Dieta jako lekarstwo – czyli jedzenie ma znaczenie – w dzisiejszych „12-stu Spojrzeniach”

                                     
Współczesne choroby cywilizacyjne mają niesamowitą zdolność wkradania się w nasze życie bardziej niż byśmy chcieli. Dlaczego dzieje się tak, że współcześnie ludzie stają się coraz bardziej apatyczni, zmęczeni, chorowici?
Kiedy przyjrzymy się zawartości naszych talerzy – z punkt wiedzenia naszego ciała niekoniecznie jest to pożywienie, a jedynie zapychacz mający na celu uczynienie naszych żołądków niewołającymi o coś do jedzenia.
Jak wielu z nas z uwagą i świadomością spożywa starannie wyselekcjonowany wcześniej pokarm? Jak wielu z nas może śmiało powiedzieć, że nie odczuwa chronicznego zmęczenia, przytłoczenia i czuje się w swoim ciele naprawdę bardzo dobrze? Myślę, że niewielu, bo w świecie jakim żyjemy zdrowie i dobre samopoczucie jest sensowne, nie mniej jednak niekoniecznie dochodowe z punktu widzenia choćby koncernów farmaceutycznych. A my chcąc nie chcąc, nie mając dostępu do bardziej adekwatnego dostępu do informacji- siłą rzeczy nabudowujemy swoje działania na podstawie wartości już dostępnych.
O diecie właściwej, wręcz leczniczej dla naszego organizmu oraz o innych sposobach alternatywnego leczenia, niekoniecznie wpisującego się w mainstreamowy nurt porozmawiam dzisiaj z Agatą Waszak – z poznańskiego „Centrum Żywienia Optymalnego Waszak”. Agata jest również naturoterapeutą posiadającym na tyle szerokie spojrzenie na zagadnienie zdrowia, że warto myślę zapoznać się z jej perspektywą oglądu rzeczywistości na tematy zdrowotne🙂

Anita Dudziak zaprasza do oglądania!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Dieta jako lekarstwo – czyli jedzenie ma znaczenie – w dzisiejszych „12-stu Spojrzeniach”

  1. Kate pisze:

    🙂

    Nie jestem specjalistką w zakresie hodowli zwierząt drogi Bartku, zresztą nigdy za kogoś takiego się nie uważałam.
    Nie zmienia to faktu, że kiedy słucham o tych wielkofermianych praktykach, to mi się włos na głowie jeży…. Wiesz, myślę, że tu chodzi bardziej o szacunek do tych istot niż szczegóły techniczne. Z tego co słyszałam, na tej fermie niestety te zwierzęta są traktowane w naprawdę niefajny sposób i na to chciałam zwrócic uwagę.

    pozdrawiam🙂

    Anita

  2. bartek pisze:

    Oj Anita, ale dałaś siarę ;-)))
    Rozbawiłaś mnie tym zdaniem, że cielaki tylko przez pierwszych parę dni życia piją mleko (na fermach owszem) a później jest zastępowane jakąś siarą. Siara jest to właśnie gęste tłuste żółtawe mleko w pierwszych dniach po wycieleniu krowy (pyszne naleśniki z siary), tak więc nie siarą mleko tylko preparatami mlekozastępczymi tzw. mlekomiksem się je zastępuje. To takie sprostowanie. Zaznaczę, że u mnie się tego nie stosuje, lecz przez pierwsze 3 miesiące 2 razy dziennie cielak dostaje ok. 3litry mleka, później stopniowo się odzwyczaja, to jest dopiero nieekonomiczne, co?
    Niedawno w Polityce czytałem artykuł o Mlekowicie, tragedia normalnie, w okolicach Wysokiego Mazowieckiego gdzie ona się znajduje, są niby same duże gospodarstwa, dąży się do maksymalizacji produkcji mleka, a ludzie chodzą do kościoła, sami praktykujący katolicy. Nie ma to jak holistyczny rozwój duchowo-gospodarczy.
    Poza tym dzięki za super audycję, pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s