Ewolucja świadomości człowieka

Myślę, że dla czytelników tej strony nie jest niczym dziwnym istnienie obfitości życia we Wszechświecie. Myślę, że nie potrzeba zaczynać wywodu od przekonywania, iż człowiek nie jest jedyną istotą w kosmosie. Zaskakująca dla wielu będzie jednak złożoność i niejednoznaczność zagadnienia. Ludzie, bowiem przyzwyczajeni są do bardzo prostych teorii na ten temat.
Należy sobie jednak zdać sprawę z tego, że Wszechświat jest potężną konstrukcją, która na pewno nie jest taka prosta jak się to często przedstawia. Sprowadzanie wiedzy o Wszechświecie do prościutkich teoryjek prowadzi do wielu nieporozumień i błędów w ocenach a co za tym idzie, błędów w postępowaniu.
Właściwe opracowanie tematu wymaga napisania książki (zamierzam to zrobić w niedługim czasie). Tutaj jednak, ze względu na to, że jest to tylko artykuł, będę zmuszona używać dużych skrótów myślowych. Czytelnik powinien przyjąć do wiadomości fakt, że zagadnienia będą wyjaśnione bardzo pobieżnie i nie należy się spodziewać po tym artykule odpowiedzi na wiele nasuwających się wątpliwości.
Życie istnieje na gęstościach od drugiej do szóstej włącznie. Na gęstości trzeciej i czwartej znajdują się cywilizacje. Jest ich w naszej galaktyce 300 000 000. Życie dopasowane jest do warunków fizycznych środowiska. Dopasowanie i założenia rozwojowe ujęte są w tzw. ścieżce ewolucyjnej. Oprócz dostosowania środowiskowego każda ścieżka zakłada określony typ rozwoju. Ma to prowadzić do zebrania różnorodnych doświadczeń i wytworzyć istoty o określonej charakterystyce. Jest ponad 20 głównych typów ścieżek ewolucyjnych. W ich ramach na każdej planecie lub w rejonie czwartej gęstości powstają ścieżki indywidualne dla każdej cywilizacji. Ich członkowie wykazują bardzo różne cechy. Są cywilizacje nastawione na technologię, na badania Wszechświata, inne na rozwój wewnętrzny. Są wojownicy, którzy podbijają innych albo bronią przed podbojem. Są tacy, którzy wynajmują się do różnych zadań. Są wielkie imperia siejące życie lub zagładę. Siewcy życia tworzą matryce genetyczne stając się stwórcami istot. Jest we Wszechświecie taka różnorodność, której człowiek nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić. Jakikolwiek, najbardziej nawet fantastyczny wariant byśmy nie wymyślili, można mieć prawie pewność, że istnieje on gdzieś naprawdę.
(Czytaj więcej)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Natura rzeczywistości, Świadome życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Ewolucja świadomości człowieka

  1. OlO pisze:

    Poniższy tekst to przepis na fraktalną strukturę społeczną
    Człowiek rodzi się jako istota wolna, która nie ma żadnych zobowiązań wobec uzurpatorskich systemów politycznych zwanych państwami. Demokracja samorządowa czy też ludowa zwana w Europie demokracją grecką oznacza samorządność lokalnych społeczności, miast, wsi i grodów, które nie podlegają żadnym pasożytniczym organizmom politycznym takim jak państwo. Czym bowiem jest państwo? To zbrojna grupa przestępczości zorganizowanej, która od wszystkich obywateli, a szczególnie od przedsiębiorców pobiera w złodziejski sposób haracz nazywany potocznie podatkiem. Państwo zebranym w postaci tak zwanego podatku haraczem rozporządza wedle „widzimisię” uzurpatorów politycznych tworzących struktury tego rozbójniczego procederu jakim jest wyłudzanie nienależnych opłat na rzecz istnienia tegoż tworu zwanego państwem.

    Ludziom do życia państwo nie jest potrzebne. Ludzie mogą żyć bez państwa i płacenia haraczu w postaci podatku. Cała początkowa historia ludzkości to wolne życie ludzi bez państwa i bez płacenia haraczu za to, że się żyje i coś robi. Z metafizycznego punktu widzenia, z poziomu istnienia wolnych dusz, wszelki podatek jest niczym więcej tylko rozbójniczym wyłudzaniem haraczu od wolnych istot ludzkich, które zostały zniewolone przez cwaniaków i dorobkiewiczów zwanych współcześnie klasą polityczną. Dawniej nazywano ich panami feudalnymi albo dyktatorami. Państwo zmuszające ludzi do płacenia podatków nieomal „od wszystkiego” jest niczym więcej tylko gangsterem dokonującym wyłudzenia cudzego mienia.

    Każdy człowiek jest z natury wolny, a to oznacza, że nikt oprócz niego nie ma prawa rozporządzać jego mieniem ani dochodem otrzymanym wedle umowy za wykonaną pracę. Każdy człowiek musi mieć pełne prawo do rozporządzania całym swoim majątkiem.

    Żadne państwo ani jego rozbójniczy fiskus składający się z poborców podatkowych czyli haraczowników nie ma prawa do zabierania ani odrobiny z twojego mienia czy dochodu. Ludzie, którzy pracując nie zgłaszają dochodów do państwowych fiskusów postępują w zgodzie ze swoim naturalnym sumieniem, w zgodzie z prawami natury.

    Drzewa rosną w lasach, a przecież ani pojedyncze drzewo ani las nie płaci podatku innemu drzewu czy lasowi za prawo do oddychania, wody i pobierania soli mineralnych z gleby. Tak zwierzęta jak i ludzie nie mają obowiązku opłacania się żadnej bandzie haraczowników, nawet jak złodzieje i uzurpatorzy mają w nazwie uczone sformułowania typu „fiskus” czy „urząd skarbowy”.

    Człowiek nie ma obowiązku płacenia haraczu nikomu za to że żyje, oddycha, sika, sra, mieszka, zjada pożywienie. Wszystkie podatki jawne i ukryte, zakamuflowane pod opłatami i czynszami za ziemię, mieszkanie czy domostwo są pobierane nielegalnie przez pasożytów zwanych politykami.

    Współczesny system pobierania przez państwo haraczów zwanych podatkami zrodził się w USA, które powstało jako państwo niewolniczo-feudalne zaledwie dwa stulecia temu. Amerykański system podatkowy rozpowszechniany na świecie pod szyldem demokracji z pomocą najazdów, nalotów dywanowych, napalmu, bomb i ataków rakietowych na coraz to nowe, kolejne narody należy uznać za rozbójniczy, kolonialny i faszystowski.

    Feudałowie nakładali haracze na swoich niewolników za wszystko co niewolnik robił, miał lub kupował. Współczesny człowiek jest niewolnikiem systemu podatkowego narzucanego przez tak zwane państwo. Przymuszanie ludzi do niewolniczej pracy na rzecz owego państwa poprzez pobieranie przymusowego podatku w postaci haraczu oznacza, że żyjemy w państwie typowo niewolniczym. Istotą niewolnictwa jest bowiem przymusowa praca ludu na rzecz niechcianego systemu politycznego, który wyzyskuje wszystkich mieszkańców kraju. Jako ludzkie istoty nie mamy obowiązku pracować na utrzymanie pasożytów i darmozjadów, tej armii nierobów zwanych politykami i „aparatem państwowym”.

    Ludziom do życia potrzebne jest jedzenie, woda, ubranie, mieszkanie, opał oraz czasami lekarstwa. Pobieranie haraczu zwanego podatkiem od rzeczy całkowicie niezbędnych dla ludzkiego życia podnosi i zawyża koszta życia, generuje wielkie strefy biedy, nędzy, głodu i cierpienia, zatem jest najgorszym rozbójnictwem na jakie zdobyli się politycy niewolniczego systemu fiskalnego. Aby w tym niewolniczym systemie społecznym zapewnić obywatelom minimum wolności należy zlikwidować wszelkie podatki od produkcji, kupna i sprzedaży żywności, lekarstw, mieszkań i domów, ziemi, odzieży oraz opału. W szczególności dostęp do wody i jedzenia musi być tani, tak, aby wszyscy ludzie mieli możliwość godnego przeżycia swego człowieczego żywota na ziemi.

    Haracze płacone w formie podatków od własności takiej jak ziemia rolna czy sprzedaż i kupno płodów rolnych powodują złą dystrybucję żywności oraz generują strefy głodu i śmierci głodowej. Tak producenci jak i sprzedawcy żywności w żaden sposób nie mogą być obciążani haraczami fiskalnymi, ale zasada ta dotyczy w swej istocie każdej sfery ludzkiej działalności. Jeśli państwo chce mieć dochody musi sobie stworzyć państwowe zakłady produkcyjne z których uzyska dochód wystarczający na zapewnienie swojego istnienia i działalności. Pobieranie podatku przez państwo to okradanie mieszkańców kraju z ich mienia i własności.

    Jeśli kupujemy sobie ziemię i budujemy na tej ziemi dom nie mamy obowiązku płacenia państwu haraczu z tytułu posiadania tej ziemi i domu. Jeśli kupujemy od spółdzielni mieszkaniowej mieszkanie na własność, nikt nie ma prawa pobierać od nas żadnego czynszu, gdyż stając się właścicielami mieszkania przestajemy być najemcami. A skoro za mieszkanie własnościowe odkupione od spółdzielni płacimy jeszcze większy czynsz niż jako spółdzielczy najemcy, to znaczy, że jesteśmy okradani przez oszustów, którzy nas nielegalnie wykorzystują finansowo, okradają.

    System podatkowy został wymyślony przez leniwe kreatury i nierobów którym nie chce się pracować, a którzy żyjąc jak rozbójnicy okradają innych z ich mienia i własności, uprawiając wredne pasożytnictwo dla zapewnienia sobie luksusu i władzy nad innymi ludźmi. Wszystko co robi kasta polityczna tworząca współczesne tak zwane państwa narodowe bezpodstawnie nazywane demokracjami jest jedynie wysoce szkodliwym dla ogółu mieszkańców każdego kraju uzurpatorstwem i pasożytnictwem.

    Współczesny system podatkowy to znak złego, niewolniczo-feudalnego systemu opanowanego przez faszystowski fiskalizm rodem z USA, gdzie miliony niewolników przez dwieście lat pracowały na swych panów feudalnych i okupantów.

    Jeżeli krawiec uszyje spodnie i nam je odsprzeda za pieniądze lub wymieni na garnek miodu, nikt z nas, ani sprzedający nam spodnie krawiec, ani my jako nabywcy spodni nie mamy żadnego obowiązku płacenia haraczu na rzecz sprytnych wyzyskiwaczy, którzy uprawiając pasożytniczy tryb życia chcą uprawiać nieróbstwo pod szyldem państwowego systemu politycznego. Nikomu się od nas nic nie należy z tego tytułu, że kupujemy sobie spodnie od krawca lub w sklepie. Podatek to haracz, zbójecki haracz na rzecz przestępczego i pasożytniczego nowotworu jakim jest państwo.

    Szczytem absurdu jest pobieranie haraczu podatkowego z tytułu nabycia mienia poprzez spadek lub darowiznę. Jeśli oddaję mój samochód mojemu koledze w prezencie na jego urodziny, nie mam obowiązku płacenia żadnego podatku z tego tytułu, ani ja, ani mój kolega. Państwo dające sobie samemu prawo do pobrania haraczu zwanego podatkiem od takiej darowizny jest państwem bandytów dokonujących na mnie i moim koledze bezprawnej grabieży mienia. Nikt trzeci nie może decydować o tym, co zrobię ze swoim mieniem, ani o tym komu je podaruję.

    Uzurpowanie sobie przez państwo prawa do okradania mnie i obdarowanej przeze mnie osoby jest dla naturalnego sumienia oczywistą kradzieżą, zbójeckim napadem rabunkowym państwa na obywatela. Współczesne państwo jest zatem bandytą, grabieżcą, haraczownikiem, rozbójnikiem pospolitym, a bandytów trzeba karać, a nawet likwidować, jeśli są zbyt uciążliwi dla otoczenia, co pokazują liczne rewolucje społeczne i pospolite ruszenia wyzyskiwanych narodów w historii ludzkości.

    Współczesny system pobierania bezzasadnych haraczy podatkowych należy sprytnie omijać tak, aby płacić jak najmniej podatków lub nie płacić ich wcale. Politycy niech sobie poszukają pracy w której wyprodukują coś, co będzie miało użyteczną wartość, a niech przestaną okradać rodaków. Kto żyje omijając system podatkowy, działa zgodnie z prawem do wolności i żyje jako człowiek wolny. Kto 2-3 tygodnie każdego miesiąca pracuje na haracz dla państwa, a tydzień dla siebie, jest niewolnikiem i wymaga edukacji celem wyzwolenia się z feudalnego systemu niewolniczego.

    Jeśli na narzucane ci przez państwo haracze zwane podatkami pracujesz dwa lub nawet trzy tygodnie, to znaczy, że wyzysk niewolniczy jakiemu podlegasz jest nadmiernie uciążliwy. Możesz zatem uwalniając się od zbójeckiego haraczu którym państwowy fiskus ciebie okrada pracować tylko jeden tydzień w miesiącu aby uczciwie przeżyć swoje życie. Pomyśl jak zreorganizować sobie swoje życie i pracę, aby pozbyć się ze swojego życia pasożyta w postaci Izby Skarbowej kraju w którym mieszkasz i pracujesz.

    Przykładowo tasiemiec to także pasożyt, który żeruje na twoim organizmie i rabuje ci najcenniejsze substancje odżywcze z twojego przewodu pokarmowego. Nie masz ustawowego obowiązku karmienia tasiemca kosztem zdrowia swojego ciała. Masz prawo tasiemca wyrzucić ze swojego organizmu, masz prawo tasiemca zabić. Nie musisz być osobą poddaną woli pasożyta. Każdy normalny człowiek, jeśli tylko zrozumie, że ma w sobie pasożyta, próbuje się go pozbyć. Dlatego normalni ludzie nie karmią państwowego fiskusa swoimi pieniędzmi. Normalni ludzie zabijają tasiemca i strzegą swojego organizmu przed zarażeniem parazytami.

    W przyrodzie wszelkie procesy dążą do zminimalizowania zużycia energii. Mądrość ludowa nazwała to zasadą: „minimum wysiłku, maksimum efektu”. Karmienie pasożyta to strata czasu i energii, a także szkoda dla naszego zdrowia w postaci nadmiernego obciążenia, brzemienia nie do uniesienia. Płacąc nienależne państwu haracze podatkowe rozmaitym, zmieniającym się co kilka lat mafiom politycznym ludzie rujnują swoje zdrowie, niszczą sobie życie rodzinne, zaniedbują wychowanie dzieci, cierpią na przemęczenie, stres i przepracowanie. Myśl już dziś co zmienić w swoim życiu, aby wyeliminować zbójów podatkowych ze swojego życia i przestać płacić gangsterom politycznym za prawo do życia i oddychania.

    Bandyci zbierający haracz za tak zwaną ochronę, w swej istocie żadnej ochrony ci nie dają. Oni jedynie zaczną ciebie nękać, jeśli odmówisz im płacenia haraczu za rzekomą ochronę. Taki sam mechanizm działa w systemie podatkowym państwa. Jeśli przestajesz płacić podatki, zaraz jesteś osobą nękaną przez to zbójeckie w swej istocie państwo. Zatem system podatkowy państwa niczym się nie różni od działalności typowych gangsterów zdzierających haracze. Nie dziwi zatem, iż Jezus w Ewangelii cały system polityczny, władzę tego świata w sposób jasny uznał za pochodzący od szatana, czy ściślej stworzony jako uzurpatorski przez diabły i demony. Te diabły i demony to rozpustni i rozbójniczy politycy, którzy okradają ciebie jako zbrojna grupa zorganizowana żyjąca z podatków które na tobie wymusza. Politycy to haraczownicy, złe demony rozbójniczo zmuszające cię do płacenia im daniny na ich hulaszcze i rozpustne życie.

    Polityczni radni w gminach i miasteczkach nie muszą pobierać pensji ani diet z tytułu swojej zwykle bezproduktywnej, a często szkodliwej dla społeczności lokalnej gry politycznej. Mogą swoje funkcje pełnić społecznie jako ludzie honoru, nie dla zysku. Partie niech sobie politykują za składki własnych członków, a nie za dotacje pochodzące z haraczu zwanego podatkiem. Jeśli ktoś chce prowadzić działalność na cudzy koszt, niech sobie poszuka sponsora, byle dobrowolnego, a nie tam okradać ludzi i pasożytować przepijając wyłudzone podatki jak to w zwyczaju mają bandy polityków w faszystowskich państewkach opartych na ideologii masowego wyzysku fiskalnego. Jeśli ktoś się ze swoich usług czy innej działalności nie może sam utrzymać, niech sobie znajdzie inne zajęcie.

    Jeśli postanawiam żyć z czyszczenia butów i za usługę wyczyszczenia pary butów szczotką i pastą pobieram przykładowo 10 zł (Euro), to jakim prawem jakiś państwowy złodziej fiskalny domaga się ode mnie 1/5 albo więcej tego co zarobię? Nikomu nic się nie należy z tego co uzyskamy jako wynagrodzenie za naszą pracę lub usługi. Dlatego, że system podatkowy jest mafijnym biznesem dużej, zorganizowanej grupy przestępczej o nazwie państwo, jest też nielubiany i traktowany powszechnie jako wróg obywatela. I całkiem słusznie, bo w swej istocie każdy złodziej jest naszym publicznym wrogiem, podobnie jak morderca czy gwałciciel.

    Człowiek ze swej natury jest wolny i niezależny, a swoją wolność i niezależność najlepiej manifestuje jeśli zrzuca jarzmo niewoli i brzemię poddaństwa. Uwolnienie się od zbójnika fiskusa można potraktować jako test na stopień realizacji własnej przyrodzonej wolności w życiu. Wolny człowiek nie pracuje na mafijnych darmozjadów którzy wymuszają na nim płacenie haraczów. Kto płaci haracz zwany podatkiem, ten nie należy do ludzi wolnych, ale do niewolników łupionych przez polityczne mafie.

    Wielcy myśliciele tacy jak Kriszna, Budda czy Jezus zalecali, aby wyzwolić się z niewoli możnowładców tego świata będącego w niewoli satanicznej władzy rozbójników. Budda porzucił nawet dwór królewski, gdyż nie mógł znieść łgarstw i oszustw politycznej władzy w księstwie swojego ojca. Oświecenie to zrozumienie prawdy o sytuacji w jakiej znajduje się świat i ludzkość. Prawda pokazana przez mędrców nie jest trudna do pojęcia, chociaż uwolnienie się od wyzyskujących nas złodziei i rozbójników politycznego systemu fiskalizmu faszystowskiego kapitalizmu typu OECD może wymagać trochę odwagi czy nieustraszoności oraz silnej woli i bezkompromisowości.

    Jedyny podatek to taki na który sami się zgadzamy z powodu celu który w ten sposób opłacamy, ale którego nie musimy płacić. Nikt nie ma prawa karać nas w żaden sposób za to, że nie pozwalamy okradać się z naszych dochodów. Nikt nie ma prawa nękać nas za to, że odmawiamy mu prawa do okradania nas z części naszych zarobków czy majątku.

    Dobrowolność płacenia podatków musi zostać wpisana do Konstytucji każdego państwa na tym świecie!

    Pozostaje pytanie jak się uwolnić od złodziejskiego systemu pobierania od nas haraczu zwanego podatkiem państwowym. Musimy tak pokierować naszym życiem, aby mieszkać i pracować tam, gdzie płacenie podatków jest dobrowolnym wyborem lub całkowicie nie ma takiej opcji.

    Musimy uświadamiać jak najwięcej ludzi, że płacenie podatków to przymus stworzony przez bandę łobuzów i uzurpatorów politycznych, którzy są naszymi wrogami, gdyż okradają nas i pasożytują na nas. Musimy protestować i zachęcać do protestowania przeciwko okradającemu nas z majątku systemowi podatkowemu.

    Zawsze w pierwszej kolejności korzystamy ze wszystkiego tego, co nie jest opodatkowane, tak z usług jak i towarów dostępnych poza systemem fiskalnym. Jest to strefa wolności od grabieżców budujących czołgi i samoloty służące do zniewalania kolejnych narodów.

    Zawsze chronimy tych, którzy system haraczu zwanego podatkiem omijają tak całkowicie jak i tylko częściowo. Uczymy się jak funkcjonować omijając naszego złodzieja publicznego zwanego fiskusem i jak stać się dla haraczowników państwa fiskalnego niewidzialnymi, a przynajmniej nieuchwytnymi.

    Państwo jak chce zarabiać na siebie i mieć dochody musi tworzyć bardzo dochodowe firmy oraz wykonywać usługi, które inni zechcą zakupić. Państwo może mieć ze swoich firm i przedsiębiorstw nawet bardzo duże dochody. Od cudzej własności prywatnej niech łapa złodziejskiego fiskusa trzyma się daleko.

    Złodziejom w niektórych krajach odcina się zbójecką rękę, która kradła i grabiła. Jeśli ktoś w twojej rodzinie od młodości pracował i opłacał składki ubezpieczeniowe na leczenie i emeryturę, a zmarł przed osiągnięciem wieku emerytalnego i generalnie poważnie nie chorował, to gdzie jest ten zagrabiony na jego emeryturę majątek? Kto tam w państwie przepił i przehulał te miliony i miliardy złotych wpłacane przez miliony ludzi na przyszłą emeryturę i leczenie. Czyż nie lepiej zamiast opłacania składek emerytalnych i ubezpieczeniowych odkładać sobie te pieniądze tak, aby w przyszłości mogły służyć nam i naszej rodzinie? Przecież państwo defrauduje miliardy ze składek zebranych na przyszłe emerytury tych, którzy umierają zanim obiecanej emerytury doczekają. Może lepiej płacić składki na najniższą emeryturę przez wymaganych pięć lat, a potem pracować tak, aby nic już nie płacić złodziejskiemu i oszukańczemu systemowi państwowemu? W szczególności mężczyźni, którzy żyją średnio 69 lat, a na emeryturę mogą iść od lat 65 nie powinni płacić składki emerytalnej dłużej niż przez 4-5 lat, gdyż więcej po prostu nie będzie im potrzebne.

    Tak przedsiębiorcy jak i obywatele zmuszani są w ramach współczesnego niewolnictwa do oddawania zwykle od 40-70 procent swojego dochodu średnio w formie daniny zwanej podatkiem. Jakoś tak nieopatrznie państwa, gdzie haracz jest największy uważa się kłamliwie za najbardziej „wolne i demokratyczne”.

    W Polsce przedsiębiorcy w pierwszej dekadzie XXI wieku płacili około 40 rozmaitych podatków na rzecz zachłannego na cudzą forsę, złodziejskiego państwa, a było to około 42-50 procent dochodu rocznie. Średnie obciążenie przeciętnego obywatela to 47,5 procent dochodu w roku 2007, co pokazuje dokładnie procentowy wskaźnik zniewolenia będąc wprost wskazówką w jakim stopniu ludność Polski jest w stanie niewolnictwa ekonomicznego.

    Podatek to każdy rodzaj przymusowej opłaty na rzecz skarbu państwa i administracji reżimu, także składki ubezpieczeniowe czy opłaty paliwowe, a także abonament telewizyjny czy opłaty klimatyczne w uzdrowiskach dodawane nawet do noclegów w hotelach.

    W pierwszej dekadzie XXI wieku Polacy pracowali od 170-190 dni na rzecz zaspokojenia roszczeń złodziejskiego systemu podatkowego. Resztę dni w roku pracowali dla samych siebie, co oczywiście dobitnie pokazuje skalę odrabianej pańszczyzny.

    Można się pocieszyć, że w innych państwach fiskalnych jest jeszcze gorzej, bo np. we Francji ludzie oddają 65,8 procenta dochodów, a w Hiszpanii 56,7 procenta. Im więcej oddajesz swoich dochodów państwu w haraczach rozmaitych podatków tym bardziej przypominasz dawnego niewolnego chłopa pańszczyźnianego, gdziekolwiek pracujesz. Teraz jednak każdy obywatel jest bezlitośnie wyzyskiwanym przez państwo „chłopem pańszczyźnianym”.

    Ludzie obciążeni bardzo wysokimi podatkami tracą często zapał do pracy, gdyż zamiast sprawiedliwej zapłaty, będącej rekompensatą poniesionych trudów i nagrodą za poczynione wysiłki, muszą oddać swoje ciężko zarobione pieniądze tak zwanemu państwu czyli bandzie oszustów, karierowiczów i darmozjadów. Praca tym samym przestaje być czynnością uważaną za źródło dobrobytu i dobrostanu, lecz staje się wstrętnym obowiązkiem będącym swoistą odmianą pańszczyzny i nie należy tu unikać określenia zalegalizowanego czy raczej narzucanego niewolnictwa.

    Państwo, które doprowadza do ruiny obywateli, w rzeczywistości przykłada się walnie do ruiny całej państwowej wspólnoty narodu oraz odpowiada za lokalne oraz globalne kryzysy gospodarcze, które pojawiły się wraz z nowoczesnym niewolnictwem fiskalnym.

    W Europie i USA obciążenia finansowe, jakie na rzecz państwa i rządu musi płacić obywatel, są dużo większe niż ma to miejsce w krajach azjatyckich, zatem rację mają ci, którzy twierdzą, że państwa Europy i USA to niewolnicze systemy sterowane przez „Wielkiego Brata” – chciwca i gangstera.

    Prawa człowieka to prawa do życia, wolności i swoboda decydowania w wydawaniu swoich dochodów.

    W Polsce i wielu innych krajach jak Grecja, Hiszpania czy USA powstał najnowszy rodzaj podatku: Dług Publiczny, który też jest formą bandyckiego opodatkowania obywateli. Dług Publiczny to podatek od przyszłych pokoleń. Złodzieje żyjący za podatki obywateli wydają więcej niż haraczu dla siebie ściągają fiskalnie i zadłużają się w bankach.

    Nowonarodzone dzieci mają zatem do spłacenia za rozrzutność, pijaństwo i nierząd kolejnych rządów do zapłacenia w Polsce 20 tysięcy złotych długu tylko z tego tytułu, że się urodziły z obywatelstwem polskim! Tymczasem każdy człowiek rodzi się wolny, a jego podstawowym ludzkim prawem jest odmowa płacenia na cele których nie akceptuje.

    Zatem możemy legalnie odmawiać płacenia podatków, tak częściowo jak i całkowicie. Wolność jest tam, gdzie człowiek podatki płacić może, ale nie musi. Wolność płacenia lub odmowy płacenia podatków jest podstawowym i niezbywalnym prawem każdego człowieka.

    Tam, gdzie nie ma wolności podatkowej, tam gdzie nie ma prawa do odmowy płacenia haraczów podatkowych na rzecz państwa, tam nie ma wolności, nie ma praw człowieka. Jeśli państwo ma dług publiczny, to znaczy, że państwo zbankrutowało i należy je zdecydowanie zlikwidować!

    Podatek to przymusowe przeniesienie własności, uzasadnione rzekomą, a często urojoną potrzebą finansowania działalności państwa – tworu, który sam sobie nadał prawo do istnienia. Świadczenie zwane podatkiem zmniejsza ludziom dochód, więc drastycznie ogranicza naszą wolność. Dlatego państwa znajdują dla istnienia podatków przekonywujące „moralne” uzasadnienia, inaczej przeradzają się one w zwykły rabunek fiskalny czyli w haraczownictwo.

    Naturalnym i racjonalnym zachowaniem podatnika – czyli okradanego obywatela – jest zrobić wszystko, żeby podatku nie zapłacić wcale lub zapłacić jak najmniej. W Biblii czyli w Piśmie Świętym zapisano „pogłówne” – „dopust boży”, z którym należy się rzekomo pogodzić, a ów biblijny podatek, czyli dziesięcinę, można przyrównać do podatku liniowego w wysokości 10 procent uzyskanego dochodu. Tyle wystarczyło w starożytności na utrzymanie administracji państwa i nic nie wskazuje na to, aby jakieś państwo potrzebowało więcej środków na swoje istnienie i swój satanistyczny nierząd, spekulacje, wojny napastnicze typu najazd na Irak czy Afganistan.

    Należy dodać, że państwo biblijne było podobnie jak Polska teokratyczne (rządzone przez kapłanów i wyznaczonych przez kler władców), a jego 10 procent podatku liniowego wystarczyło na utrzymanie państwa włącznie z panującą religią i kapłańską kastą! Pokazują to kraje z podatkiem liniowym, równym od wszystkich na poziomie 7-15 procent. W pierwszej kolejności należy zatem dążąc do zmniejszenia wysokości haraczu podatkowego zadbać, aby więcej niż około 10 procent nigdy w naszych podatkach nie trafiło do tak zwanego państwa.

    Sfera podatkowa, nie tylko zdaniem ekspertów, może stanowić wielkie pole do nadużyć dla władzy państwowej. Nie ulega wątpliwości, że niesprawiedliwe odbieranie czyjejś własności jest pospolitą kradzieżą. Biblia jako autorytet dla chrześcijan nie zaleca redystrybucji, polegającej na pobieraniu własności od bogatych i przekazywaniu jej biednym. Realia fiskalne mają się zatem nijak do świętych zapisów Pisma. Biblia jest usankcjonowaniem niepłacenia takich podatków, jakich żąda od nas współczesny złodziejski system podatkowy.

    Wedle Biblii podatki powinny być zdecydowanie niższe, a także równe, czyli przez wszystkich ludzi płacone w takiej samej wysokości dziesięciny. Jak ktoś ma wątpliwości religijne na temat podatków, to stanowisko Biblii mówiące o co najwyżej dziesięcinie na rzecz politycznego systemu rzeczy powinno wyklarować wszelkie demagogie rozbójniczego fiskalizmu kapitalistycznego.

    Trzeba jasno i dobitnie powiedzieć ludziom, że dług publiczny oznacza podatek, że inflacja oznacza podatek, że podatkiem jest każda danina pieniężna, choćby określono ją nazwą, która z podatkami wcale się kojarzy.

    W XVII wieku wprowadzono w życie jednolity podatek od posiadanej ziemi. W latach 50-tych XX stulecia jednolitym w państwach miał być podatek obrotowy. Współczesne państwo kapitalistyczne pobiera podatek zgodnie z zasadą, że „gęś tak trzeba skubać, aby jak najmniej wrzeszczała”, zatem państwu lepiej wprowadzać dużo mniejszych obciążeń fiskalnych, a najlepiej jeszcze tak je zagmatwać, żeby nikomu nie chciało się podatków sumować!

    Teoria jednego podatku jest nie do zaakceptowania przez reżim państwa policyjno-kapitalistycznego ponieważ, biorąc pod uwagę pazerne potrzeby współczesnego państwa, podatek taki musiałby być ogromny, nawet 70-80 procent dochodu.

    Najnowszy podatek VAT, w założeniu prosty, w Polsce i wielu innych krajach jest skrajnie skomplikowany, niesprawiedliwy i szkodliwy. To istny prawny potwór podatkowy, dzięki któremu dobrze funkcjonują tylko rzesze radców prawnych i księgowych, którzy potrafią z pomocą VAT wygenerować oszustwa i przekręty na niespotykaną skalę.

    Wyroki w sprawach skarbowych tego systemu tak zdaniem ekspertów jak i obrońców praw człowieka powinny zapadać w standardowym trybie procesu sądowego, po udowodnieniu winy i uprawomocnieniu się wyroku. Nie wolno sankcjonować karania wyprzedzającego, a taka jest zbójecka praktyka państwowych organów podatkowych i jego policji skarbowej. Zmuszanie obywatela do zapłaty przed procesem i wyrokiem, choćby było to „prawnie usankcjonowane ustawą”, łamie podstawowe prawa człowieka – prawo do wolności i sprawiedliwego procesu sądowego.

    Fiskus to zbrodniarz działający w majestacie prawa, ale de facto wyjęty spod prawa rozmaitymi przestępczymi specustawami. Wszystko to jest dowodem, że sam system podatkowy jest rozbójniczy i jest próbą wciśnięcia ludności ciemnoty celem jej dowolnego obrabowywania oraz tłumienia wszelkiego buntu i oporu ze strony okradanych przez państwo. Absurdy i idiotyzmy w postaci podatków płaconych od rent, emerytur, zasiłków socjalnych i płac wypłacanych z budżetu tegoż państwa to jeden z najbardziej spektakularnych horrorów służących jedynie podtrzymaniu chorych na głupotę i chciwość instytucji fiskalnych państwa.

    Podatki to KRADZIEŻ, a co więcej – to rabunek z bronią w ręku – gdy ich nie będziesz płacić, to przychodzi policja, która ma prawo użyć broni, gdybyś chciał(a) stawiać opór. Coraz więcej ludzi cierpi – zarówno wskutek zakucia w kajdany i przymusowej pracy na plantacjach, w kopalniach, na morzu (galernicy), jak i wskutek ciągłych, regularnych grabieży podatkowych dokonywanych przez kapitalistyczne rządy narzucające swoją wolę ludziom w wielu krajach tego świata. Doskonale pokazuje to charaktery wielu przywódców, również „wielkich”, którzy uciekają się do tak podłego rabunku, aby zaspokoić nieudane programy swoich rządów.

    Podatek katastralny, który także ma być wprowadzony w Polsce nie jest nowy, a zawsze wprowadzali go zwyrodniali despoci. Jednym z nich, z wieku XIII był król angielski, zwany Janem bez Ziemi. Poza podatkiem katastralnym, stosował on także konfiskaty bezpośrednie – uzbrojona banda wojskowa czy rycerska napadała na domostwo i bezlitośnie zabierała co się da, nie patrząc na żadne „procenty” ani „udziały”. Kto się opierał, był zabijany, przemoc królewskich zbirów podatkowych była ogromna.

    Zapiszmy swój rozdział w Wielkiej Karcie Wolności XXI wieku.

    Jako Polacy jesteśmy narodem o ponad tysiącletniej tradycji walk o wolność a teraz przyszedł czas nowej walki, choć odbywającej się może metodami pokojowymi, obejmującymi edukację, propagandę, lobbying i inne „cywilizowane” metody. Nie dajmy się nabierać na to, w imię czego będą wprowadzane lub podwyższane podatki. Oczywiście, wszystko to będzie rzekomo w imię „naszego dobra”, a dowodem tego mają być liczne „programy rządowe”, „pomoc społeczna”, „bezpłatna edukacja” i wiele innych, o bezsensownej „wojnie z narkotykami” nie wspominając.
    L.M.B.

    Władze państwowe zrobią wiele, aby osłodzić nam drogę do niewoli, ale gdy tam dojdziemy, poczujemy zimny metal kajdan niewoli. Metal kajdanek, który od wieków pozostaje taki sam. Możemy zmusić nawet pokojowo władze państw, narzucających w naszych krajach swoją wolę, do uszanowania praw własności, które naruszają lub chcą naruszać, i do powstrzymania się od poboru wszelkich zbędnych podatków, w tym podatków katastralnych (katastrofalnych).

    Możemy dalej zmusić państwo do wpisania zakazu pobierania takich dodatkowych podatków do najwyższych ksiąg praw państwowych, tzn. do Konstytucji oraz różnych umów międzynarodowych, takich jak Konwencja Europejska i inne. Państwo trzeba zmusić do poszanowania naszej wolności a najlepiej je zlikwidować, gdyż twór ten jest wyjątkowo antyludzki, zbójecki, a nade wszystko nieopłacalny dla każdego obywatela!

    http://monitorpolski.wordpress.com/2011/08/29/wolna-dyskusja-29-sierpnia-2011r/#comment-32100

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s