Wywiad z „kosmitą” – Maciej Dziubla i jego niezwykłe doświadczenia

Audycja z Wolnej Ludzkości – wolnaludzkosc.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawe wywiady. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Wywiad z „kosmitą” – Maciej Dziubla i jego niezwykłe doświadczenia

  1. Letitt pisze:

    Ja bym sie nie zajmowala Ramta Nie ma ona kontroli nad wlasnym cialem i mysle ze nad umyslem tez . Mialam kiedys jej DVd,s i dosyc mnie zafascynowaly ale to bylo moze 10 lat temu . Jest to Chanelling bardzo wykwintny w slowa I ci co lubia grac slowkami daja sie labpac na jej przekazy .
    Prosto mowiac , jezeli nie mamy mozliwosci operowac swoim cialem i robic z nim co chemy i umyslem tez nie dojdziemy do niczego . Lepiej sobie popatrzec na Michael Monk Jak sie dematerializuje to nam sie bardziej przeda w nowej rzeczywistosci to bardziej jak dyplomy universyteckie

  2. Letitt pisze:

    ” The standard and speed of light is under control of the brain energy beyond ones
    thought frequency. If your brain waves could control the speed of thought, then you
    would see ‚time’ as ‚light years’. It’s where they began. We will try to make this more
    comprehensible. ‚The speed of light is 300,000 kilometers per second’. That is your
    belief. The speed of light within third density is equal to the thought frequency of the
    beings on, and in, your planet. But on your third density, speeds of your thought
    transcend the dimension you are in or creating. Thought travels beyond a speed of a
    billion light years in other dimensions. The speed of thought is equated to brain energy
    when it reaches a certain limit of the speed of light. The cerebral generator in the
    brain is there to transform the light-speed to the light-year, and thus condenses the
    light power to the Soul. The density of light that you ‚see’ is equivalent to the brain
    and light power. When brain energy begins to transcend the light-year, the
    evolutionary potential here takes all the speeds of light under control. Now here the
    brain power can create an entire universe and transform itself into many different
    dimensional levels. All evaluation beyond this present limit are subject to the 11
    densities of universal potentials. This we feel has not been reached yet. Przeanalizujcie to jak znacie angielski . mam wrazenie ze to wazne .

  3. pxy2p pisze:

    Da sie krecić wszystko się da:)
    ot taki prosyty post w………
    Pozdrawiam:)

  4. Ania pisze:

    On nie kręcą, to jakaś psychoza.
    Może ktoś manipuluje ich umysłami, a może sami sobie to robią ?
    Czasem ludzie sami zaczynaja wierzyć w swoje wymysły.

  5. ARMOR_CAGE pisze:

    bo to o to chodzi mescalito prawda ?, ja też mikołaju mogę napisać że złamanie nogi to zachwianie korpusa w 5 rzędzie fali 8 gęstości albo inne głupotki. I teraz ktoś taki jak ty mikołaju może powiedzieć „to ma sens w końcu ludzie sobie czasem nogi łamią, to na nartach to jak spadną skądś, no teraz to mi oczy otworzyło jak to NAPRAWDĘ jest, a nam się wmawia że to pod wpływem uderzenia czy czegoś”.To jest moje zdanie i wiele wskazuje na to że mam rację. Ale to cię mikołaju nie dyskredytuje ani nic ja rozumiem że szukasz bo jak ktoś nie szuka drogi to się też nie zgubi, więc czy ja mam racje czy inni to mam nadzieję sprawdzimy zanim na ślepo ludzie staną się tymi „zwolennikami” lw.
    pozdrawiam🙂

  6. mescalito pisze:

    Dla mnie świadomość jest wieczna i nie może się rozpaść. Owszem, brak stymulacji może doprowadzić do zaniku, ale nie umysłu, lecz szarych komórek w mózgu. Gdy przyjmiemy, że mózg jest swoistą anteną, nadajnikiem, przez który przejawia się wieczna świadomość, to nie powinno nas dziwić, że gdy narząd ten nie jest trenowany (lub człowiek zachoruje na alzheimera lub parkinsona), to się najnormalniej w świecie głupieje.
    Dzieje się tak, gdyż świadomość nie może się w pełni manifestować w uszkodzonym mózgu. LECZ TO NIE ŚWIADOMOŚĆ ZANIKA, TYLKO SZARE KOMÓRKI🙂

    Dowodem na to co piszę, są przypadki, gdy chorzy w zaawansowanym stadium parkinsona, czy też alzheimera ( którzy na co dzień nie mogli normalnie funkcjonować),
    po zapaleniu skręta marihuany, odzyskiwali władzę w ciele – kończyny przestawały im”karykaturalnie drżeć”, i stawał się możliwy z nimi kontakt werbalny.
    Maryśka poprostu uaktywniała w jakiś sposób, nieczynne partie w mózgu w wyniku czego świadomość mogła się pełniej przejawiać🙂

    Inny przykład, to przypadki ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną. Część z nich, którzy przed tym doświadczeniem miała uszkodzone w różnym stopniu mózgi i znikomo reagowali na otoczenie (to dopiero były zombiaki;)), podczas doznania śmierci klinicznej świadomość ich uwalniała się od ograniczonego ciała i mózgu i doznawała stanów mega poszerzenia świadomości. A po powrocie do ciała lekarze ze zdziwieniem stwierdzali u nich nagły wzrost inteligencji, o „cudownej” regeneracji mózgu nie wspomnę. Polecam zapoznać się z badaniami P.M.H. Atwater

    Przykładów na to, że to mózg się degeneruje, a nie świadomość jest dużo więcej.

  7. A kto powiedział, że oni są precorsupami…

    Może są rozwinięci umyslowo i mają duszę? Ja to rozumiem tak, że umysł nierozwijniętego pre po 60 – tce jeśli nie jest odpowiednio stymulowany zaczyna zanikać… i w pewnym sensie to prawda, wiem po swojej rodzinie że tak jest… Natomiast oczywiście można go też podtrzymywać by działał na pewnych obrotach, ale jak rozumiem w przypadku nierozwiniętego precorsupa jest to nieco sztuczne i nieskuteczne, choć podtrzymujące podstawowe programy, natomiast u rozwinietych umysł dalej może nawet się uczyć itp. Dla mnie to ma sens, ale niech kazdy obserwuje i ocenia sam

  8. mescalito pisze:

    Czy prawdą dla Ciebie jest Mikołaju, że 90-ciu procentom ludzi po 60-tce rozpada się umysł i stają się zombiakami? Czy Twoim dziadkom też to się przytrafiło??? Bo moim nie, ani też moim pradziadkom (pamiętam ich dobrze, bo przeżyli ponad 80 lat i słyneli do końca zycia z trzeżwego umysłu, a dziadek nawet krótko przed śmiercią barwnie opowiadał o swoich wojennych przygodach) . Czyżby należeli oni do elitarnej grupy uprzywilejowanej – czyli 10- cio% populacji, posiadającej korsupa? Moi rodzice maja teraz po około 60 lat i jakoś umysł im się „nie sypie”, ani ich sasiadom (a całe prawie osiedle to już emeryci). I to właśnie jest PRAWDA

  9. mescalito pisze:

    Aniu, część ich wiedzy i doniesień można już teraz zweryfikować, a część w niedalekiej przyszłości.
    Kiedyś na pewnym forum zamieściłem taki komentarz:

    Przeczytałem książkę Państwa Rajskich i znalazłem w niej taki oto „kwiatek”:

    „Umysły mają określony czas trwania. Jest to odgórnie zaprogramowane już w momencie powstawania umysłu. Dopuszczalny czas istnienia umysłu zależy od jego jakości. Z reguły umysły ludzi z pre-corsupem zaprogramowane są na 60 lat. Dla ludzi z corsupem właściwym czas trwania umysłu wynosi min. 90 lat. Po upływie tego czasu, jeżeli umysł nie jest poddawany intensywnemu treningowi, zaczyna się rozpadać…”

    To „rozpadanie się” powoduje, że człowiek staje się tak zwanym „zombi” (według nomenklatury Rajskich). A że twierdzą oni, że 90% ludzi posiada pre-corsup, wychodzi na to, że 90% ludzi po sześćdziesiątce powinno być zombiakami. Hmmm… Wedlug moich obserwacji tak nie jest! Czy Wasi dziadkowie zachowują się jak „odłączeni” i pozbawieni rozumu? Owszem, zdarzaja się ludzie w podeszłym wieku z demencją starczą, ale jest to niewielki procent populacji i napewno nie około 60 – tki, lecz o wiele później. Sami oceńcie i wyciągnijcie wnioski.

    Natomiast już w lutym dowiemy się, czy zaczną się głoszone przez polskich lightworkerów sławetne „odcięcia”, czyli zzombienie 70% populacji. Myślę, że najpóźniej w czerwcu namacalnie przekonamy się, że i te rewelacje to wyssane z palca bajeczki.

  10. Tobiasz pisze:

    Mikołaju, zauważ że każda osoba pochodzi z jakiejś części wszechświata. Każdy z nas jest kosmitą, tu w ogóle chyba trochę źle jest rozumiane pojęcie kosmita. Dla Marsjanin to my bylibyśmy kosmitami i vice versa. A nie potrzebnie to tylko zostało rozwarstwione.

  11. ARMOR_CAGE pisze:

    Wszyscy Mikołaju to rozumiemy. Ciągła weryfikacja to też poszukiwanie prawdy. Jak wszyscy ludzie powiedzą że ziemia jest płaska i pojawia się ktoś kto powie, że jest okrągła, to warto się z tym zapoznać i dla czego tak twierdzi. Ale co jeżeli jeden powie że jest okrągła, a inny że sześcienna, a jeszcze inny że stożkowa. Jeżeli nie wiemy można dać się zwieść, nawet jeżeli brzmiało to będzie wiarygodnie. Tak samo w drugą stronę, kłamstwo można uwiarygodnić. O wielu rzeczach słyszałem już znacznie wcześniej niż rajscy się pojawili, więc jaką oni prawdę niosą, mogą kręcić swoje dodając do tego: „hej ale też mówiliśmy że ziemia jest okrągła i co ? i jest…. wiec mówimy prawdę.”, a mogą mówić co chcą bo kto to sprawdzi i udowodni że się mylą szczególnie że nawiązują do tego co można było się dowiedzieć z innych źródeł czyli czytając te same źródła które oni za pewne też przeczytali.
    Ale cóż to nie miejsce na wywody, rajscy są głównej a komentarzy i tak nikt nie czyta.
    Mam nadzieję że czasem zrobisz Mikołaju jakąś „audycję” gdzie po prostu pozwolisz ludzi dopuścić i pogadać co i jak sądzą, może taki ARMOR_CAGE zadzwoni albo taka Ania i powie.
    Pozdrawiam.

  12. Ania pisze:

    Szanuję Pana zdanie ale żeby definicja prawdy odnosiła się do jej istoty.Moja opinia na ten temat poparta jest znajomością filozofii jaką głosi Ramtha, Rampa czy Wingmakers. W ich świetle wypadają naprawdę blado. Może Są bardzo sympatyczni czego nie wiem, bo ich nie znam osobiście, ale w ich wypowiedziach brakuje mi pasji i wiarygodności.Czy można zweryfikować ich wiedzę? Można im wierzyć ale ich bujna fantazja chyba nie wystarczy. Bardzo chciałabym poznać opinię Pani Rajskiej na temat Ramthy i filozofii Wingmakers. Jako przewodnik duchowy o czym powiedziała w swojej audycji powinna posiadać wyczerpującą wiedzę.Nie mogę się już doczekać rozwinięcia tego tematu.

  13. nie zależy mi na sympatykach bo politykiem nie jestem. Zależy mi na prawdzie.

  14. Ania pisze:

    Ja mam dokładnie takie same odczucie wobec Rajskich. Czuję przez skórę, że ktoś tu z lekka przegina. Żałuję tylko, że Mikołaj (którego bardzo cenię za udostępnianie wiedzy) tak się jakoś dał wkręcić. Nudzi mnie to, że co chwile są na stronie Rajscy. Może to dla nich jest niezły interes, ale chyba nie dla Mikołaja, który może na tym stracić sympatyków. Zresztą chyba nie jestem jedyna, bo często czytam podobne posty na ich temat.
    Może jednak więcej innych tematów panie Mikołaju !

  15. agt pisze:

    Maciej Dziubla – bardzo inspirująca postać! 5!
    dobrze że się ujawniłeś i dałeś świadectwo swojego życia.

  16. ARMOR_CAGE pisze:

    A ja mam intuicyjne przeczucie że rajscy kręcą i już. Z resztą twój gość też to podświadomie (lub świadomie) stwierdził.
    Tak na dobrą sprawę każdy z nas jest z kosmosu a nie tylko stąd więc na dobrą sprawę powinieneś z każdym z nas robić wywiady.
    Bo sporo osób robi różne rzeczy i to z siebie, bez książek. Ja też odczuwam różne braki mam swoje zdania na różne tematy itd. Inni z pewnością też. Ale cóż. Później dokończę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s