Zbigniew Jan Popko – kolejny pasterz w serialu „Moda na oświecenie”

Już ponad rok temu usłyszałem o niejakim Zbigniewie Popko. Facet wydawał się jakimś ekscentrykiem totalnym, ale mówił i pisał całkiem rozsądne wydawałoby się rzeczy. Jego przekazy dotyczą odzyskiwania wiedzy duchowej człowieka, zwiększaniu swojej energetyki, osiągania sukcesu i szczęścia życiowego, a dodatkowo wspomina o wielkiej zmianie duchowej mającej wkrótce nastąpić na Ziemi. Pięknie czyż nie? Przynajmniej w teorii, bo w praktyce wydaje się, że pan Popko na bazie modnych teorii i nauk rozwinął świetnie prosperujący biznes…
O Zbigniewie Popko usłyszałem dzięki mojemu znajomemu, który podesłał mi jakieś jego filmy na You Tube. Pierwsze wrażenia nie były jakieś oszałamiające – widziałem lekko łysiejącego faceta z małym brzuszkiem, który prostym (acz przejrzystym) językiem opisywał nie tylko zbrodnie i niecne uczynki ciemnych sił spod znaku Watykanu, ale i dawał receptę na duchowe spełnienie i szczęście każdego człowieka. Pomimo tego, że mówił całkiem ciekawie jego osoba nie przyciągneła na dłużej mojej uwagi.
Niedawno jednak jeden z moich znajomych pozytywnie zralcjonował mi jego spotkanie z panem Popko, a kiedy dowiedziałem się, że w Poznaniu działa jeden z jego współpracowników – Przemek – postanowiłem wydać nieco grosza i pójść na konsultacje, by przekonać się osobiście z czym mamy do czynienia. W nawiasie dodam jeszcze, że wcześniej przeczytałem jedną z  jego książek, która zawierała całkiem wiele ciekawych informacji, które poza kilkoma wyjątkami pasowały do mojej wiedzy o świecie – zatem moje zainteresowanie jego osobą wzrosło. Myślałem sobie nawet: „No może wreszcie w Polsce ktoś wiarygodny działa i można się od niego czegoś nauczyć”.
W jednym z poznańskich domów pan Przemek przyjął mnie na konsultacje. I tu popełniłem pierwszy błąd (szkolny można powiedzieć) – byłem zbyt rozmowny. Siedział przede mną koleś z wahadełkiem i kilkunastoma wykresami, tabelkami, za pomocą których swoim wahadełkiem miał mierzyć moje „parametry”. A ja zamiast poczekać co sam z siebie mi przekaże, opowiedziałem mu, że znam dobrze tematykę, że działa solidnie w temacie, że jest to moja pasja i chłonę wszystko co dzieje się w temacie. Co więc się stało? Przekaz dostosowano do mnie tak naprawdę – pan Przemek swym wahadełkiem zmierzył mnie i powiedział, że mam dużo procent wszystkiego – pokochania siebie, otwartości serca, poziomu ducha itp. itd. (takie oni mają miary rozwoju duchowego na tych wykresach), oraz że jestem jednym z tzw. „powróconych” – istot, które przerobiły już swoje lekcje na Ziemi, ale powróciły by pomóc w transformacji na Ziemi. Jednym słowem usłyszałem co chciałem!
Zaciekawiony tym wszystkim postanowiłem zapisać się na warsztaty pana Popko, które miały odbyć się w tym samym miejscu 5 grudnia. Musiałem osobiście poznać tego kolesia – chciałem wreszcie z bliska poznać kogoś niezwykłego.
Warszaty kosztowały 350 złotych i odbywały się w małej salce w domku jednorodzinnym – tak gdzieś na 30 osób. Co ważne – żadnego wyświetlacza, projektora, żadnych materiałów warsztatowych nie było w cenie. Jedynie kawka, herbata i poczęstunek w kuchni. Ale nic to – wtedy jeszcze nie myślałem o tym jakoś szczególnie.
Wchodzi pan Popko. Cóż, nie wygląda na człowieka wypoczętego i pełnego duchowej energii. Powiem szczerze – wyglądał jakby dnia poprzedniego z kolegą wypił nieco piwek, o których tak często mówi… Ubrany tak sobie, nie jakoś elegancko, raczej jakby po domu chodził. Ale – mówię sobie – to nie jest istotne. Siada za biurkiem, nie wita się nawet z nami jakoś – jak nauczyciel, co setny raz wchodzi do tej samej sali. Ani dzień dobry, ani „pocałuj mnie w d…”. Zero wstępu kim jest, zero wprowadzenia. Nawet się nie przedstawił. Dziwne, ale mówię sobie – poczekamy co powie.
No więc zaczął mówić….mówić….mówić….Kilka przerw i znowu przemowy o tym i o tamtym…
Im dłużej trwały te warsztaty, tym bardziej rosło moje rozczarowanie. Facet nie tylko, że rzuca jakieś dziwnej treści żarty o piciu piwa, jako sposobie na relaks, o chodzeniu do domów publicznych ku swej uciesze, to jeszcze jakieś nie bardzo śmieszne żarty o otwieraniu sklepów z mydłem w Niemczech podczas II Wojny Światowej – jako przykład słuchania intuicji do zrobienia świetnego interesu… Nie ma to jak głęboko uduchowiony człowiek. To było żenujące.
Poza tym cały czas się dziwiłem – przecież to były warsztaty rzekomo, a my nic się nie uczyliśmy! Nie dostaliśmy żadnych materiałów, żadnych konkretnych i praktycznych zajęć – NIC! Facet gada i gada  o tym,  co już można spokojnie znaleźć w sieci z gestykulacją i ekspresją godną właśnie jednego z historycznych przywódców Niemiec… Wszystko to zaczęło się o godzinie 10.00 a skończyło o 16.30. Na koniec Popko znudzony i zmęczony (niezła impreza musiała być dnia poprzedniego chyba) posprawdzał parę rzeczy na swoich tablicach na życzenie ludzi z sali. Robił to jednak tak jakby z łaski – podparta głowa ręką i niby żartobliwe traktowanie z pobłażaniem każdego pytającego, jakby chciał powiedzieć „O Boże  – co za pierdoły i głupie pytania”. Publiczności to jednak odpowiadało – było tam wielu ludzi powtarzających warsztaty tak bardzo zapatrzonych w swojego lidera, że było to żenujące.
Ale gwóźdź do trumny nastąpił za chwilkę – otóż udając głupa i niemal nie odzywając się w trakcie warsztatów, na samym końcu poprosiłem o sprawdzenie mnie wahadełkiem jakie mam parametry (swoją droga -sposób machania tym wahadełkiem w ich wykonaniu przypomina bezładne machanie nim dziecka autystycznego – pach, pach, pach – dwie sekundy i jest pomiar). Obok siedziała jego prawa ręka – Przemek – i pewnie uświadomił sobie, że teraz wyjdzie na jaw prawda. Bo otóż Pan Popko traktując mnie jak zwykłego młodego chłopka roztropka podał mi zupełnie co innego, niż Przemek – słabe wyniki, słabe pomiary, wiele pracy przede mną itp. Całkiem odwrotne wyniki niż na konsultacjach. Już było wiadomo, z czym mamy do czynienia.
Na koniec oczywiście trzeba było jeszcze zwiększyć zyski, toteż proponowano sprzedaż jego książek, wahadełek oraz przeróżnych kolorowych grafik i symboli wydrukowanych i laminowanych – nie mających absolutnie nic wspólnego ze świętą geometrią. Co to było -sam nie wiem, ale takie wzory ja sam nakreśliłbym w ciągu minuty. Bzdury kompletne.
Jak to można podsumować?
Dla mnie Popko to świetny biznesmen i inteligentny manipulant. Jego ekspresja i dar przekonywania jest godna podziwu, a wiedza teoretyczna jaką posiadł jest naprawdę spora. Ale nic poza tym. Gdy śmiał się z moherowych beretów, że mówią o masońskim TVN, oraz na videoblogu nabijał się z Kaczyńskiego – udowodnił, że nie jest nikim ponad stado owieczek tego systemu i chłonie bezrefleksyjnie telewizyjną propagandę jak ostatni prostak. Idzie tylko na łatwiznę atakując Kościół Katolicki, zaś sam system władzy jakoś i wizję świata według TV aprobuje. Jakies nieporozumienie totalne!
Spójrzcie – 350 złotych, mała salka w domu, więc żadnych kosztów, żadnych w cenie rekwizytów i materiałów dla warsztatowiczów, żadnego wysiłku – bez projektora i slajdów (miał przed sobą tylko notatki w zeszycie w kratkę…) – gadanie i gadanie, a przy tym zero szacunku wobec płacących w sposobie podejścia do nich. Przecież to czysty biznes i nic poza tym. Spokojnie cena mogła by być 50/100 złotych, gdyby miał ten pan faktycznie misję uczenia ludzi – jak twierdzi – a nie misję zarabiania. Z tej imprezy miał zysku około 4500 złotych – czysty zysk plus sprzedaż książek i innych pierdół. I za co? Porównując to z kursem Da Silvy – trzy dniowy kurs w wynajętej sali w szkole, dają ci podręcznik w cenie i od rana do wieczora wykłady i ćwiczenia. – 450 zł….Tutaj za pogadankę z Popko w prywatnym domu jego przyjaciela 350 od 10.00 do 16.30 z trzema przerwami. Spójrzcie na to z innej strony – wielkie sympozja nawet w stolicy nie kosztują więcej niż 100 złotych, a są w centrum, w wynajętej i drogiej sali, jest tam wielu ciekawych prelegentów z przygotowanymi prezentacjami. więc zapłaciliśmy tak w zasadzie nie za warsztaty, ale za wykład w zasadzie (w domowych warunkach) – najdroższy wykład oraz prelegent w Polsce… I ta cała ideologia, rozbudowany system wierzeń, jakieś miasta śmierci i życia (Oriin?), wahadełka i sto tysięcy wykresów, tablic, pomiarów, dziwnych symboli, egzorcyzmy,  artefakty, objawienia – czy tak wyobrażacie sobie osiąganie pełni duchowości, na tym to ma polegać? Bo ja nie…
Jeden z wielu dziwnych symboli sprzedawanych przez Popko.
Święta geometria? Nie sądzę? Raczej kolejny symbol zysku dzięki naiwnym...
Ale to nie jest najbardziej smutne z tego wszystkiego. Najgorsze jest to, że widziałem tam jak łatwo można manipulować ludźmi z otwartymi sercami. Tam było wielu wspaniałych i dobrych osób, ale niestety zapatrzonych w niego jak obrazek i spijających jakiekolwiek słowa z jego ust… Tak łatwo manipulować ludźmi , oj jak łatwo. Ludzie szukają liderów poza sobą, szukają zbawicieli, mistrzów i popadają w te same schematy religijne z których się tak nabijają, tylko że w nowych „uduchowionych’ szatach. Oni nie są nic więcej lepsi od „radiomaryjowców” – też mają swojego Ojca Dyrektora, tyle że zamiast różańców mają wahadełka, zamiast obrazów Maryi mają dziwne rzekomo energetyczne symbole, zamiast Bilblii mają książki mistrza. Byłem w szoku, gdyż byłem bezpośrednim świadkiem tego, jak szybko i łatwo całkowicie zanika wśród ludzi zdolność do krytycznego i logicznego myślenia.
Jest to kolejny dowód na to, że nie jest wcale takie proste to globalne przebudzenie, że nie jest wcale tak prosto zmienić nasz stary system wierzeń, schematów myślowych i programów. Mówimy o uduchowieniu i rozwoju świadomości, ale wciąż,szukamy liderów, pasterzy i wciąż wpadamy w te same pułapki.
Jest to też kolejny dowód, że sama miłość i otwarte serce nie wystarczy – do prawdziwego rozwoju istoty ludzkiej potrzebny jest także rozwój wiedzy i świadomości, po to, by wreszcie nie ulegać tak banalnym manipulacjom oraz wreszcie wziąć na siebie odpowiedzialność za nasz los. Nie tylko miłość i wybaczenie, ale wiedza i świadomość w połączeniu z otwartym sercem.
No cóż, wydałem nieco grosza, ale lekcja cenna. Mogę tylko zaapelować o rozwagę, ostrożność w przyjmowaniu czegokolwiek i uznawaniu kogokolwiek za autorytet. Czerpmy z wiedzy i doświadczeń innych, ale sami dla siebie bądźmy przewodnikami w tej podróży.
Wówczas na pewno nie wylądujemy na mieliźnie.
About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

94 odpowiedzi na „Zbigniew Jan Popko – kolejny pasterz w serialu „Moda na oświecenie”

  1. taksana pisze:

    Witam wszystkie zainteresowane strony ;) Tak się składa, że uczestniczyłam w warsztatach Popko i postaram się wszystkim opisać obiektywnie jak sprawy się mają. Otóż, fakt pierwszy, że są to warsztaty dla osób „widzących w astralu”. W innym wypadku to, co mówi Popko brzmi jak bełkot i jakaś mentalna abstrakcja. Jednak są to warsztaty dla osób chcących się rozwijać więc taki wysiłek „widzenia” trzeba w sobie wypracować. Niestety z tego co wiem są ludzie, którzy jeżdżą do Popko od wielu lat, ale ich wiedza oraz umiejętności nie powalają z nóg. Co do samego ZJP to facet wydaje się być mrukliwy, mało kontaktowy. Zastanawiałam się dlaczego tak jest i dlaczego trzyma taki dystans. Po rozejrzeniu się szybko zorientowałam się skąd ten chłód. Otóż zdesperowane panie – warsztatowiczki nie dają mu po prostu żyć. Co chwile rozlega się Zbyniu to, Zbysiu tamto itd. Żenujące zachowanie i niesmaczne. Facet się normalnie ogania od natrętnych pań. Ponadto większość osób jest tak ślepo wbita w Popko, (jednak nie wynika to z jego zachęty do tego zachowania), ale z braku chęci pracy innych nad sobą. Uwieszają się na nim i tyle. Nie wiem dlatego w Poznaniu za warsztaty zapłacono 350zł, bo ja uczestniczyłam w zajęciach w Gdyni i koszt takiego spotkania to 150zł w 2013 roku. Cena wydawała mi się rozsądna. Myślę, że nie dla wszystkich są tego typu zajęcia, gdyż wchodzenie w astral i ściąganie informacji nie należą do łatwych w przekazie. Proponuję, aby każdy szukał swojej drogi. Ponadto doszłam również do wniosku, że osoby organizujące spotkania są najbardziej nastawione na zysk. Robią czarną robotę Popko. A szkoda.

  2. porto pisze:

    Ten kto potrafi wachałdełkować niech poprawnie sprawdzi Zbyszka . Co z nim się stało ?

  3. Ajna pisze:

    do sfgdsfgs
    Pani sfgdsfgs schizofrenia to bardzo trudna choroba ale można delikatnie sobie pomóc samemu w pierwszym etapie i wtedy najlepsze jest :
    1. skórka pomarańczowa przy chorym (by zapach unosił się w przestrzeń)
    2. zapach pomarańczy rozproszony po pokoju czy mieszkaniu z atomizera może być
    3. relaks i uspokojenie pacjenta ( np. relaksacja misami tybetańskimi)
    a jak już jest w miarę spokojny pacjent trzeba znaleźć przyczynę (traumę) po rozmowie z nim i z jego najbliższymi a dopiero później zająć się leczeniem terapeutycznym.
    Schizoffrenia to często końcowy proces przejścia od traumy poprzez początki depresji a przechodzi w ciągła depresje w której znajdują się już elementy lęków fobii strachu i wielu innych czynników.
    Życzę by Pani znalazła odpowiedniego terapeutę i Mama pani może się uspokoi wyciszy w sobie.
    Pozdrawiam i Panią i Mamę Pani

  4. Wyposażone pisze:

    Kto widział Boga ten łże, kto Jego doświadczył, ten serce na dłoni ma, niezależnie od p. Polki

  5. Art pisze:

    Dlaczego pan Popko budzi tyle kontrowersji. Ano dlatego, że wiedzy, jaką posiada nie da się przekazać w całości językiem werbalnym. Na to pewnie nie wzięliście poprawki. To tak, jakby próbować kogoś uczyć latać odrzutowcem, po przez opowiadanie mu o tym, jak to jest. Reszty nie komentuje, nie chce mi się. Pozdrawiam

  6. londoner pisze:

    Nie moge wyjść z podziwu dla tych wszystkich osób które chcą za wszelką cene dopiec jakoś Zbyszkowi oraz ich kreatywności. Robicie naprawde świetną robote – tylko że tu nie chodzi o Zbyszka ale o to że każdy człowiek na tej planecie ma bezpośredni dostep do Boga, nie potrzebujesz żadnych pośredników ani kościołów aby spotkać sie z Bogiem, a Zbyszek pokazuje jedynie jak tego dokonać w bardzo prosty i latwy sposób, wskazuje droge.
    A z własnego doświadczenia wam powiem że to działa, i wiem o tym że w Boga sie nie wierzy, tylko sie go doświadcza całym sobą, a to wynika z moich doswiadczen a nie z wiary, wiec życze tym wszystkim dopiekaczom ażeby zaczeli doświadczać Boga w życiu zamiast marnować swój cenny czas na plucie jadem i oddzielaniu ludzi od Boga.

  7. obserwator pisze:

    Dziwne jest to że kobietki zmienia bo powinien od razu wiedzieć która jest odpowiednia skoro wszystko wie.Widzę to tak:Pan Popko jest w centrum,dookoła siebie ma naganiaczy którzy wyciągają prywatne informacje od naiwnych,gadatliwych ludzi i przekazują te informacje do bazy(Popko) oraz polecają bezpośrednie wizyty u Pana Popko.Macie takich „przyjaciół” wspierających,współczujących i robiących to wszystko”bezinteresownie”?Raczej tak.Teraz jest najlepsze:Umawiacie się na konsultacje jedyne 30-50PLN(prawie za darmo) na konkretną godzinę.Wtedy gdy Pan Popko wie kto konkretnie będzie i jest super przygotowany(ma konkretne informacje do danej osoby) więc osoba jest zachwycona bo słyszy co chce usłyszeć ale wpadnijcie w innych godzinach, wtedy zaczyna się ogólna ściema bo nie wiadomo kto przyszedł i co mu jest,wtedy liczy na gadatliwość i otwartość ludzi szuka punktu zaczepienia.Wszystko jest oparte na informacjach od naganiaczy,bliskich przyjaciołach domu.Żeby szoku nie było informacje z naszego życia są nam ukazywane z ok miesięcznym opóźnieniem,wtedy raczej nie pamiętamy o czym się zwierzaliśmy naganiaczowi w pozornie luźnej rozmowie.Osoby które były na konsultacjach np 1 na pół roku z czasem są przekonane na np. wizyty 4x w miesiącu.Biznes.Ludzie manipulowani czy przez religie czy przez media są niestety jak stado baranów.

  8. b/d pisze:

    byłam tak miesięcy kilka… pomieszkując i pomagając w organizacji warsztatów… ten pan guru, popko zbigniew, to alkoholik, erotoman, manipulant… nic więcej… choć niewątpliwie, miał dawno temu dostęp do wiedzy tajemnej…

  9. Anonim pisze:

    niestety to prawda pan ZJP – jest taki jaki jest. manipuluje ludzmi lepiej niz system. potrafi z duchowosci zrobic biznes. szkoda, ze kosztem ludzi.

  10. aloyz pisze:

    Robert – proponuje zobaczyć pierwsze 10 minut videoblogu Nr 52 ze strony Popko.pl a znajdziesz tam odpowiedź na pytanie nr 2, a co do pytania nr 1 to znajdziesz odpowiedź na to pytanie jeżeli będziesz tego chciał i włożysz w to trochę wysiłku, a błądzenie, odnajdywanie się, zadawanie trudnych pytań, jest częścią naszej drogi rozwoju

  11. Robert pisze:

    Pan Popko zrobił 2 rzeczy ” ŻLE ”
    Po 1 zadaje pytania o iluzję zatem na takie pytania nie ma odpowiedzi PAN POPKO MA. Co jest iluzją i gwarancją gadania z bytem a nie wyższą istotą bo takie nie rozumieją zadawanych pytań przez pana Popko.
    Po 2 jak się pomylił w tej samej osobie jak przy Mikołaju to jest OSZUSTEM..
    Istoty światła się nie mylą . K O N I E C

    To nie ocena tylko stwierdzenie F A K T U .

  12. wenecja pisze:

    Pan Zbyszek Popko jest wspaniałym mądrym przewodnikiem, nie żadnym guru, uczestnictwo w jego warsztatach lub konsultacjach, obojętnie jaki kontakt osobisty skutkuje konkretnymi zmianami w życiu, nie znam drugiego jasnowidza czy uzdrowiciela, który z taką łatwością przenika skomplikowane układy rodzinne albo zagrożenia ze strony niewidzialnych dla nas mocy, ich wpływ na zdrowie, powodzenie czy psychikę człowieka. Jest dla mnie niejasne atakowanie go za to, że bierze wynagrodzenie za ciężką i odpowiedzialną pracę, zaangażowanie w którą sprawia, że właściwie nie ma już czasu na jakieś prywatne życie. Czy naprawdę uważacie, że nie ma lepszego pomysłu na dorobienie się majątku niż bycie dostępnym dla wszystkich przez cały czas i uczestniczenie w ich problemach? Moim zdaniem jest to bardzo wyczerpujące i jeśli ktoś miał do czynienia z pseudo-duchowymi działaniami jakich wokół nie brakuje to do razu zauważy różnicę.
    Wbrew wielu opiniom uważam, że pan Zbyszek ma klasę, że wypowiada się niezwykle bogato i obrazowo, że ma wielki dar wnikliwej obserwacji i interpretacji rzeczywistość, że jego spostrzeżenia są wyjątkowo pełne prawdziwej głębi i dobrych ciepłych uczuć. To prawda, że otacza się ludźmi, którzy niewiele rozumieją z jego nauk i pewnie traktują je jak kolejną religię, to dla wielu jest niezastąpioną pomocą duchową i wsparciem. Naprawdę ciągle zadziwia mnie zjawisko potępiania ludzi, którzy niosą konkretną rzetelną wiedzę i pomoc. Niby to nic nowego, wystarczy przeczytać wspaniałą książkę Wilhelma Reicha ” Mordercy Chrystusa”. Co do Mikołaja, to zawsze ciekawiło mnie to, że jak ktoś napisze coś jadowitego a chce to zamaskować, to na końcu dopisuje słowo „pozdrawiam” :) A więc gorąco zachęcam do kontaktu z panem Zbyszkiem, nie znam nikogo kto mógłby mądrzej i skuteczniej pomóc zorientować się w naszym położeniu i uzdrowić je jeśli trzeba. A ocena niestety przeważnie jest adekwatna do poziomu świadomości oceniającego.Niestety dla 99 procent moich znajomych jest on zadufanym w sobie oszołomem, fałszywym guru itp :(.
    Wenecja

  13. kris pisze:

    Nie spotkałem nikogo kto by tyle dobrego zrobił dla innych ludzi i to w sumie bezinteresownie, mnie osobiście wyciągnął z piekła emocjonalnego które pochłonęło mnie na wiele lat i gdyby nie jego działania oczyszczająco – uzdrawiające to pewnie dziś bym nie pisał, bo było ze mną bardzo źle, a co do ceny kursów to powiem tyle ze byle kurs NLP kosztuje kilka razy więcej i nie wiele po nim umiesz.
    Mieszkam w UK i np. za 3 dniowy kurs Chrisa Howarda czy T.Harv Ekera zapłacisz £2000 – £4000 i jest mnóstwo chętnych, wiec nie ośmieszajcie sie z tym wykorzystywaniem innych bo te 300 PLN za warsztaty w tym 2 noclegi i wyżywienie to jest prawie darmo.
    A po drugie wasze oceny jak to innych kontroluje są jakimś nie porozumieniem , bo tak naprawdę oceniacie po sobie , wiec to nie WY oceniacie JEGO tylko samych siebie – Szanowni państwo IDEALNI.
    Zanim bezmyślnie rzucisz w kogoś kamieniem żeby dowartościować swoje nadmuchane ego zastanów się dwa razy, bo nie tylko Zbyszkowi zaszkodzisz ale tym wszystkim setkom ludzi którym może jeszcze pomoc,. Mnie osobiście bardzo pomógł i smutne sa te wszystkie ataki na ślepo , które maja za zadanie dyskredytować nie tyle samego Zbyszka co przede wszystkim przekazywana przez niego wiedze. Każdy ma swoja własną drogę rozwoju duchowego i jeżeli z jakiegoś powodu nie pasuja ci nauki Zbyszka z miasta Orin, podążaj inna droga – masz wolna wole , nikt cie nie trzyma , żyj i daj żyć innym.

  14. Jagoda pisze:

    Nie tylko Popko krzywdzi ładnie wytresował też Agatę malarkę.Przerazajace………

  15. LEWAR pisze:

    A KTO KARZE LUDZIOM BEZDUSZNIE UFAĆ I WIERZYĆ WE WSZYSTKO CO SIĘ SŁYSZY I WIDZI.MOIM ZDANIEM POWINNO SIĘ ,, POZNAWAĆ,, .CZŁOWIEK WŁAŚNIE W TEN SPOSÓB ROZWIJA SIĘ I TWORZY. KWESTIA NATOMIAST ,,ŚLEPEGO,, ZAPATRZENIA …OGRANICZENIA DUCHOWEGO,,….CÓŻ – KAŻDY JEST KOWALEM SWOJEGO LOSU. Ja sam jakiś czas temu zacząłem przechodzić pewnego rodzaju ,, transformacje,, duchowe i wiem jak łatwo jest ,, zapętlić,, się w czyimś chorym i zmyślonym świecie i zachłysnąć się jego ideologiami.Mała rada dla wszystkich – POZNAWAĆ- STARAĆ SIĘ ZROZUMIEĆ -ANALIZOWAĆ TAK, lecz zawsze zostawić sobie opcję ,,odwrotu i wyboru,,Moim zdaniem wszystko co robi Pan Popko jest rzeczą pozytywną.Na wile spraw wyczula….zwraca uwagę…zmusza do refleksji…..a to chyba najwazniejsze..prawda?MYŚLEĆ……..a jeśli każdy z nas będzie MYŚLAŁ to nikomu krzywda się nie stanie.

  16. ja wiem i Wy wiecie czas pracować pisze:

    Jest aż przykro czytac te wasze wypociny wszyscy znaja Zbyszka jasne i oczywiste… znaja na ile im pozwolił obłudnicy…. lenie energetyczne DO ROBOTY NAD SOBA !!!! A NIE SIEDZIEĆ NA FORUM OŚWIECENI…..!!!!!! pożytkujcie swój czas na to by pomagać innym… i widze że łatwo przyszło wam pierwszym rzucic kamnień….. tak łatwo się ocenia samemu nic nie robiąc tylko czekając…..

  17. Anonim pisze:

    Ludzie typu Pan Popko byli, są i będą, bo człowiek dzieli sie na tego, który kieruje się SWOIM rozumem i na tych ktorymi trzeba kierować, bo sami nie są w stanie poradzić sobie z otaczającym światem (czyli na słabych i mocnych psychicznie)….. tyle w temacie „mistrzów” i „guru”

  18. teflon pisze:

    Dołoże do tego co tu większość pisze że ludzie głoszący ukrytą wiedze mają raczej w życiu pod górke, a jak niechcą mieć pod górke to poddają sie czarnym charakterom jakie nad tą ziemią panują i pilnują co by stado dalej mogło być strzyżone. Co do samego popki i jego walenia owiec w dupe to powiem że jest to taka sama wina popki jak i owiec. Gość sam mówi żeby myśleć i szukać wiedzy po swojemu, wyciągać wnioski i dowiadywać sie prawdy z różnych żródeł. Wszystko to lekcje, a kto poddaje sie pod wpływ wszechwiedzącego góru to widocznie kop sie mu należy, co by sie nauczyć że nie tędy droga. Powiem z tego co widze Mikołaju, też masz ciągoty do podpinania sie pod „wszechwiedzących manipuatorów”. Wiedza to podstawa i niema innego wyjścia tylko czerpać z różnych żródeł żeby oddzielić plewy. wiedze jaką głoszą samozwańczy „lightworkerzy” czy inne popki oczywiście w dużym stopniu jest prawdziwa, ale uważam że w dużym stopniu mogą być oni powtarzaczami wyczytanej prawdy. Na początku były książki jak materiał Ra czy przekazy z Kasjopeji. Najgorszą manipulacją jaką dziś niektórzy głoszą to ślepe emanowanie miłością i wmawianie owieczką że jak bedą wszystkich kochać to zmienią świat. Oczywiście jest w tym troche prawdy, lecz podstawą jest wiedza dzięki której zrozumiemy co sie koło nas dzieje. Jak działamy my, jak działają ci którzy chcą nam pomagać, jak działają nasi ciemiężyciele którzy trzymają piecze nad ziemią. Dzięki zrozumieniu dowiemy sie jak pomagać sobie i innym. Mydlenie oczu tzw. miłością ma za zadanie odciągnąć uwagę od dymania nas i zaciągania pętli na szyje. Tylko wiedza, czasem ciężka do przyjęcia pozwoli się przed tym bronić i realnie działać. Jako przykład podam historie naprawde ciężkiej drogi do poznania prawdy Laury Knight-Jadczyk (żony prof. dr hab. Arka Jadczyka – polaka, fizyka teoretyka) Opisuje ona na swoich stronach swoją droge i mnustwo innej wiedzy http://quantumfuture.net/pl/intro00.htm – na początek polecam wstęp i cykl „fala”. Można to traktować jak kto woli jako SciFi bo się dobrze czyta, ale zdecydowanie polecam. Emanowanie miłością i pozytywne myślenie z moich doświadczeń działa ale na małą skale, najbardziej skuteczne jest działanie na sobie. Zobaczcie jak dużo ludzi w czasie wojny sie modli i myśli aby to wszystko sie już skończyło. I co? …i nico. Nad ziemią panują niestety ciemne nam moce, które widocznie mają większą siłe działania. Nasza w tym rola aby to zrozumieć i wiedzieć jak z tym walczyć, tylko tak możemy uwolnić sie z chlewa.
    „wiedza ochrania, ignorancja naraża”

  19. Anonim pisze:

    Z jednej strony… delikatnie mi przykro, że tak wiele faktów wypływa na łamach publicznej dostępności… z drugiej strony… cóż… energia musi wrócić do człowieka… Szkoda, że znam tego człowieka aż nadto dobrze…

  20. Zbigniew Popko... dni manipulacji nastanie kres... pisze:

    Najlepszy przykład tego,
    Że pipki i gorzała,
    Zrujnują i Świętego.

    buhahahahahahhahah

  21. Zbigniew Popko... dni manipulacji nastanie kres... pisze:

    Popko Zbigniew… stracił wszystkich wokół…
    Był jedynie przebłyskiem duchowości na bardzo krótki czas… Spytajcie tych, którzy odeszli… z dobrych przyczyn. Wszyscy ich, nas, znacie. Jesteśmy dosyć hermetycznym towarzystwem.
    Nie ma nikogo z tych, z którymi miał zmieniać świat!!!
    Nie wiem, do jakiej energii Wam podpiął wahadełka, ale mnie wyraźnie wychodzi, że katował żony, swoje służące, kochanice… że manipuluje i padnie… Dni zostały policzone…
    Tego gościa już nie ma… podążajcie dalej za ciemnym światłem jego odblasku… Rozpoczął się jego koniec… Komercja i ciemność…

  22. Gosia pisze:

    Orange@- wiesz co gdybym była obca osobą nie emocjonowałabym się tak. Każdy popełnia błędy, ale to co robi P. Popko jest straszne, to już nie chodzi o życie prywatne, ale także o to jak traktuję warsztatowiczów. Jego wiedza jest ogromna, ale nie potrafię słuchać kogoś kto przemawia o tym, żeby nie manipulować innymi, żeby nie
    podporządkowywać sobie innych, a jest strasznym manipulatorem. Właśnie w ten sposób zniszczył bardzo dużo ludzi, specjalnie polował na słabe kobiety ze słabą kondycją psychiczną, skłócone kobiety z mężami, żeby wmawiać im ciemnotę o namiętności, dużo osób się odwróciło od niego bo się dobierał do nich i jeśli mięli kontakt z kimś uduchowionym, mocniejszym niż Zbyszek to zaczynała się manipulacja. Część osób zraził do Siebie, mówimy o osobach bardzo uduchowionych, które nie chcą mieć nic z nim wspólnego, rozwijają się na swoją rękę, bo już są na takim etapie, bo na wahadełkach przy innym uczestnikach ich obgadywał, sprawdzał, wyśmiewał. Ma dość tych wszystkich ludzi. Na początku jak poznałam o nim prawdę i sama miałam okazję zobaczyć pewne rzeczy to przynajmniej myślałam, że duchowością zajmuję się uczciwie, ale się myliłam. Co to za ojciec, który zaprasza syna do domu, a potem przez telefon oznajmia, ze nie po to się go kiedys pozbył, żeby się zadomawiał. Próbował się dobrać do syna kobiety. Proszę może sypiajmy z każdym: matka z synem, córka z ojcem, brat z siostrą teść z synową. Jakimiś zasadami musimy się w życiu kierować. Jego zdaniem wszyscy jestesmy braćmi i siostrami, tez tak myślę, ale jeśli robimy sobie dzieci bierzmy za nich odpowiedzialność, nie sztuka na robić dzieci, gnębić ich, albo się nimi nie zajmować, a samemu tylko się puszczać i głownym celem jest po porzuceniu kobiety zniszczenie jej, okradzenie i zostawienie bez niczego. Lubi kobiety, które same w życiu nic nie osiągnął, po to żeby mieć, nad nimi władzę, podporządkować je sobie. Wiem, że jest wstanie zniszczyć własnego syna, którego oskarżałam o straszne rzeczy, bo się przestraszyl, że ludzie poznają prawdę. Dla niego imponujacę jest przelecenie jak największej ilości kobiet. Myślisz, że fajnie się człowiek czuję jak własny ojciec wyśmiewa syna, że jest słaby bo mało w życiu przeleciał kobiet. To, że Zbyszek jest Guru to nie znaczy, że ma przyzwolenie od Góry na wyrządzanie krzywd. Poznałam dużo uduchowionych, ludzi, którzy właściwe mają odczyty, którzy pracują nad Sobą i są cudownymi ludzmi.
    Jak byś był synem takiego człowieka to byś wtedy zrozumiał, jak to jest. Zawsze zastanawiałam się jak można wierzyć w każde jego słowo. Mi jeśli Zbyszek coś sprawdzał to brałam na to poprawkę, choć wierzę w odczyty, ale gdybym nie używała swojego mózgu to bym się z cała rodzina juz nie odzywała, bo jak Zbyszek powiedział, że są szara masa. Wolę ludzi nie uduchowionych, którzy żyją uczciwie i niech żyją życiem innych i niech oceniają niż takiego Zbyszka który ciągle krzywdzi ludzi, a jeszcze twierdzi że to z nimi jest coś nie tak. Nawet najbliżsi nie potrafią z nim usiąść i porozmawiać, bo jego nic interesuję.

  23. orange pisze:

    Gosiu@ – A jak twoje oskarżenia maja się do przekazywanej przez Zbyszka wiedzy oraz działań energetycznych ??
    Odnoszę wrażenie ze większość ataków na jego osobę ma nie tyle zdyskredytować osobę Zbyszka ale przede wszystkim wiedzę która jest przez niego przekazywana

  24. Gosia pisze:

    Nie brak odwagi. Ja rozumiem, dlaczego osoba się nie podpisała, ja jestem jedna z osób które powinny być dla pana Popko najbliższe i nie mam mu co zazdrościć, ja mu mogę współczuć. Kiedy go poznałam byłam nim oczarowana, dopóki nie poznałam o nim prawdy, ale nawet ją znając a była ona szokująca, miałam normalny kontakt z nim, bo uważałam, że taki jest i tyle i ma swoje lata więc się nie zmieni, a proszę mi wierzyć, że jak się wchodzi do rodziny i na starcie się dowiaduję strasznych rzeczy to trzeba być bardzo tolerancyjnym, wyrozumiałym i naprawdę mieć otwarte serce, ja poprzez wiadomości, które zdobyłam moje życie się odmieniło. Kocham życie, nie oceniam ludzi, nie ma dla mnie problemów tylko przeszkody, które trzeba pokonywać, jestem dużo pewniejsza Siebie. Jednym słowem jestem bardzo szczęśliwa. Piszę tu nie z zazdrości a ni z zemsty tylko nie mogę wyobrazić sobie jak osoba, która Biję jedną żonę, zostawia ją z 2 małych dzieci, nie płaci alimentów. W końcu kiedy się przestraszył to zaczął płaci 200 zł miesięcznie na dwóch synów. Druga żonę katował już w ciąży, oczywiście trzecią także katował, aż dziewczyna nie wytrzymała i uciekła z jego synem. W noc po ślubną przyprowadził sobie kochankę. Nie utrzymywał kontaktu z własnymi synami. Sprawdza na wahadełku czy dana kobieta wejdzie w nim w namiętność, do mnie także
    próbował się dobrać. Pan Popko nie uznaję spotkań rodzinnych, urodzin, niczego jednym słowem. żyję tylko i wyłącznie imprezami to mało powiedziane, pracą, która
    wiążę się z zabawą i oczywiście pocieszaniem kobiet, którym tłumaczy, że powinny z nim wejść w namiętność. Ja rozumiem, że każdy żyje jak chce i to jest dobre dopóki nie krzywdzi innych ludzi. W przypadku Pana Popko krzywda, którą wyrządziła ludziom jest straszna. Niech sypia codziennie z inna, ma takie potrzeby w porządku, ważne, że ma osobę przy sobie, której to odpowiada i są szczęśliwi, ale obrzydliwe jest to wtedy tak jak w przypadku Pana Popko, że się poluję na kobiety, wymierza sobie cel, którą przeleci. Nie jest w stanie w własnymi synami rozmawiać o ich problemach, planach, bo jak wiele razy powiedział, że go to nudzi i nie interesuję. Wszystko zawsze robił dla własnej korzyści, jeśli pomagał najbliższym to tylko i wyłącznie wtedy kiedy sam otrzymał korzyść. Nie jest w stanie przyznać się do błędu, natomiast potrafi zrobić z najbliższej osoby pedofila, gwałciciela. Własnego dzieciaka posądził, że molestował siostrę. On jest nie poczytalny, nie zrównoważony, chory psychicznie i nie stabilnie emocjonalny. Każdy popełnia błędy, ale jeśli życie polega na niszczeniu ludzi, to jest zle. Jeśli się ciągle manipuluje ludzmi także.

  25. kris pisze:

    sfgdsfgs@ – Gdybym to ja mial schizofremie to bym sprobowal Ayahuasca, ale nie chcialbym nikomu doradzac zadnych specyfikow w tak trudnym temacie, ale osobiscie bym poddalbym sie ceremoni ayahuasca ale tylko z szamanami z Amazonii, wiem ze niektorzy wyciagaja ludzi z schizofremii tylko to musi byc prawdziwy Ayahuascero – to jest to co ja bym zrobil, bo znam troche ayahuasce, natomiast nie moge tego polecic nikomu bo nieznam wszystkich implikacji w sfery energetyczno-duchowe czlowieka.

  26. sfgdsfgs pisze:

    ale musze przyznać że był dla nas bardzo bardzo miły !!! Dał nam dużo nadzieji ale niestety to wszystko. Chyba poprostu słowem ją podniósł na duchu troche i tyle.bo potem już było tak jak zawsze

  27. sfgdsfgs pisze:

    moja mama u niego była. nie wyleczył jej (ma schizofrenie). wziął chyba 50 albo 70zł. Jej powiedział że on jej cośtam olokował i teraz wszystko zalezy o niej. pare miesięcy później znowu była w szpitalu psychiatrycznym. Nie śmiejcie się – lekarze nie mają na to skutecznego leku. Leki jakie jej dają tylko ją otępiają i mam wrażenie że mózg się zmniejsza wraz z ich zażywaniem… taka eugenika szpitalna i tyle. dlatego ludzie szukają wszędzie pomocy. ciężko się pogodzić z chorobą bliskiej nam osoby. teraz spróbuje jakiś ziół i marihuany ale do kolejnego bioenergoterapeuty już nie pójde chyba.

  28. Marcin pisze:

    Zbyszek jest soba. jednym sie to podoba a drugim nie. sprawy osobiste miedzy nim a rodzina czy wybranymi osobami – sa tylko jego prywatnymi relacjami – i komentowac tego nie potrzeba, bo po co.
    kazdy ma jakies wady i zalety, kazdy z nas sie uczy byc czlowiekiem – i dla kazdego z nas jest to osobiste doswiadczenie. czasem robimy cos zle a czasem dobrze – zas tym z ktorymi doswiadczamy zycia – mamy raz prawidlowe relacje, a raz ledwie poprawne.
    popatrz- doswiadczenia sa jedynie droga potrzebna ci do wzrostu.
    wiec ci co napisza ze Zbyszek jest taki i śmaki oraz ci co napisza ze kochaja go nad zycie – maja racje.
    ktoz z was jest bez winy? nikt na tej planecie nie jest czysty, nikt na tej planecie nie jest wolny.
    i paradoksalnie wlasnie ten co doswiadczyl tyle w zyciu – uwalnia teraz ludzi na calej planecie z kajdan niewonictwa. bo to on wlasnie widzi tamta strone tak samo jak ten nasz fizyczny wymiar. to on sciera sie z najwiekszymi silami zla -po tamtej stronie – ktorych ty czlowieku nie widzisz – po to bys byl wolny w swych wyborach, po to bys mogl naprawde dokonywac wyborow w swietle swojego otwartego serca. bys mogl sie cieszyc swoim zyciem i w pelni przejawic sie tu na ziemi jako duch – jako istota duchowa.
    Zbyszek jest czlowiekiem – tak samo jak ty.
    tyle ze podjal decyzje – ze nie ustanie nim nie wyzwoli ciebie… i ciebie, …i ciebie tez.
    wiec ciesz sie – bo przyszli ci co otworza ludziom oczy.
    i jesli nie masz odwagi by ze Zbyszkiem porozmawiac – jak czlowiek, brat – to daleka twoja droga do czlowieka.

  29. Małgosia K. pisze:

    Osoba, ta pisze prawdę niestety. Pan Popko jest okrutnym, bezwzględnym i chorym psychicznie człowiekiem. Ty możesz mieć o nim inne zdanie, bo nie znasz prawdy. Jak by stanęły przed Tobą katowane kobiety przez niego. Kobiety do których się dobierał, bo sprawdzał wcześniej na wahadełku czy kobieta która mu się podbała, a zresztą mu się wszystkie podobały czy wejdzie z nim w namiętność. Dziwił się innym, że nie potrafią wejść w namiętność z każdą kobietą. Pan Popko nie ma rodziny. Z tego co wiem z synami nie ma kontaktu. Byłe żony nie chcą go znać, córki dobrze wiedzą jak ich ojciec. Przyjaciół także nie ma.

  30. Zbigniew jan Popko pisze:

    Ja także jestem bogatsza o doświadczenie i cieszę się, że go poznałam, bo dzięki temu rozwijam się duchowo, ale nie korzystając z jego usług, bo jak można wiedząc o tym człowieku wszystko, wiedząc jak manipuluje, oszukuje i krzywdzi ludzi to nie jest się wstanie go słuchać. Szkoda mi go, bo jest bardzo nie szczęśliwym i tak naprawdę ograniczonym człowiekiem. Także szkoda mi osób, które są w niego zapatrzone w niego jak w obrazek.

  31. ona pisze:

    Wiem, że mówisz prawdę. Jestem jedną z kobiet o których piszesz i wiem, że jest ich więcej. Inni ślepo zapatrzeni w Zbyszka Ci nie uwierzą dopóki sami nie odczują na swojej skórze Jego krzywd.Kiedyś sama ślepo byłam wpatrzona w Zbyszka i długo nie mogłam sobie poradzić z tym jak mnie potraktował(jest mega mistrzem w manipulacji). Cieszę się, że było mi dane przejrzeć na oczy i dziś współczuję Zbyszkowi i doskonale rozumiem „ciszę” ze strony zranionych kobiet (każda chce zapomnieć i wiele boi się o tym powiedzieć innym z różnych powodów).Moja dusza jest bogatsza o kolejne trudne doświadczenie i ja w przeciwieństwie do koleżanki nie będę Was chciała do tego przekonywać, że Zbyszkowi zdarza się kogoś skrzywdzić – doświadczajcie po swojemu (może co poniektórzy z Was się przekonają). Proszę tylko Was dziewczyny – kobiety byście były ostrożne, byście potem nie musiały przeżywać podobnych rozterek do moich.

  32. kris pisze:

    Jaki jest sens dyskutowania na temat tego artykulu , skoro wyswietlanie wypowiedzi jest manipulowane przez wlasciciela strony i autora artykulu M. Rozbickiego. Wszystkie moje wypowiedzi ktore sa niezgodne z teza przedstawiona w niniejszym artykule sa usuwane, a pozostawiane sa glownie komentarze oskarzajace i negatywne.

    Czy ty Mikolaju uwazasz ze sprawiedliwym bedzie kiedy to Ja stworze strone internetowa gdzie bede Ciebie szykalowal osobiscie , pisal nieprawde , nie dajac Ci zadnej szansy na obrone, a wszystkie opinie ktore beda niezgodne z moimi tezami bede poprostu usuwal , dokladnie tak jak ty to robisz…. ?? Czy myslisz bedzie to sprawiedliwe rozwiazanie

    pozdrawiam:

    kris

  33. Zbigniew jan Popko pisze:

    Proszę mi wierzyć, podałabym pełne informację osób skrzywdzonych przez tego Pana, ale nie chce mieć problemów, bo wiem do czego jest zdolny. Przekonałam się na własnej skórze i osoby, które skrzywdził nie chcą mieć nic z Panem Popko wspólnego. Ja także trafiłam na warsztaty i byłam zachwycona jego wiedzą. Poznałam jego rodzinę i przeszłość. Nadal byłam wyrozumiała choć nie dochodziło do mnie jak osoba uduchowiona może tak żyć. Manipulować, podporządkowywać innych, pomagać innym tylko i wyłącznie jak ma w tym korzyść itp, ale nadal czasem bywałam na warsztatach i bywałam prywatnie u niego w domu ze względu, że stałam się członkiem rodziny, chociaż on tak nigdy mnie nie traktował, bo Pan Popko nikogo ze swojej rodziny nie traktuję poważnie. Jest pełno kobiet skrzywdzonych przez tego Pana, a nawet nie wspomnę o najbliższych.

    Niestety osoby, które uważają Pana Zbigniewa Popko za uczciwego i dobrego człowieka to są nie uświadomieni. Gdyby poznali prawdę zmienili by zdanie i nie chcieli mieć z nim nic do czynienia.
    PS Ja sama nie mogłam w to wszystko uwierzyć. Powiem szczerze, że do dziś nie poznałam drugiego takiego człowieka, który ma na swoim koncie tyle po krzywdzonych
    ludzi.

  34. Pawel pisze:

    Kris, no ja tez znam Pana Zbigniewa Jana Popko, Jego rodzine i przyjaciół nawet- i ręczę życiem za tego ziomka. to równy gosc, który nie tyle stawia ludzi na nogi uwalniajac ich energetyke, co pokazuje jak sie potem utrzymac w morzu energii. kto temat zna – ten wie – nie ma co gadac. Brawa i szacun dla Zbyszka Popko. Szacun od tysiecy ludzi ktorym juz pomógł i od tysiecy ludzi ktorym jeszcze pomoze. 17lat temu dowiedziałem sie, że spotkam tego człowieka. czekałem dlugo – ale warto było. Polecam kazdemu!

  35. Joanna pisze:

    Piotrze podpisuję się pod tym obiema rękami.

  36. Przebiegłu Manipulant pisze:

    Kris tak się składa, że znam bardzo dobrze całą rodzinę Pana Popko. Córki, synów, wszystkie żony, a także jego i jego przeszłość. Wpis umieszczony po wyżej nie jest stekiem bzdur. Tylko prawdą !!! Rozumiem dlaczego osoba, która umieściła tekst po wyżej się nie podpisała. Ja także się nie podpisze, bo mam świadomość jakim przebiegłym, kłamliwym manipulantem jest Pan Popko. Byłam świadkiem pewnego incydentu bardzo nie dawno. Wiem o nim wszystko. Znam sporo ludzi, których skrzywdził. Nie miałabym powody żeby kłamać. Także byłam w szoku !!!

  37. Piotr pisze:

    oj, widze ze kolejny zazdrosnik probuje oczernic Zbyszka Popko.
    …a odwagi brak by podpisac sie imieniem i nazwiskiem….no, zalosne.
    ktos tu rzuca kamieniami a boi sie obrazu wlasnej twarzy – no,no – pogratulowac postawy!

  38. kris pisze:

    czlowieku ktory uzywa pseudonimu „Zbigniew Jan Popko_Prawdziwe Oblicze Psychopaty_Poznajcie Prawdę” – dlaczego piszesz nie prawde, tak sie sklada ze poznalem osobiscie pana Zbyszka i jego najblizszych – i to co piszesz to stek bzdur, co tymi postami chcesz zyskac, napewno nic dobrego, gdybys mial odrobine pojecia na temat rozwoju duchowego, albo raczej pracowal nad soba, doskonalil, nigdy bys takich klamst nie pisal.

    pozdrawiam:

    kris

  39. Zbigniew Jan Popko_Prawdziwe Oblicze Psychopaty_Poznajcie Prawdę pisze:

    Myślcie sobie Państwo, co chcecie, ale osoba, która pierwszej żonie, Pani T., połamała 6 żeber podczas rozstania. W zupełności przypadkiem oraz w stanie pełnej duchowości oczywiście. Przez lata trwania drugiego małżeństwa katowała drugą żonę, Panią B. Dręczyła własne dzieci nigdy nie uznając formy ludzkiego ojcostwa, a wyłącznie tych wszystkich dręczonych za Świetlistą Rodziną, o którą najwyraźniej dbać nie wypada… Doprowadziła 3 żonę Panią K. do upadku fizycznego oraz psychicznego. W kręgach niebiznesowych zaś, czyli tych quasi nie duchowych, znana jest z manipulanctwa i wyrządzania krzywd. Również posiada potwierdzone psychiatrycznie choroby psychiczne…
    Nie ma żadnego prawa uznawać się za Mesjasza.

    Wystarczy zapoznać się z aktami sądowymi Pana Zbigniewa Jana Popko.

    Jeżeli Bóg wraz z swą Armią Zbawienia przyzwala takiej osobie na szerzenie w naszym wymiarze cząstek swych, Apokalipsa nadejdzie prędzej niż tego chcemy…

  40. Agata pisze:

    Panie Januszu bardzo mi zależy na kontacie z Panem ,wyczuwam niesamowitą energie ,która bije od Pana ,myślę że jest Pan osobą ,która poszukuję,bardzo proszę czy mógłby Pan napisac do mnie,potrzebuję Pańskiej pomocy proszę pzorgnurse@interia.pl SOS Agata

  41. Dzień dobry!

    Dziś chciałem skontaktować się z p. Z.J. Popko, ale adresy mailowe, osobisty i redakcyjny, zawarte w jego książkach, nie przyjmują mailów. Dlatego zamieszczam tu przygotowany dla niego list. Może jakimś cudem dotrze do adresata. W każdym razie – chciałbym także szerzej podzielić się swoją myślą.

    Witam Panie Zbigniewie. Sześć lat temu z zainteresowaniem przeczytałem Pana książkę „Wyzwolenie”. Cytat z tej książki zamieściłem nawet w pracy „Moja droga ku Jaźni” (p. str. 94; w pozycji zamieszczonej na witrynie http://www.marian-wasilewski.pl ).

    Teraz trafiła mi do ręki jedna z kolejnych Pana prac: „Rozszerzanie Świadomości”. Znalazłem wiele ciekawych ujęć z którymi się zgadzam. Skłoniło to mnie do zapoznania się z Pana działalnością prezentowaną w internecie – i tu jestem zaskoczony. Rozwinął Pan przedsiębiorstwo biznesowe. Sprzedaje Pan zabawki na choinkę, zamiast rozwijać wiedzę o samej choince Prawdy.

    Nie próbuję Pana do niczego przekonywać. Nawet gdybym spróbował – to nie miałbym szans przy takim rozpędzeniu aktywności biznesowej. Jedno chcę tylko przypomnieć, o czym chyba Pan wie. Są to słowa Kriszny: „Ja mędrca nad karmą przeniosę”. Człowiek przebudzony jest otoczony opieką, także materialną. Nie musi żerować na człowieku ziemskim. Naucza tego także Jezus.

    Pozdrawiam i życzę kroczenia prostszą drogą, nie ulegając pokusie mamony.
    Marian Wasilewski.

  42. pyłek pisze:

    Podoba mi sie artykul. Dodam tylko MIkolaju ze Twoj przypadek nie byl odosobniony. Takze wpis ŚwP Janusza nie mija sie z prawdą, szkoda że wiecej nie napisze gdyż zginal tragicznie w wypadku drogowym
    pozdrawiam ludzi szukajacych prawdy

  43. milka pisze:

    Drogi Mikołaju pozwolisz, że odniosę się do kilku kwesti, które poruszyłeś w swoim artykule.
    Otóż….pierwszy cytuję „pierwsze wrażenia nie były jakieś oszałamiające – widziałem lekko łysiejącego faceta z małym brzuszkiem”- z całym szacunkiem dla Ciebie…. też chciałbyś by Ciebie tak oceniano po wyglądzie …. osoba, która ma szczere intencje rozwijać się duchowo nie ocenia drugiego człowieka a zwłaszcza jego wyglądu bo nie po to tam przyszła… tylko słucha co ten ktoś ma do powiedzenia. I jezeli treść słów trafia do mnie to zostaję…jezeli nie to wychodzę….Każdy ma inną drogę…i pozwól,ze sami ją bedziemy sobie wybierali… podązamy do tego samego celu . Tak,że z całym szacunkiem dla Ciebie Mikołaju, może staniesz przed lustrem i zobacz jak Ty wygladasz choćby teraz a jak będziesz wygladał w wieku Zbyszka… i proszę zadaj sobie pytanie….Czy jestem osobą, która idzie ku prawdzie i kieruje się szczerymi intencjami w stosunku do siebie i innych? Bo Twoja wizyta u Przemka i na wykładzie Zbyszka pachnie mi z góry negatywnym nastawieniem….a w takim przypadku osoba ponoć uduchowiona wie jak wtedy postrzega się rzeczywistość i innych. Dlatego nie dziwię, że wyszły na skali tak niskie odczyty…..były adekwatne do Twojej energetyki.

    Drugi aspekt…Otóż warsztaty jak uczęszczasz na nie pierwszy raz kosztują 350 zł…też mi się wydawało dużo…ale pomyslałam sobie, ze jeżeli komuś bardzo zalezy by w nich uczestniczyć
    to po prostu zapłaci. Tym bardziej, ze wykłady są darmowo dostepne w necie i słuchajac ich czujesz czy ich treść wniesie coś nowego czy nie, do Twojego rozwoju. Nie kupujesz kota w worku jak w przypadku innych nauczycieli …. Jesteśmy dorośli i to my decydujemy czy wydajemy 350 zł czy nie…nikt nas nie zmusza. Szkoda, że nie wspomniałeś, że tylko nowi płacą tyle bo idąc drugi, trzeci raz ….płacimy 120 zł…..i o dziwo sala jest pełna. Przecież na wideoblogu widać,ze Zbyszek nie uzywa wyświetlacza, projektora,…. pracuje ze skalami i dobrze o tym wiedziałes.to skad to rozczarowanie. Bywałam na innych wykładach np.z Instytutu Wiedzy Waleologicznej w Poznaniu tam są o wiele wyższe ceny.

    Trzeci aspekt…”Wchodzi pan Popko. Cóż, nie wygląda na człowieka wypoczętego i pełnego duchowej energii „…i ponownie włączyła Ci się ocena a nie zrozumienie i współodczuwanie drugiego człowieka…otóż Zbyszek nie przejechał tak jak Ty kilkunastu km tylko 290 km….to jak myślisz o której musiał wstać i wyjechać by przyjechać na 10.00 do Poznania….Jak Twoje oczy by wygladały od kilku godzinnej koncentracji na jezdzie w porze zimowej….ale najwygodniej to przypiąć łatkę alkoholika …

    Czwarty aspekt….”nie wita się nawet z nami jakoś – jak nauczyciel,”…”Ani dzień dobry, ani „pocałuj mnie w d…”….. „innych pierdół” …. „oni nie są nic więcej lepsi od
    radiomaryjowców też mają swojego Ojca Dyrektora, tyle że zamiast różańców mają wahadełka, zamiast obrazów Maryi mają dziwne rzekomo energetyczne symbole, zamiast Bilblii mają książki mistrza……brak komentarza …osobie uduchowionej nie przystoi nasmiewać się i uzywać takich sformuowań.

    Można by tu mnożyć” jad ” jakim jest nasycona treść Twoich słów. …Wynika to z jednego….zazdrość bije tu po oczach. A kto Ci zabrania pisać i wydawać ksiązki…. kto Ci zabrania prowadzić warsztaty za 100 zł, 350 zł….czy 400….
    Jeśli Zbyszek ma chętnych słuchaczy… to je prowadzi. I nie czyń z nich bezwolne istoty ponoć manipulowane…. i proszę nie obrazaj ich tylko dlatego, ze chcą słuchać Zbyszka a nie Ciebie.
    Może właśnie tego potrzebują…. przecież czują czy ich zycie staje sie lepsze, czy oni stają sie lepsi
    Trudno mi uwierzyć, ze napisałes ten artykuł w trosce o innych… Nie zawiera on szczerych intencji…. gdyż na odległość czuć negatywne wibracje a one się biorą z negatywnej emocji….którą jest zawiść i zazdrość…

  44. Agness pisze:

    Nie znam pana Popko osobiście – ale przejrzałam cały materiał na videoblogu, przeczytałam parę książek i stwierdzam, że niektóre treści są dość interesujące i zaletą jest to, że są przedstawione w prosty sposób. Jednak coś jest zdecydowanie „nie tak” i bije to po oczach zwłaszcza, gdy ogląda się pana Popko na filmikach – nie wyczuwa się harmonii wewnętrznej, radości o której ów pan tak dużo mówi…Dlatego zgadzam się z trafnym podsumowaniem Mikołaja „Czerpmy z wiedzy i doświadczeń innych, ale sami dla siebie bądźmy przewodnikami w tej podróży. Wówczas na pewno nie wylądujemy na mieliźnie.” Można czerpać z różnych źródeł, ale nigdy nie wpatrujmy się fanatycznie w jedną osobę, jeden pogląd, jedną wizję, bo to różnorodność doświadczeń sprawia, że się rozwijamy.

  45. Noni pisze:

    Noni o Popko
    [img]http://b.vimeocdn.com/ts/368/404/36840425_200.jpg[/img]

    Zbigniew Jan Popko wielki duchowy Mistrz czy zwykły oszust?

    Nie lubię oceniać ludzi jednak Pan Popko jest osobą publiczną oferującą znacznie duży zakres „usług” od przekazywania ezoterycznej wiedzy, po rożne zabiegi energetyczne więc wypadało by dla dobra większości by Ja Noni parę słów na temat tego człowieka i jego działalności oraz przekazywanej wiedzy powiedział. Zrobię to dlatego bo sam miałem problem z umieszczenia tej postaci po stronie dobra czy zła oraz dlatego ponieważ zapoznałem się dokładnie z jego stroną www, wszystkimi filmami oraz zakupiłem jego wszystkie książki, poznałem zdanie o Nim samym z różnych źródeł od jego bliskich warsztatowiczów po osoby które nie mają o Nim dobrego zdania. Sam dużo widzę poza zmysłowo i czuje oraz świetnie analizuje sytuacje, doświadczenia i osoby dlatego Moje zdanie może być pomocne jeśli ktoś w przyszłości chce sięgnąć bo usługi czy wiedzę tego człowieka.

    na wstępie musimy definitywnie rozdzielić od Siebie postać Popko jako człowieka oraz wiedzę jaką przekazuje którą Sam zdobył od Aniołów, Mistrza Jezusa Chrystusa oraz tak zwane biało bractwo w astralnym mieście Oriin którym to „stowarzyszeniem i miastem” zarządza właśnie postać Jezusa.

    Zaczniemy od oceny wiedzy jaką oferuje Nam do przekazania Pan Popko. Najważniejszą rzeczą jaką charakteryzuje większość pseudo Mistrzów duchowych jest alienacja i utrudniony dostęp do wiedzy za darmo dla każdego i wszędzie. Tutaj Pan Popko pozytywnie Nas zaskakuje ponieważ praktycznie cała wiedza jaka jest do przekazania jest dostępna za darmo lub w wersji płatnej która różni się tylko tym, że wspieramy finansowo tego Pana za jego prace na rzecz ludzkości. I chociaż nie mówi się o tym głośno pomiędzy wersją płatną, a darmową niema jeśli chodzi o treść żadnych różnic. Jeśli ktoś chce osobiście na żywo brać w tym udział ma możliwość warsztatów lub kółek wahadełkowania lub zakupić książki. Jeśli jednak woli w zaciszu Swojego domu brać garściami z wiedzy Popko ma do tego darmową stronę www oraz ponad 70 darmowych filmów video które stanowią nagrania z prawdziwych płatnych warsztatów.

    teraz pytanie? Czy spotkaliście się z taką postawą u innych ? Bo ja w większości przypadków nie. To duży plus dla Popko.

    Osobiście wiedza jaką dało mi ponad 100 godzin darmowych video z Popko, wszystkie książki oraz materiały ze strony www plus narzędzia do wahadła w postaci darmowych skal astralnych stanowią solidny puzzel w Moim obrazie rzeczywistości i drogi do oświecenia poznania Siebie, Boga oraz praktyki jak wrastać duchowo, jak osiągać realizacje celów życiu przy pomocy mocy duchowej ludzkiego serca i miłości. Zapłaciłem jedynie za książki około 120 zł (wydatek zwrócił się zdobytą wiedzą).

    Ogólnie mówiąc zgadzam się z zdobytą od Pana Popko wiedzą w około 70%. Niestety 30% uznaje za totalnie nie pasujące do Mojej drogi duchowej lub totalnie bzdurami gdzieś zakopanymi w nie poprawnym zrozumieniu.

    Jednak i tak wiedza którą przekazuje Popko jest bardzo pomocna i potrzebna ludziom (szczególnie początkującym na drodze rozwoju duchowego) o ile potrafią oddzielić informacje i wiedzę od nie potrzebnych treści oraz następnie wykorzystać to w praktyce. Nie jest jednak kompletna. To bardzo ważne bo wiedza pana Popko może być tylko puzzlem jednym z wielu na naszej drodze, a nie swoistym rozwiązaniem i odpowiedzą na wszystko w jednej osobie i miejscu. Jeśli zatrzymamy się tylko na tej postaci i tylko na tej wiedzy nie gromadząc z innych źródeł oraz przez własne doświadczenie Nasz rozwój stanie w miejscu.

    Pan Popko nie wspomina ani słowa o świętej geometrii co aż razi po oczach, nie wspomina o Mer Ka Bie i ciele świetlistym człowieka jednak i tak przekazuje solidną wiedzę by osiągnąć co najmniej poziom świętego. Czyli poziom wystarczający by zakończyć proces karmicznych reinkarnacji i dostąpić możliwości ewolucji na wyższych wymiarach.

    Katolicyzm nie ujawnia ludziom prawdziwych nauk Jezusa, są to tylko okrojone bardzo zniekształcone przez masonów przypowieści zakładając, że źródłem nauk Jezusa traktujemy Biblie. Biblia to tylko mały puzzel naprawdę mały i jeśli ktoś uważa ją za całość nauk Jezusa, nie omylne słowa Boga to oczywiście jego rozwój stoi w miejscu. Pan Popko w Swojej wiedzy ukazuje już znacznie większe spektrum nauk Jezusa w bardzo prosty i dostępny sposób jak mówiłem wystarczający by zostać zbawionym i świętym czego w prost nie uczy Biblia ani tym bardziej kościół.

    By ewoluować w rozwoju duchowym w Katolicyzmie naprawdę trzeba kilku żyć i odkryć na własną rękę co chciał Nas nauczyć Jezus (oczywiście zamieniając to wszystko przez całe życie w praktykę) co jest bardzo trudne i większości biernie praktykujących katolików niestety się nie udaje. Po śmierci więc znowu wracają na ziemię by stopniowo zaliczać życie i stopniowo stawać się coraz doskonalszymi ludźmi.

    Wiedza Popko o ile poprawnie wykorzystana w praktyce przez całe życie pozwala stać się świętym już w ciągu jednego życia pracy nad Sobą. Czyli po śmierci kończy Nasz proces ponownych wcieleń oraz ziemskich lekcji życia.

    Co do zastrzeżeń Pan Popko w Swojej wiedzy używa bardzo niekiedy dziwnych nie wiadomo skąd wziętych terminologii, dużo tam terminologii prosto czerpanych z chrześcijaństwa ale dużo też zupełnie niewiadomego pochodzenia co utrudnia zrozumienie nie których fragmentów zaawansowanej wiedzy.

    jeśli chodzi o wiedzę jak najbardziej jestem na TAK. Sporo wniosła do Mojego życia, bardzo dużo się nauczyłem jednak jak mówiłem ta wiedza to tylko puzzel tworzący obraz Nas, Boga oraz rzeczywistości.

    Poznane techniki u Popko wykorzystując w praktyce możemy nie tylko zrealizować wszystkie cele w życiu dzięki obudzonej w nas mocy duchowej ale także odblokować wiele parapsychicznych zdolności jak jasnowidzenie, kontakt z Aniołem Stróżem, egzorcyzm, prawo przyciągania i wiele innych. Oczywiście dzięki tej wiedzy i praktykom otwieramy się na przeżycie autentycznej przemiany duchowej i dążenia do oświecenia drogi ku ludzkiej doskonałości którą niegdyś pokazał Nam Jezus Chrystus.

    uwagę zwrócić trzeba na skale astralne które są diagramami do wahadła. dzięki tym skalom możemy poznać każdego człowieka lub istotę na wiele parametrów, uzyskać odpowiedź na każde pytania a co najważniejsze mieć kontakt z wyższą jaźnią(nad świadomością). To bardzo dokładne i bardzo potężne narzędzie które naprawdę daje Nam solidną przewagę w drodze rozwoju osobistego i duchowego nad siłami szatana.

    Jak wiadomo wiedza to potęga, a dzięki skalom mamy wiedzę na prawie wszystko poprzez kontakt z wyższą Jaźnią.

    To było by na tyle jeśli chodzi o przekazywaną przez człowieka Popko wiedzę.

    Przejdźmy teraz do samej postaci Popko i już nie jest tak różowo. O ile jego misja na ziemie jest bardzo szczytna to uważam, że gdzieś po drodze solidnie się zagubił… Tkwi bardzo głęboko w iluzji własnego Mistrzostwa budując w okół Swojej osoby autorytet nie poparty według Mnie solidnie prawdą.

    Zgadzam się z tym, że Popko nie jest pracownikiem po stronie sił ciemności (ponieważ pracuje z Jezusem i Aniołami i to jest fakt poparty Moimi kontaktami z górą) ale daleko mu do doskonałości prawdziwego duchowego Mistrza choć On sam uważa się za wielkiego Mistrza ;)

    Naprawdę daleko doszedł i kiedy już był tak bardzo wysoko siły zła skutecznie zwaliły go z tej drogi do bycia jak Jezus. Wiadomo ,że samego Jezusa kusił osobiście szatana , a co dopiero Popko by nie kusił:) ranga zła która chce go zwrócić przeciwko Nam ludziom jest naprawdę z wysokiej półki dlatego jego osobisty upadek będzie bolał nas wszystkich o ile Pan Popko nie obudzi się w porę założonej na Nim iluzji. To poważny sojusznik zmian na planecie i jeśli przeciągną go niczym Anakina Skywalera na ciemną stronę mocy wtedy nowy ciemny Popko niczym Darth Vader będzie solidną chłostą dla Polski.

    Ten proces według Mnie się zaczął kiedy to Popko zbudował Swoją ekipę uczniów i pomimo dobrych nauk, że w Sobie trzeba szukać Boga i samemu trzeba być Swoim Mistrzem uległ pokusie bycia Mistrzem dla innych ludzi przez co blokując ich rozwój i uzależniając od postaci Mistrza w Popko na zewnątrz , a nie w nich. Druga sprawa to zbytnia pazerność na pieniądze i dobra materialne dzięki czemu usługi Popko kosztują ile kosztują a On sam stosuje już wiele metod by coraz więcej kasy od Swoich uczniów brać i to regularnie. To wielki upadek i miejmy nadzieję ten Mistrz Popko obudzi się zanim ciemna strony mocy pochłonie go całkiem…

    Kiedy poznałem Popko był miłym człowiekiem pełnym miłości i wielce pragnącym nowego lepszego świata dla wszystkich ludzi. Teraz to inna postać pełna dziwnej agresji, dominacji nad ludźmi (swoimi uczniami), powoli staczająca się z wysokiego poziomu duchowego miłości na równie wysoki poziom duchowy ale po drugiej ciemnej stronie mocy….

    Gdzie więc został zwiedziony przez szatana i kiedy? Nie wiem ale wiem, że sam Popko i jego otumanieni uczniowie tego nie widzą prawie traktując swojego mistrza jak Boskiego awatara… Ten sam proces upadku spotkał Sai babe czy choćby Osho. I również jego uczniowie uznają ich za boskich awatarów nie widząc jak Oni i ich psuedo guru stoją w stagnacji a nie w rozwoju duchowym.

    także rozdzielajmy postać Popko dzisiaj od jego wiedzy która dalej jest i cały czas jest kierowana do nas Ludzi z ust Aniołów, Jezusa i wielkich prawdziwych Mistrzów duchowych którzy już wniebowstąpili.

    Korzystajmy z wiedzy Popko, z jego narzędzi a nawet z jego osobistej pomocy ale sami zachowując od Niego dystans nie dając się w pleść w jego gromadę owieczek. I to jest rozwiązanie aż do czasu kiedy nawróci się na drogę rozwoju, a kto wie może kiedyś zbliży się Popko do doskonałości Jezusa? Życzę mu tego z całego serca i każdemu z Was :)

  46. Rybka pisze:

    Chłopie , jednak te vdeoblogi otumaniły Cię do reszty , dzisiaj też miał byc koniec świata o godz. 18 ! ,

  47. Noni pisze:

    Powiem tak bo w temacie Popko siedzę też jakiś czas. Kiedy obejrzałem i zapoznałem się z jego wiedzą strasznie Mnie to wciągnęło bo około 90% już wcześniej przyjąłem za prawdę poprzez własne doświadczenia i naukę. Popko ma solidną wiedzę i wprowadził dużo dobrego co za darmo możesz się nauczyć w videoblogach czy na stronie. Książki nie wnoszą nic nowego kupiłem je wszystkie i w sumie wiem wszystko co tam jest. Głównie to w videoblogu można się sporo nauczyć sporo cennych rad jak zacząć co robić itd, jakie narzędzia masz na tej drodze.

    Ogólnie Popko ukrywa przed Nami coś na co się szykuje. Na prawdziwy kryzys, być może nawet 3 wojna światowa. Zebrał do tej pory spory środki by bezpiecznie działać w nadchodzących czasach ze swoją ekipą ludzi. To bardzo tajne informacje o ile mają rację nas obywateli Polski przed pozytywnymi zmianami czeka prawdziwa batalia i represje od wroga. NWO zostanie wprowadzone jednak upadnie, będzie wielka wojna.

    2012 to świt galaktycznego dnia. Świt jest zawsze czerwony, tym razem bardzo krwawy.

    Nie bez powodów porównuje się zmianę transformacje ziemi i ludzi do porodu dziecka. Podczas porodu jest dużo bólu i dużo krwi ale owoc jest wspaniały.

  48. Rybka pisze:

    Mogę tylko potwierdzić to co już zostało tu napisane poniżej na temat warsztatów w Gdyni , biedne owieczki siedzą wpatrzone w tego oszołoma z prawie rozdziawionymi paszczami i udają że cokolwiek rozumieją z tego co ten dziwny koleś wygaduje , nie którzy z kolei nie mogą powstrzymać się przed zaśnięciem ,ale wierzą w to co on mówi bo 330zł zapłacili , fabryka kasy dla niego i organizatorki – oszołomki. :)

  49. ErEf pisze:

    Czy ktoś może podzielić się informacją z warsztatów w Gdyni ?

  50. Ania pisze:

    trafilam na konsultacje, do Przemka, bardziej pytalam o innych ,nic nie podpowiadalam, wszytsko pasowalo wedlug tego co czulam, ze tak jest, poszly oczyszczenia, ludzie Ci maja jakby swieze podejscie,, druga szanse na pozytywne odczuwanie swiata, wczesniej nie bylo to mozliwe, ze wzgledu na ‚twardosc ktora znowu jak czulam pochodzila spoza nich. potem zaczelam rowijac temat skad takie moce tego Pana,, stad Popko,, i trafilam rowniez tu.
    nie bardzo mi sie wierzy w nieczystosc tych ludzi,, czuc od nich niebianskia moc,, inaczej tego nie okresle
    i az zszokowalam sie czytajac te negatywne opinie,, i nasunelo mi sie jedno:
    Czy uwazacie, ze uczestnicy tych kursow nie sprawdzali by Pana Popko i Przemka na tych skalach? skoro wszystkich mozna sprawdzic samemu, na pewno ludzi to robia z wlasnej ciekawosci, i wtedy na pewno rozeszla by sie szeroko opinia ze to oszust,,a juz na pewno warsztatowiczow by nie bylo:):) a sa.
    manipulant? ja z tego co na razie slucham to dowiaduje sie, ze Popko mowi ze sam masz dzialac, w sobie, znalezc Boga, wszedzie bije ten przekaz,,
    pozdrawiam i polecam :)

  51. zetjot pisze:

    Witaj Ozyrys
    Napotkalem twoj tekst dopiero teraz.Ale jak powiadają lepiej póżniej niż wcale.Otóż jestem po lekturze całego forum a zacząłem od komentarza Mikołaja.Otrzymałem namiary do Popko ponieważ sam mam problemy ze zdrowiem już od dłuższego czasu i zadne środki i stosowane metody do końca nie zadzialały. To jest padaczka z różnym nasileniem.Postanowilem skorzystać z uslug ZJP .weszlem na jego stronę i coś do końca mnie nie przekonało.Stwierdzenia że gośc ma największą na świecie siłę duchową i itp. no ale nić sama treść blogu wydawała się przekonywująca {wszystkiego nie mogłem przeczyać} Na szczęscie moi nauczyciele duchowi -+lamowie zawsze mówili o weryfikacji wiedzy, No i wlączyłem videoblog tego pana
    do tej pory nie moglem znależć opinii na forum dot.ZJP. a teraz wszystko już byl jasne ,miałem już do czynienia z takimi mistrzami ale na tyle bezczelnymi to jeszcze nie.AZ trudno mi sobie wyobrazić , ze znajdują się
    soby ktore chcą tych wypocin sluchać placąc ciężką forsę.Dziękuję ci za przejrzysty komentarz , myslę że oże pomuć wielu osobom beących na
    drodze.Wszystkiego Najlepszego I DUUUUUUŻOO ZDROWIA
    Zbyszek niestety : { z rzeszowa

  52. nanomitofon pisze:

    ja obejrzałem wszystkie części na jego videoblogu, świetny wypełniacz przy paleniu zielska, łach niesamowity (podobnie wróżbita Maciej), to było przeszło 25 godzin zdrowego śmiechu, przesłanie tego kolesia generalnie rzecz biorąc jest o tym żeby mieć jakiś cel w życiu, a to że przy okazji mówi o szarakach albo ludzi trzymanych w piwnicach tudzież pikselach w lcd’kach podłączanych to neta robiących za kamery szpiegowskie(?) stwarza taką groteske że z jednej strony idzie sie posraź ze śmiechu a z drugiej strony żal wielki za tych ludzi

    pozdro

  53. Oceniac zawsze mogę, tak jak i Pan ocenił mnie. ja tylko wyraziłem zdanie.

    Zawsze powtarzam, że oceniać można, ale nie osądzać. Ja oceniłem Pana Popko i tyle

    Nie wiem o co jego obrońcy się obruszają? Że śmiem jego majestat naruszać?

    Idźcie za nim dalej, szczęść Boże. Ja nie zabraniam. Ale nikt mi też nie zabroni się wypowiadać

  54. bezoceny pisze:

    Czasem dzieje się tak, że to co wydaje się nam „złe” po czasie okazuje się być dobre i odwrotnie. Mam nieodparte wrażenie, że cała ta dyskusja to jedno wielkie ocenianie. Panie Mikołaju – niewiele się Pan w życiu nauczył pomimo wielu lat nauki od „mądrych nauczycieli”. Ocenia Pan Popko, ocenia Pan siebie, ocenia Pan innych komentujących. Cały czas Pan walczy o RACJĘ. Po co Panu RACJA? Co Pan chce wszystkim udowodnić? Że jesteśmy głupcami i naiwniakami słuchając Popki, płacąc mu za jego usługi? A z jakiego powodu Pan to ocenia? Czyżby marzyła się Panu „władza posiadania RACJI”? Mówi Pan emocjami. Nawet nie umysłem, tylko emocjami o najniższych wibracjach. Każda osoba, która ocenia Popko czy innych „uzdrowicieli”, „ezoteryków”, „nauczucieli” itd. wpada w tę samą pułapkę. Bez względu na to czy jest to ocena pozytywna czy negatywna. A jak dobrze wiemy, emocje zaciemnają obraz i są wyrazem naszych przekonań. A przekonania – nigdy nie wiadomo w jaki sposób na nas i na innych zadziałają. Na Pana Mikołaja póki co działają negatywnie. I na nas wszystkich też. Bo… włączają negatywne emocje. Pozdrawiam świetliście, XXX

  55. Taka prawda pisze:

    Z Bractwa Białego Smoka?

  56. Ronin pisze:

    Jak bym miał pisać książkę o moim kontakcie z ZJPopko, zatytułowałbym ją tak „Rok zmarnowanego życia”. Zmarnowanego, ponieważ przez ten rok mogło się wydarzyć w moim życiu wiele, a wydarzyło się bardzo niewiele. Pamiętam, jak podczas tych nieszczęsnych warsztatów powiedział, że daje nam „dar” (albo jakoś podobnie to nazwał). Jeżeli przez rok z niego nie skorzystamy, odejdzie w niebyt (ten dar) i już nigdy nie powróci, a my stracimy wspaniałą szansę rozwoju osobistego. Cóż, ja poszedłem tam nauczyć się pracy z wahadłem, za wiele się nie nauczyłem, ale ten „dar” niestety otrzymałem. Dlaczego niestety? Bo to był stan kompletnego zamulenia duchowego, jakby ZJP narzucił mi na głowę jakąś brudną ścierkę deformującą percepcję rzeczywistości. Na szczęście jestem osobą dosyć silną, tak więc zakusy manipulacyjne pana ZJP spełzły na niczym, ale coś tam mi „nałożył”. W pełni odczułem to właśnie po roku, kiedy owa „szmata” zakrywająca moje widzenie nagle opadła. Ale w sumie dobrze się stało, bo dopiero teraz widzę jak piękne jest moje życie i otaczający mnie świat. To trwające rok „zaciemnienie” na coś się jednak przydało. Strach jednak pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć gdyby nieco głębiej zanurkował w nauki pana JPP… Nie polecam ani warsztatów, ani konsultacji, ani książek. Uważajcie, można sobie zrobić kuku, na rok albo może i dłużej.

  57. gierted pisze:

    Witam wszystkich! Zawitałem tutaj, ponieważ obejrzałem pana Popko na You Tube i przyznam szczerze, nieźle się ubawiłem. Po przeczytaniu tego co tu wypisujecie, moje doznania są jeszcze bardziej intensywne /mam tu na myśli przede wszystkim wypowiedzi zwolenników pana „astralnego”/. Choć nie muszę, ale posłużę się tutaj słowami samego pana Popko – ,,ludzie w co wy wierzycie?”, przecież takie teksty jak jakieś: wdrukowane kody, oprogramowanie, matryce świadomości, dotykanie energi, wibracje, ciemne siły – to są brednie chorego umysłu. Gość ma niezłą paronoję, bredzi coś o ludziach żyjących po 30 tys. lat, o jakichś innych gatunkach ludzi ponoć żyjących na naszej planecie /skąd on to wie? ma na to jakieś dowody? – nie! bo na urojenia nie ma dowodów/ wam obiecuje przedłużyć życie nie o kilka, ale o kilkadziesiąt lat – przecież to śmieszne! – a wy to wszystko łykacie! Pozatym stosuje taką samą demagogię jak Kościół, którego zresztą – to muszę przyznać, i słusznie krytykuje, radzi też, żeby nie kombinować za dużo rozumowo [...co dla zmysłów nie pojęte, niech dopełni wiara w nas...(kościelna pieśń katolicka)] ale przede wszystkim kierować się energią/mądrością wypływającą z serca – oczywiście wedle jego instrukcji, zmieniając przytym jakąś matrycę wdrukowaną niewiadomo gdzie? Wszystko to jest przeplatane Bogiem, Chrystusem, demonami i bliżej niezidentyfikowanymi ciemnymi siłami – a on zna sposób jak was przed tym wszystkim ochronić i odkręcić zakodowane w was szkodliwe zmiany/oczywiście za calkiem niezłą kasę/. Ludzie! Gość w całym tym swoim szaleństwie robi was poprostu w konia!
    Jeśli naprawdę w to wszystko wierzycie, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko złożyć wam – szczere i głębokie wyrazy współczucia!

  58. bogdan pisze:

    Januszu, przemawia przez Ciebie żal odrzucenia i zazdrość. Popatrz na treści jakie przekazuje Popko. Nie zazdrość mu. Ciężką pracą to wszystko osiągną. Namawiasz innych by nie bali się popełniać błędów, a Zbyszkowi odmawiasz. Myślisz, że od razu miał taki poziom świadomości jak obecnie? Nie, nie miał. Ciężką pracą pnie się w górę jak wielu z nas. Wiem jak zaczynał, bo od 30 lat poruszam się w świecie ezoteryki i duchowości, polskiej i zagranicznej. Na polskim rynku jest wiele miejsca dla wielu i dla Ciebie też, daj coś od siebie, zamiast umniejszać i dołować, by inni odnieśli jakąś korzyść. Wiedza, którą przekazuje Zbyszek jest dla wszystkich, jednak nie wszyscy ją zrozumieją. W nowym języku można powiedzieć, że brak jest odpowiednich u ludzi algorytmów do zrozumienia całej tej wiedzy. Proszę nie buduj barykad pomiędzy nim a tymi, którzy też szukają jak Ty kiedyś. Niepotrzebnie robisz z niego jakieś bóstwo bez wad. Przecież tak samo zaczynał jak Ty czy ja. Wiedz też, że nie jest on tu sam.

  59. charcz pisze:

    Właśnie powiedzcie mi bo ten pan opanował jednego z członków mojej rodziny, moją matkę i ciągnie od niej sporo kasy. W jaki sposób można uwolnić osobę z pod wpływu tej demonicznej sekty finansowej? Donieść na niego do skarbówki że nie płaci podatków ze swojej działalności? Przeglądam internet i szukam osób poszkodowanych przez tego człowieka, pekulityk@gazeta.pl jeśli ktoś z was został poszkodowany piszcie w grupie siła pogonimy tego gościa.

  60. Janusz pisze:

    Przynajmniej jeden wpis jest tu umieszczony przez Popko. Znam dość dobrze i Popko i jego poplecznika Przemka. Z Przemkiem siedziałem w więzieniu ja byłem tam za napad z bronią a on za przywłaszczenie mienia znacznej wartości…To on namówił mnie do tego abym uczęszczał na warsztaty podobnie jak autorowi artykułu on mówił mi cudne rzeczy. Powiedział mi nawet że będę budowniczym co potem się stało ale nie będę tu się rozpisywał o całej historii. Ważne jest to że byłem prawą ręką Popki i jednym z najszybciej rozwijających się. Nawet Przemek w pewnym momencie był daleko w tyle. Aż przyszedł moment gdzie zauważyłem że coś jest nie tak… dużo by o tym pisać. Kiedy oficjalnie sprzeciwiłem się i zacząłem krytykować postępowanie Popki oraz w prywatnych rozmowach z Przemkiem Przemka nagle ogłoszono mnie demonem o niespotykanej jak dotąd sile i zdolnościach. Wymyślano i kombinowano różne historyjki na mój temat. Po pewnym czasie ustalili Popko z Przemkiem i resztą grupy ( bo musicie wiedzieć, że Ci dwaj to tylko część grupy. Choć Popko jest wodzem to jest jeszcze kilku innych) jedną wersje gdzie ja naciągałem ludzi i wyzyskiwałem pieniądze od nich i że przeze mnie umierali ludzie których on leczył. ( Tak, tak umierali ludzie których on leczył) kiedyś o tym pisałem na jego stronie ale bardzo szybko zostały usunięte moje wpisy. Podoba mi się Twój artykuł uważam, że jak najbardziej wyraziłeś tylko swoją opinie. To czy ktoś odbierze Twoją wypowiedź jako atak, czy ocenę itp. zależy od jego poczucia własnej wartości i kilku jeszcze rzeczy ale dużo by o tym mówić. Moi drodzy nie wiem czy wiecie ale Popko jest człowiekiem chorym na schizofrenie paranoidalną i leczył się jakiś czas na nią. Dla mnie to człowiek który między słowem a czynem ma wielką przepaść chyba że dotyczy to gróźb tutaj ta rozbieżność znika,ale to pozostawiam indywidualnej ocenie… Kiedyś ktoś powiedział mi >>>jeśli czegoś szukasz to wytęż słuch, otwórz oczy, wyciągnij rękę bo zazwyczaj to właśnie tam jest… <<< kiedyś byłem poszukiwaczem… Prawda istnieje a kłamstwo trzeba wymyślić… i tak na koniec słuchajcie siebie w sobie i nie bójcie się popełniać błędów ,, hmmm ale czy istnieje coś takiego jak błąd…?" Pozdrawiam i życzę odwagi…

  61. Sabrina pisze:

    Do Szefa. Trudno jest mnie nazwać naiwną, gdy opieram się głównie na swojej wiedzy (intuicji). Nie potrzebni mi są wątpliwi autorytety, typu Popko, gdyż moim autorytetem jest sam Bóg, to od Niego czerpię wiedzę. Źródło wiedzy jest w nas samych!!!!Ja to źródło próbuję uaktywniać. Udaje mi się tego dokonać z większym lub mniejszym skutkiem. Różnie z tym bywa. Jeśli chodzi o pana Popko to intuicja mi podpowiada – „to jest manipulant”.

  62. W takim razie wg tych kryteriów ja nie poczułem mocy u tego Pana… ale jak kto poczuł – powodzenia. Naprawdę – ja tylko wyraziłem mój pogląd i tyle. do niczego nie namawiam ani nie zmuszam – staram się jedynie zachęcić do samodzielnej analizy i myślenia. A co do krytykowania i działania – no ja akurat staram się robić dość dużo, myślę też że miałem prawo ocenić pod tym kątem Pana Zbyszka i jego ekipe, bo nieco już osób z tego środowiska poznałem i sam co nieco zrobiłem. Na moje oko taka jest jego ocena, a jestem wrazliwy na robienie interesu na ludzkiej naiwności. Nie chodzi o same pieniądze, ale o to co w zamian za nie się oferuje. Ale nie będe powtórnie wałkował tematu – jest on dla mnie już od dawna zakończony. Pozdro

  63. szefu pisze:

    aaa i co do kosztów, to sorry ale jeśli poszukuję wiedzy to nie ineteresuje mnie krzesło, fajny katalog, prelegenci, ulotki, catering, (miałem tego full na studiach i dziękuję bardzo za wciskanie kitu) interesuje mnie moc która jest we mnie, która trzeba odkryć, to jest warte swej ceny tylko tutaj trzeba baaardzo dużo duchowej pracy a wręcz walki by to odczuć, ksiązki tego nie dają, amerykanie ruscy czy niemcy juz dawno to robią sztucznie czas byśmy my to mogli zrobić sami, dlatego proszę was by szerzyc ideę samorozwoju duchowego nie ważnr czy forma wam sie podoba czy nie, ale by pomóc ludziom sie obudzić w sobie…. bo chyba każdemu powinno na tym zależeć, tylko czy jesteśmy juz na tyle rozwinięci duchowo by to zrobić?? By razem zmieniac swiat??/ to jest odpowiedz której powinniście poszukać, krytykować może każdy tylko co robi innego by pomóc innym….

  64. szefu pisze:

    za to Ty nie jestes naiwna, bo przeciez masz łącznośc z Bogiem i jak sie pomylisz wżyciu to on cie ukierunkuje?? Musiałem sie odezwać bo naiwnym nie jestem, ale jeśli masz otwarte widzenie, może słyszenie to wiesz o czym mówie a jeśli nie to prosze nie kwestionuj czegos czego chcesz sie nauczyć z innych przekazów, bo nie możesz byc pewna że akurat Ty masz racje. Ja Cie nie przekonuje bys chodziła do Zbyszka, ale jeśli chodzi poznanie swiata to innym jest ta wiedza potrzebna moze Tobie nie więc szacunek……

  65. bogdan pisze:

    Niezła reklama. Myślę, że już nadszedł czas by szukający duchowych wskazówek i duchowej mocy ludzie mogli już w szerszej skali usłyszeć o Zbyszku Popko i samodzielnie zdecydować, czy jest to wiedza przeznaczona dla nich czy nie. Podoba mi się eleganckie stanowisko autorów projektu Camelot, którego ideą jest odkrywanie ukrytej wiedzy, przedstawianie ciekawych ludzi, idei, faktów pozostawiając ocenę samym zainteresowanym. Taka postawa nie generuje interakcji i oburzenia. Nie trzeba się wtedy tłumaczyć i polemizować, by utrzymać swoją pozycję światopoglądową. Wiadomo, że pieniążki i duchowość nie idą w parze i na tym polu jest wiele nieporozumień wynikłych z przejętych wzorców, przekonań, czy statusu społecznego. Jak się dołoży do tego niesprawiedliwość światowego systemu utrzymującego ludzi w biedzie i dezinformacji nie wygląda to wesoło. Dla mnie i wielu innych ludzi jest tu wiedza i narzędzia, których próżno szukać poza granicami naszego kraju. Cenię ją sobie bardzo, na równi z wiedzą przekazywaną przez Panią Rajską, Janusza Zagórskiego, Wintera, Harameina, Matrixa, czy radio bez cenzury. Temat jak najbardziej na czasie. Pozwoli zrewidować stanowiska poglądowe u wielu ludzi.

  66. Dodałbym tylko, że same pieniądze nie są niczym złym, ani opłata za nauki czy warsztaty. Ale niech one będą, niech coś dają ludziom i będą adekwatne do poniesionej pracy i kosztów! A takie warsztaty jak on zrobił w Poznaniu – ja mógłbym zrobić z kosztem za ok 10 zlotych od łebka od zaraz. Koszty i przygotowanie niemal żadne, a jednak chce 350 złotych za kurs trwający kilka godzin z którego nic prócz płynących słów nie wynika…

    Gdy organizowałem sympozjum bilet dla porównania kosztował w Poznaniu 40 zł – za to była w pełni profersjonalna sala, wygodne krzesła, 7 prelegentów ciekawych, ciekawe prezentacje i masa wiedzy w ciągu 8 godzin… Koszty były, nie mówię, zarobiłem nieco na tym, ale tyle ile pracy to kosztowąło – niech każdy spóbuje coś takiego zrobić. Więc nie o samą kasę tu chodzi, ale o to, za co się ją bierze i co za nią oferuje. dla mnie koleś nic się nie wysila. Zebrał kasę, pogadał, sprzedał pare ksiażek i innych pierdół i tyle pamiętam z jego warsztatów. Naprawdę nic więcej. I wcale nie piszę tego ze złości czy coś. mam to gdzieś,. Zwyczajnie napisałem jak to widziałem i nie zamierzam dlużej się tym tematem ani Panem Popko zajmować

  67. Sabrina pisze:

    Szefu, człowiek uduchowiony nie potrzebuje nauczycieli. Nauczycielem każdy powinien być dla siebie sam. Uważanie kogoś za swego nauczyciela jest jakimś nieporozumieniem, od kogoś można czerpać jedynie inspiracje i koniec na tym. Dodam, że prawdziwy nauczyciel nie bierze od uczniów pieniędzy (chyba, że opłatę symboliczną). Ja obejrzałam ten jego videoblog, a tematyką ezoteryczną interesuję się o długich lat i muszę stwierdzić, że gość niczego nowego nie wnosi. Do tego tą wiedzę używa do manipulowania naiwnymi – bez urazy- Tobie podobnymi.

  68. Otwarcie serce na miłość za 350 złotych w prywatnym domku…:)( Kocham Was – przychodźcie do mnie i płaćcie!:)

    A tera na poważnie – ludzie – ja was do niczedgo nie przekonuje – jesli dla was to jest istota uduchowiona i wartościowa – gratulacje! Czerpcie z jego wiedzy i idźcie w stronę miasta Oriin – , cokolwiek to jest… Pozdrawiam.

  69. Ja się nikogo nie czepiam. Znam wielu wspaniałych ludzi uduchowionych. ja zwyczajnie nie lubię oszukiwania ludzi. I tyle. – Chcesz – kochaj Pana Popko. Kto tu sieje złą energię. Mam prawdo do własnego zdania, ty do swojego. każdy jest wygrany. Pozdrawiam

  70. szefu pisze:

    zadałbym pare pytan do videobblogu i zobaczył jak słuchałes i ile oglądałeś, agresywny powiadasz?? A jak zaciekawić ludzi podczas całego dnia wykładów, jak przekazac wiadomości które są naprawdę ważne?? To nie jest weekend w SPA to walka o siebie i kąpieli z babelkami nie ma za każdym razem. Znawcy energetyki jak jeden, do kina bilet 50 zł, obiad w dobrej restauracji 120zł , tak wiele wiedzy za drogo. Oczywiście jak każdy z was niewiel włożył w samego siebie, byłeś na wachadełkowaniu? na spotkaniach? NIE a tam jest wspólne działanie. Nie cierpie jak piszecie wiedząc tak niewiele, osadzacie ludzi nie chcąc ich tak naprawde poznać, mmoże gdyby Góra otwarła wam widzenie albo tylko słyszenie zmienilibyście zdanie…. Szukacie prawdy informacji, to szukajcie i super, ale nie powinno się oczerniać ludzi nie chcąc tak naprawdę zagłębić się w całość, bo własnie innym blokujecie teraz droge do samego siebie, bo własnie w tej chwili przeczytała to osoba która sie zniecheci i odsunie prace nad sobą…. Otwarte serce miłośc to także odpowiedzialność za siebie i za innych pragne to Wam przypomnieć.

  71. szefu pisze:

    Jak napisaliście kierujecie się umysłem i rozumem, czyli programami wtopionymi w wasz mózg od dzieciństwa, krytykować każdy może, takie jego prawo, tylko tutaj już znajdują się pomówienia i nie prawda. Autor szedł juz z zamiarem „bicia piany” od początku i ma go aż do teraz (dlatego porównywanie odczytów), poszedł na warsztaty bo myślał ż będzie jak w kościele (ja to zrobie za ciebie wystarczy zapłacić) ale nic z tego. I tutaj się zaczynają wasze problemy, nikt tu was nie bedzie głaskał po głowie prócz istot które potrzebują waszej duszy po śmierci powtarzam NIKT. Jestem ciekaw kto tak naprawdę obejżał cały VIDEOBLOG jest tego około 26 godzin?? Pewnie nikt z Was tylko który sie przyzna?? ja nie obejrzałem całego ale nie pisze na jakims tam blogu takich pomówień, nie rozumiecie całości bo jesteście na tyle leniwi że nie oglądacie czegoś o czym pózniej dyskutujecie, prawda jest taka kto uważnie odsłucha wideoblog to nawet jesgo zmanipulowany umysł wiec co robić. MNie nie interesuje wasze zdanie, ale jeśli macie takie super kontakty z swoim duchowym przyjacielem, z Bogiem to dlaczego nie uczycie innych??? Informacje od Zbyszka nie są dla wszystkich, nie każdy ma być zbawicielem własnego JA własnej duszy, mamy być szczęsliwi, ale widząc w jakie energie musiałem wejśc by napisać parę słow to wiem również iż jest to Twoja pożywka potrzebujesz tej piany bo inaczej byś umarł. Ty nie zadajesz pytania tylko juz stworzyłeś sobie pewna wizje, mając 100% pewnosci że masz racje, tylko tak ci podpowiem, masz już trochę lat, śniłeś nie raz, ile razy byłes PEWNY że się obudziełeś, ale okazało się że nic z tego śnisz dalej… Sny to coś naprawdę pięknego i poblokowanego bo człowiek mógłby zbyt wiele więc wyciągnij wnioski i zanim zaczniesz kogos oczerniać to pomyśl ile złego możesz wyrzadzić. Energii sie czepiasz bo ich nie widać ale nic nie robisz zeby je zobaczyć…..

  72. Patryk pisze:

    Odnośnie odczytów.Ale dlaczego nie mogły się różnić?Dzisiaj siedzę uchachany i pełen miłości, a jutro ktoś zakosi mi samochód i jeśli nie jestem w swojej postawie trwały wkurzę się i odczyty mojej energetyki będą inne.Czy nie może być tak , że w momencie odczytu na warsztatach byłeś rozczarowany i wkurzony?

  73. ozyrys_2011 pisze:

    Na ten tekst natrafiłem dopiero??dzisiaj-pewnie tak miało sie stać.Opowiem coś:były ogromne problemy-zdrowotne ,na pograniczu smierci,doszły problemy w domu,trafiłem do Popko-pomógł,był to styczeń 2007 roku,powiedział wiele i wiele później zostało pozytywnie zweryfikowane przez czas,ale czas spowodował mój rozwój,a co za tym idzie wiedzę i kontakty.W tzw.międzyczasie po paru spotkaniach -przestałem mieć „mozliwość”kontaktu z nim,ciągle „coś „stawało „na drodze”,az do całkowitego zaniechania nawet prób .Spotkałem jak wspomniałem wcześniej kilka bardzo ciekawych osób-nie znających sie nawzajem ,a mających zdolnosci widzenia.Nie wspominając żadnej z nich o wiadomościach z innych źródeł poprosiłem o weryfikację Pana Popko-szczerze mówiąc -chciałem wiedzieć ,że jest The Best,jakież było moje zdziwienie,jak najpierw od jednej ,a pare miesięcy późnie- od drugiej osoby-zaznaczam zupełnie nie wiedzą o swoim istnieniu-dowiedziałem się ,że tam są ogromnie ciemne podłączenia,że nawet nie powinno się z nim spotykać .
    No więc byłem trochę w kropce,ale dowiedziałem się ,co później również sobie potwierdziłem ,iż na początku drogi -pare lat temu-owszem było OK,ale niestety rozwój duchowy pociaga za siba wielką odpowiedzialność .I jężeli nie ochronimy sie należycie ,to po drodze przejma nas „siły ciemnosci”i nietety tak sie stało w jego przypadku.Znam równiez jego uczniów-nie podoba mi sie ich zachowanie ,ale to już moja bardzo osobista opinia,sądzę jednak ,że nie myle sie w tym wypadku.Książki mam wszystkie 4,(może jest ich więcej ,ale przestałem sie tym interesować), na poczatku zachłystnąłem się ich treścią ,dlatego dałem jedna z nich do przeczytania znajomemu,który …i tu ciekawostka -nigdy w swoich opiniach się nie pomylił!! On mnie zdruzgotał,mówiąc:”wypociny naćpanego grafomana”-czas pokazał,że miał rację .Język jakim się posługuje Popko niestety nie należy do wybitnej polszczyzny,a wiele z zawarte j treści – jakoś -nie bardzo.Również cennik jest nie do zaakceptowania w Polskich warunkach i …tyle.Podsuma :było dobrze ,ale się zbyło…

  74. Sabrina pisze:

    Moim zdaniem, gościu ma wiedzę i wykorzystuje ją w sposób inteligenty do manipulowania osobami naiwnymi. Naprawdę aż tak ciężko to dostrzec?

  75. Dobre intencje są piekłem wybrukowane… Mnie nie obchodzi kto ma jaką ocenę Pana Popko. Jak dla mnie to ściema w wielkim wydaniu. OK ma wiedzę i wiele wie. Ale duchowość to coś więcej. Każdy ma prawo do własnej opinii – proszę miejcie swoją, ja swoją wyraziłem. Dla mnie gostek na którego pokazach mięcho zwierząt jest podawane niczym normalna rzecz oraz poziom traktowania ludzi – nie kojarzy się z najwyższych lotów duchowością najoględniej mówićl. A napisałem to, ponieważ sam miałem o nim dobre zdanie. Poszedłem tam w wielkiej nadziei, że czegoś on mnie nauczy skoro to warsztaty. Nauczył, jak się robi bizsnes z naiwnych. Niestety realia były takie jak opisałem.

  76. carlos pisze:

    „… Facet nie tylko, że rzuca jakieś dziwnej treści żarty o piciu piwa, jako sposobie na relaks, o chodzeniu do domów publicznych ku swej uciesze … ”

    co do tego fragmentu – co konkretnie powiedział o chodzeniu do domów publicznych? bo nie wydaje mi się żeby tak to sformułował, a może tak tylko to ująłeś?

    co do części komentarza „… A jak kto woli mięsożerno-piwsko pijącego Popko jako przewodnika duchowego… ” to Popko mówił ze je mięso? nie wiem czy je, ale słyszałem ze jest temu przeciwny.

    Co do sposobu przyjęcia ludzi na warsztacie (brak powitania, kontakt z ludźmi) to mam podobne doświadczenia z konsultacji – może po prostu tak ma.
    Cena fakt jakby nie patrzeć za 1 dzień i kilka godzin dość wysoka – czytałem ze kiedyś były 2 czy 3 dni i chyba w podobnej cenie, ale po udostępnieniu materiałów na swojej stronie skrócił czas trwania warsztatów.
    Co do konsultacji i rożnego rodzaju działań energetycznych – jeśli wykonuje je skutecznie i jest tak jak mówi, to cena nie jest wysoka bodajże od 50 do 100zl a bylem raz u gościa co za takie działania chciał 7000zl lub 9000zl – i ceny te z tego co słyszałem to nie odosobniony przypadek.

    Napisałeś tez „… Obok siedziała jego prawa ręka – Przemek – i pewnie uświadomił sobie, że teraz wyjdzie na jaw prawda. Bo otóż Pan Popko traktując mnie jak zwykłego młodego chłopka roztropka podał mi zupełnie co innego, niż Przemek – słabe wyniki, słabe pomiary, wiele pracy przede mną itp. Całkiem odwrotne wyniki niż na konsultacjach. Już było wiadomo, z czym mamy do czynienia. …”
    Przyjąłeś tu tylko wersje, ze Popko to oszust, ale równie dobrze mogło tak być, ze to Przemek wcześniej źle 0dczytal , albo jeszcze coś innego, np. jak ktoś na forum tutaj pisał „Nie wiem dlaczego dostałeś dwa sprzeczne odczyty. Czy naprowadziłeś umysł Przemka i nie umiał tego dostrzec, czy coś innego. Ja uważam, że sytuacja może mieć drugie dno z czym się już kilka razy spotkałem. Kilka razy otrzymałem sprzeczne odczyty, co później mi wyjaśniono. Nie chce tutaj tego tłumaczyć, ale wiem, że dużo zależy od osoby pytającej i od tego co dokładnie ma w zamyśle. …”.

    Zapytałeś na tych wykładach zważywszy, ze byli obaj dlaczego tak rozbieżne wyniki? A i czy zwróciłeś uwagę dlaczego nie było zajęć praktycznych?

    Wiedzy która przekazuje Popko nie mogę ocenić inaczej jak tylko przez pryzmat własnych doświadczeń, wiedzy, może i intuicji, i moim zdaniem ma to ręce i nogi, choć sposób przekazania tej wiedzy jeśli chodzi o kontakt bezpośredni nie jest zbyt dobry.
    A choć nie wszystkie informacje podawane przez Popko mogę przyjąć bezkrytycznie to uważam ze ma dobre intencje.

    Pozdrawiam

  77. obserwator pisze:

    na stronę Pana Popko wchodze czasami od około 2 lat. Przeczytałem nawet jego 2 książki – dość ciekawe choc podobne juz czytałem. Sam Pan Popko też mnie do siebie nie przekonał po obejrzeniu jego videoblogu – nie pasował mi do człowieka, który chce uświadamiać innych ,pomagac im w oświeceniu ,dażeniu do prawdy, był zbyt agresywny. Do tego te opłaty, zawsze wydawało mi sie ,że dla takich ludzi jest to rodzaj bardziej powołania i opłaty powinny byc raczej symboliczne a zapłatą główną powinna być radość z przybycia wielu chętnych do nauki i uswiadomienia.
    Powższy opis samych „warsztatów” jeszcze bardziej swiadczy na niekożyść Pana Popko, żadnych materiałów, żadnych ćwiczen pokazowych,żadnego wpółdziałania ze sobą słuchaczy i mówcy. To nie tak się powinno robić i nie za takie pieniądze. Wydaje mi się że Pan Popko może na początku miał dobre chęci ale w końcu „ciemna strona” czyli chęć posiadania go zwyciężyła i przestawił się na zysk zamiast rzeczywiste uswiadamianie ludzi szukających prawdziwego nauczyciela.

  78. skrzat pisze:

    Ocena i stwierdzenie faktu to dwa różne tematy. Kiedy powiesz „to co mówisz jest głupie” stwierdzając fakt, nie oceniasz, ale ocenisz kiedy powiesz „jesteś głupi, bo mówisz to i to …”. Przykleiłeś komuś nalepkę, dałeś jemu energie głupiego.

    Nie pisałbym tu, ale staje się to dość jednostronne głównie poprzez ocenę na podstawie niewłasnych i niepełnych doświadczeń.

    Bywam na warsztatach Popki i z początku miałem problem z autoryzowaniem Zbyszka. Z czasem to dostrzegłem po czym przyjrzałem się sobie i swojemu podejściu. To jak reaguje gdy ktoś coś o nim mówi, co ja myślę o nim i o owych warsztatach itp. Czysta obserwacja bez osądu. Faktem jest, że nie było łatwo ;) Dużo ludzi tam uczęszczających jest zaprogramowanych. Popko nie programuje, bo prawie w ogóle nie żyje relacjami ludzkimi(co opisałeś). Nie interesuje jego czy zrobisz tak czy siak… to twoja decyzja, on daje narzędzia, a prace sam wykonujesz. Jego podejście zmieni tylko twoje poczucie, a nie Ciebie(myśl nie energetykę). Ludzie głównie programują się sami autoryzowaniem jego narzędzi. Bardzo dużo z tego co „mówi, głosi, prawi” można znaleźć w książkach u innych autorów, ale mało który omawia subtelne wymiary energetyczne i o tym jak bezpiecznie w nie ingerować. Póki co spotkałem się z Łazariewem i Popką.

    Prawda jest w nas … Zagórski, Popko, Osho, Łazariew, Jezus, Mama, Tata – KAŻDY jest drogowskazem na NASZEJ indywidualnej drodze do prawdy. Droga do otwartego serca nie zawsze jest łatwa i nie jeden na tej drodze się gubi … Jednemu pomoże Popko innemu pomożesz Ty.

    Nie wiem dlaczego dostałeś dwa sprzeczne odczyty. Czy naprowadziłeś umysł Przemka i nie umiał tego dostrzec, czy coś innego. Ja uważam, że sytuacja może mieć drugie dno z czym się już kilka razy spotkałem. Kilka razy otrzymałem sprzeczne odczyty, co później mi wyjaśniono. Nie chce tutaj tego tłumaczyć, ale wiem, że dużo zależy od osoby pytającej i od tego co dokładnie ma w zamyśle.
    Wracając do odczytów … gdy sam zaczynasz sprawdzać wraz ze znajomymi, ile średnio przez ciebie przemawia umysł, świadomość. W ilu % żyjesz prawem duchowym a ile prawem moralnym … Jakie masz relacje z najbliższymi i jacy oni są względem ciebie … np. ja się dzisiaj dowiedziałem, że w kontaktach z kobietami włączają mi się emocje średnio w 30% do 50% … czas zakasać rękawy, obserwować i pracować ;) To są narzędzia … TYLKO NARZĘDZIA. To czym będziesz pracował zależy od Ciebie ;)
    Ja się dzięki temu co przekazuje Popek wiele się nauczyłem, a skale to tylko miły dodatek.

    Mikołaju jak możesz to zrelacjonuj jak wyglądała modlitwa podczas warsztatów, bo o ingerencji w energetykę nic nie wspomniałeś, a osobiście uważam, że u Zbyszka to jest czymś jego wyróżniającym. Nic nie wspomniałeś o mieście Orin, które opisuje w videoblogu. To tam indywidualnie budzi się otwartość serca w tzw. świątyni serca. Przy energii Ducha Świętego, Jezusa, Źródła Życia, Matki Boskiej itp. … To jest indywidualne, bo indywidualne posiadamy przestrzenie własnych serc i czegoś innego potrzebujemy(te energie, które opisałem one w nas są zawarte, a czy będziemy mieli z nimi kontakt zależy nakierowanie naszej świadomości). Ja wchodząc w modlitwę proszę mojego opiekuna o przewodnictwo. On wie lepiej co w tych sferach na daną chwilę będzie dla mnie lepsze ;) Po takiej modlitwie gdzie jest prowadzona twoja świadomość jesteś napełniony, nakierowany, gotowy do dalszych doświadczeń. Później dzięki skalą możesz zweryfikować to co widziałeś i doszukać się tego co się tobie nie utrwaliło. Np. W ilu % to co widziałem jest poprawnie interpretowane itp, itd. Obrazy, sceny, książki, osoby, które „coś” tłumaczą +- takie są to doświadczenia. Po wykształceniu zmysłów mistycznych staje się coraz głębiej.

    Na dzisiaj ende … mam nadzieje na miłą polemikę ;)

    Pozdrawiam ;)

    „Niewielu wie, że ledwie w 20% tworzymy rzeczywistość potęgą myśli i siłą mięśni, że aż w 80% nasz sukces zależy od energetyki”

  79. Zofia pisze:

    Przede wszystkim uczmy sie zycia z wlasnych doswiadczen. Jesli nie uwolnimy swego umyslu z dualistycznego myslenia to bedziemy wlasnie przyciagac takie sytuacje. i takich nauczycieli.BADZMY MISTRZAMI SWEGO ZYCIA!!!

  80. A tam w nawiasie – w programach Janusza stosunkowo rzadko bywałem a od dawna juz nie ma mnie tam – skąd więc to porzucenie programu???

    A jak kto woli mięsożerno-piwsko pijącego Popko jako przewodnika duchowego co jest niczym Rydzyk tylko taki drugi biegun – jego sprawa. Bizses is bizsnes – trza z czegoś żyć i Pan Popko znalazł na to niezły sposób dzięki ludziom naiwnym właśnie

  81. plejady12 pisze:

    zgadzam sie z PIOTREM :),chociaz Janusza Zagórskiego także ogladam,pozdrawiam wszystkich!!

  82. Sabrina pisze:

    Moim zdaniem, Mikołaj tam się znalazł, po to aby ostrzec innych przed takimi manipulantami. A zatem nie był to przypadek. Dusza Mikołaja z pewnością wiedziała co robi:-) . Mikołaj dotknął tej „energii”, zagłębił się w sobie i znalazł odpowiedź na pytanie: ‚ czym ta „energia” jest’. (Odpowiedź na to pytanie zawarł w powyższym artykule).

  83. terefere. Takie tam gadanie/pisanie. dotknąłem energii – tak – energii oszustwa. Tyle w temacie

  84. NicTo pisze:

    Nic nie musiał robić :) Większość roboty sam musisz ze sobą wykonać. Wystarczy, że dotknąłeś tej energii. Jak sądzisz ? To przypadek był ? Najpier Poznań – Przemek – potem Popko. Może dusza lepiej wiedziała co robi, niż Twoja „logiczna” świadomość. Gdyby miało Cię tam nie być, to byś tam nie był. Proste ? Poszukaj w sobie, może coś znajdziesz. Miłej podróży do siebie :)

  85. Każdy niech uważa wedle siebie. po to mamy rozum i intuicje. Pozdrawiam gorąco!

  86. Piotr pisze:

    Mikołaju
    Kiedyś bardzo lubiłem programy Janusza Zagórskiego – mimo iż posługiwał sie słowotokiem w znacznie większym stopniu niż Z.J. POPKO z tym, że w odróżnieniu od tegoż Pana nie miał do przekazania tylu przekonujących mnie treści. Jednak gdy zaniemógł i zacząłeś go wówczas skutecznie zastepować swoimi felietonami – stało sie to dla mnie nie do zniesienia, więc zrezygnowałem z ogladania tych programów. Tak więc jak widzisz każdy ma prawo dobierać sobie treści jemu odpowiadające, a z ocenami ……to różnie bywa. Ale prawde mówiąc, gdyby nie ocenianie innych – nie miałbys wiele do powiedzenia.
    Pozdrawiam Cię i życzę takiej wiedzy w Twojej dziedzinie jaką ma Pan POPKO.

  87. Kamil pisze:

    A mówi,że za warsztaty bierze parę złotych ok.20…Oglądałem jego blogi i nie powiem zaciekawiły mnie,jednak wraz z końcem oglądania pojawiło się wiele wątpliwości.Potem zadałem kilka pytań w księdze gości na jego stronie i od razu odezwał się tabun wyznawców pana Popko powtarzając swoje mantry.Jakakolwiek dyskusja nie była możliwa.

  88. Angelika pisze:

    U mnie od razu odezwała się intuicja (i rozum też), że z pan Popko to manipulant. Wystarczyło mi obejrzenie jednego materiału z jego udziałem. Co prawda zgadzałam się z jego poglądami na temat KK, ale to wszystko w temacie. Od razu spostrzegłam, że gość posiada dużą wiedzę ezoteryczną i ją po prostu wykorzystuje do własnych egoistycznych celów. A jeszcze jak się dowiedziałam, że on tą wiedzę rzekomo posiadł od Białego Bractwa, to było już dla mnie jasne, że to jakiś sekciarz. Pan Popko za nic nie wzbudził mojego zaufania. Skojarzył mi się z cwaniakiem, i to niezłym.

  89. Divi pisze:

    Ten koleś od początku mi nie podchodził, teraz wiedzę, że moja intuicja coś mi słusznie podpowiadała gdy przeglądałem z nim materiały, manipulacji dużo konkretnej wiedzy niewiele!

  90. hunter22 pisze:

    Ok, rozumiem, tylko ja napisałem swoją opinie na ten temat.

  91. Ten tekst ma tylko jeden cel – podzielenie się moją opinią i tyle. Nie dorabiajmy do tego ideologii ok?

    Ja tak oceniłem tego pana Popko, bo zwyczajnie mnie rozczarował i tyle

    Ktoś uważa inaczej? Szczęść Boże:)

  92. hunter22 pisze:

    Ja dodam, że nie należy podchodzić do niczego logicznie, bo to ograniczony sposób, a uczuciowo, a dokładniej sercem, bo ono nas nie okłamie, nie oszuka, a zawsze prawdę powie.
    Ja bym radził przemyślenie tego tekstu, bo ten tekst przypomina mi pewnych indygo, którzy podobnie opisywali byle kogo, nawet swych kolegów, w określony sposób.
    A nie tak ma to iść, trzeba więcej niż miłość, lecz ta prawdziwa miłość bezwarunkowa, a z nią wyrozumiałość, akceptację, tolerancję, zrozumienie, współczucie, litość, przebaczenie, itd, itp…
    Każdy przekazuje coś z prawdy, a nie tylko kłamstwa, trzeba tylko umieć odróżniać prawdę od kłamstwa, czyli plew.

  93. alijaa pisze:

    Mikołaj ten tekst trzeba szerzyć gdzie się da!

  94. Zimny144k pisze:

    Popko Debunked ! Dobra robota ! :D

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s