„Opowieść o Twoim niewolnictwie” – artykuł Sebastiana Minora

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie ciekawy materiał filmowy, który można znaleźć w sieci pod tym samym tytułem. Dodatkowo zajmuję się uwalnianiem ludzi z lęku przed śmiercią oraz z iluzji konieczności życia w „matriksie”. Sam z dużym powodzeniem od lat testuję egzystencję poza globalnym systemem, co obecnie zaczyna stawać się niemal koniecznością… ale wróćmy do początku.
Jak wiemy; do utrzymania porządku w całej populacji stosuje się szczególne metody kontroli umysłu oraz wyrafinowany aparat psychomanipulacji. Najsilniejszym narzędziem zapewniającym całkowite podporządkowanie sobie każdej jednostki jest zaszczepienie LĘKU PRZED ŚMIERCIĄ. Zwierzęta da się chwilowo zastraszyć i wymusić ich posłuszeństwo poprzez tresurę – jednak ich autonomiczny instynkt samozachowawczy nie pozwala na zawładnięcie jego wyobraźnią wobec groźby śmierci. Nie można zmusić owcy by rosło na niej więcej wełny grożąc jej nożem. Rośliny też nie da się zmusić żeby rodziło więcej owoców bo zagrozimy mu ścięciem. Człowieka natomiast można zastraszyć albo przekonać, że będzie pozbawiony wolności, zdrowia lub życia jeśli nie podporządkuje się żądaniom tego, kto ma go w swej mocy. Władza to lęk!
System kontroli umysłów został powołany przez Hammurabiego („oko za oko ząb za ząb”) i można go łączyć z duchowym „upadkiem babilońskim”. Zrodziły się systemy prawne (państwowe), religijne i bankowe, na szczycie których; władcy, kapłani i bankierzy zaczęli z rozmachem HODOWAĆ swoją ludzkość. Początkowo posiadanie niewolników było jawne lecz bardzo nierentowne. Przy konieczności utrzymywania na własny koszt nie tylko niewolników lecz także nadzorców i całego zaplecza nie dało się łatwo zwiększyć dochodów a podczas zarazy straty były ciężkie do odrobienia.
Drugim etapem niewolnictwa był wczesny kolonializm i metoda podboju, powszechnie stosowana przez Aleksandra Wielkiego, Rzymian, Czyngis Chana i wielu zdolnych watażków. Jednak dawanie pewnych swobód i ściąganie podatków zawsze owocowało walkami wyzwoleńczymi, konfliktami podczas dziedziczenia, utratą władzy, powstawaniem republik itp. Zdolni planiści inżynierii upraw społecznych powołali nowy model średniowiecznego feudalizmu opartego na posiadaniu chłopów wraz z ziemią, do której byli przypisani tak jak grzyby w lesie. Chłop sam musiał się utrzymać łożąc jednocześnie na swojego pana, oddającego podatek swemu władcy. Systematyczny ucisk i ciemiężenie spowodowało nawet możliwość wygenerowania dodatkowych środków pozwalających utrzymywać miejskie skupiska pozbawione możliwości produkcji żywności.
Tak doszło do kapitalizmu przemysłowego, który też miał swoje wady ze względu na rosnącą konkurencję i ryzyko „wypadnięcia z rynku” w myśl zasady „silniejszy zjada słabszego”. Zawsze chodzi przecież o to aby być najsilniejszym potentatem, zbierającym zyski z najliczniejszego i dość dobrze utrzymanego plonu ludzkiego tak jak podczas dojenia krów. Dzięki najnowszym trendom hodowlanym, trzodę ludzką przestano koszarować i postawiono na wolny wybieg i wolny wybór.
Tak doszło do demokratyzacji rządów i zapewnienia swobód w ramach swoich ograniczeń. Czyli obywatelowi pozwala się na wszystko czego mu się nie zabrania bądź nie nakazuje jak w przypadku; oczywiście płacenia zróżnicowanych podatków, przestrzegania narzuconych praw, zachowań i konieczności obrony swojego niewidzialnego więzienia. Dzięki tak doskonałemu i śmiałemu wynalazkowi – stada zaczęły czuć się ważne, są zdrowe i maksymalnie wydajne. Oczywiście, że muszą być nadal kontrolowane i nadzorowane jednak dzięki mechanizmowi wewnętrznej konkurencyjności – same ślepo podążają za systemem edukacji czyli indoktrynacji nastawionej na produktywność jednostki za wszelką cenę, czyli absolutne poświęcenie swojego życia w imię rzekomego podniesienia jego jakości.
Ślepa walka o byt powoduje również frustrację – jednak odpowiednie jej ukierunkowanie na inną część grupy pozwala dodatkowo manipulować całym stadem. Szkoły, kluby sportowe, partie polityczne itp. zaciekle ze sobą rywalizują czasem zażarcie się nienawidząc – dzięki temu zawsze wiadomo, że winni wszelkim nieszczęściom są właśnie „ci drudzy, ci inni”. Zdarza się jednak, że mimo tych wewnętrznych mechanizmów uda się niektórym osobnikom wywierać negatywny wpływ na dużą część stada co może zwiększyć ich niepokój prowadząc do destabilizacji całej machiny. Otóż jest i na to rada: powołuje się grona ekspertów uznających, że dana jednostka jest nic nie warta i należy się skupić na „uczciwej pracy” i dziobaniu ziarna; żaden „topór” nie istnieje a pan gospodarz jest dobry bo sypie nam ziarno; bójmy się lepiej lisów bo one pożerają nasze pisklęta a kto nas nie słucha ten sprzyja lisom i zostanie wydane na ich żer.
Opłacanie tak zwanych celebrytów pozwala kształtować słuszną świadomość mas – mielącą bezustannie papkę podawanych informacji pozbawionych jakiegokolwiek sensu i znaczenia poza systematyczną dawką lęku i agresji. Przekaz brzmi dokładnie tak jak w filmie „Oni żyją” (Carpentera): kupuj, bądź posłuszny, oglądaj tv, płać podatki, pieniądz to twój bóg, nie kwestionuj autorytetów, konsumuj… śnij. Od czasu do czasu warto zrobić małą reformę, tak jak się robi przecinkę leśną, to poprawia kondycję populacji a do tego pozwala na wprowadzenie dodatkowych środków kontroli i inwigilacji na koszt zainteresowanych poprawą swojego bezpieczeństwa bydląt. Nic tak bardzo nie poprawia nastoju drobiu jak to, że klatka jest bardzo solidna i żadna kuna się nie dostanie. Klatka ogranicza ale klatka też chroni (przed własnym myśleniem) więc po co nam ta głupia wolność, od której tylko jest się głodnym i nie wiadomo dokąd iść.
Łatwiej raz w życiu iść do rzeźni niż całe życie zastanawiać się nad sensem swojego życia. Zwłaszcza, że po śmierci albo nic nie ma albo jest raj gdzie wreszcie wszyscy będziemy szczęśliwi. Zapewne są gorsze rzeczy niż śmierć np.: wieczne zatracenie lub utrata honoru… Woody Allen zechciał nas przekonać, że są tylko dwie rzeczy pewne w życiu; śmierć i podatki… Jako jedna z czarnych owiec twierdzę, że całkowicie nie miał racji i mam zamiar to udowodnić w dalszej części tego tekstu.
Jak można opuścić więzienie swojego zawirusowanego iluzjami umysłu? Można to zrobić stopniowo lecz nie będzie to ani łatwe ani przyjemne a świat poza systemem kontroli obecnie prawie nie istnieje lecz dla kogoś, komu już raz udało się z tego wyrwać nie ma już powrotu do konformizmu i starego modelu poddaństwa. Najtrudniej jest pokonać ignorancję blokującą widzenie prawdy w nas i wokół nas. Czas nadszedł już na to, że nie da się lekceważyć wielu faktów tak ewidentnych i jednoznacznych, że bez względu na poziom ignorancji widać wielki fałsz. Nawet babcia robiąca zakupy w hipermarkecie pamięta, że jej makaron kosztował zawsze 1.95 a teraz jest w promocji za 2.39 z przekreśloną ceną 2.85 – coś tu nie gra! Dokładnie tak jak w roku 1984 Orwella; w ministerstwie prawdy posługującym się prostowaniem rzeczywistości przy użyciu stosownej nowomowy: „wielka WYPRZ! Nowe kredyty! Spłacaj nam swoje życie ratami…” Możesz sam dokonać wyboru: albo nie zmieniaj nic i trwaj w lęku albo zmień wszystko i BĄDŹ.
1.Rozpoznaj swoją obecną sytuację obiektywnie, zobacz co masz ze swojego życia dla siebie. Szukaj wiarygodnych informacji ze źródeł zabranianych przez media głównego nurtu. Zbieraj dowody na wszystko, co się przed tobą zataja. Rząd chiński w trosce o obywateli potrafi cenzurować internet; czy myślisz, że twój rząd chce abyś był o wszystkim informowany? Zobaczyć klatkę – to móc się z niej uwolnić. Przestań udawać życie – żyj!
2.Wyzwól się z lęku przed śmiercią – to główna nić sterowania naszymi zachowaniami. System kontroli umysłów wcale nie kończy się z chwilą naszej śmierci – trwa nieprzerwanie dalej dopóki jesteśmy przywiązani do wszczepionego nam systemu przekonań. Możemy w nieskończoność odradzać się w nowych warunkach starego zniewolenia – cierpienie będzie bezustannie nam towarzyszyć dopóki nie znajdziemy radykalnego sposobu wyzwolenia z umysłu, który jest tworem sztucznie kodowanym przez władców systemu iluzji.
3.Za wszystko, co masz nabywaj mądrości. Inwestuj w swoją niezależność mentalną, ekonomiczną i energetyczną. Wszelkie uzależnienia są filarami sprawowania kontroli. Prąd, woda, paliwo, pieniądze, narzędzia, nasiona, bezpieczeństwo – wszystko można wykorzystać przeciwko obywatelom i pobierać od tego podatek – nawet od marzeń w przypadku gier losowych. Nie trzeba wcale tak wiele wysiłku aby zdobyć podstawy zapewnienia sobie przyzwoitej i samowystarczalnej egzystencji, konieczność to przyspiesza.
4.Odetnij się od starych instytucji wywierających wpływ poprzez totalną dyktaturę – możemy, jeśli chcemy zwolnić się z firmy, wypisać się z kościoła, zrezygnować z ZUSu, wymeldować z mieszkania, zapomnieć o urzędzie skarbowym… Czasem gdy coś tracimy – zyskujemy o wiele więcej. Zbuduj własną farmę, sam spotkaj Boga, zadbaj o swoją starość, podróżuj i nie przywiązuj się do murów, dziel się swoim majątkiem z potrzebującymi zgodnie z własnym sumieniem i możliwościami. Już jesteś wolny! Poczuj to…
5.Nie trzymaj swoich pieniędzy w banku bo możesz ich nie móc wypłacić. Kontakty do przyjaciół i ważnych osób zapisuj w notatniku a nie w telefonie bo możesz go zgubić, stracić, zniszczyć lub się go pozbyć. Wiedzy nie gromadź w komputerze, wszelkie urządzenia elektroniczne stają się bezużyteczne bez prądu. Lepiej trzymać książki lub wydruki. Kopie istotnych wiadomości najlepiej rozsiewać w internecie dla bezpieczeństwa; gdyby wszystkie wynalazki były tak upowszechniane to koncerny wojskowe i paliwowe nie miały by szansy ich przejąć i trzymać w szufladach swoich sejfów.
6.Zdobywaj praktyczne umiejętności radzenia sobie w codziennym życiu takie jak stolarstwo, murarstwo, hydraulika, elektronika, mechanika, ogrodnictwo itp. W najtrudniejszych czasach najcenniejsza będzie zdolność przetrwania w różnych warunkach. Ćwicz się w surviwalu bez wody, jedzenia, światła, ciepła, schronienia, bezpieczeństwa – postaraj się sam sobie to wszystko zapewnić i móc podzielić się tym z najdroższymi ci ludźmi i zwierzętami. Zakwestionuj to, co oczywiste; że woda leci z kranu a prąd jest w kontakcie.
7.Opanuj swoje niskie emocje takie jak gniew, strach, pożądanie. Naucz się natychmiastowo relaksować i wyciszać, odzyskaj pełną kontrolę nad sobą. Poznaj swój umysł i sprawdź czy potrafisz go wyłączyć chociaż na chwilę. Zapanuj nad jego projekcjami i twórz tylko to, czego chcesz doświadczyć – zawładnij jego pełną mocą a życie stanie się łatwiejsze. Przyjdzie taki czas już wkrótce, że największe niebezpieczeństwo będzie nam groziło właśnie z wewnętrznej przestrzeni zbiorowego umysłu takie jak ekstremalny stres, bardzo silne depresje, chaos i dezorientacja życiowa, zaburzenia oraz poważne myśli samobójcze.
8.Doprowadź do swojego ostatecznego samowyzwolenia na każdym poziomie świadomości. „Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli.” Prawda o nas samych jest odkryciem naszego pochodzenia, warunków, w jakich przyszło nam żyć oraz celu do którego dążą nasze dusze. Jeśli posiądziesz to zrozumienie – podziel się nim z innymi. Nie ma prawdziwej wolności pośród zniewolonych istot ani prawdziwego szczęścia pośród morza cierpienia i niedoli.
9.Umacniaj i pogłębiaj to, co osiągnąłeś. Nawet istota oświecona nie może spocząć na laurach. W praktyce; dopiero w momencie osiągnięcia stanu pełnej doskonałości zaczyna się prawdziwa wielopoziomowa praca. Powstaje rozpoznanie, że tylko poprzez głębokie współczucie można wyzwolić niemierzoną liczbę istot od cierpienia i ich własnych iluzji.
10.Mistrz, który masowo i globalnie rozwiązuje problemy śpiących istot wybudzając je z ignorancji, staje się potężnym przekaźnikiem światła miłości, mądrości i mocy. Będąc dłużej poddawany oczyszczaniu laserowym strumieniem światła wypalającym resztki dawnej struktury materialnej – doświadczy przeniesienia na wyższą oktawę bytu uzyskując ciało świetliste, diamentowe lub w innej tradycji: tęczowe. Rozpuści się w esencji pierwotnych elementów czyli poprzez swoje „wniebowstąpienie” pokona fizyczną śmierć, co udało się osiągnąć wielu wtajemniczonym i jest to dobrze poznany proces studiowany dziś przez wielu adeptów ścieżek rozwoju duchowego takich jak TAO, ZEN, DZOGCZEN itp. 

Dochodzimy wreszcie do punktu, gdzie wszelkie próby jakiejkolwiek psychomanipulacji stają się niemożliwe, bo nie ma już starego umysłu poddającego się zewnętrznemu sterowaniu. Nie ma już niewolników ani potrzeby zniewalania. Jest tylko nasza czysta pierwotna natura tego CO JEST.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Natura rzeczywistości, Transformacja Świadomości Globalnej, Świadome życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „„Opowieść o Twoim niewolnictwie” – artykuł Sebastiana Minora

  1. Armeallo pisze:

    Wiem kim Pan jest !!!
    Wcześniej czy później napiszę to !!!
    Dość oszukiwania LUDZI!!!

  2. Armeallo pisze:

    Puknijcie się w Głowę P. Sebastianie !!!

  3. markra pisze:

    artykuł mówi o wielu sprawach dzis nierealnych dla zwykłego mieszczucha…

    za mało jest czasu zając sie tym wszystkim teraz samemu, i stoimy w kropce.

    Ludzie sie nie jednocza, a samemu nie da sie tak wywac z miasta, w ktorym zylo sie od urodzenia!
    Ale warto pamietac, ze w sytuacji zagrozenia kierowac sie …INTUICJA!
    Odroznianie głosu intuicji od umyslu jest tym, ze nie ma tam lęku, jest pewnosc, i jest to pozytywne, bez wątpliwości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s