Prawdziwa rewolucja to rewolucja świadomości

Niejednokrotnie spotykam się z takim oto zdaniem, że co tam da jakieś tam gadanie, że to nic nie zmienia. Otóż i tak i nie. Z jednej strony rozumiem potrzebę konkretnego i praktycznego wdrażania pewnych działań i zachowań w codziennym życiu zamiast teoretyzowania jedynie – i tutaj pełna zgoda. Niemniej każda zmiana (prawdziwa „rewolucja”) zaczyna się od zmiany myślenia – od zmiany świadomości.
Skoro nasze myśli kształtują rzeczywistość – tak samo na skalę globalną –  kiedy wchodzimy jako grupa/ społeczeństwo na wyższy jej poziom – rzeczywistość kształtowana przez nią ulega zmianie. I to jest ta właściwa zmiana. Każda inna jest fałszywa i pozorowana przez system, by cały czas nas trzymać w niewoli. Ludzie myślący starym sposobem obwiniają wszystkich za zewnątrz za obecną sytuację – winni są tamci politycy, Arabowie, tylko korporacje, Żydzi, Azjaci, murzyni itp. Itd.  – tak więc nigdy nie widzą prawdziwego źródła całej tej sytuacji na naszym świecie. System udaje więc wielokrotnie jakąś zmianę, odnowę, rewolucję itp., a ludzie kupują tę wersję, ale nadal są w pułapce, bo nie odrobili zadania domowego i nadal chodzą w miejscu. Tak więc zmiana myślenia, zmiana poziomu świadomości tak naprawdę jest tutaj kluczowa, bo tylko z poziomu wyższej świadomości można tak naprawdę zmienić obecny system rzeczy na naszej planecie.
I tak oto po raz pierwszy w 1991 roku jeden taki David zaczął sobie TYLKO mówić i gadać o rzeczach, które wówczas kompletnie nie mieściły się w głowach, za co zresztą został uznany za  świra, któremu odbiło całkiem. Mówił o ogólnoświatowej konspiracji manipulującej światowymi wydarzeniami, o prawdziwej naturze duchowej człowieka, o naturze otaczającej nas rzeczywistości a potem także o kosmicznych najeźdźcach stojących za iluminati.
I co – to TYLKO gadanie dziś wydało takie plony, że można powiedzieć zrewolucjonizowały nasz świat poprzez zwiększenie naszej świadomości o tych tematach. Oczywiście nie robimy z Davida Icke jakiegoś jedynego guru, bo takich wspaniałych ludzi, nauczycieli i w pewnym sensie przewodników i inspiratorów jest teraz na Ziemi cała masa (i chwała im za to, że chce im się działać), ale jednak wpływ Davida na naszą zachodnią cywilizację jest niesamowity i chyba on tu osiągnął największy sukces biorąc pod uwagę trudną tematykę jaką przyszło mu przekazywać ,bo przecież mówi nie tylko o miłości, nauce i przyjemnych sprawach, ale mierzy się także właśnie z ciemną stroną mocy, z ciemną stroną naszej egzystencji, którą wielu wolałoby pominąć, jak chociażby okultyzm, satanizm, pedofilia wśród elit lub także sam fakt wykorzystywania nas jak zwierzęta przez gadziego pochodzenia istoty z innego wymiaru. Podkreślić więc trzeba, że David jest jednym z wielu, ale jego historia pokazuje jak praca nad zmianą świadomości ludzkości przynosi wielkie po latach plony.
To nie jest tylko gadanie. To jest przede wszystkim zwiększanie świadomości – i to tutaj jest ta prawdziwa rewolucja – nie zmiana systemu władzy sama w sobie, nie zmiana systemu monetarnego, nie zmiana ludzi u sterów państw, nie krwawa rewolucja i zniszczenie bankierów, nie  zlinczowanie iluminati, pogonienie Busha i Obamy. Prawdziwą zmianą i rewolucją będzie zmiana świadomości społecznej na skalę globalną – świadomości o naszych manipulantach, o tym kim jest człowiek, jaki jest sens naszej egzystencji i jaka jest natura otaczającej nas rzeczywistości, świadomość naszej potęgi oraz potęgi ducha i miłości, świadomość jedności z każdym elementem we wszechświecie. To ta zmiana zmieni świat.
Dlatego to nie jest tylko gadanie. Zwiększanie świadomości jest kluczowe, bo reszta zmian będzie tylko pochodną tejże zmiany, jej konsekwencją. Dlatego działalność takich ludzi jak David Icke, Alex Jones, Jaine Burgermeister, Dan Winter, Gregg Braden, Jordan Maxwell, ale i wszystkich innych na świecie organizujących spotkania, eventy, sympozja, zloty, kongresy, manifestacje, projekcje filmowe, happeniengi, itp., itd., zwiększa ta moc, poszerza świadomość i to przyspiesza tą zmianę.
To wszystko ma znaczenie, to wszystko jest kreowanie odpowiedniej energii – ludzie spotykają się, integrują, wymieniają uwagi, myśli, spostrzeżenia, nabierają odwagi, że nie są sami głosząc taką wizję świata, poznają się…
To jest naprawdę ważne! To jest bezcenne!
I nie jest istotne, czy jest to wielka impreza na setki osób, czy małe spotkanie lokalne na 20 osób, nie ważne jakiego zakresu alternatywnej rzeczywistości to dotyczy (czy NWO, czy kryształów, duchowości, alternatywnej medycyny, itp.) –  wszystko to ma znaczenie przeogromne. Od takich rzeczy małych zazwyczaj rodzą się rzeczy  wielkie. Poszerzanie świadomości jest jak zaraza dla tego systemu władzy – zaraza, z którą nie mogą już sobie poradzić!
Dlatego tak niezmiernie ważne jest, by nie słuchać tych wiecznych narzekaczy i sceptyków, że „a po co to, to nic nie zmieni, nic to nie da…”, tylko działać dalej. Działać – co zawsze powtarzam i powtórzę jeszcze raz – działać wielotorowo, na wielu poziomach i w każdym możliwym zakresie.
Nie ma tak naprawdę między nami różnic, bo każdy robi dobra robotę, każdy ma swój wycinek frontu. Oczywiście nie każdy MUSI działać i coś robić – wolna wola i jeśli woli spokojnie rozwijać swe wnętrze wobec tych zmian – nie ma nic w tym złego. Ale jeśli jednocześnie atakuje on działających i deprecjonuje sens ich wysiłku i działań, to już mamy do czynienia z jakiś wielkim nieporozumieniem. Tu nie potrzeba wcale oklasków i chwały, ale szacunku i życzliwości, wsparcia raczej mentalnego niż konkretnego. Dlatego wielki szacunek dla tych działających – zarówno tych wielkich i znanych, jak i tych maluczkich.
A zmiana następuje… Kurczę, naprawdę doświadczam tego każdego dnia obserwując jak zwiększa się zainteresowanie ludzi tematem, jak zwiększa się liczba ludzi na spotkaniach, jak poziom ich wiedzy i świadomości szybuje ku górze (także i nasza wspólna – wszystkich)! To niesamowite. To się dzieje.
Na koniec powiem, jeszcze tyle: może to jeszcze nieco za wcześnie jeszcze, ale wydaję mi się, że w tej wielkiej batalii o Ziemię powoli szala przechyla się na naszą stronę, na stronę ludzkości, i tej jasnej strony mocy. Dlaczego tak myślę? Otóż, wiele rzeczy naszej globalnej elicie się nie udało i nadal nie udaje. Mikroczipy już chyba miały być w użyciu w tym czasie, Rząd Światowy też chyba raczej bliżej, zobaczcie jak posypały im się sprawy szczepionek i GMO, nawet mit globalnego ocieplenia im upada.
Ludzkość wstaje z kolan, budzi się – te czarne scenariusze dotyczące NWO, wojny światowej, mikroczipów, globalnej depresji, śmierci i pandemii jakby oddalają się. Zwyczajnie ludzie już nie kupuja tak wiele ściemy. Wiem, że jest jeszcze cała masa roboty, ale wydaje się, że NWO jest w impasie, że ta ich pozorna niezwyciężalność i nieomylność była mitem.
Oczywiście jednak wciąż trzeba być czujnym i pilnować spraw. Działać, informować, uświadamiać. No i także pracować nad samym sobą. Rodzi się Nowy Świat i potrzebuje nowej świadomości, nowego ducha. Ten duch powoli ogarnia całą Ziemię, ale jeszcze wiele pracy przed nami wszystkimi.

Mikołaj Rozbicki

Ten wpis został opublikowany w kategorii Transformacja Świadomości Globalnej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s