

    A groan of tedium escapes me,
    startling the fearful.
    Is this a test?
    It has to be.
    Otherwise I can’t go on.
    Draining patience, drain vitality.
    This paranoid, paralyzed vampire acts a little old.

    But I’m still right here,
    giving blood and keeping faith.
    And I’m still right here.

    But I’m still right here,
    giving blood and keeping faith.
    And I’m still right here.

    Wait it out…
    I’m gonna wait it out.
    Wait it out.

    If there were no rewards to reap,
    no embrace to see me through,
    this tedious path I’ve chosen here,
    I certainly would’ve walked away, by now.

    Gonna wait it out

    If there were no desire to heal,
    The damaged and broken met along
    this tedious path I’ve chosen here,
    I certainly would’ve walked away, by now.

    And I still may…
    And I still may…
    Be patient.

    I must keep reminding myself of this…

    If there were no rewards to reap,
    No embrace to see me through,
    this tedious path I’ve chosen here,
    I certainly would’ve walked away by now.
    And I still may, and I still may, and I still may, and I may…

    Gonna wait it out.
    Gonna wait it out.
    Wait it out.
    Gonna wait it out.

  51. Roses pisze:

    Witam,

    Mikołaju czytam cię od jakiegoś czasu. Powiem że ja też czuję się czasem niezrozumiana a wewnętrzne tchórzostwo jest ode mnie silniejsze by mówić innym co naprawdę myślę. Jako wegetarianka nie spotkałam się z przychylnością wręcz zdziwieniem. Dużo medytuję i to mi pomaga odetchnąć i poczuć się wolnym, uciec od tego wszystkiego…. może kiedyś się odważę na więcej. Pozdrawiam i wracam tu codziennie. Powodzenia

  52. Agni pisze:

    Wszystko fajnie, tylko nie każdy może zrezygnować z matrixowej pracy. Większość ludzi musi walczyć o przetrwanie i zarabiać na życie w sposób, jaki jest dostępny. Póki co gdzieś też trzeba robić zakupy,a w hipermarketach jest jednak taniej niż w mniejszych sklepach. Można co najwyżej starać się wybierać nieco mniej gówniane jedzenie, ale jednak jest to jedzenie gówniane. A też nie każdy ma możliwości, aby zajmować się na co dzień rolnictwem i samodzielnie produkować żywność.

  53. Biedrona pisze:

    PIĘKNI LUDZIE I ICH POTRZEBY.
    I znów życie dostarczyło mi temat do napisania posta a właściwie piękne rozmowy przeprowadzone z pięknymi ludźmi.
    Istoty nie z tego świata, nie z tej bajki, idealni choć reszta uważa ich za lekko mówiąc niedostosowanych.
    Piękni ze swej natury i swej istoty. Pochodzą każdy skąd innąd ale żaden z Ziemi. Przybyli na tę planetę w tak ważnym dla nas wszystkich czasie aby wnosić inne wibracje niż tu na ziemi się znajdują. Atakowani, niezrozumiani, wrażliwi, empatyczni z poczuciem misji ratowania i dzielenia się wiedzą , która pochodzi z ich macierzystych zapisów. Nawet oni sami nie wiedzą kim są.
    I znów Panie Boże mam szczęście , że do mnie trafiają choć na chwilę , choć na momencik. Ogrzewam się w ich świetle, wzruszam razem z nimi odkrywając prawdę o nich samych. Razem płaczemy, śmiejemy się , rozmawiamy o potrzebach, zamiarach i o cudzie odkrywania siebie.
    Świetlni podróżnicy, bo tak ich nazywam, boją się przyznać , że posiadają swoje potrzeby. Wstydzą się tego , że oglądając zdjęcia chcieliby mieć np. taką kuchnię w swoim domu i opanowuje ich smutek bo domu własnego nie mają. Zajęci całe życie zajmowaniem się innymi, przecieraniem nowych ścieżek, szlaków, walką często z wiatrakami, zagubili się w świecie materialnym .
    BRAK SZACUNKU OTOCZENIA DO ICH DZIAŁAŃ SPOWODOWAŁO, ŻE ONI SAMI UWIERZYLI,ŻE ICH PRACA JEST NIC NIE WARTA. W WIĘKSZOŚCI PRACUJĄ CHARYTATYWNIE LUB ZA PRZYSŁOWIOWĄ ZŁOTÓWKĘ.
    A przecież oni mają swoje potrzeby, chcą mieć dom z gliny, w którym palą się świece, chcą mieć własną kuchnię, w której by robili przepyszne surowe potrawy i dzielili się przepisami z całym światem.
    Chcą podróżować aby nieść dobrą nowinę dalej, rozsiewać swoje wibracje po całym globie. Chcą doświadczać szczęścia, dobrego bytu, zachwytu, cudu życia. Nowych smaków, zapachów, robienia sobie i innym prezentów. Chcą przestać się martwić o rachunki, emeryturę i takie tam socjalne rzeczy, do których najczęściej nie mają głowy. Chcą godnie żyć tak jak godnie żyją na swoich macierzystych planetach.
    Ich praca tam skąd pochodzą jest bardzo szanowana. Są tam cenionymi uzdrowicielami, nauczycielami poszerzania świadomości, wynalazcami nowych technologii, sztukmistrzami, poetami, twórcami instrumentów i wiele innych .
    Tu spotykają się z oportunizmem we wszystkim co chcą wnieść.
    Kochani to już koniec, czasy się zmieniają i namawiam was serdecznie abyście pokochali swoje NIEZWYKŁE, POWTARZAM NIEZWYKŁE TALENTY I BRALI ZA NIE ODPOWIEDNIE WYNAGRODZENIE.
    Kochani musicie uwierzyć w to , że gdyby nie wy stali byśmy w miejscu jeszcze lata świetlne.
    To dzięki wam ruszamy do przodu jako gatunek, jako ludzie ewolucyjni i chociażby dlatego należy się wam godne życie abyście spokojnie, wolni od ekonomicznego stresu dalej robili swoje albo jeszcze więcej poprzez brak zmartwień.
    Namawiam was kochani do tego abyście uwierzyli, że posiadanie domu na własność to nic złego, że branie dużych pieniędzy za wasze dary dla nas to nic złego.
    Nie musicie już pracować ponad swoje siły aby zarobić na chleb i to w pracach, które do was nie pasują. Możecie od dziś godnie żyć z tego po co tu przyszliście.
    Może jeszcze o tym nie wiecie ale na Ziemię napływa nowa energia, która samoistnie będzie w was kasować zahamowania, blokady, które uniemożliwiały wam rozwinięcie skrzydeł w 100%.
    Na razie jeszcze przed wami przeanalizowanie , czasem bolesne waszego miejsca w tym świecie i gwarantuję wam , że w przeciągu 6 miesięcy zaczniecie wreszcie obdarzać siebie szacunkiem. Jeśli wy będziecie siebie szanować inni nie będą mieli wyjścia, czym wibrujesz tak odbiera cię świat — stara prawda.
    Trzymam kciuki za wszystkich ŚWIETLNYCH PODRÓŻNIKÓW i dziękuję wam ,że obdarzacie mnie zaufaniem. To wielki dla mnie zaszczyt, że pojawiacie się w moim życiu ale jak to mówią nie ma przypadków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s