Zbigniew Jan Popko – kolejny pasterz w serialu „Moda na oświecenie”

Już ponad rok temu usłyszałem o niejakim Zbigniewie Popko. Facet wydawał się jakimś ekscentrykiem totalnym, ale mówił i pisał całkiem rozsądne wydawałoby się rzeczy. Jego przekazy dotyczą odzyskiwania wiedzy duchowej człowieka, zwiększaniu swojej energetyki, osiągania sukcesu i szczęścia życiowego, a dodatkowo wspomina o wielkiej zmianie duchowej mającej wkrótce nastąpić na Ziemi. Pięknie czyż nie? Przynajmniej w teorii, bo w praktyce wydaje się, że pan Popko na bazie modnych teorii i nauk rozwinął świetnie prosperujący biznes…
O Zbigniewie Popko usłyszałem dzięki mojemu znajomemu, który podesłał mi jakieś jego filmy na You Tube. Pierwsze wrażenia nie były jakieś oszałamiające – widziałem lekko łysiejącego faceta z małym brzuszkiem, który prostym (acz przejrzystym) językiem opisywał nie tylko zbrodnie i niecne uczynki ciemnych sił spod znaku Watykanu, ale i dawał receptę na duchowe spełnienie i szczęście każdego człowieka. Pomimo tego, że mówił całkiem ciekawie jego osoba nie przyciągneła na dłużej mojej uwagi.
Niedawno jednak jeden z moich znajomych pozytywnie zralcjonował mi jego spotkanie z panem Popko, a kiedy dowiedziałem się, że w Poznaniu działa jeden z jego współpracowników – Przemek – postanowiłem wydać nieco grosza i pójść na konsultacje, by przekonać się osobiście z czym mamy do czynienia. W nawiasie dodam jeszcze, że wcześniej przeczytałem jedną z  jego książek, która zawierała całkiem wiele ciekawych informacji, które poza kilkoma wyjątkami pasowały do mojej wiedzy o świecie – zatem moje zainteresowanie jego osobą wzrosło. Myślałem sobie nawet: „No może wreszcie w Polsce ktoś wiarygodny działa i można się od niego czegoś nauczyć”.
W jednym z poznańskich domów pan Przemek przyjął mnie na konsultacje. I tu popełniłem pierwszy błąd (szkolny można powiedzieć) – byłem zbyt rozmowny. Siedział przede mną koleś z wahadełkiem i kilkunastoma wykresami, tabelkami, za pomocą których swoim wahadełkiem miał mierzyć moje „parametry”. A ja zamiast poczekać co sam z siebie mi przekaże, opowiedziałem mu, że znam dobrze tematykę, że działa solidnie w temacie, że jest to moja pasja i chłonę wszystko co dzieje się w temacie. Co więc się stało? Przekaz dostosowano do mnie tak naprawdę – pan Przemek swym wahadełkiem zmierzył mnie i powiedział, że mam dużo procent wszystkiego – pokochania siebie, otwartości serca, poziomu ducha itp. itd. (takie oni mają miary rozwoju duchowego na tych wykresach), oraz że jestem jednym z tzw. „powróconych” – istot, które przerobiły już swoje lekcje na Ziemi, ale powróciły by pomóc w transformacji na Ziemi. Jednym słowem usłyszałem co chciałem!
Zaciekawiony tym wszystkim postanowiłem zapisać się na warsztaty pana Popko, które miały odbyć się w tym samym miejscu 5 grudnia. Musiałem osobiście poznać tego kolesia – chciałem wreszcie z bliska poznać kogoś niezwykłego.
Warszaty kosztowały 350 złotych i odbywały się w małej salce w domku jednorodzinnym – tak gdzieś na 30 osób. Co ważne – żadnego wyświetlacza, projektora, żadnych materiałów warsztatowych nie było w cenie. Jedynie kawka, herbata i poczęstunek w kuchni. Ale nic to – wtedy jeszcze nie myślałem o tym jakoś szczególnie.
Wchodzi pan Popko. Cóż, nie wygląda na człowieka wypoczętego i pełnego duchowej energii. Powiem szczerze – wyglądał jakby dnia poprzedniego z kolegą wypił nieco piwek, o których tak często mówi… Ubrany tak sobie, nie jakoś elegancko, raczej jakby po domu chodził. Ale – mówię sobie – to nie jest istotne. Siada za biurkiem, nie wita się nawet z nami jakoś – jak nauczyciel, co setny raz wchodzi do tej samej sali. Ani dzień dobry, ani „pocałuj mnie w d…”. Zero wstępu kim jest, zero wprowadzenia. Nawet się nie przedstawił. Dziwne, ale mówię sobie – poczekamy co powie.
No więc zaczął mówić….mówić….mówić….Kilka przerw i znowu przemowy o tym i o tamtym…
Im dłużej trwały te warsztaty, tym bardziej rosło moje rozczarowanie. Facet nie tylko, że rzuca jakieś dziwnej treści żarty o piciu piwa, jako sposobie na relaks, o chodzeniu do domów publicznych ku swej uciesze, to jeszcze jakieś nie bardzo śmieszne żarty o otwieraniu sklepów z mydłem w Niemczech podczas II Wojny Światowej – jako przykład słuchania intuicji do zrobienia świetnego interesu… Nie ma to jak głęboko uduchowiony człowiek. To było żenujące.
Poza tym cały czas się dziwiłem – przecież to były warsztaty rzekomo, a my nic się nie uczyliśmy! Nie dostaliśmy żadnych materiałów, żadnych konkretnych i praktycznych zajęć – NIC! Facet gada i gada  o tym,  co już można spokojnie znaleźć w sieci z gestykulacją i ekspresją godną właśnie jednego z historycznych przywódców Niemiec… Wszystko to zaczęło się o godzinie 10.00 a skończyło o 16.30. Na koniec Popko znudzony i zmęczony (niezła impreza musiała być dnia poprzedniego chyba) posprawdzał parę rzeczy na swoich tablicach na życzenie ludzi z sali. Robił to jednak tak jakby z łaski – podparta głowa ręką i niby żartobliwe traktowanie z pobłażaniem każdego pytającego, jakby chciał powiedzieć „O Boże  – co za pierdoły i głupie pytania”. Publiczności to jednak odpowiadało – było tam wielu ludzi powtarzających warsztaty tak bardzo zapatrzonych w swojego lidera, że było to żenujące.
Ale gwóźdź do trumny nastąpił za chwilkę – otóż udając głupa i niemal nie odzywając się w trakcie warsztatów, na samym końcu poprosiłem o sprawdzenie mnie wahadełkiem jakie mam parametry (swoją droga -sposób machania tym wahadełkiem w ich wykonaniu przypomina bezładne machanie nim dziecka autystycznego – pach, pach, pach – dwie sekundy i jest pomiar). Obok siedziała jego prawa ręka – Przemek – i pewnie uświadomił sobie, że teraz wyjdzie na jaw prawda. Bo otóż Pan Popko traktując mnie jak zwykłego młodego chłopka roztropka podał mi zupełnie co innego, niż Przemek – słabe wyniki, słabe pomiary, wiele pracy przede mną itp. Całkiem odwrotne wyniki niż na konsultacjach. Już było wiadomo, z czym mamy do czynienia.
Na koniec oczywiście trzeba było jeszcze zwiększyć zyski, toteż proponowano sprzedaż jego książek, wahadełek oraz przeróżnych kolorowych grafik i symboli wydrukowanych i laminowanych – nie mających absolutnie nic wspólnego ze świętą geometrią. Co to było -sam nie wiem, ale takie wzory ja sam nakreśliłbym w ciągu minuty. Bzdury kompletne.
Jak to można podsumować?
Dla mnie Popko to świetny biznesmen i inteligentny manipulant. Jego ekspresja i dar przekonywania jest godna podziwu, a wiedza teoretyczna jaką posiadł jest naprawdę spora. Ale nic poza tym. Gdy śmiał się z moherowych beretów, że mówią o masońskim TVN, oraz na videoblogu nabijał się z Kaczyńskiego – udowodnił, że nie jest nikim ponad stado owieczek tego systemu i chłonie bezrefleksyjnie telewizyjną propagandę jak ostatni prostak. Idzie tylko na łatwiznę atakując Kościół Katolicki, zaś sam system władzy jakoś i wizję świata według TV aprobuje. Jakies nieporozumienie totalne!
Spójrzcie – 350 złotych, mała salka w domu, więc żadnych kosztów, żadnych w cenie rekwizytów i materiałów dla warsztatowiczów, żadnego wysiłku – bez projektora i slajdów (miał przed sobą tylko notatki w zeszycie w kratkę…) – gadanie i gadanie, a przy tym zero szacunku wobec płacących w sposobie podejścia do nich. Przecież to czysty biznes i nic poza tym. Spokojnie cena mogła by być 50/100 złotych, gdyby miał ten pan faktycznie misję uczenia ludzi – jak twierdzi – a nie misję zarabiania. Z tej imprezy miał zysku około 4500 złotych – czysty zysk plus sprzedaż książek i innych pierdół. I za co? Porównując to z kursem Da Silvy – trzy dniowy kurs w wynajętej sali w szkole, dają ci podręcznik w cenie i od rana do wieczora wykłady i ćwiczenia. – 450 zł….Tutaj za pogadankę z Popko w prywatnym domu jego przyjaciela 350 od 10.00 do 16.30 z trzema przerwami. Spójrzcie na to z innej strony – wielkie sympozja nawet w stolicy nie kosztują więcej niż 100 złotych, a są w centrum, w wynajętej i drogiej sali, jest tam wielu ciekawych prelegentów z przygotowanymi prezentacjami. więc zapłaciliśmy tak w zasadzie nie za warsztaty, ale za wykład w zasadzie (w domowych warunkach) – najdroższy wykład oraz prelegent w Polsce… I ta cała ideologia, rozbudowany system wierzeń, jakieś miasta śmierci i życia (Oriin?), wahadełka i sto tysięcy wykresów, tablic, pomiarów, dziwnych symboli, egzorcyzmy,  artefakty, objawienia – czy tak wyobrażacie sobie osiąganie pełni duchowości, na tym to ma polegać? Bo ja nie…
Jeden z wielu dziwnych symboli sprzedawanych przez Popko.
Święta geometria? Nie sądzę? Raczej kolejny symbol zysku dzięki naiwnym...
Ale to nie jest najbardziej smutne z tego wszystkiego. Najgorsze jest to, że widziałem tam jak łatwo można manipulować ludźmi z otwartymi sercami. Tam było wielu wspaniałych i dobrych osób, ale niestety zapatrzonych w niego jak obrazek i spijających jakiekolwiek słowa z jego ust… Tak łatwo manipulować ludźmi , oj jak łatwo. Ludzie szukają liderów poza sobą, szukają zbawicieli, mistrzów i popadają w te same schematy religijne z których się tak nabijają, tylko że w nowych „uduchowionych’ szatach. Oni nie są nic więcej lepsi od „radiomaryjowców” – też mają swojego Ojca Dyrektora, tyle że zamiast różańców mają wahadełka, zamiast obrazów Maryi mają dziwne rzekomo energetyczne symbole, zamiast Bilblii mają książki mistrza. Byłem w szoku, gdyż byłem bezpośrednim świadkiem tego, jak szybko i łatwo całkowicie zanika wśród ludzi zdolność do krytycznego i logicznego myślenia.
Jest to kolejny dowód na to, że nie jest wcale takie proste to globalne przebudzenie, że nie jest wcale tak prosto zmienić nasz stary system wierzeń, schematów myślowych i programów. Mówimy o uduchowieniu i rozwoju świadomości, ale wciąż,szukamy liderów, pasterzy i wciąż wpadamy w te same pułapki.
Jest to też kolejny dowód, że sama miłość i otwarte serce nie wystarczy – do prawdziwego rozwoju istoty ludzkiej potrzebny jest także rozwój wiedzy i świadomości, po to, by wreszcie nie ulegać tak banalnym manipulacjom oraz wreszcie wziąć na siebie odpowiedzialność za nasz los. Nie tylko miłość i wybaczenie, ale wiedza i świadomość w połączeniu z otwartym sercem.
No cóż, wydałem nieco grosza, ale lekcja cenna. Mogę tylko zaapelować o rozwagę, ostrożność w przyjmowaniu czegokolwiek i uznawaniu kogokolwiek za autorytet. Czerpmy z wiedzy i doświadczeń innych, ale sami dla siebie bądźmy przewodnikami w tej podróży.
Wówczas na pewno nie wylądujemy na mieliźnie.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Zbigniew Jan Popko – kolejny pasterz w serialu „Moda na oświecenie”

  1. aloyz pisze:

    nowy@ – powiedz mi czy wierzysz w to że ogień jest gorący ?? pewnie nie musisz wierzyć w takie rzeczy bo nie raz i nie dwa się w życiu uparzyłeś i wiesz to na 100%, a wynika to z twoich doświadczeń życiowych. Czy zatem wierzysz w to że śnieg jest zimy, pewnie znowu podobnie jesteś na 100% pewien że śnieg jest zimny bo doświadczyłeś tego wiele razy i nie musisz w to wierzyć – po prostu to wiesz i już , ale gdybyś na przykład spotkał się z wodzem plemienia który mieszka w afrykańskiej wiosce na równiku i opowiedział mu że z nieba pada biała substancja która jest bardzo zimna i można z niej uformować np. mały zimny domek – to wódz plemienia mógłby ci nie uwierzyć bo żyje już na tej planecie ponad 60 lat i nigdy czegoś takiego nie widział na własne oczy, ani żaden z jego afrykańskich znajomych też o czymś takim nigdy nie słyszał…..

    Jeżeli chodzi o nauki z miasta Oriin to też cie słownie nie przekonam [i nie mam takiego zamiaru] że to naprawdę działa i można tam spotkać i doświadczać Boga, także jeżeli ktoś chce się przekonać czy pisze prawdę, musi samemu tam wejść i tego doświadczyć na własnej skórze, nie ma innej opcji..

    Jak już wcześniej wspominałem [dwa wpisy temu] żyłem w piekle energetycznych przez chyba 5-6 lat, pożarty przez nienawiść, w ciężkiej depresji, praktycznie umarłem za życia, biologicznie wciąż byłem żywy, ale w środku byłem trupem, cześć mojej osobowości/istoty została brutalnie zamordowana, nie jestem nawet w stanie wyrazić słowami ogromu tej beznadziei – a najgorsze jest to ze nawet jak Zbyszek mnie wyczyścił , uzdrowił i poustawiał – to poprzez to całe opętanie ja już się mocno zmieniłem, to co na mnie działało tyle czasu przeobraziło mnie w kogoś kim zupełnie wcześniej nie byłem, stałem się zupełnie innym człowiekiem, tak bardzo to zmienia ….
    – no i właśnie dzięki przebywaniu w mieście Oriin oraz modlitwach[medytacjach] itp. udało mi się z powrotem przepoczwarzyć w człowieka pełnego miłości, radości i wewnętrznej harmonii, udało odzyskać utracone cząstki i na powrót cieszyć się życiem i spełniać swoje marzenia – pytasz czy wierze w jakiś tam Oriin , odpowiadam że nie muszę w to wierzyć, ja to wiem na 100% bo wynika to z moich doświadczeń życiowych :-)

  2. nowy pisze:

    Aloyz
    Komu wierzysz z tym pobiciem?
    Masz słowo Marty i Zbysia. Dlaczego Zbysia?
    Dlaczego orin, a nie sorin, lub dorin etc.?
    Każdy człowiek ma wolną wolę? No chyba nie, Zbysia wola jest nadrzędna. Uczniowie Zbysia mają właśnie chorą wolę.
    Pozdrawiam Serdecznie.

  3. nowy pisze:

    Marta
    Mój mail malika1@op.pl wolałbym w ten sposób.

  4. aloyz pisze:

    Myślałem ze jak chcesz porozmawiać to będziemy rozmawiać o Bogu czy rozwoju duchowym, o pokonywaniu słabości – no wiesz o czymś konstruktywnym, co będzie pomocne dla innym w ich drodze do ojca – no ale niestety, bo ty dalej jak nakręcona sączysz tylko jadem no i ulubione obrabianie innym czterech liter.
    po pierwsze to ani mnie, ani ciebie nie było przy większości rzeczy które opisujesz a pamiętam ze Zbyszkowego videobloga że to nie on syna – tylko że syn jego napadł i pobił bo dotkliwie, bo ten jego syn chciał wyłudzić po raz kolejny jakieś pieniądze, a Zbyszek akurat był spłukany itp/itd [tyle pamiętam] …… sorki, ale nie chce mi się babrać w tym nisko-wibracyjnym bagnie emocjonalnym – to nie moja bajka, ja już to przerabiałem i drugi raz tam nie wchodzę , a po zatem to prywatnie wali mnie to, kto z kim i kiedy sypia, widocznie zapomniałeś że ludzie mają wolną wole i jak wszystkie strony mają ochotę na jakiś trójkąt czy pięciokąt to jest ich prywatna sprawa , ale ty nadajesz temu temat jakiejś ogromnej sensacji [przy twoim rzekomo otwartym umyśle]
    – po za tym jak ktoś nie jest zainteresowany zbliżeniem to grzecznie odmawia i jest po krzyku [simple], czy naprawdę nigdy w życiu żaden facet nie proponował ci „łóżka” – aż takie to dziwne dla ciebie co ??????
    po za tym jeżeli ktoś tutaj jest zaślepiony to nie ci wszyscy ludzie którym Zbyszek pomógł w życiu, tylko to ty sama jesteś zaślepiona nienawiścią do samego Zbyszka – zresztą to twoje życie, skoro chcesz zatruwać jadem i nienawiścią swój własny organizm i przypisywać innym swoje słabości – wolna wola…

    kreujesz się tutaj na obiektywną osobę, ale ani słowem nie wspomniałaś o tym ze dzięki naukom ściągniętym przez Zbyszka bardzo łatwo można się skontaktować z bogiem, własnym duchem, Jezusem i całym światem duchowym [dziwnie to przemilczałaś?] , nie musisz iść na żadne warsztaty, wystarczy samemu „otworzyć krąg ognia” [potrzebne będzie kilka świeczek dobre chęci] i każdy człowiek w bardzo prosty sposób może wejść do miasta Oriin [bez Zbyszka], a działa to jak portal/brama do świata duchowego, oczyszcza nas, ustawia i podkręca nasze wibracje abyśmy mogli się sami i bezpośrednio komunikować z bogiem i doświadczać go w całej naszej obecności, to jest aż takie proste i w 100% bezpieczne, krąg ognia uratował mi skórę bardzo wiele razy, jeżeli ktoś nie lubi Zbyszka to niech przynajmniej odpali krąg ognia i niech to robi przez 0.5 roku raz na tydzień, a zobaczy cuda w swoim życiu.
    Wiec zamiast sączenia jadem, proponuje rozpocząć dyskusje na temat rozwoju duchowego, sam oprócz nauk z miast Oriin, podążam inną ścieżką duchową która jest kompatybilna i uzupełnia się doskonale z naukami ściągniętymi z miasta Oriin, i nie jest to niczym wyjątkowym bo zauważyłem ze wielu ludzi przeplata swoje wcześniejsze ścieżki duchowe albo ich fragmenty z naukami z miasta Oriin. Czy ktoś chciałby coś na ten temat napisać ???

  5. Marta pisze:

    Jesli komuś pomógł t oczywiście ten ktoś ma się klepki na oczach i prawda nie dochodzi do niego. Aloyz nie mam problemu z wybaczaniem innym, wręcz przeciwnie sama tłumaczę bliskimi, że zależy od naszego rowoju osobistego, umiejętnym pracowaniem nad Sobą i przepracowaniem pewnych kwestii, wszystko możemy wybaczyć. Nie mam również problemu z tym, że oceniamm ludzi, wręcz przeciwnie nie daję Sobie prawa oceniania drugiego człowieka, bo każdy ma inne potrzeby i niech każdy żyję jak chce, zgodnie ze Sobą. Nie obchodzi mnie kto co robi, dopóki nie dzieje się krzywda drugiemu człwiekowi. Pawełek wiem jak działąja kośćił, ze biblia jest zmodyfikowana, nie utożsamiam się z katolikami, nie identyfikuję się założeniem kościła, wiem ile kościół wymordował ludzi ( inkwizycja, wyprawy krzyzowe). Mam otwarte serce i umysł. Dużo pomogło mi bywanie na warsztatach u Popko Zbigniewa, znalazłam swoją drogę, Zdobyłam wiedzę, która mi w życiu pomaga i jestem dzięki temu szczęsliwym człowiek, to warsztaty pomogły mi zrozumieć, że nie mam prawa oceniać innych i wiele innych. Jeszcze jedna kwestia. Aloyz rozumiem, że człowiek może zbładzić, każdy popełnia błedy i mądry człowiek potrafi wyciągnać wnioski i w przyszłosci ich unikać. Rozumiem, że można wzrastać, ja sama popełniłam pewne błedy i zauważyłam po innch, że i Ci co osiągnęli przemiane w Sobie kiedyś narozrabiali. Nie dam Sobie wmówić, że całe życie można krzywdzić dzieci, żony i innych. Nie kłamie, że się do mnie dobierał,bo nie uznaję więzów krwi, mimo otwartego umysłu nie zgodzę się z tym, żebyśmy się piepszyli każdy z każdym. Pan Popko ze swoja kobietą zamknąl w pokoju moją koleżanke i nie musze mówić nic więcej na ten temat. Trzy żony bite, nie wychowywanie synów. Szukanie sprzątaczek zawsze musiały być spełnione pewne kwestie, żeby była pokłocona z rodziną z daleka,wtedy za grosze będzie pracowała i będzie uzależniona od niego. Kobiety, które przychodziły do niego zawsze były manipulowane, a potem łóżko. Zastanawiałam się jak to jest, że córkm wszystko daję, bo to kobiety, zabawia się ich koleżankami. Dajać narkotyki dziecom, mówiąc, że mają życ w charmonii jest dla mnie zjawiskiem niezrozumiałym. Pan Popko ma dwóch synów. Całe życie pieniędzmi prubował kupiuć jednego syna, zniszczył życia tylu ludziom, a z włąsnego domu włsne dziecko wyrzuił,, bo za długo u niego siedział. Zanim go poznałam znałam prawdę o jego osobie, o jego życiu, i wiele razy słyszałam od mojego partnera, że to nie ojciec, że on go nie kocha, b ojcicec nic mu nie dał, z wyjątkiem cierpienia, ale miał kontakty zwyczajne, jeżdziliśmy na wartatach, a opróćz warsztatów jak pojechaliśmy to nawet nie wychodził do nas, bo nie chciało mu się, bo on rodzin nie uznaje. W pewnym momecnie jak pobił włansgo syna, wezwał policje i powiedział do świadka zdarzenia, ze go zniszczy. Wszyscy korzystający długi czas regularnie z usług P. Popka i nie ma rozumu, tylko jest w slepo wpatrzony to straci rodzinę, przyjaciół i majątki. Znam sztuczki p. Popko. Pisząc tyle negatywów i tracac tyle energii nie po to, ze mam takie widzimisie, tylko po to, by ostrzec innych….

  6. Pawelek pisze:

    Nie znam czlowieka tak naprawde,bo osobisie zetknalem sie z nim tylko raz…Ale nie widze w jego wywodach,zadnych cech manipulacji…A przynajmniej nie straszy ogniem piekielnym,jak wielkie religie tego swiata,a wrecz daje nadzieje,na lepszy byt po tamtej stronie. Nie zmusza do niczego…Nie kaze zostawiac swoich bliskich,dla siebie.Nie jest zadnym guru…Ot,czlowiek,ktory ma wizje i wiedze..czy prawdziwa,czy to tylko basni zbior?Tyle lat pracy,ciaglej wojny ze wszystkimi,by zaimponowac paru panienkom? Ja moge to robic i bez tego…Popko,ma cel…I o ile zrozumialem,bardziej mu zalezy na radosci ludzi i zaszczepianiu milosci wobec siebie,niz na rozwalaniu rodzin…O ie wiem,to urzednicy jedynie slusznej,katolickiej wiary,maja patent na prawdy,chociaz to oni zmanipulowali Biblie i manipuluja ludzmi,trzymajac ich w ciaglym strachu…A pieniadze? Niewielkie za caly dzien zajec…A jego uczniowie ,pomagaja za psie pieniadze…Za 3 godziny mi poswiecone,zaplacilem 30 pln,bo tak pokazalo wahadelko…Znam paru pseudo uzdrowicieli,ktorzy cenami uslug moga przyprawic o zawal…I jeszcze jedno..Nawet jesli to jest bajka,to bardzo ciepla i optymistyczna.Bog usmiechniety i zyczliwy i Jezus autentycznie zatroskany nami i chetny ,by zostac przyjacielem…Bo przekaz Zbyszka Popko jest prosty…Kochajcie sie i obdarzajcie sie miloscia.Bo jesli tego nie bedziecie czynic,to zamiast do raju,w kolejnym wcieleniu traficie z powrotem na zimie,by odrobic zawalona lekcje.. Pozdrawiam

  7. Marta pisze:

    Nowy
    Jasne, że mozemy porozmawiać. Aloyz chętnie porozmawiam z Tobą.

  8. jakub102@tlen.pl pisze:

    Właśnie za to zostaliśmy wyrzuceni z Raju- wiedza. Wahadełko może odpowiedzieć na wiele pytań ale nie znamy zamiarów Boga i całego ciągu zdarzeń w naszym życiu. Ja dałem się wkręcić w wachadełkowanie i sprawdziłem kto mnie je energetycznie- wyszło mi że matka i siostra więc zerwałem kontakt. I wcale nie poczułem się lepiej bo w jednym pan Popko ma rację to jest planeta więzienna- planeta grzeszników i co byś nie robił to i tak będziesz cierpiał. Trzeba z pokorą znosić ból życia i dobre chwile. Wszystkie te wyobrażenia o walce ze złem to jakieś urojenia. Postanowiłem odstawić wahadełko i poddać się sile wyższej i intuicji. Przeszedłem ten etap jak jeden z wielu i wracam do życia bogatszy w doświadczenie.

  9. nowy pisze:

    Marta.
    Czy moglibyśmy w jakiś sposób porozmawiać? Proszę.

  10. nowy pisze:

    Przestrzegam przed Popko
    Moja żona tam utknęła, w domu jest koszmar. Kłamstwa, manipulacje i zwykłe dobijanie najbliższej osoby. Jeszcze raz przestrzegam

  11. aloyz pisze:

    Marta@ – możemy porozmawiać, tylko ze ty cały czas będziesz pisać jaki to Zbyszek jest „bee” i niedobry…. a ty powiedz taka „czysta” i kryształowa jesteś ażeby oceniać innych ludzi, co ????, a może jednak próbujesz przypisywać innym ludziom swoje słabości, oceniasz innych po sobie, co zresztą nie jest aż takie rzadkie wśród ludzi ??? odpowiedz sobie sama na to pytanie, ale tak szczerze

    – powiedz dlaczego całkowicie pomijasz wiedzę którą udało się Zbyszkowi ściągnąć z przestrzeni duchowych i która odmienia życie wielu ludziom,
    może jednak zamiast atakować Zbyszka ad persona odnieś się lepiej do wiedzy [prawdy] , która udostępnił za zupełną darmochę, taki z niego niby wyzyskiwacz a tu proszę dzieli się cala wiedza za darmo i nic w zamian nie oczekuje [ nie zastanawiałaś się nad tym, co nie ] – powiedz mi proszę a jak u ciebie z wybaczaniem innym, próbowałaś może kiedykolwiek wejść do miasta Oriin i spotkać się z ojcem, albo w innych przestrzeniach ?? powiedz szczerze – próbowałaś ??

    Na koniec powiem jedno zamiast oddzielać innych ludzi od Boga [bo to właśnie robisz], odpuść sobie lepiej i może zacznij pracować nad samą sobą, wtedy nie będziesz musiała oceniać innych ludzi a jeżeli nie lubisz Zbyszka, to znajdź sobie inna ścieżkę duchowa, i przestań zamykać innym ludziom drogę do Boga, podążaj własną droga a na pewno odbije się to z korzyścią dla ciebie oraz twoich najbliższych – pozdrawiam i życzę powodzenia

  12. Marta pisze:

    Aloyz może pogadamy, zamiast się rozpisywać…

  13. aloyz pisze:

    Marta@ – z tego co pamiętam, to w którymś z videoblogów pan Zbyszek porusza temat syna, i sprawa wygląda zupełnie odwrotnie od tego co piszesz – wiec z tą twoją obiektywnością to tak średnio, wziąłem też wahadło ażeby sprawdzić ile prawdy jest w tym co piszesz… i najlepiej będzie jak sobie każdy sam sprawdzi :-) …. ale postanowiłem napisać z trochę innego powodu, może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale pan Zbyszek nie urodził się idealny i jak każdy wzrastający i pracujący nad sobą człowiek na tej planecie był/ jest celem rożnych sił/bytów które za wszelką cenę chcą zniszczyć i wykończyć człowieka, doprowadzić jego życie do ruiny, bezpośrednio działając na człowieka i wpływając na jego świadomość i myślenie a tym samym emocje oraz czyny – albo poprzez jego najbliższych, po to ażeby takiemu człekowi nieudało sie wzrosnąć, aby posypało mu się życie, także na początku drogi duchowej bywa czasami trudno.

    Ja trafiłem do pana Zbyszka na warsztaty jakieś 4 lata temu, dlatego ze znalazłem się w sytuacji bez wyjścia, i gdyby nie działania uzdrawiająco-oszyszczajace pana Zbyszka to pewnie bym już dziś nie żył, bylem pod działaniem sil energetycznych które przez kilka dobrych lat, doprowadziły mnie do totalnej ruiny pod każdym względem, przez wiele lat praktycznie non-stop walczyłem z tym ażeby się nie zabić, żyłem w totalnej nienawiści do samego siebie, Boga, bliskich oraz generalnie całego świata + ostra depresja, sporo alkoholu itp./itd , po jakimś czasie osiągnąłem taki poziom nienawiści [non stop], ze gdybym miał dostęp do broni atomowej to przysięgam ze rozwalił bym ta planetę bez mrugnięcia okiem, cudem nikomu nie zrobiłem krzywdy, chociaż dużo mi nie brakowało ażeby zacząć podkładać bomby z nienawiści do ludzi, zrozumiałem tez wtedy motywy terrorystów – i wyobraź sobie ze po działaniu pana Zbyszka bardzo mi się poprawiło, poczułem ogromną radość w sercu, pamiętam jak dziś myślałem ze eksploduje z radości, niesamowite uczucie, a po wejściu na ścieżkę duchową oraz pobieraniu nauk z miasta Oriin – wyzdrowiałem całkowicie , dziś jestem pełen miłości i radości, żyje w pełnej harmonii, strasznie chce mi się żyć i spełniać swoje marzenia i jestem z tego powodu bardzo wdzięczny panu Zbyszkowi bo uratował mi życie oraz dusze.

    Ponadto z własnego doświadczenia wiem ze w Boga się nie wierzy jak wmawiają nam to rożne religie – tylko się go doświadcza całym sobą, jest to wspaniale doświadczenie które trudno opisać własnymi słowami osobie która tego nigdy nie doświadczyła, wiec jeżeli komuś z jakiegoś powodu nie odpowiada osoba pana Zbyszka, to proszę chociaż skorzystać z nauk ściągniętych przez pana Zbyszka z miast Oriin – bo nauki te odmienią wasze życie na lepsze – sam jestem tego najlepszym przykładem, a na warsztatach byłem tylko jeden raz i wystarczyło , wiec te historie o wyciąganiu kasy i manipulacjach należy włożyć pomiędzy bajki. pozdrawiam i życzę doświadczania Boga w życiu a to co mówi Zbyszek to szczera prawda i to naprawdę działa , wiem bo sprawdzałem na własnej skórze i duszy.

  14. Marta pisze:

    Potem pisała do nas, że rzekomo mój partner ją pobił, po roku czasu kiedy się ocknęła i od niego odeszła, wysłała wiadomość o treści przepraszam i przyznała się że p. Popko powiedział, że zniszczy syna…. To jest człowiek, który powinien się leczyć..

  15. Marta pisze:

    Jestem dziewczyną syna Pana Popko i jestem obiektywna, bo nie mam powodów kłamać, wręcz przeciwnie. Wolałabym żeby było inaczej, bo skrzywdził wielu ludzi. Swojej żonie na sam koniec związku połamał 6 żeber i kobieta walczyła o życie. Synów nie widział wiele lat. Zawsze uważał, że więzy krwi nie istnieją i synów nigdy nie traktował jak swoje dzieci, za to córki tak. Najdroższe telefony, ciuchy i wypady na miasto. Kiedyś pozwolił nam się zatrzymać u Siebie, a on sam na warsztaty wyjechał do Warszawy i pewnego dnia zadzwonił do niby swojego syna i powiedział, że ma się nie zadomawiać. Trafiłam do Pana Popko Zbigniewa przez znajomą i tam poznałam jego syna. P. Zbigniew zaplanował sobie trójkącik z moim udziałem, ale ja byłam zauroczona jego synem i generalnie nie świadoma całej sytuacji. Jestem otwartą osobą, która rozumie wszystkie potrzeby drugiego człowieka, ale nie zrozumiem nigdy jak można krzywdzić drugiego człowieka. Pan Popko Zbigniew zawsze manipulował ludźmi i uzależniał ich os Siebie. Byłam świadkiem wielu sytuacji o wielu się nasłuchałam od mojego partnera i jego całej rodziny. Jest osobą bardzo przebiegła dla której robienie kasy jest najważniejsze. Pamiętam jak jego syn będąc u niego w domu, bo bywaliśmy, ale nie jako syn z dziewczyną a bardziej znajomi. Jego syn oczekiwał by go przeprosił za to wszystko za tą krzywdę, która im wyrządził, a on rzucił się na niego z pięściami, wezwał policje i tak zmanipulował swoją pracownicę, która potem zeznawała nieprawdę.

  16. dagmara pisze:

    Z uwagą przeczytałam opinie o Panu Popko. Jeszcze nie mogę zająć zdania w kwestii jego skuteczności, ponieważ dopiero mam zamiar się z nim spotkać, ale poziom wypowiedzi jest żenujący… Brawo „jakub102” i „Konrad”. „Dupek”? „Kretyn”?” „gów…”? – to jest publiczna strona. Ludzie! trochę kultury. Nie umiecie inaczej? Och, jak ja nie znoszę hejterstwa…

  17. anna pisze:

    Jak możecie pisać tak bzdurne rzeczy o panu Popko. Ja osobiście zostałam uleczona przez niego i jestem mu za to wdzięczna. Dowiedziałam się o jego uzdrawianiu od koleżanki , która również miała kłopoty ze zdrowiem. Z resztą co tu dużo pisać, Najważniejsze: miałam raka jajnika i już go nie mam no i w życiu mi się zaczęło układać. Wielkie dzięki panie Zbyszku. Jakby ktoś chciał również skorzystać to podaję http://www.popko.pl oraz uzdrowiciele24.pl. Acha, no i zapłaciłam tylko 60 zł.
    Ania

  18. dragonfly pisze:

    Każde słowo ma swoją moc, lecz dopiero czyny poświadczają kim naprawdę jesteśmy. Dają świadectwo o naszym człowieczeństwie i poziomie naszej świadomości. Poznałam osobiście Pana Z.J. Popko, korzystałam z jego pomocy i byłam kilkukrotnie na wahadełkach i mogę tylko napisać ciepłe słowa uznania i szacunku. Nie będę rozpisywała poematów na temat jaki to on jest cudowny i ile dobrego dla mnie i mojej rodziny zrobił, bo chociaż byłaby to oczywiście prawda, to jednak osobiste doświadczenie. Każde doświadczenia są dla nas, bo to życie jest dla nas największym guru, ono wyznacza nam drogę, wskazuje czy stąpamy po niej właściwie czy nie i dopiero obserwując życie i siebie samego możemy stwierdzić, czy się rozwijamy, czy upadamy. Patrząc z dystansem na wszystko co nas otacza i na ludzi wokół, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że nie spotkałam jeszcze nikogo, kto byłby tak oddany drugiemu człowiekowi, kto by poświęcał cały swój czas na pracę dla rozwoju innych ludzi, kto by miał tak szczere marzenia budzić ludzką świadomość by było im lepiej. Znam również osoby ze stronki http://www.uzdrowiciele24.pl, i nie traktują Pana Popko jak mistrza, tylko jak przyjaciela i wiem, że dzięki jego pomocy również swoje życie odmienili i wiedzą, że przyszedł czas zmiany przede wszystkim naszego podejścia do życia, drugiego człowieka i do wszystkiego co nas otacza. Ten co doznał oświecenia i obudzenia świadomości nie poprzestanie aż nie zmieni swojego i innych życia, by wszyscy wokół mogli być w końcu szczęśliwi. Tak robili wszyscy prawdziwi oświeceni i też mieli swoich przeciwników i agresorów. Łatwo jest bowiem oceniać i krytykować, jednak trudniej jest zmierzyć się ze wszystkimi przeciwnościami i zacząć działać bezinteresownie dla ludzi i widzieć to co inni nie dostrzegają. Ja składam słowa uznania do tego co robi Pan Z.J. Popko i polecam stronkę http://www.popko.pl, gdzie można znaleźć sporo materiału do osobistego studiowania i własnych przemyśleń. Bo pracę rozpoczyna się od siebie, tylko trzeba w życiu widzieć właściwe drogowskazy. Pozdrawiam

  19. jaziomal pisze:

    Witam wszystkich czytających. Cieszy mnie, że chociaż jeden głos tutaj jest rozsądny. Jak łatwo jest krytykować kogoś o kim się nie ma zielonego pojęcia, samemu jednak nic od siebie nie dając (poza złośliwymi oczywiście komentarzami). Stwórz proszę Panie Konradzie stronę internetową dającą tylko bezpłatnej wiedzy, wywal na to kilkanaście tysięcy swoich prywatnych pieniędzy i bądź jeszcze przy tym tak charyzmatycznym człowiekiem, żeby koleżanka pańskiej żony była Panem zauroczona. Oczywiście nie mówiąc o sukcesach medycznych, które to jako jedyne namacalne i poświadczone może przyjąc racjonalny umysł. I jak Pan już to wszystko osiągnie wtedy proszę o może jakąś bardziej konstruktywną wypowiedź. Gdyby nic nie było to ten czlowiek nie znalazłby swoich naśladowców na http://www.uzdrowiciele24.pl jak już zostało wspomniane. To że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju to wszyscy wiemy od dawna, ale jeśli ktoś robi tyle dobra dla innych to czemu jeszcze obrywa słownymi kamieniami? Pozdrawiam wszytkich

  20. Anonim pisze:

    Witam wszystkich, którzy poszukują Prawdy. Interesuję się bioenergoterapią i zbieram informację na temat skutecznych uzdrowicieli leczących nieuleczalne choroby w Polsce. Po kilku latach poszukiwań i zdemaskowaniu wielu nieskutecznych i nieuczciwych bioenergoterapeutów, godne uwagi zostały jedynie dwie osoby: Zdenko Domancic i Zbigniew Popko. Znam wiele wyleczeń beznadziejnych przypadków, kiedy medycyna konwencjonalna rozłożyła ręce. Proszę, aby każdy, kto chce się przekonać gdzie leży prawda skierował jakąś nieuleczalną osobę do Zbigniewa Popko (z Domancicem trudno o kontakt). Ja sam potrzebowałem pomocy (stąd moje kilkuletnie poszukiwania) i na własnej skórze przekonałem się, że Popko naprawdę jest skuteczny. Proszę sprawdzić samemu, a nie czytać opinie wrogich mu ezoteryków, którzy nie mogą patrzeć jak Popko zabiera im klientów i za niewielkie pieniądze leczy pacjentów, którym oni nie mogli pomóc. Co najważniejsze, można uzyskać pomoc przez telefon i to za kwotę około 80 zł. Późniejsze doładowania są jeszcze tańsze (40-60 zł). Co ciekawe, na stronie http://www.uzdrowiciele24.pl zarejestrowani są bioenergoterapeuci, którzy pobierają nauki u Popki i też są skuteczni. Mam dwóch kuzynów, którzy korzystali już z zabiegów jego uczniów (bo akurat mieszkają: jeden w Warszawie, a drugi w Łodzi, a tam działają już osoby z tej stronki) i też okazały się skuteczne. Jak się okazało leczenie odbywa się Światłem, czyli najwyższą wibracją z przestrzeni duchowych, więc jest bardzo skuteczne i może odbywać się na odległość (zwykły bioenergoterapeuta, który o leczeniu Światłem nie ma pojęcia musi stać przy pacjencie i ma mniejszą skuteczność). Mam nadzieję, że administrator tej strony jest po właściwej stronie Mocy i nie wykasuje tego wpisu, który zamieściłem aby inni, potrzebujący pomocy mogli ją uzyskać. Osobiste spory i niesnaski niech nie mają wpływu na blokowanie prawdy, która jest taka, że za niewielkie pieniądze można uzyskać skuteczną pomoc. Niedowiarkom proponuję spróbować, bo co macie do stracenia, gdy nieuleczalna choroba przybliża Wam datę śmierci?

  21. jakub102 pisze:

    Byłem na kursie wahadełkowania moim zdaniem wahadełkując ciągnie się ciemną energię. Sam pan Popko też ciągnie informacje z ciemnej strony. No ale każdy poszukiwacz prawdy może się nim zainteresować- mi zajęło to 1,5 roku. W wieku 34 lat wahadełko pokazało mi poziom świadomości 100% no i co z tego skoro nie znałem odpowiedzi na pytania jaki jest Bóg jakie ma plany wobec mnie i wiele innych pytań bez odpowiedzi. Analizując za i przeciw wahadełkowania postanowiłem je odstawić. Los skierował mnie do kościoła podczas dłuższej modlitwy coś się zaczęło ze mną dziać wszystkie te czary mary zaczęły odemnie odchodzić jak nakładki trudno to opisać ale dało mi to do myślenia. 2 lata później podczas porannej modlitwy znowu miałem ingerencje siły wyższej tym razem znowu zaczęło odemnie coś odchodzić tym razem poczułem że to… grzechy. Poczułem że coś się we mnie zmieniło spadł egoizm, chęć poszukiwania prawdy- cała ta nasza wiedza jest nic nie warta. 17 lat poszukiwań prawdy i oświecenie jest nic nie warte w obliczu ingerencji Boga w duszę. Porównując to do działań pana Popko to jakiś śmiech na sali Popko koncentruje coś w rodzaju ciemnej energii jakby jakiś kod i nazywa to leczeniem wiem bo korzystałem z jego usług po czym wyrzuciłem to z siebie. Reasumując zastanówcie się czy warto pchać się w gów… Bo całe te wahadełkowanie to jedno wielkie g… Warto mnie posłuchać bo po pierwsze przeszedłem ten etap jako jeden z wielu po 2 możecie sobie sprawdzić mój poziom świadomości- poziom nieosiągalny dla 99,9% populacji. I to całe oświecenie to jedno wielkie rozczarowanie w obliczu ingerencji siły wyższej. Chętnie odpowiem na pytania jakub102@tlen.pl Pozdrawiam.

  22. aloyz pisze:

    Mikołaj widzę że usunąłeś komentarze z ostatnich kilku lat, ażeby znowu sączyć jadem i siać nienawiść oraz udowadniać swój jedynie słuszny twój punkt widzenia – nie podobały ci się te komentarze bo wiele zaprzeczało i podważało twoje wywody – naprawdę smutne… nie wiem skąd w tobie tyle nienawiści kolego, ale szczerze ci współczuje

  23. Konrad pisze:

    p. Popko to zwykły szarlatan i oszust. Koleżanka mojej żony niestety jest w niego zaopatrzona. Kiedy poczytałem na stronie internetowej tego Popko bzdury, które tam wypisuje to się przeżegnałem. Gościu jest kretynem.. I żal, że tak wielu ludzi tak naiwnie idzie za tym pseudo „prorokiem”.. (dla mnie zwykłym dupkiem). Wiedza, którą dysponuje imponuje tylko ludziom niedouczonym i tym, którzy nie umieją samodzielnie łączyć związków przyczynowo skutkowych..

  24. Konrad pisze:

    Popko to zwykły szarlatan i oszust. Koleżanka mojej żony niestety jest w niego zaopatrzona. Kiedy poczytałem na stronie internetowej pana Polko te bzdury, które tam wypisuje to się przeżegnałem. Gościu jest kretynem.. I żal, że tak wielu ludzi zawodzi idzie za tym fałszywym „prorokiem”, dla mnie zwykłym dupkiem.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s