Jaki jest ten świat? – odpowiedzialność i świadome kreowanie rzeczywistości

Jaka jest natura otaczającej nas rzeczywistości? Czy świat materii jest faktycznie solidny jak nam się wydaje, czy może jest jedynie energetycznym konstruktem na wzór filmowego Matrixa? Czy mamy wpływ na kreowanie rzeczywistości, czy jesteśmy jedynie jej biernymi obserwatorami? Na te i inne pytania w coraz większym stopniu odpowiada nauka nowego nurtu dzięki wspaniałym ludziom o otwartym umyśle. A są to pytania niezwykle ważne, bo określają istotę naszej egzystencji, naszych doświadczeń oraz wyznaczają nam drogę ku prawdziwemu zrozumieniu sensu tej gry – zwanej „życiem”, a przez to przybliżają nas do osiągnięcia prawdziwego szczęścia.
Ludzie patrząc w lustro widzą swoje odbicie i sądzą, że to wszystko czym są – ciałem fizycznym. Otaczający nas świat wydaje się czymś całkowicie solidnym, stałym i namacalnym, a przede wszystkim czymś zewnętrznym, a więc kształtowanym przez jakieś zewnętrzne, niezależne zupełnie od nas czynniki.
Taka percepcja rzeczywistości powoli ulega zmianie z powodu nowej wiedzy jaką uzyskujemy eksperymentalnie dzięki fizyce kwantowej. Pierwszym wielkim zaskoczeniem naszych „zatwardziałych” naukowców było odkrycie faktu, że atom jest pusty w środku! W zasadzie atom jest jedynie konstruktem całkowicie energetycznym – skoro tak, w jaki więc sposób coś niematerialnego, energetycznego może stworzyć coś materialnego i solidnego? A może to właśnie jest iluzją – że otaczająca nas rzeczywistość materialna wcale nie jest ani solidna, ani tak naprawdę materialna. Właściwie można by rzecz, że materia de facto… nie istnieje w rozumieniu naszym potocznym, jako coś przeciwnego energii! Świetnie opisał to amerykański komik Bill Hicks, który stwierdził, że: „Materia to jedynie energia skondensowana do niskich wibracji” (coś w tym stylu:) )
W rzeczy samej tak to wygląda – zatem nic nie jest materialne w naszym rozumieniu tego pojęcia – wszystko zaś jest energią. Przecież to fundamentalnie zmienia cały nasz ogląd świata – powinniśmy wszędzie szukać przyczyn energetycznych a nie materialnych. Spójrzmy co jednak robi współczesna medycyna – tylko pigułki, operacje na ciele i materii, zamiast badanie przyczyn emocjonalnych. Nie wspomnę już nawet o świecie mediów i polityki całkowicie skoncentrowanych na fizyczno- materialnych aspektach – nic więc dziwnego, że nasz świat jest chory, bo jest oparty na całkowicie fałszywych przesłankach, co rodzi wciąż tylko nowe patologie systemu.
Ale najbardziej fascynujące jest odkrywanie faktu, że to my jesteśmy kreatorami naszej rzeczywistości i doświadczeń. Samym aktem obserwacji oraz określonymi oczekiwaniami (myślami) współkształtujemy otaczający nasz świat. Jakże rewolucyjne to odkrycie! Gdy człowiek pojmie wreszcie, że wszystko tak naprawdę tkwi w jego wnętrzu, że czegokolwiek doświadcza on w swoim życiu jest to projekcją jego wnętrza – a zatem jeśli tylko zechce w każdej chwili może to zmienić wedle życzenia. Zatem oznacza to wzięcie na siebie pełnej odpowiedzialności, a nie oskarżanie i obwinianie innych o swoją niedolę. Jeśli nasza dotychczasowa sytuacja i doświadczenia życiowe są negatywne i nie odpowiadają nam – musimy zmienić nasze wnętrze, bo to ono właśnie przyciąga te właśnie zdarzenia/osoby.  Zmieniając swoje wnętrze zmieniamy swoją energetykę, zaczynamy zatem przyciągać nową energię w postaci nowych, innych doświadczeń i osób. Wszystko tkwi zatem w nas samych – zawsze zresztą tkwiło!
Skoro jesteśmy projektantami naszej rzeczywistości, ale nie jesteśmy tego świadomi, nie możemy jej swobodnie kształtować wedle naszego życzenia, gdyż wciąż wmawiamy sobie, że źródło władzy jest gdzieś TAM. Jednym słowem oddajemy komuś gdzieś TAM nieustannie władzą nad swoim losem – i to zupełnie dobrowolnie. Teraz więc mamy taką oto sytuację, że ogromna część ludzkiej populacji nie będąc świadomymi swojej kreacyjnej mocy oddaje ją dzień w dzień komuś innemu (elitom, rządowi, instytucjom, Bogu, kapłanom itp.) – i tutaj dochodzi do tego, że żyją oni nie swoją wizją świata – ale narzuconą, zmanipulowaną.
Teraz o wiele klarowniejsza jest rola przesławnych „Iluminati” z ich planem Nowego Porządku Świata – ci ludzie mając dokładne pojęcie o naturze naszej rzeczywistości i naszej mocy kreacyjnej co dzień (od setek tysięcy lat uważam) za pomocą oficjalnych mediów, systemu szkolnictwa oraz  jeszcze wciąż religii –  programują nam naszą słabość, materialność, niemożliwość wpływania na to co się wokół nas dzieje. Sprawiają więc, byśmy uwierzyli, że nic nie możemy, że władza jest gdzieś TAM. Żyjemy cudzą wersją rzeczywistości – narzucaną przez te środki informacji/propagandy/programowania (dzisiaj najmocniej poprzez mass media oczywiście.)
Symbol obecnej struktury społecznej programowany przez Iluminati poprzez nas…

Symbol obecnej struktury społecznej programowany przez Iluminati poprzez nas...

Podsumowując globalna elita  – nadzorcy systemu  – narzucają ich wizję świata z nimi na szczycie programując nas – kształtują rzeczywistość poprzez nas! Zatem to jest ich największa tajemnica, największy sekret – źródło władzy jest w nas, a struktura piramidy z elitą na szczycie jest odtwarzana w rzeczywistości współczesnego świata tylko dzięki nam. To dobra wiadomość, bo oznacza, że w każdej chwili uświadamiając sobie swoją moc możemy odebrać (a raczej przywrócić) swoją wolność i zacząć współtworzyć zupełnie inną strukturę społeczną na Ziemi.
Jak więc widzicie ta wiedza jest fundamentalna nie tylko dla każdego z nas osobiście w kontekście osiągnięcia spełnienia i szczęścia w życiu, ale i dla przyszłości całej ludzkości.
Zapraszam do obejrzenia niezwykle inspirujących filmów o naturze naszej rzeczywistości:


Ten wpis został opublikowany w kategorii Natura rzeczywistości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Jaki jest ten świat? – odpowiedzialność i świadome kreowanie rzeczywistości

  1. Angelika pisze:

    Już od dziecka to dostrzegałam, pomimo iż nikt mi tego nie mówił…a raczej mówił… że jest inaczej(tj. wszelkie systemy powinny istnieć, bo są ok; nikt nikim nie manipuluje, powinno się być posłusznym, mieć autorytety, które powinny myśleć za nas, itd). Ja nigdy się z tym nie zgadzałam. Czułam ciągły wewnętrzny bunt przez co inni uważali mnie za odmieńca, którym de facto byłam (bo uważałam inaczej). Wyobraźcie sobie, że tej wiedzy mi nikt nigdy nie przekazywał. Ja ją miałam w sobie…zawsze. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że znalazłam ludzi, którzy myślą podobnie do mnie. A kiedyś myślałam, że jestem „sama” na tym świecie… że to tylko ja tak myślę…

  2. daniel893 pisze:

    od czasu kiedy zacząłem zagłębiać sie w te ważne aspekty naszej rzeczywistości jak i duchowości, poczułem matrixa, którego nigdy nie dostrzegałem. Mijając sie z ludźmi i obserwując wszystko na codzień z tej drugiej strony, wkońcu mogę namacalnie nakreślić mój własny labirynt, którym staram się omijać ślepe uliczki porozstawiane przez nasz chory system…. doszedłem do tego do czego chciałem dojść od dłuższego czasu ale nie potrafiłem tego zdefiniować, tylko dlatego, że urodziłem sie w
    matrixie, i nie miałem okazji poznać innych pejzaży wartości, którymi powinniśmy kreować nasze życie…. Połknąlem kolorową tabletke, i zobaczyłem jak daleko sięga królicza nora …… Pozdrawiam

  3. cossiek pisze:

    O kuźwa temat, który uwielbiam czyli ”społeczny matrix”.
    Gdy kiedyś o tym napisałem na pewnym, to tylko co inteligentniejsze osoby, zaakceptowały, że taka jest prawda.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s