Moda na nowe „stado” – uwaga na pseudo duchowość

Ten temat chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu, gdyż coraz usilniej dostrzegam pewne zjawisko w życiu codziennym oraz w mojej działalności. Otóż wchodząc w tematykę zarówno spiskową, roku 2012, tzw. Nowe Ery i globalnej zmiany świadomości, natury rzeczywistości – poszukując odpowiedzi na pytania kim jest człowiek, czym jest życie, co dzieje się na naszej planecie – coraz częściej natrafiam na niepokojące moim zdaniem zjawisko tzw. Pseudo duchowości.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jest moją intencją obrażenie kogoś, krytyka kogoś lub wyśmiewanie się z czegoś, a jedynie zmuszenie do zastanowienia się nad pewnym zjawiskiem – może marginalnym, ale jednak.
Pojawiają coraz szersze rzesze ludzi gadających o duchowym przebudzeniu, o miłości, o medytacji itp, ale przyglądając im się z bliska widać częstokroć, że to tylko pozór – nowa moda na bycie uduchowionym, która niestety zagnieżdża się w naszym środowisku. Stajemy się czasem kolejną wersją systemu, ale tym razem w kategorii „Oświeceni” lub „Wiedzący więcej”. Rządzi nami swego rodzaju moda na to, a powtarzacze regułek ułożonych przez kogoś zdają się uważać że samo ich powtarzanie czyni ich lepszym – bo tak ktoś powiedział.
Otóż tworzy się pewien przepis, wzór – na bycie „oświeconym” (oczywiście używam tego terminu w znaczeniu człowieka bardziej rozwiniętego duchowo) i sugeruje się, że jeśli sztywno dostosujesz się do tego przepisu będziesz kimś lepszym. Ten wzór/moda/wytyczne tworzą moim zdaniem kolejne mało myślące klony powtarzające jedynie te regułki i naśladujące zasady chcąc zostać oświeconym.
W każdej grupie ludzi – także i w naszym szeroko pojetym ruchu alternatywnym istnieją niekorzystne tendencje – złe schematy myślenia i działania. Wcale nie jesteśmy od tego wolni mimo, iż wiemy teoretycznie więcej niż inni. Widzę jednak że wpadamy w podobne koleiny na zasadzie sztucznych podziałów, doktryn, ideologii i dogmatów.
Pierwszy lepszy przykład z brzegu i najbardziej kontrowersyjny – wegetarianizm. Już nie raz podzielił niejedno forum, a to właśnie dlatego, że stał się jednym z elementów tego wzoru na oświecenie – dogmatem. Stał się elementem „TY MUSISZ!” jeśli chcesz być oświeconym… Ehh – już sama zasada „musisz” jest niezgodna z zasadami jasnej strony mocy, bo żadna rozwinięta istota pozytywnie spolaryzowana nie powie Ci, że cokolwiek musisz. Tu jednak sugeruje się, że jak nie zostaniesz wege – nie osiągniesz oświecenia, jesteś kimś gorszym, prymitywem itp. Oczywiście, że nie mówi się tego wprost, ale tak się sugeruje.
Dziś sam stałem się wegetarianinem (sprawia mi to wielką radość, że mi się udało) –  głównie ze względów nie wspierania złego traktowania zwierząt, a nie dogmatycznego traktowania tegoż sposobu odżywiania i nigdy nie będę tworzył z tego ideologii, czy dogmatu. My tymczasem zamiast szukać porozumienia udowadniamy sobie co kto powinien i jak jeść i tworzymy sztuczne podziały na lepszych i gorszych „oświeconych”. Próbujemy na siłę tu wszystkich ujednolicać zamiast cieszyć się różnorodnością – bo to w niej siła.
Wielu ludzi patrzy więc na przepis/szkic/wzór (czy jesteś wege???) a nie na to kto kim jest w życiu, jakim jest. A przecież był taki jeden typ w historii, przywódca Niemiec – co nie tylko, że był wegetarianinem, ale i nie palił i nie pił….a za to uważał się za leszego od innych i robił straszne rzeczy. Wiem, że to skrajny przykład, ale jest on najlepszy by uświadomić Wam, że nie świadczy o człowieku tak naprawdę to czy dostosował się do jakiejś mody, do jakichś wytycznych – ale to KIM NAPRAWDĘ JEST W ŻYCIU – jaką emanuje energią, jaki jest dla ludzi, jak postępuje na co dzień… Oczywiście temat żywienia jest jak najbardziej ważny, ale raczej przedstawiajmy racjonalne argumenty za wegetarianizmem i pozwólmy dokonywać świadomych wyborów ludziom – by wiedzieli jakie to ma dla nich konsekwencje.
Więc nie ładujmy tyle energii w nawracanie mięsożerców, ani we wmawianie wegetarianom, że są świrami (to tak dla równowagi, by także skrytykować drugą skrajność) – skupmy się na własnym wewnętrznym rozwoju, każdy na swój sposób. A my wojujemy, tworzymy dogmaty i przepisy na bycie zbawionym, oświeconym i walimy się po łbach jeśli ktoś się nie dostosuje
Podobnym zjawiskiem w tzw. Pseudo uduchowieniu jest epatowaniem miłością. Można napisać tysiące razy peace and love i wszystkim wybaczać po 10000 razy, ale i tak liczy się tylko to co w życiu, w twoim postępowaniu. Poza tym miłość do wszystkiego oznacza także miłość i szacunek do samego siebie, a to z kolei oznacza, że tych, którzy nastają na nasze prawa, na nasze życie, na naszą planetę – należy traktować odpowiednio – nie epatowaniem miłością, ale zdecydowanym powiedzeniem NIE – naruszacie moje prawa, nie pozwalam Wam”. Miłość miłością, ale bez umysłu, świadomości tzw ZŁA – bez poznania mechanizmów jego działania – stajemy się łatwym dla niego celem. To jest lekcja – kochać tak, ale bronić swoich praw. Kolejna moda na kochanie wszystkich i wszystkiego a reszta sama się jakoś ułoży. Nie do końca śmiem twierdzić.
Wmawianie nam całkowitej odpowiedzialności za zło tego świata (jak absurd, że my sami, nasze myśli spowodowały zamach w Smoleńsku), że to my sami sobie robimy – to kolejny objaw dziwnych duchowych teorii. No bo sami sobie zrobili amerykanie 9/11, my Smoleńsk, a Tybetańczycy sami odpowiadają za okupację Tybetu…Ludzie! Objawem pseudo duchowości jest więc używanie pojęć o których nie ma się pojęcia. Używany terminu miłość, ale nie wiemy dokładnie co to oznacza w życiu. Mówimy o medytacji, o czakrach, ale czy naprawdę to znamy, czy umiemy to robić? Mówimy o przewodnikach duchowych, o opiekunach, ale czy mieliśmy naprawdę z nimi kontakt, czy tylko klepiemy regułki?
O to właśnie mi chodzi. Ja też o tym czytałem wiele, ale nie doznałem tego. Więc nie wymądrzam się na ten temat. Wielu jednak chce być zaliczona do grona oświeconych więc trzeba tak mówić, co nie? Trzeba dostosować się do przepisu/ wzoru – trzeba być w stadzie! O wielki Icku – tworzymy czasem takie stado…
Dulszczyzna, pozory, powtarzanie bez zrozumienia, a wszystko po to by być zaliczonym do stada. Przerabialiśmy to myślę na zasadzie kościoła – ludzie klęczeli na kolanach, klepali modlitwy, co tydzień na mszy, co tydzień na spowiedzi, wysokie datki na tacę…..
….a w życiu…? Największe mendy potrafiły żyć według tego schematu i czuły się lepsze/uduchowione…
I czasem niestety widzę podobne zachowania w życiu spotykając takie osoby, a niestety też na tym forum mam wrażenie wkrada się zamiast „Mody na sukces”, – „Moda na oświecenie”…
Zamiast zdrowej normalności, humoru, wymiany zdań i pomysłów na życie powstaje wzór, zbiór zasad i reguł, dogmatów a wraz z nimi kasta kapłanów usilnie namawiających innych do swej racji. No teraz – może lekko przesadziłem – aż tak źle jeszcze nie jest, ale widzę niestety zaczątki takiego zjawiska… Wolimy trzymać się grupy oświeconej więc przejmujemy ich zwyczaje i zasady bez zastanowienia i zrozumienia – bo wolimy do nich przynależeć.
Powiem jeszcze jedno – jak widzi się mądrą i uduchowioną istotę – to widać i czuć od razu. Nie musi ona zasypywać nas tysiącami regulek i przepisów, rad i pouczeń – ona tym promieniuje – miłością, uśmiechem, a przede wszystkim NORMALNOŚCIĄ…
Normalność, naturalność, wyrozumiałość tolerancja….bycie sobą. Nie według jakiegoś przepisu. Chore jest właśnie ocenianie po pozorach, myślenie schematyczne, kolejne pudełko dla „oświeconych. Stereotyp, schemat.
Jaki jestem w życiu, jak postępuje, jak traktuje ludzi, jak żyję względem nich, jaką emanuję energią – to określa kim jestem, a nie jakieś sztuczne regułki tworzone przez tak uduchowione istoty, że nie potrafią już być kims normalnym i zwyczajnym – naturalnym. A na dodatek pouczają innych jak i co robić pomimo iż same są dalekie od ideału (co jest normalne, ale nienormalnym jest nadymanie się i gra pozorów) a w życiu wcale nie widać ich uduchowienia – tak na co dzień w stosunku do ludzi i spraw.
Serce/ miłość przez duże M pokazuje się w konkretnych sytuacjach w życiu, w konkretnych problemach wobec konkretnych ludzi. Słowa jakkolwiek piękne i wyniosłe znaczą nie wiele jeśli w życiu naszym codziennym nie mają pokrycia, bo stają się tylko pustym sloganem naszego EGO zasłaniającym sztucznie nasze słabości, niedoskonałości i braki oraz zapewniającym złudne poczucie bezpieczeństwa z przynależenia do nowo powstałego stada „oświeconych/ uduchowionych istot.
Więc wybieram bycie sobą i ciagłe, żmudne samodoskonalenie się, bo wolę takie coś niż sztuczne zadufane pseudo oświecenie.  Nie jestem oświeconą istotą, ale staram się być w życiu normalny, przyjacielski, pomocny.
Więc więcej luzu, uśmiechu i szczerości, naturalności. Bądźmy sobą, słuchajmy się naszej intuicji i serca, czytajmy, zbierajmy informacje i doskonalmy się. W tym całym szaleństwie „oświeceniowym” to jest najważniejsze. Bądźmy szczerzy w tym co robimy i niech nasze czyny świadczą o nas a nie słowa.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Transformacja Świadomości Globalnej, Świadome życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Moda na nowe „stado” – uwaga na pseudo duchowość

  1. metasearcher pisze:

    Tak naprawdę moda na duchowość istnieje od zarania dziejów. Już ludzie pierwotni tworzyli systemy duchowe (religie, filozofie etc.). Taka już ludzka natura, że staramy się znaleźć odpowiedź na trudne pytania. Obecne czasy od innych różnią się jedynie tym, że mamy lepszą komunikację. Dzięki Internetowi, na przykład, każdy może się wypowiadać i docierać do bardzo szerokiego grona słuchaczy/czytelników. I nie ma w tym wypadku znaczenia czy jest rzeczywiście człowiekiem oświeconym czy kolejnym oszołomem. To znak naszych czasów – komunikacja. Musimy się z tym pogodzić. A że 99% wypowiadających się o duchowości nie ma pojęcia o czym gada? No cóż… to również całkiem normalne. Tak jest zawsze i we wszystkim. Jeden człowiek na tysiąc posiada mądrość, a 999 osób na tysiąc twierdzi, że ją posiadają. Nie ma się co dziwić.

    Cała sztuka polega na tym, by w zalewie informacyjnej powodzi znaleźć kilka naprawdę wartościowych kropelek wody. One tam są – trzeba tylko wysilić się w poszukiwaniach.

  2. Hosanna pisze:

    Trudno jest oddzielić ziarno od plew nowoprzebudzonemu . Wstał , jeszcze zaspany szukając sam nie wie jeszcze czego . Chce się ulepszać , strzepać kurz . Czasami błądzi . Tak to prawda . Ale kto z oświeconych wszedł na ścieżkę bezboleśnie i bezbłędnie .
    Wszyscy jesteśmy Światlem , dziećmi Jednego Boga . Nasze Światło wewnątrz buzuje i przyzywa nas . Jednym przyjdzie łatwiej , innym trudniej . Ale chwała tym którzy idą , próbują , podążają za głosem serca ktore woła .
    Jako dziecko ciągle się wywracałam , ot na prostej drodze . Inne dzieci już biegały , ja potykałam się o własne nogi i leżałam jak długa co drugi krok . Teraz tańczę , biegam i podążam przed siebie choć uczyłam się z dziurami na każdym kolanie ,nadgarstku i łokciu . Mimo bólu i porażek stanęłam wreszcie pewnie i w równowadze .
    W duchowości wciąż szukam , błądzę , ale uczę się i udoskonalam każdego dnia . Myląc się wzrastam . Osądzam – potem się wstydzę . Drugiego dnia pamiętam ten wstyd – powstrzymuję ocenę .
    Namaste .
    Hosanna

  3. Szanowny Autorze!
    Czym jest NORMALNOŚĆ?
    Tak, tak, to zgodno9ść z normami. z normami STADA, które się tak Autorowi nie podoba.
    Awięc o co chodzi?
    O to ,żeby opuścić stado wegatarian i przejść do NORMALNEGO stada Autora?

    Ja też wybieram SAMODOSKONALENIE, ale nie wg reguł „normalnych” ludzi. Na Boga! Nigdy! :)))
    Bóg nie jest „normalny”!

  4. MarS pisze:

    Co do wegetarianizmu Hitlera to proponuję się w temacie dokształcić:)
    Nie jest to walka o wegetarianizm lecz troska o rzetelność powyższej wypowiedzi.
    Co do pseudoduchowości to zgoda, że ma się coraz lepiej.

  5. basiachareza pisze:

    dzieki za ten artykul tez tak sądzę ,milego dnia

  6. Ktoś pisze:

    Piękne przemyślenia .Prawda . Świadoma , braku świadomości🙂

  7. Angelika pisze:

    Podpisuje się pod tym artykułem obiema rękoma.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s