„New Age” jak „teorie spiskowe” – kolejny program ograniczający nasz umysł

Hasło „teorie spiskowe” stało się jednym z kluczowych elementów manipulacji masami, jako określenie sugerujące, że jakiekolwiek fakty o spiskach i konspiracjach na najwyższych szczeblach władz to jedynie wymysły niezrównoważonych psychicznie ludzi i zupełnie nie warto się nimi zajmować. Obecnie podobnie działającym hasłem i pułapką jednocześnie stało się określenie „New Age”.
Określenie „teorie spiskowe” ma sugerować, że to tylko jakieś głupie nic nieznaczące teorie ludzi z trądzikiem na twarzy siedzących 24h przed komputerem i snującymi tezy nie mających zupełnie pokrycia w faktach. Zarówno w mediach jak i w debatach publicznych użycie tego terminu ucina jakikolwiek temat – cokolwiek się powie, a ktoś nazwie to „teorią spiskową” w naszych umysłach wyświetla się komunikat: „bzdury, śpij dalej, twój rząd dba o Ciebie!”. To bardzo wygodna szufladka umysłu szczególnie dla kompletnych ignorantów, bowiem nie muszą oni już wcale zbadać tematu, poznawać faktów, obejrzeć filmu czy przeczytać artykułu – oni już wiedzą, że to bzdury, zatem wrzucają to w tą szufladkę i wracają do ukochanego matrixa.
Ale oto na naszych oczach ukształtowało się kolejne złowrogie hasło, kolejna szufladka umysłu, dzięki której ludzie nie myślą o faktach i nie zajmują się meritum sprawy, a tylko pakują do tej szuflady wszystko, co nie pasuje ich wizji świata. To hasło to „New Age”.
Jest spore grono ludzi, którzy wszystko, co nie mieści się w ich materialistycznym pojmowaniu świata i 5 zmysłowej percepcji otaczającej nas rzeczywistości wrzucają do szufladki New Age. Cokolwiek powie się i duchowości. Nikt z nich tak naprawdę nie wie dokładnie czym jest New Age, ale wystarczy im samo to hasło, by wszelkie tematy im nie pasujące spoza świata 5 zmysłów zbywać, atakować i uznawać za największe zagrożenie lub największą możliwą głupotę, jaką ktoś wymyślił. Jakież to proste!
Nawet w definicji New Age z Wikipedii jest wyraźnie zaznaczone, że „ruch” ten – jeśli można go tak w ogóle nazwać, skoro nie ma jednolitej struktury – jest bardzo złożony i niejednorodny oraz, że jest to bardziej kierunek filozoficzny, niż religia:
„New Age (z ang., wymowa: /nju: eɪdʒ/; także Nowa Era, Nowa Epoka, Ruch Nowej Ery) – to nieformalny, wielopostaciowy i wielowymiarowy, alternatywny ruch kulturowy, który narodził się umownie w latach 60. XX wieku w USA, a następnie zdobył liczne grono zwolenników na całym świecie”
Ale są niestety ludzie, którzy wszędzie, gdzie nie sięga ich umysł i wyobraźnia widzą swojego wroga, szatana, diabła  Sprawa sprowadza się do tego, że ludziom wychodzącym poza ramy materialistycznej wizji świata (oraz poza ramy religijnej koncepcji duchowości) zarzuca się sprzyjanie NWO i tworzenie podstaw do jednej globalnej religii zarządzanej przez elitę. Tymczasem nie mamy nic wspólnego z jakimkolwiek ruchem religijnym – jest to dla nas kompletnym zaprzeczeniem naszych zasad!
Nie tworzymy jednej wizji świata, nie znamy prawdy ostatecznej i nie wmawiamy nawet ludziom, że jesteśmy jej blisko. Nie tworzymy także stałych nienaruszalnych dogmatów, nie wymyślamy kolejnych 10 przykazań ani zasad „wiary” według jakich nasi „wyznawcy” mają się zachowywać i myśleć– jesteśmy wolnomyślicielami, którzy chcą zgłębiać tajniki życia.  Zatem nie kreujemy wcale jakichś ścisłych norm, nie chcemy tworzyć następnego systemu wierzeń i przekonać, bo to właśnie one według nas blokują ludzki umysł i świadomość przed rozwojem! Ludzie, którzy na wieki zamykają się  w swoim schemacie wierzeń nie dopuszczają do siebie żadnych informacji, które inaczej opisują świat i życie – to tutaj właśnie tworzy się więzienie dla umysłu, gdzie ścianami i kratami stają nasze poglądy i wierzenia, poza które nigdy nie wychodzimy, bo uznajemy to za zbrodnię. Tak sami sobie ograniczamy możliwość poszerzania naszej wiedzy,
My zwyczajnie idziemy za informacją, tam gdzie nas zaprowadzi. Badamy wszystkie fakty i wszelkie informacje i wciąż układamy te puzzelki wiedzy. Jeśli prowadzi ona w określonym kierunku – nie obrażamy się na fakty, nawet jeśli nie zgadzają się one z naszymi wcześniej utartymi poglądami. Bo oto właśnie chodzi, bo otworzyć swój umysł na wszelkie możliwości, a nie kurczowo trzymać się starych modeli przekonań.
Zatem New Age stało się takim samym workiem, jak „teorie spiskowe”, do którego wrzuca się wszystko, co nie pasuje oficjalnej wersji rzeczywistości i odstaje od standardowego postrzegania świata. A mnie nie obchodzą mnie nazwy i definicje jakiegoś New Age –  ja nie wiem tak dokładnie co to jest kto wymyślił definicję oraz w sumie i g… mnie to obchodzi – nie chcę by mnie ktoś tam pakował i przypinał mi łatkę „teoretyk spiskowy” ani „New Age – owiec”…

Ludzie lubią się bać i lubią tworzyć urojonych wrogów ich własnych poglądów i wartości – New Age jest tutaj również przykładem fetyszyzacji pewnych haseł i zjawisk. Cóż bowiem oznacza samo hasło New Age? Nowa Era. Jakież to straszne! Ludzi mówiących o kosmosie, innych cywilizacjach i channelingach, o symbolice roku 2012 i ogólnie o duchowości oskarżą się o sprzyjanie albo bycie nieświadomymi pachołkami elit i Nowego Porządku Świata. Dlaczego? Zapewne dlatego, że oba te hasła mają jedno słowo wspólne: Nowa/Nowy… A przecież Nowy Porządek Świata to tylko fałszywa nazwa planów elit wobec ludzkości, próbująca podszyć się pod nowe nurty i procesy próbując je powstrzymać tak naprawdę i zastąpić swoim STARYM Porządkiem Świata! Ten system władzy panuje na Ziemi od dawien dawna, gdzie elity bądź to jako królowie, cesarze, kapłani, magnaci, oligarchowie dyktowali reszcie ludzkości jak mają żyć, w co wierzyć i utrzymywali ją w niewiedzy, ignorancji –  w niewolniczym stanie. Teraz może się to zmienić, bo ludzie przestają się bać, wymieniają się informacjami, zwiększa się świadomość globalna, przestajemy kupować nędzne kłamstwa marionetkowych polityków i wciąż zyskujemy wiedzę o tym, jak wiele faktów, tajemnic a przede wszystkim ultra nowoczesnej technologii, która mogła by zmienić nasze życie w przeciągu kilku lat – jest przed nami ukrywane. Gdy ta tama kłamstw, manipulacji, oszustw i kontroli w końcu zostanie przełamana nadejdzie właśnie NOWE – nowy świat, New Age – jakkolwiek to nazwiemy, będzie to nowa cywilizacja oparta na nowych wartościach, zasadach i technologii oraz wiedzy umożliwiającej zupełnie inne życie – pełne szczęścia, miłości i harmonii – czyli takie jakie powinno być. To powinna być właśnie normą, a to dzisiejszy świat jest chory.
Jeśli natomiast ktoś nazwie nas Ludźmi Nowej Ery – cóż w tym złego? Jeśli faktycznie kierujemy się zarówno zdroworozsądkowym myśleniem, mamy otwarte serca pełne marzeń o lepszej i normalnej ludzkości, a nasz otwarty umysł nie zblokowany kolejnym systemem wierzeń wciąż zbiera nowe fakty i informacje, które pomagają nam zmieniać się wewnętrznie, za zarazem zmieniają cały świat – niech i tak będzie. Jeśli cokolwiek nazwałbym w ogóle „New Agem” w negatywnym aspekcie, to właśnie szerzącą się dulszczyznę i pseudo duchowość, którą krytykowałem nieraz, czego przykładem jest ten artykuł. (czytaj)
Ale nasi „wojownicy” z urojonym „New Agem” robią wiele, by nas cenzurować. Oni chcą tylko mówić o NWO (czasem do tego dochodzi religia, jako – o zgrozo – ratunek i jedyna alternatywa  wobec Nowego Porządku Świata) – wszystko co inne, niematerialne, duchowe, sięgające poza naszą percepcję i dotychczasowe utarte schematy cywilizacyjne chcą ocenzurować, a nam zamknąć usta. O ironio! – Walczą z NWO a sami chcą stosować jego metody! Najlepiej zamknąć ludziom usta, zakazać tematów, walczyć z tymi poglądami jako z „zagrożeniem, bałwochwalstwem, pogaństwem, okultyzmem” i Bóg wie co jeszcze… Jednym słowem Ci ludzie (najczęściej związani z Kościołem, ale także i zatwardziali sceptycy i materialiści) chcą pokonać NWO tylko po to, by zamienić go na swój Porządek Świata – zgodny z ich ograniczonym systemem wierzeń i przekonać, narzucający ich „jedynie słuszną” percepcję rzeczywistości. Ale czy to będzie coś nowego? Nie – to jest tylko zastąpienie jednego nacisku na drugi – wcale nie lepszy, tylko bardziej im odpowiadający.
A skoro oni chcą nam narzucać o czym mamy myśleć, pisać, dyskutować to jak sądzę po obaleniu NWO zamierzają stanowić nową grupę „u władzy” decydującą na podstawie ich dogmatów co jest prawdą, a co nie? Piękna perspektywa nie ma co – prawdziwa wolność…
Ale my nie damy się stłamsić, zastraszyć ani podporządkować. Mamy swoje poglądy i przekonania, które wciąż badamy, poszerzamy i szukamy wiedzy nie zamykając się na inne i coraz to nowsze informacje. Jesteśmy za pełną wolnością debaty, przekonań i myśli – za pełną tolerancją zdania innych ludzi i brakiem cenzury. Idziemy po prostu za informacją, jakakolwiek by onanie była. A są rzeczy na tym świecie, jakie nie śniły się naszym filozofom, ani naukowcom…
Bo NWO to nie tylko garstka rządnych władzy globalistów i nie tylko materialistyczny świat pięciu zmysłów nie jest kresem naszej percepcji – to tylko część rzeczywistości i to bardzo malutka. Rzeczywistość jest o wiele bardziej bogata i złożona, a my ledwie zaczynamy jakiś jej fragment rozumieć. I o tym jesteśmy przekonani.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Transformacja Świadomości Globalnej, Świadome życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „„New Age” jak „teorie spiskowe” – kolejny program ograniczający nasz umysł

  1. Sabrina pisze:

    Tu trzeba umieć odróżnić prawdę od fałszu. Nie wszystko co New Age podaje to shit. Weźmy np. Prawo przyciągania. Ona istnieje naprawdę, a że uruchomienie tej mocy ducha wymaga ciągłej pracy nad sobą, to już zupełnie inna historia,

  2. Balu88 pisze:

    Nie zgodzę się z tym do końca. Owszem New Age istnieje, ale dużo z tych farmazonów jest prawdą przykład okultystyczne (OOBE). Doświadczam od dziecka, dlatego tu jestem. Bo własnie to dało mi do zrozumienia, że „coś tu jest nie tak” ;].

  3. Sabrina pisze:

    To dlaczego tak usilnie zależy Ci na dowodzie, że Watykan jest winny np. ukrywania oryginalnego pisma świętego? Przecież logiczne jest, że zwykły zjadacz chleba nie ma dostępu do jakiego bądź dowodu. Swoje wierzenia musi opierać na myśleniu logicznym i szukaniu „gotowych” faktów, a najczęściej cudzych twierdzeń o tych faktach. Do „namacalnych” dowodów nie ma dostępu.
    To może Ty zechciałabyś udowodnić, że Watykan jest bez winy i nie ukrywa żadnej Biblii. Dowody, nie poszlaki.To, że jej nie ma w obiegu, to żaden dowód. Nie można przyjmować, że jeśli czegoś samemu się nie widziało, to nie istnieje. Ile razy były przecieki od osób „związanych” z Watykanem. Nigdy Cię nie zastanawiało skąd oni mają kopie Biblii? Logiczne jest, że kopia wzięła się z oryginału. Oryginał do nich trafił bez kopii i oni postanowili sami uznać, że ta kopia to „słowo boże”. A raczej kopia kopii. Na podstawie czego oni wysunęli takie stwierdzenie? Wnioski nasuwają się same: albo oni „sami” napisali pismo święte (Nowy Testament), albo mieli oryginał, i sobie wybrali co chcieli i przerabiali je ile razy chcieli i jak chcieli. Dlatego w Biblii jest taki „chaos”.

    Rozumiesz teraz moje stanowisko i mój „atak” na Twój sposób myślenia.
    Przepraszam, jeśli byłam zbyt ostra. Może nie powinnam tak była pisać. Ale emocje wzięły górę. Przepraszam. Pozdrawiam

  4. Ctrl pisze:

    @ Sabrina

    pisze:
    1 Styczeń 2011 o 20:40
    Ja bym tu dopowiedziała, żeby dowody poszukał/poszukała w swoim zakresie. Powiadają, że „kto szuka ten znachodzi”. Zatem powodzenia!!!!
    Nie rozumiem ludzi, którzy bronią Watykan. Niektórzy są tak ślepi, że dla nich ta instytucja to nadal „Bóg i car”, a zarazem „święta krowa”, którą tknąć nie można. Nie wiem, kiedy katole przejrzą w końcu na oczy.

    NIE JESTEM OBROŃCĄ WATYKANU .
    KIM JESTEM ?
    CZŁOWIEKIEM
    WIĘC POHAMUJ …
    POZDRAWIAM

  5. Sabrina pisze:

    Ja bym tu dopowiedziała, żeby dowody poszukał/poszukała w swoim zakresie. Powiadają, że „kto szuka ten znachodzi”. Zatem powodzenia!!!!
    Nie rozumiem ludzi, którzy bronią Watykan. Niektórzy są tak ślepi, że dla nich ta instytucja to nadal „Bóg i car”, a zarazem „święta krowa”, którą tknąć nie można. Nie wiem, kiedy katole przejrzą w końcu na oczy.

  6. Sabrina pisze:

    „Masz dowody że oryginał Biblii jest ukrywany ?
    Dowody nie poszlaki .
    „lepiej 10 winnych wypuścić na wolność , niż jednego niewinnego skazać”.

    Watykan niewinny…?????!!!! No proszę Cię:-)))
    Czy Ty masz dowody na wszystko?

  7. Angelika pisze:

    Już Ci odpowiedziałam. Jeśli moja odpowiedź nie jest dla Ciebie satysfakcjonująca, a widzę, że nie jest, to Twój problem, a nie mój. Proponuję zgłębianie tematyki we własnym zakresie. Ponadto ja mam do Ciebie pytanie: czy dasz sobie rękę obciąć, że oryginał Biblii nie jest ukrywany? Powiem Ci coś więcej, ja miałam niegdyś biskupa w rodzinie (nie żyje), który kiedyś odpowiednio się na ten temat wypowiedział (nt. ukrywanej Biblii). Dla ciekawostki dodam, że w Biblię Tysiąclecia, on nie wierzył, w Boga też nie. A dlaczego? Bo znał prawdę tajoną przed ludźmi, czego przed rodziną nie ukrywał (ale też za wiele nie chciał mówić). To wszystko co mam Ci do powiedzenia. Więc nie wchodź już ze mną w dyskusję.

  8. Ctrl pisze:

    @Angelika
    Nadal czekam na odpowiedź .
    Pozdrawiam

  9. Angelika pisze:

    Nie odrzucam słów Jezusa (czyt. mądrych słów:-). Ale też nie odrzucam innych ksiąg uważanych za święte. Nie odrzucam żadnej księgi, w której zawarta jest mądrość. Po prostu lubię czerpać z tych wszystkich pism inspiracje i mądrość:-). Ale lubię też znać prawdę. Czy już ją poznałam…? W jakimś stopniu na pewno… ale niestety nie do końca. Wciąż szukam… Kiedy przemawia do mnie, że jest coś nie tak, że moje poglądy były błędne, to zmieniam je lub modyfikuje. Bo dla mnie najważniejsza jest prawda, a nie ośli upór posiadania „racji”.
    Dodam, że podczas szukania prawdy staram się kierować intuicją. Niestety nie zawsze się uaktywnia:-(

  10. Zimny144k pisze:

    KrK już parę razy preparował pisma na własne dogmaty, by po paru latach je cudownie „odkryć”.
    Biblia króla Jakuba jest chyba najlepszą wersją jaką mamy, z którą tak walczono.

  11. Angelika pisze:

    Dowodów nie mam, bo i skąd ja zwykły człek mogłabym je mieć. Natomiast czytałam bardzo dużo przeróżnych publikacji na ten temat, w tym też publikacji arabskich naukowców (ale nie tylko!!!!!!). Jednym słowem różnych naukowców. Już dawno temu. I wszyscy byli zgodni, co do dwóch rzeczy: oryginał ma Watykan, trzyma go Bibliotece, choć oficjancie temu zaprzecza. Ale Watykan wszystkiemu zaprzecza, jakby ktoś nie wiedział, to raz; dwa, Biblia była fałszowana na przestrzeni dziejów przez KK i jest to faktem naukowym (niezaprzeczalnym). Potwierdziły to nawet specjalne urządzenia. Naukowcy wypowiadali się, że tam już trudno jest odróżnić prawdę od fałszu. Kilka lat temu oglądałam też film dokumentalny poświęcony tej tematyce. Z góry zaznaczam, że w tym filmie nie „najeżdżali” ani na KK ani na Biblie, tylko prezentowali tam naukowe fakty. m.in odkryli, że nowy testament był spisany długo po śmieci tych apostołów; że wzajemnie sobie przeczą (a to jest faktem, który każdy może sprawdzić we własnym zakresie), że apostołowie byli niepiśmienni i nigdy żadnego testamentu nie spisywali itd.
    Osobiście uważam, że pomimo tych fałszerstw, NT jest przepełniony mądrością. Tak czy owak:-)

  12. Ctrl pisze:

    @ Angelika , Nie twierdzę, że NT to jakieś farmazony. Ale wyobraź sobie, że ja interesowałam się długo tzw. pismem świętym. I nie mogę się tu z Tobą zgodzić do końca. Link, który mi podałeś, nie jest przecież oryginałem Biblii. Oryginał jest ukrywany i tu warto by zadać pytanie: dlaczego? A żeby było jeszcze ciekawiej -to Boga, o którym wspomniałam- znalazłam i zaczęłam doświadczać w sobie, kiedy przestałam się tym zajmować. I to też mi dało do myślenia.

    Masz dowody że oryginał Biblii jest ukrywany ?
    Dowody nie poszlaki .
    „lepiej 10 winnych wypuścić na wolność , niż jednego niewinnego skazać

  13. Ctrl pisze:

    @ Angelika , Nie twierdzę, że NT to jakieś farmazony. Ale wyobraź sobie, że ja interesowałam się długo tzw. pismem świętym. I nie mogę się tu z Tobą zgodzić do końca. Link, który mi podałeś, nie jest przecież oryginałem Biblii. Oryginał jest ukrywany i tu warto by zadać pytanie: dlaczego? A żeby było jeszcze ciekawiej -to Boga, o którym wspomniałam- znalazłam i zaczęłam doświadczać w sobie, kiedy przestałam się tym zajmować. I to też mi dało do myślenia.

    Masz dowody że oryginał Biblii jest ukrywany ?
    Dowody nie poszlaki .
    „lepiej 10 winnych wypuścić na wolność , niż jednego niewinnego skazać „

  14. Zimny144k pisze:

    Słowa Chrystusa spokojnie możesz czerpać z NT.🙂

  15. Zimny144k pisze:

    Wow. No to ostro. Widzę, że nie odrzucasz słów Chrystusa. Bardzo się cieszę.🙂
    I bardzo ciekawa historia. Daje do myślenia. Dziękuję.🙂

    basiachareza, modyfikacje Biblii polegały na minimalnych zmianach (przesuń przecinek, zamień słówko), by zmienić znaczenie tekstów. Głównym celem tych zmian było wprowadzenie doktryn pogańskich i egzoterycznych nauk okultystycznej elity. Zmienić Biblię próbowali Templariusze, Jezuici, Masoni i oczywiście KrK. Większość prób się nie udawała, bo ludzie dostrzegali zmiany w tekstach. Największym priorytetem w tych zmianach miało ‚zdegradowanie’ Chrystusa do zwykłego człowieka/proroka i sianie sugestii o reinkarnacji w sensie ezoterycznym. I nie chodzi tu o paruzję, bo jako ludzie jesteśmy stworzeni i z duszy i z ciała, więc jedno bez drugiego pełnym człowiekiem już nie jest.🙂

    namaściak🙂

  16. basiachareza pisze:

    uwazam ze w Bibli jest 20% prawdy szczesliwego Nowego Roku

  17. Angelika pisze:

    Do Zimmego144k.
    Dziękuję za link, jak znajdę czas to go obejrzę. Oczywiście, że za Boga się nie uważam, jedynie za dziecko boże (mam nadzieję, że w Twoim przypadku jest podobnie;-). Piszesz, że chętnie dowiedziałbyś się co mam na myśli,twierdząc, że odnalazłam Boga w sobie…Odpowiem Ci, pomimo iż jest to bardzo osobiste doświadczenie. Wyobraź sobie, że ja prawdy szukam już od dziecka (i chyba jeszcze jej nie odnalazłam…do końca). Szukałam jej wszędzie, gdzie to było możliwe…i tu dodam, że w Boga wówczas nie wierzyłam, bo te wszystkie religijne dogmaty i ideologie, zabijały we mnie wiarę w Boga. Ale gdzieś „tam” czułam, że Bóg istnieje, pomimo wszystko. Nie mogąc odnaleźć Boga w żadnej religii, zaczęłam kwestionować Jego istnienie. Aż tu pewnego dnia…poczułam ogromną energię w sercu duchowym z ogromnym przesłaniem, że Bóg istnieje i mieszka we mnie i w każdym z nas (do dziś mi to towarzyszy) oraz że nie należy Go szukać na zewnątrz, bo Go tam „nie ma”(tzn. jest ale ja Ci nie umiem tego opisać. Nie jest tak jak religie Go spostrzegają). Od tego momentu uaktywniła mi się intuicja (ponadprzeciętna). Od tamtej pory podczas modlitwy zaczęłam zadawać Bogu pytania. Na jedne otrzymywałam odpowiedzi, na inne nie. Na jedne czekałam krótko na inne długo. To co Ci powyżej próbuję opisać, tak naprawdę nie da się wyrazić słowami. Tego trzeba samemu doświadczyć. I powiem Ci więcej, gdy doświadczyłam Boga w sobie wówczas przypomniałam sobie słowa Jezusa, w którym On nauczał, żeby nie modlić się synagogach jak obłudnicy, tylko pójść do swojej izdebki i w ciszy ( w sobie) odnaleźć Boga, który jest w ukryciu. (oczywiście nie przytoczyłam dokładnie tego co mówił Jezus, ale jakoś to mnie więcej tak brzmiało). Potem dużo działo się ciekawych rzeczy, ale to już zbyt osobiste…:-)

  18. Zimny144k pisze:

    Tutaj masz świetny wykład o zmianach w Biblii.

    Odrzucanie jej, a szczególnie NT jest bardzo pochopne.
    Mam nadzieję, że to iż odnalazłaś Boga w sobię nie oznacza iż uważasz się za Boga. ^^
    I nie wiem co dokładnie masz przez to na myśli, a chętnie bym się dowiedział jeśli nie jest to dla Ciebie zbyt osobiste doświadczenie.🙂

  19. Angelika pisze:

    Nie twierdzę, że NT to jakieś farmazony. Ale wyobraź sobie, że ja interesowałam się długo tzw. pismem świętym. I nie mogę się tu z Tobą zgodzić do końca. Link, który mi podałeś, nie jest przecież oryginałem Biblii. Oryginał jest ukrywany i tu warto by zadać pytanie: dlaczego? A żeby było jeszcze ciekawiej -to Boga, o którym wspomniałam- znalazłam i zaczęłam doświadczać w sobie, kiedy przestałam się tym zajmować. I to też mi dało do myślenia.

  20. Zimny144k pisze:

    Droga Angeliko.
    Dzisiejsze tłumaczenia tekstów Biblii nie zostawiają wiele miejsca do manipulacji.
    Na tej stronie masz razem z oryginalnym tekstem:
    http://www.biblia-internetowa.pl/Obj/22/18.html
    Wystarczy poczytać w ewangeliach czego uczył Chrystus,
    to jest Nowy Testament. Jeśli to za mało to są jeszcze księgi niekanoniczne.
    KrK nie mógł zbyt wiele wymanipulować, bo ST bronili Żydzi, a NT był rozprzestrzeniany ZANIM powstał KrK.
    Ja tam polecam Ewangelie z przypowieściami Chrystusa, wg. są najlepszym tekstem do prawdziwego rozwoju duchowego jakie kiedykolwiek widziałem.
    Mają one to do siebie, że w zależności od tego na jakim poziomie jesteś, na takim poziomie odbierasz jakąś naukę dla siebię.
    Tak jak w dobrej książce, którą można czytać w kółko i zawsze odkryje się coś nowego… Głębsze przesłanie…
    „Kto ma uszy, niechaj słucha.” ^^

  21. Angelika pisze:

    Odpowiedź na film zamieściłam u „góry”.

  22. Angelika pisze:

    Obejrzałam ten film. Niby wszytko się zgadza, tylko autor zapomniał dodać bardzo istotny fakt. A mianowicie, że biblia na przestrzeni dziejów była…”dopasowywana” do potrzeb KK. A co za tym idzie, zawiera mnóstwo manipulacji i nieprawdy (na ich użytek). Watykan podobna posiada oryginalną Biblię, ale nie chce jej ujawnić. Np. Biblia Tysiąclecia różni się od Biblii, która była wydana przed wojną. Więc pytam, jak tu szukać prawdy i ją znaleźć. Jak?
    Jednego jestem pewna w 100%. Mianowicie tego, iż Stwórca istnieje (wiem, bo Go doświadczyłam), a my jesteśmy tu po ta, aby by rozwijać się duchowo.

  23. Zgadzam się, że jest zagrożenie New Agem – jako religią i oszustwem kolejnym na skale globalną związanym z pseudo duchowością, Sam w tym znaczeniu odrzuca mnie to. A

    natomiast błędem jest pakowanie wszystkiego do jednego wora

  24. Zimny144k pisze:

    Wydaje mi się szefie, że jednak więcej manipulacji jest po stronie New Age, niż ludzi szufladkujących do „New Age’.
    Większość głoszonych w internecie i religiach hinduskich ‚nauk nadprzyrodzonych’ daje szerokie pole do popisu dla NWO.
    Nie pamiętam, żeby mnie ktoś kiedykolwiek nazwał New Age’owcem, jednak zgadzam się, że jako szufladka, może być nadużywana.
    Jeśli ja nazywam coś New Age’m to to racjonalnie uzasadniam.
    Większość New Age’u w cale nie jest urojone.
    Jednak jeśli kończy się tylko na tych dwóch wyrazach to nie ma co się martwić Mikołaj. Sam wiesz, że w internecie znajdzie się sporo stricte „krytyków”, którzy sami nie mieli nigdy żadnej inicjatywy.
    Tak 3maj.🙂

  25. czyli jednym słowem Filipie – jako poszukiwacz prawdy – jesteś zinfiltrowany przez NWO, bo dostrzegasz wiele więcej poza NWO:)

    Widzisz – to takie programowane myślenie – dla wielu katolików tak byś wyglądał – Filip New Agowiec

  26. Czy ja nie wyraźnie mówię, że my nie jestesmy New AGE? Ja nie wiem co to jest i g mnie obchodzi – nie chcę by mnie ktoś tam pakował. Drogi Filipie – połowa Twoich przekonań dla wielu ludzi to New Age =- rozumiesz? Sama medytacja, postrzeganie pozazmysłowe i badanie energii, oraz czakry….

    Oto mi chodzi – o szufladkowanie. Mnie nie obchodzi religijne New Age – ja szukam prawdy. dlatego nie chcę by mi przypinano łatkę „teoretyk spiskowy” ani „New Age – owiec” – ty

    Ja nie mówię tutaj więc w imieniu New Age, a ludzi takich jak ty i ja:)

  27. Zimny144k pisze:

    „Tymczasem nie mamy … Nie tworzymy … Nie tworzymy … nie wymyślamy … jesteśmy wolnomyślicielami … Ale my nie damy się …”
    Wydaje mi się, że za mocno się z tym utożsamiasz.
    Nie zgadzam się z Tobą w większości tego artykułu, ale szanuję Twoją opinię.🙂

    Jeśli ktoś głosi Krisznę, to nazwę to Hare Kriszną.
    Jeśli ktoś głosi „Jestem Bogiem”, to nazwę to New Age.

    Nie zapominajmy o pracy Blavatsky, Pike’a, Crowleya i Bailey z jej wydawnictwem „Lucifer Trust” pracującym dla ONZ.
    Tacy sataniści jawnie promują doktryny lucyferiańskie poprzez nową religię NWO – New Age, na którą przygotowują ludzkość (najprawdopodobniej na 2012).
    Dokumenty i wypowiedzi tych satanistów i wielu polityków są jawne, ale nie pokazywane w TV. Można je znaleźć jeśli ktoś chce.
    To poprzez katastrofy, trzecią wojnę i nagle zbawienne ‚New Age'(Problem Reakcja Solucja), chcą przekonać ludzi do ‚zjednoczenia Ziemi pod światowym rządem’ NWO i dobiciem reszty ludzi – tych ‚nie gotowych do dalszej ewolucji’.
    Wiara w to, że NWO nie infiltrowała jeszcze ‚ruchu poszukiwaczy prawdy o NWO’ godna jest poważnego zastanowienia.
    W tym filmiku jest wszystko jak na talerzu:🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s