Cenzura internetu – Wikileaks i „Problem – reakcja – rozwiązanie”

To, że rządowe łapy będą chciałby dorwać się do internetu, by go ocenzurować było łatwe do przewidzenia. Widać już dość bezczelne próby zamknięcia ust alternatywnym źródłom informacji. Panie i Panowie – jeśli chcecie mieć jakikolwiek wybór i ostatnie przyczółki wolności myśli i słowa – brońcie swobody w internecie.
Oczywiście politycy będą Wam wmawiać, że to walka z pedofilami, antysemitami, rasistami i handlarzami dopalaczami albo też „cyberterrotystami”, by uzasadnić nadzór państwa nad internetem. Poniżej kilka opinii z mainstreamu odnośnie nowych projektów legislacyjnych:
„To będzie bubel ustawodawczy. Nie wyobrażam sobie, jak będzie wyglądała realizacja tych zapisów w praktyce – tak o projekcie nowelizacji ustawy medialnej, który budzi wiele kontrowersji mówi prezes zarządu Wirtualnej Polski Grzegorz Tomasiak. Ofiarą jej zapisów może paść telewizja internetowa, w tym popularne serwisy udostępniające pliki wideo na żądanie (video on demand).
Zdaniem Tomasiaka nowa ustawa zahamuje rozwój internetu, bo zabija przedsiębiorczość. – Internetu nie da się kontrolować, tak jak telewizji czy radia, bo ma zasięg globalny – podkreśla w rozmowie z TOK FM.”
oraz:
„Prezes zarządu Wirtualnej Polski Grzegorz Tomasiak apeluje do senatorów, którzy w środę zajmą się nowelizacją ustawy medialnej o to, by nie nakładali na właścicieli serwisów internetowych nowych obowiązków, które są niepotrzebną biurokracją. Ofiarą zapisów nowej ustawy może paść telewizja internetowa, w tym popularne serwisy udostępniające pliki wideo na żądanie (video on demand). Ich działalność już wkrótce zacznie kontrolować Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. To może być koniec ery nieskrępowanego rozwoju tego rodzaju serwisów w Polsce. Tomasiak stwierdza w rozmowie z TOK FM, że ustawodawca, proponując takie rozwiązania wykazuje się ignorancją oraz chce mieć kontrolę nad internetem, bez względu na wszystko.”
linki:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,To-zabije-internet,wid,13219381,wiadomosc_video.html?ticaid=1bf3a&_ticrsn=3
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ratujcie-internet-Oni-chca-wszystko-kontrolowac,wid,13219417,wiadomosc_video.html?ticaid=1bf3a&_ticrsn=3
Kontynuując wątek szukania pretekstu do ocenzurowania internetu – warto zapoznać się bliżej z tłem słynnej sprawy portalu Wikileaks:

WikiLeaks – prowokacja CIA?

W przypadku śledztw, dochodzeń historycznych lub dopatrując się motywów działań ludzkich stosuje się często zasadę, że ten jest winien (lub ma coś ze sprawą wspólnego) kto ma z tego korzyść. Amerykanie w takich sytuacjach zwykli przytaczać starą, „europejską”, heglowską zasadę, jakże często cytowaną przez humanistów, historyków w kontekście doktryny marksistowskiej, ale już niekoniecznie wobec współczesnych zdarzeń. Triada: TEZA – ANTYTEZA – SYNTEZA brzmi wspaniale, mądrze i uczenie, ale niekoniecznie wyjaśnia od razu to, co niemalże natychmiast pokazuje jej amerykańskie, jakże praktyczne, tłumaczenie: PROBLEM – REACTION – SOLUTION.
Jest szalenie przydatnym „narzędziem” w przypadku analizy wydarzeń, co do których istnieje duża niepewność prawdziwości danych i którym towarzyszy chaos informacyjny, wykorzystywany przez wszystkich aktorów sceny polityczno-historycznej.

Mając powyższe na względzie można przedstawić kilka punktów, mogących pomóc w analizie ostatnich zdarzeń afery z „wyciekiem” ujawnionym przez WikiLeaks:

1. PROBLEM (TEZA):

Wolny, niekontrolowany INTERNET jest zagrożeniem dla interesów niektórych „sił politycznych”

Od dłuższego czasu otwarcie i głośno wypowiadane są tezy o niebezpieczeństwie, jakie niesie wolny, otwarty internet jako potencjalne narzędzie: terrorystów, wrogów publicznych, przestępców pospolitych, agentów wrogich państw itp.np. senator Jay Rockefeller (demokrata, West Virginia):

„Byłoby lepiej, gdyby Internet nie został wynaleziony”

czy też wypowiedzi Obamy w przeciągu ostatnich miesięcy.

2. REACTION (ANTYTEZA):

Należy pokazać zagrożenie i to w najbardziej spektakularny, masowy, przekonujący szeroką opinie publiczną sposób, rządy i wszystkich, od których zależy akceptacja proponowanych „środków zaradczych”

Powyższy cel ilustruje wyciek WikiLeaks i ujawnienie zagrożeń związanych z dostępem „każdego” do tajnych informacji. Jesteśmy w fazie urabiania opinii publicznej co do istnienia tych zagrożeń, również poprzez stworzenia pozorów wiarygodności „atakującego” – WikiLeaks, wzbudzanego wśród zwolenników wolności w internecie, co dodatkowo mobilizuje wystraszonych, miłujących bezpieczeństwo „normalnych” obywateli.

3. SOLUTION (SYNTEZA):

Należy podjąć kontrdziałania uniemożliwiające powstanie jakichkolwiek zagrożeń ze strony Internetu

(czytaj: należy kontrolować obieg informacji i wprowadzić narzędzia restrykcyjne – praktycznie koniec wolności wypowiedzi w Internecie)

A to kwestia najbliższej przyszłości – propozycje ustaw, regulacji niebawem się pojawią.

AD 1. CEL – PROBLEM – TEZA jest tylko domniemaniem jak zwykle „szalonych” zwolenników teorii spiskowych – można się jedynie domyślać: „kto ma z tego korzyść”.

AD 3. PROPOZYCJE – SOLUTION – SYNTEZA: to też tylko domniemanie – weryfikowane jedynie przez rzeczywistość, która nastąpi.

AD 2. REACTION – ANTYTEZA:

I tu mamy kilka faktów i wątpliwości, które budzą zastanowienie:

– WikLeaks jest jedynym, który miał możliwość, w cudowny sposób, przebić się przez FireWalla wybitnie strzeżonych serwerów Pentagonu.

– tak naprawdę WikiLeaks nie zdradza istotnych tajemnic Pentagonu, karmiąc opinię publiczną raczej skandalami uderzającymi w rzeczywistości przywódców innych krajów i to takich mogących zaszkodzić interesom „grupy trzymającej władzę” w USA (np. Berlusconi za dogadywanie się z Putinem w sprawie rury ze wschodu, kompromitowanie już skompromitowanych lub skorumpowanych przywódców niektórych państw Bliskiego Wschodu)

– ujawnienie „prawdziwych faktów” np. przestępstw wojennych, przestępczej działalności dyplomacji – to tylko doskonałe uwiarygodnienie źródła jak i zagrożeń związanych z ich ujawnieniem – tak naprawdę nie jest zagrożeniem dla pozycji USA, a za to doskonale mobilizuje szeregi zwolenników militarnej linii polityki zagranicznej USA – zręczne wywoływanie histerii w mediach przez polityków i marionetki medialne np. Newt Gingrich we Freedom Watch Judge’a Napolitano (Fox TV) i wiele innych nawoływań do egzekucji, pojmania itd.

– ściganie i sankcje jakie mogą nastąpić za te „przestępstwa” pokazowo uderzą w WikiLeaks – próba mozliwości już miała miejsce – blokowanie adresów w sieci, odcięcie od PayPala, izolacja od wielu serwisów internetowych Amazon, EveryDNS.net itp – tak naprawdę celem jest możliwość uciszenia kogokolwiek i czegokolwiek co mogłoby sprawić problemy poprzez sieć.

– geneza WikiLeaks jest bardzo niejasna – pierwszy raz pojawił się w grudniu 2006 – (wg informacji ze strony) założona przez chińskich dysydentów, dziennikarzy, matematyków i start-up company technologists z USA, Taiwanu, Europy, Australii i Południowej Afryki. Ale twórca WikiLeaks nigdy formalnie nie był zidentyfikowany!

– przeszlosc Assange zwiazana jest z dzialaniem tajemniczej „sekty” lub inaczej „projektu badawczego” MK Ultra

Co o Assange mowi Webster Tarpley: „Julian Assange is MK Ultra operative”

„First of all Assange, think MK UTRA (Wiki Eng). This guy as far as I can see is a product of MK Ultra. In other words he’s a zombie, an operative created by a sex/brainwashing/psychopharmaca/LSD cult in the neighborhood of Melbourne Australia back in the 1970s. It’s the Anne Hamilton Byrne cult.”

– od 2007 reprezentowana przez Julian Assange, który określa się jako członek komitetu doradczego. Jego postać jest bardzo tajemnicza, pisał podobno dla NYT i Economist, mówiono o nim jako o umyśle „oświeconym” i „alternatywnym”, niemniej brak szczegółowych informacji co do jego osoby, co czyni go idealnym do funkcji jaką teraz ujawnia.

– różnorodność pochodzenia środowiska, spontaniczność, budowanie grupy na bazie sprzeciwu – to idealna sytuacja do pozyskanie „usefull idiots” uwiarygadniających organizację, będących tylko instrumentem w cudzych rękach, a program których został jedynie dokooptowany do większej „agendy”

– czy faktycznie można wierzyć w możliwość włamania się do sieci pilnie strzeżonych tajemnic Pentagonu, do tej pory wiadomości wyciekały jedynie poprzez wyniesienie ich od wewnątrz, a wersja z kopiującym dane na płytę z muzyką, młodym oficerem, na przemian z wersjami o ataku hackerów jest conajmniej podejrzana

– przecieki nic nie mówią o najbardziej drażliwej kwestii ataku z 9/11 na WTC, a Assange traktuje kwestię wyjasnienia 9/11 jako rozpraszanie uwagi na nieistotnych problemach (zbyt dotyka „mocodawców”?)

– przecieki dotyczące afer bankowych nie uderzają w jądro zła, jakim jest całkowite podporządkowanie polityki finansowej państw wąskiej grupie wpływowych, „nietransparentnych” banków

– związki Assenge z Sorosem – jego adwokat wykonuje „the pro bono work” dla George Soros’ Open Society Insitute – Beck: WikiLeaks Tied To Soros Conspiracies (VIDEO)

– dysydenci angazowani do pracy w WikiLeaks pochodzili glownie z rejonow penetrowanych przez fundacje i organizacje zwiazane z Wielkim Filantropem Sorosem – Chiny, Europa Wschodnia

– obecna funkcja medialna Juliana Assange – to budowanie wrogości zwolenników walki z terroryzmem i cyberterroryzmem, poprzez nazwanie go „nowego rodzaju terrorystą” – co pozwoli wkrótce na porównywanie go do Bin Ladena.

Na budowanie podobieństwa do Bin Ladena pozwala np.:

a. fakt, że jest ścigany listem gończym – nieistotne z jakich przyczyn,

b. fakt (sugestia), że informacje uzyskał poprzez hackerstwo – czyni go obecnie wrogiem publicznym nr 1 i przejął już role Osamy Bin Ladena; podobnie jak on ukrywa się w nieznanych miejscach i podobnie jak on nie miał stałego miejsca pobytu wcześniej, jest nieuchwytny, kontaktuje się jedynie z prawnikami i grupą ścisłych współpracowników.

c. fakt, że jest stosunkowo młody, mobilniejszy, „rasowo” i kulturowo NASZ, czyli idealny na wroga z „wewnątrz”.

d. fakt, że nie był szeroko znany a fakty z jego życia to raczej mgliste domniemania, sprawia, że z pewnością będą się pojawiać nowe, mające potwierdzać tezę, jak niebezpieczna jest jego działalność teraz, a zarazem działalność wszystkich jemu podobnych.

Najpierw zostanie wykonana operacja przypisanie mu i WikiLeaks odpowiedzialności za większą grupę „cyberprzestępczości” i „cyberterroryzmu”, rozszerzenie odpowiedzialności na różne, faktyczne i ukartowane „cyberataki”, a nastepnie zostanie rozszerzony krąg ludzi o podobnej działalności, niejako wypalone piętno „cyberterrorysty” na innych, niewygodnych.

I tu zbliżamy się do sformułowania faktycznego celu „zadymy” z WikiLeaks. Porównanie Assange do Bin Ladena, WikiLeaks do alQuaidy, działalności ich do ataku z 9/11, musi skutkować czymś w rodzaju Patriot Act dotyczącego Internetu. I jakkolwiek słuszne jest oburzenie wolnościowców na traktowanie wolności w Internecie na przykładzie WikiLeaks, to powinniśmy brać pod uwage fakt, że ofiara (WikiLeaks) jest tylko narzędziem, może prowokatorem użytym z zamysłem i w konkretnym celu, u nasze naturalne odruchy są tylko zręcznie wykorzystywane, by wymusić zgodę na ograniczenie wolności na rzecz bezpieczeństwa.

Czyżby modus operandus „Ordo ad Chaos” jeszcze raz okazało się skuteczne w kreowaniu historii?

A jak powiedział Benjamin Franklin:
„Ten kto godzi się na utratę wolności na rzecz złudnego bezpieczeństwa, nie zasługuje ani na wolność ani na bezpieczeństwo.”

źródło:

– Zen Gardner, Infowars.com, 5-12-2010 – „Is the Internet 9/11 Under Way?”

– Webster Tarplay „Alex Jones Show” 5-12-2010 Prisonplanet.tv


Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, NWO i tajne projekty. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s