Krzysztof Rogala vs. Lightworkerzy w ostatnim „Czasie Przebudzenia”

Zarzuca im się, że tworzą sektę a za nimi stoją demony. Teraz po raz pierwszy będziecie mogli ich posłuchać razem w trójkę, ale w debacie z Krzysztofem Rogalą — twórcą forum i strony — davidicke.pl. Kto ma rację i kto ma klarowniejszą wizję rzeczywistości oraz nadchodzących zmian globalnych?
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Krzysztof Rogala vs. Lightworkerzy w ostatnim „Czasie Przebudzenia”

  1. Hipokrates pisze:

    Mikołaju, to radio bez Ciebie, już nie będzie takie samo. ;-(

  2. junixy pisze:

    Panie Mikołaju!
    Czuję wewnętrzny przymus, żeby tu napisać, chociaż krótko zaglądam na pana blog, bo mniej więcej od czasu wydarzeń w Fukushimie i prawdę mówiąc zauważam na innych blogach i forach też taką zależność…ludzie wypowiadają się masowo, jakby zaczęli się budzić i to nie może być przypadek! Wysłuchałam audycji z udziałem pań Rajskich i mogę tyle powiedzieć, że mówią o pewnych uniwersalnych prawdach i wartościach, które rozumiem i czuję wewnętrznie. Jednak kim jesteśmy my, którzy są na tego typu informacje otwarci? Ja nie neguję tego, co słyszę, mam prawo do zadawania pytań i rozważania niektórych teorii, ale to przecież chyba nie jest złe … Jednak nie mogę o tym rozmawiać głośno prawie z nikim ze swojego otoczenia, a zwłaszcza ze swoim mężem, bo wtedy lecą inwektywy i podejrzenia, że jestem idealną kandydatka do sekty! Pan to mówił na antenie … Wspomniał pan nawet, że pana życie prywatne legło w gruzach, nie wiem, czy mogę łączyć te dwie sprawy, ale sam pan wspomniał o tym publicznie. O ile w temacie pań Rajskich i ich teorii na wet nie ośmielam się napomykać mężowi, to już mówienie o NWO, o tym, że nie wierzę w niedawne zamordowanie Bin Ladena, albo, że zamach w NY to był „inside job” powoduje jego agresję, wściekłość, jakby wtedy mówił do mnie z pozycji „gadziego mózgu”. Chcę przez to powiedzieć, że nie mamy tylko problemu z przełożonymi, nie cenzurują nas tylko pracodawcy, ale MY SAMI wybieramy sobie wzorzec, w którym trwamy, bo mój szanowny małżonek jest tylko odpowiedzią na to, co ja sama muszę w sobie przepracować. No właśnie, ale co ….??? Czy ktoś może pomóc mi odpowiedzieć samej sobie na to pytanie. Bo jak rozumiem nie posiadam wglądu w swoją świadomość, w swoje wewnętrzne „JA”, bo gdyby tak było, ze jestem pełną i zintegrowaną osobowością, to nie żyłabym w związku z tym człowiekiem. Tak? Strach przed wypowiadaniem własnego zdania, poczucie braku bezpieczeństwa … a tu dom i dzieci na głowie, trzeba je wychować i utrzymać. Mam wyjść na ulicę i zbawiać ludzkość sama nie mając za co zapłacić rachunków??? Mam rozwieść się w państwie, które zasądzi mi głodowe alimenty, a ja idąc do pracy(jestem czynna zawodowo w budżetówce) porzucę moje dzieci zostawiając je w przedszkolu lub opiekunce, na którą sama ledwo zarobię? Czy TRWAĆ W TYM ZWIĄZKU I ZMIENIAĆ SIEBIE, BO MĘŻA ZMIENIĆ NIE MOGĘCZYLI IŚĆ DO PRZODU AŻ CZAS ZADZIAŁA NA MOJĄ KORZYŚĆ>PRZYNIESIE ROZWIĄZANIE>I ZNAJDĘ WRESZCIE ODPOWIEDŹ W SOBIE ….
    Tak więc nakładając moją matrycę oceny rzeczywistości wychodzi mi na to, że życie to nie jest prosty rachunek, zawsze jest ktoś obok nas, albo nad nami, albo w tyle, który czegoś od nas chce…bo ludzie nie działają NIGDY bezinteresownie. TO POWIEDZIAŁA PANI RAJSKA i to usłyszałam kiedyś też od pewnego człowieka prowadzącego trening psycho-emocjonalny. A więc panie Mikołaju, jak postąpić, zbawiać najpierw siebie czy świat, bo jednostka podobno sama nic nie zdziała… Panu jest potrzebne to radio i na pewno emocje nie są dobrym doradcą, nie martwmy się tym, kim są inni ludzie i jak niegodziwie postępują wobec nas, zajmijmy się najpierw sobą. Ale to jeszcze dla mnie trudny temat do przerobienia.

  3. daniel893 pisze:

    Nie osiągnąłem zrozumienia fundamentalnych praw rządzących Wszechświatem dzięki racjonalnemu rozumowi.
    — Albert Einstein

    Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy.
    — Albert Einstein

    Im bardziej dana cywilizacja zrozumie, że jej obraz świata jest fikcją tym wyższy jest jej poziom nauki.

    Jeśli ludzie bywają dobrzy tylko dlatego, że boją się kary i oczekują nagrody, to jest to powód do zmartwienia.

    Gdy chcesz opisać prawdę, elegancję pozostaw krawcom.

    Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd.

    Wszystko powinno się konstruować w sposób możliwie najprostszy, ale nie uproszczony.

    Wybitne umysły są zawsze atakowane przez miernoty, którym trudno pojąć, że ktoś może odmówić ślepego hołdowania panującym przesądom, decydując się w zamian na odważne i uczciwe głoszenie własnych poglądów.

    Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.

  4. Sabrina pisze:

    Mikołaju, to radio bez Ciebie, już nie będzie takie samo. ;-(

  5. jacek pisze:

    Krzysztof Rogala vs. Lightworkerzy gdzie można sciągnąc mp3

  6. Zimny144k pisze:

    Polecam odpowiedzi na ‚niewyreżyserowane’ pytania od 2:30:50🙂
    A odpowiedź na 2:38:40 podsumowuje wszystko. Hahaha.😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s