Nie bójcie się NWO – czas powstać z kolan!

Istnieje globalnej elity manipulującej i kontrolującej ludzkość oraz próbującej ustanowić Nowy Porządek Świata – jest faktem. Niezmiernie ważne jest jednak zrozumienie, że nie można cały czas śmiertelnie poważnie całą swoją energię skupiać na NWO i emocjonować się kolejnymi spiskami, morderstwami, oszustwami. Nie można w tym całkowicie ugrzęznąć. A przede wszystkim – nie można się ich bać.
Jest całkiem naturalnym zjawiskiem, że człowiek, który odkryje prawdę o mechanizmach kontroli i manipulacji ludzkością na samym początku totalnie zapada się w świat spisków i konspiracji, gdy krok po kroku deprogramuje swój umysł z fałszywych przekonań co do obecnego świata. To jest coś podobnego do stanu szoku – tak wiele informacji nas wówczas zalewa, że aż głowa paruje. Tak więc przez kilka miesięcy dosłownie toniemy w lawinie artykułów, książek oraz filmów w internecie. Ale jeśli pozostanie się tylko na tym etapie, nigdy nie zrozumie się prawdziwego źródła tej sytuacji – to będzie nadal tylko część prawdy, kolejna iluzja, kolejny matrix.
Pierwszą naszą reakcją jest wściekłość i strach. Wściekłość, że nas się tak perfidnie oszukuje, okłamuje i manipuluje, że zabiera nam się bezczelnie wolność i zmusza do roli niewolnika systemu. Chcemy więc coś z tym zrobić, krzyczeć, walczyć. Ale obok też rodzi się podświadomy strach – widzimy te tajemnicze masońskie symbole, okultystyczne rytuały, pentagramy, znaki satanistyczne i inne dziwne kulty, miejsca ich spotkań, uściski dłoni – nie wiemy co oznaczają, to jest dla nas zagadkowe, tajemnicze, mrożące krew w żyłach, bo tego nie rozumiemy… Postrzegamy elitę jako zgraję bardzo potężnych i wpływowych magnatów mogących jednym skinieniem kogoś zabić, zaplanować zamach, lub nawet wywołać III wojnę światową – widzimy w oczach wyobraźni ich pełne pieniędzy sejfy, wielkie posiadłości i wille, setki strażników, ochroniarzy, najemników oraz najważniejszych światowych polityków jakich mają w kieszeni. Widzimy jak największe gwiazdy muzyki, filmu, całego “showbiznesu” grają na ich pasku i przekazuję ukryte treści w swych “dziełach”. Nowy Porządek Świata wydaje się więc wielkim niezwyciężonym molochem…
A to tylko wielka iluzja. Właśnie tak oni chcą byśmy ich postrzegali – jako niepokonanych. W ten sposób sami programujemy siebie i nasz świat, sami oddajemy dzień po dniu im władzę. To jest jak akt woli – “Cóż, NWO jest tak potężne, że nic z tym nie zrobię”. Więc po raz kolejny w naszym życiu wolimy zwalić odpowiedzialność na kogoś innego. Narzekamy na podatki, pracę, polityków, media i klniemy na globalną elitę ora NWO jako za to odpowiedzialnych. Oczywiście są to zrozumiałe emocje, ale samym narzekaniem nie zmienimy tego systemu – mało tego – w ten sposób go utrzymujemy! Bo co oznacza w rzeczy samej wmawianie sobie potęgi NWO i programowanie sobie strachu przed nim? Oznacza to ni mniej nie więcej tylko stwierdzenie, że to ONI mają władzę nad naszym życiem! Nic bardziej mylnego. Jest to jedna z największych iluzji jakie się nam wciska do głów, by ciągle tkwić w mentalnym więzieniu.
Oczywiście nie chodzi tu wcale, by nie mówić o tej ciemnej stronie mocy i pomijać te tematy. Bynajmniej. Ale za każdym razem, gdy mówimy o tym systemie, o tej władzy trzeba sobie uświadomić, że to MY wszyscy jesteśmy za ten stan odpowiedzialni – my jako jednostki i jako cała ludzkość. NWO jest w zasadzie tylko objawem głębszej choroby jaka toczy ludzkość, jest to tylko symptom. Nawet teoretycznie pokonując NWO powstanie kolejny system kontroli jeśli najpierw nie odrobimy własnych zadań domowych, własnych lekcji i wreszcie wydoroślejemy.
Co oznacza ta dorosłość, dojrzałość? Wzięcie wreszcie pełnej odpowiedzialności za nasze własne życie i życie planety (co według mnie jest nierozłączne). Najłatwiej jest wiecznie zwalać winę za własny los na kogoś innego. To jest wygodne, ale wcale nie rozwiązuje problemów. Patologie tego świata to projekcja zbiorowa naszych lęków, obaw i problemów wewnętrznych – tak się one manifestują. Dokładnie tak samo jak w naszym konkretnym życiu – każdy problem, zjawisko, emocje, ludzie których spotykamy – to wszystko jest przyciągane przez nasze wnętrze, przez nasze wibracje. Promieniując strachem przyciągniemy strach, nienawiścią  – nienawiść, miłością – miłość. Ale my wolimy wszędzie widzieć winnych, tylko nigdy nie siebie. Zresztą tu nie chodzi o winę, tylko o odpowiedzialność. “Acha – to ja to zrobiłem, zastanówmy się dlaczego przyciągam dane zdarzenia i ludzi, co sprawia, że mnie to spotyka? Co jest takiego we mnie, co to sprowadza?” Wówczas, kiedy zastanowimy się nad tym i znajdziemy w naszym wnętrzu rozwiązanie – problem znika. Bo świat zewnętrzny jest projekcją naszego stanu umysłu, naszych wibracji. I jest to wspaniały mechanizm ewolucyjny – poprzez świat zewnętrzny możemy poznać samych siebie, a patrząc w nasze wnętrze możemy zrozumieć świat. Spotykając na swej drodze określone wydarzenia, jakie często uznajemy za negatywne i złe jesteśmy zmuszeni się z nimi zmierzyć i wyciągnąć wnioski. Zmieniając siebie rozwiązujemy je, więc uczymy i rozwijamy się, zwiększa się nasza świadomość. A więc nie walczmy z objawem, czyli NWO, ale znajdźmy przyczynę i usuńmy ją – a ta jest w naszym wnętrzu.
Obecnie żyjemy w tak wspaniałych czasach, iż zaczynamy wreszcie rozumieć kto jest programatorem rzeczywistości, kto tworzy tak naprawdę tworzy ten matrix. MY. Powoli zaczynamy rozumieć to, że nie jesteśmy tylko pasażerem tego statku zwanym życiem, powoli, jeszcze nieco nieśmiało odważamy się zauważyć że możemy trzymać za jego stery, mało tego – okazuje się że cały czas te stery trzymaliśmy w dłoniach, że zawsze byliśmy kapitanami tyle że nieświadomie! Cały czas zamykaliśmy oczy i krzyczeliśmy na kogoś TAM, że trzęsie, narzekaliśmy czemu płynie nie tam gdzie chcemy – obwinialiśmy innych za nasz los. Teraz jednak możemy w pełni świadomie obrać kurs jaki nam odpowiada i zmienić zarówno swoje życie jak i życie planety Ziemia – przekształcić ją w cudowny raj, czyli miejsce jakie już dawno powinno tutaj być a i zapewne kiedyś było. Wracamy do domu.
Dlatego tak istotne, by nie dać sobie zaprogramować strachu i poczucia słabości, nie lękać się mentalnie ani życia, ani NWO. Czas powstać z kolan! Ci ludzie celowo wmawiają nam naszą “zwyczajność” i niemoc, programują poczucie słabości i beznadziei – ponieważ nasze myśli kreują naszą rzeczywistość, a skoro takie mamy myśli, takimi słabymi siebie kreujemy i wówczas elita robi swoje – umieszcza się na samym szczycie tej piramidy. W ten sposób oddajemy im kontrolę nasz naszym życiem a zarazem planetą. Wmawiają nam też, że taki system jest jedynym możliwym, że inne są kompletnie nierealne, że to są jedynie głupie utopie naiwnych marzycieli… Oto im właśnie chodzi – byście nie myśleli i nie marzyli o niczym innym, macie być posłusznymi robotnikami nie zadającymi pytań. “Taki już jest ten świat, tak musi być: powtarzają nam każdego dnia. G… prawda!


Strach jest fundamentem tego systemu, dlatego nie można się bać. To podtrzymuje ich władzę. Ludzie, którzy tak bardzo utknęli w spiskach i konspiracjach, emocjonują się tylko “wszechpotężnym” NWO i nie chcą wyjść nieco dalej zamykają się w mentalnym pudełku, a w gruncie rzeczy pomimo, iż wciąż deklarują walkę z NWO nie rozumieją, że sami swoją postawą wzmacniają ten system! Budując strach i mit potęgi globalnej elity sami wzmacniają ich energetycznie, nieświadomie kreują rzeczywistość z nimi na szczycie.
Warto zwrócić także uwagę na jeden element – wiele jest artykułów i przekazów ( w tym także od Michała Papierskiego z Fioletowego Płomienia) mówiących o tym, iż obecne “ciemne siły” władające naszą planetą doskonale zdawały sobie sprawę z nadchodzących “czasów przebudzenia” i przygotowały się solidnie na te czasy. Dla nich nie jest żadnym wielkim problemem dokonywanie manipulacji w czasie i wgrywanie odpowiednich programów strachu. Tak też czynili – w czasach naszej dalekiej przeszłości (starożytność) zaszczepiali niezwykle skutecznie apokaliptyczne wizje końca świata, sądu ostatecznego, gdzie krew się leje litrami, a trup się ściele gęsto. Oto chodziło – dla nieświadomych istot wierzących w te programy staną się one być może rzeczywistością, bo sami je wykreują! Teraz żyją w strachu cytując apokaliptyczne wersety biblijne, drąc przed kataklizmami i “Bożym Gniewem”. Co więc robią? Po raz kolejny widzą źródło władzy poza sobą, nadal więc tkwią w pułapce i oto chodziło manipulantom. W odpowiednim bowiem czasie uruchomią wszystkie mechanizmy “końco-światowe” (Blue Beam, HAARP, media, religia itp.) i będą dysponować armią naiwnych  przerażonych ludzi bardzo łatwych do kontroli. Niezwykle przebiegły plan i niestety skuteczny w wielu przypadkach. Dla tych ludzi może to być faktycznie koniec świata, gdy ich fobie będą się materializować przed ich oczami, jako samospełniająca się przepowiednia. Poza tym gdy stare struktury obecnego świata będą upadać – oni przywiązani do matrixa uznają to za prawdziwą apokalipsę.
Chciałbym jednak zaznaczyć dość jednoznacznie –  kiedyś sam byłem na tym etapie, więc mówię to z wielką pokorą, nie by kogoś pouczać, lecz by zmusić do głębokiego zastanowienia się nad tą kwestią.
Nie wzmacniajmy ich – oni nie mają nad nami władzy! Dość tego systemu strachu i kontroli. Odzyskajmy władzę nad własnym losem, powstańmy z kolan. Szczęście i prawdziwa wolność naszej kochanej Ziemi jest i zawsze było na wyciągnięcie ręki – czas wreszcie po nią sięgnąć!
Ten wpis został opublikowany w kategorii NWO i tajne projekty, Transformacja Świadomości Globalnej, Świadome życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Nie bójcie się NWO – czas powstać z kolan!

  1. Stop new age i NWO pisze:

    Ciekawy jest obrazek po środku i napis ”humane libertas”. Cżyżby chodziło o nieskrępowaną wolność, typu ”róbta co chceta”? Niestety, ale bez Boga nie da się pokonać NWO. Anarchia, liberalizm, new age itd, to to samo co NWO.

  2. markra pisze:

    Rewelacyjny artykuł, o więcej proszę jak radzic sobie z tym co mamy, a tym co bysmy chcieli!

  3. do Irbis pisze:

    moje dzisiejsze przebudzenie mocno mnie wkurzyło. Płacenie podatków nie jest czymś miłym no ale jak człowiek wytłumaczy sobie że dzięki temu mamy budowane szkoły ,funkcjonuje służba zdrowia ,policja ,budowane sa drogi do wspólnego użytku to jakoś można pogodzić się z oddaniem 19 % swoich ciężko zarobionych pieniędzy.
    W zeszłym roku ludzie zapłacili prawie 40 mld złotych tego podatku PIT więc to kwota chyba bardzo duża (nie umiem sobie wyobrazić nawet co za to można kupić) .
    No a dzisiaj dotarło do mnie że cała ta kasa ,dosłownie CAŁA , idzie na spłatę OSETEK długu publicznego.Czyli każdy Polak i większosć polskich firm oddają min 19 % swojego dochodu nieznanej mi wąskiej grupie prywatnych właścicieli Banku ,którzy ustalają ile tych odsetek ma być ,w jakim tempie mają być im przekazywane.
    Co z tego że powiesili licznik z długiem jak nikt sobie nie potrafi wyobrazic co to za pieniądze ,kto je wydrukował i za czyją zgodą ,kto tak naprawdę nam je pożyczył i po co, a przede wszystkim nie wiemy co to znaczy 700 mld złoty bo chyba tyle tego długu jest albo i więcej
    Teraz sobie policzyłam że za te 700 mld zł.można kupić (po agencyjnej cenie) około 40 mln ha ziemi czyli wiecej niż wynosi powierzchnia naszego państwa.

  4. redmuluc pisze:

    „Strach jest fundamentem tego systemu, dlatego nie można się bać.”

    Sun Tzu powiedział: „Mistrz walki osiąga zwycięstwo bez gniewu. ” oraz „Osiągnąć sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem umiejętności. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki”

    Nie stać nas ani na jedno ani na drugie, jedyny klucz to pozbyć się gniewu chociaż dusze pomordowanych w bestialskich torturach żądają zemsty, to nie jest tylko jak wy to nazywacie eufemistycznie „ciemna strona” to mordercy najwyższego kalibru których należy bezwzględnie wyeliminować wszelkimi dostępnymi środkami. To będzie trudna walka bo wieli myśli że gniew dodaje siły…nie on sprawia że jest się nieuważnym wtedy kiedy najbardziej trzeba się skupić.

    „Bronisz się tylko wtedy, kiedy twoja siła nie jest porównywalna z siłą wroga, atakujesz kiedy masz przewagę. Sun Tzu

    Zyskajmy siłę i przewagę inaczej nigdy ich ni pokonamy bo nie odejdą dopóki ich nie zaatakujemy, musimy być pewni przewagi. Przewagę można uzyskać jedynie kiedy poznamy ich wszystkie metody. Napisałeś że to MY jesteśmy temu winni, to błędne myślenie, indukujesz poczucie winy. To nieprawda że MY jesteśmy temu winni, zostaliśmy zmanipulowani przez zbyt wiele poziomów aby to było takie proste jak myślisz. Zidentyfikuj konkretnego wroga i obróć jego armię przeciwko niemu…główny wróg jest niewidzialny i ignorowany i jest najpotężniejszy. Wykorzystają tą przewagę tak jak Predator pomimo ogromnej siły i doskonałego uzbrojenia nadal chce mieć druzgocącą przewagę czyli niewidzialność. Identyfikuj wrogów po imieniu. Samo uświadomienie sobie że jest się manipulowanym nie wyzwala, nie chodzi nam o ocalenie Zionu tak jak w Matrix po raz szósty czy któryś. Chodzi nam o całkowite zniszczenie wroga. Może zyskamy pewna przewagę za dwa lata, ale to za mało.
    Myślenie że bez walki się obejdzie to błąd to społeczeństwo musiało by się nauczyć walczyć bez gniewu, a ilu ludzi chce ten gniew wzniecić ?

    „Sztuką jest nie zginąć bohaterską śmiercią, ale zmusić tego drugiego, żeby umarł za swoją ojczyznę.” – Gen. George S. Patton

  5. Ania pisze:

    Dzięki za dobre słowo.

  6. Ulanema pisze:

    Dokładnia od wczoraj tak myślę (w kontekście nowego porządku świata oczywiście). Czas się przestać bać. Dokładnie tak jak piszesz, jeśli się boimy, to spełniamy ich oczekiwania i osiśgają swój cel. Ale tak sobie pomyślałam, człowiek z założenia jest istotą niezależną i pamiętajmy o tym. Poza tym w założeniach NWO jest sporo sprzeczności, które są już destrukcyjne dla tej idei – gole samobójcze.

  7. Aver pisze:

    Aniu, problem polega na tym, że ludzie często nie chcą wykreować alternatywnej rzeczywistości. Pora uwierzyć, że cała władza leży w naszych rękach.

  8. Angelika pisze:

    Ja bym jeszcze dodała do Twojego komentarza… i osłabisz w ten sposób ciemną stronę:-) W przeciwnym przypadku, gdy człowiek obawia się np. choroby, bezrobocia, bezdomności, to sobie to materializuje i dodaje mocy ciemnej stronie. A im właśnie o to chodzi. Należy zatem całkowicie pozbyć się lęku, zmartwień itd. I nauczyć się żyć TU i TERAZ, bo to jedyny prawdziwy czas. Przeszłość i przyszłość to iluzje. Niektórym ludziom ciężko to zrozumieć. A to takie istotne.
    Ani, poradziłabym zainteresować się prawem przyciągania:-) Naprawdę warto:-)

  9. Sabrina pisze:

    Aniu, chyba nie zrozumiałaś przesłania Mikołaja. Chodzi o to, aby całkowicie pozbyć się strachu. Jeśli będziesz bać się bezrobocia, bezdomności itd. czegokolwiek, to zmaterializujesz sobie to. Nie myśl o strachu, myśl o odwadze, o miłości, harmonii, spokoju, spełnieniu. Myśl tylko o dobrych rzeczach, wierz w nie, a z czasem zmaterializujesz je sobie w swoim jestestwie.
    Pozdrawiam Cię:-)

  10. Ania pisze:

    Ale my się nie boimy apokalipsy, przebiegunownia , 2012 roku i innych tego typu rzeczy, bo mało ludzi to wierzy. My boimy się całkiem czego innego. Boimy się bardzo konkretnych rzeczy : biedy, choroby, bezrobocia, bezdomności. I to niestety, mogą nam zrobić. I właśnie robią ! To właśnie trzyma nas na kolanach !

  11. Ania pisze:

    Ale my się nie boimy apokalipsy, przebiegunownia , 2012 roku i innych tego typu rzeczy, bo mało ludzi to wierzy. My boimy się całkiem czego innego. Boimy się bardzo konkretnych rzeczy : biedy, choroby, bezrobocia, bezdomności. I to niestety, mogą nam zrobić. I właśnie robią !

  12. Balu88Lsoul pisze:

    Witaj Mikołaju, ja tak trochę nie na temat, nie daj się wciągnąć w spór.
    Bądź poważny i świeć przykładem. Trzymam kciuki pozdrówka !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s