Nadawanie i pomoc w obsłudze TV Wolna Ludzkość!

Szukamy osób chętnych do nadawania w TV Wolna Ludzkość oraz osób obsługujących technicznie innych nadających – wymagania to jedynie sumienność i dobre łącze internetowe! Pomóżcie nam!!! kontakt tel 506 – 299 370 lub mikolaj@wolnaludzkosc.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Nadawanie i pomoc w obsłudze TV Wolna Ludzkość!

  1. mescalito pisze:

    Co do książki, to owszem kupiłem i przeczytałem ale serca za bardzo w tym nie widziałem (odczułem). Jedynie chłodne, intelektualne, gadzie wywody, bez pokrycia. Co z resztą redmuluc trafnie podsumował.

    A Ty Mikołaju mam nadzieję, że wreszcie ją przeczytałeś w całości? Bo wstyd, żeby rzecznik nie znał do końca tego, co tak namiętnie od dłuższego czasu propaguje, co nie?

    • Och…te osądzanie…. już dawno ją 2 x przeczytałem

      Nie wiem, czy ty chciałeś mieć setce załączone do ksiażki?

      To jest wiedza. Mapa, zestaw narzędzi. Serce sam w sobie znajdź a nie szukasz w książach:) Dla mnie im mniej ble ble ble o niejasnych sformułowaniach a więcej konkretów tym więcej.

      Ciekawe że z 400 stron nic nie wyciągnąłeś dla siebie wiedzy…hmmm

      • mescalito pisze:

        Fajnie, że ją wreszcie przeczytałeś ;)
        Serca nie chciałem załączonego do książki ;)
        Raczej chodziło mi o wewnętrzny odbiór (poprzez serce, intuicję) wyżej wymienionego dzieła. I niestety cała ta wiedza jest dla mnie (i czytam tu i ówdzie, że dla wielu innych też) zbyt zimna i momentami kuriozalna.
        Jako całość – jest zawarta w niej spora wiedza – lecz uważam, że jest to kompilacja wielu filozofii i przekazów i Rajscy ją tylko mniej lub bardziej zręcznie przetworzyli, “polewając” to wszystko pseudo naukowym “sosem”, z którym można mocno polemizować.

        Ale spoko, pomimo braku jakichkolwiek dowodów na te “naukowe” rewelacje, można zaakceptować ich teorie, traktując je jako jedne z wielu przekazów, próbujących opisać naszą rzeczywistość i naturę świadomości.

        Ale właśnie jest to jedno “ale”.
        Chodzi o niektóre “kwiatki”, zawarte w przekazach Rajskiej i które są dla mnie ewidentną manipulacją istot spolaryzowanych negatywnie (gady i spółka). I pod których, uważam -świadomie lub nie – Rajska jest wpływem

        Paranoiczne dyrdymały o zzombieniach, rozpadaniu umysłu około 60-tki i w wyniku rzekomych odcięć, oraz naturze egoistycznego boga – rdzenia lightworkerów – to wszystko jest totalnie wyssane z gadziego palca (lub pazura ;) ) i wraz z upływem czasu zostanie zweryfikowane.
        I wtedy zmanipulowani i omamieni przez nich ludzie, przejrzą wreszcie na oczy. Amen :)

      • Och, jakie to głebokie co napisałeś.

        Więc jeśli podręcznik do fizyki nie ma serca, znaczy,że jest do niczego..

        Logika niesamowita

  2. mescalito pisze:

    Mikołaj tradycyjnie lakonicznie odpisuje. Powtarzam po raz któryś już – bo brak Ci argumentów.
    A napisałem “wierzyć”, bo jeszcze niestety nie doświadczyłem tego co opisują Ci ludzie. A bardziej wierzę w nich, a nie w Rajskich, bo wiele takich relacji jest udokumentowanych, przebadanych przez naukowców (polecam ksiązkę doktora Van Lomela “Wieczna świadomość”:
    http://merlin.pl/Wieczna-Swiadomosc-Naukowa-wizja-Zycia-po-Zyciu_Pim-Van-Lommel/browse/product/1,810728.html#fullinfo
    No i co najważniejsze relacje te są spójne, tzn. wielu różnych ludzi, w różnych epokach opisują podobny model rzeczywistości. Dla mnie są to przekonujace dowody.

    A jakie Rajscy mają dowody na swoje rewelacje o naturze rdzenia, prekorsupach i zzombieniach? Żadne!
    Mamy koniec lutego i gdzie te zombiaki? W czerwcu też ich nie będzie, ani w przyszłym roku;)
    Jeżeli się mylę, to niech rdzeń mnie pochłonie :)

    • Znowu widać, że nic nie słuchasz. W audycjach ten temat był poruszany setki razy, ale ty wolisz posługiwać się argumentami innych, przeciwników.

      Może samy byś ich posłuchał co ONI mają do powiedzenia. Są audycje o zzombieniach i odcięciach. A że ludzie dopisują sobie co im się opdoba bądź nie podoba – TRUDNO>..

      czytajcie a znajdziecie, słuchajcie a usłyszycie

    • JAK JUŻ COŚ ZARZUCANIE TO PODAJCIE CYTATY – ICH CYTATY – A nie brednie ludzi, którzy tacy są odważni, że nie potrafią nawet z nimi pogadać ze strachu…heh. Sami sobie treść dopisujecie. W swych audycjach wielokrotnie jacek i Joanna mówili dokładnie jak ten proces będzie się pokazywał.

      PS. bezwarunkowa miłość to działanie, a nie gadanie

      jesteście pełni frazesów. Bezwarunkowa miłość to pełna akceptacja naet takich istot, jakich się nie rozumie i nie zbyt się podobają..

      Co do za sztuka kochać tylko tych co ci pasują??? Czy wy wiecie w ogóle o czym piszecie? To że ktoś mówi, że Was kocha to nie znaczy że tak jest. To, że ktoś nie mówi, ze Was kocha – nie znaczy że Was nie kocha

      Najwięcej miłości do orzygania jest w manipulanckich channelingach – i co? Wolicie wazeliniarstwo skierowane dla manipulacji? Dla mnie osoba, która nie mówi NIC o miłości ale pokazuje w życiu swoją akceptację wobec wszystkich – to jest coś cenniejszego

      NIgdy nie widziałem ich złych, albo wkurzonych. Śmieją się z tych akatków i w zasadzie mówią, że tak to już jest i tyle. To wy tak przeżywacie, aż Wam ta Wasza bezwarunkowa miłość wychodzi bokiem:)

      pozdrówka

      My jedziemy dalej i coraz więcej ludzi ŚWIADOMYCH do nas się przyłącza a nie grupa mądrali na forach nie potrafiąca nic zdziałać

      • mescalito pisze:

        Ja nie zarzucam, a jedynie oceniam i patrzę krytycznie na ich teorie. Mam chyba take prawo? Co do “nic nie robienia”, to przesadzasz, Mikołaju. Czy uważasz, że ludzie z forum davida icka nic nie robią? Otóż robią dużo w kwestii odfałszowywania naszej wypaczonej rzeczywistości i dodatkowo nie każą za to sobie słono płacić;P
        Masz racje “jedźmy dalej” i dodam jeszcze – czas zweryfikuje kto miał rację :)

        I proszę Ciebie – nie generalizuj w swoich ocenach.
        pozdrawiam

    • TO SĄ FAKTY a nie wasze konfabulacje

      • mescalito pisze:

        Zjawisko “fali” być może jest faktem, ale Wasza interpretacja jej skutków (masowe zzombienia, odmóżdżenia itp) jest właśnie KONFABULACJĄ i zuchwałością (nazywając delikatnie). No, ale pożyjemy, zobaczymy i ocenimy :)
        Ty mnie nie przekonasz Mikołaju, ani ja Ciebie. Po prostu poczekajmy, a prawda sama się obroni.

      • I tu się w pełni zgadzam:) Po co więc te wojny…? Pozdrowionka

  3. jasio pisze:

    Proponuję spróbować zachęcić Waldemara Witkowskiego do poprowadzenia audycji. Jest on autorem książek Tworzenie Rzeczywistości – praktyczny podręcznik obsługi człowieka i Jam jest – Ścieżka do Nowej Drogi , których fragmenty jako cykl artykułów Tajemnice Istnienia ukazały się w Nexusie w latach 2003-2009 i były inspirowane filozofią Wingmakers – Stwórców Skrzydeł w których twórczości zawarte są wibracje usuwające zniekształcenia systemu manipulacji i wpływające na strukturę wibracyjną DNA instrumentu ludzkiego, na strukturę umysł-mózg, centralny układ nerwowy. Ciekawa by była konfrontacja filozofii Stwórców Skrzydeł skupionej na pracy nad sercem energetycznym i rozwijaniu i przywracaniu połączenia z wyższym ja , a Lightworkerami skuponymi na umyśle. Mam nieodparte wrażenie iż istoty od których czerpią wiedzę Lightworkerzy są na znacznie niższym stopniu rozwoju niż istoty od których pochodzi filozofia Wingmakers – dodam tez , że jestem w posiadaniu książki Hiperfizyka z którą zapoznalem się wcześniej niż z filozofią Wingmakers. Polecam na początek zapoznanie się opracowaniem – Serce energetyczne ze strony http://wingmakers.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=317&Itemid=551 oraz część artykułów z serii Tajemnice istnienia http://www.eioba.pl/waldemarw/articles . Nadmieniam iż nie znam osobiście Waldemara Witkowskiego ani innych osób związanych z filozofią Wingmakers – natomiast znam wibracje w nich zawarte :)

    • Sabrina pisze:

      Mam podobne odczucia. I dodam, że pomimo iż doceniam wiedzę, jaką dysponują Lightworkerzy, to nie zgadzam się z nimi, iż najważniejsze jest rozszerzane świadomości (tj. ważniejsze od serca duch.). Sama mam dobrą intuicję i wiem doskonale, że umysł nie jest w stanie zmieścić wszystkich informacji, i zresztą tego robić nie musi, bo prawdziwa wiedza jest w sercu duchowym (tam mieści się ona w nieograniczonych ilościach). Niedawno czytałam książki serii W. Megre “Anastazja”, i sama bohaterka tej powieści, jest zdania podobnego. Co więcej uważa ona, że umysłu należy używać jak najmniej a skupiać uwagę na sercu, wówczas się rodzi w nas prawdziwa mądrość i wiedza. Trzeba ją tylko w sobie odkryć. Dodam, że Anastazja posiada nie tylko mądrość i ma dostęp do wszechwiedzy, ale i też posiada wszystkie zdolności paranormalne (i nie tylko ona). Zastanawia mnie więc, dlaczego Lightworkerzy twierdzą, że ich DNA nie jest w stanie
      pomieścić wszystkich zdolności paranormalnych i przeogromnej wiedzy. A inni nie mają z tym problemu. Zresztą wiele rzeczy mnie w nich zastanawia. I ciągle intuicja nie pozwala mi im zaufać do końca. Tak jakby oni mieli zrealizować plan tu na Ziemi, który odpowiada ich interesom (tj. istotom z planety, z której pochodzą), a nie naszym. Czasami słucham ich audycji i z wieloma poglądami się zgadzam… ale ciągle te dziwne odczucia nie dają mi spokoju. Nie wiem czemu… Mikołaju, proszę Cię, zachowuj czujność ;-)

      • mescalito pisze:

        Sabrino masz rację, że nie ufasz ekipie Rajskiej (i nie Ty jedyna). Wszyskie tradycje mistyczne świata twierdzą, że “patrząc poprzez serce” uzyskamy głęboką Mądrość i Miłość. Dla Rajskiej takie stany ducha są obce i nie zrozumiałe, bo bazuje ona (lub też jest pod wpływem) algorytmów gadzich. A według przekazów istoty spolaryzowane negatywnie maja zablokowaną czakrę serca i operują jedynie chłodnym intelektem.
        I tak jest dokładnie z teamem Rajskich – wystarczy przeczytać książkę i posłuchać audycji z ich udziałem.. Wionie od nich bezdusznością, chłodem i obojętnością na los innych ludzi (paranoiczne teorie o zzombieniach, prekorsupach i egoistycznym ich Bogu (Rdzeniu), który ma w dupie inne czujące istoty i który “ustawił” tak wszechświat, że np.unicestwienie 90% populacji to niezbędny czynnik rozwoju kosmosu ;P

        Na szczęście są to tylko ich chore, gadzie i wyssane z palca wyobrażenia o Stwórcy, kompletnie nie pokrywające się z rzeczywistością. Wolę wierzyć świetlistym i udokumentowanym opisom Boga (Ostatecznej Rzeczywistości) opisywane przez ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną, którzy doznali przebudzenia w wyniku stosowania praktyk kontemplacyjnych (jogini, buddyści, szamani itd).Relacji takich jest tysiące. Są one spójne i niezwykle budujące.:)

        Szkoda tylko Mikołaja, z którego zrobili swojego propagatora i wyznawcę. ;(
        Ale jest nadzieja, że niebawem przejrzy na oczy ;)

      • Cały Twój wpis trafnie podsumowuje jeden fragment:

        “Wolę wierzyć”

        Cóż, jak wolisz wierzyć, nikt Ci nic nie wmówi…

        Co do serca i jego roli – całkowicie tutaj widać, że nic nie wiesz co Joanna z Jackiem mówią, no ale po co czytać ksiażkę lub ich zapytać, co nie?

        Po co…

        pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s