Nowa moda: zostaw NWO w spokoju!

Co moment ktoś uszczęśliwia mnie filmem z YouTube nawołującym do porzucenia problematyki NWO i zajęcia się pozytywnym myśleniem i kształtowaniem własnego, szczęśliwego życia. W blogu o chemtrails jakiś pozytywnie wyedukowany osobnik zapytuje, po co dręczyć się tą straszną tematyką, czyż nie lepiej zająć się swoją rodziną, mężusiem, dziateczkami, zarabianiem pieniążków i planowaniem wakacji nad egipskim morzem? Czyż taka postawa nie gwarantuje nam szczęścia, spokoju i harmonii?
Nie zalecam nikomu ani zamykania oczu na złą stronę życia i otwierania ich wyłącznie na dobrą ani postawy przeciwnej. Zalecam ścieżkę środka i umiarkowania, ale oczywiście niczego nie należy się trzymać w sposób tępy i bezmyślny. Jeśli twoja żaglówka wychyla się niebezpiecznie w prawo nie będziesz przecież myślał pozytywnie i chwalił Boga za jego bezgraniczne dary, lecz rzucisz się w lewą stronę i postarasz się (ze wszystkich swoich sił) przywrócić żaglówce pion. Życie jest jak żeglowanie po morzu. Kiedy morze jest spokojne, możesz medytować, myśleć pozytywnie i radować się rodzinką, pracą i wakacjami. Ale kiedy twoją żaglówką miotają sztormowe wichry lub kiedy twój dom płonie byłoby kompletnym idiotyzmem siedzieć bezczynnie i liczyć wyłącznie na boski cud.
Życiowe sztormy są po to, żebyśmy się hartowali i uczyli się zaradności i sztuki walki. Medytacja i modlitwa pomagają w tym, ponieważ osoba medytująca ma spokojny umysł i potrafi korzystać ze swojej intuicji. A poza tym rzeczywiście chroni ją Siła Wyższa. Ale to nie znaczy, że zawsze trzeba rezygnować z walki. Mądrość polega na tym, żeby nie wyrzekać się ani jednej, ani drugiej możliwości. Medytując stajemy się skuteczniejsi w walce, jeśli walka staje się nie do uniknięcia.
Co zyskasz ignorując NWO?
„Zyskasz” ciężki szok, kiedy obudzisz się z ręką w nocniku i uświadomisz sobie, że przespałeś moment, kiedy jeszcze można było przeciwstawić się tej tyranii i zatrzymać jej falę. Ignorując fakt, że płonie dach twojego domu sprawiasz, że spłonie cała reszta. Mówienie sobie, że walka z ogniem powoduje jeszcze większy ogień jest zwyczajnym kłamstwem. Kiedy pali się dom musisz złapać wąż z wodą i gasić.
Jak powiedział ostatnio poseł Macierewicz, „kto chowa głowę w piasek ten wypina inną część ciała”. Nie wypinaj się więc, lecz spójrz prawdzie prosto w oczy. Może się okazać, że nie jest ona taka straszna, jak ci się wydawało, ale na tyle poważna, że nie należy jej ignorować.
David Icke ma rację, że nie wolno poddawać się gęstym wibracjom lęku, ale jest wielka różnica między trwożliwym, jałowym (i biernym!) rozmyślaniem o mrocznej stronie życia, a odważną walką ze złem. Ignorowanie NWO, zalewanie psychopatów kubłami miłości i inne takie bajki niestety nie działają.
Ty zalejesz ich kubłami miłości, a oni wyleją ci z samolotów na łeb kubły trującej chemii – pod pretekstem ratowania świata przed globalnym ociepleniem (którego, co widać coraz wyraźniej nie ma).
Kiedyś każdy człowiek mógł się przyjemnie urządzić we własnej niszy i cieszyć się bogactwem oraz spokojem, ale dzięki „naukowemu postępowi” ten świat odchodzi do przeszłości. Już niedługo, jeśli nic z tym nie zrobimy, nikt i nigdzie nie będzie bezpieczny, ponieważ świat dąży do technologicznego i „naukowego” totalitaryzmu. Już wkrótce w każdej sielskiej niszy dopadną cię macki elektronicznego Wielkiego Brata.
Nadchodzi koniec pieniądza. Według planów ministra Rostowskiego już za 3 lata zamiast pieniędzy będziemy mieli wyłącznie wirtualne cyferki na monitorze bankowego komputera. Możesz więc zgromadzić dowolnie wielkie bogactwo, ale co ci z tego, skoro jedno kliknięcie bankiera w klawisz komputera może ci całkowicie zablokować dostęp do konta, a nawet skasować na zawsze wszystkie te piękne cyferki?
Gdy dopadnie cię banda facetów w kominiarkach, ze strzykawką z mikrochipem i karabinami maszynowymi mającymi stanowić argument, że to oni mają rację może ci być nieco trudno powiedzieć „nie, dziękuję”, gdyż jedyną alternatywą będą „wczasy” w obozie FEMA, zakończone złożeniem w 4-osobowej trumnie jadącej do super nowoczesnego, naukowego krematorium.
Pomedytuj pozytywnie, a potem odpowiedz mi na pytanie, gdzie schronisz się przed takimi wynalazkami nowoczesnej nauki jak GMO i chemtrails? Może jestem ślepa, ale ja nie widzę ucieczki przed nimi. Te wspaniałe wynalazki dotrą do każdego rajskiego azylu, zapylą każdą ekologiczną uprawę i posypią wszystko grubą warstwą aluminium i innych metali ciężkich. Siedź sobie i medytuj z miłością w sercu – może zdążysz się oświecić zanim dopadnie cię nowotwór i Alzheimer.
My nie potrzebujemy duchowego oświecenia, my potrzebujemy PRZEBUDZENIA z iluzji
Potrzebujemy przebudzenia z irracjonalnej wiary w to, że świat jest w dobrych rękach, że politycy nie zrobią nam krzywdy, bo przecież nie wybralibyśmy ich w następnych demokratycznych wyborach, że medycyna jest po to, żeby ratować ludzkie życie, że nauka to samo dobro i bezpieczeństwo i że to całe gadanie o NWO to paranoiczne urojenie…
To nie urojenie, to fakt. To nie teorie spiskowe, to realne i bardzo groźne spiski. Jeśli nie dotrze to do uśpionych owiec, to ich koniec będzie tragiczny.
Źródło: http://astromaria.wordpress.com/2011/02/06/nowa-moda-zostaw-nwo-w-spokoju/
Ten wpis został opublikowany w kategorii Natura rzeczywistości, Świadome życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Nowa moda: zostaw NWO w spokoju!

  1. Zacznij robić cokolwiek. COKOLWIEK. chociazby informować i uświadamiać ludzi. Organizować się ze świadomymi, poprierać wszelkie inicjatywy zgodnę z naszymi ideami, próbować przestać konsumowac, wyjść poza miasto jeśli możecie, róbcie wszystko by uwolnić sięod systemu. W ten sposób go nie zasilacie

  2. Tomcio pisze:

    http://www.youtube.com/watch?v=Wvu1L2EDQD8 ta piosenka też sporo mówi na dany temat🙂

  3. Tomasz pisze:

    …CDN Więc czekam na wiadomość, co mamy w takim razie zrobić, bo przebudzeni już jesteśmy, co dalej? Jeszcze istnieje jedna alternatywa, całe wojska, całe banki, naukowcy i wszyscy, co coś mogą powinni zaprzestać, żołnierz rzucić broń, naukowiec przestać tworzyć wirusy i epidemie, przestać produkować broń i się wypiąć na elity, załóżmy że jest ich nawet ze 1000, to co oni sami zrobią? Mogą wziąć broń, proszę bardzo, ale wtedy z nami przegrają, ale ludzie się sprzedają za kasę, dlatego tak jest, niech każdy zniszczy i wyrzuci broń… Wtedy też jest szansa na zmiane, traktować siebie wzajemnością i nikogo nie krzywdzić… Dlatego można się dziwić temu „daj spokój nwo”, ale jeżeli pozostało nam kilka lat życia bo zginiemy w wojnie? Zachorujemy z ich syfu? To co nam pozostało jak nie cieszyć się ostatnimi chwilami życia, spędzać je z tym którymi się kocha i żyć tak jak to by była ostatnia chwila, bo i tak nic nie zrobimy, bo jesteśmy za słabi… Kiedyś dałoby radę, ale teraz są bronie chemiczne i jeżeli będzie za duży opór, to nasz zniszczą w moment i inni się przerażą i będzie pięknie i cudownie jak nwo zagra nam…

  4. Tomasz pisze:

    Wiecie, dobrze że jest o tym mowa, ale teraz mi powiedzcie co można z tym zrobić? Odpowiedź jest prosta, gie można zrobić, w dzisiejszych czasach jakość się liczy, a nie ilość, dużo ludzi, ale za to bogaci mają technologie, wojska, na razie robią to powoli i delikatnie, ale jeżeli ludzie zaczną robić za duży szamot, to wojsko będzie do nas strzelać i nikt się Tobą nie przejmie… I takie są fakty, kiedyś tak widocznie będzie i nic z tym nie zrobimy. Oni mają technologie, my mamy gie, to tak samo jak niby wygraliśmy z acta, wcale nie wygraliśmy, bo jeszcze gorsze acta wejdzie po cichu i tak będzie. Dlatego warto o tym wiedzieć, nawet się trochę interesować, ale jak czytam teksty „obudzisz się z ręka w nocniku, że nic nie zrobiłeś”, a więc pytam się, co można z tym zrobić? Wszędzie tylko ciągłe gderanie o tym, o tamtym, tu pełno okultyzmu w mass mediach, tu nas trują, tam mordują i co z tym możemy zrobić? Wziąc kija i kogo zaatakować? Do osób z rządu nawet dostępu nie mamy, nie wspominając o tych „wielkich” rotschildach czy rockeffelarach… Bo niby jak? I co im zrobimy? Niech w końcu pokaże się artykuł, który da świetne lekarstwo na to, bo strony się tylko mnożą, tylko niestety wszystko jest takie samo na nich i tylko obudźcie się… Obudziliśmy się i co dalej? Życie toczy się dalej, robimy to co robiliśmy, tylko bardziej świadomi, ale i tak świata nie zmienimy… Jedyna szansa może jest taka, że jacyś agenci w nikną ich struktury i będą ich niszczyć od środka, ale czy bogaci ludzie są dobrzy? To jest pytanie, ewentualnie pozostaje nam liczyć na to, że ich cały ten chory system padnie, bo każdy zechce stać na przodzie, a może po prostu okaże się, że któryś z synów tych chorych ludzi okaże się, że ma jednak serce i nie będzie mógł patrzeć na to jak ludzie cierpią? I postara się to zmienić, a za nim inni pójdą z elity? W co wątpię, ale może, bo to tak naprawdę co możemy zrobić… Jedni mówią, nie kupować ich produktów, okej, ale co z tego jak oni i tak mają tyle kasy, zresztą o czym tu gadać, oni mogą mieć ile chcą bo sami ją robią… Więc czekam na wiadomość, co mamy w takim razie zrobić, bo przebudzeni już jesteśmy, co dalej?


  5. Jeśli ludzie nie zniszczą systemu, to system zniszczy nas,

  6. asa pisze:

    szoszołomy

  7. ada pisze:

    Zimne Przebudzenie ( Anthony de Mello )

  8. Jahid pisze:

    A tu dzieci dziękują NATO za „wyzwolenie” z reżimu (DRASTYCZNE!!!): http://www.youtube.com/watch?v=GKtu5qokODY

  9. michu pisze:

    Ty jeszcze nie musisz walczyc mozesz bawic sie ipodem pic budweisera i napisac na portalu ze jestes wolny hehe, bo nic ci nie grozi , nastepne pokolenia beda mialy doswiadczyc tego wszystkiego o czym tu mowa o ile beda mialy ta swiadomosc.To sie powoli zaczyna wdrazac, Rozbicki rozjasnia tylko sytuacje i probuje umysly.

  10. michu pisze:

    To Ze medycyna nie sluzy leczeniu to juz wiem od jakiegos czasu,Ta ukladanka uklada sie pomalu az ulozy sie w calosc swiatowego totalitaryzmu,chipy wejda bo ludzie zostana skuszeni latwoscia zalatwienia wielu spraw szybciej za pomoca tego chipa i to bedzie cool i trendy miec chipa mysle ze mlodziez padnie pierwsza, potem nastanie czas wypadkow ktory zapoczatkuje obowiazek chipowania ze wzgledu na bezpieczenstwo wlasne.Atak na WTC zapoczatkowal ere PRZYZWOLENIA na eliminowanie osob nieprzychylnych USA pod pozorem zagrozenia terroryzmem.

  11. restek pisze:

    halo halo, ktos tu narzuca komus swoja wole, ja wiem o NWO ale odcinam sie od tego, jestem swiadom matrixa ale nie jest to moja droga zycia, ktos chce walczyc prosze bardzo, ktos woli uciekac w las i medytowac? prosze bardzo, mnie osobiscie nikt nie zniewoli poniewaz nie jestem tylko czlowiekiem i jestem tego swiadom, ducha nikt nie otruje i nikt nie zabije, jak ktos chce tak bronic swojego ludzkiego ciala niech idzie i walczy, byc moze to jego droga, namaste.

  12. Sabrina pisze:

    Ja znam takich, którzy nie widzą w mikroczipach nic złego. Oni uważają to za super postęp i nie mogą się doczekać czipów na czole i ramieniu.

  13. Ania pisze:

    Niestety, do owiec nie dotrze. Wszystko jest stopniowane, wdrażane powoli….
    Owce się przyzwyczajają, nie widzą różnicy. Żyją w ciągłym niedoborze dóbr, czasu na refleksję. Za to są zalewane rosnącym potokiem codziennych zagrożeń : brak kasy na rachunki, najprostsze potrzeby, coraz mniej zrozumiałe prawo, oszustwa na każdym kroku, arogancja urzędników, ograniczane prawa jednostki.
    Ludzie skupiają się na tym, jak przeżyć miesiąc, nie podpaść skarbówce, drogówce , no i żeby roboty nie stracić…
    Większość już doświadczyła bezsilności w potyczkach z różnymi instytucjami, służba zdrowia, ZUS em, urzędami.
    Coraz częściej obserwuje się postawę, że nie ma co się szarpać, trzeba pilnować swego i swoich najbliższych, a do spraw zewnętrznych, to się nie narażać, ustawiać bokiem do problemów, co niby bezpośrednio nie dotyczą, bo przecież i tak nic się nie poradzi.
    Sami przed sobą udają, że GMO nie ma i chemitrailsów też nie, bo wtedy ma się to z głowy, nie trzeba o tym myśleć. Bo jakby myśleć, to stracić jeszcze trochę z poczucia bezpieczeństwa, które i tak jest już cieniutkie.
    I tak to idzie, wpadamy coraz głębiej. Jak to zatrzymać ?

  14. Wierze, że NWO się tworzy i w końcu powstanie. Moje stanowisko jest o tyle inne, że nie wierze we wszystko. Tak jak spiskowcy nie wierzą w to co podaje telewizja, tak ja nie wierze w 100% w teorie spiskowe ani w telewizyjny bełkot. Jesteśmy społeczeństwem, które ma dostęp do niezliczonych informacji, lecz te informacje są często zanieczyszczone. Chodzi mi również o „teorie spiskowe” – mimo że jestem ich gorącym fanem to wiem, że trafiają się w nich banalne błędy. Dlatego tak jak piszesz powyżej, sam decyduje w którą stronę ma się przechylać moja światopoglądowa łódka. Pozdrawiam

  15. Misjonarz pisze:

    „Życie jest jak żeglowanie po morzu. Kiedy morze jest spokojne, możesz medytować, myśleć pozytywnie i radować się rodzinką, pracą i wakacjami. Ale kiedy twoją żaglówką miotają sztormowe wichry lub kiedy twój dom płonie byłoby kompletnym idiotyzmem siedzieć bezczynnie i liczyć wyłącznie na boski cud.”
    Wszystko by się zgadzało po za tym, że nauka dochodzi do tego, iż to my mamy możliwość wpływania na sztormowe wichry, niespokojne morze itd.🙂
    Z drugiej strony myślę, że nowy porządek świata tak czy siak powstanie tylko pytanie brzmi który?? Mam na myśli nie walkę z NWO i powrót do starego wzorca a raczej kontrrewolucję, czyli cokolwiek co wytworzą jako siłę niszczącą zamienić na coś pięknego poprostu użyć ich siły, żeby tworzyć coś pięknego, walczyć ich siłą, używać ich siły do przemiany złego na dobre, choć nie da się w kilku zdaniach opisać tego co chcę powiedzieć to z grubsza wiadomo o co chodzi. Ogólnie mówiąc wydaje mi się, że tu znajduje się klucz. Pozdrawiam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s