Zbigniew Jan Popko – kolejny pasterz w serialu „Moda na oświecenie”

Już ponad rok temu usłyszałem o niejakim Zbigniewie Popko. Facet wydawał się jakimś ekscentrykiem totalnym, ale mówił i pisał całkiem rozsądne wydawałoby się rzeczy. Jego przekazy dotyczą odzyskiwania wiedzy duchowej człowieka, zwiększaniu swojej energetyki, osiągania sukcesu i szczęścia życiowego, a dodatkowo wspomina o wielkiej zmianie duchowej mającej wkrótce nastąpić na Ziemi. Pięknie czyż nie? Przynajmniej w teorii, bo w praktyce wydaje się, że pan Popko na bazie modnych teorii i nauk rozwinął świetnie prosperujący biznes…
O Zbigniewie Popko usłyszałem dzięki mojemu znajomemu, który podesłał mi jakieś jego filmy na You Tube. Pierwsze wrażenia nie były jakieś oszałamiające – widziałem lekko łysiejącego faceta z małym brzuszkiem, który prostym (acz przejrzystym) językiem opisywał nie tylko zbrodnie i niecne uczynki ciemnych sił spod znaku Watykanu, ale i dawał receptę na duchowe spełnienie i szczęście każdego człowieka. Pomimo tego, że mówił całkiem ciekawie jego osoba nie przyciągneła na dłużej mojej uwagi.
Niedawno jednak jeden z moich znajomych pozytywnie zralcjonował mi jego spotkanie z panem Popko, a kiedy dowiedziałem się, że w Poznaniu działa jeden z jego współpracowników – Przemek – postanowiłem wydać nieco grosza i pójść na konsultacje, by przekonać się osobiście z czym mamy do czynienia. W nawiasie dodam jeszcze, że wcześniej przeczytałem jedną z  jego książek, która zawierała całkiem wiele ciekawych informacji, które poza kilkoma wyjątkami pasowały do mojej wiedzy o świecie – zatem moje zainteresowanie jego osobą wzrosło. Myślałem sobie nawet: „No może wreszcie w Polsce ktoś wiarygodny działa i można się od niego czegoś nauczyć”.
W jednym z poznańskich domów pan Przemek przyjął mnie na konsultacje. I tu popełniłem pierwszy błąd (szkolny można powiedzieć) – byłem zbyt rozmowny. Siedział przede mną koleś z wahadełkiem i kilkunastoma wykresami, tabelkami, za pomocą których swoim wahadełkiem miał mierzyć moje „parametry”. A ja zamiast poczekać co sam z siebie mi przekaże, opowiedziałem mu, że znam dobrze tematykę, że działa solidnie w temacie, że jest to moja pasja i chłonę wszystko co dzieje się w temacie. Co więc się stało? Przekaz dostosowano do mnie tak naprawdę – pan Przemek swym wahadełkiem zmierzył mnie i powiedział, że mam dużo procent wszystkiego – pokochania siebie, otwartości serca, poziomu ducha itp. itd. (takie oni mają miary rozwoju duchowego na tych wykresach), oraz że jestem jednym z tzw. „powróconych” – istot, które przerobiły już swoje lekcje na Ziemi, ale powróciły by pomóc w transformacji na Ziemi. Jednym słowem usłyszałem co chciałem!
Zaciekawiony tym wszystkim postanowiłem zapisać się na warsztaty pana Popko, które miały odbyć się w tym samym miejscu 5 grudnia. Musiałem osobiście poznać tego kolesia – chciałem wreszcie z bliska poznać kogoś niezwykłego.
Warszaty kosztowały 350 złotych i odbywały się w małej salce w domku jednorodzinnym – tak gdzieś na 30 osób. Co ważne – żadnego wyświetlacza, projektora, żadnych materiałów warsztatowych nie było w cenie. Jedynie kawka, herbata i poczęstunek w kuchni. Ale nic to – wtedy jeszcze nie myślałem o tym jakoś szczególnie.
Wchodzi pan Popko. Cóż, nie wygląda na człowieka wypoczętego i pełnego duchowej energii. Powiem szczerze – wyglądał jakby dnia poprzedniego z kolegą wypił nieco piwek, o których tak często mówi… Ubrany tak sobie, nie jakoś elegancko, raczej jakby po domu chodził. Ale – mówię sobie – to nie jest istotne. Siada za biurkiem, nie wita się nawet z nami jakoś – jak nauczyciel, co setny raz wchodzi do tej samej sali. Ani dzień dobry, ani „pocałuj mnie w d…”. Zero wstępu kim jest, zero wprowadzenia. Nawet się nie przedstawił. Dziwne, ale mówię sobie – poczekamy co powie.
No więc zaczął mówić….mówić….mówić….Kilka przerw i znowu przemowy o tym i o tamtym…
Im dłużej trwały te warsztaty, tym bardziej rosło moje rozczarowanie. Facet nie tylko, że rzuca jakieś dziwnej treści żarty o piciu piwa, jako sposobie na relaks, o chodzeniu do domów publicznych ku swej uciesze, to jeszcze jakieś nie bardzo śmieszne żarty o otwieraniu sklepów z mydłem w Niemczech podczas II Wojny Światowej – jako przykład słuchania intuicji do zrobienia świetnego interesu… Nie ma to jak głęboko uduchowiony człowiek. To było żenujące.
Poza tym cały czas się dziwiłem – przecież to były warsztaty rzekomo, a my nic się nie uczyliśmy! Nie dostaliśmy żadnych materiałów, żadnych konkretnych i praktycznych zajęć – NIC! Facet gada i gada  o tym,  co już można spokojnie znaleźć w sieci z gestykulacją i ekspresją godną właśnie jednego z historycznych przywódców Niemiec… Wszystko to zaczęło się o godzinie 10.00 a skończyło o 16.30. Na koniec Popko znudzony i zmęczony (niezła impreza musiała być dnia poprzedniego chyba) posprawdzał parę rzeczy na swoich tablicach na życzenie ludzi z sali. Robił to jednak tak jakby z łaski – podparta głowa ręką i niby żartobliwe traktowanie z pobłażaniem każdego pytającego, jakby chciał powiedzieć „O Boże  – co za pierdoły i głupie pytania”. Publiczności to jednak odpowiadało – było tam wielu ludzi powtarzających warsztaty tak bardzo zapatrzonych w swojego lidera, że było to żenujące.
Ale gwóźdź do trumny nastąpił za chwilkę – otóż udając głupa i niemal nie odzywając się w trakcie warsztatów, na samym końcu poprosiłem o sprawdzenie mnie wahadełkiem jakie mam parametry (swoją droga -sposób machania tym wahadełkiem w ich wykonaniu przypomina bezładne machanie nim dziecka autystycznego – pach, pach, pach – dwie sekundy i jest pomiar). Obok siedziała jego prawa ręka – Przemek – i pewnie uświadomił sobie, że teraz wyjdzie na jaw prawda. Bo otóż Pan Popko traktując mnie jak zwykłego młodego chłopka roztropka podał mi zupełnie co innego, niż Przemek – słabe wyniki, słabe pomiary, wiele pracy przede mną itp. Całkiem odwrotne wyniki niż na konsultacjach. Już było wiadomo, z czym mamy do czynienia.
Na koniec oczywiście trzeba było jeszcze zwiększyć zyski, toteż proponowano sprzedaż jego książek, wahadełek oraz przeróżnych kolorowych grafik i symboli wydrukowanych i laminowanych – nie mających absolutnie nic wspólnego ze świętą geometrią. Co to było -sam nie wiem, ale takie wzory ja sam nakreśliłbym w ciągu minuty. Bzdury kompletne.
Jak to można podsumować?
Dla mnie Popko to świetny biznesmen i inteligentny manipulant. Jego ekspresja i dar przekonywania jest godna podziwu, a wiedza teoretyczna jaką posiadł jest naprawdę spora. Ale nic poza tym. Gdy śmiał się z moherowych beretów, że mówią o masońskim TVN, oraz na videoblogu nabijał się z Kaczyńskiego – udowodnił, że nie jest nikim ponad stado owieczek tego systemu i chłonie bezrefleksyjnie telewizyjną propagandę jak ostatni prostak. Idzie tylko na łatwiznę atakując Kościół Katolicki, zaś sam system władzy jakoś i wizję świata według TV aprobuje. Jakies nieporozumienie totalne!
Spójrzcie – 350 złotych, mała salka w domu, więc żadnych kosztów, żadnych w cenie rekwizytów i materiałów dla warsztatowiczów, żadnego wysiłku – bez projektora i slajdów (miał przed sobą tylko notatki w zeszycie w kratkę…) – gadanie i gadanie, a przy tym zero szacunku wobec płacących w sposobie podejścia do nich. Przecież to czysty biznes i nic poza tym. Spokojnie cena mogła by być 50/100 złotych, gdyby miał ten pan faktycznie misję uczenia ludzi – jak twierdzi – a nie misję zarabiania. Z tej imprezy miał zysku około 4500 złotych – czysty zysk plus sprzedaż książek i innych pierdół. I za co? Porównując to z kursem Da Silvy – trzy dniowy kurs w wynajętej sali w szkole, dają ci podręcznik w cenie i od rana do wieczora wykłady i ćwiczenia. – 450 zł….Tutaj za pogadankę z Popko w prywatnym domu jego przyjaciela 350 od 10.00 do 16.30 z trzema przerwami. Spójrzcie na to z innej strony – wielkie sympozja nawet w stolicy nie kosztują więcej niż 100 złotych, a są w centrum, w wynajętej i drogiej sali, jest tam wielu ciekawych prelegentów z przygotowanymi prezentacjami. więc zapłaciliśmy tak w zasadzie nie za warsztaty, ale za wykład w zasadzie (w domowych warunkach) – najdroższy wykład oraz prelegent w Polsce… I ta cała ideologia, rozbudowany system wierzeń, jakieś miasta śmierci i życia (Oriin?), wahadełka i sto tysięcy wykresów, tablic, pomiarów, dziwnych symboli, egzorcyzmy,  artefakty, objawienia – czy tak wyobrażacie sobie osiąganie pełni duchowości, na tym to ma polegać? Bo ja nie…
Jeden z wielu dziwnych symboli sprzedawanych przez Popko.
Święta geometria? Nie sądzę? Raczej kolejny symbol zysku dzięki naiwnym...
Ale to nie jest najbardziej smutne z tego wszystkiego. Najgorsze jest to, że widziałem tam jak łatwo można manipulować ludźmi z otwartymi sercami. Tam było wielu wspaniałych i dobrych osób, ale niestety zapatrzonych w niego jak obrazek i spijających jakiekolwiek słowa z jego ust… Tak łatwo manipulować ludźmi , oj jak łatwo. Ludzie szukają liderów poza sobą, szukają zbawicieli, mistrzów i popadają w te same schematy religijne z których się tak nabijają, tylko że w nowych „uduchowionych’ szatach. Oni nie są nic więcej lepsi od „radiomaryjowców” – też mają swojego Ojca Dyrektora, tyle że zamiast różańców mają wahadełka, zamiast obrazów Maryi mają dziwne rzekomo energetyczne symbole, zamiast Bilblii mają książki mistrza. Byłem w szoku, gdyż byłem bezpośrednim świadkiem tego, jak szybko i łatwo całkowicie zanika wśród ludzi zdolność do krytycznego i logicznego myślenia.
Jest to kolejny dowód na to, że nie jest wcale takie proste to globalne przebudzenie, że nie jest wcale tak prosto zmienić nasz stary system wierzeń, schematów myślowych i programów. Mówimy o uduchowieniu i rozwoju świadomości, ale wciąż,szukamy liderów, pasterzy i wciąż wpadamy w te same pułapki.
Jest to też kolejny dowód, że sama miłość i otwarte serce nie wystarczy – do prawdziwego rozwoju istoty ludzkiej potrzebny jest także rozwój wiedzy i świadomości, po to, by wreszcie nie ulegać tak banalnym manipulacjom oraz wreszcie wziąć na siebie odpowiedzialność za nasz los. Nie tylko miłość i wybaczenie, ale wiedza i świadomość w połączeniu z otwartym sercem.
No cóż, wydałem nieco grosza, ale lekcja cenna. Mogę tylko zaapelować o rozwagę, ostrożność w przyjmowaniu czegokolwiek i uznawaniu kogokolwiek za autorytet. Czerpmy z wiedzy i doświadczeń innych, ale sami dla siebie bądźmy przewodnikami w tej podróży.
Wówczas na pewno nie wylądujemy na mieliźnie.
About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

48 odpowiedzi na „Zbigniew Jan Popko – kolejny pasterz w serialu „Moda na oświecenie”

  1. Zbigniew Popko... dni manipulacji nastanie kres... pisze:

    Popko Zbigniew… stracił wszystkich wokół…
    Był jedynie przebłyskiem duchowości na bardzo krótki czas… Spytajcie tych, którzy odeszli… z dobrych przyczyn. Wszyscy ich, nas, znacie. Jesteśmy dosyć hermetycznym towarzystwem.
    Nie ma nikogo z tych, z którymi miał zmieniać świat!!!
    Nie wiem, do jakiej energii Wam podpiął wahadełka, ale mnie wyraźnie wychodzi, że katował żony, swoje służące, kochanice… że manipuluje i padnie… Dni zostały policzone…
    Tego gościa już nie ma… podążajcie dalej za ciemnym światłem jego odblasku… Rozpoczął się jego koniec… Komercja i ciemność…

  2. orange pisze:

    Gosiu@ – A jak twoje oskarżenia maja się do przekazywanej przez Zbyszka wiedzy oraz działań energetycznych ??
    Odnoszę wrażenie ze większość ataków na jego osobę ma nie tyle zdyskredytować osobę Zbyszka ale przede wszystkim wiedzę która jest przez niego przekazywana

  3. kris pisze:

    sfgdsfgs@ – Gdybym to ja mial schizofremie to bym sprobowal Ayahuasca, ale nie chcialbym nikomu doradzac zadnych specyfikow w tak trudnym temacie, ale osobiscie bym poddalbym sie ceremoni ayahuasca ale tylko z szamanami z Amazonii, wiem ze niektorzy wyciagaja ludzi z schizofremii tylko to musi byc prawdziwy Ayahuascero – to jest to co ja bym zrobil, bo znam troche ayahuasce, natomiast nie moge tego polecic nikomu bo nieznam wszystkich implikacji w sfery energetyczno-duchowe czlowieka.

  4. sfgdsfgs pisze:

    ale musze przyznać że był dla nas bardzo bardzo miły !!! Dał nam dużo nadzieji ale niestety to wszystko. Chyba poprostu słowem ją podniósł na duchu troche i tyle.bo potem już było tak jak zawsze

  5. Marcin pisze:

    Zbyszek jest soba. jednym sie to podoba a drugim nie. sprawy osobiste miedzy nim a rodzina czy wybranymi osobami – sa tylko jego prywatnymi relacjami – i komentowac tego nie potrzeba, bo po co.
    kazdy ma jakies wady i zalety, kazdy z nas sie uczy byc czlowiekiem – i dla kazdego z nas jest to osobiste doswiadczenie. czasem robimy cos zle a czasem dobrze – zas tym z ktorymi doswiadczamy zycia – mamy raz prawidlowe relacje, a raz ledwie poprawne.
    popatrz- doswiadczenia sa jedynie droga potrzebna ci do wzrostu.
    wiec ci co napisza ze Zbyszek jest taki i śmaki oraz ci co napisza ze kochaja go nad zycie – maja racje.
    ktoz z was jest bez winy? nikt na tej planecie nie jest czysty, nikt na tej planecie nie jest wolny.
    i paradoksalnie wlasnie ten co doswiadczyl tyle w zyciu – uwalnia teraz ludzi na calej planecie z kajdan niewonictwa. bo to on wlasnie widzi tamta strone tak samo jak ten nasz fizyczny wymiar. to on sciera sie z najwiekszymi silami zla -po tamtej stronie – ktorych ty czlowieku nie widzisz – po to bys byl wolny w swych wyborach, po to bys mogl naprawde dokonywac wyborow w swietle swojego otwartego serca. bys mogl sie cieszyc swoim zyciem i w pelni przejawic sie tu na ziemi jako duch – jako istota duchowa.
    Zbyszek jest czlowiekiem – tak samo jak ty.
    tyle ze podjal decyzje – ze nie ustanie nim nie wyzwoli ciebie… i ciebie, …i ciebie tez.
    wiec ciesz sie – bo przyszli ci co otworza ludziom oczy.
    i jesli nie masz odwagi by ze Zbyszkiem porozmawiac – jak czlowiek, brat – to daleka twoja droga do czlowieka.

  6. Małgosia K. pisze:

    Osoba, ta pisze prawdę niestety. Pan Popko jest okrutnym, bezwzględnym i chorym psychicznie człowiekiem. Ty możesz mieć o nim inne zdanie, bo nie znasz prawdy. Jak by stanęły przed Tobą katowane kobiety przez niego. Kobiety do których się dobierał, bo sprawdzał wcześniej na wahadełku czy kobieta która mu się podbała, a zresztą mu się wszystkie podobały czy wejdzie z nim w namiętność. Dziwił się innym, że nie potrafią wejść w namiętność z każdą kobietą. Pan Popko nie ma rodziny. Z tego co wiem z synami nie ma kontaktu. Byłe żony nie chcą go znać, córki dobrze wiedzą jak ich ojciec. Przyjaciół także nie ma.

  7. Zbigniew jan Popko pisze:

    Ja także jestem bogatsza o doświadczenie i cieszę się, że go poznałam, bo dzięki temu rozwijam się duchowo, ale nie korzystając z jego usług, bo jak można wiedząc o tym człowieku wszystko, wiedząc jak manipuluje, oszukuje i krzywdzi ludzi to nie jest się wstanie go słuchać. Szkoda mi go, bo jest bardzo nie szczęśliwym i tak naprawdę ograniczonym człowiekiem. Także szkoda mi osób, które są w niego zapatrzone w niego jak w obrazek.

  8. ona pisze:

    Wiem, że mówisz prawdę. Jestem jedną z kobiet o których piszesz i wiem, że jest ich więcej. Inni ślepo zapatrzeni w Zbyszka Ci nie uwierzą dopóki sami nie odczują na swojej skórze Jego krzywd.Kiedyś sama ślepo byłam wpatrzona w Zbyszka i długo nie mogłam sobie poradzić z tym jak mnie potraktował(jest mega mistrzem w manipulacji). Cieszę się, że było mi dane przejrzeć na oczy i dziś współczuję Zbyszkowi i doskonale rozumiem „ciszę” ze strony zranionych kobiet (każda chce zapomnieć i wiele boi się o tym powiedzieć innym z różnych powodów).Moja dusza jest bogatsza o kolejne trudne doświadczenie i ja w przeciwieństwie do koleżanki nie będę Was chciała do tego przekonywać, że Zbyszkowi zdarza się kogoś skrzywdzić – doświadczajcie po swojemu (może co poniektórzy z Was się przekonają). Proszę tylko Was dziewczyny – kobiety byście były ostrożne, byście potem nie musiały przeżywać podobnych rozterek do moich.

  9. kris pisze:

    Jaki jest sens dyskutowania na temat tego artykulu , skoro wyswietlanie wypowiedzi jest manipulowane przez wlasciciela strony i autora artykulu M. Rozbickiego. Wszystkie moje wypowiedzi ktore sa niezgodne z teza przedstawiona w niniejszym artykule sa usuwane, a pozostawiane sa glownie komentarze oskarzajace i negatywne.

    Czy ty Mikolaju uwazasz ze sprawiedliwym bedzie kiedy to Ja stworze strone internetowa gdzie bede Ciebie szykalowal osobiscie , pisal nieprawde , nie dajac Ci zadnej szansy na obrone, a wszystkie opinie ktore beda niezgodne z moimi tezami bede poprostu usuwal , dokladnie tak jak ty to robisz…. ?? Czy myslisz bedzie to sprawiedliwe rozwiazanie

    pozdrawiam:

    kris

  10. milka pisze:

    Drogi Mikołaju pozwolisz, że odniosę się do kilku kwesti, które poruszyłeś w swoim artykule.
    Otóż….pierwszy cytuję „pierwsze wrażenia nie były jakieś oszałamiające – widziałem lekko łysiejącego faceta z małym brzuszkiem”- z całym szacunkiem dla Ciebie…. też chciałbyś by Ciebie tak oceniano po wyglądzie …. osoba, która ma szczere intencje rozwijać się duchowo nie ocenia drugiego człowieka a zwłaszcza jego wyglądu bo nie po to tam przyszła… tylko słucha co ten ktoś ma do powiedzenia. I jezeli treść słów trafia do mnie to zostaję…jezeli nie to wychodzę….Każdy ma inną drogę…i pozwól,ze sami ją bedziemy sobie wybierali… podązamy do tego samego celu . Tak,że z całym szacunkiem dla Ciebie Mikołaju, może staniesz przed lustrem i zobacz jak Ty wygladasz choćby teraz a jak będziesz wygladał w wieku Zbyszka… i proszę zadaj sobie pytanie….Czy jestem osobą, która idzie ku prawdzie i kieruje się szczerymi intencjami w stosunku do siebie i innych? Bo Twoja wizyta u Przemka i na wykładzie Zbyszka pachnie mi z góry negatywnym nastawieniem….a w takim przypadku osoba ponoć uduchowiona wie jak wtedy postrzega się rzeczywistość i innych. Dlatego nie dziwię, że wyszły na skali tak niskie odczyty…..były adekwatne do Twojej energetyki.

    Drugi aspekt…Otóż warsztaty jak uczęszczasz na nie pierwszy raz kosztują 350 zł…też mi się wydawało dużo…ale pomyslałam sobie, ze jeżeli komuś bardzo zalezy by w nich uczestniczyć
    to po prostu zapłaci. Tym bardziej, ze wykłady są darmowo dostepne w necie i słuchajac ich czujesz czy ich treść wniesie coś nowego czy nie, do Twojego rozwoju. Nie kupujesz kota w worku jak w przypadku innych nauczycieli …. Jesteśmy dorośli i to my decydujemy czy wydajemy 350 zł czy nie…nikt nas nie zmusza. Szkoda, że nie wspomniałeś, że tylko nowi płacą tyle bo idąc drugi, trzeci raz ….płacimy 120 zł…..i o dziwo sala jest pełna. Przecież na wideoblogu widać,ze Zbyszek nie uzywa wyświetlacza, projektora,…. pracuje ze skalami i dobrze o tym wiedziałes.to skad to rozczarowanie. Bywałam na innych wykładach np.z Instytutu Wiedzy Waleologicznej w Poznaniu tam są o wiele wyższe ceny.

    Trzeci aspekt…”Wchodzi pan Popko. Cóż, nie wygląda na człowieka wypoczętego i pełnego duchowej energii „…i ponownie włączyła Ci się ocena a nie zrozumienie i współodczuwanie drugiego człowieka…otóż Zbyszek nie przejechał tak jak Ty kilkunastu km tylko 290 km….to jak myślisz o której musiał wstać i wyjechać by przyjechać na 10.00 do Poznania….Jak Twoje oczy by wygladały od kilku godzinnej koncentracji na jezdzie w porze zimowej….ale najwygodniej to przypiąć łatkę alkoholika …

    Czwarty aspekt….”nie wita się nawet z nami jakoś – jak nauczyciel,”…”Ani dzień dobry, ani „pocałuj mnie w d…”….. „innych pierdół” …. „oni nie są nic więcej lepsi od
    radiomaryjowców też mają swojego Ojca Dyrektora, tyle że zamiast różańców mają wahadełka, zamiast obrazów Maryi mają dziwne rzekomo energetyczne symbole, zamiast Bilblii mają książki mistrza……brak komentarza …osobie uduchowionej nie przystoi nasmiewać się i uzywać takich sformuowań.

    Można by tu mnożyć” jad ” jakim jest nasycona treść Twoich słów. …Wynika to z jednego….zazdrość bije tu po oczach. A kto Ci zabrania pisać i wydawać ksiązki…. kto Ci zabrania prowadzić warsztaty za 100 zł, 350 zł….czy 400….
    Jeśli Zbyszek ma chętnych słuchaczy… to je prowadzi. I nie czyń z nich bezwolne istoty ponoć manipulowane…. i proszę nie obrazaj ich tylko dlatego, ze chcą słuchać Zbyszka a nie Ciebie.
    Może właśnie tego potrzebują…. przecież czują czy ich zycie staje sie lepsze, czy oni stają sie lepsi
    Trudno mi uwierzyć, ze napisałes ten artykuł w trosce o innych… Nie zawiera on szczerych intencji…. gdyż na odległość czuć negatywne wibracje a one się biorą z negatywnej emocji….którą jest zawiść i zazdrość…

  11. Rybka pisze:

    Chłopie , jednak te vdeoblogi otumaniły Cię do reszty , dzisiaj też miał byc koniec świata o godz. 18 ! ,

  12. Noni pisze:

    Powiem tak bo w temacie Popko siedzę też jakiś czas. Kiedy obejrzałem i zapoznałem się z jego wiedzą strasznie Mnie to wciągnęło bo około 90% już wcześniej przyjąłem za prawdę poprzez własne doświadczenia i naukę. Popko ma solidną wiedzę i wprowadził dużo dobrego co za darmo możesz się nauczyć w videoblogach czy na stronie. Książki nie wnoszą nic nowego kupiłem je wszystkie i w sumie wiem wszystko co tam jest. Głównie to w videoblogu można się sporo nauczyć sporo cennych rad jak zacząć co robić itd, jakie narzędzia masz na tej drodze.

    Ogólnie Popko ukrywa przed Nami coś na co się szykuje. Na prawdziwy kryzys, być może nawet 3 wojna światowa. Zebrał do tej pory spory środki by bezpiecznie działać w nadchodzących czasach ze swoją ekipą ludzi. To bardzo tajne informacje o ile mają rację nas obywateli Polski przed pozytywnymi zmianami czeka prawdziwa batalia i represje od wroga. NWO zostanie wprowadzone jednak upadnie, będzie wielka wojna.

    2012 to świt galaktycznego dnia. Świt jest zawsze czerwony, tym razem bardzo krwawy.

    Nie bez powodów porównuje się zmianę transformacje ziemi i ludzi do porodu dziecka. Podczas porodu jest dużo bólu i dużo krwi ale owoc jest wspaniały.

  13. Rybka pisze:

    Mogę tylko potwierdzić to co już zostało tu napisane poniżej na temat warsztatów w Gdyni , biedne owieczki siedzą wpatrzone w tego oszołoma z prawie rozdziawionymi paszczami i udają że cokolwiek rozumieją z tego co ten dziwny koleś wygaduje , nie którzy z kolei nie mogą powstrzymać się przed zaśnięciem ,ale wierzą w to co on mówi bo 330zł zapłacili , fabryka kasy dla niego i organizatorki – oszołomki. :)

  14. ErEf pisze:

    Czy ktoś może podzielić się informacją z warsztatów w Gdyni ?

  15. Ania pisze:

    trafilam na konsultacje, do Przemka, bardziej pytalam o innych ,nic nie podpowiadalam, wszytsko pasowalo wedlug tego co czulam, ze tak jest, poszly oczyszczenia, ludzie Ci maja jakby swieze podejscie,, druga szanse na pozytywne odczuwanie swiata, wczesniej nie bylo to mozliwe, ze wzgledu na ‚twardosc ktora znowu jak czulam pochodzila spoza nich. potem zaczelam rowijac temat skad takie moce tego Pana,, stad Popko,, i trafilam rowniez tu.
    nie bardzo mi sie wierzy w nieczystosc tych ludzi,, czuc od nich niebianskia moc,, inaczej tego nie okresle
    i az zszokowalam sie czytajac te negatywne opinie,, i nasunelo mi sie jedno:
    Czy uwazacie, ze uczestnicy tych kursow nie sprawdzali by Pana Popko i Przemka na tych skalach? skoro wszystkich mozna sprawdzic samemu, na pewno ludzi to robia z wlasnej ciekawosci, i wtedy na pewno rozeszla by sie szeroko opinia ze to oszust,,a juz na pewno warsztatowiczow by nie bylo:):) a sa.
    manipulant? ja z tego co na razie slucham to dowiaduje sie, ze Popko mowi ze sam masz dzialac, w sobie, znalezc Boga, wszedzie bije ten przekaz,,
    pozdrawiam i polecam :)

  16. zetjot pisze:

    Witaj Ozyrys
    Napotkalem twoj tekst dopiero teraz.Ale jak powiadają lepiej póżniej niż wcale.Otóż jestem po lekturze całego forum a zacząłem od komentarza Mikołaja.Otrzymałem namiary do Popko ponieważ sam mam problemy ze zdrowiem już od dłuższego czasu i zadne środki i stosowane metody do końca nie zadzialały. To jest padaczka z różnym nasileniem.Postanowilem skorzystać z uslug ZJP .weszlem na jego stronę i coś do końca mnie nie przekonało.Stwierdzenia że gośc ma największą na świecie siłę duchową i itp. no ale nić sama treść blogu wydawała się przekonywująca {wszystkiego nie mogłem przeczyać} Na szczęscie moi nauczyciele duchowi -+lamowie zawsze mówili o weryfikacji wiedzy, No i wlączyłem videoblog tego pana
    do tej pory nie moglem znależć opinii na forum dot.ZJP. a teraz wszystko już byl jasne ,miałem już do czynienia z takimi mistrzami ale na tyle bezczelnymi to jeszcze nie.AZ trudno mi sobie wyobrazić , ze znajdują się
    soby ktore chcą tych wypocin sluchać placąc ciężką forsę.Dziękuję ci za przejrzysty komentarz , myslę że oże pomuć wielu osobom beących na
    drodze.Wszystkiego Najlepszego I DUUUUUUŻOO ZDROWIA
    Zbyszek niestety : { z rzeszowa

  17. nanomitofon pisze:

    ja obejrzałem wszystkie części na jego videoblogu, świetny wypełniacz przy paleniu zielska, łach niesamowity (podobnie wróżbita Maciej), to było przeszło 25 godzin zdrowego śmiechu, przesłanie tego kolesia generalnie rzecz biorąc jest o tym żeby mieć jakiś cel w życiu, a to że przy okazji mówi o szarakach albo ludzi trzymanych w piwnicach tudzież pikselach w lcd’kach podłączanych to neta robiących za kamery szpiegowskie(?) stwarza taką groteske że z jednej strony idzie sie posraź ze śmiechu a z drugiej strony żal wielki za tych ludzi

    pozdro

  18. Oceniac zawsze mogę, tak jak i Pan ocenił mnie. ja tylko wyraziłem zdanie.

    Zawsze powtarzam, że oceniać można, ale nie osądzać. Ja oceniłem Pana Popko i tyle

    Nie wiem o co jego obrońcy się obruszają? Że śmiem jego majestat naruszać?

    Idźcie za nim dalej, szczęść Boże. Ja nie zabraniam. Ale nikt mi też nie zabroni się wypowiadać

  19. bezoceny pisze:

    Czasem dzieje się tak, że to co wydaje się nam „złe” po czasie okazuje się być dobre i odwrotnie. Mam nieodparte wrażenie, że cała ta dyskusja to jedno wielkie ocenianie. Panie Mikołaju – niewiele się Pan w życiu nauczył pomimo wielu lat nauki od „mądrych nauczycieli”. Ocenia Pan Popko, ocenia Pan siebie, ocenia Pan innych komentujących. Cały czas Pan walczy o RACJĘ. Po co Panu RACJA? Co Pan chce wszystkim udowodnić? Że jesteśmy głupcami i naiwniakami słuchając Popki, płacąc mu za jego usługi? A z jakiego powodu Pan to ocenia? Czyżby marzyła się Panu „władza posiadania RACJI”? Mówi Pan emocjami. Nawet nie umysłem, tylko emocjami o najniższych wibracjach. Każda osoba, która ocenia Popko czy innych „uzdrowicieli”, „ezoteryków”, „nauczucieli” itd. wpada w tę samą pułapkę. Bez względu na to czy jest to ocena pozytywna czy negatywna. A jak dobrze wiemy, emocje zaciemnają obraz i są wyrazem naszych przekonań. A przekonania – nigdy nie wiadomo w jaki sposób na nas i na innych zadziałają. Na Pana Mikołaja póki co działają negatywnie. I na nas wszystkich też. Bo… włączają negatywne emocje. Pozdrawiam świetliście, XXX

  20. Taka prawda pisze:

    Z Bractwa Białego Smoka?

  21. Ronin pisze:

    Jak bym miał pisać książkę o moim kontakcie z ZJPopko, zatytułowałbym ją tak „Rok zmarnowanego życia”. Zmarnowanego, ponieważ przez ten rok mogło się wydarzyć w moim życiu wiele, a wydarzyło się bardzo niewiele. Pamiętam, jak podczas tych nieszczęsnych warsztatów powiedział, że daje nam „dar” (albo jakoś podobnie to nazwał). Jeżeli przez rok z niego nie skorzystamy, odejdzie w niebyt (ten dar) i już nigdy nie powróci, a my stracimy wspaniałą szansę rozwoju osobistego. Cóż, ja poszedłem tam nauczyć się pracy z wahadłem, za wiele się nie nauczyłem, ale ten „dar” niestety otrzymałem. Dlaczego niestety? Bo to był stan kompletnego zamulenia duchowego, jakby ZJP narzucił mi na głowę jakąś brudną ścierkę deformującą percepcję rzeczywistości. Na szczęście jestem osobą dosyć silną, tak więc zakusy manipulacyjne pana ZJP spełzły na niczym, ale coś tam mi „nałożył”. W pełni odczułem to właśnie po roku, kiedy owa „szmata” zakrywająca moje widzenie nagle opadła. Ale w sumie dobrze się stało, bo dopiero teraz widzę jak piękne jest moje życie i otaczający mnie świat. To trwające rok „zaciemnienie” na coś się jednak przydało. Strach jednak pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć gdyby nieco głębiej zanurkował w nauki pana JPP… Nie polecam ani warsztatów, ani konsultacji, ani książek. Uważajcie, można sobie zrobić kuku, na rok albo może i dłużej.

  22. gierted pisze:

    Witam wszystkich! Zawitałem tutaj, ponieważ obejrzałem pana Popko na You Tube i przyznam szczerze, nieźle się ubawiłem. Po przeczytaniu tego co tu wypisujecie, moje doznania są jeszcze bardziej intensywne /mam tu na myśli przede wszystkim wypowiedzi zwolenników pana „astralnego”/. Choć nie muszę, ale posłużę się tutaj słowami samego pana Popko – ,,ludzie w co wy wierzycie?”, przecież takie teksty jak jakieś: wdrukowane kody, oprogramowanie, matryce świadomości, dotykanie energi, wibracje, ciemne siły – to są brednie chorego umysłu. Gość ma niezłą paronoję, bredzi coś o ludziach żyjących po 30 tys. lat, o jakichś innych gatunkach ludzi ponoć żyjących na naszej planecie /skąd on to wie? ma na to jakieś dowody? – nie! bo na urojenia nie ma dowodów/ wam obiecuje przedłużyć życie nie o kilka, ale o kilkadziesiąt lat – przecież to śmieszne! – a wy to wszystko łykacie! Pozatym stosuje taką samą demagogię jak Kościół, którego zresztą – to muszę przyznać, i słusznie krytykuje, radzi też, żeby nie kombinować za dużo rozumowo [...co dla zmysłów nie pojęte, niech dopełni wiara w nas...(kościelna pieśń katolicka)] ale przede wszystkim kierować się energią/mądrością wypływającą z serca – oczywiście wedle jego instrukcji, zmieniając przytym jakąś matrycę wdrukowaną niewiadomo gdzie? Wszystko to jest przeplatane Bogiem, Chrystusem, demonami i bliżej niezidentyfikowanymi ciemnymi siłami – a on zna sposób jak was przed tym wszystkim ochronić i odkręcić zakodowane w was szkodliwe zmiany/oczywiście za calkiem niezłą kasę/. Ludzie! Gość w całym tym swoim szaleństwie robi was poprostu w konia!
    Jeśli naprawdę w to wszystko wierzycie, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko złożyć wam – szczere i głębokie wyrazy współczucia!

  23. bogdan pisze:

    Januszu, przemawia przez Ciebie żal odrzucenia i zazdrość. Popatrz na treści jakie przekazuje Popko. Nie zazdrość mu. Ciężką pracą to wszystko osiągną. Namawiasz innych by nie bali się popełniać błędów, a Zbyszkowi odmawiasz. Myślisz, że od razu miał taki poziom świadomości jak obecnie? Nie, nie miał. Ciężką pracą pnie się w górę jak wielu z nas. Wiem jak zaczynał, bo od 30 lat poruszam się w świecie ezoteryki i duchowości, polskiej i zagranicznej. Na polskim rynku jest wiele miejsca dla wielu i dla Ciebie też, daj coś od siebie, zamiast umniejszać i dołować, by inni odnieśli jakąś korzyść. Wiedza, którą przekazuje Zbyszek jest dla wszystkich, jednak nie wszyscy ją zrozumieją. W nowym języku można powiedzieć, że brak jest odpowiednich u ludzi algorytmów do zrozumienia całej tej wiedzy. Proszę nie buduj barykad pomiędzy nim a tymi, którzy też szukają jak Ty kiedyś. Niepotrzebnie robisz z niego jakieś bóstwo bez wad. Przecież tak samo zaczynał jak Ty czy ja. Wiedz też, że nie jest on tu sam.

  24. charcz pisze:

    Właśnie powiedzcie mi bo ten pan opanował jednego z członków mojej rodziny, moją matkę i ciągnie od niej sporo kasy. W jaki sposób można uwolnić osobę z pod wpływu tej demonicznej sekty finansowej? Donieść na niego do skarbówki że nie płaci podatków ze swojej działalności? Przeglądam internet i szukam osób poszkodowanych przez tego człowieka, pekulityk@gazeta.pl jeśli ktoś z was został poszkodowany piszcie w grupie siła pogonimy tego gościa.

  25. Janusz pisze:

    Przynajmniej jeden wpis jest tu umieszczony przez Popko. Znam dość dobrze i Popko i jego poplecznika Przemka. Z Przemkiem siedziałem w więzieniu ja byłem tam za napad z bronią a on za przywłaszczenie mienia znacznej wartości…To on namówił mnie do tego abym uczęszczał na warsztaty podobnie jak autorowi artykułu on mówił mi cudne rzeczy. Powiedział mi nawet że będę budowniczym co potem się stało ale nie będę tu się rozpisywał o całej historii. Ważne jest to że byłem prawą ręką Popki i jednym z najszybciej rozwijających się. Nawet Przemek w pewnym momencie był daleko w tyle. Aż przyszedł moment gdzie zauważyłem że coś jest nie tak… dużo by o tym pisać. Kiedy oficjalnie sprzeciwiłem się i zacząłem krytykować postępowanie Popki oraz w prywatnych rozmowach z Przemkiem Przemka nagle ogłoszono mnie demonem o niespotykanej jak dotąd sile i zdolnościach. Wymyślano i kombinowano różne historyjki na mój temat. Po pewnym czasie ustalili Popko z Przemkiem i resztą grupy ( bo musicie wiedzieć, że Ci dwaj to tylko część grupy. Choć Popko jest wodzem to jest jeszcze kilku innych) jedną wersje gdzie ja naciągałem ludzi i wyzyskiwałem pieniądze od nich i że przeze mnie umierali ludzie których on leczył. ( Tak, tak umierali ludzie których on leczył) kiedyś o tym pisałem na jego stronie ale bardzo szybko zostały usunięte moje wpisy. Podoba mi się Twój artykuł uważam, że jak najbardziej wyraziłeś tylko swoją opinie. To czy ktoś odbierze Twoją wypowiedź jako atak, czy ocenę itp. zależy od jego poczucia własnej wartości i kilku jeszcze rzeczy ale dużo by o tym mówić. Moi drodzy nie wiem czy wiecie ale Popko jest człowiekiem chorym na schizofrenie paranoidalną i leczył się jakiś czas na nią. Dla mnie to człowiek który między słowem a czynem ma wielką przepaść chyba że dotyczy to gróźb tutaj ta rozbieżność znika,ale to pozostawiam indywidualnej ocenie… Kiedyś ktoś powiedział mi >>>jeśli czegoś szukasz to wytęż słuch, otwórz oczy, wyciągnij rękę bo zazwyczaj to właśnie tam jest… <<< kiedyś byłem poszukiwaczem… Prawda istnieje a kłamstwo trzeba wymyślić… i tak na koniec słuchajcie siebie w sobie i nie bójcie się popełniać błędów ,, hmmm ale czy istnieje coś takiego jak błąd…?" Pozdrawiam i życzę odwagi…

  26. Sabrina pisze:

    Do Szefa. Trudno jest mnie nazwać naiwną, gdy opieram się głównie na swojej wiedzy (intuicji). Nie potrzebni mi są wątpliwi autorytety, typu Popko, gdyż moim autorytetem jest sam Bóg, to od Niego czerpię wiedzę. Źródło wiedzy jest w nas samych!!!!Ja to źródło próbuję uaktywniać. Udaje mi się tego dokonać z większym lub mniejszym skutkiem. Różnie z tym bywa. Jeśli chodzi o pana Popko to intuicja mi podpowiada – „to jest manipulant”.

  27. W takim razie wg tych kryteriów ja nie poczułem mocy u tego Pana… ale jak kto poczuł – powodzenia. Naprawdę – ja tylko wyraziłem mój pogląd i tyle. do niczego nie namawiam ani nie zmuszam – staram się jedynie zachęcić do samodzielnej analizy i myślenia. A co do krytykowania i działania – no ja akurat staram się robić dość dużo, myślę też że miałem prawo ocenić pod tym kątem Pana Zbyszka i jego ekipe, bo nieco już osób z tego środowiska poznałem i sam co nieco zrobiłem. Na moje oko taka jest jego ocena, a jestem wrazliwy na robienie interesu na ludzkiej naiwności. Nie chodzi o same pieniądze, ale o to co w zamian za nie się oferuje. Ale nie będe powtórnie wałkował tematu – jest on dla mnie już od dawna zakończony. Pozdro

  28. szefu pisze:

    aaa i co do kosztów, to sorry ale jeśli poszukuję wiedzy to nie ineteresuje mnie krzesło, fajny katalog, prelegenci, ulotki, catering, (miałem tego full na studiach i dziękuję bardzo za wciskanie kitu) interesuje mnie moc która jest we mnie, która trzeba odkryć, to jest warte swej ceny tylko tutaj trzeba baaardzo dużo duchowej pracy a wręcz walki by to odczuć, ksiązki tego nie dają, amerykanie ruscy czy niemcy juz dawno to robią sztucznie czas byśmy my to mogli zrobić sami, dlatego proszę was by szerzyc ideę samorozwoju duchowego nie ważnr czy forma wam sie podoba czy nie, ale by pomóc ludziom sie obudzić w sobie…. bo chyba każdemu powinno na tym zależeć, tylko czy jesteśmy juz na tyle rozwinięci duchowo by to zrobić?? By razem zmieniac swiat??/ to jest odpowiedz której powinniście poszukać, krytykować może każdy tylko co robi innego by pomóc innym….

  29. szefu pisze:

    za to Ty nie jestes naiwna, bo przeciez masz łącznośc z Bogiem i jak sie pomylisz wżyciu to on cie ukierunkuje?? Musiałem sie odezwać bo naiwnym nie jestem, ale jeśli masz otwarte widzenie, może słyszenie to wiesz o czym mówie a jeśli nie to prosze nie kwestionuj czegos czego chcesz sie nauczyć z innych przekazów, bo nie możesz byc pewna że akurat Ty masz racje. Ja Cie nie przekonuje bys chodziła do Zbyszka, ale jeśli chodzi poznanie swiata to innym jest ta wiedza potrzebna moze Tobie nie więc szacunek……

  30. Dobre intencje są piekłem wybrukowane… Mnie nie obchodzi kto ma jaką ocenę Pana Popko. Jak dla mnie to ściema w wielkim wydaniu. OK ma wiedzę i wiele wie. Ale duchowość to coś więcej. Każdy ma prawo do własnej opinii – proszę miejcie swoją, ja swoją wyraziłem. Dla mnie gostek na którego pokazach mięcho zwierząt jest podawane niczym normalna rzecz oraz poziom traktowania ludzi – nie kojarzy się z najwyższych lotów duchowością najoględniej mówićl. A napisałem to, ponieważ sam miałem o nim dobre zdanie. Poszedłem tam w wielkiej nadziei, że czegoś on mnie nauczy skoro to warsztaty. Nauczył, jak się robi bizsnes z naiwnych. Niestety realia były takie jak opisałem.

  31. carlos pisze:

    „… Facet nie tylko, że rzuca jakieś dziwnej treści żarty o piciu piwa, jako sposobie na relaks, o chodzeniu do domów publicznych ku swej uciesze … ”

    co do tego fragmentu – co konkretnie powiedział o chodzeniu do domów publicznych? bo nie wydaje mi się żeby tak to sformułował, a może tak tylko to ująłeś?

    co do części komentarza „… A jak kto woli mięsożerno-piwsko pijącego Popko jako przewodnika duchowego… ” to Popko mówił ze je mięso? nie wiem czy je, ale słyszałem ze jest temu przeciwny.

    Co do sposobu przyjęcia ludzi na warsztacie (brak powitania, kontakt z ludźmi) to mam podobne doświadczenia z konsultacji – może po prostu tak ma.
    Cena fakt jakby nie patrzeć za 1 dzień i kilka godzin dość wysoka – czytałem ze kiedyś były 2 czy 3 dni i chyba w podobnej cenie, ale po udostępnieniu materiałów na swojej stronie skrócił czas trwania warsztatów.
    Co do konsultacji i rożnego rodzaju działań energetycznych – jeśli wykonuje je skutecznie i jest tak jak mówi, to cena nie jest wysoka bodajże od 50 do 100zl a bylem raz u gościa co za takie działania chciał 7000zl lub 9000zl – i ceny te z tego co słyszałem to nie odosobniony przypadek.

    Napisałeś tez „… Obok siedziała jego prawa ręka – Przemek – i pewnie uświadomił sobie, że teraz wyjdzie na jaw prawda. Bo otóż Pan Popko traktując mnie jak zwykłego młodego chłopka roztropka podał mi zupełnie co innego, niż Przemek – słabe wyniki, słabe pomiary, wiele pracy przede mną itp. Całkiem odwrotne wyniki niż na konsultacjach. Już było wiadomo, z czym mamy do czynienia. …”
    Przyjąłeś tu tylko wersje, ze Popko to oszust, ale równie dobrze mogło tak być, ze to Przemek wcześniej źle 0dczytal , albo jeszcze coś innego, np. jak ktoś na forum tutaj pisał „Nie wiem dlaczego dostałeś dwa sprzeczne odczyty. Czy naprowadziłeś umysł Przemka i nie umiał tego dostrzec, czy coś innego. Ja uważam, że sytuacja może mieć drugie dno z czym się już kilka razy spotkałem. Kilka razy otrzymałem sprzeczne odczyty, co później mi wyjaśniono. Nie chce tutaj tego tłumaczyć, ale wiem, że dużo zależy od osoby pytającej i od tego co dokładnie ma w zamyśle. …”.

    Zapytałeś na tych wykładach zważywszy, ze byli obaj dlaczego tak rozbieżne wyniki? A i czy zwróciłeś uwagę dlaczego nie było zajęć praktycznych?

    Wiedzy która przekazuje Popko nie mogę ocenić inaczej jak tylko przez pryzmat własnych doświadczeń, wiedzy, może i intuicji, i moim zdaniem ma to ręce i nogi, choć sposób przekazania tej wiedzy jeśli chodzi o kontakt bezpośredni nie jest zbyt dobry.
    A choć nie wszystkie informacje podawane przez Popko mogę przyjąć bezkrytycznie to uważam ze ma dobre intencje.

    Pozdrawiam

  32. obserwator pisze:

    na stronę Pana Popko wchodze czasami od około 2 lat. Przeczytałem nawet jego 2 książki – dość ciekawe choc podobne juz czytałem. Sam Pan Popko też mnie do siebie nie przekonał po obejrzeniu jego videoblogu – nie pasował mi do człowieka, który chce uświadamiać innych ,pomagac im w oświeceniu ,dażeniu do prawdy, był zbyt agresywny. Do tego te opłaty, zawsze wydawało mi sie ,że dla takich ludzi jest to rodzaj bardziej powołania i opłaty powinny byc raczej symboliczne a zapłatą główną powinna być radość z przybycia wielu chętnych do nauki i uswiadomienia.
    Powższy opis samych „warsztatów” jeszcze bardziej swiadczy na niekożyść Pana Popko, żadnych materiałów, żadnych ćwiczen pokazowych,żadnego wpółdziałania ze sobą słuchaczy i mówcy. To nie tak się powinno robić i nie za takie pieniądze. Wydaje mi się że Pan Popko może na początku miał dobre chęci ale w końcu „ciemna strona” czyli chęć posiadania go zwyciężyła i przestawił się na zysk zamiast rzeczywiste uswiadamianie ludzi szukających prawdziwego nauczyciela.

  33. skrzat pisze:

    Ocena i stwierdzenie faktu to dwa różne tematy. Kiedy powiesz „to co mówisz jest głupie” stwierdzając fakt, nie oceniasz, ale ocenisz kiedy powiesz „jesteś głupi, bo mówisz to i to …”. Przykleiłeś komuś nalepkę, dałeś jemu energie głupiego.

    Nie pisałbym tu, ale staje się to dość jednostronne głównie poprzez ocenę na podstawie niewłasnych i niepełnych doświadczeń.

    Bywam na warsztatach Popki i z początku miałem problem z autoryzowaniem Zbyszka. Z czasem to dostrzegłem po czym przyjrzałem się sobie i swojemu podejściu. To jak reaguje gdy ktoś coś o nim mówi, co ja myślę o nim i o owych warsztatach itp. Czysta obserwacja bez osądu. Faktem jest, że nie było łatwo ;) Dużo ludzi tam uczęszczających jest zaprogramowanych. Popko nie programuje, bo prawie w ogóle nie żyje relacjami ludzkimi(co opisałeś). Nie interesuje jego czy zrobisz tak czy siak… to twoja decyzja, on daje narzędzia, a prace sam wykonujesz. Jego podejście zmieni tylko twoje poczucie, a nie Ciebie(myśl nie energetykę). Ludzie głównie programują się sami autoryzowaniem jego narzędzi. Bardzo dużo z tego co „mówi, głosi, prawi” można znaleźć w książkach u innych autorów, ale mało który omawia subtelne wymiary energetyczne i o tym jak bezpiecznie w nie ingerować. Póki co spotkałem się z Łazariewem i Popką.

    Prawda jest w nas … Zagórski, Popko, Osho, Łazariew, Jezus, Mama, Tata – KAŻDY jest drogowskazem na NASZEJ indywidualnej drodze do prawdy. Droga do otwartego serca nie zawsze jest łatwa i nie jeden na tej drodze się gubi … Jednemu pomoże Popko innemu pomożesz Ty.

    Nie wiem dlaczego dostałeś dwa sprzeczne odczyty. Czy naprowadziłeś umysł Przemka i nie umiał tego dostrzec, czy coś innego. Ja uważam, że sytuacja może mieć drugie dno z czym się już kilka razy spotkałem. Kilka razy otrzymałem sprzeczne odczyty, co później mi wyjaśniono. Nie chce tutaj tego tłumaczyć, ale wiem, że dużo zależy od osoby pytającej i od tego co dokładnie ma w zamyśle.
    Wracając do odczytów … gdy sam zaczynasz sprawdzać wraz ze znajomymi, ile średnio przez ciebie przemawia umysł, świadomość. W ilu % żyjesz prawem duchowym a ile prawem moralnym … Jakie masz relacje z najbliższymi i jacy oni są względem ciebie … np. ja się dzisiaj dowiedziałem, że w kontaktach z kobietami włączają mi się emocje średnio w 30% do 50% … czas zakasać rękawy, obserwować i pracować ;) To są narzędzia … TYLKO NARZĘDZIA. To czym będziesz pracował zależy od Ciebie ;)
    Ja się dzięki temu co przekazuje Popek wiele się nauczyłem, a skale to tylko miły dodatek.

    Mikołaju jak możesz to zrelacjonuj jak wyglądała modlitwa podczas warsztatów, bo o ingerencji w energetykę nic nie wspomniałeś, a osobiście uważam, że u Zbyszka to jest czymś jego wyróżniającym. Nic nie wspomniałeś o mieście Orin, które opisuje w videoblogu. To tam indywidualnie budzi się otwartość serca w tzw. świątyni serca. Przy energii Ducha Świętego, Jezusa, Źródła Życia, Matki Boskiej itp. … To jest indywidualne, bo indywidualne posiadamy przestrzenie własnych serc i czegoś innego potrzebujemy(te energie, które opisałem one w nas są zawarte, a czy będziemy mieli z nimi kontakt zależy nakierowanie naszej świadomości). Ja wchodząc w modlitwę proszę mojego opiekuna o przewodnictwo. On wie lepiej co w tych sferach na daną chwilę będzie dla mnie lepsze ;) Po takiej modlitwie gdzie jest prowadzona twoja świadomość jesteś napełniony, nakierowany, gotowy do dalszych doświadczeń. Później dzięki skalą możesz zweryfikować to co widziałeś i doszukać się tego co się tobie nie utrwaliło. Np. W ilu % to co widziałem jest poprawnie interpretowane itp, itd. Obrazy, sceny, książki, osoby, które „coś” tłumaczą +- takie są to doświadczenia. Po wykształceniu zmysłów mistycznych staje się coraz głębiej.

    Na dzisiaj ende … mam nadzieje na miłą polemikę ;)

    Pozdrawiam ;)

    „Niewielu wie, że ledwie w 20% tworzymy rzeczywistość potęgą myśli i siłą mięśni, że aż w 80% nasz sukces zależy od energetyki”

  34. Zofia pisze:

    Przede wszystkim uczmy sie zycia z wlasnych doswiadczen. Jesli nie uwolnimy swego umyslu z dualistycznego myslenia to bedziemy wlasnie przyciagac takie sytuacje. i takich nauczycieli.BADZMY MISTRZAMI SWEGO ZYCIA!!!

  35. A tam w nawiasie – w programach Janusza stosunkowo rzadko bywałem a od dawna juz nie ma mnie tam – skąd więc to porzucenie programu???

    A jak kto woli mięsożerno-piwsko pijącego Popko jako przewodnika duchowego co jest niczym Rydzyk tylko taki drugi biegun – jego sprawa. Bizses is bizsnes – trza z czegoś żyć i Pan Popko znalazł na to niezły sposób dzięki ludziom naiwnym właśnie

  36. plejady12 pisze:

    zgadzam sie z PIOTREM :),chociaz Janusza Zagórskiego także ogladam,pozdrawiam wszystkich!!

  37. Sabrina pisze:

    Moim zdaniem, Mikołaj tam się znalazł, po to aby ostrzec innych przed takimi manipulantami. A zatem nie był to przypadek. Dusza Mikołaja z pewnością wiedziała co robi:-) . Mikołaj dotknął tej „energii”, zagłębił się w sobie i znalazł odpowiedź na pytanie: ‚ czym ta „energia” jest’. (Odpowiedź na to pytanie zawarł w powyższym artykule).

  38. terefere. Takie tam gadanie/pisanie. dotknąłem energii – tak – energii oszustwa. Tyle w temacie

  39. NicTo pisze:

    Nic nie musiał robić :) Większość roboty sam musisz ze sobą wykonać. Wystarczy, że dotknąłeś tej energii. Jak sądzisz ? To przypadek był ? Najpier Poznań – Przemek – potem Popko. Może dusza lepiej wiedziała co robi, niż Twoja „logiczna” świadomość. Gdyby miało Cię tam nie być, to byś tam nie był. Proste ? Poszukaj w sobie, może coś znajdziesz. Miłej podróży do siebie :)

  40. Każdy niech uważa wedle siebie. po to mamy rozum i intuicje. Pozdrawiam gorąco!

  41. Piotr pisze:

    Mikołaju
    Kiedyś bardzo lubiłem programy Janusza Zagórskiego – mimo iż posługiwał sie słowotokiem w znacznie większym stopniu niż Z.J. POPKO z tym, że w odróżnieniu od tegoż Pana nie miał do przekazania tylu przekonujących mnie treści. Jednak gdy zaniemógł i zacząłeś go wówczas skutecznie zastepować swoimi felietonami – stało sie to dla mnie nie do zniesienia, więc zrezygnowałem z ogladania tych programów. Tak więc jak widzisz każdy ma prawo dobierać sobie treści jemu odpowiadające, a z ocenami ……to różnie bywa. Ale prawde mówiąc, gdyby nie ocenianie innych – nie miałbys wiele do powiedzenia.
    Pozdrawiam Cię i życzę takiej wiedzy w Twojej dziedzinie jaką ma Pan POPKO.

  42. Kamil pisze:

    A mówi,że za warsztaty bierze parę złotych ok.20…Oglądałem jego blogi i nie powiem zaciekawiły mnie,jednak wraz z końcem oglądania pojawiło się wiele wątpliwości.Potem zadałem kilka pytań w księdze gości na jego stronie i od razu odezwał się tabun wyznawców pana Popko powtarzając swoje mantry.Jakakolwiek dyskusja nie była możliwa.

  43. Angelika pisze:

    U mnie od razu odezwała się intuicja (i rozum też), że z pan Popko to manipulant. Wystarczyło mi obejrzenie jednego materiału z jego udziałem. Co prawda zgadzałam się z jego poglądami na temat KK, ale to wszystko w temacie. Od razu spostrzegłam, że gość posiada dużą wiedzę ezoteryczną i ją po prostu wykorzystuje do własnych egoistycznych celów. A jeszcze jak się dowiedziałam, że on tą wiedzę rzekomo posiadł od Białego Bractwa, to było już dla mnie jasne, że to jakiś sekciarz. Pan Popko za nic nie wzbudził mojego zaufania. Skojarzył mi się z cwaniakiem, i to niezłym.

  44. Divi pisze:

    Ten koleś od początku mi nie podchodził, teraz wiedzę, że moja intuicja coś mi słusznie podpowiadała gdy przeglądałem z nim materiały, manipulacji dużo konkretnej wiedzy niewiele!

  45. hunter22 pisze:

    Ok, rozumiem, tylko ja napisałem swoją opinie na ten temat.

  46. Ten tekst ma tylko jeden cel – podzielenie się moją opinią i tyle. Nie dorabiajmy do tego ideologii ok?

    Ja tak oceniłem tego pana Popko, bo zwyczajnie mnie rozczarował i tyle

    Ktoś uważa inaczej? Szczęść Boże:)

  47. hunter22 pisze:

    Ja dodam, że nie należy podchodzić do niczego logicznie, bo to ograniczony sposób, a uczuciowo, a dokładniej sercem, bo ono nas nie okłamie, nie oszuka, a zawsze prawdę powie.
    Ja bym radził przemyślenie tego tekstu, bo ten tekst przypomina mi pewnych indygo, którzy podobnie opisywali byle kogo, nawet swych kolegów, w określony sposób.
    A nie tak ma to iść, trzeba więcej niż miłość, lecz ta prawdziwa miłość bezwarunkowa, a z nią wyrozumiałość, akceptację, tolerancję, zrozumienie, współczucie, litość, przebaczenie, itd, itp…
    Każdy przekazuje coś z prawdy, a nie tylko kłamstwa, trzeba tylko umieć odróżniać prawdę od kłamstwa, czyli plew.

  48. alijaa pisze:

    Mikołaj ten tekst trzeba szerzyć gdzie się da!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s